Concorde bombowcem

04.06.13, 12:53
Był taki pomysł w RAF. 20 sztuk bombowców na bazie Concorde.
forum.keypublishing.com/attachment.php?attachmentid=111059&stc=1&d=1137959827
img715.imageshack.us/img715/6311/ukrafconcordeb1.png
i tak przy okazji - prawda czy fałsz?:
homepage.ntlworld.com/petert.pandm/RhodesianCanberra.jpg
    • brigada_di_bandito Re: Concorde bombowcem 04.06.13, 15:02
      Pomysł przedni,10 ton bomb z takiego pułapu i z taką prędkością aż dziw że nie wypaliło.
    • rzewuski1 Re: Concorde bombowcem 04.06.13, 15:21
      fałsz
      • brigada_di_bandito Re: Concorde bombowcem 04.06.13, 15:36
        rzewuski1 napisał:

        > fałsz

        Rozwińcie obywatelu ten jakże intrygujący i niespodziewany post.
        • rzewuski1 Re: Concorde bombowcem 04.06.13, 15:40
          chodzi o ten obrazek z tym samolotem w hangarze

          przeczytaj dokładnie towarzyszu post adama
    • speedy13 Re: Concorde bombowcem 04.06.13, 16:04
      adam_al napisał:

      > Był taki pomysł w RAF. 20 sztuk bombowców na bazie Concorde.
      > forum.keypublishing.com/attachment.php?attachmentid=111059&stc=1&d=1137959827
      > img715.imageshack.us/img715/6311/ukrafconcordeb1.png

      Raczej chodzi o przenoszenie pocisków Blue Steel na zewnętrznym podwieszeniu. Dorobienie komory w kadłubie gdzie nie była ona wcześniej przewidziana to rzecz z pogranicza niemożliwości. Jednak pytanie, czy Concorde z takim ładunkiem dalej rozwijałby prędkość 2 Ma na wys. 18.000 m?

      Był też wcześniej pomysł przerobienia pasażerskiego VC-10 (poddźwiękowy samolot dalekiego zasięgu) na nosiciel 2-4 rakiet balistycznych Skybolt albo nawet klasyczny bombowiec: komory mieszczące maksymalnie aż 64 bomby 450 kg zabudowane być miały w opływowych kontenerach pod skrzydłami.

      > i tak przy okazji - prawda czy fałsz?:
      > homepage.ntlworld.com/petert.pandm/RhodesianCanberra.jpg

      Powiedziałbym, że fałsz. Chociaż Canberra słynęła ze stateczności i piloci brytyjscy tradycyjnie nieraz popisywali się lotami na ekstremalnie małej wysokości, to jednak wszystko ma swoje granice.
      • adam_al Re: Concorde bombowcem 04.06.13, 18:13
        > Był też wcześniej pomysł

        To były czasy pełne całkiem zwariowanych pomysłów. Ten wspomniany przeze mnie - czyli Concorde w roli nosiciela 3 pocisków Blue Steel należy oczywiście traktować z lekkim przymrużeniem oka. Niestety RAF na wspaniałej rodzinie V zakończył przygodę. Jak dobrze wiadomo zdecydowano, że to okręty podwodne przejmą rolę atomowego odstraszania.
        Tak na marginesie pocisk Blue Steel miał 1 Megatonową głowicę - dobrze, że teraz postawiono na celność ;)

        > Powiedziałbym, że fałsz

        Gdyby nie ten hangar, to ... powiedziałbym, że Rodezja jest dobrym miejscem na takie zabijanie nudy i podobny popis mógłby być autentyczny ;)

        >Canberra słynęła ze stateczności i piloci brytyjscy tradycyjnie nieraz popisywali się lotami na >ekstremalnie małej wysokości

        Chyba tak było, skoro zasłużyła na okładkę (polecam do obejrzenia wspaniałe zdjęcia publikowane na poniższej stronie):

        www.vintagewings.ca/VintageNews/Stories/tabid/116/articleType/ArticleView/articleId/325/language/en-CA/Lower-than-a-Snakes-Belly-in-a-Wagon-Rut.aspx
        • eshelon Re: Concorde bombowcem 04.06.13, 18:38
          adam_al napisał:
          > To były czasy pełne całkiem zwariowanych pomysłów.
          Dla ciebie niekonwencjonalny/niestandardowy/unikalny pomysł = zwariowany pomysł?
          • adam_al Re: Concorde bombowcem 04.06.13, 20:10
            > Dla ciebie niekonwencjonalny/niestandardowy/unikalny pomysł = zwariowany pomysł?

            Zwariowany w tym kontekście to nic negatywnego, wręcz przeciwnie - chciałem właśnie podkreślić wielką kreatywność konstruktorów epoki zimnowojennej. Dla Ciebie to jak zwykle trudne do ogarnięcia.
            Widzisz, przez te wiele lat udało mi się nie raz zanęcić podobną tematyką, aby takie osoby jak Speedy się napisały coś na prawdę ciekawego.
            • eshelon Re: Concorde bombowcem 04.06.13, 20:39
              adam_al napisał:
              > Zwariowany w tym kontekście to nic negatywnego, wręcz przeciwnie - chciałem wła
              > śnie podkreślić wielką kreatywność konstruktorów epoki zimnowojennej. Dla Ciebi
              > e to jak zwykle trudne do ogarnięcia.
              Chyba dla ciebie, bo "zwariowany" to bardziej negatywne niż pozytywne określenie. Chyba, że u ciebie jest inaczej niż na świecie.
              • adam_al Re: Concorde bombowcem 04.06.13, 20:48
                > Chyba dla ciebie, bo "zwariowany" to bardziej negatywne niż pozytywne określeni
                > e. Chyba, że u ciebie jest inaczej niż na y oderwać świecie.

                Specjalnie założyłem taki temat. Ostatnio większość to newsy z Rosji, polityczne wrzuty i inne mało ciekawe bzdety. Niestety z przykrością muszę go zepsuć mówiąc Ci spadaj z mojego wątku.
        • marek_boa Re: Concorde bombowcem 19.06.13, 16:31
          E tam! Zdjęcie jest prawdziwe - usunięto tylko z niego kozły na ,których ten samolot stał w hangarze!:)
          -Pozdrawiam!
    • brmtvungernsternberg Re: Concorde bombowcem 04.06.13, 20:50
      Pewnie prawda ale bombowiec zrobiony z bombowca zawsze jest lepszy niz zrobiony z czegos innego .
      • adam_al Możliwa droga odwrotna 04.06.13, 21:07
        czyli stworzenie maszyny pasażerskiej na bazie wojskowej. Pasażerski Tu-114 powstał na bazie bombowca Tu-95.
        Oczywiście masz rację jeżeli chodzi o maszyny czysto bojowe/uderzeniowe, ale jest wiele przykładów wykorzystania maszyn cywilnych w aplikacjach wojskowych np. modne ostatnio przeróbki na powietrzne tankowce, cała masa różnej maści AWACsów, czy właściwe bojowy P8 Poseidon na bazie B-737.
        • eshelon Re: Możliwa droga odwrotna 04.06.13, 21:20
          adam_al napisał:
          > Oczywiście masz rację jeżeli chodzi o maszyny czysto bojowe/uderzeniowe, ale je
          > st wiele przykładów wykorzystania maszyn cywilnych w aplikacjach wojskowych np.
          > modne ostatnio przeróbki na powietrzne tankowce, cała masa różnej maści AWACsó
          > w, czy właściwe bojowy P8 Poseidon na bazie B-737.
          Nie modne, tylko konieczne z powodu ogromnego kosztu zaprojektowania i wdrożenia specjalnie zbudowanego nośnika/platformy.
        • brmtvungernsternberg Re: Możliwa droga odwrotna 05.06.13, 20:50
          Przedwojenne maszyny budowano od razu jako dwufunkcyjne i pasazerskie i bombowe . Wtedy zreszta bombowiec to byl po prostu wielgachny samolot . Bomby wyrzucali przez klapy wiec nie bylo specjalnych roznic . Tylko zamontowac wyposazenie militarne .
          Tak przerabia sie ale na pomocnicze . To sa straszne koszty .
          • marek_boa Re: Możliwa droga odwrotna 19.06.13, 16:38
            Kto Ci takich głupot do główki nakładł "ekspercie"??! Może choć JEDEN przykład takiego >>dwufunkcyjnego<< projektu??!
            • crannmer Re: Możliwa droga odwrotna 19.06.13, 17:51
              marek_boa napisał:
              > Kto Ci takich głupot do główki nakładł "ekspercie"??! Może choć JEDEN przykład
              > takiego >>dwufunkcyjnego<< projektu??!

              Wyjatek potwierdzajacy regule:
              de.wikipedia.org/wiki/Focke-Wulf_Fw_200
            • cie778 Re: Możliwa droga odwrotna 20.06.13, 14:05
              marek_boa napisał:

              > ... choć JEDEN przykład takiego >>dwufunkcyjnego<< projektu??!

              Li-2
              :-P

              Tak naprawdę, to brmtvungernsternberg ma z grubsza rację, ale tylko jeśli chodzi o okres mniej więcej: połowa lat '20 - połowa '30, czyli okres, kiedy rozwój lotnictwa wojskowego niemal zamarł, a jednocześnie bujnie rozwijało się lotnictwo cywilne - pasażerskie i pocztowe.
              Zaczęło się, gdy samoloty pasażerskie utyły na tyle, że okazało się, że mogą wozić rozsądne ładunki bomb, a skończyło, gdy znowu utyły i się okazało, że kadłub "pod" bombowiec jest dużo mniejszy niż pod transportowiec, a jednocześnie rozwój konstrukcji wojskowych przyspieszył.
              Początkiem tej zabawy był bodaj Fokker VII, który u nas np. służył i w WP i Locie, ale było tego trochę. Z takich bardziej znanych: Ju-52, Lockheed Super Electra -> Hudson, czy wymieniony tutaj Fw200.
              Przez jakiś czas jeszcze powstawały konstrukcje w których podmieniano kadłub na "bombowy", (np. DC-2 -> B-18), a potem zaczęła się zbliżać wojna i konstrukcje wojskowe odleciały w kosmos. Pozostał jeszcze na jakiś czas dobry zwyczaj podmiany kadłuba na pasażerski (Boeing 377 czy Avro York).

              pozdrawiam
              jasiol
              • marek_boa Re: Możliwa droga odwrotna 20.06.13, 15:05
                Znaczy się czy aby na pewno Jasiolku ten "bumcykcykcośtam" ma rację???! Bo moim skromnym zdaniem nawet w okresie międzywojennym NIE PROJEKTOWANO samolotów ,które miały być i samolotami pasażerskimi i bombowymi! W tym co Ty Napisałeś jest oczywista racja - PRZYSTOSOWYWANO lub PRZERABIANO samoloty pasażerskie/transportowe na bombowce i odwrotnie - NIGDY zaś nie projektowano od podstaw samolotów ,które z założenia miały spełniać te dwie jakże różne funkcje! Nawet nie da się pod coś takiego podłączyć Niemieckich konstrukcji w początku lat 30-stych - ich funkcje pasażerskie to było tylko maskowanie wojskowego przeznaczenia!
                -Pozdrawiam!
                P.S. Wszystkie wymienione przez Ciebie (jak i poprzednika) konstrukcje powstały jako pasażerskie/transportowe a dopiero później przerobiono je na wojskowe!
    • wielki_czarownik Canberra to fałsz 08.06.13, 19:32
      Przyjrzyjcie się zdjęciu.
      1. Tło na zewnątrz hangaru jest całe białe - prześwietlone. To oznacza, że zdjęcie było stosunkowo długo naświetlane.
      2. Zerknijcie do silnika samolotu. Widać łopatki turbiny (w głębi - za kratką zabezpieczającą). Skoro widać, to są dwie opcje. Albo silnik był wyłączony, albo zdjęcie zrobiono na makabrycznie krótkim czasie naświetlania. Opcja numer dwa odpada, bo w owym czasie nie było "zwykłych" aparatów, które by miały tak szybką migawkę. Tak po prawdzie to nie wiem, czy jakakolwiek dzisiejsza lustrzanka potrafiłaby zrobić zdjęcie z tak krótkim czasem naświetlania, by uchwycić wyraźnie łopatki turbiny podczas jej pracy. Takie rzeczy to chyba tylko ultraszybkie, studyjne aparaty do superszybkiej fotografii.
      Innymi słowy jest to fałszywka - ze stojącej Canberry wyretuszowano podwozie. Zresztą na podłodze hangaru widać plamy o innym odcieniu - mniej więcej tam, gdzie powinny być koła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja