Dodaj do ulubionych

e/a-18g dla Polski

09.05.14, 22:38
news.usni.org/2014/05/06/boeing-uses-ceremony-pitch-growlers
Wdrażanie tych samolotów w USN idzie pełną parą i wkrótce zostanie zakończona ich produkcja. Na współczesnym polu walki atak elektroniczny jest równiw ważny o ile nie ważniejszy niż bombardowanie czy ostrzał rakietowy.
Może więc oczekując na zakupy maszyn piątej generacj uzbroić jedną z eskadr wykorzystujących su-22 w growlery?
Prawdą jest że F-35 posiadają integralne możliwości ataku elektronicznego. Jednak growler radzi sobie ze znacznie szerszym zakresem częstotliwości.
Obserwuj wątek
    • kstmrv Za co? 09.05.14, 23:53
      stary_chinczyk napisał:

      > news.usni.org/2014/05/06/boeing-uses-ceremony-pitch-growlers
      > Wdrażanie tych samolotów w USN idzie pełną parą i wkrótce zostanie zakończona i
      > ch produkcja. Na współczesnym polu walki atak elektroniczny jest równiw ważny o
      > ile nie ważniejszy niż bombardowanie czy ostrzał rakietowy.
      > Może więc oczekując na zakupy maszyn piątej generacj uzbroić jedną z eskadr wyk
      > orzystujących su-22 w growlery?
      > Prawdą jest że F-35 posiadają integralne możliwości ataku elektronicznego. Jedn
      > ak growler radzi sobie ze znacznie szerszym zakresem częstotliwości.

      Na SH nikogo nie stać (Australii nie liczę), w szczególności nas. Już zwykłe Hornety odpadły w naszym przetargu, gdyż były droższe od F-16, a SH są jeszcze droższe. Nie wiadomo skąd wytrzasnąć kasę na nową OPL (a to obecnie priorytet, bo nawet F-35 nie zestrzeli starego Scuda, a co dopiero nowszą rakietę), więc tym bardziej nie będzie kasy na nowe samoloty i to znacznie droższe niż F-16.
      • stary_chinczyk Re: Za co? 10.05.14, 01:50
        Za pieniądze. Skoro USA stać na 200 takich maszyn to Polska też jest w stanie wyściubić na 10. Eskadra walki elektronicznej może być troszkę mniejsza niż eskadra WSB. To inwestycja na kilka dekad.
        A co jest priorytetem to trzeba się jeszcze zastanowić. Jeśli przeciwnik utrzyma przewagę informacyjną to żedna obrona plot nie pomoże.
        • marek_boa Re: Za co? 10.05.14, 02:03
          Świetny argument!:) Czyli skoro USA stać na 11 lotniskowców to my powinniśmy wysupłać na jednego co nie?!:) A tak już mniej śmiesznie - to przy zakupie 10 sztuk ile wyjdzie z całą infrastrukturą?! 2 miliardy $?! Znaczy się wydamy 20% CAŁEGO Polskiego budżetu MON na 10 samolotów??!
          Zaręczam Ci ,że nic by tak Rosjan nie ucieszyło!:)
          • billy.the.kid Re: Za co? 10.05.14, 06:58
            ZA CO???
            za piniendze- a pin iendze w2ziąć z bankomatu.
            ot taka se logika.
          • stary_chinczyk Re: Za co? 10.05.14, 08:29
            Jednak kawały o milicjantach odzwierciadlały rzeczywistość. Z logicznym myśleniem u waści krucho.
            Tym bardziej, że Polska nie musi wydawać na lotniskowce, może zaoszczędzić środki na samoloty.
            Owszem, 2mld$. Tylko że to nie jest inwestycja na rok a na przynajmniej 30 lat, bo tyle, co najmniej, służą takie samoloty. Więc porównywanie tego do rocznego budżetu nie bardzo jest racjonalne.
            Zresztą w polskich planach modernizacji armii znalazłyby się równie drogie pozycje o znacznie mniejszej przydatności. Choćby nieszczęsne okręty podwodne.
            Nie wiem czy Rosjan ucieszyłoby pozyskanie przez Polskę samolotów mogących obezwładniać każdy z ich najnowszych systemów przeciwlotniczych.
            • billy.the.kid Re: Za co? 10.05.14, 09:03
              no pewnie... kawały o milicjantach...z logicznym myśleniem... nie musi na lotniskowce...jeszcze jak doliczy te piniendze co to sprzymierzeńcy mieli zainwestowac po f-16 to wyjdzie za darmochę
              a może jeszcze parę dularków zostanie.na wszystko co by soldateska chciała w wpolsce posiadać
              nie starczy piniendzowrów Z E WSYZTSKICH BANKOMATÓW w kraju.

              no i sprowadzamy polskę do roli agresora co to ma u ruskich OBEZWŁADNIAĆ najnowsze systemy przeciwlotnicze. naturalnie priorytetm b ędzie ucieszania bądź nieucieszanie ruskich.
            • przyjacielameryki Re: Za co? 10.05.14, 11:07
              To jest z pewnością dobry kierunek dla polskiej armii. Obecna agresja Rosji, nieukrywana jej wrogość wobec zachodu i NATO i przedefiniowanie przez NATO Rosji z partnera na przeciwnika nakazuje zdecydowane wzmocnienie obronności NATO na wszystkich polach łącznie ze zwiększeniem przez Europę budżetów wojskowych. Rosja jest nieobliczalna, dryfuje w kierunku zbudowania militarystycznego państwa będącego mieszanką faszyzmu z feudalizmem i to przy zdecydowanym poparciu społeczeństwa. Polska jest na wschodniej flance NATO i jest wystawiona na pierwsze uderzenie, więc rola Polski w skutecznej obronie w kontekście obrony całego NATO jest przeogromna. Polska jest więc "skazana" na posiadanie silnej, nowoczesnej armii i jest to w interesie całego NATO i całej Europy. Więc być może uda się przekonać w końcu czynniki decyzyjne Paktu do takiego zasadniczego dozbrojenia polskiej armii, również w formie dofinansowania zakupów przez innych członków NATO w tym głównie przez USA. Być może uda się zrobić z Polski taki drugi Izrael, również w oparciu o rodzimy przemysł. W kwestiach wzmocnienia obronności, sprawa konkurencji na rynku handlu bronią pomiędzy członkami NATO powinna zejść na drugi plan. Nie wiem czy to jest możliwe i realne ale wiem że takie działania wzmacniające mocno polską armię byłby dobre dla całego Paktu i dla Europy.
              Polska i tak w każdym układzie konfliktu Rosji z NATO jest mocno narażona na atak.
              • gangut :-))) 10.05.14, 11:22
                1. Rola Polski jest przeogromna w kontekście... etc. 2. Możemy być drugim Izraelem ....etc. 2. Dajcie kasy bo nas nie stać na normalną armię :-)))
                • przyjacielameryki Re: :-))) 10.05.14, 12:16
                  gangut napisał:

                  > 1. Rola Polski jest przeogromna w kontekście... etc. 2. Możemy być drugim Izrae
                  > lem ....etc. 2. Dajcie kasy bo nas nie stać na normalną armię :-)))
                  >

                  Owszem, nas nie nastać na super nowoczesną armię. Tyle, że my, Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy, Norwegia, USA, . . . . . . . itd. jesteśmy w NATO i ważniejsza jest zdolność obronna całego NATO niż pojedynczych armii. Rosja w sposób jawny, zamierzony wyrosła na faktycznego przeciwnika NATO i zachodu a Polska leży na wschodniej flance Paktu, więc nie jest w interesie całego NATO silna nowoczesna polska armia zabezpieczająca Europę od wschodu? Silna polska armia to nie jest tylko polska sprawa w obecnej sytuacji i w najbliższych dekadach.

                  • marek_boa Re: :-))) 10.05.14, 12:25
                    No to Łap się za przekonywanie Niemców,Francuzów,Portugalczyków,Hiszpanów,Greków,Turków innych ,że powinni z tego powodu sypać kasą na Polską Armię!Cholercia nawet Twoi ukochani Amerykanie nie chcą DAWAĆ ale sprzedawać?! Znowu Cię Wydymali???!
                    • przyjacielameryki Re: :-))) 10.05.14, 13:47
                      marek_boa napisał:

                      > No to Łap się za przekonywanie Niemców,Francuzów,Portugalczyków,Hiszpanów,Grekó
                      > w,Turków innych ,że powinni z tego powodu sypać kasą na Polską Armię!Cholercia
                      > nawet Twoi ukochani Amerykanie nie chcą DAWAĆ ale sprzedawać?! Znowu Cię Wydyma
                      > li???!

                      Nie wiem, być może to faktycznie absurdalne i nierealne ale pożyjemy, zobaczymy.
              • stary_chinczyk Re: Za co? 10.05.14, 14:59
                Widzisz przyjacielu, tu nie chodzi o dofinansowanie Polski a raczej o wzrost jej zasobności. Wbrew temu co głosi grupka prorosyjskich malkontentów wyśmiewających nasz kraj i cały zachód, którego jest częścią, gospodarka Polski i stopa życiowa Polaków przrz ostatnie 20 lat ciągle a momentami szybko rosła. I kontynuacji należy spodziewać się w przyszłości. Pamiętam, jeszcze 10 lat temu samoloty do USA, pełne były Polaków jadących dorobić na czarno. Dziś pasażerami są głownie turyści, biznesmeni i Ukraincy. O czymś to świadczy. Na nowoczesną armię, zdolną odeprzeć pierwszy atak tego kołchozu ze wschodu Polskę samą spokojnie powinno być stać. Francuzi, Niemcy czy Amerykanie są w stanie w razie potrzeby pomóc nam w trybie natychmiastowym. Francuskie Rafale, żeby zrównać z ziemią Królewiec, wcale nie muszą bazować w Malborku.
                • marek_boa Re: Za co? 10.05.14, 19:16
                  Mareczku Bredzisz! Świadczy to tylko o tym ,że po grzyba lecieć za ocean skoro za miedzą można zarobić dwa razy tyle i to w ludzkich warunkach!
                  Zmartwię Cię - Rosyjskie pociski strategiczne nigdzie nie muszą być przemieszczane aby z Francji zrobić szklaną pustynię!
                  • stary_chinczyk Re: Za co? 10.05.14, 20:57
                    Pierwsze przyjedź i zobacz na jakim poziomie żyje polonia w USA, nawet ta nielegalna, a potem pieprz o nieludzkich warunkach.
                    Rosja niczego żadnymi pociskami strategicznymi nie zdziała bo w godzinę sama stałaby się pustynią.
                    Zresztą w tej chwili, zachód jest w stanie dość szybko syworzyć w miarę szczelną obronę antyrakietową. Technologie są już na uzbrojeniu, kwestia kasy, której zachód ma kilkadziesiąt razy więcej niż Rosja, aby uzbrojenie to stało się masowe.
                    No i wreszcie, każdy z jełopów, których Rosjanie nazywają władzą, ma na zachodzie dzieci, kasę, posiadłości i kochanki. Co innego odgrywać teatrzyk dla durnowatych poddanych a co innego zachowaniw w realnej sytuacji.
                    • marek_boa Re: Za co? 11.05.14, 12:28
                      Po co mam jechać patrzeć jakie warunki pracy mają Polscy nielegalni pracownicy w USA skoro 90% Polaków "zagłosowało nogami" i woli 10 Euro na godzinę w Niemczech, 7,36 Funta, w GB lub 9 Euro we Francji pracując LEGALNIE?! Gdyby było tak było super w Stanach to dalej za robotą waliły by tam tłumy!
                      Tak,tak Mareczku Zachód jest wszystko w stanie zrobić tylko zawsze jest jakieś "tylko" - bo albo kasy brak, albo jest fajne na papierze ,a jak przychodzi do zbudowania to już nie jest fajne i tak w kółko! No ale "zachód" może.....
                      Oczywiście Amerykanie nie trzymają forsy na kontach w rajach podatkowych bo skąd co nie?! Dzieci ważnych polityków nie chodzą do prywatnych ,bardzo drogich szkół i nie mają przez tatusiów i mamusie załatwianej roboty ,bo wystarczy nazwisko podać i drzwi się same otwierają!
            • marek_boa Re: Za co? 10.05.14, 11:19
              Nawet 1/100 nie Znasz tych kawałów tyle co ja! A tą "inwestycję" rozumiem ,że sfinansujesz z...... no właśnie?! Jaki program docelowy trzeba będzie zawiesić na rok?! Uważasz ,że w Polskim MON-e budżet to leży na kupce i kto wcześniej wstanie ten na to bierze?!
              Ależ oczywista,oczywistość no wiadomo - bo to przecie Amerykańskie - Ruscy jeszcze systemu nie wymyślili a oni już wiedzą jak go zagłuszyć i jak z nim walczyć!:)
            • kstmrv Re: Za co? 10.05.14, 15:46
              stary_chinczyk napisał:

              > Nie wiem czy Rosjan ucieszyłoby pozyskanie przez Polskę samolotów mogących obez
              > władniać każdy z ich najnowszych systemów przeciwlotniczych.

              1. Przecież Growler ma ALQ-99 z EA-6. Oczywiście zmodernizowane, ale i nowe rosyjskie systemy plot mają znacznie lepsze ECCM niż starsze wersje.
              2. W Rosji i Chinach jest coraz więcej radarów AESA (czyli umożliwiających LPI). A trudno zakłócić radar którego nie można nawet wykryć.
              3. Ponieważ coraz więcej jest samolotów stealth to do ich wykrywania zamiast radarów stawia się na używanie pasywnych systemów termicznych oraz elektromagnetycznych (Tamara, Vera, itd). A Growler, jako obiekt non-stealth, jest świetnie widoczny w podczerwieni i oczywiście jest też silnym źródłem EM. Więc można naprowadzać na niego rakiety wogóle nie używając radaru.
              4. Jak sam pisałeś ECM ma charakter odzewowy. A rosyjskie systemy plot nieraz używają rakiet radiokomendowych. Co oznacza że niemal do samego trafienia mogą prowadzić te rakiety torem nie bezpośrednio na Growlera, ale obok niego (na tyle żeby przez Growlera wiązka nie przechodziła, nie aktywując w ten sposób jego RWR). A dopiero pod koniec trasy można włączyć radar, rakieta będzie już na tyle blisko Growlera że zakłócenia nic mu nie pomogą. Zresztą w przypadku nowszych rakiet półaktywnych też byłoby to możliwe (dzięki LOAL).
              • stary_chinczyk Re: Za co? 10.05.14, 21:21
                Dla growlera powstaje nowy system zakłócający.
                Na dzień dzisiejszy lotnictwo Rosji praktycznie nie posiada radarów AESA.
                Radar LPI, nie jest niemożliwy do wyrycia. Jak sama nazwa wskazuje jego wykrycie jest mało prawdopodobne ale możliwe. Tyle że systemy wykrywające nie bazują na analizie mocy spektrum, a raczej na wyszykiwaniu symetrii w szumie otoczenia.
                Zasobniki przenoszone przez f-18g mają wystarczającą moc żeby zakłócać w bardzo szerokim paśmie. I nie końiecznie muszą działać odzewowo. Niska wykrywalność celu dla radarów polega na tym że stosunek energii odbitej od celu do energii szumów otoczenia jest bardzo niski. Przykrycie więc atakujących f-35, polem zakłóceń generowanych przez f18g, zwiększa ich stealth.
                Żeby prowadzić rakietę radiokomendowo, wciąż musisz mieć radar, który obserwuje cel. A growler właśnie służy do jego zakłócania. Dodatkowo same liki komendowe również mogą zostać zakłócone
                • kstmrv Re: Za co? 11.05.14, 14:10
                  stary_chinczyk napisał:

                  > Na dzień dzisiejszy lotnictwo Rosji praktycznie nie posiada radarów AESA.

                  Mogą kupić od Chińczyków :).
                  Wystarczy żeby był jeden taki radar na danym terenie. Technologia AESA trafia najpierw do radarów dużego zasięgu, na których Superhornety będą wykrywane z odległości ponad 100 km. Współczesna OPL jest zsieciowana, więc namiary z tego radaru mogą zostać przekazane do okolicznych systemów przeciwlotniczych. A to pozwala tym systemom na odpalenie rakiet w rejon przebywania SH. A jak już rakieta znajdzie się w tym rejonie to będzie się mogła naprowadzać na SH już swoim własnym sensorem (np. termicznym).

                  > Zasobniki przenoszone przez f-18g mają wystarczającą moc żeby zakłócać w bardzo
                  > szerokim paśmie. I nie końiecznie muszą działać odzewowo. Niska wykrywalność c
                  > elu dla radarów polega na tym że stosunek energii odbitej od celu do energii sz
                  > umów otoczenia jest bardzo niski. Przykrycie więc atakujących f-35, polem zakłó
                  > ceń generowanych przez f18g, zwiększa ich stealth.

                  Dlatego pierwsze zostaną zniszczone F-18 E/F/G, a dopiero potem F-35.

                  > Żeby prowadzić rakietę radiokomendowo, wciąż musisz mieć radar, który obserwuje
                  > cel.

                  Nie musisz. Musisz przy rakiecie półaktywnej, bo ona potrzebuje fali ciągłej (choć to tez jest do ominięcia wykorzystując LOAL). Ale przy rakiecie radiokomendowej położenie celu może być określone przez dowolny sensor, i na podstawie jego wskazań komputer systemu plot wypracowuje komendy dla rakiety. Radar to można wtedy ewentualnie włączyć w końcowej fazie lotu rakiety.

                  > A growler właśnie służy do jego zakłócania. Dodatkowo same liki komendowe
                  > również mogą zostać zakłócone

                  Dlatego właśnie rakiety będą się naprowadzać pasywnie, termicznie lub na źródło zakłóceń. A co do zakłócania radiokomend to zastanawiam się czy radiokomendy nie mogłyby być LPI. Zbudowanie radiokomendowego układu naprowadzania LPI byłoby znacznie prostsze niż radaru AESA. Zdaje się rakiety radiokomendowe naprowadzane w widmie rozproszonym (działające analogicznie jak radar LPI) już są chyba testowane.
                  • stary_chinczyk Re: Za co? 11.05.14, 15:02
                    A jakiż to sensor poza radarem, wykryje cel i naprowadzi z ziemi pocisk na odległość setek km.
                    Sama technologia AESA to jedno, a jej aplikacje to drugie. Amerykanie mają je w linii od ponad dekady a Rosjanie i Chińczycy na prototypach. Są wciąż parę kroków do tyłu.
                    Nawet jeśli będziesz naprowadzał rakietę komendami lpi albo pasywnie, to rakita, zwłaszcza wielkie bydle dalekiego zasięgu, może łatwo zostać wykryta za pomocą systemów elektrooptycznych i radarów.
                    Pasmo rozproszone w komunikacji w militarnych zastosowaniach komunikacyjnych to w USA lata 40te ubiegłego wieku. W cywilu już technologia WCDMA w telefonii komórkowej na tym się opierała. Użycie więc szerokiego pasma do komunikacji z rakietą odkryciem Amerki nie jest. Podejrzewam że to standard w co nowocześniejszych systemach
                    • kstmrv Re: Za co? 12.05.14, 21:33
                      stary_chinczyk napisał:

                      > A jakiż to sensor poza radarem, wykryje cel i naprowadzi z ziemi pocisk na odle
                      > głość setek km.

                      Po to właśnie radary i zestawy plot są rozmieszczone po całym kraju, żeby mogły indywidualnie wykrywać cele w swoim rejonie i przekazywać o nich informację dalej. Po drugie co innego wykrycie celu jednym sensorem, a co innego naprowadzanie na niego rakiety innym sensorem. Superhornet może być wykryty przez radar AESA LPI z odległości setek km, ale zaatakowany może zostać rakietą termiczną z bliskiej odległości (tzn. przez zestaw plot który akurat będzie najbliżej wykrytej lokalizacji SH). Po trzecie, skoro F-22 da się wykryć termonamiernikiem z odległości 30+ km, to Superhorneta, nie posiadającego żadnego "thermal stealth" da się wykryć termicznie conajmniej ze 100 km.

                      > Sama technologia AESA to jedno, a jej aplikacje to drugie. Amerykanie mają je w
                      > linii od ponad dekady a Rosjanie i Chińczycy na prototypach. Są wciąż parę kro
                      > ków do tyłu.

                      Po prostu wezmą (skopiują) gotowca z zagranicy. Radary AESA są produkowane m.in. w Izraelu, Włoszech, Szwecji. Zresztą z Izraelem Chińczycy po cichu współpracują.

                      > Nawet jeśli będziesz naprowadzał rakietę komendami lpi albo pasywnie, to rakita
                      > , zwłaszcza wielkie bydle dalekiego zasięgu, może łatwo zostać wykryta za pomoc
                      > ą systemów elektrooptycznych i radarów.

                      Jak wyżej. SH zostanie wykryty z daleka, ale rakieta do niego odpalona to będzie rakieta średniego / krótkiego zasięgu, z zestawu plot znajdującego się najbliżej SH.

                      > Pasmo rozproszone w komunikacji w militarnych zastosowaniach komunikacyjnych to
                      > w USA lata 40te ubiegłego wieku. W cywilu już technologia WCDMA w telefonii ko
                      > mórkowej na tym się opierała. Użycie więc szerokiego pasma do komunikacji z rak
                      > ietą odkryciem Amerki nie jest. Podejrzewam że to standard w co nowocześniejszy
                      > ch systemach

                      Sam tłumaczyłeś jorlowi zasadę działania radaru LPI (m.in. rozproszenie sygnału po wielu częstotliwościach, tak aby po ich zsumowaniu wyszedł odpowiedni impuls). Tu chodzi o to samo, ale wykorzystane nie do wykrywania celów, ale do radiokomendowego naprowadzania rakiety. Jeśli da się w ten sposób "ukryć" pracę radaru to tym bardziej da się ukryć komunikację z rakietą.
                      • stary_chinczyk Re: Za co? 13.05.14, 08:24
                        W jaki sposób zaatakować samolot pociskiem średniego zasięgu skoro on odpali swoje uzbrojenie stand off z odległości kilkuset km i ztobi zwrot w tył.
                        Wyszukujesz przedziwnych unikalnych okoliczności żeby udowodnić swoje teoryjki.
                        • kstmrv Re: Za co? 13.05.14, 20:59
                          stary_chinczyk napisał:

                          > W jaki sposób zaatakować samolot pociskiem średniego zasięgu skoro on odpali sw
                          > oje uzbrojenie stand off z odległości kilkuset km i ztobi zwrot w tył.

                          Jeśli samolot odpali swoje uzbrojenie z odległości setek km to nie ma potrzeby niszczyć tego samolotu. Zamiast niego zniszczy się te odpalone bomby i rakiety, choćby z odległości kilku km (albo i kilkuset metrów przy użyciu działek).
                          Inna rzecz że z kilkuset km to można atakować duże, stacjonarne cele. Małych celi mobilnych nie da się z tej odległości wykryć, a nawet jeśli to zanim bomba / rakieta do niego doleci to ten cel zdąży odjechać.
        • fidziaczek Re: Za co? 10.05.14, 10:56
          > Za pieniądze. Skoro USA stać na 200 takich maszyn to Polska też jest w stanie w
          > yściubić na 10.

          Nas nie stać.
          USA kupuje za dolary które sam drukuje.
          Gdyby Polska kupowała za złotówki (które sama może wdrukować) to też byłoby nas stać.
          Problem w tym że my tak jak USA też kupujemy za dolary
          • jopekpl Re: Za co? 10.05.14, 12:53
            fidziaczek napisał:

            > > Za pieniądze. Skoro USA stać na 200 takich maszyn to Polska też jest w st
            > anie w
            > > yściubić na 10.
            >
            > Nas nie stać.
            > USA kupuje za dolary które sam drukuje.
            > Gdyby Polska kupowała za złotówki (które sama może wdrukować) to też byłoby nas
            > stać.
            > Problem w tym że my tak jak USA też kupujemy za dolary

            Ciekawe bo jak mi się wydaje rzad USA nie ma prawa drukować Dolarów, a robią to banki i to one są właścicielami waluty która USA się posługuje.
            Zdaje się ze tylko Prezydent JFK zdecydował się złamać monopol banków na drukowanie banknotów ,i po tym jak dostał kulkę(kto wie czy nie za to) wszystkie banknoty wydrukowane na jego polecenie zostały wycofane z użycia.
            • fidziaczek Re: Za co? 10.05.14, 13:06
              > Ciekawe bo jak mi się wydaje rzad USA nie ma prawa drukować Dolarów

              Zgodnie z konstytucją to dolary powinien drukować rząd, a nie powinny do drukowania mieć prawa banki :)

              >a robią to banki i to one są właścicielami waluty która USA się posługuje.

              Banki dają dolary w zamian za obligacje od rządu USA.
              Nasz rząd dostaje w zamian za obligacje złotówki a nie dolary.
              Jak USA zgodzi się sprzedawać SH za złotówki to wtedy popieram ich kupno :)


              > Zdaje się ze tylko Prezydent JFK zdecydował się złamać monopol banków na drukow
              > anie banknotów ,i po tym jak dostał kulkę(kto wie czy nie za to) wszystkie ban
              > knoty wydrukowane na jego polecenie zostały wycofane z użycia.

              Zgadza się, teoria "spiskowa" głosi że docelowo chciał odebrać FED-owi możliwośc drukowania kasy
              dwagrosze.com/2008/06/executive-order-11110.html
          • bmc3i Re: Za co? 10.05.14, 19:50
            fidziaczek napisał:

            > > Za pieniądze. Skoro USA stać na 200 takich maszyn to Polska też jest w st
            > anie w
            > > yściubić na 10.
            >
            > Nas nie stać.
            > USA kupuje za dolary które sam drukuje.
            > Gdyby Polska kupowała za złotówki (które sama może wdrukować) to też byłoby nas
            > stać.


            To dlaczego MON-u nie bylo stac na zaplacenie Stoczni Marynarki Wojennej nie tylko za 7 Gawronow, ale nawet za jednego?


            > Problem w tym że my tak jak USA też kupujemy za dolary

            Polskiemu przemyslowi MON placi w zlotowkach.
            • fidziaczek Re: Za co? 10.05.14, 21:15
              > To dlaczego MON-u nie bylo stac na zaplacenie Stoczni Marynarki Wojennej nie ty
              > lko za 7 Gawronow, ale nawet za jednego?
              >
              >
              > > Problem w tym że my tak jak USA też kupujemy za dolary
              >
              > Polskiemu przemyslowi MON placi w zlotowkach.

              To już problem polityki naszego rządu.
              My się słuchamy ekspertów MFW i innych takich którzy zalecają w razie kryzysu oszczędności, obniżenie wydatków rządowych itp. tak to zrobiono np. w Grecji.
              W USA w razie kryzysu rozwiązaniem nie są oszczędności tylko jeszcze większe wydatki, to taka "ucieczka do przodu". Masz zbyt duży dług to zadłużasz się jeszcze bardziej, tworzysz koniunkturę, nowe miejsca pracy i dzięki rozwojowi spłacasz długi, a nie dzięki oszczędnościom.
              Taką ucieczkę do przodu od dawna stosuje USA, kiedyś stosowała ją III rzesza, stosują ją także chińczycy.
              Polska i Grecja w takiej sytuacji oszczędzają
              Nic jednak nie stoi na przeszkodzie (oprócz tego ze eksperci z MFW krzykną że to błąd) by NBP zachował się podobnie jak FED i skupił polskie obligacje wyemitowane przez rząd a rząd za pozyskaną kasę zbudował 7 gawronów.
              • bmc3i Re: Za co? 10.05.14, 21:51
                fidziaczek napisał:

                > > To dlaczego MON-u nie bylo stac na zaplacenie Stoczni Marynarki Wojennej
                > nie ty
                > > lko za 7 Gawronow, ale nawet za jednego?
                > >
                > >
                > > > Problem w tym że my tak jak USA też kupujemy za dolary
                > >
                > > Polskiemu przemyslowi MON placi w zlotowkach.
                >
                > To już problem polityki naszego rządu.
                > My się słuchamy ekspertów MFW i innych takich którzy zalecają w razie kryzysu o
                > szczędności, obniżenie wydatków rządowych itp. tak to zrobiono np. w Grecji.


                O, naprawde? Przeciez mozna po prostu dodrukowac, zamiast oszczedzania


                > W USA w razie kryzysu rozwiązaniem nie są oszczędności tylko jeszcze większe wy
                > datki, to taka "ucieczka do przodu". Masz zbyt duży dług to zadłużasz się jeszc
                > ze bardziej, tworzysz koniunkturę, nowe miejsca pracy i dzięki rozwojowi spł
                > acasz długi,
                a nie dzięki oszczędnościom.
                > Taką ucieczkę do przodu od dawna stosuje USA, kiedyś stosowała ją III rzesza, s
                > tosują ją także chińczycy.


                Do tego trzeba jednak miec na tyle silna gospodarke, aby jak w USA nie wywolywalo to galopady inflacji.


                > Polska i Grecja w takiej sytuacji oszczędzają
                > Nic jednak nie stoi na przeszkodzie (oprócz tego ze eksperci z MFW krzykną że t
                > o błąd) by NBP zachował się podobnie jak FED i skupił polskie obligacje wyemit
                > owane przez rząd a rząd za pozyskaną kasę zbudował 7 gawronów.


                I cena naszych obligacji spadnie na leb na szyje i juz nikt ich wiecej nie kupi.
                • fidziaczek Re: Za co? 10.05.14, 22:40
                  > > To już problem polityki naszego rządu.
                  > > My się słuchamy ekspertów MFW i innych takich którzy zalecają w razie kry
                  > zysu o
                  > > szczędności, obniżenie wydatków rządowych itp. tak to zrobiono np. w Grec
                  > ji.
                  >
                  >
                  > O, naprawde? Przeciez mozna po prostu dodrukowac, zamiast oszczedzania

                  No USA tak robi, dodrukowuje zamiast oszczędzania.
                  Grecja nie może sobie dodrukować bo oddali swoją drukarkę pozbywając się własnej waluty.
                  Natomiast szwajcaria, anglia, japonia, US drukują na potęgę

                  > Do tego trzeba jednak miec na tyle silna gospodarke, aby jak w USA nie wywolywa
                  > lo to galopady inflacji.

                  Oczywiście ze istnieją pewne ograniczenia

                  > I cena naszych obligacji spadnie na leb na szyje i juz nikt ich wiecej nie kupi

                  Jeśli dodruk spowoduje wzrost PKB to wręcz przeciwnie. Inwestorzy chętnie biorą obligacje krajów z wysokim wzrostem PKB, a inwestycje choćby za dodrukowaną kasę właśnie wzrost PKB powodują.
                  • bmc3i Re: Za co? 10.05.14, 23:36
                    fidziaczek napisał:

                    > > > To już problem polityki naszego rządu.
                    > > > My się słuchamy ekspertów MFW i innych takich którzy zalecają w raz
                    > ie kry
                    > > zysu o
                    > > > szczędności, obniżenie wydatków rządowych itp. tak to zrobiono np.
                    > w Grec
                    > > ji.
                    > >
                    > >
                    > > O, naprawde? Przeciez mozna po prostu dodrukowac, zamiast oszczedzania
                    >
                    > No USA tak robi, dodrukowuje zamiast oszczędzania.
                    > Grecja nie może sobie dodrukować bo oddali swoją drukarkę pozbywając się własne
                    > j waluty.
                    > Natomiast szwajcaria, anglia, japonia, US drukują na potęgę


                    Bzdury. Stany drukuja, ale ani Japonia, ani tym bardziej UK nie moga sobie na to pozwolic.


                    >
                    > > Do tego trzeba jednak miec na tyle silna gospodarke, aby jak w USA nie wy
                    > wolywa
                    > > lo to galopady inflacji.
                    >
                    > Oczywiście ze istnieją pewne ograniczenia
                    >
                    > > I cena naszych obligacji spadnie na leb na szyje i juz nikt ich wiecej ni
                    > e kupi
                    >
                    > Jeśli dodruk spowoduje wzrost PKB to wręcz przeciwnie. Inwestorzy chętnie biorą
                    > obligacje krajów z wysokim wzrostem PKB, a inwestycje choćby za dodrukowaną ka
                    > sę właśnie wzrost PKB powodują.
                    >

                    Nikt nie kupi polskich obligacji, jesli rzad polski zamiast je wykupywac, zacznie je kupowac
                    .
                    • fidziaczek Re: Za co? 11.05.14, 09:49
                      > Bzdury. Stany drukuja, ale ani Japonia, ani tym bardziej UK nie moga sobie na t
                      > o pozwolic.

                      Ty to jesteś jakiś entomolog, historyk czy orientalista?
                      Na cholerę gadać komuś "bzdura" jak się nie ma pojęcia o czym się mówi?

                      www.bankier.pl/wiadomosc/Bank-Japonii-podbija-stawke-Dodruk-jeszcze-wiekszy-3062940.html
                      www.bankier.pl/wiadomosc/Bank-Anglii-moze-zwiekszyc-dodruk-pieniadza-Funt-slabnie-1983219.html
                      > Nikt nie kupi polskich obligacji, jesli rzad polski zamiast je wykupywac, zaczn
                      > ie je kupowac

                      Nie rozumiesz o czym mówisz
                      To NBP, polski bank centralny miałby skupować polskie obligacje które wypuszcza rząd, tak samo jak skupują polskie obligacje inne banki.

                      Zabawne, że świat posłuchał rad geniusza samouka z Polska, Andrzeja Leppera który proponował dodruk. U nas go wyśmiano, inni zrobili to co proponował
        • kstmrv Re: Za co? 10.05.14, 15:41
          stary_chinczyk napisał:

          > Za pieniądze. Skoro USA stać na 200 takich maszyn to Polska też jest w stanie w
          > yściubić na 10. Eskadra walki elektronicznej może być troszkę mniejsza niż eska
          > dra WSB. To inwestycja na kilka dekad.
          > A co jest priorytetem to trzeba się jeszcze zastanowić. Jeśli przeciwnik utrzym
          > a przewagę informacyjną to żedna obrona plot nie pomoże.

          Kto w NATO kupuje specjalizowane samoloty walki elektronicznej? Ktoś poza USA kupił EF-111 czy EA-6? Nawet maszyny SEAD są rzadkością poza USA (Tornado ECR).
          Tak nisko oceniasz ALQ-212 z naszych F-16 Block 52+ (swoją drogą wciąż chyba jeszcze nie wdrożone operacyjnie), że chcesz uzupełnić je Growlerami?
          Pozatym Growler nie gwarantuje powodzenia. Nawet podczas Pustynnej Burzy, przy miażdżącej przewadze NATO nad Irakiem, zdarzały się przypadku pościgu irackiego myśliwca za EF-111. Za pierwszym razem arabski idiota zderzył się z ziemią, ale za drugim razem to 111 glebnął.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka