Dodaj do ulubionych

Efektywność działań ZOP

21.12.10, 22:48
Przyjął się w Polsce rozpropagowany przez różnych Pertków i innych pogląd, jak to okręty podwodne to stalowe trumny które łatwo zniszczyc, zaś ludzie ktorzy wypływają nimi na wojnę to desperaci i niemalze samobójcy.

Tymczasem, ten poglad to czysty mit. We wspólczesnym teatrze wojennym, to właśnie okręty nawodne maja niewielkie szanse na przezycie w starciu z okretem podwodnym. Wraz z druga wojną światową bowiem, skończył sie czas okrętów nurkujących, a nastała era okretów podwodnych, które wiecej czasu spoedzaja pod woda niz na powierzchni, a w przypadku niektorych typów nie wypływają na powierzchnię wcale.

Jesli dodac do tego współczesną bezgłośność, można sie pokusić oi stwierdzenie, ze w nastepnej wielkiej wojnie - o ile do niej kiedykowleik dojdzie - okrety podwodne wyczyszczą oceany z nawodnych krewniaków. Przesłanka takiej tezy? Prosze bardzo - USS "Nautilus" (SSN-571), głosny tak, ze w przedziale torpedowym nie jeden marynarz nie był w stanie slyszec drugiego odleglego od niego o 1 metr, z trzęsącym się kioskiem, wszedł do słuzby w roku 1954 i do 1957 roku, w trakcie najrozniejszych manewrów zop:amerykanskich, brytyjskich, francuskich, czy w ogole NATOwskich, atakowany był ok. 5000 (5 tyś) razy, z czego rzeczywiscie "zatopiony" został 3 (trzy) razy. To okręt z napedem atomowym, z latwoscia rozwijajacy ponad 20 wezłów, do czego owczesne sily zop nie byly przyzwyczajone. Ale tez, te 5000 tys przeprowadoznych atakow na "nautilusa", gdyby zostaly przeprowadzone na zwykle okrety podwodne z napedem konwencjonalnym - przynioslyby wg szacunkow efekt ok. 300 (trzystu) zatopień. Co to za skutecznosc zwalczania op, przez wyspecjalizowane sily zop Amerykanów, Brytyjczyków i innych? Zaledwie 300 na 5000 ? Czy 3 na 5000 w przypadku "Nautilusa"? A co by było, gdyby to njie byl pierwszy okret atomowy, wlasciwie zwykly staromodny op jak te z 2wś do kltorego wstawiono silownie jadrowa, lecz prawdziwy atomowy op, ze zoptymalizowanym hydrodynamicznie kształtem i pasywnymi oraz aktywnymi systemami wyciszającymi, ktorego plynacego z prędkością 12 węzłów w ogole nie da sie uslyszec z odleglosci wiekszej niż 3 km?

Dodajmy do tego pozbawione przekładni okrety z napędem turboelektrycznym, w ktorych najwiekszym źródłem dzwieku jest trzask patelni w kambuzie, ktorych kadłub wykonano ze stali niemagnetycznej?
Obserwuj wątek
    • bibolek1234 Re: Efektywność działań ZOP 21.12.10, 22:53
      Twój post matrek wyjaśnia mnie po części dlaczego Rosjanie szli w osiągi w swoich okrętach podwodnych;-)
      • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP 21.12.10, 23:00
        bibolek1234 napisał:

        > Twój post matrek wyjaśnia mnie po części dlaczego Rosjanie szli w osiągi w swoi
        > ch okrętach podwodnych;-)

        Nie bardzo to wyjasnia, bo osiagi sprawdzaly sie tylko na przelomie lat 50/60, poki na zachodzie nie bylo jeszcze systemow kontroli ognia zdolnych nadarzyć za celami poruszajacymi sie z predkoscia prawie 30 wezlow. Pozniej zaczeło sie liczyc wyciszenie, ale Rosjanie na dobrą sprawe zdali sobie z tego sprawe dopiero po zdradzeniu im tajemnicy SOSUS. Skutkiem czego, śrubowali prędkoisc maksymalną, ale kosztem hałasliwości.
        • wujcio44 Re: Efektywność działań ZOP 22.12.10, 10:17
          do bm3ci

          Ja rozumiem, że nienawidzisz ciemnoty, ale może dla zwiększenia wiarygodności, popracuj nad ortografią.
          • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP 22.12.10, 12:22
            wujcio44 napisał:

            > do bm3ci
            >
            > Ja rozumiem, że nienawidzisz ciemnoty, ale może dla zwiększenia wiarygodności,
            > popracuj nad ortografią.

            Przeciwnie. Nienawisc jest obcym mi uczuciem, a z ciemnota ma dobre relacje. Gorzej ze srajacymi wyżej niz widzą.
      • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP 22.12.10, 22:03
        bibolek1234 napisał:

        > Twój post matrek wyjaśnia mnie po części dlaczego Rosjanie szli w osiągi w swoi
        > ch okrętach podwodnych;-)

        A wlasciwie dlaczego?
    • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP cd. 21.12.10, 22:56
      W trakcie konfliktu falklandzkiego, argentynski San Luis robił co chcial z brytyjskimi silami ZOP, i pozostaje jedną z najwiekszych zagadek wspolczesncch operacji morskich, jak to sie stało że niczego nie zatopił, pozostajac polem najrozniejszych teorii spiskowych, jak ta - ze brytyjczycy wymusili na Niemcach wprowadzenie do torped tego okretu zmodyfikowanego oprogramowania, ktore nakazalo im mijac brytyjskie okrety pod rufą.
      • jopekpl Re: Efektywność działań ZOP cd. 23.12.10, 23:03
        bmc3i napisał:

        > W trakcie konfliktu falklandzkiego, argentynski San Luis robił co chcial z bryt
        > yjskimi silami ZOP, i pozostaje jedną z najwiekszych zagadek wspolczesncch oper
        > acji morskich, jak to sie stało że niczego nie zatopił, pozostajac polem najroz
        > niejszych teorii spiskowych, jak ta - ze brytyjczycy wymusili na Niemcach wprow
        > adzenie do torped tego okretu zmodyfikowanego oprogramowania, ktore nakazalo im
        > mijac brytyjskie okrety pod rufą.
        >

        Zapomniałeś skromnie dodać że te siły ZOP z którymi ponoć robił co chciał jednak go zatopiły , a jak sam słusznie zauważyłeś on nie zatopił niczego ,co jednak przeczy w tym przypadku twojej początkowej teorii.
        • bibolek1234 Re: Efektywność działań ZOP cd. 23.12.10, 23:09
          skuza jopek ale pomyliły się Tobie okręty San Luis nie został zatopiony.
          • marek_boa Re: Efektywność działań ZOP cd. 23.12.10, 23:32
            Bibolek oczywiście ma rację! "San Luis" po tym pełnym przygód patrolu wrócił do bazy a Anglicy zatopili "Santa Fe"!
            -Pozdrawiam!
            • jopekpl Re: Efektywność działań ZOP cd. 24.12.10, 00:32
              marek_boa napisał:

              > Bibolek oczywiście ma rację! "San Luis" po tym pełnym przygód patrolu wrócił d
              > o bazy a Anglicy zatopili "Santa Fe"!
              > -Pozdrawiam!
              Faktycznie mój błąd,co nie zmienia faktu że OP żadnego sukcesu nie odniosły(w przeciwieństwie do lotnictwa,a same poniosły stratę.
              • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP cd. 24.12.10, 23:16
                jopekpl napisał:

                > marek_boa napisał:
                >
                > > Bibolek oczywiście ma rację! "San Luis" po tym pełnym przygód patrolu wr
                > ócił d
                > > o bazy a Anglicy zatopili "Santa Fe"!
                > > -Pozdrawiam!
                > Faktycznie mój błąd,co nie zmienia faktu że OP żadnego sukcesu nie odniosły(w p
                > rzeciwieństwie do lotnictwa,a same poniosły stratę.



                Sukcesem bylo to, ze wszystkie najlepszej na swiecie brytyjskiej zop przez kilka tygiodni polowaly na San Luis, parokrotnie go osaczaly, a i tak nie zdąłały nic mu zrobic. Tym wieksza zagadka jest to dlaczego on sam nic nie zatopil, mimo ze wykonywal ataki.

                I ostatecznie, najbardziej skorzystaly na tym niemeickie stocznie, ktorym SL zrobił niebywałą reklame.
                • jopekpl Re: Efektywność działań ZOP cd. 26.12.10, 17:59
                  bmc3i napisał:


                  > Sukcesem bylo to, ze wszystkie najlepszej na swiecie brytyjskiej zop przez kilk
                  > a tygiodni polowaly na San Luis, parokrotnie go osaczaly, a i tak nie zdąłały n
                  > ic mu zrobic. Tym wieksza zagadka jest to dlaczego on sam nic nie zatopil, mimo
                  > ze wykonywal ataki.
                  >
                  > I ostatecznie, najbardziej skorzystaly na tym niemeickie stocznie, ktorym SL zr
                  > obił niebywałą reklame.

                  Prawda jest taka ze San Luis wart ok 200 milionów $ nawet nie zbliżył się do brytyjskiej floty inwazyjnej i w żaden sposób jej nie zagroził , o powstrzymaniu ataku nawet nie mówiąc , za to lotnictwo posiadające raptem 5 rakiet przeciw okrętowych Exocet wartych (strzelam bo dokładnej wartości tych pocisków nie znam)10 milionów $ zanotowało realne sukcesy i zadało realne straty przy pomocy tych rakiet. Śmiem twierdzić że gdyby zamiast jednego OP bawiącego się w chowanego z flotą brytyjską,Argentyńskie lotnictwo miało 100 takich rakiet Brytyjczycy na Falklandach mieli by przesrane.
                  • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP cd. 26.12.10, 18:16
                    jopekpl napisał:

                    > Prawda jest taka ze San Luis wart ok 200 milionów $ nawet nie zbliżył się do
                    > brytyjskiej floty inwazyjnej i w żaden sposób jej nie zagroził , o powstrzyman
                    > iu ataku nawet nie mówiąc , za to lotnictwo posiadające raptem 5 rakiet przeci
                    > w okrętowych Exocet wartych (strzelam bo dokładnej wartości tych pocisków nie z
                    > nam)10 milionów $ zanotowało realne sukcesy i zadało realne straty przy pomocy
                    > tych rakiet. Śmiem twierdzić że gdyby zamiast jednego OP bawiącego się w chowan
                    > ego z flotą brytyjską,Argentyńskie lotnictwo miało 100 takich rakiet Brytyjczy
                    > cy na Falklandach mieli by przesrane.

                    Nie jestem w tej chwili u siebie, stad nie mogąc siegnac do zrodel, pisze z pamieci. San Luis wykonywal ataki, a skoro tak to wbrew temu co twierdzisz, musial dzialac przy brytyjskiej flocie. Z racji nie dysponowania zrodlami pod reką, nie moge powolac sie na konkretne fakty.
        • marek_boa Re: Efektywność działań ZOP cd. 23.12.10, 23:30
          Matrek dużo zapomniał dodać Jopuś! Kilka Matrkowych przeoczeń to:
          -> "San Luis" miał kiepściutką ,nie doszkolona załogę (większość doświadczonych Argentyńskich podwodniaków oczekiwała w Niemczech na nowe okręty)
          -> Okręt wymagał dokowania i mnóstwa cytrynowe siły napraw:
          - Niesprawny jeden silnik wysokoprężny
          - Niesprawne chłodzenie drugiego silnika
          - przeciekające chrapy
          - obrośnięty kadłub i śruba
          - Niesprawne torpedy SST-4(nagminne zrywanie kabli sterujących)
          - Niska wydajność pomp osuszających
          -> Po wyjściu w morze zepsuł się komputer do strzelań torpedowych i trzeba je było robić "ręcznie"
          -Styknie??!
          -Pozdrawiam!
          • jopekpl Re: Efektywność działań ZOP cd. 24.12.10, 00:34
            Eeeee tam wymyślasz na pewno był to spisek ;-)))

            Pzdr.
            • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP cd. 24.12.10, 23:18
              jopekpl napisał:

              > Eeeee tam wymyślasz na pewno był to spisek ;-)))
              >
              > Pzdr.


              Oczywiscie ze wymysla. Nie wiadomo dlaczego SL nic nie ustrzelil. Napisal jedna z licznych teorii, któą podał jako stwierdzony fakt.
              • marek_boa Re: Efektywność działań ZOP cd. 25.12.10, 08:37
                Czyli według Ciebie UDOKUMENTOWANE niesprawności i uszkodzenia jakie posiadał "San Luis" PRZED rejsem i jakich doznał w CZASIE rejsu* a także udokumentowane badania jakie przeprowadziła po konflikcie firma AEG Telefunken nad problemami z systemem rozwijania kabla sterującego i wadliwych zapalników torped SST-4 to są "...liczne teorie"...??!
                - Sam zaś Promujesz bzdurę jakoby Brytyjczycy "wymusili" na Niemcach 10 lat PRZED konfliktem Falklandzkim montaż ustrojstwa na okręcie co by torpedy " omijały Brytyjskie okręty" - !:)
                * - Raport kapitana "San Luis" Fernando Asceuta!
                • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP cd. 25.12.10, 20:13
                  marek_boa napisał:

                  > Czyli według Ciebie UDOKUMENTOWANE niesprawności i uszkodzenia jakie posiadał
                  > "San Luis" PRZED rejsem i jakich doznał w CZASIE rejsu* a także udokumentowane
                  > badania jakie przeprowadziła po konflikcie firma AEG Telefunken nad problemami
                  > z systemem rozwijania kabla sterującego i wadliwych zapalników torped SST-4 to
                  > są "...liczne teorie"...??!
                  > - Sam zaś Promujesz bzdurę jakoby Brytyjczycy "wymusili" na Niemcach 10 lat PR
                  > ZED konfliktem Falklandzkim montaż ustrojstwa na okręcie co by torpedy " omija
                  > ły Brytyjskie okręty" - !:)
                  > * - Raport kapitana "San Luis" Fernando Asceuta!



                  Wg mnie to nie sa zadne "udokomentowane".
                  • bmc3i ps 25.12.10, 20:15
                    bmc3i napisał:

                    > marek_boa napisał:
                    >
                    > > Czyli według Ciebie UDOKUMENTOWANE niesprawności i uszkodzenia jakie pos
                    > iadał
                    > > "San Luis" PRZED rejsem i jakich doznał w CZASIE rejsu* a także udokument
                    > owane
                    > > badania jakie przeprowadziła po konflikcie firma AEG Telefunken nad probl
                    > emami
                    > > z systemem rozwijania kabla sterującego i wadliwych zapalników torped SST
                    > -4 to
                    > > są "...liczne teorie"...??!
                    > > - Sam zaś Promujesz bzdurę jakoby Brytyjczycy "wymusili" na Niemcach 10
                    > lat PR
                    > > ZED konfliktem Falklandzkim montaż ustrojstwa na okręcie co by torpedy "
                    > omija
                    > > ły Brytyjskie okręty" - !:)
                    > > * - Raport kapitana "San Luis" Fernando Asceuta!
                    >
                    >
                    >
                    > Wg mnie to nie sa zadne "udokomentowane".
                    >

                    Ps. ni niczego nie sugeruje. Pisalem od samego pocztaku, ze jest caly szerego teori dlaczego SL niczego nie upolowal, zas wersja naciskiem Brytyjczykow na Niemcow, jest jedna z nich. Taka sama jak Twoja wersja wydarzen, podana jako pewnik., Tymczasem ten pewnik to g.. prawa.
                    • marek_boa Re: ps 25.12.10, 20:29
                      Masz rację! Takie różne instytucje i wydawnictwa ,które to co napisałem potwierdzają czyli:
                      - Naval Institute Press z Annapolis - "One Hundred Days"
                      - Cassel Military Classics - ""Hit the Beach"
                      - Bison Books ltd. - "History of The Royal Navy in The 20th Century"
                      - Cassel & Co - "The U-Boat. The Evolution and Technical History of German Submarines"
                      - Sankt Petersburg - "Bojewyje KArabli Mira na Rubieże XX-XXI wieka c.I"
                      - Moskwa 1999 - "Submariny Na wojnie"
                      Piszą po prostu Gó...no prawdę bo Matrek wie lepiej!
                      • bmc3i Re: ps 25.12.10, 22:18
                        marek_boa napisał:

                        > Masz rację! Takie różne instytucje i wydawnictwa ,które to co napisałem potwie
                        > rdzają czyli:
                        > - Naval Institute Press z Annapolis - "One Hundred Days"
                        > - Cassel Military Classics - ""Hit the Beach"
                        > - Bison Books ltd. - "History of The Royal Navy in The 20th Century"
                        > - Cassel & Co - "The U-Boat. The Evolution and Technical History of German Sub
                        > marines"
                        > - Sankt Petersburg - "Bojewyje KArabli Mira na Rubieże XX-XXI wieka c.I"
                        > - Moskwa 1999 - "Submariny Na wojnie"
                        > Piszą po prostu Gó...no prawdę bo Matrek wie lepiej!



                        Nie matrek, lecz Duncan - oficjalny historyk US Navy, Norman Polmar - jeden z najlepszych analitykow i historykow marynarki wojennej - ekspert senacakiej komisji obrony w zakresie okretow podwodnych, Norman Friedman - jeden z najbardziej poczytnych analityków marynarki wojennej w ogole, etc. Kazdy z nic pisze o tym, ze nie wiadomo dlaczego SL niczego nie ustrzelil, kazdy z nich pisze o tym, ze jest nizelicozna ilosc teorii, w tym teorii spioskowych na temat tego okretu. Jelsi wiec trzech gosci ktorzy ciesza sie nie tylko moim zaufaniem, lecz takze amerykanskiego kongresu, a takze szefow rosyjskich biur konstrukcyjnych op (Polmar), to ja wierze im, a nie próbuje wyglaszac gotowe rozwiazania, jakby wszystko bylo jasne i oczywiste w tej mierze.
                        • marek_boa Re: ps 25.12.10, 22:37
                          Czyli oficjalny historyk US-Navy twierdzi ,że wie więcej na temat poruszanego w tym wątku tematu od kapitana "San Luis"???! Sorry ale w tym momencie przypomina mnie się dawna dyskusja (nie pomnę już z kim) na temat wyższości danych na temat ilości produkcji w czasie II WŚ czołgów w ZSRR podawanych przez ...Angielskich i Amerykańskich historyków nad danymi Radzieckimi!
                          • bmc3i Re: ps 25.12.10, 22:50
                            marek_boa napisał:

                            > Czyli oficjalny historyk US-Navy twierdzi ,że wie więcej na temat poruszanego
                            > w tym wątku tematu od kapitana "San Luis"???! Sorry ale w tym momencie przypomi
                            > na mnie się dawna dyskusja (nie pomnę już z kim) na temat wyższości danych na t
                            > emat ilości produkcji w czasie II WŚ czołgów w ZSRR podawanych przez ...Angiels
                            > kich i Amerykańskich historyków nad danymi Radzieckimi!

                            Zastanow sie na czym polega praca naukowa kazego pofersjonalnego historyka. Podpowiedziec Ci? N aposzukiwaniu i weryfikowaniu zrodel. Ty zas ich nie weryfikujesz....
                            • marek_boa Re: ps 25.12.10, 23:03
                              No to jeszcze raz! Jesteś w stanie Udowodnić ,że historyk będzie wiedział lepiej od kapitana ,który danym op dowodził podczas rejsu???!
                              • bmc3i Re: ps 25.12.10, 23:11
                                marek_boa napisał:

                                > No to jeszcze raz! Jesteś w stanie Udowodnić ,że historyk będzie wiedział lepi
                                > ej od kapitana ,który danym op dowodził podczas rejsu???!

                                Nie, ale jestem w stanie predzej uwierzyc historykowi ktory przeciwstawia sobie zrodla roznego pochodzenia, w tym takze w postaci zeznan tego jednego czlowieka, niz komus kto opiera sie tylko na jego zeznaniach.
                                • marek_boa Re: ps 25.12.10, 23:51
                                  Pod tym względem Masz rację - niestety w tym przypadku nie licząc jako -tako znanego raportu kapitana trudno opierać się na innych źródłach ze względu na sam fakt całkowitego utajnienia przez komisję MW Argentyny wniosków z prowadzonego śledztwa zaraz po konflikcie!
                                  • bmc3i Re: ps 26.12.10, 00:02
                                    marek_boa napisał:

                                    > Pod tym względem Masz rację - niestety w tym przypadku nie licząc jako -tako z
                                    > nanego raportu kapitana trudno opierać się na innych źródłach ze względu na sam
                                    > fakt całkowitego utajnienia przez komisję MW Argentyny wniosków z prowadzonego
                                    > śledztwa zaraz po konflikcie!


                                    I stad te wszystkie teorie w lliteraturze. Takl czy inaczej, jedynym wygranym tego sa niemieckie stocznie op.
                  • marek_boa Re: Efektywność działań ZOP cd. 25.12.10, 20:20
                    No problem - są święta! Czyli zostajemy przy ...wróżce ,która kazała w 1974 roku Brytyjczykom dogadać się z Niemcami aby fabrycznie uszkodzili torpedy SST-4 (jakim cudem te torpedy "wyczuwały" ,że okręt do którego je odpalano był Brytyjski a nie Włoski???) bo wiedzieli ,że w 1982 roku wybuchnie konflikt z Argentyną o Falklandy!:)
                    • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP cd. 25.12.10, 20:33
                      marek_boa napisał:

                      > No problem - są święta! Czyli zostajemy przy ...wróżce ,która kazała w 1974 rok
                      > u Brytyjczykom dogadać się z Niemcami aby fabrycznie uszkodzili torpedy SST-4 (
                      > jakim cudem te torpedy "wyczuwały" ,że okręt do którego je odpalano był Brytyjs
                      > ki a nie Włoski???) bo wiedzieli ,że w 1982 roku wybuchnie konflikt z Argentyną
                      > o Falklandy!:)

                      Nie kłóc sie ze mna. Ja napisaelm jedna z teorii o ktorych przecztalem, bez znajomosci jej szczegolów. Rownie dobrze mpglbym podac inna teorie, o Mathiasie McDee, Argentynczyku pochodzenia brytyjskiego, czlonku zalogi SL, ktory celowo zmienial dane programowania torped tuz przed strzalem. Jakj napisalem - jest mnostwo teorii nt. powodow nie zniszczenia niczego przez SL.
                      • marek_boa Re: Efektywność działań ZOP cd. 25.12.10, 22:02
                        Matrek ja się nie ,kłócę tylko ironizuję - napisałem >> są święta<<! Po za tym są teorie i "teorie"! Jedne bardziej zbliżone do prawdy inne już na etapie czytania - wyssane z palca i nielogiczne!
                        • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP cd. 25.12.10, 22:22
                          marek_boa napisał:

                          > Matrek ja się nie ,kłócę tylko ironizuję - napisałem >> są święta<
                          > <! Po za tym są teorie i "teorie"! Jedne bardziej zbliżone do prawdy inne j
                          > uż na etapie czytania - wyssane z palca i nielogiczne!

                          Mimo wszystko, to wciaz tylko teorie. Teoria zas to cos innego niz podane na tacy jako pewnik gotowe rozwiazanie - co Ty uczyniles.

                          Ja nigdzie nie napisalem ze na pewno tak bylo, ze na pewno SL nie ustrzelil brytyjczykow bo niemcy wprowadzili zle oprogramowanie - napisalem jedynie ze jest taka teoria, natomiast niczego nie wiadomo na pewno.
                          • marek_boa Re: Efektywność działań ZOP cd. 25.12.10, 22:37
                            Okej w takim przypadku Masz rację!
                            • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP cd. 25.12.10, 22:52
                              marek_boa napisał:

                              > Okej w takim przypadku Masz rację!


                              Wiec czytaj dokladnie, a jesli sie odnosisz do tego co pisze, to odnos sie dokladnie do tego co napisalem. Prosze, postaraj sie dobrze zrozumiec, zanim cos zarzucisz.
                            • bmc3i N a marginesie 25.12.10, 22:58
                              Cala ta dyskusja miedzy nami dwoma w tym watku, mogla potoczyc sie w zupelnie innym kierunku - nie w kierunku rozstrzygania dlaczego SL nic nie zatopil, bo tego i tak nie roztrzygniemy na forum, lecz w kierunku chyba ciekawszej wymiany opinii na temat efektywnosci zop, w czym oboje chyba mamy wieksza wiedze niz dzialania SL w konflikcie falklandzkim.
                              • marek_boa Re: N a marginesie 25.12.10, 23:05
                                Pewnie Masz rację ino ,że...są święta i lenistwo rękojmią zdrowia!:) Nie chce mnie się zbyt dogłębnie grzebać w "archiwum"!:)
                                • bmc3i Re: N a marginesie 25.12.10, 23:14
                                  marek_boa napisał:

                                  > Pewnie Masz rację ino ,że...są święta i lenistwo rękojmią zdrowia!:) Nie chce
                                  > mnie się zbyt dogłębnie grzebać w "archiwum"!:)


                                  Aha, juz widze jak po tym gdy już mina swieta, i przestanie Cie pasibrzuchu bolec brzuch z przejdzenia, bedziesz mial sile i ochote kartkowac za kazdym razem swoja biblioteczke w poszukiwaniu jakiejsc szczegolowej informacji :))))

                                  Ja w kazym razie jestem zbyt leniwy na to. Pisze najczesciej z pamieci, korzystajac z tego co pozostalo mi w glowie z tego co uprzednio przeczytalem.
                                  • marek_boa Re: N a marginesie 25.12.10, 23:56
                                    Niestety Zgadłeś Gościu kolorowy!:) Jestem tak obżarty ,że korzystam tylko z "podręcznej" biblioteczki leżącej obok komputera a jak pomyślę ,że musiał bym pójść do drugiego pokoju po jakieś materiały to...odechciewa mnie się pisać!:) Nic to!:) Najprawdopodobnie od środy wezmę urlop do nowego roku to nadrobię(chyba?)!:)
    • berkut1 Re: Efektywność działań ZOP 21.12.10, 23:08
      >lecz prawdziwy atomowy op, ze zoptymalizowanym hydrodynamicznie kształtem i pasywnymi >oraz aktywnymi systemami wyciszającymi, ktorego plynacego z prędkością 12 węzłów w ogole> >nie da sie uslyszec z odleglosci wiekszej niż 3 km?

      Słychać z większej :)

      ktorych kadłu
      > b wykonano ze stali niemagnetycznej?

      To oczywsite
      • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP 21.12.10, 23:17
        berkut1 napisał:

        > >lecz prawdziwy atomowy op, ze zoptymalizowanym hydrodynamicznie kształtem
        > i pasywnymi >oraz aktywnymi systemami wyciszającymi, ktorego plynacego z pr
        > ędkością 12 węzłów w ogole> >nie da sie uslyszec z odleglosci wiekszej
        > niż 3 km?
        >
        > Słychać z większej :)
        >

        To zalezy który :)


        > ktorych kadłu
        > > b wykonano ze stali niemagnetycznej?
        >
        > To oczywsite
    • kstmrv Re: Efektywność działań ZOP 21.12.10, 23:19
      Po co szukać testów i ćwiczeń poligonowych z zeszłych lat, skoro najnowsza historia dostarcza nam przykładów. Zatopienie Cheonana pół roku temu. OP Północy jest starszy niż Kilo, tak samo jego torpedy, za to Cheonan był wyładowany nowoczesną amerykańską i południowokoreańską elektroniką i sprzętem detekcyjnym. I mimo to OP nie został wykryty, ani nie została zneutralizowana jego torpeda.
      • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP 21.12.10, 23:25
        kstmrv napisał:

        > Po co szukać testów i ćwiczeń poligonowych z zeszłych lat, skoro najnowsza hist
        > oria dostarcza nam przykładów. Zatopienie Cheonana pół roku temu. OP Północy je
        > st starszy niż Kilo, tak samo jego torpedy, za to Cheonan był wyładowany nowocz
        > esną amerykańską i południowokoreańską elektroniką i sprzętem detekcyjnym. I mi
        > mo to OP nie został wykryty, ani nie została zneutralizowana jego torpeda.



        A jaka nowoczesną amerykanska elektronike mial na pokladzie Cheonan?
      • bmc3i kstmrv 21.12.10, 23:33
        kstmrv napisał:

        > Po co szukać testów i ćwiczeń poligonowych z zeszłych lat, skoro najnowsza hist
        > oria dostarcza nam przykładów. Zatopienie Cheonana pół roku temu. OP Północy je
        > st starszy niż Kilo, tak samo jego torpedy, za to Cheonan był wyładowany nowocz
        > esną amerykańską i południowokoreańską elektroniką i sprzętem detekcyjnym. I mi
        > mo to OP nie został wykryty, ani nie została zneutralizowana jego torpeda.


        kstmrv, Twoje przyklady sa beznadziejnie głupie. Pokazuja tylko tyle, iż masz tak nikłą wiedze, że uwazasz iz na podstawie jednego odosobnionego przypadku, o ktorym nie wiesz zreszta nic, mozna cokolwiek udowodnic. Na dodatek, Ty nie masz na celu po prostu merytorycznej dyskusji na ten temat, lecz masz jeden cel - przypier.dolic amerykanom. W takim razie, załóz sobie blog. Gwarantuję Ci ze znajdziesz rzesze wiernych fanów. Na jakiej zreszta podstawie mialbys rozmawiac na ten temat, skoro wiesz o op tylko tyle ze to rura ktora potrafi sie znaurzyc i wyplynac na powierzchnie.
        • kstmrv Re: kstmrv 21.12.10, 23:54
          > > mo to OP nie został wykryty, ani nie została zneutralizowana jego torpeda
          > .
          >
          >
          > kstmrv, Twoje przyklady sa beznadziejnie głupie.

          Ależ skąd. Czy ćwiczenia US Navy z Gotlandami i Kilo też są beznadziejnie głupie? W Korei po prostu w realu stało się to, co na ćwiczeniach wychodzi w teorii (tyle że okręty były starszej generacji).

          > Pokazuja tylko tyle, iż masz t
          > ak nikłą wiedze, że uwazasz iz na podstawie jednego odosobnionego przypadku, o
          > ktorym nie wiesz zreszta nic, mozna cokolwiek udowodnic. Na dodatek, Ty nie mas
          > z na celu po prostu merytorycznej dyskusji na ten temat, lecz masz jeden cel -
          > przypier.dolic amerykanom. W takim razie, załóz sobie blog. Gwarantuję Ci ze zn
          > ajdziesz rzesze wiernych fanów. Na jakiej zreszta podstawie mialbys rozmawiac n
          > a ten temat, skoro wiesz o op tylko tyle ze to rura ktora potrafi sie znaurzyc
          > i wyplynac na powierzchnie.

          Czy ćwiczenia US Navy z Gotlandami i Kilo są niemiarodajne?
          • bmc3i Re: kstmrv 22.12.10, 00:03
            kstmrv napisał:

            > > > mo to OP nie został wykryty, ani nie została zneutralizowana jego t
            > orpeda
            > > .
            > >
            > >
            > > kstmrv, Twoje przyklady sa beznadziejnie głupie.
            >
            > Ależ skąd. Czy ćwiczenia US Navy z Gotlandami i Kilo też są beznadziejnie głupi
            > e? W Korei po prostu w realu stało się to, co na ćwiczeniach wychodzi w teorii
            > (tyle że okręty były starszej generacji).
            >
            > > Pokazuja tylko tyle, iż masz t
            > > ak nikłą wiedze, że uwazasz iz na podstawie jednego odosobnionego przypad
            > ku, o
            > > ktorym nie wiesz zreszta nic, mozna cokolwiek udowodnic. Na dodatek, Ty n
            > ie mas
            > > z na celu po prostu merytorycznej dyskusji na ten temat, lecz masz jeden
            > cel -
            > > przypier.dolic amerykanom. W takim razie, załóz sobie blog. Gwarantuję Ci
            > ze zn
            > > ajdziesz rzesze wiernych fanów. Na jakiej zreszta podstawie mialbys rozma
            > wiac n
            > > a ten temat, skoro wiesz o op tylko tyle ze to rura ktora potrafi sie zna
            > urzyc
            > > i wyplynac na powierzchnie.
            >
            > Czy ćwiczenia US Navy z Gotlandami i Kilo są niemiarodajne?


            kstmrv, napisalem w pierwszym poscie o manewrach zop w ciagu kilku lat, w ktorych na 5000 atakow zatopiono Nautiusa 3 razy, a wg szacunkow okret z napedem konwencjonalnym zatopiono by 300 razy. O manewrach, w gdy po ich zakonczeniu zaczeto weryfikowac dane, okazywalo sie ze nawodne sily zop zglaszaly zatopienie Nautilusa, ktory tymczasem byl w tym momencie 40 a nawet 50 mil morksich od miejsca w ktorym mial byc jakoby zatopiony. To jest miarodajne, a nie jakies przyklady z jednym atakiem na koreanski okret nie spodziewajacy sie ataku i nie prowadzacy zadnych dzialan zop. Na dodatek, Ty piszesz "po co cofac sie do tak odleglych czasów", i podajesz przyklad koreanski, w ktorym nikt nie prowadzil dzialan zop. Co to ma byc? Jakie to jest porównanie?!

            Zakladajac ten watek, chcialem go poswiecic udowodnieniu tezy, ze w konfrontacji z okretami podwdnymi, okrety nawodne maja niewielkie szanse, Ty zas probujesz zrobic z tego przsepychanke w swoim niepowtarzalnym stylu, jacy to Amerykanie sa gó...ani. Ale gdy uzyc Twojego wlasnego argumentu z Kilo, przeciw Rosjanom (w innym watku), to uciekasz sie do wytrycha "Rosjanie zbombarduja nuklearnie baze Kilo"..... Cały Ty.....
            • kstmrv Re: kstmrv 22.12.10, 01:42
              > kstmrv, napisalem w pierwszym poscie o manewrach zop w ciagu kilku lat, w ktory
              > ch na 5000 atakow zatopiono Nautiusa 3 razy, a wg szacunkow okret z napedem kon
              > wencjonalnym zatopiono by 300 razy. O manewrach, w gdy po ich zakonczeniu zacze
              > to weryfikowac dane, okazywalo sie ze nawodne sily zop zglaszaly zatopienie Nau
              > tilusa, ktory tymczasem byl w tym momencie 40 a nawet 50 mil morksich od miejsc
              > a w ktorym mial byc jakoby zatopiony. To jest miarodajne, a nie jakies przyklad
              > y z jednym atakiem na koreanski okret nie spodziewajacy sie ataku i nie prowadz
              > acy zadnych dzialan zop. Na dodatek, Ty piszesz "po co cofac sie do tak odlegly
              > ch czasów", i podajesz przyklad koreanski, w ktorym nikt nie prowadzil dzialan
              > zop. Co to ma byc? Jakie to jest porównanie?!

              5000:300 albo 5000:3. A jak to się ma do wyników ćwiczebnych walk z Gotlandami / Kilo? Tam było 100:0 czy 1000:0? Natomiast "Przygoda Cheonana" potwierdziła w realu to co wychodzi na ćwiczeniach. Cheonan ani nie wykrył OP Północy, ani nie zneutralizował (lub wogóle nie zdołał wykryć) jego torpedy, ani, już po ataku, nie wykrył, ani tym bardziej zniszczył, OP wracającego do bazy. Zresztą wtedy to chyba właśnie trwały ćwiczenia ZOP i Cheonan był ich częścią.

              > Zakladajac ten watek, chcialem go poswiecic udowodnieniu tezy, ze w konfrontacj
              > i z okretami podwdnymi, okrety nawodne maja niewielkie szanse,

              Nie neguję tego. W pełni potwierdzam.

              > Ty zas probujesz
              > zrobic z tego przsepychanke

              Oj tam, "zrobić z niego". Mój tekst to jeden z sub-wątków.

              > w swoim niepowtarzalnym stylu, jacy to Amerykanie
              > sa gó...ani.

              Po prostu podaję lepsze przykłady i z współczesnych czasów, a nie twoje z lat 60-tych.

              > Ale gdy uzyc Twojego wlasnego argumentu z Kilo, przeciw Rosjanom (
              > w innym watku), to uciekasz sie do wytrycha "Rosjanie zbombarduja nuklearnie ba
              > ze Kilo"..... Cały Ty.....

              Bredzisz ramyus, jak zwykle. Napisałem że w drugą stronę będzie to samo. I dlatego, żeby tego uniknąć, Rosjanie wykorzystają to czego nie mają Polacy ani Niemcy, czy możliwość zniszczenia baz okrętów podwodnych przeciwnika uderzeniem nuklearnym.
              • bmc3i Re: kstmrv 22.12.10, 02:04
                kstmrv napisał:

                > > kstmrv, napisalem w pierwszym poscie o manewrach zop w ciagu kilku lat, w
                > ktory
                > > ch na 5000 atakow zatopiono Nautiusa 3 razy, a wg szacunkow okret z naped
                > em kon
                > > wencjonalnym zatopiono by 300 razy. O manewrach, w gdy po ich zakonczeniu
                > zacze
                > > to weryfikowac dane, okazywalo sie ze nawodne sily zop zglaszaly zatopien
                > ie Nau
                > > tilusa, ktory tymczasem byl w tym momencie 40 a nawet 50 mil morksich od
                > miejsc
                > > a w ktorym mial byc jakoby zatopiony. To jest miarodajne, a nie jakies pr
                > zyklad
                > > y z jednym atakiem na koreanski okret nie spodziewajacy sie ataku i nie p
                > rowadz
                > > acy zadnych dzialan zop. Na dodatek, Ty piszesz "po co cofac sie do tak o
                > dlegly
                > > ch czasów", i podajesz przyklad koreanski, w ktorym nikt nie prowadzil dz
                > ialan
                > > zop. Co to ma byc? Jakie to jest porównanie?!
                >
                > 5000:300 albo 5000:3. A jak to się ma do wyników ćwiczebnych walk z Gotlandami
                > / Kilo? Tam było 100:0 czy 1000:0? Natomiast "Przygoda Cheonana" potwierdziła w
                > realu to co wychodzi na ćwiczeniach. Cheonan ani nie wykrył OP Północy, ani ni
                > e zneutralizował (lub wogóle nie zdołał wykryć) jego torpedy, ani, już po ataku
                > , nie wykrył, ani tym bardziej zniszczył, OP wracającego do bazy. Zresztą wtedy
                > to chyba właśnie trwały ćwiczenia ZOP i Cheonan był ich częścią.

                Nie bylo zadnych cwiczen zop


                >
                > > Zakladajac ten watek, chcialem go poswiecic udowodnieniu tezy, ze w konfr
                > ontacj
                > > i z okretami podwdnymi, okrety nawodne maja niewielkie szanse,
                >
                > Nie neguję tego. W pełni potwierdzam.


                O tak, i dlatego poslugujesz sie wyssanymi z paluch przykladami, majacymi sie tak do rzeczy jak piesc do oka.


                >
                > > Ty zas probujesz
                > > zrobic z tego przsepychanke
                >
                > Oj tam, "zrobić z niego". Mój tekst to jeden z sub-wątków.
                >
                > > w swoim niepowtarzalnym stylu, jacy to Amerykanie
                > > sa gó...ani.
                >
                > Po prostu podaję lepsze przykłady i z współczesnych czasów, a nie twoje z lat 6
                > 0-tych.


                Juz ci napisalem - dales gowniany przyklad, i napisalem kilkakrotnie dlaczego


                >
                > > Ale gdy uzyc Twojego wlasnego argumentu z Kilo, przeciw Rosjanom (
                > > w innym watku), to uciekasz sie do wytrycha "Rosjanie zbombarduja nuklear
                > nie ba
                > > ze Kilo"..... Cały Ty.....
                >
                > Bredzisz ramyus, jak zwykle. Napisałem że w drugą stronę będzie to samo. I dlat
                > ego, żeby tego uniknąć, Rosjanie wykorzystają to czego nie mają Polacy ani Niem
                > cy, czy możliwość zniszczenia baz okrętów podwodnych przeciwnika uderzeniem nuk
                > learnym.

                Nie bedzie zadnej wojny nukleranej, bo nikt nie jest samobójcą. Bro nuklearna nie istnieje, bo nie jest bronia. Nie jest bronia cos co nie da sie jako bron wykorzystac.
                • kstmrv Re: kstmrv 22.12.10, 02:23
                  > > 5000:300 albo 5000:3. A jak to się ma do wyników ćwiczebnych walk z Gotla
                  > ndami
                  > > / Kilo? Tam było 100:0 czy 1000:0? Natomiast "Przygoda Cheonana" potwierd
                  > ziła w
                  > > realu to co wychodzi na ćwiczeniach. Cheonan ani nie wykrył OP Północy,
                  > ani ni
                  > > e zneutralizował (lub wogóle nie zdołał wykryć) jego torpedy, ani, już po
                  > ataku
                  > > , nie wykrył, ani tym bardziej zniszczył, OP wracającego do bazy. Zresztą
                  > wtedy
                  > > to chyba właśnie trwały ćwiczenia ZOP i Cheonan był ich częścią.
                  >
                  > Nie bylo zadnych cwiczen zop


                  Oczywiście że były:
                  On the night of the sinking the U.S. and South Korea Navies were engaged in joint anti-submarine warfare exercises 75 miles away from the site of the sinking. This exercise was part of the annual Key Resolve/Foal Eagle war exercise, described as "one of the world's largest simulated exercises", and involved many modern U.S. and South Korean warships.


                  > > > Zakladajac ten watek, chcialem go poswiecic udowodnieniu tezy, ze w
                  > konfr
                  > > ontacj
                  > > > i z okretami podwdnymi, okrety nawodne maja niewielkie szanse,
                  > >
                  > > Nie neguję tego. W pełni potwierdzam.
                  >
                  >
                  > O tak, i dlatego poslugujesz sie wyssanymi z paluch przykladami, majacymi sie t
                  > ak do rzeczy jak piesc do oka.


                  Przykład ćwiczeń US Navy z Gotlandami / Kilo jest wyssany z palucha?


                  > > > Ty zas probujesz
                  > > > zrobic z tego przsepychanke
                  > >
                  > > Oj tam, "zrobić z niego". Mój tekst to jeden z sub-wątków.
                  > >
                  > > > w swoim niepowtarzalnym stylu, jacy to Amerykanie
                  > > > sa gó...ani.
                  > >
                  > > Po prostu podaję lepsze przykłady i z współczesnych czasów, a nie twoje z
                  > lat 6
                  > > 0-tych.
                  >
                  >
                  > Juz ci napisalem - dales gowniany przyklad, i napisalem kilkakrotnie dlaczego


                  Przykład Gotlandów / Kilo jest bardzo trafny. A Cheonan tylko to potwierdził w realu.


                  > > > Ale gdy uzyc Twojego wlasnego argumentu z Kilo, przeciw Rosjanom (
                  > > > w innym watku), to uciekasz sie do wytrycha "Rosjanie zbombarduja n
                  > uklear
                  > > nie ba
                  > > > ze Kilo"..... Cały Ty.....
                  > >
                  > > Bredzisz ramyus, jak zwykle. Napisałem że w drugą stronę będzie to samo.
                  > I dlat
                  > > ego, żeby tego uniknąć, Rosjanie wykorzystają to czego nie mają Polacy an
                  > i Niem
                  > > cy, czy możliwość zniszczenia baz okrętów podwodnych przeciwnika uderzeni
                  > em nuk
                  > > learnym.
                  >
                  > Nie bedzie zadnej wojny nukleranej, bo nikt nie jest samobójcą. Bro nuklearna n
                  > ie istnieje, bo nie jest bronia. Nie jest bronia cos co nie da sie jako bron wy
                  > korzystac.


                  To nie jest kwestia czy, tylko kiedy.
                  • bmc3i Re: kstmrv 22.12.10, 03:26
                    kstmrv napisał:


                    Nomiast "Przygoda Cheonana" po
                    > twierd
                    > > ziła w
                    > > > realu to co wychodzi na ćwiczeniach. Cheonan ani nie wykrył OP Pół
                    > nocy,
                    > > ani ni
                    > > > e zneutralizował (lub wogóle nie zdołał wykryć) jego torpedy, ani,
                    > już po
                    > > ataku
                    > > > , nie wykrył, ani tym bardziej zniszczył, OP wracającego do bazy. Z
                    > resztą
                    > > wtedy
                    > > > to chyba właśnie trwały ćwiczenia ZOP i Cheonan był ich częścią.
                    > >
                    > > Nie bylo zadnych cwiczen zop
                    >
                    >
                    > Oczywiście że były:
                    > On the night of the sinking the U.S. and South Korea Navies were engaged in
                    > joint anti-submarine warfare exercises 75 miles away from the site of the sinki
                    > ng. This exercise was part of the annual Key Resolve/Foal Eagle war exercise, d
                    > escribed as "one of the world's largest simulated exercises", and involved many
                    > modern U.S. and South Korean warships.

                    >


                    On the night a torpedo-armed North Korean submarine allegedly sank a South Korean patrol ship, the U.S. and South Korea were engaged in joint anti-submarine warfare exercises just 75 miles away

                    75 mil od miejsca zatopienia. Jak on mogl brac udzial w cwiczeniach i byc jednoczesnie 75 mil od nich?


                    [...]

                    Forty-six South Korean sailors died on the warship, which was not involved in the exercise. It was on routine patrol near disputed waters.

                    abcnews.go.com/Politics/wireStory?id=10833504




                    >
                    > > > > Zakladajac ten watek, chcialem go poswiecic udowodnieniu tezy
                    > , ze w
                    > > konfr
                    > > > ontacj
                    > > > > i z okretami podwdnymi, okrety nawodne maja niewielkie szanse
                    > ,
                    > > >
                    > > > Nie neguję tego. W pełni potwierdzam.
                    > >
                    > >
                    > > O tak, i dlatego poslugujesz sie wyssanymi z paluch przykladami, majacymi
                    > sie t
                    > > ak do rzeczy jak piesc do oka.
                    >
                    >
                    > Przykład ćwiczeń US Navy z Gotlandami / Kilo jest wyssany z palucha?
                    >


                    koreanski przyklad jest wyssany z palca, bo z rownym powodzeniem moglbys nazwac dobrym przykladem zatopienie transportowej Laconii. Po pierwsze dlatego ze jednostki typu Pohang nie sa okretami zop, lecz jednostkami obrony wybrzeza, po drugie dlatego ze nie Cheonan nie prowadzil dzialan zop, po trzecie ze nie byl w stanie wojny i nie spodziewal sie ataku, po cztwarte ze nikogo nie szukal, po piate w koncu, ze okrety nawodne maja niewielkie mozliwosci zwalczania wymeirzonych w nie torped - wlasciwie żadnych.



                    >
                    > > > > Ty zas probujesz
                    > > > > zrobic z tego przsepychanke
                    > > >
                    > > > Oj tam, "zrobić z niego". Mój tekst to jeden z sub-wątków.
                    > > >
                    > > > > w swoim niepowtarzalnym stylu, jacy to Amerykanie
                    > > > > sa gó...ani.
                    > > >
                    > > > Po prostu podaję lepsze przykłady i z współczesnych czasów, a nie t
                    > woje z
                    > > lat 6
                    > > > 0-tych.
                    > >
                    > >
                    > > Juz ci napisalem - dales gowniany przyklad, i napisalem kilkakrotnie dlac
                    > zego
                    >
                    >
                    > Przykład Gotlandów / Kilo jest bardzo trafny. A Cheonan tylko to potwierdził w
                    > realu.
                    >


                    Cheonan ma tyle wspolnego z realem, co stajania z parkurem.


                    >
                    • kstmrv Re: kstmrv 22.12.10, 22:37
                      I w całym tekście ominąłeś kwestię Gotlanda / Kilo, choć właśnie to akcentowałem, jako dużo lepszy przykład niż twoje wspomnienia sprzed pół wieku (i nie ze statystykami 5000:300, tylko 100:0).
                      Ale tak czy inaczej, oczywiście zgadzam się że w przyszłej wojnie OP będą dziesiątkować flotę nawodną (nieważne czy ich celem będą lotniskowce i Zumwalty czy najnowsze nawodne okręty Rosji).
                      • bmc3i Re: kstmrv 22.12.10, 23:07
                        kstmrv napisał:

                        > I w całym tekście ominąłeś kwestię Gotlanda / Kilo, choć właśnie to akcentowałe
                        > m,


                        Nic nie akcentowales - co chwila wymyslasz jakies nowe argumenty, ktore jeden po drugim okazuja sie nieprawdZIwe, jak to uczestnictwo w manewrach ZOP poludniowo-koreanskiego okretu zatopionego przez miniaturowy op północy, ale wynikaja po prostu z tego ze nie masz wiedzy na temat broni morskiej, stad latwo Ci przychodza wszelkeigo rodzaju terie/.

                        jako dużo lepszy przykład niż twoje wspomnienia sprzed pół wieku (i nie ze s
                        > tatystykami 5000:300, tylko 100:0).


                        A moglbys powiedziec skad wziales te swoje "statystyki"? Ja swoje 5000:3 i 5000:300 zaczerpnałem z 400 stronicowej ksiązki jednego z najbardziej cenionych na świecie autorów specjalistycznych ksiazek o okretownictwa, Normana Friedmana, a Ty?

                        I drugie pytanie, co wogole wiesz na tem,at ameryklanskich manewrow z Gotlandem, poza oczywiscie tym co jest w en:wikipedia, czyli niczym?


                        > Ale tak czy inaczej, oczywiście zgadzam się że w przyszłej wojnie OP będą dzies
                        > iątkować flotę nawodną (nieważne czy ich celem będą lotniskowce i Zumwalty czy
                        > najnowsze nawodne okręty Rosji).


                        Zwlaszcza na morzach plytkich, jak Baltyk, bo tu raz że trudno wykryc nowoczesny op dwa że jeszcze trudniej go zniszczyc nawet jesli sie go wykryje - w obu przypadkach z powodu kilku tych samych zjawisk fizycznych zwiazanych z wlasciwosciami rozchodzenia sie dzwieku w płytkich akwenach.
                • ignorant11 Re: kstmrv 24.12.10, 03:22
                  bmc3i napisał:
                  > Nie bedzie zadnej wojny nukleranej, bo nikt nie jest samobójcą. Bro nuklearna n
                  > ie istnieje, bo nie jest bronia. Nie jest bronia cos co nie da sie jako bron wy
                  > korzystac.


                  Tez tak od pewnego czasu uwazam,
                  I bardzo mnie to cieszy bo redukuje pozycje frfr z roli supermocarstwa do roli co prawda duzego ale tylko regionalnego państwa.

                  Zrszta oczywistym jest ze polityka rosyjska nie ma zasiegu globalnego.

                  W zasieg globalny moga grac jedynie USA i z amerykańska zyczliwoscia równiez UK ale juz nikt inny.

                  A niukami mamy analogie do broni chemicznej, któej od IIWS nikt na froncie na masowa skale nie uzył.
                  • marek_boa Re: kstmrv 24.12.10, 08:02
                    Ignorant Ty takie głupoty Wymyślasz sam czy ktoś Ci podpowiada???!
                    - ""...od II WS nikt na froncie na masową skalę nie użył"... - w jednym zdaniu aż DWIE głupoty to nie przesada aby?!
                    - Po pierwsze w II WS NIKT na froncie broni chemicznej nie użył nie tylko na dużą ale i na małą skalę - co innego w I WS!
                    - Po drugie broń chemiczna po I WS była używana w wojnie i to na dość dużą skalę - w latach 1980-1988 w konflikcie Irańsko-Irackim! Obie strony używały:
                    - Chlorobenzylu
                    - Iperytu
                    - Cyjanowodoru
                    - Tabunu
                    - Sarinu
                    - Somanu
    • marek_ogarek Re: Efektywność działań ZOP 22.12.10, 02:19
      Jesli dodac do tego współczesną bezgłośność, można sie pokusić oi stwierdzenie, ze w nastepnej wielkiej wojnie - o ile do niej kiedykowleik dojdzie - okrety podwodne wyczyszczą oceany z nawodnych krewniaków.

      Pierwsze to OP musi znalezc te okrety nawodne a potem je dogonic. Co z tego ze Gotland topil amerykanskie krazowniki u wybrzezy USA jesli w praktyce trzba bylo go tam przewiezc statkiem transportowym. Calego oceanu okretami podwodnymi nie obstawisz.
      Co wiecej, nawet jesli trudno zniszczyc same okrety podwodne, to stosunkowo latwo ich bazy i systemy utrzymujace lacznosc z nimi. Tak wiec OP to grozna bron, ale bez przesady prosze.
      • bmc3i Re: Efektywność działań ZOP 22.12.10, 03:11
        marek_ogarek napisał:

        > Jesli dodac do tego współczesną bezgłośność, można sie pokusić oi stwierdzenie,
        > ze w nastepnej wielkiej wojnie - o ile do niej kiedykowleik dojdzie - okrety p
        > odwodne wyczyszczą oceany z nawodnych krewniaków.
        >
        > Pierwsze to OP musi znalezc te okrety nawodne a potem je dogonic. Co z tego ze
        > Gotland topil amerykanskie krazowniki u wybrzezy USA jesli w praktyce trzba byl
        > o go tam przewiezc statkiem transportowym. Calego oceanu okretami podwodnymi ni
        > e obstawisz.


        Nie musisz. Op, przynajkmniej te atomowe sa z reguly szybsze niz nawodne, maja tez wiekszy zasieg sonarów


        > Co wiecej, nawet jesli trudno zniszczyc same okrety podwodne, to stosunkowo lat
        > wo ich bazy i systemy utrzymujace lacznosc z nimi. Tak wiec OP to grozna bron,
        > ale bez przesady prosze.


        Piszesz jakby grozba zniszczenia baz, byla grozbą jedynie dla op, zaś okrętów nawodnych to nie dotyczy.... A ja Ci powiem odwrotnie - zniszczenie baz jest grozniejsze dla nawodnych, niz dla podwodnych
      • kstmrv Re: Efektywność działań ZOP 22.12.10, 22:36
        marek_ogarek napisał:


        > Pierwsze to OP musi znalezc te okrety nawodne a potem je dogonic. Co z tego ze
        > Gotland topil amerykanskie krazowniki u wybrzezy USA jesli w praktyce trzba byl
        > o go tam przewiezc statkiem transportowym.

        Nie okrętem transportowym, tylko zaholowany w rejon walki przez podwodny okręt atomowy.

        > Co wiecej, nawet jesli trudno zniszczyc same okrety podwodne, to stosunkowo lat
        > wo ich bazy i systemy utrzymujace lacznosc z nimi.

        Bazy okrętów nawodnych tak samo można zniszczyć. Ba, i to dużo łatwiej niż bazy OP, bo baza OP może być pod wodą (tzn. OP wpływa do niej i wypływa głęboko pod poziomem wody, a więc sama baza jest głęboko pod ziemią), a baza okrętów nawodnych z definicji musi być na powierzchni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka