tanebo
05.10.13, 15:07
Rosjanie weszliby do Warszawy i mieliby kolosalny kłopot. Zaczęto już w tak
zwanym Ludowym Wojsku Polskim formować oddziały pacyfikacyjne, które
wkroczyłyby do akcji, gdyby Armia Krajowa w Warszawie nie ujawniła się.
Myślę, że Sowieci potrafiliby zdobyć siłą władzę polityczną w Warszawie, tylko
że Polacy nie ponieśliby takich strat. Ocalałoby całe miasto. Wywieziono by
potem może dwadzieścia, może pięćdziesiąt tysięcy ludzi na Sybir, lecz te
kilkaset tysięcy pozostałoby w mieście. Dużo trudniej byłoby budować Polskę
Ludową i mielibyśmy wszystkie przemiany polityczne wcześniej. Duch oporu
byłby znacznie większy. Może Solidarność w 1956 roku? Trzeba zwrócić uwagę
na fakt, że pokolenie Kolumbów było pokoleniem przegranym po Powstaniu.
Oni w większości nie brali się już do konspiracji i czynnej walki. Pogodzili się z
tym, co jest. Mieli dość pięciu lat okupacji. A Powstanie wykończyło ich
kompletnie. Więc gdyby go nie było...