Dodaj do ulubionych

gdzie śpią Wasze dzieci

26.10.06, 00:53
w łóżeczku czy z Wami ? A jeśli z Wami to dlatego, że Wam tak wygodniej czy
po prostu zostałyście, delikatnie mówiąc :P, do tego zmuszone ?

Tymek od początku spał w łóżeczku (bo tatusiowi nagadali w pracy koledzy, że
jeśli dziecko będzie spało w naszym łóżku to wkrótce zabraknie tam miejsca
dla niego), jakieś 2 tyg. temu tenże tatuś z własnej i nieprzymuszonej woli
zaprosił pana biedronkę do naszego łóżka (powód: wysypka na buzi, alergie-
niealergie, zmiana mleka i 'bo on teraz jest taki biedniusi, niech sobie
pośpi z nami'. Tymek z zaproszenia chętnie skorzystał, wystarczyło go tylko
położyć i trzymać za małą-dużą dłoń i natychmiast zasypiał. I coraz dłużej,
ku uciesze rodziców, spał w nocy. Problem jednak w tym, ze my spaliśmy
skuleni jak sardynki (coby to nie zmiażdżyć przypadkowo synusia)a pan
biedronka rozwalony pośrodku jak basza. Dzisiaj się zbuntowałam bo 'wysypka
na buzi, alergie-niealergie, zmiana mleka' już się skończyły i Tyma wylądował
w swoim łóżeczku. Zasnął o 20 i obudził się o ... 22.30 :/. Po nakarmieniu i
przewinięciu wsadzam go z powrotem do łóżeczka a on ani myśli zasypiać (lub
choćby udawać) i patrzy na mnie z niedowierzaniem 'czy to jakiś żart ? Ja
niby mam tu spać ???!!!!!!!'. I znowu schody schodowe :/
Obserwuj wątek
    • agamp Re: gdzie śpią Wasze dzieci 26.10.06, 08:17
      ja się poddałam dawno temu. Z czystej wygody. Spi z nami, dobrze że chociaż
      łóżko mamy duże. jak mówił mój mąż "zasypiamy w dwójkę, budzimy sie w czwórkę"
      .Teraz już cały czas śpi z nami, nad ranem przychodzi starsza córka. Podobno
      ssaki nie wyrzucają swych młodych ze swoich legowisk więc tego się tego trzymam
      (taka wymówka). W dzień śpi w swoim łóżeczku.
      • mysty Re: gdzie śpią Wasze dzieci 26.10.06, 11:18
        'Podobno
        ssaki nie wyrzucają swych młodych ze swoich legowisk więc tego się tego
        trzymam'- hihihi, dobre.W końcu spałam dziś w normalnej pozycji (czyt. ręka tu,
        noga tam, buhahaha)ale ... z 3 godzinnymi przerwami, jak to dawniej bywało :/.
        Jeśli Tymoteusz nie nauczy się spać w nocy tak jak ostatnio - po 5 godzin - to
        raczej wróżę mu powrót do łóżka. Dajemy sobie tydzień
    • ewal-m Re: gdzie śpią Wasze dzieci 26.10.06, 10:35
      ooo ... już dawno chciałam zapytać p to samo :-)
      mały śpi ze mną w łóżku, biedny tatuś na kanapie.
      Powody dla których zdecydowaliśmy się na taki układ:
      - po cesarce nie miałam siły wstawać
      - jestem panikara i zamiast spać to bym cały czas siedziała przy łóżeczku i
      sprawdzała czy mały oddycha ;-)
      Po trzech miesiącach też widze plusy takiego układu, bo często jak Filip się
      przebudzi w nocy to go pogłaskam albo dam mu cumla i śpi dalej i do karmienia
      nie trzeba wstawać, nieraz i ja zasne jak go karmie ;-)
      W dzień właściwie wogóle nie śpi w łóżeczku, bo się boje, że koty na niego
      spadną jak by łaziły po barierce a nie mam siły cały czas siedzieć i pilnować.
      Ale są też minusy. Tęsknie za tatusiem Filipka w końcu ile może spać na
      kanapie :-( no i boje się jak potem uda nam się nauczyć małego by spał w
      łóżeczku. Zdecydowałam, że jak tylko przejdziemy wyłącznie na butelke - planuje
      w 7 miesiącu - to zrobimy przeprowadzke do łóżeczka, tym bardziej że jak mały
      zacznie się więcej kręcić (już usilnie pracuje nad obróceniem się samemu na
      brzuch) to jeszcze by spadł z dużego łóżka.
      • mysty Re: gdzie śpią Wasze dzieci 26.10.06, 11:21
        ewal-m,

        tekst z kotem mnie rozwalił :)))))). A z tą paniką to nieźle, nowy wątek mienia
        się nasunął :P
    • e_rubi Re: gdzie śpią Wasze dzieci 27.10.06, 11:48
      Zosiek od urodzenia spala w swoim lozeczku. Mialam monitor oddechu i to
      moblizowalo mnie, zebym za kazdym razem ja do niego odlozyla. Tak wydawalo mi
      sie bezpieczniej i wygodniej dla calej naszej trojki. Na poczatku musialam ja
      karmic na siedzaco z powodu tryskajacych fontann mleka (Mloda sie krztusila)
      wiec i tak musialam wstawac do kazdego karmienia. Pozniej zdarzaly sie nocki,
      gdy nad ranem ja karmilam (juz wtedy w lozku na lezaco) i po prostu zasnelam -
      wtedy spala z nami. Gdy byly noce ze budzila sie milion razy to probowalam ja
      brac do nas do lozka - za kazdym razem bylo jeszcze gorzej, wiercila sie,
      krecila, budzila jeszcze czesciej, wiec zrezygnowalam. Bardzo czesto my ja
      budzilismy (gdy np wieczorem chcielismy poogladac w lozku TV albo gdy M sie
      pozniej kladl itd)dlatego gdy miala ok 5 miesiecy dostala swoj pokoj i spala
      sama.

      Z powodu odwiecznych problemow ze spaniem Zosi dosc wczesnie uczylismy ja
      samodzielnego zasypiania. Z roznym efektem - gdy wszystko sie juz normowalo
      zawsze bylo cos - a do zeby szly, a to katar, a to jakis skok rozwojowy i
      odpuszczalismy i znowu zaczynal sie nocny sajgon. Gdy miala ok roku robilismy
      wszystkie mozliwe badania zeby wykluczyc jakies zdrowotne powody tych pobudek
      (potrafila sie budzic noc w noc kilkanascie razy) ale Mloda byla zdrowa.
      Testujac wszystkie mozliwe zupelnie rozne metody (lacznie z zabieraniem do
      naszego lozka, spaniem u niej w pokoju, samodzielnym zasypianiem,
      zlikwidowaniem nocnych karmien i picia itd itp) doszlismy do wniosku, ze
      zdecydowanie najlepiej jest jak Zosiek usypia sama w swoim pokoju w swoim
      lozeczku. wtedy spi najspokojniej co nie oznacza oczywiscie ze sie nie budzi (2
      pobudki to wciaz norma). w nocy gdy sie obudzi wystarczy ze na chwilke do niej
      zajrze, poklepie po plecach, nad ranem dostaje jeszcze kakao. Bylo juz kilka
      nocek, ze spala od 20 do 7.30 rano z jedno pobudka ok 5 na kakao.
    • ciri_77 Re: gdzie śpią Wasze dzieci 29.10.06, 21:52
      Dawno, dawno temu gdy dziewczynki były jeszcze maleńkimi dzidziusiami a ich mama
      "przejętą mamą bliźniąt, która nie da sobie wleźć na głowę", moje dzieci
      zasypiały w łóżeczkach. Zupełnie samodzielnie. Ot po prostu - karmienie, buzi od
      mamy i taty, "dobranoc dzidziusiu" i sen. Ale dlaczego ma być dobrze, skoro
      moze być lepiej? Pełna najlepszych chęci babcia przychodząc do pomocy przy
      kąpieli (my kąpaliśmy jedno, ona przejmowała opiekę nad czekającym na karmienie)
      ulitowała się nad biednym, nieutulonym dzieckiem. Zaczęła nosić, tulić, usypiać,
      patrząc przy tym z wyraźnym wyrzutem na matkę wyrodną.
      Moje dzieci głupie nie są, szybko zauważyły, iż obecność babci wpływa na
      zachowanie mamy - i zaczęły się cyrki. Skończyły się czasy samodzielnego
      spania, usypialiśmy je coraz dłużej, ja bardziej wrzeszczącą, T tę
      spokojniejszą. I to tez dałoby sie wytrzymać, ale mieliśmy gości przez kilka
      dni. Żona kuzyna, magister pedagogiki, przedreptała kilka wieczorów tulając na
      zmianę moje córki. Patrząc na słodki obrazek pt "moje dziecię zasypia utulone"
      naiwnie myślałam o zaletach bycia matką - "bo można sobie tak fajnie tulać
      zasypiające dziecko".
      No cóż, dziewczyny rosną i uczą się błyskawicznie. Gdy usypianie trwało
      godzinami a nocne pobudki kończyły wędrówką do naszego łóżka i spaniem we
      czwórkę - szanowny małżonek postawił sprawę na forum rodzinnym. Cały weekend
      wyzywam go od sadystów, ale racje mu przyznałam.
      Dziś zamknęłam się na godzinę w łazience - mąż wprowadzał w życie swój morderczy
      plan. To cud że nas dziadkowie jeszcze nie wyeksmitowali. Drugi cud - że męża
      nie zamordowałam - choć przyznam się bez bicia że myśli takowe uporczywie
      chodziły mi po głowie :)
      Ale moje dzieci śpią cudownym snem. Jak długo nie wiem, trzymajcie kciuki żebym
      jutro tez wytrwała ( iżeby moje dzieci ojca miały)
      :)
      • kwaliczek Re: gdzie śpią Wasze dzieci 29.10.06, 22:11
        nasza Ala od poczatku śpi w swoim łózeczku. Na poczatku w nocy bralam ją tylko
        do karmienia do łozka ale zwykle odkładalam z powrotem (no chyabze przysnęłam
        razem z nia). Potem juz sie nawet nie dało jej zabierac w nocy do łózka bo
        pojawił sie refluks i koniecznosc karmienia tylko na siedzaco więc i tak muszę
        wstawac. W ciągu dnia mam często problem z uśpieniem jej (po odłożeniu do
        łozeczku czasem sie przebudza) ale walczymy z tym :)

        ciri czy Ty przypadkiem nie rodzilas w Wojewódzkim? :) mamy dziewczyny z tego
        samego dnia, a pamiętam ze chwile po tym jak znalezlismy sie na porodówce,
        urodziły się bliźniaki :)
        • ciri_77 Rodziłam w wojewódzkim, 29.10.06, 22:18
          w tę słynną noc gdy miejsc zabrakło : taka burza wtedy była...
          PS a tak z ciekawości, ile waży teraz Twoja Ala (i ile miała przy urodzeniu)? Bo
          nie bardzo mam z kim porównywać, wokół sami chłopcy :(
          • kwaliczek Re: Rodziłam w wojewódzkim, 30.10.06, 10:41
            ciri wysłalam mail na priv
      • e_rubi do ciri_77 30.10.06, 14:11
        trzymam kciuki a propos tego zasypiania
        przerabialam to samo...
        w ogolnym rozrachunku oplacilo sie
        powodzenia :-)
    • lechickachata Re: gdzie śpią Wasze dzieci 29.10.06, 21:59
      U nas różnie. Miś spała u siebie do ok. 3 miesiąca. Potem odkryłam, że sto razy
      wygodniej karmić ją i usypiać koło siebie. I tak po części jest do dziś. Staram
      się trzymać schematu: usypia ze mną na naszym łóżku, jak mocniej uśnie to
      wynoszę ją do łóżeczka, gdzie (jeśli wyjątkowo się nie zbudzi nocą) powinna
      tkwić do ok. 6-7 rano. Czasem się udaje pozbyć dzidziusia, a czasem jednak
      zostaje na całą noc. Oczywiście gdy śpi z nami, zajmuje (JAKIMŚ CUDEM!) 90%
      powierzchni łóżka, ale nieważne :o)

      Gosia
      Michasia
    • ladydaisy Re: gdzie śpią Wasze dzieci 30.10.06, 10:49
      Zosia zasypia w swoim łóżeczku i tam spędza większą częśc nocy, po karmieniu
      odkładam ją do łóżeczka, no chyba że męża nie ma w domu to śpi ze mną. Jednak
      jest rytuał, który nie wiem nawet jak się zaczął i kiedy...bo tak jest odkąd
      chyba jest z nami....o 6 rano zaczyna marudzić, kasłać, dławić się...wystarczy
      wziąć na ręce, położyć w naszym łóżku i wszystkie bolączki mijają, a mała śpi
      do 8-9ej..... rozwala się w poprzek łóżka i śpi jak basza...a my jak sardynki,
      na boczku i na wdechu żeby młodej było wygodnie...ech.....:-)
      ż
      • mpd3 Re: gdzie śpią Wasze dzieci 30.10.06, 13:03
        Mój Natanek zasypia po kąpieli i karmieniu, około 19:00 we własnym koszyku.
        Około 23 budzi się żeby podjeść troszkę, to samo około 2-3. Potem przypomina mu
        się cyc około 5 nad ranem i wtedy już nie mam siły ani ochoty po raz kolejny
        mordować się wisząc nad koszykiem i czekając aż zaśnie, więc już zostaje w
        naszym łóżku. A o 7 pobudka na dobre i nic juz nie pomoże.
    • ciri_77 Moje dzieci spią w łóżeczku :) 01.11.06, 20:54
      mąż-sadysta dopiął swego (podziwiam go za konsekwencję, ja bym nie wytrzymała
      tego płaczu). Po trzydniowej nauce laski pojęły o co biega i SAME zasypiają :) A
      w nocy budzą się tylko raz. Chyba zacznę wierzyć w cuda :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka