Dodaj do ulubionych

no wlasnie

20.07.07, 17:49
Wyobrazcie sobie ze ktos zglosil do Sadu ze urodzila mi sie wnuczka ale nie
zglosil ze za godz po porodzie zmarla .dostalismy pismo ze wszczeto
postepowanie w sprawie opieki prawnej .Na drugi dzien udaje sie do Sadu i
przekladam akt zgonu wnuczki .Pani oznajmia ze to corka musi zlozyc
wyjasnienie na pismie i dolaczyc akt zgonu nie ja ..Na drugi dzien pojawia
sie pani z Sadu pytajac jak sie ma Alicja .Wstrzasnelo mna ale wyjasniam co i
jak .Pani bardzo mila i oczywiscie nie wiedziala ze wnuczka zmarla .Uplynelo
juz miesiac .i 20 dni i teraz zainteresowali sie jak sie ma moja wnuczka .a no
lezy na cmentarzu i chyba ma sie dobrze .czy pani ktora zglaszala urodzenie
nie widziala ze zaraz umarla ?
moze nie chciala widziec ?a Wy dziewczyny co o tym sadzicie ?czy mialam prawo
sie wk....
Obserwuj wątek
    • lechickachata Re: no wlasnie 20.07.07, 21:38
      Znajomy ostatnio powiedział takie słowa: "Jak się za coś biorą urzędnicy to na
      pewno to spierdolą". Nie chcę nikogo obrażać, ale zadziwiająco często taki
      scenariusz ma miejsce. Ja bym się wkurzyła na maxa i kopnęła babę w tyłek tak,
      żeby poleciała w kosmos. To bardzo przykre, że po tragedii trzeba jeszcze takie
      chore sytuacje przerabiać.

      Gosia
      ♥ Michasia ♥
      Odwiedź Kacperka!
      • silwer81 Re: no wlasnie 21.07.07, 00:17
        To się po prostu nie mieści w głowie.
        • madida oj miałaś prawo 23.07.07, 10:04
          wkurwiic się i ta jak! ja bym tak jak Lechicka pisze -kopła babę w dupę!
          Wspóczuję przeżyć.
    • e_rubi Re: no wlasnie 23.07.07, 12:35
      pewnie, ze mialas prawo sie wkurzyc - taka sytuacja nie powinna sie zdarzyc. od
      razu powinno byc zgloszone, ze dziecko umarlo, zeby wam oszczedzic takich
      przykrosci. ktos nie dopilnowal swoich obowiazkow a system jest bezduszny.
      wspolczuje.
    • u_brzoska Re: no wlasnie 23.07.07, 12:48
      Moja historia z urzednikami jest inna ale tez bolesna. W USC zglosilismy sie aby
      zglosic urodzenie naszej coreczki, ktora urodzila sie bardzo chora, malutka i z
      malymi szansami. Ale zyla. A Pani w urzedzie miala zgloszenie ze szpitala mojego
      dziecka odlozone poza kartoteke, w celu przelozenia do dzieci zmarlych. Jak sie
      zglosilismy to dlugo nie mogla tego szpitalnego zgloszenia znalezc.... Nie musze
      mowic jak sie czulismy....
      • lechickachata Re: u_brzoska 23.07.07, 17:43
        Boże! Ty widzisz i nie grzmisz! Dla nich dziecko to po prostu karta na lewo albo
        na prawo. Rozumiem, że to taka codzienna praca, rutyna, ale wiadomo -
        człowiekowi bebechy się przewracają jak takie coś czyta.

        Gosia
        ♥Michasia ♥
        Odwiedź Kacperka!
    • weteranka13 Basiu 23.07.07, 18:09
      Bardzo Wam współczuję i wścieka mnie straszliwie wyższość "procedur" i
      bezduszności nad normalnymi ludzkimi odruchami.
      Zawsze zastanawiam się, dlaczego tam, gdzie to jest najbardziej potrzebne,
      często brakuje takiej zwyczajnej życzliwości i zrozumienia, które chyba nie
      wymagają wielkiego wysiłku...
      Dlaczego osobom, którym jest trudno do granic, musi być jeszcze trudniej z
      powodów, które tak łatwo byłoby wyeliminować.
      Pozdrawiam!

      W-13

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka