say69mat
09.06.12, 21:56
Jak nam wiadomo, jesteśmy świadkami niebywałego fenomenu w polityce międzynarodowej. Zjawisko można by określić jako wszechogarniającą atmosferę odprężenia i redukcji sił zbrojnych na starym kontynencie. Co jakiś czas docierają jednak do naszych uszu krytyczne głosy poświęcone metodom realizacji nowej wizji odprężonej polityki świata tego. Tym razem głos w sprawie zabiera The Heritage Foundation, a dotyczy planów wycofania z Europy tak zwanych BCT - Brigade Combat Teams. Autor krytycznej recenzji tego z elementów polityki zagranicznej Prezydenta Obamy. Systematycznie wyłuszcza negatywne konsekwencje tego kroku dla ... bezpieczeństwa Europy i, w konsekwencji USA. Zwracając uwagę na dramatyczną redukcję wydatków na sferę obronności wśród państw europejskich. Formułuje pogląd, że Europa nie będzie w stanie sprostać potencjalnym zagrożeniom w rejonach zwiększonej niestabilności. Obejmujących pogranicze z Rosją, Rejon Morza Kaspijskiego, Iranu, Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Nie wspominając o nowym potencjalnym polu konfliktów obejmujących rejon subarktyczny. Stąd uznaje, że decyzja o redukcji amerykańskiej obecności militarnej w Europie jest poważnym ... błędem.
Można zatem postawić sobie pytanie, czy polityka amerykańska nie jest reakcją na dobre samopoczucie nas europejczyków. Dla których pojęcie bezpieczeństwa łączy się z rozbudowaną sferą państwa opiekuńczego i rezygnacją z kosztownych inwestycji w dziedzinie obronności.
LINK:www.heritage.org/research/reports/2012/06/army-brigade-combat-teams-removal-from-europe-undermines-us-interests