Dodaj do ulubionych

Polacy w Afganistanie

22.12.10, 09:58
www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/348073,zemke-nasze-wojsko-nigdy-nie-bylo-gotowe-do-prowadzenia,id,t.html
Zemke wie, co mówi. Na kierowaniu MON-em zna się, jak mało kto, a polityka ma tu nic do rzeczy.
Za jego działania szanowała go opozycja.
Nas załatwił Nangar Kher, a dołuje Klich.
Obserwuj wątek
    • darekmirus Re: Polacy w Afganistanie 22.12.10, 23:10
      Znaczy,nie powiedzial nic nowego...
      Rozumiem ze teskonota za strarymi czasami sie odzywa :)))
      Zapomniales dopisac...
      komuno wroc !!!!!

      P.s. Szanuje cie za poziom wiedzy,a ganie za poglady.
      • odyn06 Re: Polacy w Afganistanie 23.12.10, 07:48
        Starałem się tak ten post napisać, aby nie było o poglądach. Nie wyszło. Szkoda:-))
      • browiec1 Re: Polacy w Afganistanie 23.12.10, 14:07
        Ja z komuna akurat nic wspolnego nie mam a w pelni popieram zdanie Odyna na temat owego czlowieka.A czasy kiedy on byl wice byly rzeczywiscie dobre.
        P.S.Z ganieniem za poglady trzeba uwazac zeby samemu nie zostac pogonionym;)
        • odyn06 Re: Polacy w Afganistanie 23.12.10, 15:09
          Spike, F-16, Rosomak - co tam było jeszcze?
    • mosze_zblisko_daleka Zemke? 23.12.10, 12:00
      Sorki, nie znam tego jegomoscia. Czy mozna dostac wiecej info?
      • browiec1 Re: Zemke? 23.12.10, 14:09
        www.janusz-zemke.pl/
      • ignorant11 Re: Zemke? 23.12.10, 21:25
        mosze_zblisko_daleka napisał:

        > Sorki, nie znam tego jegomoscia. Czy mozna dostac wiecej info?


        Komunista z sld- neosowieckiej agentury załozonej za rosyjskie pieniadze.

        Akurat Zemke jest chyba nawet najbardziej merytoczny z tych wszystkich "magistrów", ale nie przesadzajmy napewno nie jest to jedyny znawca wojska. Nie wiem czy ma wykształcenie wojskowe, przeszłosc wojskowa, raczej wygadany amator.

        Ale dla łodyna najwazniejsze ze to towarzysz z sld/pzpr( płatni zdrajcy pachołki rosji)
        • browiec1 Re: Zemke? 27.12.10, 00:31
          Jeden ciul z jakiej jest partii-wazne ze wojsku nie zaszkodzil(jak wielu innych) a wrecz znaczaco mu pomogl.
      • ignorant11 jaki wykształcuny???-dochtór:))) buahahahah 23.12.10, 21:31
        mosze_zblisko_daleka napisał:

        > Sorki, nie znam tego jegomoscia. Czy mozna dostac wiecej info?

        Sława!

        pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Zemke
        następnie w 1977 uzyskał stopień doktora nauk politycznych w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR w Warszawie. Posiada stopień porucznika rezerwy.

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
    • say69mat Re: Polacy w Afganistanie 23.12.10, 20:46
      ... wg. gen Skrzypczaka w Naszem Dzienniku
      Link: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101220&typ=po&id=po61.txt

      FRAGMENT:
      Skoro o stratach mowa, „Nasz Dziennik” dotarł do informacji, z których wynika, że liczba rannych polskich żołnierzy w Afganistanie jest dużo większa, niż wynika to z formalnego przekazu MON.
      - Owszem, ma pani rację. Co prawda mówi się o zabitych, ale już nie wspomina się o ciężko rannych i poszkodowanych, którzy wracają do kraju jako kaleki. A tych jest niemało. I, niestety, MON tych informacji nie ujawnia polskiemu społeczeństwu. Osobiście wiem, że liczba rannych naszych żołnierzy jest bardzo duża, dużo większa, aniżeli się o tym mówi, gdyż takie informacje dochodzą do mnie na bieżąco z terenu. Nie są one jednak usystematyzowane, więc nie jestem w stanie podać dokładnej statystyki. Społeczeństwo jednak musi poznać prawdę na ten temat.

      Dlaczego, Pana zdaniem, te informacje nie są ujawniane? Dlaczego mówi się jedynie o ofiarach śmiertelnych?
      - To stała praktyka MON, że nie podaje prawdziwych danych na temat rannych polskich żołnierzy. Rzekomo robi to po to, aby nie wzbudzać złej atmosfery w wojsku. Ale tego typu tłumaczenia są śmieszne. Wszystkie bowiem kraje te statystyki podają do wiadomości. Wszystkie, tylko nie Polska. Tylko Polska ukrywa straty, jakie ponosimy w Afganistanie. I to jest naprawdę bulwersujące. Pyta pani dlaczego? Otóż chodzi o PR, o propagandę sukcesu.

      To poważny zarzut, że PR jest ważniejszy niż życie obywateli.
      - Tak. Z powyższego widać wyraźnie, że wizerunek i jego kreowanie jest dla polityków najważniejszą sprawą. Ważniejszą niż troska o obywateli, o życie ludzkie. Jeżeliby bowiem światło dzienne ujrzały liczby dotyczące strat i poszkodowanych żołnierzy, ich słupki bardzo by spadły. Dlatego też politycy z tymi stratami się nie liczą i ich nie ujawniają. Dla polityków życie żołnierza jest nic niewarte, jeśli gra toczy się o władzę.

      W tej sytuacji nie można liczyć na szybkie rozpoczęcie wycofywania polskiego kontyngentu?
      - Może i do rozpoczęcia stopniowego wycofywania wkrótce dojdzie. Pytanie tylko, jak ono będzie przebiegało. Obyśmy nie doprowadzili do sytuacji, która miała miejsce w 8. zmianie PKW Irak, kiedy to rebelianci decydowali o wszystkim, a nie Polacy, którzy siedzieli w bazie i bali się wyjść, bo rebeliantów było więcej niż polskich żołnierzy. Czy politycy znów do tego chcą doprowadzić, aby tylko zrobić polityczny gest?! Czy to jest ich kolejny pomysł? Wtedy też robiono gesty polityczne i zmniejszano kontyngent, by wyjść z Iraku. Było to jednak przeprowadzone bez strategii, czym też w efekcie doprowadzono do tego, że misja stała się niewykonalna. Trzeba było w 9. zmianie wzmocnić kontyngent, żeby można było odbić z rąk rebeliantów miejsca, w których Polacy musieli być. Ale czy o to chodzi?

      Problem leży w braku strategii działania?
      - Dokładnie! Problemem jest to, że politycy, podejmując decyzje, nie mają żadnej przemyślanej strategii. Strategia wyjścia to nie jest wycofanie się. To jest zaprowadzenie stabilizacji i dopiero wtedy przekazanie odpowiedzialności Afgańczykom i wyjście. Nie inaczej.

      Obecna sytuacja polskiego kontyngentu nie pozwala na takie rozwiązanie, talibowie działają coraz śmielej.
      - Nadzieja jest teraz w tym, że znów weszli do prowincji Amerykanie. I oni już na pewno zrobią porządek. Dzięki nim będzie jeszcze można uratować sytuację, do której doprowadziły nieprzemyślane decyzje naszych polityków, którzy nie znając się na wojsku, chcą nim jednocześnie rządzić

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka