Dodaj do ulubionych

Kto nami rządzi

IP: *.centertel.pl 04.04.08, 22:43
A tak właściwie to kto nami rządzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: Edi Re: Kto nami rządzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 23:38
      Ci których wybrałaś?A jak wybrałaś,to na takich zasłużyłaś.I nie dziwi Cię to,że
      masz zawsze wybór taki,jaki Oni chcą!Toświnki ustalją ,kto ma się znaleźć przy
      korytku!
    • lech.niedzielski ONI nami rządzą : 06.04.08, 15:46
      Wszystko co nowe i postępowe Kościół zawsze potępiał,
      a szczególnie osiągnięcia w medycynie. Na początku XX w. zabraniał
      np. kobietom jazdy rowem, potępił elektryfikację i nie zezwalał na
      elektryczne i gazowe oświetlanie świątyń, potępił latanie
      samolotami, a w 1925 r. nazwał radio straszliwą potęgą szerzenia
      zła.

      W XXI w. Kościół też hamuje rozwój nauki i zabrania korzystać z jej
      osiągnięć, w czym niestety w RP pomagają mu rządzący.
    • Gość: gość Re: Kto nami rządzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 12:37
      Na moim osiedlu Obr. Westerplatte rządzi pseudo-artysta
      Stanuszkiewicz P. którego ulubionym zajęciem jest malowanie świeżo
      wyremontowanych bloków. Skoro koleś ma taką pasję, ok! ale czemu
      niszczy trud, pracę oraz pieniądze innych? Czy normalnej osobie może
      to sprawiać satysfakcję? Jakie czerpie z tego zadowolenie?
      • lech.niedzielski Re: Kto nami rządzi 12.04.08, 22:08
        W XXI w. Kościół też hamuje rozwój nauki i zabrania korzystać z jej
        osiągnięć, w czym niestety w RP pomagają mu rządzący.
        • lech.niedzielski Teraz oni: 16.04.08, 09:25
          Mamy wszechwładzę anarchosolidarności w wydaniu paratotalitarnym.
          Jest to popierane przez zagraniczne media w Polsce - powstaje
          pytanie dlaczego? To proste - zagranicy jest wygodne istnienie
          takiej a nie innej “klasy politycznej”, genetycznie uzależnionej od
          czynników zewnętrznych albo tak głupiej, że działa na szkodę
          własnego kraju i ułatwia wykorzystywanie “polityki polskiej” do
          własnych celów.
          To już kiedyś było.
          W końcu XVIII wieku. Wtedy to polska głupota polityczna stała się w
          Europie czymś wyśmiewanym powszechnie.

          Czego mamy więc oczekiwać? Tylko jednego - dajcie nam kogoś na
          kształt Vaclava Klausa, zamiast straszno-śmiesznych polityków
          wystruganych z solidarnościowego styropianu.
          • henrykkreuz Re: Teraz oni: 18.04.08, 17:56
            > dajcie nam kogoś na kształt Vaclava Klausa, zamiast straszno-
            śmiesznych polityków

            Niech Pan tylko jeszcze powie kto ma Panu, nam, go dać?
            • lech.niedzielski Re: Teraz oni: 18.04.08, 18:19
              henrykkreuz napisał:

              > > dajcie nam kogoś na kształt Vaclava Klausa, zamiast straszno-
              > śmiesznych polityków
              >
              > Niech Pan tylko jeszcze powie kto ma Panu, nam, go dać?
              To figura czysto retoryczna, często spotykana w modlitwach i tzw.
              koronkach.
              • hrabiapotocki Re: Teraz oni: 21.04.08, 11:00
                Mamy takich "wybranców" jakich sami sobie wybralismy. To do kogo
                teraz żale, że mleko się wylało? Można powiedzieć "widziały gały, co
                brały". A brały bajkopisarzy i wciskaczy kitu. A teraz larum. MOże
                czas na wstrząs i zmiany? Tylko kto to zrobi. Wystarczy, że obieca
                taki jeden z drugim a to tramwaj, a to deptak, a to filharmonię i
                już jest NAJWSPANIALSZY. Leczenie kompleksów to droga do nikąt i
                opium dla mas. Trzeba patrzeć ma plany realne i efektywne a nie na
                efektownośc i matrix. I to by było na tyle.
                • lech.niedzielski Re: Teraz oni: 21.04.08, 11:45
                  hrabiapotocki napisał:

                  > Mamy takich "wybranców" jakich sami sobie wybralismy. To do kogo
                  > teraz żale, że mleko się wylało? Można powiedzieć "widziały gały,
                  co
                  > brały". A brały bajkopisarzy i wciskaczy kitu. A teraz larum. MOże
                  > czas na wstrząs i zmiany? Tylko kto to zrobi. Wystarczy, że obieca
                  > taki jeden z drugim a to tramwaj, a to deptak, a to filharmonię i
                  > już jest NAJWSPANIALSZY. Leczenie kompleksów to droga do nikąt i
                  > opium dla mas. Trzeba patrzeć ma plany realne i efektywne a nie na
                  > efektownośc i matrix. I to by było na tyle.
                  Fakt.
                  • Gość: `kiepski Re: nadal obiecanki IP: 80.48.4.* 21.04.08, 22:59
                    Do 2013 roku w Płocku ma powstać nowoczesna sala koncertowa dla filharmonii.
                    Ratusz zapalił nawet "zielone światło" dla inwestycji - prezydent Mirosław
                    Milewski "chce" powołać zespół, który zajmie się przygotowaniami. Deklaruje
                    wyłożenie na budowę z budżetu ok. 20 mln zł. Czego TEN Nasz Prezydent nie chce
                    wszystko chciałby, ale mu nie wychodzi. I tramwaj miał być, kolejka linowa też
                    miałabyć, stok narciarski też miał byc, POWSTAŁ PIĘKNY TEATR DRAMATYCZNY jak
                    sama nazwa głosi a budowla szkoda słów, amfiteatr też świeci pustkami, a
                    mieszkańcy Tumskiej co maja za oknami - deptak w samej nazwie i bez komentarza,
                    a do tego Pomnik około cmentarza, no a mówiąc na koniec tego Podole też ma w
                    spadku kawałek coś poczetego ale gdzie do końca tego oby nie roku własnie 2013.
                    B R A W O ŻE M A M Y TAKICH WŁODARZY I GOSPODARZY.
                    • hrabiapotocki Re: nadal obiecanki 23.04.08, 14:30
                      Teatr Dramatyczny to akurat nie jest "własność" prezydenta tylko
                      marszałka Struzika (a raczej podlega pod urząd marszałkowski). Co do
                      filharmonii. Ja się nie podnicam. Będzie jak zawsze, dużo huku, dużo
                      dymu a efekt...? Ale ten typ tak ma.
                      • lech.niedzielski Re: nadal obiecanki 13.05.08, 12:15
                        Kościół katolicki, jako instytucja, a jeszcze bardziej księża, od
                        niepamiętnych czasów są w Polsce poza wszelką krytyką. Bynajmniej
                        nie dlatego, że na nią nie zasługują. Wyłącznie dzięki sprytnemu
                        zabiegowi duchownych polegającemu na wmówieniu wiernym, że jest to
                        atak na Pana Boga, religię, wartości. Ileż trzeba pychy i
                        bezczelności właśnie, by siebie i swoje nędzne, a nierzadko
                        sprzeczne z prawem czyny utożsamiać z absolutem. Strach robi jednak
                        swoje. Kto chce wziąć ślub, ochrzcić dziecko, nie być wyklinanym z
                        ambony, a w końcu mieć pogrzeb, musi przytakiwać lub milczeć. We
                        własnym dobrze pojętym interesie. Miłosierdzie bowiem jest
                        przymiotem Boga, ale nie polskich księży. I wierni o tym wiedzą.

                        Nie bez znaczenia jest także niezwykła, by nie powiedzieć mafijna,
                        solidarność stanu duchownego. Na niej opiera się bezkarność Rydzyka,
                        Jankowskiego i wielu im podobnych. Brudy, jeśli w ogóle są prane, to
                        we własnym, hermetycznym środowisku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka