Dodaj do ulubionych

Niewybuchy- promien razenia

04.09.10, 00:59
Sława!

Wciaz jeszcze przy pracach budowlanych, ziemnych hydrologicznych znajduje sie niewybuchy.

Czy ktos wie sa promienie razenia na amunicjia art, bomb lotnicznych min morskich itp.

Znacie jakies tabele?

Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • jack79 Re: Niewybuchy- promien razenia 04.09.10, 10:47
      ja tylko wiem że jak coś takiego omawiają w TV to dziennikarz pyta się jak to
      jest groźne, saper mu pewnie powie że odłamek może polecieć na 1,5km
      i później dziennikarzyna mówi w TV w swojej relacji że musiano ewakuować
      wszystkich bo w razie wybuchu w promieniu 1500 metrów wszystko by zostało
      zrównane z ziemią
      a jak trafiłem kiedyś na koniec takiej relacji to myślałem że znaleziono gdzieś
      taktyczny ładunek jądrowy albo może większy....
    • wielki_czarownik Re: Niewybuchy- promien razenia 04.09.10, 11:40
      To wszystko zależy od rozmiaru znaleziska no i jego stanu technicznego. Ciężko powiedzieć jak mocno wybuchnie bomba, która przeleżała 60 lat w ziemi. W końcu jest przerdzewiała, nie wiadomo co z ładunkiem wybuchowym itp.
      Do tego musimy rozróżnić promień rażenia (czyli odległość skutecznego rażenia) i odległość bezpieczną (czyli odległość na jaką teoretycznie może polecieć odłamek).
      Przykładowo:
      bomba lotnicza o masie 100 kg ma promień rażenia ok. 50 metrów a odległość bezpieczna jakieś 300 metrów
      Pocisk kalibru 60 mm - ok. 15 metrów
      Pocisk kalibru 75 mm - ok. 20 metrów
      Pocisk kalibru 100 mm - ok. 30 metrów - odległość bezpieczna ok. 100 metrów.
      Pocisk kalibru 120 mm - ok. 35 metrów
      Pocisk kalibru 150 mm - ok. 45 metrów - odległość bezpieczna ok. 150 metrów.

      Z tym, że na to wszystko ma wpływ podłoże, położenie pocisku, jego rodzaj itp. Dodatkowo pocisk pociskowi nierówny. To są takie bardzo szacunkowe dane.
      • ignorant11 Re: Niewybuchy- promien razenia 04.09.10, 12:18
        wielki_czarownik napisał:

        > To wszystko zależy od rozmiaru znaleziska no i jego stanu technicznego. Ciężko
        > powiedzieć jak mocno wybuchnie bomba, która przeleżała 60 lat w ziemi. W końcu
        > jest przerdzewiała, nie wiadomo co z ładunkiem wybuchowym itp.
        Załozmy ze jest w pełni sprawna

        > Do tego musimy rozróżnić promień rażenia (czyli odległość skutecznego rażenia)
        > i odległość bezpieczną (czyli odległość na jaką teoretycznie może polecieć odła
        > mek).
        > Przykładowo:
        > bomba lotnicza o masie 100 kg ma promień rażenia ok. 50 metrów a odległość bezp
        > ieczna jakieś 300 metrów
        > Pocisk kalibru 60 mm - ok. 15 metrów
        > Pocisk kalibru 75 mm - ok. 20 metrów
        > Pocisk kalibru 100 mm - ok. 30 metrów - odległość bezpieczna ok. 100 metrów.
        > Pocisk kalibru 120 mm - ok. 35 metrów
        > Pocisk kalibru 150 mm - ok. 45 metrów - odległość bezpieczna ok. 150 metrów.
        >
        > Z tym, że na to wszystko ma wpływ podłoże, położenie pocisku, jego rodzaj itp.
        > Dodatkowo pocisk pociskowi nierówny. To są takie bardzo szacunkowe dane.

        Skad je masz?

        Czy jest jakas "norma" dla ewakuacji ludzi w przypadku znalezienia?
        • swarozyc Re: Niewybuchy- promien razenia 04.09.10, 12:33
          ignorant11 napisał:
          Skad je masz?
          ---------------------
          Tata mu powiedział.
        • wielki_czarownik Re: Niewybuchy- promien razenia 04.09.10, 13:34
          ignorant11 napisał:


          > Skad je masz?
          >

          Interesuję się materiałami wybuchowymi i mam kupę materiałów na temat niewybuchów, bomb etc. Te dane są uśrednione z różnych książek, katalogów producentów i różnego rodzaju regulaminów. No i także z internetu.

          > Czy jest jakas "norma" dla ewakuacji ludzi w przypadku znalezienia?
          >

          Nie. To się robi na zdrowy rozum.
          • ignorant11 Re: Niewybuchy- promien razenia 04.09.10, 16:23
            wielki_czarownik napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            >
            > > Skad je masz?
            > >
            >
            > Interesuję się materiałami wybuchowymi i mam kupę materiałów na temat niewybuch
            > ów, bomb etc. Te dane są uśrednione z różnych książek, katalogów producentów i
            > różnego rodzaju regulaminów. No i także z internetu.
            >
            > > Czy jest jakas "norma" dla ewakuacji ludzi w przypadku znalezienia?
            > >
            >
            > Nie. To się robi na zdrowy rozum.
            >


            To jest pojecie bardzo niescisłe.

            A czy planowaniu ataku mozna przewidziec jakie zniszczenia wywołąja bomby czy pociski artyleryjskie?

            Tu trzeba wiedziec czy cel porazimy 1 , 10 czy 100 pocisków?


            Pewnie znowu powiesz, ze na zdrowy rozum lub doswiadczalnie a do sniszczenia celu.

            Ale trzeba wiedziec jak rozplanowac ostrzał czy bombardowanie.

            Nie uwierze ze planujacy działania ma wiedze taka jak ja.
            • wielki_czarownik Re: Niewybuchy- promien razenia 04.09.10, 16:37
              Powiedzmy sobie, że tu mamy praktykę i teorię. Teoretycznie można wyliczyć ile pocisków jakiego kalibru będzie potrzebne, aby zniszczyć cel, jak strzelać itp. No ale tu już wiedza przerastająca mnie wielokrotnie i o to by trzeba zapytać jakiegoś oficera artylerii. Wiem, że istnieją tabele artyleryjskie, wzory itp. które przewidują ile pocisków powinno się zużyć na zniszczenie danego celu.
              Natomiast z tego, co wyczytałem w różnych mądrych książkach (głównie wspomnieniach) to po prostu brali pod uwagę ile mają amunicji, jak potrafią strzelać itp. i na podstawie tego sami ustalali co zrobią. Bo teoretycznie rzecz biorąc na zniszczenie np. gniazda km potrzeba było 2 czy 3 pocisków, ale wyćwiczona załoga potrafiła zniszczyć je jednym.
              Kojarzą mi się jakieś wspomnienia, gdzie autor chwalił się, że zniszczył gniazdo snajpera na wieży kościelnej za pomocą bodajże 2 pocisków, a według regulaminu mógł ich zużyć chyba 5 czy 6.
              Jeżeli Cię to interesuje to raczej wiadomości powinieneś poszukać w jakimś podręczniku dla artylerzystów. Np. Taktyka artylerii (MON)
              • marek_boa Re: Niewybuchy- promien razenia 04.09.10, 17:19
                W_C tak na dobrą sprawę nic nie trzeba teoretycznie wyliczać! Każdy producent
                artylerii w swoich katalogach uzbrojenia podaje takie dane - czyli przykładowo
                bateria takich to a takich dział pokrywa swoimi pociskami taki to a taki obszar!
                Przy wieloprowadnicowych wyrzutniach pocisków rakietowych ten obszar to
                zazwyczaj kilka hektarów powierzchni
                -Pozdrawiam!
                P.S. Twoje dane o strefach rażenia niewybuchów są bardzo bliskie prawdziwych!:)
                • wielki_czarownik Re: Niewybuchy- promien razenia 04.09.10, 17:32
                  Z tym teoretycznym wyliczaniem chodziło mi bardziej o to, że istnieją teoretyczne wyliczenia, że do zniszczenia celu X trzeba użyć tylu i tylu pocisków etc. Gdzieś widziałem taką tabelkę - że niby gniazdo km to chyba 2 pociski, coś tam innego 3 itp.
                  • marek_boa Re: Niewybuchy- promien razenia 04.09.10, 17:41
                    Tylko ,że w terminologii fachowej to się nazywa" ilość amunicji potrzebnej do
                    obezwładnienia celu" o ile mnie pamięć nie myli!Z tym ,że to nie są wyliczenia
                    teoretyczne tylko przewidywany rozchód amunicji w różnego typu strzelaniu!
                    Więcej ma to wspólnego z PRAKTYKĄ niż TEORIĄ! Wyliczenia takowe prowadzone są po
                    wnikliwej analizie realnych działań bojowych prowadzonych na świecie!
                    -Pozdrawiam!
                  • stasi1 ale to tylko teoria 04.09.10, 23:18
                    co innego strzelać na max zasięg(wtedy to pewnie i 100pocisków nie obezwładni to
                    gniazdo) a co innego na 10% tego zasięgu.
                    Marek wspomnial o wyrzutniach wieloprowadnicowych. Moja jednostka była
                    wyposażona w BM21. jedna salwa pokrywała teren 16ha
                    • ignorant11 Re: ale to tylko teoria 05.09.10, 13:10
                      stasi1 napisał:

                      > co innego strzelać na max zasięg(wtedy to pewnie i 100pocisków nie obezwładni t
                      > o
                      > gniazdo) a co innego na 10% tego zasięgu.
                      > Marek wspomnial o wyrzutniach wieloprowadnicowych. Moja jednostka była
                      > wyposażona w BM21. jedna salwa pokrywała teren 16ha

                      Ale znowu co znaczy pokrywała 16 ha????

                      Czy owe pokrycie wystarczało do zniszczenia celu umocnionego i jak umocnionego?

                      Czy tylko do wybicia atakujacej piechoty?
                      • stasi1 Re: ale to tylko teoria 05.09.10, 21:55
                        salwa z jednej wyrzutni(40pocisków) spadala na teren 16ha. Jak bedzie piechota
                        to ją wybije. Oczywiście nieokopana. celu umocnionego raczej nie zniszczy
                        • ignorant11 Re: ale to tylko teoria 05.09.10, 22:18
                          stasi1 napisał:

                          > salwa z jednej wyrzutni(40pocisków) spadala na teren 16ha. Jak bedzie piechota
                          > to ją wybije. Oczywiście nieokopana. celu umocnionego raczej nie zniszczy

                          tak tez to zrozumiałem
                          • stasi1 Re: ale to tylko teoria 05.09.10, 22:55
                            ja osobiście widziałem salwe z 10 pocisków, najwiecej. Ale raz byla dość
                            śmieszna sytuacja. Po roku jak jednostka nie była na poligonie dowódca ustawia
                            zapalnik. Na zapalniku są 3 pozycje. Cos ustawił strzelamy. Ci w naprowadzaniu
                            stwierdzili że chybiliśmy znacznie, pocisk wyleciał poza teren strzelań. Ale
                            podejrzewamy że ten zapalnik był źle ustawiony i pocisk nie wybuchł, więc nie
                            widzieli gdzie spadł. Na szczęście następne miały już lepiej nastawiony
                            zapalnik.BM21 miał kaliber 122mm więc trudno czymś takim coś zniszczyć jeśli sie
                            w to dokładnie nie trafiło
    • wkkr Ja 04.09.10, 17:33
      tylko raz wyjąłem granat z otworu wietniczego. Uzbrojony granat obronny.
      Niestety nic nie mogę powiedzieć o polu rażenia bo nie wybuchł.
      ===
      Natomiast w niemczech w czasie prowadzenia prac wiertniczych doszlo do wybuchy jakieś duzej
      bomby lotniczej.
      Z obsługi wiertnicy nie bylo co zbierać.... Dlatego tam na niektórych obszarach przed
      przystąpieniem do jakikolwiek prac poniżej powierzchni terenu wymagane jest sprawczenie terenu
      przez saperów.
      • marek_boa Re: Ja 04.09.10, 17:47
        Z granatami obronnymi to jest różnie! Drugo Wojenny,Radziecki F-1 miał zasięg
        rażenia odłamków nawet do 200 metrów stąd we wszelkich podręcznikach stoi jak
        byk ,iż najbezpieczniej było rzucać go z wszelkiej maści ukryć! Polski RGO-88 ma
        zasięg rażenia około 15-20 metrów!
        -Pozdrawiam!
        • stasi1 Re: Ja 04.09.10, 23:23
          ale wszystkie granaty obronne należy rzucać z ukrycia! W końcu nikt na polu
          walki nie sprawdza czy żołnierz w natarciu rzuca obronny czy zaczepny. Jak rzuci
          obronny to nie dostaje punktów karnych tylko najczęściej idzie na tamten świat,
          lub jego koledzy. może troche przesadziłem. Przynajmniej zaczepny można rzucać
          bedąc nie osłonięty niczym. Inna sprawa prowadząc zajęcia z rzutów granatem
          miałem żołnierza który nim rzucał poniżej 5m. Ja gdzieś 50
          • marek_boa Re: Ja 05.09.10, 08:44
            Ale to nie do końca prawda!:) RGO-88 pole rażenia ma prawie dwa razy mniejsze
            niż uśredniony zasięg rzutu - czyli 30 metrów! Przy tym samym zasięgu rzutu
            odłamki z F-1 lecą w świat! U mnie na roku był gość ,który F-1 potrafił posłać
            na 90 metrów a mój "rekord" to 48 metrów!
            -Pozdrawiam!
            • odyn06 Re: Ja 05.09.10, 09:05
              W tabelach producenta ujmuje się promienie rażenia dla "obezwładnienia" i
              "zniszczenia" celu jednym pociskiem, jednostką ognia, baterią, dywizjonem i wyżej.
              W działaniach kryzysowych robi się tak: teoretyczny promień rażenia niewybuchu
              razy 10. Dlaczego?
              Dlatego, że wtedy żaden prokurator się nie przypieprzy.
              • ignorant11 Re: Ja 05.09.10, 13:26
                odyn06 napisał:

                > W tabelach producenta ujmuje się promienie rażenia dla "obezwładnienia" i
                > "zniszczenia" celu jednym pociskiem, jednostką ognia, baterią, dywizjonem i wyż
                > ej.
                > W działaniach kryzysowych robi się tak: teoretyczny promień rażenia niewybuchu
                > razy 10. Dlaczego?
                > Dlatego, że wtedy żaden prokurator się nie przypieprzy.

                Czy az tak duuuzo?

                Ostanio znaleziono bombe 200kg zmieniono trase tramwajów ale nie wiem nic o ewakuacji mieszkańców i
                urzedów itp.

                Inna inszosc ze znalezisko na placu dosc rozległym, gdzie do najblizszych budynków mogło byc ca 100-
                200m
                • odyn06 Re: Ja 06.09.10, 11:08
                  Metodyka działania jest następująca:
                  W momencie znalezienia niewybuchu - do akcji przystępuje miejscowy sztab kryzysowy.
                  Policja zabezpiecza miejsce kordonem i patrolowaniem.
                  Wojsko - rozpoznaje niewybuch, gdy to jest możliwe - rozbraja, albo wywozi na poligon celem zniszczenia.
                  W zależności od stopnia zurbanizowania miejsca znalezienia i analizy następstw wybuchu;
                  - odcina się media;
                  - ewakuuje mieszkańców na czas wydobycia i wywózki.
                  Promień ewakuacji według kryteriów sztabu tj. promień rażenia + współczynnik wynikający z analizy mapy.
                  W praktyce - lepiej ewakuować więcej, niż mniej.
                  • ignorant11 Re: Ja 06.09.10, 11:59
                    odyn06 napisał:

                    > Metodyka działania jest następująca:
                    > W momencie znalezienia niewybuchu - do akcji przystępuje miejscowy sztab kryzys
                    > owy.
                    > Policja zabezpiecza miejsce kordonem i patrolowaniem.
                    > Wojsko - rozpoznaje niewybuch, gdy to jest możliwe - rozbraja, albo wywozi na p
                    > oligon celem zniszczenia.
                    > W zależności od stopnia zurbanizowania miejsca znalezienia i analizy następstw
                    > wybuchu;
                    > - odcina się media;
                    > - ewakuuje mieszkańców na czas wydobycia i wywózki.
                    > Promień ewakuacji według kryteriów sztabu tj. promień rażenia + współczynnik wy
                    > nikający z analizy mapy.
                    > W praktyce - lepiej ewakuować więcej, niż mniej.

                    Ale to wiedzielismy jeszcze przed zalozeniem tego watku.

                    Natomiast mnie interesuje jaki byłby promień ewakuacji np wokól bomby 200kg
                    • ignorant11 Re: Ja 06.09.10, 12:00
                      ignorant11 napisał:

                      > odyn06 napisał:
                      >
                      > > Metodyka działania jest następująca:
                      > > W momencie znalezienia niewybuchu - do akcji przystępuje miejscowy sztab
                      > kryzys
                      > > owy.
                      > > Policja zabezpiecza miejsce kordonem i patrolowaniem.
                      > > Wojsko - rozpoznaje niewybuch, gdy to jest możliwe - rozbraja, albo wywoz
                      > i na p
                      > > oligon celem zniszczenia.
                      > > W zależności od stopnia zurbanizowania miejsca znalezienia i analizy nast
                      > ępstw
                      > > wybuchu;
                      > > - odcina się media;
                      > > - ewakuuje mieszkańców na czas wydobycia i wywózki.
                      > > Promień ewakuacji według kryteriów sztabu tj. promień rażenia + współczyn
                      > nik wy
                      > > nikający z analizy mapy.
                      > > W praktyce - lepiej ewakuować więcej, niż mniej.
                      >
                      > Ale to wiedzielismy jeszcze przed zalozeniem tego watku.
                      >
                      > Natomiast mnie interesuje jaki byłby promień ewakuacji np wokól bomby 200kg
                      >
                      Szczególnie w terenie zurbanizowanym gdzie ewakuacja jest duzym zamieszaniem
            • stasi1 te 05.09.10, 13:08
              kamieniem kiedyś rzuciłem na 70metrów ale dystans byl mierzony krokami, więc
              mogło byc mniej o 15metrów.
        • wladca_pierscienii Re: granat obronny F-1 30.09.10, 23:46
          marek_boa napisał:

          > Z granatami obronnymi to jest różnie! Drugo Wojenny,Radziecki F-1 miał zasięg
          > rażenia odłamków nawet do 200 metrów

          u nas podaje się 200 metrów i już

          Rosjanie twierdzą, że maksymalny zasięg 200 metrów
          ale efektywny zasięg 30 metrów

          w serialu rozrywkowo-dokumentalnym "Wojownicy wszech czasów" ("Deadliest Warrior")
          (powtórka będzie w telewizji PULS w sobotę o godz. 22:00)
          podali dla F-1 zasięg 35 yardów (mniej niż 34 metry)
    • ignorant11 No to uproszczenia dla ulatwienia 05.09.10, 13:12
      Sława!

      Zatem jaki jest promien razenia sama fala uderzeniowa dla poszczególnego wagomiaru?

      Na otwartym terenie

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • ignorant11 Przewozenie, srodki ostroznosci 05.09.10, 13:32

      Sława!

      Ignorantom wydaje sie ze po usunieciu zapalnika nawet bomba 10 t jest bezpieczna, ale czy rzeczywiscie
      napewno?

      Czy zawsze udaje sie wykrecic, obezwładnic zapalnik w zardzewialym zelastwie?

      A moze jest kilka zapalników i trzeba bombe np obrócic?

      Czy wszystkie zapalniki z IIWS sa juz dobrze znane?

      Czy mozliwe sa jakies pułapki?

      Albo np uruchomienie zacietego zapalnika czasowego przy odkopywaniu bomby?

      Czy stosuje sie detonacje na miejscu znalezienia?

      Na ile opanowane sa technologie rozbrajania?

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • wielki_czarownik Re: Przewozenie, srodki ostroznosci 05.09.10, 14:20
        ignorant11 napisał:

        >
        > Sława!
        >
        > Ignorantom wydaje sie ze po usunieciu zapalnika nawet bomba 10 t jest bezpieczn
        > a, ale czy rzeczywiscie
        > napewno?
        >

        Teoretycznie tak. W praktyce nie wiesz co w tej bombie siedzi.

        > Czy zawsze udaje sie wykrecic, obezwładnic zapalnik w zardzewialym zelastwie?

        Tego się w zasadzie nie praktykuje. Z reguły pocisk się w odpowiedni sposób przenosi do specjalnie przygotowanego samochodu i wywozi bez próby rozbrajania.

        >
        > A moze jest kilka zapalników i trzeba bombe np obrócic?

        Patrz wyżej.

        >
        > Czy wszystkie zapalniki z IIWS sa juz dobrze znane?
        >

        Nie. raz, że nikt przy zdrowych zmysłach bez absolutnej konieczności zapalników nie rusza a dwa, że co jakiś czas znajduje się różne dziwactwa. We Wrocławiu kilka razy znaleziono pociski ~380 mm. Nie wiadomo za bardzo skąd. Możliwe, że używane były jako bomby (z braku czegoś innego).

        > Czy mozliwe sa jakies pułapki?
        >
        > Albo np uruchomienie zacietego zapalnika czasowego przy odkopywaniu bomby?
        >

        Teoretycznie tak, ale nie słyszałem o takim przypadku.

        > Czy stosuje sie detonacje na miejscu znalezienia?
        >

        Bardzo rzadko. Tylko w ostateczności.

        > Na ile opanowane sa technologie rozbrajania?
        >

        Jak już pisałem - tego się nie rozbraja - to się detonuje. Rozbrajanie niewybuchu to rzadkość do potęgi.
        • marek_boa Re: Przewozenie, srodki ostroznosci 05.09.10, 15:29
          W_C jeśli chodzi o pociski 380 mm to akurat żadnego zdziwienia ich odnalezienie
          we Wrocławiu nie budzi! Nie były to bomby lotnicze bo takich bomb o ile dobrze
          pamiętam Niemcy nie używali - Rosjanie tym bardziej nie - tylko Japończycy w
          lotnictwie morskim używali bomb zrobionych z pocisków ciężkich dział morskich!
          - W czasie II WŚ w tamtym rejonie działała kompania Niemieckich ciężkich dział
          szturmowych 38 cm RW61 auf Sturm(panzer) Morser Tiger znany też jako Sturmpanzer VI!
          -Pozdrawiam!
          • wielki_czarownik A! 05.09.10, 16:15
            Czyli jednak były tu Sturmtigery. Problem mnie nurtował, bo pochodzenie tych pocisków mogłem wyjaśnić tylko tak:
            1. Amunicja do dział pancerników zamieniona przez Rosjan na bomby (Royal Sovereign).
            2. Jw. ale z zapasów do Bismarcka i używana przez Niemców.
            3. Sturmtiger.
            O Sturmtigerach jednak we Wrocławiu nie słyszałem.
            Wiem, że mieli tu Stug III i IV, trochę Pz III i IV, dwa Tygrysy, jednego Jagdpanzer IV L70 i podobno kilka Panter (w tym jedną z wieżą od Pz IV), kilka Flaknazerów na podwoziu PZ II, bodajże 4 Wespe, starego Jagdpanzer I. W sumie tego wszystkiego miało być ok 60 sztuk.
            Natomiast w żadnych źródłach nie znalazłem nic o Sturmtigerach. Możesz coś więcej napisać na ten temat?
            • marek_boa Re: A! 05.09.10, 16:50
              1) Nie opłacalne - po co przerabiać pociski 381mm o wadze 871 kg skoro przemysł
              dostarczał bomb FAB-1000 skolko-godno?! Po za tym pocisków tych była ograniczona
              ilość - nie były produkowane w ZSRR tylko dostarczone wraz z okrętem z Anglii!
              Wiedząc ,że okręt trzeba będzie zwrócić w 1949 roku a nie mając zapewnionych
              dostaw tych pocisków przerabianie ich na bomby było całkowicie bezcelowe!
              2) Z zapasów po Bismarcku trzeba było odłożyć dla Tirpitza! Również raczej nie
              opłacalna przeróbka!
              3) Ostał się jeno właśnie SturmTiger!
              Nie pamiętam dokładnie ale chyba w ,którymś numerze Militariów wyd.Kagero było
              opisane użycie tych pojazdów w walkach pod Wrocławiem albo w samym Wrocławiu!
              -Pozdrawiam!
              • speedy13 Re: A! 06.09.10, 15:35
                Hej

                Generalnie się z tobą zgadzam w kwestii że to od Sturmtigera, ale mam parę uwag:

                marek_boa napisał:

                > 1) Nie opłacalne - po co przerabiać pociski 381mm o wadze 871 kg skoro przemys
                > ł
                > dostarczał bomb FAB-1000 skolko-godno?!

                Ciężkich pocisków art. generalnie nie przerabiano na bomby "z nędzy", tylko po to by uzyskać ciężkie bomby ppanc. do niszczenia opancerzonych okrętów wojennych, ciężkich fortyfikacji żelbetowych itp. Akurat Niemcy tego nie robili, ich bomby ppanc. tego rodzaju były produkowane "od zera". Odpowiednikiem hipotetycznej bomby zrobionej z pocisku 38 cm nie byłaby FAB-1000, ale jakaś BRAB-1000 albo BetAB-1000 (nie wiem czy taka była szczerze mówiąc, nie chce mi się sprawdzać teraz; w każdym razie chodzi tylko o przykład).
                Mniejsze pociski art. często przerabiano na bomby właśnie mówiąc żartobliwie "z nędzy" tzn. w celu zagospodarowania amunicji nietypowej, przestarzałej, zdobycznej itp., takiej do której nie było już dział; no i amunicji, która się nie udała producentowi i partia pocisków nie została przyjęta przez odbiorcę (bo np. nie trzymały masy czy coś).

                > 2) Z zapasów po Bismarcku trzeba było odłożyć dla Tirpitza! Również raczej nie
                > opłacalna przeróbka!

                Ponadto te same armaty 38 cm wykorzystywane były też w niemieckiej artylerii kolejowej i nadbrzeżnej.

                A żeby nie był to taki całkiem off-topic to przytoczę teraz taką tabelkę na temat oddziaływania fali uderzeniowej z książki M.Korzuna "1000 słów o materiałach wybuchowych i wybuchu". Występujący w niej parametr A jest to pierwiatek kwadratowy z masy ładunku wyb. w kg (ściślej w kilogramach równoważnika TNT). Wyliczony wynik jest w metrach. Pierwsza wartość (przed /) dotyczy ładunku umieszczonego na powierzchni ziemi, druga (po /) ładunku zagłębionego na 1 swoją długość pod ziemią.
                I - brak zniszczeń: 50-150 A / 10-40 A
                II - przypadkowe zniszczenie oszklenia: 10-30 A / 5-9 A
                III - całkowite zniszczenie oszklenia, częściowe uszkodzenie ram okiennych, drzwi, tynku, lekkich ścian działowych: 5-8 A / 2-4 A
                IV - zniszczenie ścian działowych, ram okiennych, drzwi, baraków, szop itp.: 2-4 A / 1,1-1,9 A
                V - zniszczenie lekkich budynkow drewnianych i murowanych, przewrócenie zestawów kolejowych, uszkodzenie przewodów elektrycznych: 1,5-2 A / 0,5-1 A
                VI - zniszczenie wytrzymałych ścian murowanych, całkowite zburzenie urządzeń komunikacyjnych, uszkodzenie mostów kolejowych i nasypów: 1,4 A / w granicach leja
                Dla ludzi nieosłoniętych odległość bezpieczna wynosi 5-10 A, dla ukrytych w okopie można przyjąć 1,5 razy mniejszą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka