skandy5
10.10.12, 09:21
Tak sobie zajrzałem do numeru Uważam rze Historia ( z Beckiem na okładce). Dwie próbki
Artykuł „Armia Śmigłego” - autor Tymoteusz Pawłowski - historyk zajmujący się armią IIRP
Teza podstawowa: W latach 30tych armia polska była tak uzbrojona jak nigdy wcześniej (z wyjątkiem Grunwaldu) i potem.
Parę cytatów niedokładnych i z pamięci:
„Niemcy wyraźną przewagę technologiczną nad Polską uzyskali dopiero w 39 kiedy skierowali do produkcji fenomenalny silnik DB601, wtedy polskie lotnictwo zostało zdeklasowane w ciągu kilku miesięcy”
„…polska Marynarka Wojenna tak doskonale poradziła sobie z Niemcami” (?????) … w kampanii wrześniowej „Niemcy nawet nie próbowali desantu morskiego” - nie bardzo wiem po co mieliby to robić
„byliśmy szóstą potęgą pancerną mieliśmy blisko 1000 czołgów…” - swoją drogą ciekawe jak autor to policzył – dodał wszystkie tankietki, FT-17 i samochody pancerne?
Armia IIRP „wiodła prym w taktyce ppanc, inni nauczyli się tego gdzieś w drugiej połowie wojny” (?????)
„Oglądając polskie samoloty ze stałym podwoziem i polskie lekkie czołgi zestawia się to z obrazami z II wojny światowej T34 i Mustangami, ale w 39 nie było ani T34 ani Mustangów” Nie było - fakt – nie było też także Cometów i Tempestów, prawda.
Jest tego tam więcej.
Wywiad z Leszkiem Moczulskim o kampanii wrześniowej.
Nie czytałem tylko tak rzuciłem okiem.
Jak się okazuje po 15 września 1939 sytuacja na froncie zaczęła się poprawiać i gdyby nie uderzenie sowieckie historia mogła się potoczyć inaczej. Choć LM przyznaje że „samotna polska ofensywa na Berlin nie była możliwa”
Oczywiście to poglądy LM ale dziennikarz mógł wykazać więcej rozsądku tak w czasie wywiadu jak i doboru rozmówcy.
W połowie lat 90tych ukazała się dyskusyjna „Mała flota bez mitów”. Mocno (czasem słusznie) krytykowana , była zapowiedzią, że za lat naście będzie można o 39 albo Warszawie 44 dyskutować bez zacietrzewienia ideologicznego .
Jest dokładnie na odwrót – tzn. gorzej.