Dodaj do ulubionych

Masowe gwałty w US Army

19.08.10, 00:37
konflikty.wp.pl/kat,1348,title,Brutalne-gwalty-w-amerykanskiej-armii,wid,12568701,wiadomosc.html?ticaid=1aba3
Obserwuj wątek
    • aardwolf_ge Re: Masowe gwałty w US Army 19.08.10, 15:24
      Prostytucja jest u nich nielegalna to mają.
      To nie kryzys - to rezultat.
    • wladca_pierscienii Re: Masowe gwałty w US Army 19.08.10, 18:04
      Artykuł:
      W zeszłym roku Amerykanki zgłosiły prawie 4 tysiące gwałtów
      dokonanych na terenie baz wojskowych


      to bardzo dużo
      www.statystyka.policja.pl/portal/st/842/47682/Postepowania_wsz
      czete_przestepstwa_stwierdzone_i_wykrywalnosc_w_latach_19992009.html
      roku w całym państwie polskim zgłaszanych jest około 2 tysiące
      gwałtów
      co



      Artykuł:
      Niemałym paradoksem jest to, że kraj walczący o „serca i
      umysły” obcych narodów na własne życzenie zachowuje w swych siłach
      zbrojnych ludzi zdolnych do gwałcenia własnych koleżanek. Jeśli
      potrafią zrobić coś takiego, to co powstrzyma ich przed „zabawieniem
      się” kosztem przypadkowej Afganki lub Irakijki? One tym bardziej nie
      doniosą na nich do dowódcy
      .



      hmm...
      nie dziwię się teraz, ża afgańskie kobiety noszą 'stroje
      pszczelarza"....
      • mamlas_1 Baby do garów 19.08.10, 18:27
        Po co się pchają tam gdzie są niepotrzebne. My też się nie wtrącamy
        do szydełkowania :-)

        Pozdrawiam
    • mamlas_1 Przykład z Policji 19.08.10, 18:34
      Mogę coś powiedzieć o mojej firmie. Dużo kobiet dostało się tu w
      ostatnich latach, bo mają zaniżone progi wymagań w rekrutacji (a czy
      przestępca też da policjantce fory kiedy będzie przed nią uciekał
      albo z nią walczył?). No i jest problem. Do komórek interwencyjnych
      działających na pierwszej linii z oczywistych względów się nie
      nadają, więc są sztucznie awansowane, aby tylko się ich pozbyć.
      Efekt jest taki, że policjant-mężczyzna, służący na ulicy i świetnie
      wywiązujący się ze swoich obowiązków, mający pojęcie o robocie nie
      może awansować, bo miejsca "na górze" są już zajęte przez wspomniane
      policjantki! Które naturalną koleją rzeczy za parę lat będą dowodzić
      tym "dołem" nie mając zielonego pojęcia czym dowodzą...

      U nas są nielubiane i nietolerowane (no,z wyjątkiem imprez i
      szkoleń;-)

      Pozdrawiam
      • marek_boa Re: Przykład z Policji 19.08.10, 20:54
        Mamlas trochę jednak Przesadzasz! Nie ,które są przeurocze!:)
        -Pozdrawiam!
      • _misza Re: Przykład z Policji 20.08.10, 06:38
        piszesz od rzeczy. Sprawdza ktos twoje teksty, ze sie boisz czy co?
        • _misza to bylo do marka. 20.08.10, 06:38
          nt
      • wladca_pierscienii US Army - feminizm, a nie obniżenie wymagań 20.01.11, 18:32
        mamlas_1 napisał:

        > Mogę coś powiedzieć o mojej firmie. Dużo kobiet dostało się tu w
        > ostatnich latach, bo mają zaniżone progi wymagań w rekrutacji (a czy
        > przestępca też da policjantce fory kiedy będzie przed nią uciekał
        > albo z nią walczył?). No i jest problem. Do komórek interwencyjnych
        > działających na pierwszej linii z oczywistych względów się nie
        > nadają, więc są sztucznie awansowane, aby tylko się ich pozbyć.
        > Efekt jest taki, że policjant-mężczyzna, służący na ulicy i świetnie
        > wywiązujący się ze swoich obowiązków, mający pojęcie o robocie nie
        > może awansować, bo miejsca "na górze" są już zajęte przez wspomniane
        > policjantki! Które naturalną koleją rzeczy za parę lat będą dowodzić
        > tym "dołem" nie mając zielonego pojęcia czym dowodzą...
        >
        www.rp.pl/artykul/31,596227-Amerykanki--na-front.html
        Amerykanki na front
        Jacek Przybylski 19-01-2011,

        Kobiety stanowią 14 proc. sił zbrojnych, ale ich udział w walkach wciąż jest ograniczony. Wkrótce może się to zmienić

        (...) – Na około 2,2 miliona żołnierzy, którzy służyli w Iraku i Afganistanie, ponad 255 tysięcy stanowiły kobiety – mówiła AP rzeczniczka Pentagonu Eileen Lainez.

        Na wojnie tracą jednak życie rzadziej niż panowie. Według najnowszych statystyk w Iraku zginęło 4300 mężczyzn i 110 kobiet, a w Afganistanie ponad 1400 mężczyzn i 24 kobiety. Dzieje się tak, bo służą głównie jako lekarki, sanitariuszki czy tłumaczki. Zgodnie z prawem nie mogą bowiem brać udziału w typowo bojowych misjach.

        Zdaniem członków wojskowej komisji ds. równouprawnienia takie prawo zamyka kobietom dostęp do ok. 10 procent stanowisk w słynnym korpusie Marines i w siłach lądowych i blokuje im drogę do najwyższych stanowisk w armii.

        (...)

        Przeciwnicy włączania kobiet do działań bojowych przekonują też, że zmiana ta negatywnie wpłynie na spójność oddziałów. – To archaiczny argument. Myślę, że ostatnie dziewięć lat wojen w Afganistanie i w Iraku pokazało, że te zarzuty są nieuzasadnione – przekonuje „Rz” Lory Manning z waszyngtońskiego Women’s Research and Education Institute.

        – Mam w tej sprawie mieszane uczucia – mówi z kolei Lauren Finnegan, żona amerykańskiego żołnierza. Zauważa, że obecnie testy sprawnościowe są inne dla obu płci. Dla przykładu, aby zdobyć maksymalną liczbę punktów, żołnierz w wieku 22 – 26 lat musi zrobić 75 pompek, a żołnierka tylko 46. Finnegan uważa więc, że na pierwszej linii frontu powinny służyć tylko te kobiety, które są tak samo sprawne jak mężczyźni.

        (...)

        Jacek Przybylski z Waszyngtonu

        Rzeczpospolita




        PS.
        pokrewny wątek
        forum.gazeta.pl/forum/w,539,108942286,,Gejom_mowimy_zdecydowane_raczej_nie_.html?v=2
        • browiec1 Re: US Army - feminizm, a nie obniżenie wymagań 20.01.11, 18:42
          I madrze powedziala ta zona zolnierza.
          Ale jak to jest z tym ze niby zolnierki nie sluza w misjach bojowych? Nie pilotuja np. smiglowcow?
        • wladca_pierscienii Re: US Army - feminizm, a nie obniżenie wymagań 13.02.11, 09:38
          artykuł:
          Jak zauważa agencja AP, dowódcy spodziewają się, że w końcu kobiety wejdą do oddziałów bojowych. Sekretarz obrony Robert Gates już we wrześniu mówił, że panie będą włączane nawet do sił specjalnych.

          czyli film "G.I. Jane"
          www.filmweb.pl/film/G.I.+Jane-1997-54
          z 1997 roku
          nakręcili mocno na wyrost...
    • marcowsky Re: Masowe gwałty w US Army 20.08.10, 13:30
      Brak legalnych domów publicznych...a w zasięgu wzroku dużo wysportowanych
      blondyn;)i są tego skutki.
      Myślę że wszyscy czytali "Na zachodzie bez zmian" tam jest opisane jak sobie z
      tym radziła armia niemiecka w czasie pierwszej wojny.Generałowie usa do książek;)
      • wladca_pierscienii Re: "Na zachodzie bez zmian" 20.08.10, 19:10
        marcowsky napisał:

        > Brak legalnych domów publicznych...a w zasięgu wzroku dużo
        wysportowanych
        > blondyn;)i są tego skutki.
        > Myślę że wszyscy czytali "Na zachodzie bez zmian" tam jest opisane
        jak sobie z
        > tym radziła armia niemiecka w czasie pierwszej wojny.Generałowie
        usa do książek
        > ;)

        no jak sobie radziła ???

        książkę czytałem, ale tak dawno, że nie pamiętam

        w filmie była taka scena, że raz paru żołnierzy niemieckich
        umówiło się na kolację z francuskimi dziewczynami
        (żywność byłą żołnierzy)
        a że było ich o jednego więcej, niż dziewczyn
        to koledzy pili razem, ten kto się upił nie poszedł na kolację

        w islamskim Afganistanie taki randki są nierealne
        • billy.the.kid Re: "Na zachodzie bez zmian" 20.08.10, 21:53
          ...otóż panie generale. w tym celu my tu mamy taką wielbładzicę......
        • marcowsky Re: "Na zachodzie bez zmian" 21.08.10, 15:29
          "Na zachodzie bez zmian" wydanie Czytelnika z 1996 str.88 "Jakże inaczej jest w
          burdelach wojskowych,do których nam od czasu do czasu dają pozwolenia,gdzie
          czeka się i stoi długim szeregu.Wolałbym o nich nie myśleć,ale mimo woli stają
          mi w pamięci".
          • wladca_pierscienii Re: "Na zachodzie bez zmian" 21.08.10, 18:53
            marcowsky napisał:

            > "Na zachodzie bez zmian" wydanie Czytelnika z 1996 str.88 "Jakże
            inaczej jest w
            > burdelach wojskowych,do których nam od czasu do czasu dają
            pozwolenia,gdzie
            > czeka się i stoi długim szeregu.Wolałbym o nich nie myśleć,ale
            mimo woli stają
            > mi w pamięci".

            w czasie II Wojny Światowej też mieli burdele
    • maccard Masowe? 21.08.10, 06:48
      Czy ty rozumiesz znaczenie słowa "masowe"?
      • bmc3i Re: Masowe? 21.08.10, 09:40
        maccard napisał:

        > Czy ty rozumiesz znaczenie słowa "masowe"?
        >

        Zmasowany nalot japonskich F-22 na Waszyngton.
        • maccard Re: Masowe? 21.08.10, 10:20
          bmc3i napisał:

          > Zmasowany nalot japonskich F-22 na Waszyngton.

          Japonia jest zapóźniona technologicznie w stosunku do KRL-D, bo nie produkuje
          rakiet balistycznych. Dlatego musiałaby użyć F-22 wykonanych zapewne w
          montowniach im. Akihito.
    • kstmrv Re: Masowe gwałty w US Army 16.02.11, 23:23
      wiadomosci.onet.pl/swiat/w-amerykanskiej-armii-awansowano-gwalcicieli,1,4186497,wiadomosc.html
    • wladca_pierscienii film "Niewidzialna wojna" ("Invisible war") 06.04.14, 10:04
      dzisiaj w TVN24 o 12:45-12:50 będzie amerykański film dokumentalny
      "Niewidzialna wojna" ("Invisible war")
      www.filmweb.pl/film/Niewidzialna+wojna-2012-644370
      o gwałtach wewnątrz współczesnej zawodowej
      ("profesjonalnej" jak mawia premier Donald Tusk)
      armii amerykańskiej (łącznie różnych rodzajach sił zbrojnych)

      oglądałem to wcześniej i
      przeżyłem szok z dwóch stron:

      szok z jednej strony:
      SYSTEM organizacyjno-prawny ochrania gwałcicieli
      nawet gdy gwałty są oczywiste: jak zgwałcona kobieta
      została tak mocno uderzona w twarz,
      że miała wywichnięte stawy w szczęce
      i uszkodzony nerw w twarzy
      nie dostała nawet zwrotu kosztów za operację twarzy

      inna podczas gwałtu doznała jakiejś kontuzji stawów w biodrach

      gwałciciel jest bezkarny także,
      gdy poskarżyło się na niego (osobno) kilka kobiet


      szok z drugie strony:
      szok nr 1)
      do jednej kategorii "sexual assault" - dosłownie "atak seksualny"
      zaliczają i gwałt (jak powyżej) a także "obmacywanie"
      i "forced sodomy" i licho wie co jeszcze

      co do obmacywania - jak mężczyźni i tylko mężczyźni mają podrywać
      to nic dziwnego, że tylko mężczyźni obmacują

      gdyby było równouprawnienie w podrywaniu,
      toby obie płcie padały ofiarą "obmacywania" i "niestosownych propozycji"

      gdyby tylko kobiety miały podrywać - toby tylko mężczyźni
      padali ofiarą obmacywania i niestosownych propozycji...

      zresztą w Europie też feministki naciągają wszystko co się da:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15573506,Przemoc_wobec_kobiet_codziennoscia_w_UE___Polska_nie.html
      żeby jak najwięcej kobiet czuło się ofiarami przemocy seksualnej...


      szok nr 2)
      w filmie wspomniano o gwałtach na mężczyznach
      jedna z kobiecych działaczek mówi, że takich gwałtów może być nawet więcej
      ale rzadko są zgłaszane z powodu "homofobii"
      (uśmieszek i lekceważenie - wychodzi na to że "homofobów" można gwałcić ???)
      dalej kobieta z zadowoleniem mówi, że "geje nie gwałcą!, to gwałcą heteroseksualni",
      którym chodzi o władzę a nie seks



      szok nr 3)
      w rozmowie przed filmem Ewa Ewart rozmawia z jakimś mężczyzną o tym filmie
      w filmie pojawiły się wypowiedzi, żołnierek, że gwałt był strasznym przeżyciem,
      ale co najmniej równie straszne było to jak armia amerykańska je potem potraktowała
      (niektóre z nich miały w rodzinie mężczyzn, którzy służyli w wojsku,
      i przez to miały bardzo pozytywny, wyidealizowany obraz wojska amerykańskiego)


      i Ewa Ewart i jej rozmówca z tego zrozumieli:
      "dźwignia do kariery", "przepustka do lepszego życia"

      i co tu odpowiedzieć, na pytanie "czy zginąłbyś za swoją Ojczyznę"
      które pojawia się w mediach przy okazji rosyjskiego Anschlussu Krymu?

      zginąć za Ojczyznę? - przecież Ojczyzna to także Ewa Ewart i jej rozmówca...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka