czaja1 05.10.15, 18:45 jest moim przyjacielem... wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Putin-sprowokowal-dzihad,wid,17888782,wiadomosc.html Tylko za cholerę nie wiem gdzie wróg a gdzie przyjaciel.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marek_boa Re: Wróg mojego wroga 05.10.15, 21:48 Artykuł z gatunku - "jak sobie dywanowi stratedzy" wyobrażają wojnę!:) Nie tak dawno jeden z czołowych przywódców ISIS ( nota bene Czeczeniec) przechwalał się ,że po "wyzwoleniu" Syrii przyjdzie kolej na Rosję - kilka dni później Syryjska bomba lotnicza wysłała go do Allacha razem z całym sztabem - koordynaty celu Syryjczycy dostali od Rosjan! Teraz kolejny domaga się kęsim-kęsim - pewnie za dni parę - tym razem - Rosyjska bomba urwie mu łeb! Jeśli faktycznie Al-Kajda czy inna Al-Nusra z ,których to składa się ISIS będzie próbowała "rozrabiać" na terenie Rosji to Putin niechybnie spuści w końcu nie tylko Ramzana ze smyczy ale przypomni swoim przeciwnikom czasy kiedy to jakikolwiek atak na Radzieckich obywateli na świecie równał się bardzo wyrafinowanemu samobójstwu! Koniec artykuły jest już po prostu śmieszny - zmontowane wideo z kilku filmików z lat 2011-2012 miało być "dowodem" zestrzelenia Rosyjskiego L-39 w Syrii!:) Nie licząc drobnego szczegółu ,że takich samolotów Rosjanie w Syrii nie używają wszystko inne to śmiech na sali! Acha - te "niezależne źródła" to trzech Syryjczyków mieszkających w Londynie! o i to tyli! Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: Wróg mojego wroga 06.10.15, 13:21 "Artykuł z gatunku - "jak sobie dywanowi stratedzy" wyobrażają wojnę!:) Nie tak dawno jeden z czołowych przywódców ISIS ( nota bene Czeczeniec) przechwalał się ,że po "wyzwoleniu" Syrii przyjdzie kolej na Rosję - kilka dni później Syryjska bomba lotnicza wysłała go do Allacha razem z całym sztabem - " Jak się milo czyta takie głodne kawalki. Czyli do tego czasu Rosjinie obchodziło że ISIS zaora Assada ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Wróg mojego wroga 06.10.15, 20:28 A jak miło czyta się "bombardowania prowadzimy już od roku" - a w międzyczasie ISIS zajęła pół Iraku i pół Syrii mając serdecznie w du...e te bombardowania?! Odpowiedz Link Zgłoś
stary_chinczyk Re: Wróg mojego wroga 06.10.15, 09:42 Totalnie nieprawdziwa teza. Wrog worga zwykle jest pozyteczny, przynajmniej do czasu, ale to z przyjaznia nie ma nic wspolnego. W tym akurat wypadku dla Polski cala sprawa ma niewielki znaczenie ani ISIS ani Rosja naszymi przyjaciolmi nie zostana. Istotne jest to ze od pewnego czasu stosunki Rosji z USA, Francja, UK czy Niemcami sa bardzo zle. A wejscie Rosji do Syrii jeszcze bardziej je pogarsza. I to jest bardzo korzystna sytuacja bo sa to kraje, mniej lub bardziej , ale przyjazne dla Polski, nalezace do tych samych struktur gospodarczych, politycznych i wojskowych a przy tym silne militarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Wróg mojego wroga 06.10.15, 20:32 No bardzo dobra analiza!:) Szkoda ,że jak zwykle CAŁKIEM DO DU...Y! Jeśli Rosjanie powstrzymają ISIS to będzie to z pożytkiem dla CAŁEJ EUROPY - Amerykanie mają to głęboko gdzieś bo potok emigrantów jakoś w ich stronę nie płynie a to dzięki nim zalewają Europę! Odpowiedz Link Zgłoś
czizus Re: Wróg mojego wroga 06.10.15, 20:46 marek_boa napisał: > No bardzo dobra analiza!:) Szkoda ,że jak zwykle CAŁKIEM DO DU...Y! Jeśli Rosja > nie powstrzymają ISIS to będzie to z pożytkiem dla CAŁEJ EUROPY - Amerykanie ma > ją to głęboko gdzieś bo potok emigrantów jakoś w ich stronę nie płynie a to dzi > ęki nim zalewają Europę! Jeśli!!! Ale jeśli nie powstrzymają a konflikt rozwinie się na dobre to tych emigrantów będzie tylko przybywać w Europie. Ja wcale nie jestem taki pewien, czy Rosji zależy na powstrzymaniu exodusu emigrantów zalewających Europę. Może być również tak, że Rosjanie celowo rozniecają ten konflikt żeby emigranci syryjscy i inni właśnie zalewali Europę. Każde osłabienie czy wewnętrzne skłócenie Europy i UE jest w żywotnym interesie Rosji i Rosja od dawna gra na rozbicie jedności i integracji europejskiej.. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Wróg mojego wroga 07.10.15, 02:04 Jeśli nawet to w żywotnym interesie Rosji jest utrzymywanie chaosu PO ZA TERENEM Rosji! A czy będzie to Afryka czy Europa to nie ma dla nich znaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
stary_chinczyk Re: Wróg mojego wroga 06.10.15, 22:10 Rosjanie ISIS nie zatrzymają bo są na to za ciency. Państwa zachodnie używają od miesięcy uzbrojenia zoptymalizowanego na takie okazje, jak drony i precyzyjne bomby a skutek jest puki co taki sobie. Rosjanie przysłali bombowce skrojone na zupełnie inną okazję i łudzą się że osiągną lepsze rezultaty? Nawet jeśli ISIS zostańą wyeliminowani, potoku imigrantów to nie zatrzyma. Większość z nich szuka nie tylko schronienia przed wojną, która była tam i przed ISIS, ale też dobrobytu. Stąd właśnie nie chcą na bałkany czy europy wschodniej a do Niemiec, Francji, Szwecji i wbrew remu co piszesz USA i Kanady. Emigranci nie są polskim problemem bo jak już powiedziałem kierują się do bogatszych krajów. Więc wciąż ten konflikt między Rosją a Zachodem jest dla nas korzystny. W Syrii nie ma i nie było USA, jest za to Rosja. Dziwnym trafem największy problem dziś jest właśnie w Syrii gdzie dzięki rosyjskiemu poparciu wciąż utrzymują się stare rządy sprzed arabskiej wiosny. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Wróg mojego wroga 07.10.15, 02:16 Ależ oczywiście ,że nie ma USA!:) Sierżant prowadzący Ci to Ogarek powiedział?! To cholera Cię okłamał! (www.tvn24.pl) www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1525928,Samoloty-USA-zetknely-sie-z-rosyjskimi-nad-Syria No pewnie ,że to problem dla Amerykanów - nie udało się Syrii rozpieprzyć jak Iraku,Egiptu i Libii to mają problem - te "stare" rządy trzymały Islamistów za pysk i nie było problemu z żadnymi ISIS,Al-Nusra czy Al-Kajdą - ale oczywiście kretyni z za Wielkiej Wody wiedzieli "lepiej" co zrobić - co nie?! Dla przypomnienia - przed 2003 rokiem NIE BYŁO PROBLEMU Z EMIGRANTAMI jak i przed 1991 rokiem nie było problemu z ISLAMISTAMI! Odpowiedz Link Zgłoś
rzewuski1 Re: Wróg mojego wroga 06.10.15, 21:05 Propaganda. Rosji nie stać na wysłanie do Syrii poważnych sił porównywalnych do tego tego co wysłali kiedyś do Afganistanu. Ile obecnie liczy kontyngent rosyjski w Syrii? 2, 3 tysiąca żołnierza jest tam? Nawet jeśli jest to tyle ile polski kontyngent w Afganistanie, były zmiany które liczyły 2,5 tysiąca. Ani muzułmanie nie zrobią Rosji drugiego Afganistanu ani Rosja nie bardzo zaszkodzi IS. Rebeliantów będzie wspierać Zachód, Turcja i kraje arabskie , Rosjanie nic na to nie poradzą. Są za słabi. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Fałszywy dylemat, fałszywy paradoks 07.10.15, 10:03 Albowiem zawsze jest korzystne gdy dwaj lub lepiej wiecej naszych wrogów wzajemnie sie zwalcza, jest to znacznie lepiuej niz gdy sa w sojuszu. Takie przykłady znamy z nieodległej historii... Np pakt Hitler- Stalin gdy byli sojusznikami dla nas nie było zadnych szans, gdy sie pobili tylko na tym zyskalismy ale wcale zaden z nich nie stał sie naszym sojusznikiem. Przeciwnie kacapstwo po zniszczeniu innego socjalizmu zyskało wolna reke w naszych sprawach. W ten fałszywy pradoks dały sie złapac USA, bo juz Churcill nie był tak naiwny, wzmacniajac nadmiernie kacapów. POdobnie nie wiemy czy zniszczenie IS czy przeciwnie jego zwyciestwo otwieram nam nowe perspektywy. Albowiem najwazniejsze jest dla nas zneutralizowanie kacapstwa. I teraz jak pisze min chińczyk cała sytuacja ustawia nas w całkiem niezłym położeniu albowiem stawia frfr na cenzurowanym i ja osłabia. Podobnie najazd na Ukraine. Gdyby jak chca niektórzy Ukraina miałaby nam byc wroga lub łagodniej rywalem, to jej osłabianie niekoniecznie byłoby w naszym interesie a napewno jej zniszczenie nie byłoby dla nas korzystne poniewaz wzmacniałoby kacapstwo. Obecnie w naszym interesie lezy wzmocnienie Ukrainy i kleska kacapstwa, poniewaz osłąbia naszego bezwarunkowego wroga a wzmacnia wroga co najwyzej fakultatywnego, który nawet rozwijajac sie w spokoju do naszego obecnego poziomu potrzebuje co najmniej 25 lat ciezkiej i owocnej pracy, a moze stac sie naszym sojusznikiem, którym staje sie automatycznie walczac z kacapstwem. Nabardziej obawiałbym sie "przyjacioł" i sojuszu niemiecko rosyjsko ukrainskiego. Tak jak zauwazył chyba rzewuski te 2 tys zołnierzy i 20 muzealnych samolotów to zaden potencjał a jesli miałby byc dowodem mocarstwowosci frfr to my stajemy sie automatycznie równie wielkim mocarstwem gdyz nie było problemu z wysłaniem do Afganistanu dodatkowo np po 10 migów i suk. A najlepszym dla nas rozwiazaniem byłoby przeniesienie dzihadu czy jako IS czy w innej fprmie do frfr, a dla nich mogłby to byc cios w naprawde miekkie podbrzusze... Wtedy mozliwa byłaby kontrofenzywa ukraińska i wejscie do gry Turcji oraz Arabów i innych muzułmanów... Wydaje sie równiez, ze wyeliminowanie frfr z rynku ropy i gazu nie byłoby wielkim problemem, bo juz bywało, ze podobny potencjał paliwowy bywał zamrozony. Odpowiedz Link Zgłoś