Dodaj do ulubionych

Strzał bez prochu

02.03.12, 05:31
www.rp.pl/artykul/55385,831694-Strzal-bez-prochu.html
Rewelacja, ale problemów jeszcze sporo do rozwiazania
Obserwuj wątek
    • sjs2011 Re: Strzał bez prochu 02.03.12, 06:08
      Jest więcej problemów niż te wymienione w artykule.
      Np ograniczona żywotność kondensatorów które dostarczają energii oraz ich gabaryty.
      Przy podanych prędkościach pocisków i sposobie wystrzeliwania problemem jest to pocisk nie powinien zawierać ładunku wybuchowego.
      --
      Trzydzieści lat temu projektowałem stanowiska do wytwarzania impulsowych pól magnetycznych do 360 kGs i do 1 MGs.
      ---

      • stasi1 Ale tutaj wyraźnie jest 03.03.12, 09:32
        powiedziane że ten pocisk nie ma ładunku! Zresztą na bliskich odległościach energia kinetyczna i tak przeważa nad energią eksplozji. Gorzej juz na większych odległościach, to praktycznie tylko kawał złomu.
        Inna sprawa że na odległości 550km to celność 5m. Chyba im to się nie uda
        • kstmrv Re: Ale tutaj wyraźnie jest 04.03.12, 01:35
          stasi1 napisał:

          > powiedziane że ten pocisk nie ma ładunku! Zresztą na bliskich odległościach ene
          > rgia kinetyczna i tak przeważa nad energią eksplozji.

          Tyle że w przypadku atakowania celów nawodnych, to taki pocisk bez ładunku może po prostu przebić na wylot okręt, ale nie uszkodzić żadnego newralgicznego systemu (w przeciwieństwie to rozpatrywanego tu kiedyś pocisku atakującego od góry, bo ten nawet jak na nic nie natrafi i wyleci od spodu, to woda od dołu szybko wedrze się wyżej).
          • ignorant11 Re: Ale tutaj wyraźnie jest 04.03.12, 11:59
            kstmrv napisał:

            > stasi1 napisał:
            >
            > > powiedziane że ten pocisk nie ma ładunku! Zresztą na bliskich odległościa
            > ch ene
            > > rgia kinetyczna i tak przeważa nad energią eksplozji.
            >
            > Tyle że w przypadku atakowania celów nawodnych, to taki pocisk bez ładunku może
            > po prostu przebić na wylot okręt, ale nie uszkodzić żadnego newralgicznego sys
            > temu (w przeciwieństwie to rozpatrywanego tu kiedyś pocisku atakującego od góry
            > , bo ten nawet jak na nic nie natrafi i wyleci od spodu, to woda od dołu szybko
            > wedrze się wyżej).


            Zalezy od konstrukcji głowicy, która w momencie udezreania w cel moze sie rozpadac na wiele odłamków niszczac wszystko.

            Takimi technikami sa np nacinane pociski karabinowe albo dwie kule łaczone łańczuchem przez Nelsona...
            Inne podobne mozna opracowac.
            • marek_boa Re: Ale tutaj wyraźnie jest 04.03.12, 12:25
              W tym przypadku Ignorant NIE MA ŻADNEJ głowicy tylko jest kawał jednorodnego metalu! W przypadku technik o ,których Piszesz to najprawdopodobnie konstrukcja rozpadła by się w powietrzu ze względu na prędkość!
              • ignorant11 Re: Ale tutaj wyraźnie jest 04.03.12, 17:37
                marek_boa napisał:

                > W tym przypadku Ignorant NIE MA ŻADNEJ głowicy tylko jest kawał jednorodnego me
                > talu! W przypadku technik o ,których Piszesz to najprawdopodobnie konstrukcja r
                > ozpadła by się w powietrzu ze względu na prędkość!


                Promem kosmicznym jakos sie steruje przy wiekszych predkosciach
                • marek_boa Re: Ale tutaj wyraźnie jest 04.03.12, 18:08
                  Za pomocą rakietowych silników korekcyjnych?!
                • bmc3i Re: Ale tutaj wyraźnie jest 04.03.12, 18:36
                  ignorant11 napisał:

                  > marek_boa napisał:
                  >
                  > > W tym przypadku Ignorant NIE MA ŻADNEJ głowicy tylko jest kawał jednorodn
                  > ego me
                  > > talu! W przypadku technik o ,których Piszesz to najprawdopodobnie konstru
                  > kcja r
                  > > ozpadła by się w powietrzu ze względu na prędkość!
                  >
                  >
                  > Promem kosmicznym jakos sie steruje przy wiekszych predkosciach
                  >


                  To zalezy kiedy. Od moementu wejscia promu w atmosfere, nie ma mozliwosci sterowania promem, az do momentu gdy jego predkosc spadnie z predkosci "kosmicznych", do predkosci "lotniczych". Jakakoleik bowiem proba zmiany kierunku, czyli m.in. zmiany przyspieszenia, spowodowalaby natychmiastowe rozerwanie statku.
                  • stasi1 Re: Ale tutaj wyraźnie jest 04.03.12, 20:07
                    Myślisz ze w tej atmosferze te silniki korekcyjne działaja zdecydowanie silniej niz w kosmosie/ Wątpie. Tylko że w kosmosie one mogą powodować korekte orbity w pewnych granicach. Jak już wejdzie w atmosfere to tylko może trochę zwolnić , lub przyśpieszyć spadanie.
                    • bmc3i Re: Ale tutaj wyraźnie jest 04.03.12, 20:10
                      stasi1 napisał:

                      > Myślisz ze w tej atmosferze te silniki korekcyjne działaja zdecydowanie silniej
                      > niz w kosmosie/ Wątpie. Tylko że w kosmosie one mogą powodować korekte orbity
                      > w pewnych granicach. Jak już wejdzie w atmosfere to tylko może trochę zwolnić ,
                      > lub przyśpieszyć spadanie.

                      Ja napisalem tylko tyle, ze zaraz po wejsciu w atmosfere nie ma mozliwosci dokonywania zadnych kontrolowanych manewrow, do momentu znacznego juz wytracenia predkosci.
          • stasi1 Nie jest pewne czy tylko zrobi 2małe dziurki 23.07.12, 07:52
            Pocisk z URa robił dziurę o 3 krotnej średnicy. Odłamki z tego tutaj przypadku pewnie będą miały energie taką energie że same będą przebijały kadłub z drugiej strony. I to nie koniecznie nad linią wody
            • speedy13 Re: Nie jest pewne czy tylko zrobi 2małe dziurki 23.07.12, 08:59
              Hej

              stasi1 napisał:

              > Pocisk z URa robił dziurę o 3 krotnej średnicy. Odłamki z tego tutaj przypadku
              > pewnie będą miały energie taką energie że same będą przebijały kadłub z drugie
              > j strony. I to nie koniecznie nad linią wody

              Akurat Ur. nie jest tu dobrym modelem zjawiska. Niemniej co do meritum masz rację. Można w tej chwili opracować sensowny kinetyczny pocisk odłamkowy. Jest na to kilka pomysłów (FAPDS/FAPFSDS Oerlikona, PELE Rheinmetalla...) i wszystkie w miarę jakoś funkcjonują. Oczywiście najlepiej im się rozwalić po przebiciu twardej odpornej przeszkody, ale przy miękkiej i mniej odpornej lecz złożonej z wielu warstw (a czymś takim są właśnie statki i okręty) też się rozrywają jakoś tam prawidłowo. A generalnie im szybciej, tym te sztuczki lepiej działają.
    • eshelon Bliżej niż dalej. 02.03.12, 10:29
      "Jak twierdzi US Navy, dzięki wieloletnim próbom z eksperymentalnym działem laboratoryjnym udało się pokonać kilka poważnych problemów. Jednym z największych było poradzenie sobie z bardzo szybkim zużywaniem się lufy działa. Wystrzały z railguna mają tak wielką energię, iż początkowo niemal każdy demolował lufę, która później wymagała napraw. Amerykanie twierdzą, iż najnowsze prototypy zbudowano przy wykorzystaniu nowych technologii, które umożliwią oddawanie wielu strzałów bez niszczenia działa."

      Z zasilaniem też raczej nie powinno być problemu. W końcu nie tylko oni poszukują niedużego, ale wydajnego źródła zasilania (ogniwa energetyczne).

      Bardzo dobrze, że nie skasowali tego działa US Navy (o skasowaniu Blitzera USArmy/USAF nie było informacji). Będzie to prawie idealna broń przeciwokrętowa. Przy tak dużej prędkości niewielkiego pocisku, wrogim okrętom będzie bardzo trudno się obronić, o ile będzie to w ogóle możliwe.

      - - -
      Wojskowe pojazdy przegubowe.
      • kawitator Re: Bliżej niż dalej. 03.03.12, 13:43
        Klasyczna lufa w tej sytuacji nie jest potrzebna. Wystarczą prowadnice lub nawet zawieszenie pocisku na poduszce magnetycznej bowiem z tylca nic go nie popycha Oczywiście pozostaje problem precyzji wyrzucenia pocisku. Natomiast nie za bardzo rozumiem co miałeś na myśli mówiąc ogniwa energetyczne Czy chodzi o ogniwa paliwowe ?
      • ignorant11 Re: Bliżej niż dalej. 03.03.12, 15:56
        eshelon napisał:

        Przy tak wielkiej precyzji i ogromnych predkosciach to moze byc bron nie tylko przeciwokretowa.., ale i przeciwlotnicza i nawet przeciwrakietowa, szczególni do zastosowania w kosmosie...

        Moze kiedys beda w ten sposób wystrzeliwane pojazdy komiczne..?

        Np z Ksiezyca, z asteroidów.., zasilane energia sloneczna lub jadrowa...


        >
        > Bardzo dobrze, że nie skasowali tego działa US Navy (o skasowaniu Blitzera USAr
        > my/USAF nie było informacji). Będzie to prawie idealna broń przeciwokrętowa. Pr
        > zy tak dużej prędkości niewielkiego pocisku, wrogim okrętom będzie bardzo trudn
        > o się obronić, o ile będzie to w ogóle możliwe.
        >
        > - - -
        > Wojskowe pojazdy przegubowe.
        • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 03.03.12, 17:03
          Precyzji???! Nie sądzę aby toto nadawało się do zestrzeliwania szybko lecących i manewrujących celów! Wręcz podejrzewam ,że w tym temacie nie będzie miało żadnego zastosowania!
          • eshelon Re: Bliżej niż dalej. 03.03.12, 18:12
            Nie sądzę aby toto nadawało się do zestrzeliwania szybko lecących
            > i manewrujących celów! Wręcz podejrzewam ,że w tym temacie nie będzie miało żad
            > nego zastosowania!

            Mi się też to jakoś nie widzi, ale jednym z zadań Blitzera ma być obrona powietrzna:

            "According to the new GA (General Atomics) statement:

            This test demonstrated the integration and capabilities of a tactically relevant EM railgun launcher, pulsed power system, and projectile... The projectiles were launched by the Blitzer system at Mach 5 speed with acceleration levels exceeding 60,000 gee, and exhibited repeatable sabot separation and stable flight.

            Blitzer will provide leap-ahead multi-mission capability in both naval and land-based applications. Using one weapons system, it provides defensive capability against a number of advanced air and surface threats and delivers strike capability against land- and sea-based targets. With demonstrated muzzle velocities greater than twice that of conventional gun systems, Blitzer provides a dramatic increase in standoff and lethality at lower cost, without the need for propellants or high explosives."


            Czyli coś w tym jest. Tym bardziej, że jego docelowa forma ma powstać dopiero przed 2035, rokiem, więc mają sporo czasu by uczynić go skuteczną bronią air defense.

            Tak kawitator, miałem na myśli ogniwa paliwowe lub coś w tym stylu.
            • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 03.03.12, 19:05
              E tam! Nawet po 2035 roku nie da się doprowadzić do tego aby wystrzelony kawał zimnego metalu w proponowany sposób czyli prostoliniowo - na końcu swojego lotu nagle zmienił trajektorię! Bez własnego napędu korekcyjnego nie jest to po prostu możliwe!
              • ignorant11 Re: Bliżej niż dalej. 03.03.12, 19:31
                marek_boa napisał:

                > E tam! Nawet po 2035 roku nie da się doprowadzić do tego aby wystrzelony kawał
                > zimnego metalu w proponowany sposób czyli prostoliniowo - na końcu swojego lo
                > tu nagle zmienił trajektorię! Bez własnego napędu korekcyjnego nie jest to po p
                > rostu możliwe!


                Przy tak duezej energii kinetycznej a szczególnie pedzie bedzie miał bardzo płaska chcarakterystyke lotu.., ale najwyraxnie trzeba poczekac. 5m przy 500km to chyba lepiej niz rakiety??
                • kawitator Re: Bliżej niż dalej. 03.03.12, 20:06
                  Ingi Cuś tam pisałeś o fizyce Spróbuj policzyć różniczkę zupełna takiego strzału na niech będzie na 100 km z powodu tylko niejednorodności atmosfery :-) Ja nie potrafię ( to znaczy mógłbym ale jestem zbyt leniwy) ale szacuję, że błąd będzie spory a co za tym idzie rozrzut pocisków także.
                  • ignorant11 Re: Bliżej niż dalej. 03.03.12, 21:27
                    kawitator napisał:

                    > Ingi Cuś tam pisałeś o fizyce Spróbuj policzyć różniczkę zupełna takiego strz
                    > ału na niech będzie na 100 km z powodu tylko niejednorodności atmosfery :-) J
                    > a nie potrafię ( to znaczy mógłbym ale jestem zbyt leniwy) ale szacuję, że błą
                    > d będzie spory a co za tym idzie rozrzut pocisków także.

                    Zawsze bedzie parabola ale i parabola moze bardziej płaska a własciwie nie parabola a krzywa balistyczna

                    Skoro na 500 km trafiaja w 5m to chyba juz dobra celna na tym etapie rozwoju

                    Pozatem nie jest tak ja twierdzi boa, ze taki pocisk nie mogłby byc sterowany bo mamy np bomby szybujace a ped pocisku wystarczy aby zainstalowac tak jakis mechanizm sterujacy.

                    Wszak rakiety tez przyspieszaja tylko na pewnym etapie lotu potem leca balistycznie.
                    Podobnie mozna powiedziec ze od broni lufowej czy broni elektormagnetycznej róznia sie jedynie długosci przyspieszania ale waby a raczej ped trzeba działania całka adt wtedy masz predkosc poczatkowa pocisku

                    Tu atutem jest wielka szybkosc
                    • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 03.03.12, 23:53
                      No i nadal du..a! Im większa prędkość tym gorzej czymś takim sterować! Po za tym aby można było sterować to pocisk nie może być "kawałkiem stali" tylko pociskiem rakietowym - mieć jakieś rakietowe silniki korekcyjne bo nie chce mnie się wierzyć ,że przy tak dużych prędkościach dało by się inaczej sterować! Czyli powoli odpada sama koncepcja jako "działo" a pojawia się koncepcja "Wyrzutni rakietowej"! Czyli zachodzi pytanie czy jest sens tak kombinować???!
                      • ignorant11 Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 11:55
                        marek_boa napisał:

                        > No i nadal du..a! Im większa prędkość tym gorzej czymś takim sterować! Po za ty
                        > m aby można było sterować to pocisk nie może być "kawałkiem stali" tylko pocisk
                        > iem rakietowym - mieć jakieś rakietowe silniki korekcyjne bo nie chce mnie się
                        > wierzyć ,że przy tak dużych prędkościach dało by się inaczej sterować! Czyli po
                        > woli odpada sama koncepcja jako "działo" a pojawia się koncepcja "Wyrzutni raki
                        > etowej"! Czyli zachodzi pytanie czy jest sens tak kombinować???!

                        Oni wydaja NATO kolejne GRUBE miliony $ wiec widza sens. A sterowac mozna lotkami a niekoniecznie silnikami rakietowymi na które sie uparles.

                        A ja sie nieupieram a jedynie głosno mysle.

                        I mowia o znacznej precyzji 5m na 500km

                        A to jest dopiro faza wstepnych experymentów nie juz gotoej broni.., na która beda pracowac pare dekad d o opracowania prototypów.
                        • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 12:27
                          Ignorant zapodać Ci kilkanaście pomysłów w ,które utopiono GRUBE miliardy $ i nic z tego nie wyszło?!
                          - Sterować lotkami przy takich prędkościach?! Kpisz czy o drogę Pytasz?!:)
                          • ignorant11 Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 12:34
                            marek_boa napisał:

                            > Ignorant zapodać Ci kilkanaście pomysłów w ,które utopiono GRUBE miliardy $ i n
                            > ic z tego nie wyszło?!
                            > - Sterować lotkami przy takich prędkościach?! Kpisz czy o drogę Pytasz?!:)

                            Pytam o droge:))

                            Co TY sie tak zaperzasz?

                            To oni twierdza ze prac sa zachecajace i beda kontynuowac.., a Ty chcesz za nich decydowac.

                            Nawet jesli tej broni nie uda sie szybko wdrozyc i rozwiazac problemów to te experymenty przyniosa poste w wiedzy teoretycznej praktycznej a nawet technice...
                            • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 12:42
                              Za nikogo decydować nie mam zamiaru! Każdy kto w jakieś badania włożył grubą kasę twierdzi ,że już,już nastąpi przełom - bo niby kto chce kasę topić bez sensu??!
                              - A z tym się akurat zgodzę! Na pewno coś takie eksperymenty dają!
                              • ignorant11 Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 17:34
                                marek_boa napisał:

                                > Za nikogo decydować nie mam zamiaru! Każdy kto w jakieś badania włożył grubą ka
                                > sę twierdzi ,że już,już nastąpi przełom - bo niby kto chce kasę topić bez sensu
                                > ??!
                                > - A z tym się akurat zgodzę! Na pewno coś takie eksperymenty dają!

                                :)))
                          • bmc3i Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 18:43
                            marek_boa napisał:

                            > Ignorant zapodać Ci kilkanaście pomysłów w ,które utopiono GRUBE miliardy $ i n
                            > ic z tego nie wyszło?!
                            > - Sterować lotkami przy takich prędkościach?! Kpisz czy o drogę Pytasz?!:)

                            Wydaje mi sie to skuteczniejsze niz silnikami, wlasnie dzieki predkosci.
                            Inna sprawa czy w ogole da sie tym jakkolwiek sterowac. No i pytanie czy w ogole jest potrzeba sterowania, znowu dzieki predkosci wlasnie.
                            • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 19:44
                              Matrek a jak Chcesz czymś takim przechwytywać cele manewrujące???! Na bliższych odległościach okej - cel nie zdąży w żaden sposób zareagować - ale na dalszych?! Przecież radar ostrzegawczy takiego samolotu wykaże ,że "coś" leci w jego kierunku!
                              - E tam! To czemu we wszystkich pociskach strategicznych używa się właśnie silników rakietowych do korekcji kursu a nie lotek??!
                              • bmc3i Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 20:17
                                marek_boa napisał:

                                > Matrek a jak Chcesz czymś takim przechwytywać cele manewrujące???! Na bliższych
                                > odległościach okej - cel nie zdąży w żaden sposób zareagować - ale na dalszyc
                                > h?! Przecież radar ostrzegawczy takiego samolotu wykaże ,że "coś" leci w jego k
                                > ierunku!


                                Po pierwsze nie wiadomo czy radar samolotu w ogole wykryje pocisk o dlugosci 20 cm i srednicy 5 cm, poza tym mozna sobie wyobrazic obrone za pomoca czegos takiego np,. przed pociskami manewrujacymi, ktore oczzywiscie nie maja takich sensorow zdolnych wykryc tego typu zagrozenia, czy tez przed pociskami balistycznymi


                                > - E tam! To czemu we wszystkich pociskach strategicznych używa się właśnie sil
                                > ników rakietowych do korekcji kursu a nie lotek??!


                                Nie wiem o czym w ogole piszesz. Po pierwsze strategiczne pociski balistyczne w fazie wznoszenia sa stabilizowane a nie kierowane, po drugie za pomoca "lotek" lub ruchu wirowego, a nie silnikow, po drugie w fazie ponownego wejscia w atmosfere oddzielonych juz glowic, nie ma mozliwosci manewrowania nimi, az predkosc spadnie do co najwyzej 5 machow, a najczescciej 2 Ma w przypadku glowic MaRV
                                • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 23:11
                                  No fakt może nie wykryć!
                                  - Matrek gdzie Ty tu jakieś "lotki" Widzisz?!:
                                  ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A0-36%D0%9C_%D0%A3%D0%A2%D0%A2%D0%A5
                                  rbase.new-factoria.ru/missile/wobb/15g60/15g60.shtml
                                  rbase.new-factoria.ru/missile/wobb/topol_m/topol_m.shtml
                                  rbase.new-factoria.ru/missile/wobb/15g61/15g61.shtml
                                  Żaden z tych pocisków (ani żaden z Radzieckich/Rosyjskich) mi znanych nie stabilizowany jest ruchem wirowym! Wszystkie korekty przeprowadzane są za pomocą silników rakietowych!
                      • speedy13 Re: Bliżej niż dalej. 21.07.12, 13:14
                        Hej

                        marek_boa napisał:

                        > No i nadal du..a! Im większa prędkość tym gorzej czymś takim sterować!

                        Niemniej da się jak najbardziej. Rosjanie od lat eksperymentowali z hiperdźwiękowymi statkami latającymi, Amerykanie takoż. Nic jeszcze z tego użytkowego nie wynikło, ale to jest kwestia czasu. Obecnie np. NPO Maszinostrojenia wspólnie z Brahmos Aerospace opracowują pocisk kierowany na bazie Brahmosa/Onyksa, o prędkości rzędu 6,5-7 Ma.
                        www.wired.com/dangerroom/2012/06/hypersonic/
                        Akurat obstawiam że z tego nic nie wyjdzie, ten pocisk się moim zdaniem słabo nadaje do takich zabaw (chyba że "na podstawie" oznacza wykorzystanie nazwy i wyrzutni :)). Niemniej znaczy to, że problemy sterowania w gęstym powietrzu przy takich prędkościach są do pokonania.

                        Po za ty
                        > m aby można było sterować to pocisk nie może być "kawałkiem stali" tylko pocisk
                        > iem rakietowym - mieć jakieś rakietowe silniki korekcyjne bo nie chce mnie się
                        > wierzyć ,że przy tak dużych prędkościach dało by się inaczej sterować!

                        Myślę że raczej jakieś powierzchnie aerodynamiczne. Tylko nie takie "skrzydełka" lecz jakieś płytowe hamulce, powodujące asymetrię oporu. Inną znaną sztuczką dla takich prędkości jest wychylny cały przedni stożek.
                        Chyba że trzeba będzie sterować w górnych warstwach atmosfery. Wtedy tak jak piszesz, zapewne jednak lepszym pomysłem będą silniczki. Zapewne byłby to taki układ jak np. PAC-3 chyba ma, kilkadziesiąt małych silniczków na paliwo stałe wokół kadłuba.

                        Czyli po
                        > woli odpada sama koncepcja jako "działo" a pojawia się koncepcja "Wyrzutni raki
                        > etowej"! Czyli zachodzi pytanie czy jest sens tak kombinować???!

                        Zależy do czego miałoby to służyć. Jako dalekonośna artyleria może toto być celniejsze od rakiet i tańsze w przeliczeniu na 1 strzał, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem. Może też nie być, zobaczymy. Kusząco wyglądałoby też szybkostrzelne działko przeciwlotnicze, wyrzucające takie "hiperdźwiękowe kartacze" w postaci wiązki strzałek.
                        • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 21.07.12, 13:40
                          A pro po BrahMosa-2 czyli pracach nad pociskiem o prędkości powyżej 6 Ma to ma mniej więcej wyglądać tak:
                          militaryrussia.ru/i/284/397/NSe55.jpg
                          Czyli raczej będzie to "luźno" związany konstrukcyjnie pocisk z wcześniejszą konstrukcją!
                          -Pozdrawiam!
                          • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 23.07.12, 16:02
                            No i już wiadomo jak się będzie ten Rosyjski pocisk nazywał - "Cirkon"/"Cirkon-S"!
                            -Pozdrawiam!
                • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 03.03.12, 23:45
                  A co w tym lepszego?! Mogło by być nawet 1 metr różnicy i du..a blada! Taki pocisk MUSI uderzyć w cel aby go zniszczyć! Pocisk rakietowy może zawierać głowicę odłamkową i tolerancja trafienia może wahać się do nawet 60 metrów (zależy od mocy głowicy) a i tak cel zostanie zniszczony!
                  • ignorant11 Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 11:56
                    marek_boa napisał:

                    > A co w tym lepszego?! Mogło by być nawet 1 metr różnicy i du..a blada! Taki poc
                    > isk MUSI uderzyć w cel aby go zniszczyć! Pocisk rakietowy może zawierać głowicę
                    > odłamkową i tolerancja trafienia może wahać się do nawet 60 metrów (zależy od
                    > mocy głowicy) a i tak cel zostanie zniszczony!

                    Gdzie TY zyjesz? Jakie odłamkowe? Gdy teraz sie bazuje na technice hit to kill
                    • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 12:34
                      No i?! Jak Sobie Wyobrażasz zniszczenie celu metodą hth bez jego bezpośredniego trafienia???! Czyli jeszcze raz - nie ma znaczenia czy taki pocisk minie cel w odległości 5 czy 3 metrów - po prostu przeleci obok nic celowi nie szkodząc!
                      - To ja się pytam gdzie Ty Żyjesz?! To ,że Amerykanie opracowali do jednego systemu taką głowicę wcale nie oznacza ,że cały świat przestawił się na produkcję takich głowic - i się nie "bazuje" - 99% systemów przeciwlotniczych opracowywanych na świecie bazuje właśnie na głowicach odłamkowych!
                      • ignorant11 Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 17:36
                        marek_boa napisał:

                        > No i?! Jak Sobie Wyobrażasz zniszczenie celu metodą hth bez jego bezpośredniego
                        > trafienia???! Czyli jeszcze raz - nie ma znaczenia czy taki pocisk minie cel w
                        > odległości 5 czy 3 metrów - po prostu przeleci obok nic celowi nie szkodząc!

                        Przeciez Ci powiedziałem ze to nawet nie jest prototyp.., a celnosc juz wystarcza do atakowania okretów a dopiero nad tym pracuja
                        > - To ja się pytam gdzie Ty Żyjesz?! To ,że Amerykanie opracowali do jednego sy
                        > stemu taką głowicę wcale nie oznacza ,że cały świat przestawił się na produkcję
                        > takich głowic - i się nie "bazuje" - 99% systemów przeciwlotniczych opracowywa
                        > nych na świecie bazuje właśnie na głowicach odłamkowych!
                        • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 18:11
                          Przecież dyskutujemy nad możliwościami przeciwlotniczymi takiego "coś"!?! No i nie wiem czy celność w granicach 5 metrów wystarczy aby trafić w okręt! Zależy od wielkości okrętu i w jakim położenie względem strzelającego będzie!
                          • bmc3i Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 18:47
                            marek_boa napisał:

                            > Przecież dyskutujemy nad możliwościami przeciwlotniczymi takiego "coś"!?! No i
                            > nie wiem czy celność w granicach 5 metrów wystarczy aby trafić w okręt! Zależy
                            > od wielkości okrętu i w jakim położenie względem strzelającego będzie!

                            Obaj zapominacie ze z tymi 5 metrami, chodzi o CEP, czyli maksymalna odleglosc od celu, w promieniu ktorej trafi przynajmniej 50% pociskow, czyli 50% moze nie trafic, ale drugie 50% moze trafic wszedzie w promieniu 5 metrow, lacznie z punktowym trafieniem dokladnie w cel.
                            • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 19:45
                              Ale nadal ta celność to cel mało ruchomy (że się tak wyrażę)!
                  • bmc3i Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 18:44
                    marek_boa napisał:

                    > A co w tym lepszego?! Mogło by być nawet 1 metr różnicy i du..a blada! Taki poc
                    > isk MUSI uderzyć w cel aby go zniszczyć! Pocisk rakietowy może zawierać głowicę
                    > odłamkową i tolerancja trafienia może wahać się do nawet 60 metrów (zależy od
                    > mocy głowicy) a i tak cel zostanie zniszczony!

                    Niekoniecznie - vide I wojna w Zatoce
                    • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 19:47
                      Matrek a Pamiętasz czemu głowice Patriotów nie zawsze dawały sobie radę z Al Husseinami i Al Abbasami?!
                      • bmc3i Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 20:20
                        marek_boa napisał:

                        > Matrek a Pamiętasz czemu głowice Patriotów nie zawsze dawały sobie radę z Al Hu
                        > sseinami i Al Abbasami?!

                        Dlatego ze trafienie, czyli eksplozja glowicy w poblizu celu, nie zawsze oznacza zniszczenie celu, rozumiane jako zniszczenie jego glowicy, czyli bojowej czesci.
                        • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 23:13
                          Nie Odrobiłeś lekcji! Dlatego ,że ze względu na fatalne wykonanie po oddzieleniu się głowicy reszta ulegała deformacji i radar zestawu próbował namierzyć pocisk na koziołkujące w powietrzu resztki stopnia napędowego!
                          • bmc3i Re: Bliżej niż dalej. 04.03.12, 23:27
                            marek_boa napisał:

                            > Nie Odrobiłeś lekcji! Dlatego ,że ze względu na fatalne wykonanie po oddzieleni
                            > u się głowicy reszta ulegała deformacji i radar zestawu próbował namierzyć poci
                            > sk na koziołkujące w powietrzu resztki stopnia napędowego!

                            To chyba jednak Ty nie odrobiles lekcji :)

                            Przyczyn niepowodzen bylo kilka, Ty napisales tylko o jednej z nich. Inna zas byla taka, ze w przypadku Scudow ktore nie rozpadly sie same, eksplozja glowicy pocisku antybalistycznego niszczyla sam pocisk, ale niekoniecznie jego glowicę, ktora po zniszczeniu pocisku spadala sobie gdzie popadnie i eksplodowala.
                            • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 05.03.12, 00:21
                              A to jednak Odrobiłeś lekcję?! Bardzo mnie to cieszy - to była podpucha!:)
          • kawitator Re: Bliżej niż dalej. 03.03.12, 20:12
            To tylko zależy od stosunku szybkości ewentualnego pocisku i odległości strzelania do szybkości celu :-) Jeżeli szybkość pocisku będzie ooo ogromna odległość nie taka duża to największa manewrowość celu nic nie da bo dla pocisku to on będzie stał :-PPP
            fizyka i cytat "tyli" koniec cytatu
            • ignorant11 Re: Bliżej niż dalej. 03.03.12, 21:28
              kawitator napisał:

              > To tylko zależy od stosunku szybkości ewentualnego pocisku i odległości strzela
              > nia do szybkości celu :-) Jeżeli szybkość pocisku będzie ooo ogromna odległość
              > nie taka duża to największa manewrowość celu nic nie da bo dla pocisku to on
              > będzie stał :-PPP
              > fizyka i cytat "tyli" koniec cytatu

              Mozna nim sterowac,mozna strzelac z wyprzedzniem
              • azm2 Re: Bliżej niż dalej. 05.03.12, 12:16
                Brytyjczycy też pracują: www.youtube.com/watch?v=DWHMIz-wTa4
                Sterowanie takim pociskiem to dużo problemów do rozwiązania, np.:
                1. Według en.wikipedia.org/wiki/Railgun : maksymalne przyspieszenie pocisku wynosi 19500 m/s2, czyli prawie 2000 g (dane sprzed kilku albo kilkunastu lat, bo raczej nie chwalą się najnowszymi osiągnięciami). Takie przyspieszenie muszą wytrzymać układy elektroniczne (w szczególności procesory i kondensatory, akumulatory albo baterie) i mechaniczne (łożyska, siłowniki - jeżeli będą np. ruchome elementy w rodzaju lotek). Nie znam ich wytrzymałości pod tym względem.
                2. Ciepło. Pocisk z działa elmagn. (prędkość 9000 km/godz) nagrzewa się do temperatury - nie wiem, jakiej, ale o wiele wyższej od ok. 300 - 400 stopni C dla samolotu SR-71 (prędkość maks. 3500 km/godz). Elementy półprzewodnikowe stopą się, paliwo w silnikach korekcyjnych zapali się (jeżeli będą silniki korekcyjne). Potrzebna jest izolacja cieplna, która wytrzyma przyspieszenie 2000 g i ochroni elektronikę oraz paliwo. Pianka z wahadłowców?

                To tylko dwa najprostsze zagadnienia.
                • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 05.03.12, 13:30
                  2) W tym temacie akurat nie powinno być problemu!Korpus pierwszego stopnia pocisku 15Ż55/15Ż65 czyli "Topol-M" jest wykonany ze "Szklanego plastiku" :
                  www.advtech.ru/npostekloplastik/index.php
                  no a prędkość osiąga prawie trzy razy taką?!
                  -Pozdrawiam!
                  • ignorant11 Re: Bliżej niż dalej. 05.03.12, 22:27
                    marek_boa napisał:

                    > 2) W tym temacie akurat nie powinno być problemu!Korpus pierwszego stopnia poci
                    > sku 15Ż55/15Ż65 czyli "Topol-M" jest wykonany ze "Szklanego plastiku" :
                    > www.advtech.ru/npostekloplastik/index.php
                    > no a prędkość osiąga prawie trzy razy taką?!
                    > -Pozdrawiam!

                    A gdzie? Czy nie w rzadzkich warstwach atmosfery?
                    • marek_boa Re: Bliżej niż dalej. 05.03.12, 22:59
                      Przecież ten korpus nie jest niczym osłonięty od samego startu~! Po za tym są to pociski o tzw. skróconej fazie startowej - czyli największe przyspieszenie i prędkość osiągają w pierwszej fazie lotu!
                • speedy13 Re: Bliżej niż dalej. 05.03.12, 13:53
                  Hej

                  azm2 napisał:

                  > Sterowanie takim pociskiem to dużo problemów do rozwiązania, np.:
                  > 1. Według en.wikipedia.org/wiki/Railgun : maksymalne przyspieszenie pocisku wynosi 19500 m/s2, czyli prawie 2000 g (dane sprzed kilku albo kilkunastu lat, bo raczej nie chwalą się najnowszymi osiągnięciami). Takie przyspieszenie muszą wytrzymać układy elektroniczne (w szczególności procesory i kondensatory, akumulatory albo baterie) i

                  To by wcale nie było tak dużo. Przyspieszenie max. przy wystrzale z klasycznych dział jest około 10 razy większe (kilkanaście - 20 tys. g) a jednak robi się do nich kierowane pociski od czasu do czasu.

                  > 2. Ciepło. Pocisk z działa elmagn. (prędkość 9000 km/godz) nagrzewa się do temp
                  > eratury - nie wiem, jakiej, ale o wiele wyższej od ok. 300 - 400 stopni C dla s
                  > amolotu SR-71 (prędkość maks. 3500 km/godz).

                  Owszem, lecz od samolotu wymagamy utrzymania takiej prędkości przez powiedzmy kilka godzin lotu na wysokości rzędu 20 km. Nasz super-pocisk będzie się poruszał co prawda szybciej ale i na większej generalnie wysokości (jak już wcześniej pisałem, przy donośności 130 km wierzchołkowa toru to 40 km); cały jego lot potrwa z 5 minut z czego w gęstych warstwach atmosfery spędzi może kilkanaście - kilkadziesiąt sekund.
    • wladca_pierscienii jazda bez benzyny 21.07.12, 10:28
      w nawiązaniu do zarchiwizowanego wątku
      forum.gazeta.pl/forum/w,539,110063718,,Super_hornet_na_biopaliwie.html?v=2
      o alternatywnych paliwach "przyszłości"

      znalazłem taki ciekawy artykulik:

      moto.pl/Ekologia/1,117005,12158905,Przyszlosc_motoryzacji_pelna_wad.html
      (...)
      . Samochody elektryczne konstruowane w latach 30. XX w. miały zasięg 160 km, czyli tyle ile maję współczesne auta z wydawałoby się nowoczesną technologią. Chcąc ten zasięg znacząco wydłużyć nie pozostaje nic innego, jak dołożyć kolejne akumulatory. I tu pojawia się kolejny problem.

      Masa akumulatorów to wciąż spory minus elektryków. Aby poradzić sobie z niewielkim samochodem muszą ważyć setki kilogramów. Nissan Leaf dźwiga 250 kg, co pozwala na przejechanie ok. 160 km, ale chiński BYD e6 ma już paczuszkę ważącą 800 kg, co wydłużyło zasięg do 300 km. A to oznacza ogólną nadwagę. Im cięższy samochód, tym gorsze osiągi i większe zużycie energii potrzebnej do jego poruszania. Czyli błędne koło. Ale to nie koniec.

      Problem małego zasięgu na w pełni naładowanych akumulatorach można by rozwiązać, np. poprzez szybkie uzupełnienie zawartości „baku”. (...)

      Z pomocą przychodzą stacje szybkiego ładowania. Duży prąd ma sprawić, że zamiast czekać do jutra auto ma być naładowane w tempie ekspresowym. Czyli w około 40 min. To i tak co najmniej dwukrotnie przekracza czas spędzany na stacji benzynowej. Ale oprócz samego czasu są jeszcze dwie kolejne wady. Takich stacji (przynajmniej w Polsce) jest jak na lekarstwo, a jeśli już nawet z nich korzystamy, to cierpi na tym żywotność baterii.

      Wróćmy jeszcze na chwilę do Szwecji. Stosowane tam rozwiązanie to nie tylko wygoda, ale często konieczność. Niskie temperatury wpływają negatywnie na akumulatory obniżając ich wydajność. W praktyce oznacza to, że np. Nissan Leaf, który w dogodnych warunkach (+20 st. C) ma zasięg 160 km, w temp. -10 st. C osiąga przejeżdża maksymalnie 100 km, a przy -15 już tylko 60 km. Producenci nie chwalą się tym, ale w instrukcjach obsługi są zapisy, by samochód nie przebywał w niskich temperaturach zbyt długo. Dla Leafa minimalna temperatura w której auto jest "przydatne do użycia to -20 st. C. To oznacza, że podczas srogiej zimy, która od czasu do czasu nawiedza nasz kraj, samochód elektryczny staje się bezużyteczny.

      Latem za to podawany przez producenta zasięg jest realny (sprawdziliśmy). Ale co z tego, 160 km to niewiele. Można co najwyżej wybrać się do sąsiedniej miejscowości, a każdorazowe zgubienie drogi spowoduje ryzyko, że nie wrócimy do domu. Strach przed unieruchomieniem auta nie jest bezpodstawny. Prądu nie da się przynieść w wiaderku z najbliższego gniazdka.
      (...)
    • wladca_pierscienii działo elektromagnetyczne - propaganda 15.04.14, 22:33
      ignorant11 napisał:

      > www.rp.pl/artykul/55385,831694-Strzal-bez-prochu.html
      > Rewelacja, ale problemów jeszcze sporo do rozwiazania

      artykuł:
      Ujawnili natomiast prędkość, jaką osiągają: ponad 9000 kilometrów na godzinę, siedmiokrotnie większą od prędkości dźwięku.

      czyli... 2.500 metrów na sekundę

      nie jest to rewelacja
      pociski z kb Ur i PZB 39 osiągały 1.250 m/s
      podkalibrowy z ZiS-2 57 mm - 1.270 m/s

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka