Dodaj do ulubionych

Moja córka nikogo nie lubi

22.09.11, 11:43
Ma 9 lat i starszą (13 lat) siostrę, której też nie lubi! Z niczego nie jest zadowolona, no ewentualnie kiedy dostanie coś, czego bardzo chciała, cieszy się z pół godziny. Jest złośliwa, krnąbrna. Nawet w szkole! Ale to, co mną wstrząsnęło, to odkrycie w archiwum Jej rozmów, które musiałam przejrzeć o wczorajszej "awanturze" z koleżankami, które oskarżała o coś, co sama zrobiła. I koleżanki miały rację, Ona mnie okłamała. Słów, jakich tam używała nie da się bez wstydu przytoczyć. Nawet nie wiedziałam, że takie zna.
Jest zdolna, nawet bardzo, ale Jej zachowanie kładzie cień nawet i na to. Nikt Jej nie lubi, wszyscy unikają, a Ona przez to jest jeszcze bardziej złośliwa. Nie pomagają rozmowy, nakazy i zakazy. Nagrody też nie (te zasłużone). I kłamie, kłamie bez końca.
A starsza córka jest Jej przeciwieństwem, czasami za spokojna wink
Jak mam to ugryźć, szukać psychologa? Wiem, że na pewno muszę poświęcać dziewczynom więcej czasu, bo tu widzę duuuże braki i to sobie wyrzucam. Czasami myślę, że ona po prostu jest... złym człowiekiem sad Nie chciałabym tak myśleć.
Obserwuj wątek
    • scher Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 11:52
      mamba1234 napisała:

      > Ona mnie okłamała. Słów, jakich tam używała nie da się bez wstydu przytoczyć.

      I jaką jej karę dałaś?

      > Nikt Jej nie lubi

      Ty za to uwielbiasz ją do tego stopnia, że piszesz o niej wielką literą.
      • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 12:14
        Jeszcze z nią nie rozmawiałam, jest w szkole. Sprawa odkryta dzisiaj, po odprowadzeniu do autobusu.
        A tam uwielbiasz od razu. Zastąpiłam imię wink Zastąpiłam jej imię, może być?
    • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 12:29
      Ale to, co mną wstrząsnę
      > ło, to odkrycie w archiwum Jej rozmów, które musiałam przejrzeć o wczorajszej "
      > awanturze" z koleżankami, które oskarżała o coś, co sama zrobiła.
      Musiałaś? Ktoś się skarżył, że używa takich słów? Dlaczego nie przejrzałaś tego przy niej? Włamałaś się na jej konto?
      To, że 9-latka drze koty z koleżankami to żadne novum.
      • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 12:39
        Tak, o to chodzi, że się skarżyła koleżanka, a córka wypierała się tego do bólu. Wtedy koleżanka powiedziała, że ma wszystko w archiwum rozmów. Po powrocie do domu włączyłam komputer i to archiwum przejrzałam. Nie musiałam się włamywać. Darcie kotów ok, ale to, co wyprawia moja panna i to co pisała jest nie do ogarnięcia. Nie miała żadnych powodów, żeby aż TAK o kimś się wyrażać i to niepokoi mnie najbardziej. Dla mnie jest szokiem, że 9 latka używa słów np. pojeb...a, nigdy bym nie uwierzyła, że moja córka jest w stanie tak wulgarnie się wyrażać.
        I martwi mnie ten jej ciągły pesymizm, wieczne niezadowolenie, negacja prawie wszystkiego.
        • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 12:52
          Jeśli koleżanka się skarżyła, to włączyłabym komputer przy dziecku i przy dziecku sprawdziła, co tam jest.
          Niechby przeczytała na głos i potem uzasadniła, dlaczego uważa, że nie są to wulgarne słowa i dlaczego uważa, że koleżanki tak potraktowane będą ją bardziej lubiły.
          Zauważ, że zajeb...y czy oczoje..y nie mają negatywnych skojarzeń.

          I martwi mnie ten jej ciągły pesymizm, wieczne niezadowolenie, negacja prawie w
          > szystkiego.
          To częściowo jest chyba taki wiek... Jeśli zawsze była nieco marudna, to teraz się nasila.
          • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 13:01
            > Jeśli koleżanka się skarżyła, to włączyłabym komputer przy dziecku i przy dziec
            > ku sprawdziła, co tam jest.
            > Niechby przeczytała na głos i potem uzasadniła, dlaczego uważa, że nie są to w
            > ulgarne słowa i dlaczego uważa, że koleżanki tak potraktowane będą ją bardziej
            > lubiły.
            I tak też zrobię. A że wiem o istnieniu tego wpisu już wcześniej, to inna sprawa. Nie ma co gdybać, bo już to przeczytałam.
            Wiem, że nie ma negatywnych skojarzeń, ale myślę, że Ty dobrze wiesz, o co mi chodzi wink Bo wiesz, tak mówienie do kogoś: "jesteś pojeb..." nie jest za fajne wink
            Hmmm, no trochę optymizmu we mnie wlałaś/eś, może faktycznie po prostu to się nasila. Ale chciałabym ją nauczyć radości życia i tego, że można być lubianym i lubić innych. Tylko recepty na to dostać nie można, a szkoda.
            • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 14:16
              Wiem, że nie ma negatywnych skojarzeń, ale myślę, że Ty dobrze wiesz, o co mi c
              > hodzi wink Bo wiesz, tak mówienie do kogoś: "jesteś pojeb..." nie jest za fajne ;
              Opieprz się należy, ale tak naprawdę słowa tak często używane tracą moc rażenia. Nie znaczy, że nie są obraźliwe czy wulgarne i że nie należy za nie przeprosić. Najpierw jednak po prostu sprawdź, jakie dokładne znaczenie przypisuje temu słowu twoje potomstwo.

              Ale chciałabym ją nauczyć radości życia i tego, że można być lubianym i
              > lubić innych.
              Można ją uczyć komunikować swoje odczucia i przyjmować na klatę, że inni mają swoje uczucia. To jedyna rada chyba. Optymizmu przez codzienne powtarzanie, że świat jest piękny - raczej nie nauczysz...
              • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 17:27
                > Ale chciałabym ją nauczyć radości życia i tego, że można być lubianym i
                > > lubić innych.
                > Można ją uczyć komunikować swoje odczucia i przyjmować na klatę, że inni mają s
                > woje uczucia. To jedyna rada chyba. Optymizmu przez codzienne powtarzanie, że ś
                > wiat jest piękny - raczej nie nauczysz...
                Też tak myślę i z uporem, mimo chwil zniechęcenia (bo ileż można) ciągle to powtarzam. Ale czasami upadam, kiedy mówię: "zobacz, jaki piękny, magiczny las", a ona naburmuszona. Bywa też inaczej, ale już nie tak często wink
                • verdana Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 18:10
                  Ależ nie! Lubisz, jak jesteś w zlym humorze, jak ktos Ci mowi "Jaki piekny las"? pewnie myślisz "Badyle , a ja bym sobie posiedziała na kanapie..". Zachwyty nad światem wobec kogos nie zachwyconego budza przeciwną reakcję.
                  Już lepiej się licytować, co okropnego przydarzyło nam się wczoraj. zazwyczaj, nawet najbardziej ponure dziecko, po takiej licytacji "Mnie jajko wypadło z kanapki - e! a moją zeżarł pies- no tak, ale moja nawet bez jajka byla paskudna - a mnie kot wylał kawę", po zakonczeniu jest w doskonałym humorze, ktorego nigdy nie wywolamy zachwytami nad pięknęm przyrody.
                  W ogóle radosne pogadanki i zachęcanie do pogodniejszego widzenia swiata mogą przygnębić największego optymistę.
            • jakw Re: Moja córka nikogo nie lubi 24.09.11, 01:41
              mamba1234 napisała:

              > Ale chciałabym ją nauczyć radości życia i tego, że można być lubianym i
              > lubić innych.
              To może zacznij od tego, że polubisz ją ty? Bo na razie to chyba z tym nie bardzo?
              • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 24.09.11, 09:31
                A tak ogólnie więcej optymizmu. Masz takie fajne córki i dlaczego nie patrzysz na nie optymistycznie? smile
              • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 26.09.11, 18:12
                jakw napisała:

                > mamba1234 napisała:
                >
                > > Ale chciałabym ją nauczyć radości życia i tego, że można być lubianym i
                > > lubić innych.
                > To może zacznij od tego, że polubisz ją ty? Bo na razie to chyba z tym nie bard
                > zo?
                Wyjątkowo nie trafiona diagnoza wink
                • ninananu Re: Moja córka nikogo nie lubi 11.03.12, 02:03
                  a;le nie akceptujesz tego, ze jest naburmuszona. to tez jakiś rodzaj nie lubienia. Wydaje mi sie, ze nawet udowadnianie córce - co napisała - jest troche strzałem kulą w płot. Pytanie nie CO napisała (i jak mogła), tylko dlaczego! Może czuje się pominięta jakoś w rodzinie, czuje sie nie zrozumiana. Jakby braku porozumienia na linie emocjonalnej. ona jest zła- ty o lesie , patrz jaki piękny - to jakby zaprzeczanie jej uczuciom.
          • camel_3d Re: Moja córka nikogo nie lubi 11.03.12, 12:50

            > Zauważ, że zajeb...y czy oczoje..y nie mają negatywnych skojarzeń.


            zartujesz chyba??? sa to wulgarne slowe godne klasy rynsztokowej...
            • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 12.03.12, 07:44
              Nie twierdzę,że to kwiat języka polskiego, ale że nie są to określenia 'negatywne'. Pierwsze słowo oznacza bowiem, że coś jest super fajne, drugie zaś jest określeniem z gatunku ściśle opisowych...
        • monia.s01 Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 13:02
          Pierwsza sprawa , dlaczego miałabyś jej nie uwielbiać, przecież to Twoje dziecko, które powinnaś kochać bezgranicznie. Druga sprawa, może za bardzo porównujesz córki, może starszą stawiasz młodszej za wzór, a młoda się buntuje. I ostatnie co mi przyszło do głowy, może ona po prostu zaczyna dojrzewać, może nie widać jeszcze zewnętrznych oznak tego burzliwego okresu, a jednak hormony mogą już swoje robić. Mam 10-letnią pannicę w domu, generalnie nie mam z nią większych problemów, ale czasem ma takie schizy, że zaczynam myśleć , że moje dziecko zwariowało. Chyba musisz dużo z nią rozmawiać, zaproponuj wspólne wyjście na spacer, lub na babskie zakupy, będzie okazja do pogadania. Moja córka uwielbia takie wypady. Co do wizyty u psychologa, bardzo odradzam, chyba że trafisz na osobę rzeczywiście kompetentną. Ja byłam u psychologa dziecięcego z moim synem (5lat) pani była zupełnie niezorientowana w temacie, przez 2 godziny tłumaczyła mojemu synowi dokładnie to samo co ja mówię od pół roku. Młody był tak zdegustowany i znudzony że na koniec jej wywodów, zasnął na moich kolanach, żenada. Obiecałam sobie że nigdy więcej nie zaserwuję moim dzieciomtakiej wątpliwej przyjemności. Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości i zdrowego rozsądku smile
          • verdana Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 13:12
            Mnie się włącza zawsze dzwonek alarmowy, więcej nawet, dzwon okrętowy, gdy słyszę, ze ktos ma kłopoty z dzieckiem, a drugie jest "jego przeciwieństwem" - i oczywiscie, z nim kłopotów nie ma.
            Podejrzewam, ze co najmniej połowa kłopotów wynika własnie z tego, ze rodzice życzyliby sobie mieć drugi niekłopotliwy egzemplarz, jak szczęśliwie im się już jeden trafił. Szczególnie pechowe jest to dla kolejnych dzieci. U mnie znacznie kłopotliwszy był pierwszy, więc przy drugim po prostu nie wierzyłam własnym oczom, bo wzorcem było dziecko ryczace nocami, narzekające, nie jedzace i ogólnie urocze. Nie wiedziałam, ze można byc uroczym i bez tegosmile Ale gdyby bylo odwrotnie, o , podejrzewam, że syn mialby problemy, bo nastawiłabym się na swiety spokój, a tu masz.
            Dzieci klamią. Większość ich kłamstw, o ile nie jest patologiczna, wynika ze strachu przed rodzicami, albo z niechęci do skompromitowania się. Nie da sie oduczyć dziecka kłamstwa karami - trzeba samemu nauczyć się inaczej reagować na przykre wieści.
            A kółtnie miedzy dziewięcioletnimi dziewczynami to raczej norma. Nie wiem o co poszło , a to ważne. przy głupstwach w ogóle nie nalezy się wtrącać i dociekać kto zawinił, tym bardziej,z ę zwykle zna się tylko część historii.
            • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 13:25
              A nie! Pisząc o przeciwieństwach myślałam o tym, że młodsza dowala starszej (słowami) jak może, starsza nie. Tyle. Nigdy nie oczekiwałam i nie oczekuję, że będą się podobnie zachowywały i nie sprawiały problemów, bo obie jakieś tam sprawiają wink Jak to dzieci.
              P. pisała o innej koleżance, że jest pojeb... itp., a to mi się bardzo nie podoba. Koleżanka wczoraj ją spotkała i powiedziała, co o tym myśli (zresztą w rozmowie w necie też mojej córki nie obrażała, tylko prosiła, by przestała). Moja P. tak odwróciła sytuację, że wszystko przypisała koleżance. Spotkałam tę dziewczynę dzisiaj przed odjazdem autobusu szkolnego i spytałam, o co chodzi. No i wyszło szydło z worka. Nie wiem, może to faktycznie nie jest taka poważna sprawa, jak ja ją widzę...
              • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 14:17
                Bo starsza jest starsza, a z wiekiem człowiek uczy się panować nad nerwami i językiem. Jedno dziecko masz spokojniejsze, drugie bardziej porywcze - nie porównuj, i tak się charakterami nie zamienią. Konflikty między sobą niech rozwiązują same (dopóki się krew nie leje). Starsza jest starsza 4-lata, powinna umieć się obronić przed młodszą we własnym zakresie, nie musisz ingerować.
                Dziecku powiedzieć, co koleżanka powiedziała, sprawdzić z nią komputer, wysłuchać wyjaśnień, opieprzyć, ewentualnie skasować komunikację przez internet do czasu przemyślenia sprawy - ale nie porównuj ich ze sobą.
                • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 15:50
                  A tak ogólnie - nie roztrząsałabym, kto zaczął i kto miał, tylko czepiała się wyłącznie użytego słownictwa...
                  • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 17:20
                    I TYLKO o słownictwo chodziło. Już sprawa wyjaśniona, Młoda najpierw szła w zaparte (ze wstydu zapewne), że to nie ona pisała. Nie wie, co to takiego archiwum wink i nawet widząc czarno na białym się wypierała. Oczywiście w końcu pękła.Jutro przeprosi koleżankę.
                    Przy okazji okazało się, że ta spokojna starsza jeszcze lepsze kwiatki wypisywała, rozmowa się odbyła, dostęp do komunikatorów i innych takich odcięty. Rozmawiać będą w realu.
                    Ja jako rodzic zawsze będę widziała różnice, jakie między nimi są, bo to naturalne. Ale dziewczyny nigdy nie usłyszały od nas, rodziców porównań czy przytyków. Bo każda jest indywidualnością, ma iść swoją ścieżką. Ja tylko pilnuję, żeby nie było na niej zbyt wiele niepotrzebnych wybojów.
                    Dziękuję za Wasze rady, bardzo mi się przydały, a czas, jaki miałam na ochłonięcie pozwolił mi bardzo spokojnie i rzeczowo wszystko powiedzieć. Bez emocji, wyrzutów. Wyszło dobrze.
                    • verdana Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 18:16
                      Nigdy, ale to nigdy nie staraj się udowodnić córce, ze klamie, pokazując dowody, jesli wiesz, ze skłamała . Nie pozwól jej "iść w zaparte", gdy masz pewność, ze klamie. Nie pytaj wtedy, jak bylo, nie oczekuj przyznania się i zaprzeczenia, tylko powiedz, co wiesz.
                      Upokorzenie, ktore przezywa dziecko w takim wypadku uczy je tylko lepszego kłamania i niechęci do rodzicow - bo oni w pewnym sensie oszukują, oczekując na wyznanie winy, skoro wiedza, co się wydarzyło.
                      Weź pod uwagę,z e nawet przestepca przed sądem nie ma obowiązku sam się obwiniać.
                      Moi rodzice zrobili tak dwa razy i chodzilo o sprawy całkiem nieistotne. To było 40 alt temu, a do dziś jestem złasmile Jedyne, co m to dalo, to to, ze nauczylam sie, że klamac trzeba umiejętniej.
                      No i naucz dziewczyny, ze "nic tak nie plami kobiety, jak atrament".
                      • agazuchwa Re: Moja córka nikogo nie lubi 23.09.11, 06:43

                        czyli nie kazać się przyznać do winy? dobrze rozumiem? jeśli się z kimś kłóci a nie ma racji to nie mogę/nie powinnam - oczywiście potem w 4 oczy, powiedzieć że kłamał/kłamała i zmusić do przyznania się??????
                        • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 23.09.11, 09:01
                          Co zmienia przyznanie się do winy - tj wypowiedzenie zdania: tak,jestem winna.
                          Jeśli masz czarno na białym dowody 'przestępstwa' - tak jak w tym przypadku, to naprawdę nie trzeba brnąć dalej i udowadniać, kto jakich słów użył.
                        • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 23.09.11, 10:39
                          Ale dlaczego upierasz się przy szukaniu winy w trakcie sporu z koleżanką? Rzecz jest prawdopodobnie i tak nie do rozstrzygnięcia, czepić się można użytych słów (które są czarno na białym).
                      • stypkaa Odnośnie kłamstwa... 23.09.11, 11:22
                        > Nigdy, ale to nigdy nie staraj się udowodnić córce, ze klamie, pokazując dowody
                        > , jesli wiesz, ze skłamała . Nie pozwól jej "iść w zaparte", gdy masz pewność,
                        > ze klamie. Nie pytaj wtedy, jak bylo, nie oczekuj przyznania się i zaprzeczenia
                        > , tylko powiedz, co wiesz.

                        Co to znaczy - nie pozwól jej iść w zaparte? Tzn. jak konkretnie mam tego dziecku zabronić?
                        Jestem bardzo ciekawa, bo akurat temat kłamstwa jest dla mnie bardzo istotny. Ale tez nie chciałabym czegoś zepsuć w tej kwestii w wychowaniu moich synów.
                        Ja moim synom zawsze powtarzam, że kłamstwo jest jedną z rzeczy których najbardziej na świecie nienawidzę. Uczę ich, że mają mi zawsze mówić prawdę. Ale też jak mi powiedzą tą prawdę to staram się nie reagować nerwowo, nawet jak to coś strasznie złego jest. Żeby nie odczuli, że mówienie prawdy się nie opłaca. Nie karzę ich za kłamstwa, ale mają ode mnie jasny przekaz - nienawidzę kłamstwa i się na nie nie godzę!!
                        U nas to na razie nie jest problem - bo mam jeszcze stosunkowo małe dzieci, ale chętnie się dowiem zawczasu, zanim moje dzieci wejdą w wiek nastoletni smile
                      • mondovi Re: Moja córka nikogo nie lubi 12.03.12, 10:03
                        Potwierdzam w 100% jako córka przesłuchiwana przez matkę. "usiądź porozmawiamy. powiedz wszystko,co masz na sumieniu, bo ja i tak wiem,ale chcę to usłyszeć od ciebie, kłamczucho. potem sama sobie wyznaczysz karę, a jesli bedzie nieadekwatna, dam ci gorszą" - do dziś mnie na wymioty zbiera, jak o tym pomyślę. Jedyny plus tych wspomnień,jest taki, ze wiem, jak NIE postepować z synem.
                        Tata był na biegunie przeciwnym - wysłuchał mojej wersji, powiedział - wiem, że kłamiesz, ale ok, ćwicz, bo kłamstwo czasem się w życiu przydaje" bardzo mnie tym zawstydził, bo poczułam, że nie mając do niego zaufania, robię mu krzywdę. Tata mówił, co wie, mówił wiem, że kłamiesz, nie wiem dlaczego.
                        Z mamą wojna nerwów, kto kogo przetrzyma, przechytrzy, niechęć. Okropne to było. I dodam, że nie chodzi o wielkie sprawy- licealne wagary, czy papieros pod szkołą.
                    • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 22:55
                      Nie pozwalaj jej iść w zaparte i nie udowadniaj że kłamie. Nikt nie lubi przyznawać się do własnych grzechów.
                      • verdana Re: Moja córka nikogo nie lubi 23.09.11, 14:13
                        Nie, własnie nie pozwolić brnąć w zaparte, a potem z trrimfem czy zalem przedstawiac dowody. Powiedzieć "Wiem, ze bylo tak i tak, konczymy dyskusję".
                        Być moze jestem wyjątkiem, ale uwazam, że jednym z bardzo powaznych błędów wychowawczych jest nauczenie dzieci, ze nie mają prawa sklamać matce. Póki mają pięć lat i chodzi o zjedzoną czekoladkę - nie ma sprawy. Ale nieumiejetność mowienia rodzicom nieprawdy pozostaje - i nagle okazuje sie,z e rodzic ma nad nastolatkiem władzę, której nie powinien mieć- wladze nad jego intymnością i prywatnymi sprawami. W starszym wieku dziecko ma prawo ukryć przed rodzicami pewne rzeczy i sklamać - tak własnie sklamać! - gdy pytaja o rzeczy, ktore on uwaza za swój świat. Odpowiedź "Nie chcę o tym mówić" nie wystarcza, bo zazwyczaj jest odpowiedzia na pytanie.
                        Dzieci, ktore nie kłamią rodzicom sa wygodne, ale juz mąż, który nie umie skłamać matce - o, to zupełnie inna sprawa...
                        • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 23.09.11, 16:19
                          po prostu ewentualne dowody trzeba przedstawić najpierw, zanim dziecko zabrnie.
                        • agazuchwa Re: Moja córka nikogo nie lubi 24.09.11, 17:43
                          a mój 5 latek mówi czasem nie chce ci o tym powiedzieć...i może dziwna jestem, ale nie próbuję podstępem, groźbą, prośbą wyciągać z niego informacji na dany temat
                          • verdana Re: Moja córka nikogo nie lubi 24.09.11, 18:08
                            I bardzo dobrze. Ale odpowiedź "nie chce o tym mówic" w ustach starszego dziecka, to często jest odpowiedź na zadane pytanie... "Powiedz mi, czy kiedyś palileś papierosa" - na przyklad.
              • jakw Re: Moja córka nikogo nie lubi 24.09.11, 01:40
                Prawdopodobnie chciała napisać o koleżance, że ma nierówno pod sufitem. Użyła dostępnego powszechnie określenia, którego gdzieś się musiała nauczyć - choćby oglądając telewizję.
          • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 13:17
            Młodsza się buntuje, to na pewno. Np. ogromnie wkurza ją fakt, że starsza jest do mnie ogromnie podobna (bo jest), nawet ludzie czasem nas mylą, myślą, że jesteśmy siostrami. A młodszą to denerwuje, bo ona akurat podobna do mnie jest. I zauważyłam, że im częściej nas tak mylą i porównują, tym bardziej eskaluje jej poziom niechęci do siostry. Ciągle mówi, że S. jest głupia, durna, beznadziejna. A mnie to boli i jej o tym mówię. Mówię, że boli mnie, gdy obraża kogoś, kogo kocha. Ale co z tego do niej trafia, nie wiem. Zachowanie sugeruje, że nic.
            S. w jej wieku była zupełnie inna, ale to 2 różne charaktery, jak woda i ogień. A ja tego nie ogarniam.
            Na pewno musimy zmienić jakość wspólnie spędzanego czasu. Wiem o tym.
            Niestety z psychologami mam nieciekawe doświadczenia, dlatego biję się z myślami.
            • monia.s01 Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 13:30
              Dużo z nią rozmawiaj i podkreślaj jej mocne strony, jej plusy, i chyba nie powinnaś wkraczać pomiędzy córki w trakcie jakichś kłótni, one na pewno się dogadają, a nawet jak sobie napyskują, to chyba nic strasznego. Życie jeszcze nie raz skopie im tyłki, taki trening w dzieciństwie dobrze im zrobi. Moje dzieci kłócą się bez przerwy, póki nie dochodzi do rękoczynów, nie interweniuję. Też są zupełnie inne, córka zawsze była spokojna stonowana, syn to żywe srebro, wszędzie go pełno, ale kocham je oboje, każde na swój sposób, ale równie mocno i co najważniejsze nigdy, przenigdy nie porównuję. Będzie dobrze, uwierz w tosmile
              • scher Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 13:36
                monia.s01 napisała:

                > Dużo z nią rozmawiaj i podkreślaj jej mocne strony, jej plusy

                No tak, dziecko zachowuje się skandalicznie, więc receptą na to ma być ...chwalenie dziecka. Eh...
                • monia.s01 Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 14:14
                  A uważasz że lepsza w tej sytuacji będzie ciągła krytyka, można skrytykować jej skandaliczne zachowanie, ale nie ją samą. A może dziewczynka sama czuje się niedoceniana, bezwartościowa i próbuje w ten sposób zwrócić na siebie uwagę. Czasem w konflikty dzieciaków lepiej nie ingerować, dziś się kłócą a jutro się pogodzą. Tak to już jest. Im mniej się takie rzeczy roztrząsa tym szybciej one mijają.
              • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 13:36
                Dzięki! Zaczynam w to wierzyć. A wiara - wiadomo, czyni cuda.
                • verdana Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 13:45
                  I jeszcze jedna rada - pozwól młodszej mowić, ze nie lubi starszej, nie stawaj zawsze w obronie starszej. Dla dziecka to jest jednoznaczy sygnał, ze ma rację - ze wolisz starszą, jakkolwiek absurdalnie to brzmi. W konflikty dzieci warto się wtrącać, gdy jedna strona naprawde jest pokrzywdzona, a i to bardziej delikatnie - to znaczy m.in. pokazując stronie pokrzywdzonej, jak się bronić .
                  • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 13:50
                    A to akurat bardzo cenna rada, z której zamierzam skorzystać.
                    • bi_scotti Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 22:00
                      Co do wygladu to ja bym podkreslala jako super pozytywne(!) to, ze wyglada inaczej niz Ty - Twoja corka jest special - nie mozna jej z nikim (nawet z wlasna mama) pomylic smile I niech to bedzie wlasnie w takich "waznych" momentach jak zakupy szmatek - mamie i Starszej pasuje brazowy ale Mlodsza ma inny typ urody, SLICZNIE jej w blekitnym etc. Poogladajcie tez razem zdjecia rodzinne - na pewno jest ktos w rodzinie do kogo jest podobna - najlepiej gdyby to byla jakas cool ciotka albo kuzynka (zrob jakis research zanim "przypadkowo" odkryjecie podobienstwo wink ) - to da Mlodszej poczucie, ze nie jest "obca". Wiele dzieci tak ma i to je dreczy - dobrze, ze Mloda to werbalizuje, bo wiele dzieci dusi w sobie i dopiero jako dorosli odwazaja sie to powiedziec.
                      Ja bym sie tez bawila w budowanie slownictwa zaczynajac od ... negatywnego. Skoro Mloda jest taki "ponurak" to bawcie sie w slowka opisujace jej szaro-bure nastroje. To jej samej pozwoli nazwac, co ja gryzie a przy okazji Ty bedziesz miala poczucie, ze sie "smrodek dydaktyczny" posaczyl i ze bylo tak bardziej "edukacyjnie" a nie tylko venting smile No i pozwoli jej zastapic wulgaryzmy bardziej wyszukanymi epitetami przy nastepnej klotni z kolezanka.
                      Nie wszystkie dzieci sa sloneczne, male chmurki tez maja swoj wdziek tylko trzeba im czasem pomoc w okazywaniu go.
                      A klamia wszystkie smile I sloneczka, i chmurki. Po rowno. Life.
                      • verdana Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 22:09
                        Moja córka jest do mnie tak podobna, ze z reguly nauczyciele wiedzieli czyją jestem matką, zanim się przedstawiłam. WSZYSCY gdy nas widzą razem, mowią "Ale ty jestes podobna do mamy, istny klon!" (gdybym chociaż byla jakoś szczególnie piękna...). Córka latami usmiechała się krzywo, odkad dorosła odpowiada regularnie "Tak, wiem, zbieram na operację plastyczną".
                        Nie dogodziszsmile
                      • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 23:31
                        A klamia wszystkie smile I sloneczka, i chmurki. Po rowno. Life.

                        Tylko że słoneczka kłamią z uroczym uśmiechem (i jak tu im nie wierzyć wink ), zaś chmurki rzucają ponure spojrzenia spod grzywki (i jak tu takim ufać wink )
                        • verdana Re: Moja córka nikogo nie lubi 23.09.11, 14:07
                          Mój najstarszy, urocze dziecię i nastolatek, kłamał tak artystycznie i przyjemnie, ze nabiwerałam się wiedzac, że nie mogę mu w sprawch stopni wierzyć ni cholery. Ale był taaaki przekonywujący.
            • vrksasana Re: Moja córka nikogo nie lubi 22.09.11, 21:46
              Polecam ksiazke Michaela J. Bradleya pt. " Tak, twoj nastolatek jest szalony!"
              Mnie pomogla przetrwac trudne chwile smile
            • jakw Re: Moja córka nikogo nie lubi 24.09.11, 01:35
              mamba1234 napisała:

              > Ciągle mówi, że S. jest głupia, durna, beznadziejna
              Ale to normalne odzywki względem siostry w tym wieku przy tej niezbyt wielkiej rozpiętości wiekowej.
              > . A mnie to boli i jej o tym mówię. Mówię, że boli mnie, gdy obraża kogoś, kogo
              > kocha.
              A skąd wiesz, że kocha? Przecież sama pisałaś, że jej nie lubi?

              > S. w jej wieku była zupełnie inna, a
              Problem prawdopodobnie leży w tym, że ciągle porównujesz ją do starszej siostry, która jest dla ciebie ideałem. W zestawieniu z tym ideałem młodsza nie ma dużych szans na wybitność więc znajduje "niszę ekologiczną" idąc w zupełnie innym kierunku.
              • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 26.09.11, 18:18
                > Problem prawdopodobnie leży w tym, że ciągle porównujesz ją do starszej siostry
                > , która jest dla ciebie ideałem. W zestawieniu z tym ideałem młodsza nie ma duż
                > ych szans na wybitność więc znajduje "niszę ekologiczną" idąc w zupełnie inny
                > m kierunku.
                Nie, nie, nie! W życiu.
              • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 26.09.11, 18:19
                A skąd wiesz, że kocha? Przecież sama pisałaś, że jej nie lubi?

                Uciekła mi literka, miało być "kocham" (którą ja kocham).
            • ninananu Re: Moja córka nikogo nie lubi 11.03.12, 00:08
              A może twoja córa jest zazdrosna o ciebie? Coś może jest na rzeczy. Jak się mega złości i z niczego nie jest zadowolona ? Coś musi jej przeszkadzac. Dzieci jak "traca rodzica" to albo się wycofują, albo są bardziej aktywne (w rózny sposób - agresja, bunt, lizusowanie etc).
              moim zdaniem jej poczucie wartosci zostało mocno zachwiane. Kłóci się z koleżankami - może też wyładowuje swoją frustracje. Nie lubi własnej siostry - z jakiegoś względu. Kłamie - bo i tak jej nie uwierzysz? albo dostanie kare? albo się boi kary. Pogadaj z jakimś konkretnym pedagogiem/psychlogiem lub socjoterapeuta.
        • jakw Re: Moja córka nikogo nie lubi 24.09.11, 01:29
          mamba1234 napisała:

          > nigdy bym nie uwierzyła, że moja córka jest w stanie tak wulgarnie się wyrażać.
          Wiesz co, ja kilka tygodni temu byłam świadkiem jak na ulicy pewna pani (raczej pracownik biurowy - w okolicy same biura, a i pani była dość biurowo ubrana) w rozmowie telefonicznej mówiła mniej więcej tak:"Ale wiesz, mamo, jakoś tak się poje...ło i nie będziemy mogli wpaść." Podejrzewam, że słowo to w młodszym pokoleniu weszło do mowy potocznej określając coś, co się nie udało. Z kolei przymiotnik od tego zaje...ty określa coś co jest super.
          Tak to się dzieje z różnymi słowami, np. słowo kobieta też kiedyś było uznawane za wulgarne.
          • verdana Re: Moja córka nikogo nie lubi 24.09.11, 12:03
            Przyznam się bez bicia - ja takich słów używam w domu, także wobec nastolatka, oraz rodziców lat 80, w tym filologa polskiego. . Chocby dlatego, ze "poj.. ją" wymaga bardzo dlugiego omowienia i nie ma innego odpowiednika w jezyku polskim, bo "zwariowała" to nie jest to samo. "Oczoje..." na kolor wymaga dlugich opisów, a i tak nie oddaje istoty rzeczy.
            Kiepski to tez bylo słowo nadzwyczaj wulgarne.
            • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 24.09.11, 20:29
              Mnie się 'oczoje..ny' jako przymiotnik bardzo podoba, ta zwięzłość mnie urzekła. Nic na to nie poradzę.
              • lilith_dclxvi Re: Moja córka nikogo nie lubi 03.09.13, 21:15
                Ja lubię wersję cenzuralną- kolor 'oczoprzeszkadzający' wink
        • banderossa Re: Moja córka nikogo nie lubi 26.03.14, 02:10
          Takie zachowanie nie bierze się z znikąd. Dzieci są w większości odtwórcami zachowań dorosłych. Zastanów się, gdzie mogła natknąć się na takie właśnie wzorce. A może sama porównujesz ją np. do grzecznej siostry? Takie porównania tylko wzmagają niechęć wśród rodzeństwa/grupy koleżeńskiej bo postępy dziecka lub ich brak powinno się porównywać tylko i wyłącznie w odniesieniu do czasu i tego danego dziecka. Nie do innych dzieci. To może też osłabiać jej samoocenę i poczucie własnej wartości.

          Co więcej, mała może coraz bardziej zamykać się w sobie i na otoczenie.

          Zastanów się, skąd, oprócz szkoły bo tam na pewno niektóre dzieci przeklinają, mała mogła wziąć podobne wzorce.
          Może zainteresują Cię artykuły na moim blogu:
          stworzgeniusza.pl/blog

    • agazuchwa Re: Moja córka nikogo nie lubi 23.09.11, 06:48
      czy zawsze była malkontentem???? a corobi kiedy zaczynasz współmarudzić z nią? wiesz...ona ta wycieczka/sukienka/osoba jest beznadziejna a ty no...faktycznie popatrz zupełnie do bani....u nas się sprawdzawink ale młody jest młodszy...i łatwiej go "wmanewrować" ale wiesz mówię wtedy no..bez sensu chociać może udało by się znaleźć jedną dobrą cechę? albo kurcze ale jakby była...to byłoby jeszcze gorzej to może nie jest tak tragicznie...tudzież ( no ale to już typowy argument dla5 latkasmilesmilesmilesmile karol/bronisz/patryk a takie samo wiesz......
    • agazuchwa Re: Moja córka nikogo nie lubi 23.09.11, 06:50
      acha, że "zapierała" się przed koleżanką ze tego nie mówiła to mnie jakoś bardzo nie dziwi, a czy ty na osobności pytałaś ją potem jak faktycznie było? i ciebie też okłamała???
      • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 23.09.11, 10:35
        a czy ty na osobności pytałaś ją potem jak faktycznie było? i ciebie też okłamała???

        W jakim sensie okłamała?
        Po prostu podtrzymała swoją opinię na temat sporu z koleżanką... wink
        Jak ktoś z kimś drze koty, to raczej trudno mu o obiektywizm...
        • agazuchwa Re: Moja córka nikogo nie lubi 24.09.11, 17:44
          jeśli dobrze zrozumiałam to ona twierdzi że nie napisała czegoś co napisała....
          • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 24.09.11, 20:28
            > jeśli dobrze zrozumiałam to ona twierdzi że nie napisała czegoś co napisała...
            Równie dobrze mogła twierdzić, że nie użyła wobec koleżanki słów obraźliwych i wulgarnych.
            Poza tym - mogła po prostu nie pamiętać, co napisała w silnym afekcie. Nie roztrząsałabym wcale, czy kłamała, czy nie. To nie o to chodziło.
            • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 26.09.11, 18:29
              No wiesz, takim sposobem, to będzie bezkarna. Bo co z tego, jak coś zrobi, wyprze się i obejdzie się bez konsekwencji, bo po co roztrząsać i udowadniać winę.
              Doskonale pamiętała, co napisała. A nawet jak nie - pokazałam jej owo 'dzieło', podpisane jej inicjałami. Ale tak jak mówię: ona naprawdę w kłamstwie jest wprawiona. I wiem, że czasem sama w to wierzy (tak to jest, jak się tak zapamiętale kłamie).
              • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 27.09.11, 10:06
                To chciałaś jej udowodnić kłamstwo czy używanie brzydkich słów?
                Dowody miałaś? Miałaś. Nie miało znaczenia czy kłamie czy nie, i tak dostała opieprz.
                Inna sprawa, że przecież nie musisz przyjmować każdego jej słowa za prawdę objawioną - jeśli kłamie w kwestiach ocen (tzn. nie wspomina o tych złych), to po prostu w inny sposob kontroluj jej oceny i nie skupiaj się na tym, że kłamie.
                Być może kłamstwo daje jednak możliwość uniknięcia czasami kary, w przeciwieństwie do powiedzenia prawdy - i dlatego się opłaca.
          • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 26.09.11, 18:24
            agazuchwa napisała:

            > jeśli dobrze zrozumiałam to ona twierdzi że nie napisała czegoś co napisała....

            Dokładnie!
      • mamba1234 Re: Moja córka nikogo nie lubi 26.09.11, 18:23
        agazuchwa napisała:

        > acha, że "zapierała" się przed koleżanką ze tego nie mówiła to mnie jakoś bardz
        > o nie dziwi, a czy ty na osobności pytałaś ją potem jak faktycznie było? i cieb
        > ie też okłamała???
        Ano o to chodzi, że kłamała mnie, na osobności. I to nie pierwszy raz i nie tylko ja to widzę, ale także wychowawczyni na to zwraca uwagę. Młoda kłamie i zdaje sobie z tego sprawę. Wiem, bo razu pewnego sama to zwerbalizowała. Najgorzej, gdy te jej kłamstwa nie są niewinne, a niosą ze sobą poważne konsekwencje. Jak na ten wiek poważne oczywiście.
        • morekac Re: Moja córka nikogo nie lubi 27.09.11, 10:19
          A nie zmuszałaś jej przypadkiem do brania winy na siebie? Nikt tego nie lubi i będzie się bronił - rękami, nogami i słowem. Osobiście nie popieram przesłuchiwania dzieci.
          • lled Re: Moja córka nikogo nie lubi 27.09.11, 22:16
            w dupe wlac za klamstwo. jak jej w dupe nie dasz to na galerianke urosnie.
    • koralik12 Re: Moja córka nikogo nie lubi 26.10.11, 16:30
      Ja napisze coś o tym wyrażeniu którego użyła córka. Dla mnie jest wulgarne i obraźliwe. Ale okazuje się ze nie dla wszystkich. Używa go moja teściowa mówiąc o kimś i jak to usłyszałam po raz pierwszy oczy mi wyszły na wierzch. Bo teściowa nie klnie praktycznie wcale ale jak się okazało używa określenia "poj...ana" i wcale nie jest ono dla niej dosadne. Potrafi tak powiedzieć o kimś kto kupił płaszcz do kostek bo uważa ze lepsze są krótsze.
    • obasic Re: Moja córka nikogo nie lubi 11.03.12, 16:28
      Ja z uporem maniaka wink polecam ksiażki Faber z serii " jak mówić do dzieci ...."
      Po dobrym przeczytaniu książki zmienisz zupełnie podejście do tego co się dzieje wokół Twojej córki, zrozmiesz czemu ona i czemu inni tak reagują. Będziesz wiedziała jak z nią rozmawiać. Wydatek mały w stosunku do ogromu problemu. Polecam.
    • 13monique_n Re: Moja córka nikogo nie lubi 08.05.14, 13:11
      mamba1234 napisała:
      > Jak mam to ugryźć, szukać psychologa? Wiem, że na pewno muszę poświęcać dziewcz
      > ynom więcej czasu, bo tu widzę duuuże braki i to sobie wyrzucam.

      Poszukaj psychologa. Kogoś z polecenia. Może gdzieś w ośrodkach powiązanych z uzależnieniami znajdziesz kogoś. I proszę, nie zwracaj uwagi na łatkę "uzależnienia", chodzi jedynie o to, że tam są naprawdę doświadczeni terapeuci, którzy nie mają "słodkopier...cej" (przepraszam za słowo, ale jest wyjątkowo celne) maniery komunikowania z rozsądnym, 9-letnim dzieciakiem. Powinien pomóc uporządkować wiedzę o emocjach, może wymyślicie sposoby, by sobie z nimi poradzić, również przy pomocy ponoszenia konsekwencji za czyny, czy złamanie umowy. Trzymaj się!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka