mysty
26.10.06, 00:53
w łóżeczku czy z Wami ? A jeśli z Wami to dlatego, że Wam tak wygodniej czy
po prostu zostałyście, delikatnie mówiąc :P, do tego zmuszone ?
Tymek od początku spał w łóżeczku (bo tatusiowi nagadali w pracy koledzy, że
jeśli dziecko będzie spało w naszym łóżku to wkrótce zabraknie tam miejsca
dla niego), jakieś 2 tyg. temu tenże tatuś z własnej i nieprzymuszonej woli
zaprosił pana biedronkę do naszego łóżka (powód: wysypka na buzi, alergie-
niealergie, zmiana mleka i 'bo on teraz jest taki biedniusi, niech sobie
pośpi z nami'. Tymek z zaproszenia chętnie skorzystał, wystarczyło go tylko
położyć i trzymać za małą-dużą dłoń i natychmiast zasypiał. I coraz dłużej,
ku uciesze rodziców, spał w nocy. Problem jednak w tym, ze my spaliśmy
skuleni jak sardynki (coby to nie zmiażdżyć przypadkowo synusia)a pan
biedronka rozwalony pośrodku jak basza. Dzisiaj się zbuntowałam bo 'wysypka
na buzi, alergie-niealergie, zmiana mleka' już się skończyły i Tyma wylądował
w swoim łóżeczku. Zasnął o 20 i obudził się o ... 22.30 :/. Po nakarmieniu i
przewinięciu wsadzam go z powrotem do łóżeczka a on ani myśli zasypiać (lub
choćby udawać) i patrzy na mnie z niedowierzaniem 'czy to jakiś żart ? Ja
niby mam tu spać ???!!!!!!!'. I znowu schody schodowe :/