Dodaj do ulubionych

MSBS - prezentacja

07.09.12, 12:11
technologie.gazeta.pl/internet/12,125298,12427301,Zobacz_nowoczesny_karabin_MSBS__ktory_juz_niedlugo.html?bo=1
Czy aby rogów nie ma za bardzo zaokrąglonych?
Obserwuj wątek
    • remov Re: MSBS - prezentacja 07.09.12, 12:52
      skandy5 napisał:

      > Czy aby rogów nie ma za bardzo zaokrąglonych?
      Kopytka i ogonek też chyba muszą nie bardzo pasować takiemu znawcy, jak Ty ;-)
      • skandy5 Re: MSBS - prezentacja 07.09.12, 14:44

        To luźne skojarzenie (zaokrąglone rogi) o możliwych roszczeniach z tytułu praw patentowych.

        Ale skoro sobie życzysz to kopytka i ogonek itp... takiemu znawcy jak ja itd
        • remov Re: MSBS - prezentacja 07.09.12, 15:07
          skandy5 napisał:

          > To luźne skojarzenie (zaokrąglone rogi) o możliwych roszczeniach z tytułu
          > praw patentowych.
          Nadal patrzę z politowaniem na matołka, który uroił sobie "rogi" w broni strzeleckiej, jak też napisał jakieś skrajne kretynizmy o tym, że zaoblone krawędzie mogą mieć coś wspólnego z patentami. Matołek nawet nie wie, co się patentuje, a co chroni w inny sposób, ale ze swadą chce coś napisać.

          Coś jeszcze? Jeszcze jakieś Twoje "mondrości" na ten temat, wizje matołka o patentach czy czymś w tym stylu? ;-)
          • profes79 Re: MSBS - prezentacja 07.09.12, 15:22
            Dajcie spokój - nawiązał do wojny pomiędzy Apple i Samsungiem a wy od razu psy na nim wieszacie :)
            • anton_pl Re: MSBS - prezentacja 07.09.12, 20:20
              Jak WAT maczała w tym palce to jet duża szansa że wojsko zamówi tą broń...
              • leszekwarszawa Re: MSBS - prezentacja 07.09.12, 20:32
                WAT i cywilny zespół projektantów:

                www.madeinpolska.com.pl/Karabinki-podstawowe-MSBS-5-56
                • remov Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 00:00
                  leszekwarszawa napisał:

                  > WAT i cywilny zespół projektantów:
                  Z tymi "projektantami" to taki żart z Twojej strony, prawda? Albo dałeś się nabrać reklamie ;-)
                  • rozkoszny_bobasek Remov znow 08.09.12, 00:23
                    nie wytrzepal Majofesa wchodzac na forum..
                    stad ta agresja...
                  • leszekwarszawa Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 05:29
                    czemu żart? i jakiej to reklamie dałem się nabrać?

                    dla przypomnienia cytat z artykułu niejakiego Remigiusza Wilka:

                    "Strzelające demonstratory technologii i ich mechanizmy są cały czas dopracowywane w Wojskowej Akademii Technicznej i radomskiej Fabryce Broni, jednak w międzyczasie, na WAT powstał podzespół zajmujący się dopracowaniem ergonomii i funkcjonalności tej konstrukcji.

                    Jest to swoiste novum podczas tworzenia broni w Polsce, bowiem po raz pierwszy twórcy z Akademii zdecydowali się na współpracę z zewnętrzną grupą projektantów. Czteroosobowa grupa, pracująca w ścisłej współpracy z konstruktorami z WAT, kierowana jest przez Adama Gawrona, w jej skład wchodzą również Grzegorz Misiołek, Bartosz Stefaniak i Maciej Sajdak.

                    Efektem prac zespołu jest odmienna od dotychczasowej modułowa budowa broni, jak również makiety nowych karabinków w układzie klasycznym i bezkolbowym, bliskie jak się wydaje konstrukcji docelowej. "

                    link: www.altair.com.pl/news/view?news_id=4810
                    • remov Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 15:08
                      leszekwarszawa napisał:

                      > czemu żart? i jakiej to reklamie dałem się nabrać?
                      Na owej stronie. Projekt MSBS-5,56 spoczywał głównie na barkach wojskowych konstruktorów z WAT oraz cywilnych z Fabryki Broni, którzy stworzyli powiedzmy 92% całości. Na pewnym etapie do osób z WAT-u na zasadach zlecenia dołączyły osoby, które współpracowały przy ergonomii, czyli reszta. Natomiast Ty najwyraźniej odwróciłeś kolejność i zasługi. Teraz pojąłeś? ;-)

                      Przypominam, że projekt MSBS-5,56 zakończył się w 2011.
                      • leszekwarszawa Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 16:02
                        ciekawe, bo prototypy broni wygląda identycznie jak makiety tzw 3ej generacji MSBS zaprezentowane przez ww zespół.

                        www.special-ops.pl/artykul/id161,o-msbs-z-adamem-gawronem
                        jeśli w korekcie zmienią Ci tytuł Twojego artykułu, to przestajesz być autorem jego treści?
                        - ciekawa teoria
                        • remov Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 16:09
                          leszekwarszawa napisał:

                          > ciekawe, bo prototypy broni wygląda identycznie jak makiety tzw 3ej generacji
                          > MSBS zaprezentowane przez ww zespół.
                          A co to ma do rzeczy!? Dokonałeś jakiegoś absurdalnego przeskoku myślowego, czy możesz mi wyjaśnić o co Ci chodzi, najlepiej krok po kroku jak od mojej wypowiedzi doszedłeś do tego powyżej? :-o

                          Poza tym, jak się ma praca projektanta od wzornictwa przemysłowego do mechaniki broni, czy ogóle zrobienia tak, aby broń niezawodnie strzelała przy różnych reżimach pracy? Czy w ogóle wiesz, czym zajmował się ów zespół i na jakim etapie się pojawił? Przy całym szacunku do Adama, oczywiście, że ten niewielki nakład pracy rzuca się przeciętnemu laikowi w oczy, bo dyletant wierzy, że karabin czy karabinek strzela tak, jak wygląda, natomiast niestety w rzeczywistości jest nieco inaczej ;-)

                          > jeśli w korekcie zmienią Ci tytuł Twojego artykułu, to przestajesz być
                          > autorem jego treści? - ciekawa teoria
                          Fajnie, że polemizujesz sam ze swoimi tezami, tylko co ja mam z tym wspólnego? To jakaś taka metoda najpierw coś sobie wymyślać, a później to zwalczać? Jeżeli ktoś tak Cię nauczył "dyskutować" to idź i zabierz swoje pieniądze, bo Cię oszukano. Proponuję na przyszłość jednak odnosić się do słów rozmówcy, a nie toczyć boje z własnymi urojeniami ;-)
                          • leszekwarszawa Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 16:26
                            nie zapędzaj się kolego w niepotrzebne pyskówki.
                            to, że zrezygnowano z dotychczasowej nazwy projektu, nijak się ma do praw autorskich osób odpowiedzialnych za wzornictwo. cytując Ciebie: "Dokonałeś jakiegoś absurdalnego przeskoku myślowego". pozdrawiam.
                            • remov Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 17:01
                              leszekwarszawa napisał:

                              > nie zapędzaj się kolego w niepotrzebne pyskówki.
                              Postaw to sobie przed nosem. I wbij sobie do głowy.

                              > to, że zrezygnowano z dotychczasowej nazwy projektu, nijak się ma do praw
                              > autorskich osób odpowiedzialnych za wzornictwo.
                              A tak z ciekawości, skąd Ci się wzięło urojenie, że kogoś pozbawiono praw autorskich (pomijam, że w rzeczywistym świecie się ich po prostu zrzekli na rzecz FB)? Znowu coś sobie wymyśliłeś i zaciekle to zwalczasz? Prosiłem już, abyś nie mieszał mnie w swoje polemiki z samym sobą, prawda? Dasz radę? ;-)

                              > cytując Ciebie: "Dokonałeś jakiegoś absurdalnego przeskoku myślowego".
                              W którym to miejscu czegoś takiego dokonałem? Czyli innymi słowy, czego z prostego tekstu nie zrozumiałeś, analfabeto funkcjonalny? ;-)
                              • leszekwarszawa Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 17:20
                                wiesz, przyglądam Ci się od dłuższego czasu i myślę że cierpisz na tzw Zespół Aspergera. szanuję Twoją wiedzę, ale mimo szczerych chęci, po prostu nie da się z Tobą rozmawiać.

                                PS: do Twojej wiadomości - prawa autorskie dzielą się na osobiste i majątkowe. prawa majątkowe do układu funkcjonalno-ergonomicznego były przedmiotem umowy z WATem. prawa osobiste w myśl ustawy o prawie autorskim są niezbywalne i nie mogą być przedmiotem umów. oznacza to, że autorzy zachowują pełne prawo do tytułowania się autorami swojej pracy, niezależnie od tego czy projekt oficjalnie się zakończył, zmienił nazwę, został komuś odsprzedany czy trafił na śmietnik historii.
                      • leszekwarszawa Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 16:19
                        toutes proportions gardees, ale jak na razie znajomość układu mechanicznego broni ogranicza się do wąskiego grona jej konstruktorów i szczęściarzy, którzy mieli okazję tę broń testować. Natomiast powszechny zachwyt w mediach na całym świecie wzbudza sam układ funkcjonalno-ergonomiczny i "nowoczesne" skojarzenia z nim związane. Oczywiście to nie wygląd będzie zabijał wrogów, ale musisz przyznać, że powszechny entuzjazm związany z tą bronią wynika przede wszystkim z tego jak wygląda (sam lubisz sie z nia fotografowac). a to już jest zasługa wspomnianego zespołu. dla kontrastu, MSBS pierwszej generacji wyklepany wlasnymi siłami na WATcie, mimo by może zaawansowanej mechaniki, był obiektem drwin i symbolem typowej polskiej indolencji w dziedzinie wzornictwa przemysłowego.
                        • remov Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 17:11
                          leszekwarszawa napisał:

                          > toutes proportions gardees, ale jak na razie znajomość układu mechanicznego
                          > broni ogranicza się do wąskiego grona jej konstruktorów i szczęściarzy, którzy
                          > mieli okazję tę broń testować.
                          Do testowania nie potrzebujesz znać układu mechanicznego. To jakieś kolejne z Twoich wymysłów? ;-)

                          > Natomiast powszechny zachwyt w mediach na całym świecie wzbudza sam
                          > układ funkcjonalno-ergonomiczny i "nowoczesne" skojarzenia z nim związane.
                          Nie wiem u kogo wzbudza "zachwyt", a u kogo nie, bo znowu to są jakieś Twoje własne wizje, natomiast skupianie się przy broni strzeleckiej TYLKO na wyglądzie zewnętrznym jest wskaźnikiem, że w dyskusji mamy do czynienia z kompletnym dyletantem. Ot, takim kolesiem, dla którego AK to kopia Sturmgewehra 44, bo są zewnętrznie podobne.

                          > Oczywiście to nie wygląd będzie zabijał wrogów, ale musisz przyznać, że
                          > powszechny entuzjazm związany z tą bronią wynika przede wszystkim z tego
                          > jak wygląda (...). a to już jest zasługa wspomnianego zespołu.
                          Nie, nie muszę przyznawać racji bzdurze. Entuzjazm w pierwszej kolejności wynika z tego, że jest to pierwszy zaprojektowany w całości w kraju karabinek automatyczny, który ma bardzo dużą szansę trafić do produkcji masowej. Jeżeli dla Ciebie w lodach liczy się wisienka na czubku, bo nie pojmujesz o co chodzi w tej całej sprawie, to tylko Twój problem. Tak samo, jak urojenia o "powszechnym entuzjazmie", bo gdyby broń TYLKO wyglądała, a nie strzelała, to zachwyt byłby zerowy. Ty faktycznie jesteś kompletnym dyletantem, który ocenia książkę po okładce, a gówienko zawinięte w kolorowy papierek wydaje CI się szczytem dobrego smaku.

                          > dla kontrastu, MSBS pierwszej generacji wyklepany wlasnymi siłami na WATcie,
                          Ponieważ nic takiego nie miało miejsca w rzeczywistości, to wpadamy w ciąg urojeń dyletanta (tutaj dyletant będzie krzyczał, że to nie ma znaczenia, a tak w ogóle to został niezrozumiały). Podpowiedź - nie ma czegoś takiego jak "pierwsza generacja", jest broń powstała w wyniku projektu MSBS-5,56, która od początku do końca jeżeli chodzi o fizyczne jest złożenie jest dziełem radomskiej fabryki.

                          > mimo by może zaawansowanej mechaniki, był obiektem drwin i symbolem
                          > typowej polskiej indolencji w dziedzinie wzornictwa przemysłowego.
                          Znowu jakieś urojenia o "drwinach", w porównaniu do "zachwytu". Dziecko, czy Ty operujesz na zasadzie zero-jedynkowej rodem z teledysków, czy jak? Od strony funkcjonalnej broń wbrew pozorom niewiele się zmieniła.

                          To, że nadano jest wygląd dosyć zbliżony do innej konstrukcji zza oceanu niekoniecznie zaś jest powodem dumy i chwały, a gdy sobie poczytać pierwsze opinie, to bardzo dużo trzeba tłumaczyć matołkom podobnym do Ciebie, skupiającym się tylko na wyglądzie, że nie jest to kopia Remingtona ACR.

                          Nie bardzo wiem też, co oznacza Twoje urojenie dotyczące indolencji w kwestii wzornictwa przemysłowego, skoro Polska dosyć mocno wzornictwem stoi (od cholery nagród zdobywamy). Takie tam Twoje bełkotane bez ładu i składu, tak?

                          Nie wiem, dyletancie, sam byłeś zaangażowany (emocjonalnie) w ten projekt, że brakuje Ci blasku chwały, czy jak? Stąd takie podkreślanie pewnych cech w zestawieniu z rzeczywistymi elementami konstrukcji? ;-)
                          • leszekwarszawa Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 17:44
                            nie będę się zapędzał w pyskówki z Tobą.

                            widzę że sam masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. napisałem, że o rzeczywistych cechach broni mogą się wypowiadać tylko ci, którzy znają jej mechanikę i/lub mieli okazję jej używać. cała reszta gapiów ocenia ją jedynie po wyglądzie. w związku z czym dotychczasowy sukces medialny MSBS jest w dużej mierze pochodną zaimplementowanego wzornictwa.

                            ot, pierwszy przyklad z brzegu:
                            technologie.gazeta.pl/internet/12,125298,12427301,Zobacz_nowoczesny_karabin_MSBS__ktory_juz_niedlugo.html?bo=1
                            cała reszta Twojego wywodu jest dyskusją z samym sobą.

                            a to kim jestem, zachowam dla siebie. powiem tylko tyle - to nie ja szukam blasku chwały i nie ja wrzucam do sieci zdjęcia, na których z groźną miną prężę się z MSBS.
                            • leszekwarszawa Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 18:55
                              tak jak już mówiłem, dyskutujesz sam ze sobą.

                              zieew... :-O

                              natomiast uważałbym z obrażaniem innych na róznego rodzaju forach. rożnica między nami polega między innymi na tym, że ja wiem kim Ty jesteś, za to Ty nie wiesz kim ja jestem.
                              poglądy, które mi przypisujesz i z którymi agresywnie dyskutujesz tonem pełnym pretensji, nigdy nie zostały przeze mnie sformułowane - urodzily się w Twojej głowie.
                              zalecam więcej wstrzemięźliwości w atakach personalnych, bo mogłoby Ci być dość głupio, gdybyś się dowiedział jaki jest mój rzeczywisty związek z omawianą konstrukcją.
                              kończę i mimo wszystko pozdrawiam. wolę czytać Twoje artykuły, niż czuć się przymuszanym do udowadniania Ci, że nie jestem przysłowiowym wielbłądem.
              • remov Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 15:09
                anton_pl napisał:

                > Jak WAT maczała w tym palce to jet duża szansa że wojsko zamówi tą broń...
                A co ma jedno do drugiego? Cele WAT-u są odmienne od celów zakładów produkcyjnych.
                • anton_pl Re: MSBS - prezentacja 09.09.12, 09:15
                  remov napisał:

                  > anton_pl napisał:
                  >
                  > > Jak WAT maczała w tym palce to jet duża szansa że wojsko zamówi tą broń..
                  > .
                  > A co ma jedno do drugiego? Cele WAT-u są odmienne od celów zakładów produkcyjny
                  > ch.


                  Ja wiem swoje, swego czasu wybrali WIST 94 chociaż MAG 95 był lepszy, wtedy ludzie z WITU robili przy WIST 94... teraz Łucznik poszedł po rozum do głowy...
                  • remov Re: MSBS - prezentacja 09.09.12, 10:22
                    anton_pl napisał:

                    >>> Jak WAT maczała w tym palce to jet duża szansa że wojsko zamówi tą
                    >>> broń..
                    >> A co ma jedno do drugiego? Cele WAT-u są odmienne od celów zakładów
                    >> produkcyjnych.
                    > Ja wiem swoje, swego czasu wybrali WIST 94 chociaż MAG 95 był lepszy, wtedy
                    > ludzie z WITU robili przy WIST 94... teraz Łucznik poszedł po rozum do głowy...
                    Po pierwsze, nie masz pojęcia czym jest WAT, a czym jest WITU. Po drugie MAG nie był wcale lepszy od WIST-a, choć mit to tak przedstawia. Po trzecie, MSBS-5,56 powstał w konsorcjum, w którym wiodącym podmiotem był WAT, a nie FB. Po czwarte, oczywiście, że "wiesz swoje", tylko to Twoje nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
            • skandy5 Re: MSBS - prezentacja 07.09.12, 22:29
              Nie ma sprawy, nawiązywanie do przestrzeni pozastrzeleckiej jest po za zasięgiem Remova.
              • remov Matołki i ich chwilowe kody językowe ;-) 07.09.12, 23:59
                skandy5 napisał:

                > Nie ma sprawy, nawiązywanie do przestrzeni pozastrzeleckiej jest
                > po za zasięgiem Remova.
                Zaraz się okaże, że jak ktoś nie zna refrenu piosenki discopolowej, którą nuci sobie pod nosem matołek, albo chwytliwej linii z reklamy proszku do pieczenia, to jest gorszym rozmówcą, bo nie załapał "odnośników kulturowych", o których matołek w swojej mądrości wspomniał. Cholera, wygląda na to, że jak się człowiek nie wychował w tej samej piaskownicy, to jest biednym nieboraczkiem, w stosunku do takiego dyletanta ;-)

                A to, że matołek nadal nie ma pojęcia o czym napisał, o co w ogóle chodzi, będzie można szybko zamieść pod dywan i zakamuflować takim głupawym komentarzem, jak wyżej. I inne matołki przyklasną, prawda? ;-)
                • skandy5 Re: Matołki i ich chwilowe kody językowe ;-) 08.09.12, 08:16

                  Spadaj buraku.
                  • remov Re: Matołki i ich chwilowe kody językowe ;-) 08.09.12, 15:04
                    skandy5 napisał:

                    > Spadaj buraku.
                    I z matołka wylazł cham. Typowe ;-)
                    • skandy5 Re: Matołki i ich chwilowe kody językowe ;-) 08.09.12, 19:27
                      Miałeś spadać głąbie
                      • remov Re: Matołki i ich chwilowe kody językowe ;-) 08.09.12, 19:40
                        skandy5 napisał:

                        > Miałeś spadać głąbie
                        Synku, czy Ty sobie właśnie uroiłeś, że możesz innym wydawać jakieś - jakiekolwiek - polecenia? Naprawdę? To w takim razie czas się obrazić na rzeczywistości, która nie podporządkowała się Twojej woli. O rany, ale pocieszny matołek! ;-)
      • jopekpl Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 21:58
        remov napisał:

        > skandy5 napisał:
        >
        > > Czy aby rogów nie ma za bardzo zaokrąglonych?
        > Kopytka i ogonek też chyba muszą nie bardzo pasować takiemu znawcy, jak Ty ;-)
        >

        Za to znafca z bożej łaski niejaki remov 4lata temu kategorycznie twierdził ze w 2012 r nowy karabin będzie wprowadzony do polskiej armii ,co ja totalny lajkonik poddałem w wątpliwość.(za co znafca remov w stylu podwórkowego chama czyli własnym odpowiednio mnie potraktował;-))
        Panie znafco rok już się kończy a MSBS a prace nad ostateczną wersją jeszcze trwają ,i o wprowadzeniu do linii choćby serii próbnej do końca 2012 co jak twierdziłeś będzie faktem ,raczej nie ma co myśleć. o ile w ogóle konstrukcja ta nie podzieli wielu udanych a nie zamawianych prototypów o których było głośno i skończy w jakiejś galerii ;-). No ale to za cztery miesiące zobaczymy kto miał racje.
        • remov Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 22:00
          jopekpl napisał:

          (ciach bełkot)
          Co Ty tam sobie znowu uroiłeś? ;-)
          • say69mat Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 22:12
            @remov napisał:
            "Whatever happens, we have got / The Maxim Gun, and they have not"

            say69mat:
            "We have do ... M2!!!" ;)))
            • remov Re: MSBS - prezentacja 08.09.12, 22:13
              say69mat napisał:

              > "We have do ... M2!!!" ;)))
              NSW i WKM-Bm raczej ;-)
          • jopekpl Re: MSBS - prezentacja 09.09.12, 13:44
            remov napisał:

            > jopekpl napisał:
            >
            > (ciach bełkot)
            > Co Ty tam sobie znowu uroiłeś? ;-)
            >

            Biedactwo to już skleroza tak bardzo postępuje ze nie wiesz kto napisał :
            Polsce, przy czym nowy modułowy karabinek ma zastępować AKM/AKMS i -
            w dalszej perspektywie - Beryla od 2011-2012. ??? to tys był znafco tyś;-))
            do sprawdzenia w archiwum
            2011 już się skończył a i 2012 zbliża się do końca ,a nowych karabinków w naszej armii ani widu ani słychu;-))) wygłaszanie kategorycznych twierdzeń może być bardzo w dalszej perspektywie nieprzyjemne o czym i ty się przekonasz;-)))
            • remov Re: MSBS - prezentacja 09.09.12, 14:09
              jopekpl napisał:

              > Biedactwo to już skleroza tak bardzo postępuje ze nie wiesz kto napisał
              Od tego mam trolli, takich jak Ty, aby mi przypominali. Czy Ty sobie naprawdę uroiłeś, że ja pamiętam wszystko, co kiedykolwiek do kogokolwiek napisałem? Logiczne myślenie nie jest Twoją mocną stroną, prawda? ;-)

              > w dalszej perspektywie - Beryla od 2011-2012. ??? to tys był znafco tyś
              No i co z tego? W którym roku to pisałem, sprawdziłeś, czy ta informacja w móżdżku Ci się jednak nie pojawiła? Czy Ty sądzisz, że ja jestem wyrocznią? Bazuję na danych dostępnych w danym momencie. Danych, które - dajmy na to - nie uwzględniły dwuletniego już opóźnienia w projekcie spowodowanego brakiem uzgodnień, co do programu Tytan. I stąd masz te dwa dodatkowe lata - wdrożenie to 2013, a pierwsza seria produkcyjna to 2014. Teraz możesz mnie cytować w 2014, gdybym znowu podał coś, co się z Twoimi wizjami nie zgadza ;-)

              > wygłaszanie kategorycznych twierdzeń może być bardzo w dalszej
              > perspektywie nieprzyjemne o czym i ty się przekonasz
              ROTFL!
              ROTFL!
              "Nieprzyjemnie się przekonam", czyli będę miał upierdliwego trolla, który będzie z tym wyskakiwał jak diabełek z pudełka i przypominał? Bo co jeszcze chcesz zrobić, oflagować się? Nie wiem, petycję napisać? A jak wybuchnie w międzyczasie wojna to też będziesz się czepiał (za pomocą tam tamów, jak wyłączą internet), że nie zrobiono, ale napisałem, że ma być? Czy Ty jesteś zdrowy na ciele, a przede wszystkim na umyśle? ;-)

              Bo to, że masz traumę na moim punkcie, to już zauważyłem. I jest dosyć komiczna ;-)
              • jopekpl Re: MSBS - prezentacja 09.09.12, 15:43
                remov napisał:

                > jopekpl napisał:
                >
                > > Biedactwo to już skleroza tak bardzo postępuje ze nie wiesz kto napisał
                > Od tego mam trolli, takich jak Ty, aby mi przypominali. Czy Ty sobie naprawdę u
                > roiłeś, że ja pamiętam wszystko, co kiedykolwiek do kogokolwiek napisałem? Logi
                > czne myślenie nie jest Twoją mocną stroną, prawda? ;-)
                >
                > > w dalszej perspektywie - Beryla od 2011-2012. ??? to tys był znafco tyś
                > No i co z tego? W którym roku to pisałem, sprawdziłeś, czy ta informacja w móżd
                > żku Ci się jednak nie pojawiła? Czy Ty sądzisz, że ja jestem wyrocznią? Bazuję
                > na danych dostępnych w danym momencie. Danych, które - dajmy na to - nie uwzglę
                > dniły dwuletniego już opóźnienia w projekcie spowodowanego brakiem uzgodnień, c
                > o do programu Tytan. I stąd masz te dwa dodatkowe lata - wdrożenie to 2013, a p
                > ierwsza seria produkcyjna to 2014. Teraz możesz mnie cytować w 2014, gdybym zno
                > wu podał coś, co się z Twoimi wizjami nie zgadza ;-)
                >
                > > wygłaszanie kategorycznych twierdzeń może być bardzo w dalszej
                > > perspektywie nieprzyjemne o czym i ty się przekonasz
                > ROTFL!
                > ROTFL!
                > "Nieprzyjemnie się przekonam", czyli będę miał upierdliwego trolla, który będzi
                > e z tym wyskakiwał jak diabełek z pudełka i przypominał? Bo co jeszcze chcesz z
                > robić, oflagować się? Nie wiem, petycję napisać? A jak wybuchnie w międzyczasie
                > wojna to też będziesz się czepiał (za pomocą tam tamów, jak wyłączą internet),
                > że nie zrobiono, ale napisałem, że ma być? Czy Ty jesteś zdrowy na ciele, a pr
                > zede wszystkim na umyśle? ;-)
                >
                > Bo to, że masz traumę na moim punkcie, to już zauważyłem. I jest dosyć komiczna
                > ;-)
                > ależ pewnie że będę z tym wyskakiwał w końcu to nie ja się mam za alfę i omegę w sprawach broni strzeleckiej i ktoś musi takich zadufanych w sobie dupków sprowadzać na ziemię.
                sprawa jest z 2008 roku i już wtedy brałem w wątpliwość zasadność twoich twierdzeń jak pokazał czas ja swojego zdania nie muszę weryfikować:-)))),
                w przeciwieństwie do ciebie o "wielki" znafco.
                • remov Re: MSBS - prezentacja 09.09.12, 15:55
                  jopekpl napisał:


                  > ależ pewnie że będę z tym wyskakiwał w końcu to nie ja się mam za alfę i
                  > omegę w sprawach broni strzeleckiej
                  O rany, znowu jakieś Twoje urojenia? Ja się nie uważam za alfę i omegę, jak to sobie zmyśliłeś. Au contraire, im więcej wiem na jakiś temat, tym wiem jak jeszcze mało wiem. Tak to bywa z każdą specjalizacją, dzieciaku. Im siedzisz głębiej w temacie, tym zdajesz sobie sprawę, jaki ten temat jest szeroki.

                  > i ktoś musi takich zadufanych w sobie dupków sprowadzać na ziemię.
                  A, jasne - masz misję od Boga. Widzisz, ja takich "zadufanych w sobie dupków", jak Ty nie sprowadzam na Ziemię, bo się nie da. Jesteście od niej za bardzo oderwani. Ja się z "takimi zadufanymi dupkami", jak Ty po prostu bawię. Takie hobby, troszkę wstydliwe przyznaję, ale wychodzę z założenia, że inaczej nie można. Z prymitywami tak już bywa, że po prostu nie rozumieją ;-)

                  > w przeciwieństwie do ciebie o "wielki" znafco.
                  Jeszcze jakieś urojenia, "zadufany w sobie dupku"? No to teraz się oflaguj, bo co Ci innego pozostało? A ja będę miał kolejnego natrętnego matołka do kolekcji ;-)
                  • jopekpl Re: MSBS - prezentacja 09.09.12, 20:48


                    > > ależ pewnie że będę z tym wyskakiwał w końcu to nie ja się mam za alfę i
                    im więcej wiem na jakiś tem
                    > at, tym wiem jak jeszcze mało wiem. Tak to bywa z każdą specjalizacją, dzieciak
                    > u. Im siedzisz głębiej w temacie, tym zdajesz sobie sprawę, jaki ten temat jest
                    > szeroki.

                    I oczywiście z tego powodu ze nie jesteś alfą każdego z kim dyskutujesz traktujesz jak ordynarny cham (którym zresztą jesteś) samemu na każdym kroku nawet nie proszony podkreślasz jaki to ty jesteś mądrzejszy .(a tak na prawdę jedynie śmieszny):-)





                    > A, jasne - masz misję od Boga. Widzisz, ja takich "zadufanych w sobie dupków",
                    > jak Ty nie sprowadzam na Ziemię, bo się nie da. Jesteście od niej za bardzo ode
                    > rwani. Ja się z "takimi zadufanymi dupkami", jak Ty po prostu bawię. Tak
                    > ie hobby, troszkę wstydliwe przyznaję, ale wychodzę z założenia, że inaczej nie
                    > można.

                    A tak żebyś wiedział ze mam taką misję;-) świat składa się z ludzi którzy nic do niego nie wnoszą dobrego , a wręcz przeciwnie tylko go psują takich właśnie jak ty, i takich jak ja którzy mają "misję od boga" by sprowadzić ich tam gdzie ich miejsce, czyli na śmietniku

                    >Z prymitywami tak już bywa, że po prostu nie rozumieją ;-)
                    ŚWIĘTA RACJA a tak na marginesie kiedy ostatnio przeglądałeś się w lustrze?
                    > > w przeciwieństwie do ciebie o "wielki" znafco.
                    > Jeszcze jakieś urojenia, "zadufany w sobie dupku"? No to teraz się oflaguj, bo
                    > co Ci innego pozostało? A ja będę miał kolejnego natrętnego matołka do kolekcji
                    > ;-)

                    Co mi pozostało ? ano dalej się z ciebie wyśmiewać ot co choć raczej to nie ładnie z mojej strony ,ale co tam nikt nie jest idealny:-)

                    Ps.
                    żeby było troszkę merytorycznie z mojej strony napisałeś:
                    No i co z tego? W którym roku to pisałem, sprawdziłeś, czy ta informacja w móżdżku Ci się jednak nie pojawiła? Czy Ty sądzisz, że ja jestem wyrocznią? Bazuję na danych dostępnych w danym momencie. Danych, które - dajmy na to - nie uwzględniły dwuletniego już opóźnienia w projekcie spowodowanego brakiem uzgodnień, co do programu Tytan. I stąd masz te dwa dodatkowe lata - wdrożenie to 2013, a pierwsza seria produkcyjna to 2014. Teraz możesz mnie cytować w 2014, gdybym znowu podał coś, co się z Twoimi wizjami nie zgadza ;-)

                    Najpierw znajdź i przeanalizuj dyskusję jaka wtedy była prowadzona(wątek pt "NATO kradnie naszą broń") gdzie jak niepodległości broniłeś swojej tezy z której teraz rakiem się wycofujesz .
                    a teraz piszesz: Bazuję na danych dostępnych w danym momencie. Danych, które - dajmy na to - nie uwzględniły dwuletniego już opóźnienia w projekcie spowodowanego brakiem uzgodnień, co do programu Tytan.
                    I tym właśnie się różnimy ty bazujesz na dostępnych danych i bez krytycznie wszędzie o nich piszesz, co może być do przyjęcia w artykule gazetowym gdzie może podlegasz jakimś odgórnie narzuconym zasadom , ale na forach to już niczemu nie podlegasz i wygłaszasz swoje tezy, bez krytycznie i bez mylnie to znaczy bez żadnej analizy czy to co głosisz może się sprawdzić jak pokazał czas się nie sprawdziło.

                    Ja w przeciwieństwie do ciebie używam jeszcze mózgu (to ta cześć ciała o której wiesz ze istnieje jednak nie bardzo wiesz po co;-)dostępne dane analizuję i porównuję i na tym oparłem już 4 lata temu tezę ze data wprowadzenia MSBS podana przez ciebie jest nie realna, co więcej przewidziałem nawet" niespodziewane" opóźnienie którym tak teraz ochoczo się zasłaniasz, a jak tego dokonałem?to nie było trudne, wystarczyło tylko pomyśleć i prześledzić historię innych projektów realizowanych dla naszej armii, praktycznie żaden z nich nie został zrealizowanych w planowanym terminie, a mieliśmy mieć juz setki "KRABÓW" (istnieją pojedyncze sztuki)dziesiątki" LOAR"(jeden prototyp)7 korwet(nie wiadomo co zrobić z niedokończonym kadłubem w który utopiono 400 mil zł, i co więcej nie ma 100% pewności że taki los nie spotka projekt MSBSIkto wie czy w 2014 znowu nie będziesz musiał wymyślać nowych powodów opóźnienia wdrożenia tej broni do naszej armii, czego jednak nie zyczę naszym żołnierzom.
                    Bez poważania ;-))
                    • remov O rany, Marsjanin! ;-) 10.09.12, 13:08
                      jopekpl napisał:

                      > I oczywiście z tego powodu ze nie jesteś alfą każdego z kim dyskutujesz traktu
                      > jesz jak ordynarny cham
                      Nie. Tak się dziwnie składa, że dyskutuję z każdym przez pierwsze 2-3 wiadomości na poziomie, sprawdzając czy aby rozmówca się nie pomylił, albo nie wycofuje się ze swoich twierdzeń, albo czy potrafi je uzasadnić. Przykładów masz dziesiątki, bo taki system sobie wprowadziłem pewnie z dekadę temu. Dokładnie to samo miało miejsce z Tobą, zanim dostałeś po nosie i zacząłeś coś w tej histeryczny sposób, jak wyżej przeżywać ;-)

                      Jeżeli mój adwersarz nie radzi sobie z żadnym z powyższych, to zaczynam być dosyć ironiczny. I gdzieś tam na końcu następuje przejście - choć ostatnio coraz szybciej, bo tolerancja na głupotę mi się jednak kończy - wprowadzamy do rozmowy określenia takie jak "matołek", czy - gdy już rozmówca w ogóle dostaje dziecinnego ataku szału - "gó...arz", czy "dzieciak". I one są ściśle kontrolowane w wypowiedzi, zresztą najczęściej stosuję jedną z tego rodzaju określeniami i kolejną bez, aby nie popadać w dosyć dziwaczne ciągi. To możesz sobie nawet zaobserować w tym wątku.

                      > samemu na każdym kroku nawet nie proszony podkreślasz jaki to ty jesteś
                      > mądrzejszy
                      Ja rozumiem, że przeżywasz jakąś traumę, ale szczerze mówiąc radzę odwiedzić specjalistę, niż zachowywać się w ten sposób na publicznym forum. Tak w skrócie, to Ty naprawdę nie polemizujesz ze mną, ale ze swoimi urojeniami. Z tego powyższego tekstu wynika wprost, że jesteś - pardon my French - aroganckim dupkiem, który po prostu nie może znieść w swoim mniemaniu innego aroganckiego dupka, w końcu to Twoja rola, którą Ci zabrano. Co czyni sytuację bardzo komiczną, bo ja się z Ciebie nabijam, a Ty walczysz całkiem serio. I to nas właśnie wyróżnia ;-)

                      > (a tak na prawdę jedynie śmieszny):-)
                      Mnie bardziej jednak śmieszy dorosły, "skrzywdzony" facet, który dostał misję od Boga, o czym nie omieszkał się pochwalić. To ja już wolę być chamski, niż niezrównoważony umysłowo, naprawdę ;-)

                      > A tak żebyś wiedział ze mam taką misję;-) świat składa się z ludzi którzy nic
                      > do niego nie wnoszą dobrego , a wręcz przeciwnie tylko go psują takich
                      > właśnie jak ty, i takich jak ja którzy mają "misję od boga" by sprowadzić
                      > ich tam gdzie ich miejsce, czyli na śmietniku
                      To będzie wyjątkowo komiczne, bo po pierwsze nikt się Twoją misją nie przejmuje. Po drugie, nikt tej Twojej traumy nie rozumie, a po trzecie wreszcie i to najbardziej zabawne, sam się idealnie do swojej definicji wpisujesz. Jesteś osobnikiem, który nic dobrego tutaj nie wnosi, tylko psuje forum. I wygrzebujesz się co chwila ze śmietnika, aby to robić. No, ale osobnik z misją nie jest w stanie w końcu sam się ocenić, prawda? ;-)

                      > ŚWIĘTA RACJA a tak na marginesie kiedy ostatnio przeglądałeś się w lustrze?
                      Dzisiaj rano przy goleniu, a co? Twoja misja od Boga podpowiada Ci, że prymitywizm widać w lustrze, tak? To wyjaśnię, że on wynika z Twoich wypowiedzi, a nie wyglądu fizycznego, ten to możesz mieć nawet, jak agent Tomek ;-)

                      > Co mi pozostało ? ano dalej się z ciebie wyśmiewać ot co choć raczej to nie
                      > ładnie z mojej strony ,ale co tam nikt nie jest idealny:-)
                      Problem polega na tym, że Ty się nie wyśmiewasz, bo nie masz z czego. Twoje wypowiedzi to zalew rynsztokowych obelg, co świadczy nie o wyśmiewaniu się, ale o Twojej... całkowitej bezsilności. Jesteś osobnikiem, który nie jest w stanie toczyć merytorycznej polemiki, dostarczającej faktycznie satysfakcji intelektualnej, a zaledwie sobie pokrzyczeć. I w ogóle nie zdajesz sobie z tego sprawy ;-)

                      Co już bardziej komiczne, nie jesteś nawet intelektualnie w stanie takiej polemiki podjąć, o czym świadczy ten Twój udział w tym wątku. Przyczepiłeś się najmniej istotnej rzeczy, pomijają inne moje błędy - których, jak sądzę - jest tutaj sporo (niestety tak jest, że im więcej człowiek pisze, tym prawdopodobieństwo pomyłki większe). Daty nie mają większego znaczenia, bo podlegają zmianom czy opóźnieniom. To jest kwestia techniczna w końcu.

                      > Najpierw znajdź i przeanalizuj dyskusję jaka wtedy była prowadzona
                      A po co? To są Twoje traumatyczne przeżycia, a nie moje, które teraz owocują przeżywaniem krzywd urojonych. Ja nie jestem psychologiem, który będzie Cię prowadził za rączkę przez Twoje urazy, aż się z nimi pogodzisz i zaczniesz w końcu być normalnym chłopcem Pinokio, naprawdę. Ja jestem złośliwym facetem z forum, który nie ma dla Twoich psychicznych przeżyć litości, no sorry ;-)

                      Zacznij się zachowywać jak dorosły, kulturalny człowiek to będziesz tak traktowany przez innych. I jest jedyna rada, jakiej nieboraku mogę Ci udzielić. Wiesz, ja nawet nie żywię do Ciebie urazy, bo trudno żywić coś takiego do biednego człowieka, który tak wbił sobie do głowy urojonego wroga, że przeżywa dyskusję sprzed prawie pół dekady do tego stopnia, że sam sobie wytłumaczył, że chamstwo go usprawiedliwia. Jesteś raczej kandydatem do psychologa, niż polemiki technicznej na forum o wojskowości. Widziałeś, abym ja się tak kompulsywnie z misją od Boga kogoś przyczepił? ;-)

                      > gdzie jak niepodległości broniłeś swojej tezy z której teraz rakiem się wycofujesz .
                      ROTFL! Przecież Ty nie rozumiesz zasad dyskusji, co jasno wynika z powyższego przekazu! Ani trochę. Oczywiście, że w dyskusji bronisz swoich tez, uzasadniając je. To nazywamy właśnie dyskusją! Dyskusja to nie jest pojawienie się na forum i cytowanie swojego credo życiowego. Dyskusja to nie jest przedstawianie niezmiennych prawd objawionych, jak Tobie się najwyraźniej wydaje.

                      Mogę konsekwentnie dzisiaj bronić jednej tezy, aby jutro ją zwalczać - nic w tym nie przeszkadza, bo co niby w tym dziwnego? A Ty sobie uroiłeś, że poglądy się ma tylko jedne, niezmienne i ich się cały czas broni? Co TY w ogóle robisz na forum DYSKUSYJNYM!? Przecież Ty w ogóle nie pojmujesz zasad medium, na jakim się wypowiadasz! ;-)

                      > ale na forach to już niczemu nie podlegasz i wygłaszasz swoje tezy, bez krytycznie
                      > i bez mylnie to znaczy bez żadnej analizy czy to co głosisz może się sprawdzić
                      No i co z tego? Jeszcze raz, bo masz chyba problem poznawczy. To jest dyskusja. W dyskusji przedstawiam tezy i przedstawiam argumenty. Nie muszę w nie wierzyć. W ogóle nawet nie muszą być prawdziwe, byle by były wewnętrznie spójne (tj. argumenty wspomagają tezę). O ile tego nikt nie sprawdzi i nie przedstawi kontrargumentów to są tak samo wiarygodne, jak inne. Inaczej się pisze artykuł prasowy, inaczej dyskutuje na forum internetowym. Czy Ty właśnie odkryłeś Amerykę? I jesteś w szoku? ;-)

                      > jak pokazał czas się nie sprawdziło.
                      I co z tego? Tobie się wydaje, że dane są wykute w kamieniu i wieczne? Bo nie rozumiem inaczej sensu Twojej wypowiedzi. Jawisz się jako jakiś anachronizm, który nie jest w stanie pojąć i zrozumieć gdzie jest, o co chodzi i w ogóle czym jest DYSKUSJA ;-)
                      • jopekpl Re: O rany, Marsjanin! ;-) 11.09.12, 09:37
                        O RANY CHŁOPIE!! Jak na kogoś z kim nie warto dyskutować i na punkcie kogoś ponoć nie masz obsesji to poświęciłeś mojej skromnej osobie wyjątkowo dużo miejsca i czasu([b]nie szkoda ci go?[b])No normalnie jestem w szoku.
                        Niestety nie mogę i nie chcę zrewanżować się tym samym tobie w przeciwieństwie do ciebie ja swój czas szanuję ,a ty nie zasługujesz na więcej niż 5 minut z niego.Mi się nie chce nawet czytać twoich wynaturzeń , a co dopiero na nie odpisywać.

                        A tak na marginesie co do mojej rzekomej obsesji, to w ostatnim poście napisałeś więcej słów do mnie niż ja do ciebie w przeciągu pół roku , wiec kto na punkcie kogo ma tu obsesję?:-))))))))
                        Najwyraźniej jesteś bardzo samotną osobą, skoro angażujesz tyle wysiłku i czasu by porozmawiać z ludźmi, z którymi ponoć według ciebie nie warto rozmawiać. Dam ci radę kup sobie jakiegoś zwierzaka , proponuję, żółwia może nie zdąży uciec jak ciebie pozna:-)))
                        Ps.
                        Do zobaczenia w 2014 kiedy to znowu będziesz zmieniał kolejny raz zdanie, ale to już tak bywa gdy się nie ma wyobraźni .
                        A i dzięki za poprawienie humoru:-)))))
                    • remov Re: MSBS - prezentacja 10.09.12, 13:25
                      jopekpl napisał:

                      > Ja w przeciwieństwie do ciebie używam jeszcze mózgu
                      Nie, Tobie się TYLKO wydaje, że potrafisz analizować pewne zagadnienia. To nas różni, ja się dyskusją bawię, Ty - przeżywasz. Dla mnie to intelektualna gra, dla Ciebie przyciężkawa w formie i treści próba pokazania swojej postaci i swoich Jedynie Słusznych Poglądów ;-)

                      > i co więcej nie ma 100% pewności że taki los nie spotka projekt MSBS
                      Inżynier - czy w ogóle myśląca istotna - nigdy nie zakłada stuprocentowej pewności czegokolwiek. Znowu napisałeś truizm. Natomiast w przypadku dyskusji, czego nie jesteś w stanie ogarnąć - tego rodzaju przybliżenia można robić ;-)

                      > Ikto wie czy w 2014 znowu nie będziesz musiał wymyślać nowych powodów
                      > opóźnienia wdrożenia tej broni do naszej armii,
                      Przecież ja ich nie wymyślam, tylko podaję Ci, jaka jest różnica harmonogramów. I oczywiście, że setki rzeczy mogą pójść nie tak. Może paść finansowanie, może wybuchnąć pożar i tak dalej. Tylko nadal - CO Z TEGO WYNIKA? I co wynikało w Twoich urojeniach z mojej wypowiedzi poprzednio? To, że założyłeś sobie opóźnienia programu, a ja operowałem - faktycznie za wcześnie, bo już w 2008 - jednak bardziej konkretnymi datami?

                      Czekaj, zaraz... Ty tak naprawdę zacząłeś ten wątek i te wszystkie wtręty tylko i wyłącznie po to, aby przyznano Ci rację? To o to cały czas chodzi? To jest ta Twoja krzywda i to jest ta Twoja trauma? O rany... to trzeba było napisać, to bym to zrobił dawno, dzieciaku! ;-)

                      Jeżeli chodzi o to, to proszę bardzo - miałeś rację, a ja się - podając daty - myliłem. Już? Widzisz ja - w przeciwieństwie do Ciebie jestem dorosłym, dojrzałym emocjonalnie człowiekiem. Mnie po przyznaniu się do błędu - o ile można to nazwać błędem, oczywiście - korona z głowy nie spada, nie tracę autorytetu (a wręcz przeciwnie buduję go) i normalnie potrafię to zrobić. Masz to napisane - możesz sobie cytować. Zostanie na forum. O to chodziło? Kopiuj i wklejaj, gdzie popadnie na zdrowie! ;-)

                      O rany, dziecko. A Ty wytaczasz armaty chamstwa (zresztą dyskutować w ogóle nie umiesz, że podejrzewam, że ta agresja to jedyny sposób, jaki znasz), zalewasz to forum bełkotem między innymi o misji od Boga, tylko dlatego, że coś ciężko przeżywasz od bodaj CZTERECH LAT? Czy Ty się dobrze czujesz? (gdyby można było mieć ikonkę "patrzyć się, jak na wariata", to bym ją tutaj zastosował) ;-)

                      O rany, nie sądziłem, że będę miał do czynienia z dorosłym o mentalności obrażonego 5-latka. Wreszcie w końcu pojąłem powód o co chodziło. Jak z filmu Kotarskiego, aby Twoja racja była bardziej Twojsza, niż moja. Ot, Polactwo (i to chyba emigracyjne) w pełnej krasie! ;-)

                      I tak, jestem strasznym aroganckim dupkiem, bo potrafię się przyznać do błędu. I to w takiej formie, jak wyżej. Czyli robię coś, czego nie jesteś w stanie i nigdy nie będziesz (bo inaczej musiałbyś zrozumieć zasady dyskusji). I to jest naprawdę komiczne ;-)
                      • leszekwarszawa Re: MSBS - prezentacja 10.09.12, 15:37
                        hahahaha, normalnie nie wierzę (!!!) ROTFL
                        wracam tu po jednym dniu, żeby zobaczyć co się dzieje, a on dalej tu siedzi i peroruje sam do siebie...

                        aż wrzucę te smuty do worda, zeby policzyć ile nabił znaków... LOL
                        • leszekwarszawa Re: MSBS - prezentacja 10.09.12, 15:38
                          (!!!!!!!!)
                          • leszekwarszawa Re: MSBS - prezentacja 10.09.12, 16:01
                            Uwaga, uwaga... w niecałe trzy dni kolega Remigiusz Wilk nabił w tym jednym wybranym wątku...

                            ...ponad 27500 znaków, czyli ponad 15 stron maszynopisu (standardowo 1800 znaków na stronę). ponad 4350 słów. wychodzi średnio około 400 znaków na godzinę przez bite 3 dni, godzina po godzinie... co za gość!! medal dla niego!! król internetu.

                            pozostaje otwartą kwestią ile w tym samym czasie nabił postów walcząc z "analfabetami funkcjonalnymi" i "matołkami" w innych wątkach i na innych forach (nfow, militaryphotos itp)... i co na to jego kobieta? i jego pracodawca? ROTFL.

                            you're a joke, man...
                            • leszekwarszawa kocopoły - podsumowanie 10.09.12, 17:53
                              nie mogłem się powstrzymać od zrobienia małego zestawienia. wynika z niego (ctrl +F), ze w tym jednym wątku w ciągu minionych trzech dni kolega Remigiusz Wilk:


                              27 razy użył terminu urojenia / uroić coś sobie

                              17 razy użył słowa matołek

                              11 razy posłużył się termniem głupi / głupawy / głupota

                              10 razy nazwal interlokutora dzieckiem / dzieciakiem
                              10 razy użył określenia syndrom

                              9 razy użyl terminu bełkot lub bełkotanie
                              9 razy nazwal interlokutora nieborakiem
                              9 razy nazwal interlokutora osobnikiem

                              8 razy użył terminu wymysły / wymyślać

                              7 razy użył słowa dyletant

                              6 razy użył określenia dupek
                              6 razy użył określenia problem
                              6 razy użyl terminu śmiech / wyśmiewać

                              5 razy użył określenia krzywda / skrzywdzony
                              5 razy uzyl terminu chamstwo / chamski
                              5 razy użył terminu emocjonalny
                              5 razy użyl terminu prymityw / prymitywny
                              5 razy pisał o braku umiejętności przyznania się do błedu
                              5 razy użył terminu dorosły (dorosly facet / dorosły człowiek)

                              4 razy użył określenia absurd / absurdalny
                              4 razy użył określenia bezsilność
                              4 razy użył określenia personalny
                              4 razy użył określenia emocjonalny / emocjonalnie
                              4 razy użyl określenia kulturalny
                              4 razy użyl określenia psycholog / psychologia / psychiczny

                              3 razy użył terminu analfabeta funkcjonalny
                              3 razy użyl terminu zaśmiecać / śmietnik
                              3 razy użyl określenia obiektywny / obiektywnie
                              3 razy użyl określenia nieboraczek
                              3 razy użył określenia bzdura / ubzdurać
                              3 razy użyl określenia obrazić / obrażony
                              3 razy użyl określenia arogancki

                              2 razy użyl określenia gó...arz
                              2 razy użył czasownika skowyczeć w odniesieniu do wypowiedzi interlokutora
                              2 razy użył określenia pyskować / pyskaty
                              2 razy użył terminu idiotyzm
                              2 razy użyl terminu dziecinny (dziecinny atak oraz dziecinny sposób)
                              2 razy użył określenia troll

                              1 raz użył określenia imbecyle
                              1 raz użył określenia "poszczekaleś sobie"

                              A TERAZ NAJCIEKAWSZE:

                              terminu MSBS użyl ...4 razy.



                              do Remova: potraktuj to zestawienie jak skierowanie do psychoterapeuty.
                              • remov Atak szału trolla 10.09.12, 21:14
                                leszekwarszawa napisał:

                                (ciach zalew coraz większego bełkotu)

                                > potraktuj to zestawienie jak skierowanie do psychoterapeuty.
                                Właśnie w ten sposób to traktuję. Faktycznie idź już do tego swojego psychoterapeuty, bo mam wrażenie, że odstawiłeś tabletki i mocno Ci się pogorszyło. Przyznaję, że podobnego ataku to chyba nigdy tutaj nie widziałem. A im bardziej zwracasz uwagę na problemy psychiczne innych, tym bardziej wynika, że masz najwyraźniej z tym kłopot ;-)

                                Tak z ciekawości, co to w ogóle znaczy "kocopoły"? To jakieś słowo z gwary ludowej, wyniesione przez Ciebie z domu rodzinnego? Świeży awans społeczny do Warszawy (jak brzmi fragment pseudonimu) z jakieś wsi? Językowe siano z butów widać wychodzi ;-)
                            • karakalla Wyjaśnienie wydaje się być banalnie proste 10.09.12, 21:21
                              Remov po prostu napisał kontekstowy generator tekstu, podobny do The Postmodernism Generator. Nieszczęśni polemiści walczą z bezlitosną maszyną, dla której wyrzucenie i 27 500 000 znaków nie stanowi najmniejszego problemu.
                              • remov Zdajesz sobie sprawę... 10.09.12, 22:19
                                karakalla napisał:

                                > Remov po prostu napisał kontekstowy generator tekstu, podobny do The Postmodern
                                > ism Generator. Nieszczęśni polemiści walczą z bezlitosną maszyną, dla której wy
                                > rzucenie i 27 500 000 znaków nie stanowi najmniejszego problemu.
                                ...że dla moich adwersarzy wizja, iż dyskutują z tworem programisty, na tyle sprytnego, że ich omamił jest nie do przyjęcia? Oni muszą - z założenia - poczuć się lepiej po wyrzuceniu z siebie takich wizji jak powyżej, a w tym przypadku wychodzą na gromadkę durniów, którzy w dodatku oblali test Turinga ;-)

                                Choć oczywiście teza zrównania moich wypowiedzi z na przykład z Cleverbotemjest dosyć zabawna ;-)
                      • leszekwarszawa kocopoły1 10.09.12, 16:08
                        Kopytka i ogonek też chyba muszą nie bardzo pasować takiemu znawcy, jak Ty ;-) Kopytka i ogonek też chyba muszą nie bardzo pasować takiemu znawcy, jak Ty ;-) Nadal patrzę z politowaniem na matołka, który uroił sobie “rogi” w broni strzeleckiej, jak też napisał jakieś skrajne kretynizmy o tym, że zaoblone krawędzie mogą mieć coś wspólnego z patentami. Matołek nawet nie wie, co się patentuje, a co chroni w inny sposób, ale ze swadą chce coś napisać. Coś jeszcze? Jeszcze jakieś Twoje “mondrości” na ten temat, wizje matołka o patentach czy czymś w tym stylu? ;-) Z tymi “projektantami” to taki żart z Twojej strony, prawda? Albo dałeś się nabrać reklamie ;-) Na owej stronie. Projekt MSBS-5,56 spoczywał głównie na barkach wojskowych konstruktorów z WAT oraz cywilnych z Fabryki Broni, którzy stworzyli powiedzmy 92% całości. Na pewnym etapie do osób z WAT-u na zasadach zlecenia dołączyły osoby, które współpracowały przy ergonomii, czyli reszta. Natomiast Ty najwyraźniej odwróciłeś kolejność i zasługi. Teraz pojąłeś? ;-) Przypominam, że projekt MSBS-5,56 zakończył się w 2011. A co to ma do rzeczy!? Dokonałeś jakiegoś absurdalnego przeskoku myślowego, czy możesz mi wyjaśnić o co Ci chodzi, najlepiej krok po kroku jak od mojej wypowiedzi doszedłeś do tego powyżej? :-o Poza tym, jak się ma praca projektanta od wzornictwa przemysłowego do mechaniki broni, czy ogóle zrobienia tak, aby broń niezawodnie strzelała przy różnych reżimach pracy? Czy w ogóle wiesz, czym zajmował się ów zespół i na jakim etapie się pojawił? Przy całym szacunku do Adama, oczywiście, że ten niewielki nakład pracy rzuca się przeciętnemu laikowi w oczy, bo dyletant wierzy, że karabin czy karabinek strzela tak, jak wygląda, natomiast niestety w rzeczywistości jest nieco inaczej ;-) Fajnie, że polemizujesz sam ze swoimi tezami, tylko co ja mam z tym wspólnego? To jakaś taka metoda najpierw coś sobie wymyślać, a później to zwalczać? Jeżeli ktoś tak Cię nauczył “dyskutować” to idź i zabierz swoje pieniądze, bo Cię oszukano. Proponuję na przyszłość jednak odnosić się do słów rozmówcy, a nie toczyć boje z własnymi urojeniami ;-) Postaw to sobie przed nosem. I wbij sobie do głowy. A tak z ciekawości, skąd Ci się wzięło urojenie, że kogoś pozbawiono praw autorskich (pomijam, że w rzeczywistym świecie się ich po prostu zrzekli na rzecz FB)? Znowu coś sobie wymyśliłeś i zaciekle to zwalczasz? Prosiłem już, abyś nie mieszał mnie w swoje polemiki z samym sobą, prawda? Dasz radę? ;-)
                        W którym to miejscu czegoś takiego dokonałem? Czyli innymi słowy, czego z prostego tekstu nie zrozumiałeś, analfabeto funkcjonalny? ;-) A tą wiedzę zdobyłeś na podstawie popularnych seriali, które to ostatnie rozpropagowały, tak? ;-) Uwielbiam “znawców”, którym zabrakło już wszystkich argumentów, ale w dziecinny sposób starają się odciąć. Bo honorek dziecka nie pozwala na przyznanie się do błędu i przyznanie do napisania bzdur, prawda? To lepiej przejść do kolejnego urojenia, tym razem będącego atakiem personalnym. Jak tak się patrzy na to z punktu widzenia dorosłego człowieka, to prymitywizm takich zachowań bije po oczach na odległość, jak światło latarni morskiej. Cieszę się, dziecko, ze doczytałeś. A ja napisałem coś innego? Teraz wróćmy do Twojego urojenia, że ktoś kogokolwiek czegoś pozbawia. Rozumiem, że nie dowiem się, skąd to sobie wymyśliłeś? ;-) Fajnie, ale co to ma do rzeczy? Ktoś - poza Tobą - napisał coś innego? Nadal polemizujesz z własnym wymysłem. Czy naprawdę jesteś tak ograniczony, że nie potrafisz się do tego przyznać? O rany, wiesz co - to ja naprawdę mam jakiś syndrom. Nazwijmy go “syndromem niezrozumienia matołków” i publicznie się do niego przyznaję ;-) Jeszcze jakiś bełkot na zakończenie z Twojej strony, czy już uznamy, że poszczekałeś sobie i teraz uciekasz z podkulonym ogonem? Bo przecież na analizę Twoich własnych wypowiedzi i odkrycie skąd wziął Ci się absurdalny przeskok myślowy chyba się nie doczekam, co? ;-) Do testowania nie potrzebujesz znać układu mechanicznego. To jakieś kolejne z Twoich wymysłów? ;-) Nie wiem u kogo wzbudza “zachwyt”, a u kogo nie, bo znowu to są jakieś Twoje własne wizje, natomiast skupianie się przy broni strzeleckiej TYLKO na wyglądzie zewnętrznym jest wskaźnikiem, że w dyskusji mamy do czynienia z kompletnym dyletantem. Ot, takim kolesiem, dla którego AK to kopia Sturmgewehra 44, bo są zewnętrznie podobne. Nie, nie muszę przyznawać racji bzdurze. Entuzjazm w pierwszej kolejności wynika z tego, że jest to pierwszy zaprojektowany w całości w kraju karabinek automatyczny, który ma bardzo dużą szansę trafić do produkcji masowej. Jeżeli dla Ciebie w lodach liczy się wisienka na czubku, bo nie pojmujesz o co chodzi w tej całej sprawie, to tylko Twój problem. Tak samo, jak urojenia o “powszechnym entuzjazmie”, bo gdyby broń TYLKO wyglądała, a nie strzelała, to zachwyt byłby zerowy. Ty faktycznie jesteś kompletnym dyletantem, który ocenia książkę po okładce, a gówienko zawinięte w kolorowy papierek wydaje CI się szczytem dobrego smaku. Ponieważ nic takiego nie miało miejsca w rzeczywistości, to wpadamy w ciąg urojeń dyletanta (tutaj dyletant będzie krzyczał, że to nie ma znaczenia, a tak w ogóle to został niezrozumiały). Podpowiedź - nie ma czegoś takiego jak “pierwsza generacja”, jest broń powstała w wyniku projektu MSBS-5,56, która od początku do końca jeżeli chodzi o fizyczne jest złożenie jest dziełem radomskiej fabryki. Znowu jakieś urojenia o “drwinach”, w porównaniu do “zachwytu”. Dziecko, czy Ty operujesz na zasadzie zero-jedynkowej rodem z teledysków, czy jak? Od strony funkcjonalnej broń wbrew pozorom niewiele się zmieniła. To, że nadano jest wygląd dosyć zbliżony do innej konstrukcji zza oceanu niekoniecznie zaś jest powodem dumy i chwały, a gdy sobie poczytać pierwsze opinie, to bardzo dużo trzeba tłumaczyć matołkom podobnym do Ciebie, skupiającym się tylko na wyglądzie, że nie jest to kopia Remingtona ACR. Nie bardzo wiem też, co oznacza Twoje urojenie dotyczące indolencji w kwestii wzornictwa przemysłowego, skoro Polska dosyć mocno wzornictwem stoi (od cholery nagród zdobywamy). Takie tam Twoje bełkotane bez ładu i składu, tak? Nie wiem, dyletancie, sam byłeś zaangażowany (emocjonalnie) w ten projekt, że brakuje Ci blasku chwały, czy jak? Stąd takie podkreślanie pewnych cech w zestawieniu z rzeczywistymi elementami konstrukcji? ;-) Fajnie, to nie pyskuj. Bo ja po prostu z uśmiechem na twarzy sprowadzam do parteru. I to merytorycznie, a nie na podstawie urojeń, polemiki z sobą samym, czy wymysłów o “zachwycie” czy jego przeciwieństwie. Rozumiesz dzieciaku? ;-) Funkcjonalny analfabeto, co o znajomości mechaniki musi wiedzieć komandos, który broni używa? No co? Podpowiedzieć Ci, dzieciaku? Prawie nic. Bo do szczęścia nie jest to mu potrzebne. Tak samo jak Ty masz blade pojęcie o bebechach siedzących w telefonach komórkowych, czy komputerach, a nie przeszkadza Ci to używać tych urządzeń, jak dobrze wytresowana małpka. Poza tym mógłbym zapytać złośliwie co to są te Twoje urojone “rzeczywiste cechy broni”, ale podejrzewam, że tak samo, jak w innym podwątku też nie doczekam się odpowiedzi ;-) Jeżeli sprowadzasz ocenę broni strzeleckiej do poziomu imbecylów, oceniających książkę po okładce, to faktycznie możesz dochodzić do podobnych wniosków. Natomiast mam wrażenie, że pomyliłeś jednak forum dyskusyjne. A dotychczasowy sukces medialny karabinka wziął się stąd, że twórcy dogadali się z mediami, jak i kiedy będzie prezentowany i obie strony zachowują ów gentlemen’s agreement. I nie ma to nic wspólnego z wyglądem, bo miarą sukcesu jest istnienie broni w ogóle, a nie jej kształt zewnętrzny, który od początku zakładano, że ulegnie zmianie. To jeszcze raz - nie dość, że prymitywizujesz odbiór konstrukcji przez ogół, nadając w swoich urojeniach pierwszeństwo kształtowi, a nie funkcji i kontekstowi, to jeszcze staras
                      • leszekwarszawa kocopoły2 10.09.12, 16:13
                        z się tego rodzaju ocenę traktować jako generalną i jedynie słuszną, co jest idiotyzmem. Chyba, że faktycznie w Twoich wypowiedziach tkwi milczące założenie, że “oceniasz innych kretynów przez pryzmat kretyna” (coś jak wiara nadawców telewizyjnych, że program należy adresować do najgłupszego odbiorcy, połączone z narastającym zdziwieniem, że telewizji nikt nie ogląda) . To przepraszam, ale poinformuj o tym wcześniej ;-) Czyli znowu nie pojąłeś o co chodzi, nieboraku? Zdania zbyt skomplikowane były, aby Twój móżdżek je pojął? ;-) Ojejku jej. Ale mi dosolił. I to jeszcze z groźną miną napisał! Dzieciaku, idź sobie pobiegać a nie skowycz w głupawy sposób o rzekomo należną Ci chwałę. Chyba, że - tak się zrewanżuję - masz kompleks niedocenienia, to przeżywaj go sobie sam, a nie dziel się tym w głupawy sposób ze światem. Biedny, niedoceniony matołek, ojej ;-) No i co z tego? Rozumiem, że wygodnie Ci się kryć za anonimowością, ale wyjaśnij mi dlaczego miałbym się tym przejąć? No wiesz, ten syndrom, który u mnie tak chwacko zdiagnozowałeś może mi na to nie pozwolić. Anonima, w dodatku pyskatego i piszącego bez sensu traktuje się jako anonima właśnie. A kiedy w dodatku bełkocze, to dodatkowo jako matołka ;-) Dziecko drogie, Ty sobie coś uroiłeś dotyczące rzekomego “odbierania komuś praw”, a następnie zupełnie od czapy zacząłeś zaciekle ze swoim wymysłem polemizować. Wyjaśnij mi, dlaczego miałbym się przejmować opinią funkcjonalnego analfabety, który nie jest w stanie analizować swoich własnych wypowiedzi? Nie bardzo też wiem (tutaj wychodzi ze mnie zboczenie zawodowe), jak mogę uderzać w klawiaturę w odpowiedzi “tonem pełnym pretensji” (jakaś licentia poetica, czy faktycznie gadasz do siebie podczas odpisywania i na głos odczytujesz wypowiedzi rozmówców), ale jeżeli już to “stukałbym w rytmie politowania”, jak zazwyczaj reaguję na objawy takiego bełkotu, jaki prezentujesz ;-) Czyli jednak nieboraczek mocno skrzywdzony tym, że go nie doceniono, nikt o nim nie mówi, nikt nie pisze. I do tego sprowadza się to całe urojenie, ten absurdalny wyskok i wizja zabierania komuś praw - do Twojego zaistnienia. Zalecam zamiast takich głupawych prób szukania sławy, jednak wstrzemięźliwość w pisaniu głupot ;-) Z uśmiechem na ustach czytam wypowiedzi kolesia, który napisał coś kompletnie głupawego, ale nie jest w stanie się przyznać do błędu. Z rozbawieniem obserwuję wypowiedzi mistrza kultury, który oczywiście nikogo nie zaatakował personalnie (on? nigdy!) a jednocześnie bezsilny przypisał swojemu rozmówcy jakiś syndrom. Z dosyć złośliwym grymasem patrzę na anonima, który chce wywrzeć wrażenie kim on to nie jest, kiedy w rzeczywistości jest nikim ważnym. Dlaczego? Bo nikt dojrzały emocjonalnie i zaangażowany w projekt nie postępowałby tak głupio, ani tak skowyczał o należną mu cześć (stąd podkreślanie roli wyglądu, przy lekceważeniu idei broni, czy jej działania). Od strony projektowej były cztery osoby, z czego pracuje już bodaj obok Adama tylko jedna. I to chyba jest powód tego całego Twojego rozgoryczenia, dzieciaku. A teraz faktycznie zabieraj swoje zabawki i uciekaj ;-) A w razie czego to wszystko należy mi wybaczyć, bo mam odpowiedni syndrom. Sam to napisałeś. Zatem mnie po prostu wolno. Uwielbiam odwracać ataki personalne rozmaitych matołków przeciwko nim samym ;-) Tak z ciekawości, uwaga dotycząca syndromu, który to rzekomo mam jest traktowana jako Twoje urojenia dotyczące mojej osoby, czy też jako jedynie słusznie trafna diagnoza specjalisty? Tak, żebym sprawdził, jak bardzo jesteś wyznawcą metody: “Kali ukraść krowę - dobrze, Kalemu ukraść krowę - źle”? ;-) Nie napisałeś żaden “obiektywnej prawdy”, choć oczywiście możesz sobie roić, że tak jest. Napisałeś ciąg bzdur, dotyczących zabierania komuś autorstwa, przypisywania chwały za jeden z elementów broni, rzucający się w oczy, ale niezbyt ważny dla całości i tak dalej. To jest to, co napisałeś. Obiektywnie. Oczywiście rozumiem, że to nie jest obiektywizm, z którym kiedykolwiek się zgodzisz ;-) Ojejku, leszekwarszawa diagnozuje syndrom u rozmówcy - nie jest chamem. Leszekwarszawa pisze sążniste elaboraty, będące czystym, emocjonalnym bełkotem skrzywdzonego kolesia - nie ma problemu. W odpowiedzi jego rozmówca rzekomo robi to samo i... ma podobno problem. Nieboraku, czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z kompletnego absurdu własnych wypowiedzi i ich skrajnej niekonsekwencji? Pewnie nie, co tym bardziej pokazuje z jakiego rodzaju umysłem mam do czynienia? Co za matołek, który dopatruje się źdźbła w oku bliźniego, kiedy belka widać nie uwiera we własnym ;-) Dziecko, czy Ty właśnie nie napisałeś przydługiego elaboratu o niczym, pełnego chamskich wstawek? I faktycznie, to ja mam problem. Mam też syndrom. Ty oczywiście nie masz żadnego i nie odpisujesz w sobotę wieczór. Ani trochę. Robi to Twoje alter ego! A imię jego konsekwencja ;-) Zastanawiam się, czy to ostatnie, to jest kolejne wytresowana “ostatnia riposta” matołka siedzącego przed komputerem. Taki “ostateczny cios” w rozmowie, kiedy to matołek z dumą oświadcza, że akurat on “Ma Kobietę i akurat Z Nią wychodzi”? Bo to już drugi, który z dumą to oświadcza bodaj w krótkim czasie. I jest to typowy wykręt kogoś, kto akurat jest całkiem sam. Bo tak się dziwnie składa, że ten kto jest w związku nie musi się tym publicznie chwalić, czy nawet tłumaczyć innym, że akurat wychodzi się spotkać. Ale pewnie dzieciakom się wydaje, że to jest “ostateczny argument “, LOL ;-) Bosz, co za prymityw ;-) (ciach bełkot gó...arza) Już? Dziecko pokrzyczało? Potupało nóżkami? Bosz, co za emocjonalnie niedorozwinięty osobnik ;-) I nikt im tego - poza Tobą - nie odbiera. Znowu walczysz ze swoim urojeniem? ;-) Widzisz, nie potrafisz zachować konsekwencji ani wcześniej, ani teraz. I chyba potrzebujesz, bo inaczej byś tego nie robił (to tak w kwestii psychologii dla ubogich, w której się zdaje się specjalizujesz). Biedny skrzywdzony nieboraczek, który na siłę stara się zaistnieć, tym razem pokrzykiwaniem ;-) Jasne. I będziesz w to głęboko wierzył, bo przecież przyznanie się do napisania głupot jest dla Ciebie niemożliwością. Tymczasem widzisz, nikt tych wiadomości wyżej nie skasował i każdy sam może sprawdzić, jakie idiotyzmy wypisywałeś wcześniej. Niestety dla Ciebie, to zostaje ;-) Naturalnie, w końcu jakiej riposty można oczekiwać po osobniku, który zabrnął za daleko, a przyznać się do błędu nie potrafi. Widzisz, ponieważ nikt Cię nie nauczył prowadzenia kulturalnej konwersacji, to sprowadza się do tego co powyżej - ataku personalnego, urojeń (w tym na temat rzekomych “syndromów” rozmówcy, które zresztą rozmówca wyśmiał, więc się nie powtarzają), bełkotu i tak dalej. To cały Ty. A to wszystko świadczy tylko o jednym. Twojej całkowitej bezsilności. I tego nie trzeba udowadniać, doskonale wynika to z Twoich wypowiedzi. Tylko człowiek skrajnie bezsilny musi się posuwać do takich chamskich zagrywek. I jasne, jasne, to ja jestem kiepski jeżeli chodzi o “umiejętności społeczne” i “czytanie ze zrozumieniem”, a poza tym nikt mnie nie lubi i nie mam kobiety, z którą wychodzę nocą. Co tylko sobie uroisz, mój Ty geniuszku ;-) A teraz już spadaj i nie zaśmiecaj bardziej tego wątku, niż do tej pory. Łaszenie się o sławę w tak głupi sposób, jak wyżej chyba nie pomogło, a doprowadziło jedynie do tego, że odpowiedzialnych za projekt ergonomiczny - poza Adamem - będę traktował z dużą podejrzliwością ;-) To już ostanie słowo, czy będziesz jeszcze podobnie zaśmiecał. Faktycznie, zupełnie się nie przejmujesz i potrafisz bez tego żyć, ROTFL! A konsekwencja to Twoje drugie imię ;-) A tak już na marginesie w sprawie moich rzekomych “syndromów”, które powtarzasz :-) static.polityka.pl/_resource/res/path/b1/40/b1401f0e-3635-4f5b-9c79-f8ca6e5eba0b_665x665 Z mojej strony to koniec, ileż można kopać leżącego? I ja akurat jestem konsekwentny, dzieciaku ;-
                      • leszekwarszawa kocopoły 3 10.09.12, 16:16
                        ) A co ma jedno do drugiego? Cele WAT-u są odmienne od celów zakładów produkcyjnych.
                        Po pierwsze, nie masz pojęcia czym jest WAT, a czym jest WITU. Po drugie MAG nie był wcale lepszy od WIST-a, choć mit to tak przedstawia. Po trzecie, MSBS-5,56 powstał w konsorcjum, w którym wiodącym podmiotem był WAT, a nie FB. Po czwarte, oczywiście, że “wiesz swoje”, tylko to Twoje nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Zaraz się okaże, że jak ktoś nie zna refrenu piosenki discopolowej, którą nuci sobie pod nosem matołek, albo chwytliwej linii z reklamy proszku do pieczenia, to jest gorszym rozmówcą, bo nie załapał “odnośników kulturowych”, o których matołek w swojej mądrości wspomniał. Cholera, wygląda na to, że jak się człowiek nie wychował w tej samej piaskownicy, to jest biednym nieboraczkiem, w stosunku do takiego dyletanta ;-) A to, że matołek nadal nie ma pojęcia o czym napisał, o co w ogóle chodzi, będzie można szybko zamieść pod dywan i zakamuflować takim głupawym komentarzem, jak wyżej. I inne matołki przyklasną, prawda? ;-) I z matołka wylazł cham. Typowe ;-) Synku, czy Ty sobie właśnie uroiłeś, że możesz innym wydawać jakieś - jakiekolwiek - polecenia? Naprawdę? To w takim razie czas się obrazić na rzeczywistości, która nie podporządkowała się Twojej woli. O rany, ale pocieszny matołek! ;-) (ciach bełkot) Co Ty tam sobie znowu uroiłeś? ;-) NSW i WKM-Bm raczej ;-) Od tego mam trolli, takich jak Ty, aby mi przypominali. Czy Ty sobie naprawdę uroiłeś, że ja pamiętam wszystko, co kiedykolwiek do kogokolwiek napisałem? Logiczne myślenie nie jest Twoją mocną stroną, prawda? ;-)
                        No i co z tego? W którym roku to pisałem, sprawdziłeś, czy ta informacja w móżdżku Ci się jednak nie pojawiła? Czy Ty sądzisz, że ja jestem wyrocznią? Bazuję na danych dostępnych w danym momencie. Danych, które - dajmy na to - nie uwzględniły dwuletniego już opóźnienia w projekcie spowodowanego brakiem uzgodnień, co do programu Tytan. I stąd masz te dwa dodatkowe lata - wdrożenie to 2013, a pierwsza seria produkcyjna to 2014. Teraz możesz mnie cytować w 2014, gdybym znowu podał coś, co się z Twoimi wizjami nie zgadza ;-)
                        ROTFL! ROTFL! “Nieprzyjemnie się przekonam”, czyli będę miał upierdliwego trolla, który będzie z tym wyskakiwał jak diabełek z pudełka i przypominał? Bo co jeszcze chcesz zrobić, oflagować się? Nie wiem, petycję napisać? A jak wybuchnie w międzyczasie wojna to też będziesz się czepiał (za pomocą tam tamów, jak wyłączą internet), że nie zrobiono, ale napisałem, że ma być? Czy Ty jesteś zdrowy na ciele, a przede wszystkim na umyśle? ;-)
                        O rany, znowu jakieś Twoje urojenia? Ja się nie uważam za alfę i omegę, jak to sobie zmyśliłeś. Au contraire, im więcej wiem na jakiś temat, tym wiem jak jeszcze mało wiem. Tak to bywa z każdą specjalizacją, dzieciaku. Im siedzisz głębiej w temacie, tym zdajesz sobie sprawę, jaki ten temat jest szeroki. A, jasne - masz misję od Boga. Widzisz, ja takich “zadufanych w sobie dupków”, jak Ty nie sprowadzam na Ziemię, bo się nie da. Jesteście od niej za bardzo oderwani. Ja się z “takimi zadufanymi dupkami”, jak Ty po prostu bawię. Takie hobby, troszkę wstydliwe przyznaję, ale wychodzę z założenia, że inaczej nie można. Z prymitywami tak już bywa, że po prostu nie rozumieją ;-) Jeszcze jakieś urojenia, “zadufany w sobie dupku”? No to teraz się oflaguj, bo co Ci innego pozostało? A ja będę miał kolejnego natrętnego matołka do kolekcji ;-) Nie. Tak się dziwnie składa, że dyskutuję z każdym przez pierwsze 2-3 wiadomości na poziomie, sprawdzając czy aby rozmówca się nie pomylił, albo nie wycofuje się ze swoich twierdzeń, albo czy potrafi je uzasadnić. Przykładów masz dziesiątki, bo taki system sobie wprowadziłem pewnie z dekadę temu. Dokładnie to samo miało miejsce z Tobą, zanim dostałeś po nosie i zacząłeś coś w tej histeryczny sposób, jak wyżej przeżywać ;-) Jeżeli mój adwersarz nie radzi sobie z żadnym z powyższych, to zaczynam być dosyć ironiczny. I gdzieś tam na końcu następuje przejście - choć ostatnio coraz szybciej, bo tolerancja na głupotę mi się jednak kończy - wprowadzamy do rozmowy określenia takie jak “matołek”, czy - gdy już rozmówca w ogóle dostaje dziecinnego ataku szału - “gó...arz”, czy “dzieciak”. I one są ściśle kontrolowane w wypowiedzi, zresztą najczęściej stosuję jedną z tego rodzaju określeniami i kolejną bez, aby nie popadać w dosyć dziwaczne ciągi. To możesz sobie nawet zaobserować w tym wątku. Ja rozumiem, że przeżywasz jakąś traumę, ale szczerze mówiąc radzę odwiedzić specjalistę, niż zachowywać się w ten sposób na publicznym forum. Tak w skrócie, to Ty naprawdę nie polemizujesz ze mną, ale ze swoimi urojeniami. Z tego powyższego tekstu wynika wprost, że jesteś - pardon my French - aroganckim dupkiem, który po prostu nie może znieść w swoim mniemaniu innego aroganckiego dupka, w końcu to Twoja rola, którą Ci zabrano. Co czyni sytuację bardzo komiczną, bo ja się z Ciebie nabijam, a Ty walczysz całkiem serio. I to nas właśnie wyróżnia ;-) Mnie bardziej jednak śmieszy dorosły, “skrzywdzony” facet, który dostał misję od Boga, o czym nie omieszkał się pochwalić. To ja już wolę być chamski, niż niezrównoważony umysłowo, naprawdę ;-) To będzie wyjątkowo komiczne, bo po pierwsze nikt się Twoją misją nie przejmuje. Po drugie, nikt tej Twojej traumy nie rozumie, a po trzecie wreszcie i to najbardziej zabawne, sam się idealnie do swojej definicji wpisujesz. Jesteś osobnikiem, który nic dobrego tutaj nie wnosi, tylko psuje forum. I wygrzebujesz się co chwila ze śmietnika, aby to robić. No, ale osobnik z misją nie jest w stanie w końcu sam się ocenić, prawda? ;-)
                        Dzisiaj rano przy goleniu, a co? Twoja misja od Boga podpowiada Ci, że prymitywizm widać w lustrze, tak? To wyjaśnię, że on wynika z Twoich wypowiedzi, a nie wyglądu fizycznego, ten to możesz mieć nawet, jak agent Tomek ;-) Problem polega na tym, że Ty się nie wyśmiewasz, bo nie masz z czego. Twoje wypowiedzi to zalew rynsztokowych obelg, co świadczy nie o wyśmiewaniu się, ale o Twojej... całkowitej bezsilności. Jesteś osobnikiem, który nie jest w stanie toczyć merytorycznej polemiki, dostarczającej faktycznie satysfakcji intelektualnej, a zaledwie sobie pokrzyczeć. I w ogóle nie zdajesz sobie z tego sprawy ;-) Co już bardziej komiczne, nie jesteś nawet intelektualnie w stanie takiej polemiki podjąć, o czym świadczy ten Twój udział w tym wątku. Przyczepiłeś się najmniej istotnej rzeczy, pomijają inne moje błędy - których, jak sądzę - jest tutaj sporo (niestety tak jest, że im więcej człowiek pisze, tym prawdopodobieństwo pomyłki większe). Daty nie mają większego znaczenia, bo podlegają zmianom czy opóźnieniom. To jest kwestia techniczna w końcu. A po co? To są Twoje traumatyczne przeżycia, a nie moje, które teraz owocują przeżywaniem krzywd urojonych. Ja nie jestem psychologiem, który będzie Cię prowadził za rączkę przez Twoje urazy, aż się z nimi pogodzisz i zaczniesz w końcu być normalnym chłopcem Pinokio, naprawdę. Ja jestem złośliwym facetem z forum, który nie ma dla Twoich psychicznych przeżyć litości, no sorry ;-) Zacznij się zachowywać jak dorosły, kulturalny człowiek to będziesz tak traktowany przez innych. I jest jedyna rada, jakiej nieboraku mogę Ci udzielić. Wiesz, ja nawet nie żywię do Ciebie urazy, bo trudno żywić coś takiego do biednego człowieka, który tak wbił sobie do głowy urojonego wroga, że przeżywa dyskusję sprzed prawie pół dekady do tego stopnia, że sam sobie wytłumaczył, że chamstwo go usprawiedliwia. Jesteś raczej kandydatem do psychologa, niż polemiki technicznej na forum o wojskowości. Widziałeś, abym ja się tak kompulsywnie z misją od Boga kogoś przyczepił? ;-) ROTFL! Przecież Ty nie rozumiesz zasad dyskusji, co jasno wynika z powyższego przekazu! Ani trochę. Oczywiście, że w dyskusji bronisz swoich tez, uzasadniając je. To nazywamy właśnie dyskusją! Dyskusja to nie jest pojawienie się na forum i cytowanie swojego cre
                      • leszekwarszawa kocopoły 4 10.09.12, 16:21
                        do życiowego. Dyskusja to nie jest przedstawianie niezmiennych prawd objawionych, jak Tobie się najwyraźniej wydaje. Mogę konsekwentnie dzisiaj bronić jednej tezy, aby jutro ją zwalczać - nic w tym nie przeszkadza, bo co niby w tym dziwnego? A Ty sobie uroiłeś, że poglądy się ma tylko jedne, niezmienne i ich się cały czas broni? Co TY w ogóle robisz na forum DYSKUSYJNYM!? Przecież Ty w ogóle nie pojmujesz zasad medium, na jakim się wypowiadasz! ;-) No i co z tego? Jeszcze raz, bo masz chyba problem poznawczy. To jest dyskusja. W dyskusji przedstawiam tezy i przedstawiam argumenty. Nie muszę w nie wierzyć. W ogóle nawet nie muszą być prawdziwe, byle by były wewnętrznie spójne (tj. argumenty wspomagają tezę). O ile tego nikt nie sprawdzi i nie przedstawi kontrargumentów to są tak samo wiarygodne, jak inne. Inaczej się pisze artykuł prasowy, inaczej dyskutuje na forum internetowym. Czy Ty właśnie odkryłeś Amerykę? I jesteś w szoku? ;-) I co z tego? Tobie się wydaje, że dane są wykute w kamieniu i wieczne? Bo nie rozumiem inaczej sensu Twojej wypowiedzi. Jawisz się jako jakiś anachronizm, który nie jest w stanie pojąć i zrozumieć gdzie jest, o co chodzi i w ogóle czym jest DYSKUSJA ;-) Nie, Tobie się TYLKO wydaje, że potrafisz analizować pewne zagadnienia. To nas różni, ja się dyskusją bawię, Ty - przeżywasz. Dla mnie to intelektualna gra, dla Ciebie przyciężkawa w formie i treści próba pokazania swojej postaci i swoich Jedynie Słusznych Poglądów ;-) Inżynier - czy w ogóle myśląca istotna - nigdy nie zakłada stuprocentowej pewności czegokolwiek. Znowu napisałeś truizm. Natomiast w przypadku dyskusji, czego nie jesteś w stanie ogarnąć - tego rodzaju przybliżenia można robić ;-) Przecież ja ich nie wymyślam, tylko podaję Ci, jaka jest różnica harmonogramów. I oczywiście, że setki rzeczy mogą pójść nie tak. Może paść finansowanie, może wybuchnąć pożar i tak dalej. Tylko nadal - CO Z TEGO WYNIKA? I co wynikało w Twoich urojeniach z mojej wypowiedzi poprzednio? To, że założyłeś sobie opóźnienia programu, a ja operowałem - faktycznie za wcześnie, bo już w 2008 - jednak bardziej konkretnymi datami? Czekaj, zaraz... Ty tak naprawdę zacząłeś ten wątek i te wszystkie wtręty tylko i wyłącznie po to, aby przyznano Ci rację? To o to cały czas chodzi? To jest ta Twoja krzywda i to jest ta Twoja trauma? O rany... to trzeba było napisać, to bym to zrobił dawno, dzieciaku! ;-) Jeżeli chodzi o to, to proszę bardzo - miałeś rację, a ja się - podając daty - myliłem. Już? Widzisz ja - w przeciwieństwie do Ciebie jestem dorosłym, dojrzałym emocjonalnie człowiekiem. Mnie po przyznaniu się do błędu - o ile można to nazwać błędem, oczywiście - korona z głowy nie spada, nie tracę autorytetu (a wręcz przeciwnie buduję go) i normalnie potrafię to zrobić. Masz to napisane - możesz sobie cytować. Zostanie na forum. O to chodziło? Kopiuj i wklejaj, gdzie popadnie na zdrowie! ;-) O rany, dziecko. A Ty wytaczasz armaty chamstwa (zresztą dyskutować w ogóle nie umiesz, że podejrzewam, że ta agresja to jedyny sposób, jaki znasz), zalewasz to forum bełkotem między innymi o misji od Boga, tylko dlatego, że coś ciężko przeżywasz od bodaj CZTERECH LAT? Czy Ty się dobrze czujesz? (gdyby można było mieć ikonkę “patrzyć się, jak na wariata”, to bym ją tutaj zastosował) ;-) O rany, nie sądziłem, że będę miał do czynienia z dorosłym o mentalności obrażonego 5-latka. Wreszcie w końcu pojąłem powód o co chodziło. Jak z filmu Kotarskiego, aby Twoja racja była bardziej Twojsza, niż moja. Ot, Polactwo (i to chyba emigracyjne) w pełnej krasie! ;-) I tak, jestem strasznym aroganckim dupkiem, bo potrafię się przyznać do błędu. I to w takiej formie, jak wyżej. Czyli robię coś, czego nie jesteś w stanie i nigdy nie będziesz (bo inaczej musiałbyś zrozumieć zasady dyskusji). I to jest naprawdę komiczne ;-)

    • leszekwarszawa Re: Skrzywdzony nieboraczek, który chce zaistnieć 08.09.12, 19:53
      ja nie szukam poklasku osobistego. ani tym bardziej, Twoje uwagi nie sa w stanie mnie urazić, bo tak jak pisałem już kilkukrotnie, dyskutujesz tutaj sam ze swoimi urojeniami dotyczącymi mojej osoby.

      napisałem coś co jest obiektywnie prawdą (i wcale nie pisałem tego do Ciebie), a Ty zacząłeś tę całą durną polemikę, twierdząc, że obiektywna prawda jest jakimś żartem i że dałem się nabrać jakiejś rzekomej reklamie.

      sądząc po długości Twoich sążnistych wypowiedzi dzielących włos na czworo i wysoce emocjonalnym tonie ocierającym się o pospolite chamstwo, wnioskuję, że to nie ja mam tutaj problem. get a life, man... jest sobota wieczór - idę się spotkać z kobietą. co i Tobie zalecam :-)
      • remov Re: Skrzywdzony nieboraczek, który chce zaistnieć 08.09.12, 20:16
        leszekwarszawa napisał:

        > Twoje uwagi nie sa w stanie mnie urazić, bo tak jak pisałem już kilkukrotnie,
        > dyskutujesz tutaj sam ze swoimi urojeniami dotyczącymi mojej osoby.
        Tak z ciekawości, uwaga dotycząca syndromu, który to rzekomo mam jest traktowana jako Twoje urojenia dotyczące mojej osoby, czy też jako jedynie słusznie trafna diagnoza specjalisty? Tak, żebym sprawdził, jak bardzo jesteś wyznawcą metody: "Kali ukraść krowę - dobrze, Kalemu ukraść krowę - źle"? ;-)

        > napisałem coś co jest obiektywnie prawdą (i wcale nie pisałem tego do Ciebie),
        > a Ty zacząłeś tę całą durną polemikę, twierdząc, że obiektywna prawda jest jaki
        > mś żartem i że dałem się nabrać jakiejś rzekomej reklamie.
        Nie napisałeś żaden "obiektywnej prawdy", choć oczywiście możesz sobie roić, że tak jest. Napisałeś ciąg bzdur, dotyczących zabierania komuś autorstwa, przypisywania chwały za jeden z elementów broni, rzucający się w oczy, ale niezbyt ważny dla całości i tak dalej. To jest to, co napisałeś. Obiektywnie. Oczywiście rozumiem, że to nie jest obiektywizm, z którym kiedykolwiek się zgodzisz ;-)

        > sądząc po długości Twoich sążnistych wypowiedzi dzielących włos na czworo
        > i wysoce emocjonalnym tonie ocierającym się o pospolite chamstwo,
        Ojejku, leszekwarszawa diagnozuje syndrom u rozmówcy - nie jest chamem.
        Leszekwarszawa pisze sążniste elaboraty, będące czystym, emocjonalnym bełkotem skrzywdzonego kolesia - nie ma problemu.
        W odpowiedzi jego rozmówca rzekomo robi to samo i... ma podobno problem. Nieboraku, czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z kompletnego absurdu własnych wypowiedzi i ich skrajnej niekonsekwencji? Pewnie nie, co tym bardziej pokazuje z jakiego rodzaju umysłem mam do czynienia? Co za matołek, który dopatruje się źdźbła w oku bliźniego, kiedy belka widać nie uwiera we własnym ;-)

        > wnioskuję, że to nie ja mam tutaj problem.
        Dziecko, czy Ty właśnie nie napisałeś przydługiego elaboratu o niczym, pełnego chamskich wstawek? I faktycznie, to ja mam problem. Mam też syndrom. Ty oczywiście nie masz żadnego i nie odpisujesz w sobotę wieczór. Ani trochę. Robi to Twoje alter ego! A imię jego konsekwencja ;-)

        > get a life, man... jest sobota wieczór - idę się spotkać z kobietą.
        > co i Tobie zalecam :-)
        Zastanawiam się, czy to ostatnie, to jest kolejne wytresowana "ostatnia riposta" matołka siedzącego przed komputerem. Taki "ostateczny cios" w rozmowie, kiedy to matołek z dumą oświadcza, że akurat on "Ma Kobietę i akurat Z Nią wychodzi"? Bo to już drugi, który z dumą to oświadcza bodaj w krótkim czasie. I jest to typowy wykręt kogoś, kto akurat jest całkiem sam. Bo tak się dziwnie składa, że ten kto jest w związku nie musi się tym publicznie chwalić, czy nawet tłumaczyć innym, że akurat wychodzi się spotkać. Ale pewnie dzieciakom się wydaje, że to jest "ostateczny argument ", LOL ;-)

        Bosz, co za prymityw ;-)
        • leszekwarszawa Re: Skrzywdzony nieboraczek, który chce zaistnieć 09.09.12, 12:35
          I jak tam, trollu? wyspaleś się? czy może całą noc zwalczałęś "matołków", "dzieciaków" i "kompletnych dyletantów" na którymś z dziesiątków forów, na każdym z których masz ponabijane tysiące wpisów?

          obiektywną prawdą jest fakt współautorstwa wspomnianego zespołu w projekcie systemu MSBS. Nie jest to żaden żart ani reklama, jak próbujesz insynuować. Nie potrzebuje na ten temat z tobą dyskutować ani nie potrzebuje znać twojego zdania na ten temat, gdyż nie ma ono żadnego znaczenia. Sam zacząłeś tę durną dyskusję i sam się w niej pogubiłeś. jedyne co mi udowodniłeś to to, że jesteś kompletnym idiotą jeśli chodzi o zdolności społeczne i umiejętność czytania ze zrozumieniem.
          • jopekpl Re: Skrzywdzony nieboraczek, który chce zaistnieć 09.09.12, 12:53
            leszekwarszawa napisał:

            > I jak tam, trollu? wyspaleś się? czy może całą noc zwalczałęś "matołków", "dzie
            > ciaków" i "kompletnych dyletantów" na którymś z dziesiątków forów, na każdym z
            > których masz ponabijane tysiące wpisów?
            >
            > obiektywną prawdą jest fakt współautorstwa wspomnianego zespołu w projekcie sys
            > temu MSBS. Nie jest to żaden żart ani reklama, jak próbujesz insynuować. Nie po
            > trzebuje na ten temat z tobą dyskutować ani nie potrzebuje znać twojego zdania
            > na ten temat, gdyż nie ma ono żadnego znaczenia. Sam zacząłeś tę durną dyskusję
            > i sam się w niej pogubiłeś. jedyne co mi udowodniłeś to to, że jesteś kompletn
            > ym idiotą jeśli chodzi o zdolności społeczne i umiejętność czytania ze zrozumie
            > niem.

            Dobrze ujęta i niestety prawdziwa charakteryzacja tej postaci.
            Pzdr.
    • leszekwarszawa Re: Skrzywdzony nieboraczek, który chce zaistnieć 09.09.12, 13:34
      :-O zieeeeeeew
      • remov Re: Skrzywdzony nieboraczek, który chce zaistnieć 09.09.12, 13:57
        leszekwarszawa napisał:

        > :-O zieeeeeeew
        To już ostanie słowo, czy będziesz jeszcze podobnie zaśmiecał. Faktycznie, zupełnie się nie przejmujesz i potrafisz bez tego żyć, ROTFL! A konsekwencja to Twoje drugie imię ;-)

        A tak już na marginesie w sprawie moich rzekomych "syndromów", które powtarzasz :-)
        static.polityka.pl/_resource/res/path/b1/40/b1401f0e-3635-4f5b-9c79-f8ca6e5eba0b_665x665
        Z mojej strony to koniec, ileż można kopać leżącego? I ja akurat jestem konsekwentny, dzieciaku ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka