odyn06
27.05.14, 12:08
Wybór prezydenta spowodował aktywniejsze działania struktur siłowych Ukrainy w stosunku do separatystów.
Gdzieś nagle zniknęły zielone ludziki z kominiarkami na ryjach. Na ich miejsce mamy do czynienia z prowincjonalnymi Rambo wożonymi na pace jak barany na rzeź.
Samozwańczy przywódcy dali nogę do Rosji, a Kanonnefuter zostało do odstrzału.
Należy oczekiwać, że akcja oczyszczająca wchodzi w decydującą fazę, struktury GRU czmychną za granicą, a Ukrainę czeka o wiele bardziej trudne zadanie niż strzelanina do separatystów.
W biedzie, przy ograniczonej pomocy z zewnątrz trzeba będzie zbudować państwo od nowa.