Dodaj do ulubionych

Barowa pogoda

08.01.12, 12:17
U mnie dzisiaj jest... Nic, tylko zjeść bigos i się upić.
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: Barowa pogoda 08.01.12, 12:28
      u mnie też ale wbrew przeciwnościom losu byłam w lesie, stetłałam się jak szmata i mam poczucie spełnienia:) Tyle tylko, że bigos zjedliśmy wczoraj i trzeba będzie coś upichcić, ale to ciut później, niech odtaję...
      • andziaos Re: Barowa pogoda 08.01.12, 13:01
        a ja dzisiaj przed słońcem się chowałam - bo świeciło mi prosto po oczach:) I pokazało paluchem jakie mam brudne szyby w kuchni :D
        • asta6265 Re: Barowa pogoda 08.01.12, 14:38
          Plucha niesamowita. Pada, pada i tak w kółko. Psu z budy ciężko wyjść:)
          • se_nka0 Re: Barowa pogoda 08.01.12, 15:30
            W nocy coś cukrem pudrem posypało. Potem znikło. Bylam 50 km ode mnie i tam wczoraj, po nocnych opadach, pługi śnieg z ulicy odgarniały! Dziś sie stopił, ale na łąkach widać.
        • horpyna4 Re: Barowa pogoda 08.01.12, 15:09
          U mnie też było dziś trochę słońca, wiatr bardzo słaby, więc zaliczyłam ładny spacer.

          A szyby w kuchni to mały pikuś. U mnie kot ogrodowy wyciera zaślinioną mordę w szyby w salonie. Jest to strona południowa, więc jak słońce zaświeci...
          • lellapolella Re: Barowa pogoda 08.01.12, 15:17
            mój kot wyciera w kuchenne okno, to pod zadaszeniem, więc słońce nie dochodzi;)
            • hesperia1 Re: Barowa pogoda 08.01.12, 16:23
              U mnie ciepło,ale ciapowato.Śnieg topniejący kupy zaczyna odsłaniać:(
              • kocia_noga Re: Barowa pogoda 08.01.12, 17:03
                Żadnego bigosu. Wróciliśmy po 3 nad ranem i leczymy kacyka posypiając i ponuro patzrąc jak nam się cudny poranny śnieg roztopił.
                • dorkasz1 Re: Barowa pogoda 08.01.12, 17:42
                  Mój kot, Banderasem zwany, domaga się żeby go wpuścić stając na tylnych łapach i przednimi łapami wykonując ruchy jak przy myciu szyb. Robi to w oknie gabinetu i jak możecie się domyślić, to mycie szyb, idzie mu średnio. Bardzo średnio.
                  • dorkasz1 Re: Barowa pogoda 08.01.12, 17:44
                    Oba okna tarasowe noszą ślady psich łap, nosów itd.
                    • yoma Re: Barowa pogoda 08.01.12, 17:56
                      Mój kot nie wyciera łap, bo jest święta, ale z wiadomych powodów w razie niedoboru wapnia mogę sobie z szyb poobgryzać. Mimo że myję częściej niż ustawa przewiduje...
    • leloop Re: Barowa pogoda 08.01.12, 18:01
      u mnie ma być w środę "tylko" +5, w nocy "nawet" -1, w mieście powiatowym kwitną żonkile na trawnikach.
      • yoma Re: Barowa pogoda 08.01.12, 18:09
        Ta zdążyła zrobić rozpoznanie wstępnym bojem :) U mnie krokusy wyłażą jak wściekłe i czosnki. A tawlina, jak tawlina, udaje, że już już lada chwila będzie miała liscie... :)
        • lellapolella Re: Barowa pogoda 08.01.12, 18:13
          ja chyba muszę poobcinać badyle i liście z irysów syberyjskich, bo zaczynają puszczać...
          • yoma Re: Barowa pogoda 08.01.12, 18:17
            Pod jabłonią mam grzyba, ale psiego.
            • dorkasz1 Re: Barowa pogoda 08.01.12, 18:53
              Wawrzynek ma zróżowiałe pąki, a rosnący obok pigwowiec też już ma kolor na pąkach... Co to będzie jeśli przyjdzie mróz? Nic nie będzie, to znaczy nic nie zakwitnie...
              • yoma Re: Barowa pogoda 08.01.12, 19:13
                Dópa tam. A jak przychodzi mróz w marcu, to wawrzynkowi coś jest? Nic nie jest. (O rany oczar obejrzałam, a wawrzynka, co jest obok, nie!)

                W telewizorze dzisiaj mówili to, co myśmy mówiły już jakiś czas temu, że styczeń-luty marcowy, w marcu ciepło, a w maju lato.
                • horpyna4 Re: Barowa pogoda 08.01.12, 20:25
                  U mnie kiedyś wawrzynek zakwitł tuż przed Bożym Narodzeniem, postawiłam wtedy w Wigilię bukiet w wazonie. Fajnie wyglądał i pachniał.

                  Wawrzynkowi nic nie zaszkodzi, to prawdziwy terminator. W ostatnich latach (a właściwie zimach) usiłował rozwijać się przed największymi mrozami, oczywiście mrozy go przystopowywały. No i jak tylko mróz ustępował, to kwiatki rozwijały się do końca.

                  Pigwowce jeden jedyny raz mi podmarzły. W lutym 1987 roku, pisałam już nieraz o tej paskudniej zimie (wtedy wymarzły też sady jabłoniowe w okolicach Grójca, co normalnie się nie zdarza). Ale wystarczyło przyciąć krzaki, jak zaczęły się puszczać na wiosnę - wtedy było widać co żyje, a co ciapnąć. Oczywiście to, co żyło, kwitło i owocowało jeszcze w tym samym roku.

                  Pigwowce mają często w środku zimy spore pączki kwiatowe i czasem widać nawet ciut koloru płatków. Nic im nie szkodzą normalne mrozy. Podobnie zresztą jest z migdałkiem - już w zimie ma wyraźne "róźyczki", chociaż jeszcze małe.
                  • andziaos Re: Barowa pogoda 09.01.12, 00:25
                    a mój wieloletni (5/6? lat) wawrzynek to takie piździu - miździu :( Kfiotki ma, owocków parę a poza tym goły jak święty turecki. I zrób mu coś:(
                    • horpyna4 Re: Barowa pogoda 09.01.12, 11:14
                      Jeżeli wawrzynek jest mizerny, to znaczy na ogół, że rośnie w nieodpowiednim miejscu. Wawrzynek wilczełyko jest rośliną lasu liściastego i mieszanego - potrzebuje więcej światła zimą, a mniej latem. Nie lubi też miejsc suchych; lubi naturalną, leśną próchnicę. I preferuje ziemię alkaliczną - może daj mu trochę wapna?

                      Ja co roku mam do oddania młodziutkie wawrzynki, bo ze starych obrywam owoce (są silnie trujące i niestety dość apetyczne, zwłaszcza dla małych dzieci) i wysiewam, czyli wsypuję pod kożuch liści rozłażącego się po ziemi bluszczu. Jakby ktoś chciał, to proszę bardzo.
                      • yoma Re: Barowa pogoda 09.01.12, 11:52
                        No, ten mój to jest właśnie ten twój i ukorzenił się przez sezon ładnie.
                      • andziaos Re: Barowa pogoda 10.01.12, 00:30
                        horpyna4 napisała:

                        > Jeżeli wawrzynek jest mizerny, to znaczy na ogół, że rośnie w nieodpowiednim mi
                        > ejscu. Wawrzynek wilczełyko jest rośliną lasu liściastego i mieszanego - potrze
                        > buje więcej światła zimą, a mniej latem. Nie lubi też miejsc suchych; lubi natu
                        > ralną, leśną próchnicę. I preferuje ziemię alkaliczną - może daj mu trochę wapna?
                        To mu dam. Przeca w końcu wiosna, niechże się pożywi bidaczek :) Dzięki serdeczne, Horpyno:)
                  • leloop Re: Barowa pogoda 09.01.12, 10:37
                    zrobiłam dzisiaj rano wstępny rekonesans zaokienny i wyszło mi na to, ze kwitną zeszłoroczne nasturcje (najdłużej dożywały polowy grudnia, teraz będę miała wieloletnie ;D ), róża co puściła się w paki po raz trzeci w listopadzie zaczyna się rozwijać, pigwowiec normalnie kwitnie ale on mi często kwitnie w styczniu choć raczej pod koniec, kocury obeszczaly dokumentnie cala chaupe.
                    po południu zrobię wywiad w krokusach i reszcie.
                    • leloop Re: Barowa pogoda 09.01.12, 23:13
                      z telefonu dlatego byle jakie
                      https://lh3.googleusercontent.com/-wQYmvQ2rveY/TwsQhc56X5I/AAAAAAAAMvk/uQikyYVcBlU/s512/DSC00118.jpg kamelia
                      https://lh4.googleusercontent.com/-ym9QUawf4_Y/TwsQv_pNW8I/AAAAAAAAMvo/y2EsH2MUoeY/s640/DSC00116.jpg nieostre ale nie mogę się za bardzo schylać
                      • kocia_noga Re: Barowa pogoda 09.01.12, 23:33
                        Ooooooop!
                        To jęk wyrywający się ze mnie.
                        • andziaos Re: Barowa pogoda 10.01.12, 00:33
                          ojacie ojacie :)
                          • se_nka0 Re: Barowa pogoda 10.01.12, 07:26
                            U mnie za oknem biało, a tu takie cuda !
                            • horpyna4 Re: Barowa pogoda 10.01.12, 07:40
                              Tiaaa... schylać się nie może, ale denerwować nas może, wiedźma jedna. To tak, jakby głodnemu machać przed nosem pachnącą, ciepłą bułeczką.

                              Mam nadzieję, że i u nas się coś w tym roku pokaże dużo wcześniej, niż powinno.
                              • dorkasz1 Re: Barowa pogoda 10.01.12, 08:46
                                Leloop, zapewniam Cię, że schyliłaś się wystarczająco nisko, aby nas wkurzyć. Wiedźma paskudna!
                                • leloop Re: Barowa pogoda 10.01.12, 09:50
                                  > Leloop, zapewniam Cię, że schyliłaś się wystarczająco nisko, aby nas wkurzyć. Wiedźma paskudna!
                                  a bo to moja wina ??? na okoliczności przyrody wpływu nie mam ;P
                                  kurde nie dość, ze człowiek zmaga się z własnym jestestwem to mu jeszcze przypisują nie jego winy :/
                                  • dorkasz1 Re: Barowa pogoda 10.01.12, 11:16
                                    Nie marudź, dawaj zdjęcia. Droczymy się. Dzięki tym zdjęciom można uwierzyć, że wiosna kiedyś jednak przyjdzie :)
                                    • yoma Re: Barowa pogoda 10.01.12, 11:33
                                      Nie wyć, dziewczęta. Ja w naszej strefie klimatycznej i na lokalnym biegunie zimna mam latoś wieloletni cząber :) Po prostu obejrzyjcie dokładnie, co i jak...

                                      Słoneczko jakby chciało wyleźć. Jeśli się ta tendencja utrzyma, to jutro pojadę skopać co...
                                      • lellapolella Re: Barowa pogoda 10.01.12, 14:28
                                        nic nie mówię, zatkało mnie na taką bezczelność.
                                        • yoma Re: Barowa pogoda 10.01.12, 14:34
                                          moją?
                                          • lellapolella Re: Barowa pogoda 10.01.12, 15:08
                                            nie, no co ty... Leloopową bezczelność- żeby tak szczuć w środku stycznia!
                                            • yoma Re: Barowa pogoda 10.01.12, 15:45
                                              No jak ma... Ja też Wieś zieloną wrzucałam.
                                              • dorkasz1 Re: Barowa pogoda 10.01.12, 17:30
                                                Moja 'The Fairy' ma cztery pączki, które mają zamiar się rozwinąć. 'Schnewittchen' ma dwa, też całkiem raźne.
                                            • leloop Re: Barowa pogoda 13.01.12, 10:13
                                              wczoraj wracając z kontroli przyuważyłam pole rzepaku, kwitnącego ...
                                              nie był to widok może tak spektakularny jak rzepak w maju ale bladożółty łan w styczniu, jeszcze nie przerabiałam :]
                                              moje meteo zapowiada "drastyczny" spadek temperatur w ostatniej dekadzie stycznia, może szlag trafi moje nasturcje w końcu ;)
                                              • yoma Re: Barowa pogoda 13.01.12, 10:54
                                                Ja się już zupełnie poważnie zastanawiam, czy czystym przypadkiem nie mam jednak tego bylinowego cząbru...
                                                • lellapolella Re: Barowa pogoda 13.01.12, 11:30
                                                  Yoma, ja mam ten bylinowy, więc jakby co, możemy porównać;)
                                                  • yoma Re: Barowa pogoda 13.01.12, 11:55
                                                    OK, w weekend będąc zrobię onemu zdjęcie :)

                                                    A jak on ci się sprawuje w ogóle, zimuje? Normalnie, nie tej zimy w sensie...
                                                  • lellapolella Re: Barowa pogoda 13.01.12, 13:35
                                                    nie wiem, Yoma, bo to jego pierwsza zima u mnie;) Na wszelki wsadziłam go na piwnicy, bo tam sucho i ma się dobrze, łodyżki mu zdechły ale od korzenia puszcza zielonego całe stadko.
                                                  • yoma Re: Barowa pogoda 13.01.12, 13:37
                                                    Objawy identyczne jak u mojego, z tym że mój w gruncie...
                                              • leloop Re: Barowa pogoda 16.01.12, 08:25
                                                -2, przy gruncie pewnie więcej, mam wrażenie, ze nasturcje poległy. to dobrze, gdyby przeżyły do wiosny nie miałabym serca ich zlikwidować a sporo tego się kłębi ;)
                                                • dorkasz1 Re: Barowa pogoda 16.01.12, 12:18
                                                  Zima zaatakowała! Śmiech mnie zawsze ogarnia jak czytam lub słyszę takie stwierdzenia w grudniu-styczniu-lutym. A kiedy miałaby być? W czerwcu? No więc Panie i Panowie u mnie zaatakowała zima. Śnieg jak spadł, tak leży. Biały jest, zimny, mokry i co jakiś czas trochę go dopaduje. Zima jak nic!
                                                  • kizuk Re: Barowa pogoda 16.01.12, 12:33
                                                    I dobrze,że choć trochę zimy.Dzieciaki ferie mają,niech będą sanki i łyżwy.
                                                  • yoma Re: Barowa pogoda 16.01.12, 13:54
                                                    Telewizor zapowiadał jakieś Workuty i Kołymy na przyszły tydzień, więc zastosowałam środek zapobiegawczy: uprałam szalik od futerka, co leżał od jesieni, bo go nie miałam z czym uprać. Znaczy futerko gotowe do noszenia, znaczy Sybiru nie będzie.
                                                  • lellapolella Re: Barowa pogoda 16.01.12, 15:47
                                                    dostałam dziś wreszcie 'Dni siewu' i oni tam zawsze, oprócz kalendarza prac rolniczych, podają przewidywaną na podstawie układów planetarnych, pogodę... Podawali, bo w zeszłym roku, pierwszy raz od ponad pięćdziesięciu lat, nic się nie sprawdziło. Są takie anomalie, że zrezygnowali z tej opcji:(
                                                  • yoma Re: Barowa pogoda 16.01.12, 16:57
                                                    iiiii tam Kołyma

                                                    www.accuweather.com/en-us/pl/masovian/warsaw/forecast2.aspx
                                                    jakby miało faktycznie tak być, to nawet Tessek nie będę owijać, a chochoły dla nich mam.
                                                  • lellapolella Re: Barowa pogoda 16.01.12, 17:24
                                                    ii... poza tym, na tyle czasu, co one miały, żeby zdrewnieć porządnie! Nie będzie żadnej zimy, mówię ci.
                                                  • yoma Re: Barowa pogoda 16.01.12, 17:37
                                                    Sloneczko jakieś by mogło wyjść, tobym fotek narobiła na dowód tego p.o. zimy.
                                                  • andziaos Re: Barowa pogoda 16.01.12, 20:50
                                                    a ja jednak wyciągnęłam zimowy płaszczyk i buty górskie :) a co, w jesiennych butach już podeszwy zdarłam:D
                                                  • yoma Re: Barowa pogoda 16.01.12, 21:01
                                                    Wczoraj wyciągnęłam te kozaki na futerku, co sobie jesienią kupiłam, bo co tak będą leżeć :)
                                                  • horpyna4 Re: Barowa pogoda 17.01.12, 07:39
                                                    Kozaków nie wyciągam, bo za ciepło. Wystarczą mi nieco grubsze rajstopy i bardzo gruba podeszwa. Ale dobrze, że wyciągnęłaś swoje, bo przez to może się ocieplić...
                                                  • yoma Re: Barowa pogoda 17.01.12, 16:42
                                                    Też i z tą myślą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka