Dodaj do ulubionych

Amerykanie dorzna gazprom?

01.08.15, 11:16

:)))
I znowu piekna wiadomosc na d24.
Amerykanie chca dostarczac LNG do Chorwacji, to kolejne uderzenie we wciaz slabnacy gazprom.

Gazprom traci rynek i zmniejsza wydobycie, ktore jest najmniejsze od 20 lat:)))
I na dodatek ma 40 mld $ strat:)))
A rury omijajace Ukraine jakos nie moga powstac i raczej nie powstana, ostatnio zjezyli sie rowniez Turcy.
A Europa nie chce ruskiego i robi wszystko aby zlamac gazprom, ktoremu groza wielomiliardowe kary.

To wlasniejest kierunek przestac kupowac gaz od kacapstwai dac im zdechnac z glodu.

A jeszcze dochodzi Iran, ktoryjest poteznym producentem i gazu i ropy znacznie lepszej od kacapskiej i znacznie blizej rynkow wydobywanej.
Obserwuj wątek
    • buona_parte Re: Amerykanie dorzna gazprom? 01.08.15, 11:37
      ignorant11 napisał:
      >
      > :)))
      > I znowu piekna wiadomosc na d24.
      > Amerykanie chca dostarczac LNG do Chorwacji, to kolejne uderzenie we wciaz slab
      > nacy gazprom.
      >
      > Gazprom traci rynek i zmniejsza wydobycie, ktore jest najmniejsze od 20 lat:)))
      > I na dodatek ma 40 mld $ strat:)))
      > A rury omijajace Ukraine jakos nie moga powstac i raczej nie powstana, ostatnio
      > zjezyli sie rowniez Turcy.
      > A Europa nie chce ruskiego i robi wszystko aby zlamac gazprom, ktoremu groza wi
      > elomiliardowe kary.
      >
      > To wlasniejest kierunek przestac kupowac gaz od kacapstwai dac im zdechnac z gl
      > odu.


      Niech wreszcie ktoś odetnie temu idiocie dostęp do internetu... :>

      USA szykują się do starcia z Chinami i jedynym sojusznikiem, który może zwiększyć ich szanse w tym starciu jest... właśnie Rosja. I wynika to wprost z geografii i rosyjskich zasobów.

      I to Rosja jest bardziej USA potrzebna niż na odwrót.
      Więc nie będzie żadnego dożynania, rozpadania ani unicestwiania. Będą przepychanki - tak jak na Ukrainie albo w Syrii, ale to Rosjanie tak naprawdę będą dyktować warunki i wybierać. :>

      Są po prostu w komfortowej sytuacji, a my jak zwykle - w czarnej d*pie póki co.

      ignorant11 napisał:
      A jeszcze dochodzi Iran, ktoryjest poteznym producentem i gazu i ropy znacznie lepszej od kacapskiej i znacznie blizej rynkow wydobywanej.


      Ciekawe kto z Iranem podpisuje kontrakty na ropę i gaz i gdzie Iran będzie kupował uzbrojenie.

      I znowu k*rwa szach i mat... :>
      • antyk-acap Re: Amerykanie dorzna gazprom? 02.08.15, 00:14
        Są też inni sojusznicy - Japonia, Indie. Rosja może wsadzić sobie sojusz w odbyt.
        • buona_parte Re: Amerykanie dorzna gazprom? 02.08.15, 09:29
          antyk-acap napisał:
          Są też inni sojusznicy - Japonia, Indie. Rosja może wsadzić sobie sojusz w odbyt.


          Zaraz po tym jak trafi tam twój rozum. :>

          Indie są oddzielone od Chin Himalajami, a Japonię można raz dwa trzy sprowadzić do parteru blokując szlaki morskie. A w przypadku konfliktu jedni i drudzy zostaną przez Chiny w trybie natychmiastowym wyautowani.

          Natomiast jeśli spróbować z Chinami blokady morskiej to jak długo Chiny mają za plecami przyjazną Rosję tak długo można se je blokować. I dlatego Rosja jest ważna dla USA. Nie Polska.

          Żyjesz w skansenie imbecylu, a Polska to są peryferia świata.
          No ale jak się postrzega świat poprzez swoje fobie i kompleksy to tak jest. :>
        • ignorant11 Re: Amerykanie dorzna gazprom? 02.08.15, 16:27
          antyk-acap napisał:

          > Są też inni sojusznicy - Japonia, Indie. Rosja może wsadzić sobie sojusz w odby
          > t.
          >

          antyku daj spokoj temu paranoikowi kacapskiemu.

          Gdyby Amerykanie chcieli zabiegac o kacapów to nie nakładaliby nowych sankcji.

          A CRL nie jest w stanie szybko rozprawić ani z japonia ani z Indiami.

          Amerykanie tez nie daza do konfrontacji z CRL, bo załatwiłby ich jednym pociagnieciem pióa wprowadzając cła na import z CRL...
          I nie ma CRLu
          • buona_parte Re: Amerykanie dorzna gazprom? 02.08.15, 17:35
            ignorant11 napisał:
            A CRL nie jest w stanie szybko rozprawić ani z japonia ani z Indiami.


            W przypadku jakiegokolwiek konfliktu amerykańskie bazy w kwadrans przestają istnieć... :>

            ignorant11 napisał:
            Amerykanie tez nie daza do konfrontacji z CRL, bo załatwiłby ich jednym pociagnieciem pióa wprowadzając cła na import z CRL... I nie ma CRLu


            Na co Chiny w odpowiedzi wyprzedają się z amerykańskich obligacji skarbowych i wychodzą z jakichkolwiek rozliczeń w dolarze. I nie ma Ameryki... :>

            I wtedy nawet nie ma za co przysłać tych lotniskowców na Morze Południowochińskie...
            Nie mówiąc już o tym, że pierwszym partnerem handlowym Chin jest UE a nie USA.

            Udowadnianie iggiemu, ze jest idiotą to jak wyścig na 100 m przez płotki z małżą:>
            • krzy-czy Re: Amerykanie dorzna gazprom? 02.08.15, 17:43
              tak jakoś śmiesznie jaie m10 lat temu o tem człowieczku piszę-GŁUPOLEK.
              Z nim się nie dyszkursuje.z niegio można się pośmiać.
              • buona_parte Re: Amerykanie dorzna gazprom? 02.08.15, 17:52
                krzy-czy napisał:
                tak jakoś śmiesznie jaie m10 lat temu o tem człowieczku piszę-GŁUPOLEK.
                Z nim się nie dyszkursuje.z niegio można się pośmiać.


                Mimo wszystko takie kliniczne przypadki biorące swoje majaki za rzeczywistość są na swój sposób ciekawe... :>
            • resident_troll Re: Amerykanie dorzna gazprom? 03.08.15, 14:05
              buona_parte napisał:

              > Na co Chiny w odpowiedzi wyprzedają się z amerykańskich obligacji skarbowych i
              > wychodzą z jakichkolwiek rozliczeń w dolarze. I nie ma Ameryki... :>

              Bardzo Cię, rozwiń tę myśl.
              Napisz konkretnie co Chiny miałyby zrobić (szczególnie w kwestii "wyprzedawania się z amerykańskich obligacji") i jak by to miało uderzyć w amerykańskie interesy. Zwłaszcza bez - jak się domyślam - nadszarpywania chińskiej gospodarki.
              Uwzględnij przy tym okoliczność, iż - póki co - większa część chińskich rezerw walutowych ulokowana jest w aktywach denominowanych w USD. Dokładna proporcja nie jest znana (stanowi w ChRL-D tajemnicę państwową), niemniej wg szacunkowych danych dostępnych na Wiki dolar może stanowić ok 70% chińskich rezerw walutowych. Nawet jeśli jest to przeszacowanie, to raczej na pewno nie będzie na tyle duże, by wpływało to na istotę rzeczy.

              > Nie mówiąc już o tym, że pierwszym partnerem handlowym Chin jest UE a nie USA.

              Jakieś twarde dane na potwierdzenie tych rewelacji? Wg tego, co ja znalazłem w internetach, wymiana handlowa Chin z USA to 534 mld USD (chiński eksport do USA: 375 mld USD, import: 159 mld USD), zaś z EU - 514 mld USD (eksport: 303 mld EUR, czyli 333 mld USD, import: 165 mld EUR, czyli 181 mld USD). Dane dla 2014r., kurs wymiany USD/EUR aktualny = 1,1 USD/EUR.
              Źródła:
              trade.ec.europa.eu/doclib/docs/2006/september/tradoc_113366.pdf
              www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/ch.html (tu wyliczone z wyrażonego procentowo udziału USA w chińskim eksporcie/imporcie)
              • resident_troll Errata 03.08.15, 14:08
                W pierwszej linijce mojego wpisu powinno być:
                "Bardzo Cię proszę, rozwiń tę myśl."
              • fidziaczek Re: Amerykanie dorzna gazprom? 03.08.15, 15:59
                >Napisz konkretnie co Chiny miałyby zrobić (szczególnie w kwestii "wyprzedawania się z >amerykańskich obligacji") i jak by to miało uderzyć w amerykańskie interesy. Zwłaszcza bez - jak się >domyślam - nadszarpywania chińskiej gospodarki.

                Chiny sprzedają obligacje i kasę łądują w ratowanie swojej giełdy.
                Uderza to tak w amerykańca, a właściwie w cały świat zachodni że ginie płynność na rynku, znaczy na rynek trafiają obligacje, ale odpływa z rynku dolar (trafia do chin)
                Przez to tanieją surowce i z czasem przez to mogą się zacząc spadli na giełdach.
                Choc USA moze to w każdej chwili zatrzymać jeśli zechce kolejnym "luzowaniem ilosciowym"
                Inna sprawa co będzie jak oni doleją znów dolara a chińczyk skończy z ratowanie giełdy i wypuści na rynek te dolary co je teraz gromadzi, to grozi rozchwianiem systemu.
                W sumie nie ma co gadać bo nie wiadomo kto co zrobi.
                Nie wiadomo nawet czy chińczyk szczerze ratuje swoją giełdę czy może sam na niej namieszał i taki ma powód żeby narobić bałaganu, może w końcu zaczął grać w szachy na rynkach finansowych tak jak dotychczas robiło to tylko USA
                • ignorant11 fidziaszek doucz się:))) 03.08.15, 16:23
                  fidziaczek napisał:
                  > Chiny sprzedają obligacje i kasę łądują w ratowanie swojej giełdy.
                  > Uderza to tak w amerykańca, a właściwie w cały świat zachodni że ginie płynność
                  > na rynku, znaczy na rynek trafiają obligacje, ale odpływa z rynku dolar (trafi
                  > a do chin)
                  > Przez to tanieją surowce i z czasem przez to mogą się zacząc spadli na giełdach
                  > .
                  > Choc USA moze to w każdej chwili zatrzymać jeśli zechce kolejnym "luzowaniem il
                  > osciowym"
                  > Inna sprawa co będzie jak oni doleją znów dolara a chińczyk skończy z ratowanie
                  > giełdy i wypuści na rynek te dolary co je teraz gromadzi, to grozi rozchwianie
                  > m systemu.
                  > W sumie nie ma co gadać bo nie wiadomo kto co zrobi.
                  > Nie wiadomo nawet czy chińczyk szczerze ratuje swoją giełdę czy może sam na nie
                  > j namieszał i taki ma powód żeby narobić bałaganu, może w końcu zaczął grać w s
                  > zachy na rynkach finansowych tak jak dotychczas robiło to tylko USA

                  Bo co Twój post to super- rewelacja:)))

                  Kiedys byłó ladowanie na ... Neptunie:)))

                  A teraz, ze Amerykanom zabraknie $.

                  Otóz wody w Rosji zabraknie, na Sacharze piasku nawet wody w Pacyfiku, ale NIGDY Amerykanom nie zabraknie $...
                  • fidziaczek Re: fidziaszek doucz się:))) 03.08.15, 17:14
                    > Kiedys byłó ladowanie na ... Neptunie:)))

                    A co co z tym lądowaniem Ci chodzi właściwie?

                    > A teraz, ze Amerykanom zabraknie $.

                    Nie amarykanom tylko rynkom finansowym.
                    Jak ktoś sprzedaje obliga w zabiera dolary to rynki wysychają.
                    A amerykanie akurat mogliby temu zaradzić, ale to ryzykowne ze względu na to ze nie wiadomo jakie są zamiary chińczyków.
                    W sumie masz prawo tego nie rozumieć, ktoś kto myśli że dolary siębiora z drukarni to ma prawo nie pojmowac takich spraw :)

                    • ignorant11 Re: fidziaszek doucz się:))) 03.08.15, 21:03
                      fidziaczek napisał:

                      > > Kiedys byłó ladowanie na ... Neptunie:)))
                      >
                      > A co co z tym lądowaniem Ci chodzi właściwie?

                      Nic skoro tak bardzo chcesz wyladowac na Neptunie to nie bede Cie powstrzymywał:))
                      >
                      > > A teraz, ze Amerykanom zabraknie $.
                      >
                      > Nie amarykanom tylko rynkom finansowym.

                      ????????????

                      OPowiedz bo widze zes poplatał znacznie solidzniej niz myslalem:)))
                      > Jak ktoś sprzedaje obliga w zabiera dolary to rynki wysychają.

                      ???????????????

                      Zrpzum, ze sa one denominowane w $ i gdy ich zabraknie to... te papiery tanieja a pozatem potrzeba na nie kupca, ktos musziałby miec wolne 2 bl$ do zainwestowania i chciec od Chinoli je kupic.

                      A kto kupi liliputana????

                      > A amerykanie akurat mogliby temu zaradzić, ale to ryzykowne ze względu na to ze
                      > nie wiadomo jakie są zamiary chińczyków.

                      Blablabla ale co PT Autor miał na mysli???

                      > W sumie masz prawo tego nie rozumieć, ktoś kto myśli że dolary siębiora z druka
                      > rni to ma prawo nie pojmowac takich spraw :)
                      >

                      A skad sie biora?

                      Obama dodrukował chyba nie jeden bln$
                      • fidziaczek Re: fidziaszek doucz się:))) 03.08.15, 22:00
                        > > > Kiedys byłó ladowanie na ... Neptunie:)))
                        > >
                        > > A co co z tym lądowaniem Ci chodzi właściwie?
                        >
                        > Nic skoro tak bardzo chcesz wyladowac na Neptunie to nie bede Cie powstrzymywał
                        > :))

                        Aaaa, pamiętam, no dobrtze, powiedz czemu się nie da.

                        Reszty nie będę komentował bo i tak już za długo próbowałem tłumaczyć
                        • ignorant11 Re: fidziaszek doucz się:))) 03.08.15, 22:11
                          fidziaczek napisał:

                          > > > > Kiedys byłó ladowanie na ... Neptunie:)))
                          > > >
                          > > > A co co z tym lądowaniem Ci chodzi właściwie?
                          > >
                          > > Nic skoro tak bardzo chcesz wyladowac na Neptunie to nie bede Cie powstrz
                          > ymywał
                          > > :))
                          >
                          > Aaaa, pamiętam, no dobrtze, powiedz czemu się nie da.

                          ten sam problem co z ladowanie na Uranie Saturnie czy Jowiszu, a reszty sie doucz np z wiki:)))
                          >
                          > Reszty nie będę komentował bo i tak już za długo próbowałem tłumaczyć
                          • fidziaczek Re: fidziaszek doucz się:))) 03.08.15, 22:13
                            No ale jaki, że tam nie ma podłoża? Czy że ciśnienie za wysokie?
                            • ignorant11 Re: fidziaszek doucz się:))) 03.08.15, 22:29
                              fidziaczek napisał:

                              > No ale jaki, że tam nie ma podłoża? Czy że ciśnienie za wysokie?

                              Otorz se wiki i przecxytaj podstawy, doucz sie.
                              • fidziaczek Re: fidziaszek doucz się:))) 03.08.15, 22:32
                                Boisz się odpowiedzieć to Cie nie będę męczył :)
                                • ignorant11 Re: fidziaszek doucz się:))) 04.08.15, 09:12
                                  fidziaczek napisał:

                                  > Boisz się odpowiedzieć to Cie nie będę męczył :)

                                  POdpowiem Ci, ze Cassini ma "wyladować" na Saturnie, zas było też ladowanie na Jowiszu misji Galileo:)))

                                  Na Neptunie byłoby podobnie ale nie słyszałem o planowanej misji
                • resident_troll Re: Amerykanie dorzna gazprom? 03.08.15, 21:31
                  fidziaczek napisał:

                  > Chiny sprzedają obligacje i kasę łądują w ratowanie swojej giełdy.

                  Komu?
                  Do transakcji sprzedaży jest potrzebny nie tylko sprzedawca i jego towar, ale również kupiec. Jesteś pewien, że - w jakimkolwiek ogarnialnym horyzoncie czasowym - Pekin znalazłby chętnego na US Bonds i inne instrumenty denominowane w USD na kwotę rzędu 2 bilionów (tysięcy miliardów) USD?

                  > Uderza to tak w amerykańca, a właściwie w cały świat zachodni że ginie płynność
                  > na rynku, znaczy na rynek trafiają obligacje, ale odpływa z rynku dolar (trafi
                  > a do chin)

                  W jaki sposób Chiny mogłyby skłonić rynki finansowe do tego, by odkupiły od Pekinu te wszystkie instrumenty finansowe? Chyba tylko sprzedając je za kilka % nominału, co byłoby klasycznym zagraniem w stylu "na złość babci uszy sobie odmrożę", a do tego wcale nie gwarantowałoby sukcesu, jako że mówimy przecież o niewyobrażalnej wręcz masie pieniądza.
                  Zapewne lokalne banki mogłyby zostać do tego zmuszone na drodze administracyjnej, jednakże nie wpłynęłoby w jakiś trwały sposób na rynki międzynarodowe, bo byłoby przekładaniem dolarów z jednej chińskiej kieszeni do drugiej, i tyle.
                  Natomiast mogłaby tu powstać interesująca sytuacja, w której na wewnętrznym chińskim rynku zabrakłoby dolarów (wszystkie zostałyby "wycofane z rynku" przez zamrożenie ich w Chińskim Banku Centralnym, czy innej rządowej instytucji zajmującej się obecnie obsługą chińskich rezerw walutowych). A że ChRL-D jest również importerem, i to dość poważnym, zaś świat uparcie rozlicza gros transakcji w USD, z dnia na dzień tamtejsze przedsiębiorstwa stałyby się niezdolne do sfinansowania swojego importu.

                  > Przez to tanieją surowce i z czasem przez to mogą się zacząc spadli na giełdach
                  > .

                  Surowce by zapewne staniały, ale z zupełnie innego powodu. Wojna ekonomiczna z USA oznaczałaby krach chińskiej gospodarki. USA nie da się z marszu (ani w ogarnialnej perspektywie czasowej) zastąpić żadnym innym odbiorcą, bo nie ma na świecie drugiego takiego kraju. Nie ma też drugiej Unii Europejskiej. W krótkim okresie znaczący odsetek chińskich firm produkujących na eksport do USA by padł, bo utraciłyby ogromny (a dla wielu jedyny) rynek zbytu.
                  Krach chińskiej proeksportowej gospodarki, zasysającej ogromne ilości surowców spowodowałby załamanie na rynkach surowcowych.

                  Bo konsekwencje ewentualnych gospodarczych przepychanek z USA byłyby bardzo destrukcyjne dla chińskiego przemysłu. Potężna fala plajt, ogarniająca najpierw wytwórców produktów finalnych (np. tablety), a potem - stopniowo - ich kooperantów, dostarczających podzespoły (wyświetlacze, baterie, obudowy, etc.), kooperantów tych kooperantów, dostarczających ciekłe kryształy, metale ziem rzadkich, itd.,itp). A to - nawet w zamordystycznym ustroju - oznacza poważne niepokoje społeczne, może nawet wojnę domową, bo mowa jest o państwie liczącym sobie ok. 1,5 mld ludzi. Ludzi, których nie można ot tak sobie wysłać na bezrobocie.

                  Pekin to nie Moskwa. Chińczycy przyswoili sobie nauki płynące z Rewolucji Kulturalnej i okresu Wielkiego Skoku, i w gospodarce postępują ostrożnie, nie ignorują rzeczywistości, choćby im się nie podobała.

                  Stąd prędzej dunder świśnie, niż Pekin porwie się na gospodarczą konfrontację z Waszyngtonem. Te potęgi (plus UE) żyją w swego rodzaju symbiozie. Żadnej ze stron nie zależy na tym, by to uległo zmianie.
                  • ignorant11 Re: Amerykanie dorzna gazprom? 03.08.15, 22:01
                    resident_troll napisał:

                    > fidziaczek napisał:
                    >
                    > > Chiny sprzedają obligacje i kasę łądują w ratowanie swojej giełdy.
                    >
                    > Komu?
                    > Do transakcji sprzedaży jest potrzebny nie tylko sprzedawca i jego towar, ale r
                    > ównież kupiec. Jesteś pewien, że - w jakimkolwiek ogarnialnym horyzoncie czasow
                    > ym - Pekin znalazłby chętnego na US Bonds i inne instrumenty denominowane w USD
                    > na kwotę rzędu 2 bilionów (tysięcy miliardów) USD?
                    >
                    > > Uderza to tak w amerykańca, a właściwie w cały świat zachodni że ginie pł
                    > ynność
                    > > na rynku, znaczy na rynek trafiają obligacje, ale odpływa z rynku dolar (
                    > trafi
                    > > a do chin)
                    >
                    > W jaki sposób Chiny mogłyby skłonić rynki finansowe do tego, by odkupiły od Pek
                    > inu te wszystkie instrumenty finansowe? Chyba tylko sprzedając je za kilka % no
                    > minału, co byłoby klasycznym zagraniem w stylu "na złość babci uszy sobie odmro
                    > żę", a do tego wcale nie gwarantowałoby sukcesu, jako że mówimy przecież o niew
                    > yobrażalnej wręcz masie pieniądza.
                    > Zapewne lokalne banki mogłyby zostać do tego zmuszone na drodze administracyjne
                    > j, jednakże nie wpłynęłoby w jakiś trwały sposób na rynki międzynarodowe, bo by
                    > łoby przekładaniem dolarów z jednej chińskiej kieszeni do drugiej, i tyle.

                    pod warunkiem ze chinskie banki miałyby te 2bln$ w gotówce

                    > Natomiast mogłaby tu powstać interesująca sytuacja, w której na wewnętrznym chi
                    > ńskim rynku zabrakłoby dolarów (wszystkie zostałyby "wycofane z rynku" przez za
                    > mrożenie ich w Chińskim Banku Centralnym, czy innej rządowej instytucji zajmują
                    > cej się obecnie obsługą chińskich rezerw walutowych). A że ChRL-D jest również
                    > importerem, i to dość poważnym, zaś świat uparcie rozlicza gros transakcji w US
                    > D, z dnia na dzień tamtejsze przedsiębiorstwa stałyby się niezdolne do sfinanso
                    > wania swojego importu.

                    No własnie sami zarzneliby swój nie tylko import ale i export:))
                    >
                    > > Przez to tanieją surowce i z czasem przez to mogą się zacząc spadli na gi
                    > ełdach
                    > > .
                    >
                    > Surowce by zapewne staniały, ale z zupełnie innego powodu. Wojna ekonomiczna z
                    > USA oznaczałaby krach chińskiej gospodarki. USA nie da się z marszu (ani w ogar
                    > nialnej perspektywie czasowej) zastąpić żadnym innym odbiorcą, bo nie ma na świ
                    > ecie drugiego takiego kraju. Nie ma też drugiej Unii Europejskiej. W krótkim ok
                    > resie znaczący odsetek chińskich firm produkujących na eksport do USA by padł,
                    > bo utraciłyby ogromny (a dla wielu jedyny) rynek zbytu.

                    Najwiekszy niezastepowalny rynek...

                    USA to nie FRfr od której mozna znalezźć i lepsze i wieksze rynki:))

                    > Krach chińskiej proeksportowej gospodarki, zasysającej ogromne ilości surowców
                    > spowodowałby załamanie na rynkach surowcowych.
                    >
                    > Bo konsekwencje ewentualnych gospodarczych przepychanek z USA byłyby bardzo des
                    > trukcyjne dla chińskiego przemysłu. Potężna fala plajt, ogarniająca najpierw wy
                    > twórców produktów finalnych (np. tablety), a potem - stopniowo - ich kooperantó
                    > w, dostarczających podzespoły (wyświetlacze, baterie, obudowy, etc.), kooperant
                    > ów tych kooperantów, dostarczających ciekłe kryształy, metale ziem rzadkich, it
                    > d.,itp). A to - nawet w zamordystycznym ustroju - oznacza poważne niepokoje spo
                    > łeczne, może nawet wojnę domową, bo mowa jest o państwie liczącym sobie ok. 1,5
                    > mld ludzi. Ludzi, których nie można ot tak sobie wysłać na bezrobocie.
                    >

                    I spadłaby takze ropa, podobny CRL jest najwiekszym importerem:)))

                    A kacpatswo lezałoby juz całkowicie

                    > Pekin to nie Moskwa. Chińczycy przyswoili sobie nauki płynące z Rewolucji Kultu
                    > ralnej i okresu Wielkiego Skoku, i w gospodarce postępują ostrożnie, nie ignoru
                    > ją rzeczywistości, choćby im się nie podobała.
                    >

                    Chinole sa pragmatyczni i kacapom nie dadza sie wciagnac w zadne antyzachodnie rozgrywki.

                    Przeciwnie jesli by nawet cos takiego zagrali, to musiałoby to baaaaaardzo przemyslane i bardzo opłacalne i wg hińskiego scenariusza i na chinskie konto, wiec kacapstwo mogłoby sie jedynie przygladac.

                    > Stąd prędzej dunder świśnie, niż Pekin porwie się na gospodarczą konfrontację z
                    > Waszyngtonem. Te potęgi (plus UE) żyją w swego rodzaju symbiozie. Żadnej ze st
                    > ron nie zależy na tym, by to uległo zmianie.
                    >

                    Tak to musiałby byc jakis idiotaw rodzaju KAjzera czy Hitlera albo liliputany:)))
                  • fidziaczek Re: Amerykanie dorzna gazprom? 03.08.15, 22:12
                    > Komu?

                    To pytanie jest intrygujące.
                    Jak dziś sprzedawałem akcje to komu?
                    Nie wiem, mało mnie to interesuje, ale ktoś kupował

                    > Jesteś pewien, że - w jakimkolwiek ogarnialnym horyzoncie czasow
                    > ym - Pekin znalazłby chętnego na US Bonds i inne instrumenty denominowane w USD
                    > na kwotę rzędu 2 bilionów (tysięcy miliardów) USD?

                    A kto mówi że 2 biliony chcą sprzedać?
                    No i gdyby nie znalazł się chętny to by oznaczało totalny krach na rynku amerykańskich obligacji.
                    Do tego amerykanie nie dopuszczą.
                    Więc w ten czy inny sposób je skupią.
                    Moze "Belgia" dokupi :D
                    www.bankier.pl/wiadomosc/Rosja-wyprzedaje-obligacje-USA-Belgia-kupuje-jak-szalona-3123709.html
                    > W jaki sposób Chiny mogłyby skłonić rynki finansowe do tego, by odkupiły od Pek
                    > inu te wszystkie instrumenty finansowe? Chyba tylko sprzedając je za kilka % no
                    > minału, co byłoby klasycznym zagraniem w stylu "na złość babci uszy sobie odmro
                    > żę", a do tego wcale nie gwarantowałoby sukcesu, jako że mówimy przecież o niew
                    > yobrażalnej wręcz masie pieniądza.

                    To nie tak.
                    Nikt nie zmusza odkupować od chińczyków, ale jak chińczycy będa sprzedawać a nie znajdzie sie chętny to będzie tak jak z obligacjami greckimi, ktoś chce sprzedac a nie ma chętnych no i wtedy to te obligacje tanieją i panika moze być.

                    > Surowce by zapewne staniały, ale z zupełnie innego powodu.

                    Ależ one tanieją od wielu miesięcy a niektóre od lat.
                    Tu na tym forum ludzie myślą ze tanieje tylko ropa :)

                    > Stąd prędzej dunder świśnie, niż Pekin porwie się na gospodarczą konfrontację z
                    > Waszyngtonem. Te potęgi (plus UE) żyją w swego rodzaju symbiozie. Żadnej ze st
                    > ron nie zależy na tym, by to uległo zmianie.

                    Ach rozumiem, muyślisz ze ja atakuje USA, że chiny dla nich groźmne i udwodniasz mi i sobie ze tak nie jest
                    To nie tak :)
                    Ja wam tylko mówię że się dzieje, bo giełda chińska leci i chinole potrzebują kasy by skupić swoje akcje, za amerykańskie obligacje ich nie skupią, więc je sprzedają bo potrzebują gotówki na ratowanie swojej giełdy
                    To wszystko.


                    • resident_troll Re: Amerykanie dorzna gazprom? 03.08.15, 22:56
                      fidziaczek napisał:

                      > > Komu?
                      >
                      > To pytanie jest intrygujące.
                      > Jak dziś sprzedawałem akcje to komu?
                      > Nie wiem, mało mnie to interesuje, ale ktoś kupował

                      Z ciekawości, jaką wartość miał pakiet akcji, które sprzedawałeś? Jaka to była część dziennych transakcji na tym konkretnym papierze wartościowym?

                      Naprawdę nie dostrzegasz różnicy między drobniutkim detalem a superhurtem?

                      > A kto mówi że 2 biliony chcą sprzedać?

                      Przecież omawiamy zaproponowany przez kol. buona_parte hipotetyczny scenariusz, w którym Chiny z dnia na dzień rezygnują z trzymania swoich rezerw walutowych w USD, robiąc tym wielkie kuku Wielkiemu Bratu Zza Wielkiej Wody. Owe rezerwy to równowartość jakich 3,3-3,5 biliona USD, z czego do 70% stanowią instrumenty finansowe denominowane w amerykańskim dolarze. Stąd owe 2 biliony, plus minus sto czy dwieście miliardów (ale nie koncentrujmy się na klepakach, kiedy możemy pogadać o prawdziwych pieniądzach ;-P).

                      > No i gdyby nie znalazł się chętny to by oznaczało totalny krach na rynku ameryk
                      > ańskich obligacji.

                      Gdyby Chiny oferowały posiadane US Bonds za ułamek ich nominału, to na pewno emitent miałby problem ze sprzedażą kolejnych serii nowych obligacji. Zakładając jednakże, że Pekin nie byłby zainteresowany utratą lwiej części oszczędności, musiałby próbować sprzedawać te papiery za cenę odpowiednio wysoką. Tu powraca pytanie: kto by je kupił?

                      > Do tego amerykanie nie dopuszczą.
                      > Więc w ten czy inny sposób je skupią.

                      Skupią w terminie wykupu. Za nominał, plus ostatni kupon.

                      > Moze "Belgia" dokupi :D

                      "Odważna teza" kolesia z Foreign Policy Journal robi teraz za prawdę objawioną?
                      BTW Sprawdź, czy Belgia/"Belgia" dalej skupuje. Może to jednak naprawdę było przemodelowanie portfela belgijskich rezerw? Najprostsze wyjaśnienia zdumiewająco często okazują się tymi najwłaściwszymi.

                      > To nie tak.
                      > Nikt nie zmusza odkupować od chińczyków, ale jak chińczycy będa sprzedawać a ni
                      > e znajdzie sie chętny to będzie tak jak z obligacjami greckimi, ktoś chce sprze
                      > dac a nie ma chętnych no i wtedy to te obligacje tanieją i panika moze być.

                      Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z przyczyn, dla których greckie obligacje nie cieszą się wielkim wzięciem? Grecja stoi na krawędzi bankructwa, z inwestycjami w papiery emitowane i gwarantowane przez Ateny wiąże się więc cholerne ryzyko nie słabego zarobku, ale utraty zainwestowanego kapitału. Dostrzegasz analogię z sytuacją USA? Ja jakoś nie bardzo.

                      > Ależ one tanieją od wielu miesięcy a niektóre od lat.
                      > Tu na tym forum ludzie myślą ze tanieje tylko ropa :)

                      Nawiązywałem do Twojego wcześniejszego wpisu, z którego wynikało, że "odpływ dolarów do Chin" spowoduje spadek cen surowców. Nie bardzo rozumiem do czego teraz pijesz.

                      > Ach rozumiem, muyślisz ze ja atakuje USA, że chiny dla nich groźmne i udwodnias
                      > z mi i sobie ze tak nie jest
                      > To nie tak :)
                      > Ja wam tylko mówię że się dzieje, bo giełda chińska leci i chinole potrzebują k
                      > asy by skupić swoje akcje, za amerykańskie obligacje ich nie skupią, więc je sp
                      > rzedają bo potrzebują gotówki na ratowanie swojej giełdy
                      > To wszystko.

                      Sorry, ale bez jakichś słów wprowadzenia zabrałeś głos w wątku, dotyczącym pewnej nader odważnej tezy postawionej przez kolegę, który myśli, że jest Napoleonem. Stąd Twój wpis - ewidentnie kontrujący moje uwagi skierowane do kolegi od Wagram i Jeny - został przeze mnie (i nie tylko) uznany za obronę owej ekstrawaganckiej tezy.
                      A tu się nagle okazuje, że Ty piszesz o czymś zupełnie innym, niż ja, czy kol. Cesarz.
              • ignorant11 Re: Amerykanie dorzna gazprom? 03.08.15, 16:20
                resident_troll napisał:

                > buona_parte napisał:
                >
                > > Na co Chiny w odpowiedzi wyprzedają się z amerykańskich obligacji skarbow
                > ych i
                > > wychodzą z jakichkolwiek rozliczeń w dolarze. I nie ma Ameryki... :>
                >
                > Bardzo Cię, rozwiń tę myśl.
                > Napisz konkretnie co Chiny miałyby zrobić (szczególnie w kwestii "wyprzedawania
                > się z amerykańskich obligacji") i jak by to miało uderzyć w amerykańskie inter
                > esy. Zwłaszcza bez - jak się domyślam - nadszarpywania chińskiej gospodarki.
                > Uwzględnij przy tym okoliczność, iż - póki co - większa część chińskich rezerw
                > walutowych ulokowana jest w aktywach denominowanych w USD. Dokładna proporcja n
                > ie jest znana (stanowi w ChRL-D tajemnicę państwową), niemniej wg szacunkowych
                > danych dostępnych na Wiki dolar może stanowić ok 70% chińskich rezerw walutowyc
                > h. Nawet jeśli jest to przeszacowanie, to raczej na pewno nie będzie na tyle du
                > że, by wpływało to na istotę rzeczy.

                Gdyby CRLowcy rzucili na rynek aktywa warte 3 bln$, to spadaja one solidnie, nawet do 50% lub lepiej:)))zas Amerykanie wykupuja je za grosze a jeszcze gdy dodrukuja ze 2. 3 bln$, to juz w ogole chinczycy leza podwójnie nawet potrojnie...

                Bo zostaja bez exportu do USA i do UE i bez obligacji za to z z 3 bln $, wartymi moze w porywach az 1 bln...

                Ale jak to kacap cos wymysli, to jest super ale Chińczycy nie sa az głupi jak zapijaczone kacapy:)))
                >
                > > Nie mówiąc już o tym, że pierwszym partnerem handlowym Chin jest UE a nie
                > USA.
                >
                > Jakieś twarde dane na potwierdzenie tych rewelacji? Wg tego, co ja znalazłem w
                > internetach, wymiana handlowa Chin z USA to 534 mld USD (chiński eksport do USA
                > : 375 mld USD, import: 159 mld USD), zaś z EU - 514 mld USD (eksport: 303 mld E
                > UR, czyli 333 mld USD, import: 165 mld EUR, czyli 181 mld USD). Dane dla 2014r.
                > , kurs wymiany USD/EUR aktualny = 1,1 USD/EUR.
                > Źródła:
                > trade.ec.europa.eu/doclib/docs/2006/september/tradoc_113366.pdf
                > www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/ch.html (tu wyliczone z wyrażonego procentowo udziału USA w chińskim eksporcie/imporcie)
                >

                Razem ponad 1bln$ czyli ok 40-50 % chińskiej wymiany, ciekawe, kto od nich kupi ten export???

                TYm bardziej ze w tej montowni swiata całą produkcje robia firmy amerykańskie i europejskie.

                Aha zapominałem o Japoni, która napewno przyłaczyłaby sie do antychińskiej akcji Zachodu:)))

                I co pozostałoby chińczykom? Usmiech liliputany? Troche za mało:)))
      • fidziaczek Re: Amerykanie dorzna gazprom? 03.08.15, 15:54
        Się mi wydaje że oni chcą wpierw starcia z ruskiem a jak załatwią ruska to chcieliby dopiero wtedy się wziac za chińczyka.
    • j-k Ignor, Gazprom jest tanszy od arabskiego LNG... 02.08.15, 21:37
      co polecam Twojej uwadze, IGNOR.

      caly sens budowy gazoportu w Swinoujsciu sluzy DYWERSYFIKACJI dostaw,
      i pozbycia sie rosyjskiego dyktatu,
      ale gaz arabski bedzie jednak drozszy od rosyjskiego.

      Niepodleglosc kosztuje.

      Dr. J.K.
      chemik i ekonomista.
      • ignorant11 Re: Ignor, Gazprom jest tanszy od arabskiego LNG. 02.08.15, 23:08
        j-k napisał:

        > co polecam Twojej uwadze, IGNOR.
        >
        > caly sens budowy gazoportu w Swinoujsciu sluzy DYWERSYFIKACJI dostaw,
        > i pozbycia sie rosyjskiego dyktatu,
        > ale gaz arabski bedzie jednak drozszy od rosyjskiego.
        >
        > Niepodleglosc kosztuje.
        >
        > Dr. J.K.
        > chemik i ekonomista.

        PF ch i e...!

        Ja to wiem, ze katarski czasem droższy czasem tańszy, ale na nie mosim łapac kataru zamioas ruskiego syfa:)))

        Gazoprot to dywersyfoikacja i bezpieczństwo straszak na Gazprom aby nie mogł dykowac cen.

        Aby nie mogł zakrecac kurka.

        Po trzecie aby kavpastwo sorzedawałó i zarabiałó mniej i aby miało mniejsze wpływy.

        A gaz tanszy niż gazpromowy zawsze się znajdzie czy irański czy turkmeński rurowy czy LNG albo amerykański lupkowy albo nasz łupkowy albo niemiecki francuski, to uz obojetne
        • fidziaczek Re: Ignor, Gazprom jest tanszy od arabskiego LNG. 03.08.15, 15:59
          >Ja to wiem, ze katarski czasem droższy czasem tańszy

          Nie nie malutki, zawsze DROŻSZY
          • ignorant11 Re: Ignor, Gazprom jest tanszy od arabskiego LNG. 03.08.15, 16:36
            fidziaczek napisał:

            > >Ja to wiem, ze katarski czasem droższy czasem tańszy
            >
            > Nie nie malutki, zawsze DROŻSZY

            Juz Ci napisałem, abys sie douczył, to nie bedziesz ladował na Neptunie np:)))

            Nawet gdyby był zawsze drozszy, to warto zapłacic aby kacapoów sie pozbyc.

            Lepiej np kupowac lepsza rope niz urals bo sie na niej wiecej zarabia
            • fidziaczek Re: Ignor, Gazprom jest tanszy od arabskiego LNG. 03.08.15, 17:10
              > Nawet gdyby był zawsze drozszy, to warto zapłacic aby kacapoów sie pozbyc.

              Znaczy jak się ich pozbyć?
              Nie będziemy mieli z nimi granicy?
              Czy może z gazu nie będą wyskakiwać?
              Zawsze myślałem że gaz to głównie metan z niewielkimi dodatkami, nie wiedziałem że tam w tym gazie sa również ukryte kacapy.
              Ty taki patriota jesteś a myślisz o tych Polakach co na minimalnej pensji jaą albo bezrobotni sa i im cena gazu wzrośnie bo z kataru kupimy?
              Pewnie nie w d..e ich masz, wazniejsza "polska myśl mocarstwowa"

              > Lepiej np kupowac lepsza rope niz urals bo sie na niej wiecej zarabia

              Bzdury gadasz chłopie straszne.
              gdyby tak było Orlen dawno by się na inna niż ruska ropę przestawił.
              Nie przestawia się bo na ruska tańsza i marże na produkcji paliw rekordowe

              nafta.wnp.pl/wysokie-marze-napedzily-wyniki-pkn-orlen,254412_1_0_0.html
              > Juz Ci napisałem, abys sie douczył, to nie bedziesz ladował na Neptunie np:)))

              To ja mam się douczyć?
              Okrutnie zdziwionym
              • ignorant11 kacapskie argumenty fidziaszka rodem z prlu 03.08.15, 20:57
                fidziaczek napisał:

                > > Nawet gdyby był zawsze drozszy, to warto zapłacic aby kacapoów sie pozbyc
                > .
                >
                > Znaczy jak się ich pozbyć?
                > Nie będziemy mieli z nimi granicy?
                > Czy może z gazu nie będą wyskakiwać?
                > Zawsze myślałem że gaz to głównie metan z niewielkimi dodatkami, nie wiedziałem
                > że tam w tym gazie sa również ukryte kacapy.

                kpisz ale głupawo sztubacko:)))

                > Ty taki patriota jesteś a myślisz o tych Polakach co na minimalnej pensji jaą a
                > lbo bezrobotni sa i im cena gazu wzrośnie bo z kataru kupimy?

                Zawsze słyszałem, ze musi byc prl i uw i kacapskie wojsko okupacyjne bo bez exportu do kacapi
                i bez ichniej pomocy nie wyzyjemy... ale okazuje sie ze jak tylko pogonilismy kacapstwo, to zaczelismy zyc i cos znaczyc na swiecie.

                > Pewnie nie w d..e ich masz, wazniejsza "polska myśl mocarstwowa"

                Oczywiscie albo bedziemy mocarstwem albo kacapskim wasalem lub kolonia
                >
                > > Lepiej np kupowac lepsza rope niz urals bo sie na niej wiecej zarabia
                >
                > Bzdury gadasz chłopie straszne.
                > gdyby tak było Orlen dawno by się na inna niż ruska ropę przestawił.

                nie przestawia, sie bop ma instalacje do odsiarczania pozatem kacapska ma wiecej asfaltow potrzebnych na drogi ale autostrady w koncu zostana zbudowane i nie bedzie zbutu na asfalt a rafinerie wiecej zarabiaja na paliwach a te sie lepiej robi z lzejszej i lepszej ropy.

                Co wiecej maja wejsc nowe normy siarkowe w paliwach i juz kacapskiej ropy nie bedzie sie opłacałao oczyszczac do tego pozoiomu.

                Co wiecej Lotos przerabia niekacaska rope zas Orlen jest przygotowany do przerobu kazdego innego gatunku ropy

                NAftoport moze zaspokoic wszystkie polskie potrzeby i jeszcze niemieckie w Szwedt ale kacapy ja przejeły, wiec chyba beda wolne moce.

                > Nie przestawia się bo na ruska tańsza i marże na produkcji paliw rekordowe

                Nie bo za odsiarczanie trzeba płacic a gdy sie instalacja zdekapitalizuje to odtworzenie moze sie nieopłacac.

                >
                > nafta.wnp.pl/wysokie-marze-napedzily-wyniki-pkn-orlen,254412_1_0_0.html
                > > Juz Ci napisałem, abys sie douczył, to nie bedziesz ladował na Neptunie n
                > p:)))
                >
                > To ja mam się douczyć?
                > Okrutnie zdziwionym
      • ignorant11 Re: Ignor, Gazprom jest tanszy od arabskiego LNG. 03.08.15, 16:34
        j-k napisał:

        > co polecam Twojej uwadze, IGNOR.
        >
        > caly sens budowy gazoportu w Swinoujsciu sluzy DYWERSYFIKACJI dostaw,
        > i pozbycia sie rosyjskiego dyktatu,
        > ale gaz arabski bedzie jednak drozszy od rosyjskiego.
        >

        Juz Ci odpowiedziałem a Ty wciaz jedno i to samo...

        > Niepodleglosc kosztuje.
        >

        Jak Ci sie to nie podoba, to juz dzisiaj popros liliputane o paszport:)))
        > Dr. J.K.
        > chemik i ekonomista.
    • ignorant11 Ale do adremu:))) 03.08.15, 22:06
      Kacpastwo nie ma przyszłosci.

      NA lukratywny rynek europejski chca wejsc Amerykanie i z ropa i gazem a do tego odblokowany zostaje równiez Iran.

      A do Europy dojdzie gaz i ropa nie tylko azerska ale nawet turkmenska i zapewne w kazachska
      w konsekwencji...

      A to zapowiada dalsze spadki cen i konkurencje dla kacapstwa czyli sprzedaz mniejszej ilosci i za nizsze ceny

      Sława!
      Forum Słowiańskie
      gg 1728585

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka