Dodaj do ulubionych

To nie błaha sprawa

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 17:55
Dodaj cokolwiek do tego wątku . Pomożesz nie tym może w nędzy , ale
tym co mogą stracić . Nawet jeśli tylko czujesz ,że nie paplam
głupot , a nie masz czasu ,by się wgryźć w temat.

To o naszej bankowości z mojej i twojej strony-klienta.
Bankowość powinna być przecyzyjna . To przecież
liczenie pieniędzy . Niech spojrzę na to z punktu widzenia klienta .
Jako klient mam wiele narzędzi do porównania kredytów - tzw.
kalkulatory kredytowe . Weź taki jeden kalkulator i sprawdź np.
koszt kredytu na 360 miesięcy na 9,57% przy inflacji 10% .
Co Ci wyjdzie . Koszt kredytu ponad 200% . A ty faktycznie
bierzesz ten kredyt za darmo! ( wyjaśnię zaraz dlaczego na nim
nie zarabiasz-przecież 9,57᝺ ) , bo spłacasz wartość pieniądza
pożyczonego co do grosza i bank na tym nie zarobi .
Dziwi Cię dlaczego 9,57 % kredytu zeruje koszty kredytu przy
inflacji 10% .Powinien to być kredyt na 10% a nie 9,57% .
Cóż przy wyższej inflacji ta różnia jest relatywnie jeszcze większa .
Wynika to z algorytmu przejścia z procentu w skali rocznej do
procentu w skali miesięcznej w bankach ( w tym przypadku ten
procent w skali miesięcznej wynosi 9,57/12=0,798 ) . Stosując
konsekwentnie ten algorytm do lokat możemy uzyskać dziwne
wyniki .Np. lokata miesięczna na 12% z odsetkami dopsywanymi
do lokaty przynosi zysk roczny wyższy od lokaty rocznej na 12,3% .
To jest dziwne , nieprawdaż .
Jak już czepiłem się tych kredytów to ciągnę dalej . Mając narzędzia
do porównań kredytów , owszem możemy porównać dwa kredyty
i wybrać ten lepszy ( co uwierzcie mi też nie jest takie proste ) .
A kupując kilogram mąki czy porównujemy każde dwa opakowania
ze sobą . Nie - przyjmujemy cenę za kilogram jako wsaźnik opłacalności.
Tym wskaźnikiem w kredytach nie jest %nominalny , bo dochodzi
jeszcze prowizja ( i kredyty w innych walutach ) . I tych rzeczy
nie można dodać by uzyskać pełny procent nominalny jaki zapłacimy
za kredyt . I tak np. kredyt na rok na 20% o prowizji 2% przynosi pełny
procent nominalny 26,73% ( przy inflacji 26,73 koszt kredytu wynosi 0).
Natomiast ten sam kredyt na 10 lat przynosi pełny procent nominalny
22,65% ( przy inflacji 22,65% koszt takiego kredytu wynosi 0 ) .
Powróćmy do przykładu z mąką . Nie porównujemy każdych
dwóch opakowań ale kierujemy się ceną za kg . Cóż , można
znaleźć taką jednostkę dla kredytów . Może to być np.
koszt kredytu/czas spłat , ale nie koszt jaki poda kalkulator kredytowy
ale ten prawdziwy koszt uwzględniający inflację . Chociaż nie jest to
optymalny wskaźnik . Dobrym jest %rzeczywisty . Z tym ,że trzeba
uważać co słowo %rzeczywisty oznacza . Cóż w moim słowniku .
oznacza procent jaki faktycznie traci klient na pożyczonej kwocie
gdyby miał dokonywać tych samych spłat przy inflacji 0 .
Dalsze wyjaśnienia na stronie
strony.wp.pl/wp/d.d2
Zapraszam do dyskusji ekspertów , półekspertów i nieeksperów .
Nie jestem ekspertem czy pracownikiem banku .
Byłem nieusatysfakcjonowanym kredytobiorcą i stąd te uwagi i
przemyślenia .
Inne moje ciekawsze i miej ciekawe przemyślenia
na forum-Bydgoszcz-'Głusi,ślepi i niewrazliwi '
Zapraszam



Obserwuj wątek
    • Gość: żywy Re: To nie błaha sprawa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 19:55
      Marek! czy Tobie coś odbija?
      Marwisz sie ortografią (p. wątek humaniści czy chumaniści) tutaj bankami, coś
      Ci sie robi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka