Łabędzi śpiew NE passage

30.11.15, 11:19
www.portalmorski.pl/zegluga/nautyka-nawigacja/33285-polnocna-droga-morska-do-portu-swinoujscie
Jak widać jest całkowicie nieopłacalne a jesli miałby ktos tam pływac to Rosjanie musieliby dopłacac do asysty lodołamaczy a i tak zima nie dałoby sie tam pływac.

Budowanie statków z najwyzsza klasa lodowa, które przez wiekszy czas musiałby stac jest nieokonomiczne a tym bardziej utrzymywanie infrastruktury szlaku
    • patmate Re: Łabędzi śpiew NE passage 30.11.15, 12:35
      ignorant11 napisał:

      > Jak widać jest całkowicie nieopłacalne a jesli miałby ktos tam pływac to Rosjan
      > ie musieliby dopłacac do asysty lodołamaczy

      Wymowa artykułu jest całkiem inna. Otóż da się i jeżeli zaczynają tam pływać statki powiedzmy masowce czy drobnicowce, dla których stawki frachtowe należą do najniższych.

      >a i tak zima nie dałoby sie tam pły
      > wac.

      To nie argument. Do Zatoki Hudsona w Kanadzie (po zboże) też pływa się w lecie i jakoś nie słychać, żeby taka żegluga była nieopłacalna.

      > Budowanie statków z najwyzsza klasa lodowa, które przez wiekszy czas musiałby s
      > tac jest nieokonomiczne

      Statki z klasą lodową pływają także w lecie. :-)

      > a tym bardziej utrzymywanie infrastruktury szlaku

      to już zależy od FR czy będzie chciała rozkręcić żeglugę w tym rejonie. A rozwój gospodarczy w tym rejonie raczej byłby na rękę państwu.


      Pzdr
      • ignorant11 Re: Łabędzi śpiew NE passage 30.11.15, 13:11
        patmate!

        Wszystko to jasne ale chyba nie doczytałes, ze koszt lodołaczy to ca 150 000 $ i to z dotacjami państwowymi i ze bez tych dotacji byłoby nieopłacalne.
        Co wiecej zegluga tam mozliwa jest tylko latem a i to z klasa lodowa i lodołaczami.

        Kiedys czytałem opracowanie, ze nie opłaca się z klasa lodowa przez ocean do St. Petersburga, bo wozenie opancerzenia to min kilkaset kontenerów i stad Gdańsk staje sie hubem bałtyckim
        • patmate Re: Łabędzi śpiew NE passage 30.11.15, 14:00
          ignorant11 napisał:

          > patmate!
          >
          > Wszystko to jasne ale chyba nie doczytałes, ze koszt lodołaczy to ca 150 000 $
          > i to z dotacjami państwowymi i ze bez tych dotacji byłoby nieopłacalne.

          Koszt asysty holownika (jeżeli nie możesz wziąć na pokład obowiązkowych łódek z cumownikami) w Kanale Sueskim to 50 000 USD. Przejście trwa 12-18 godzin. Więc asysta lodołamaczy na dystansie 3000 mil za 150 k USD to niespecjalnie dużo.


          > Co wiecej zegluga tam mozliwa jest tylko latem a i to z klasa lodowa i lodołacz
          > ami.

          No napisałem o portach w Zat. Hudsona. Tam jakoś się opłaca mimo sezonowości żeglugi. Taka sama sezonowość żeglugi występuje na Wielkich Jeziorach amerykańskich. Jakoś to nikomu nie przeszkadza.
          A jeżeli na Północnej Drodze Morskiej pojawiają się takie jednostki jak opisana w artykule, to coś jest na rzeczy. Jeżeli kto się zdecyduje na otwarcie serwisu kontenerowego to drogą międy Europą a Chinami, to już poleci.


          > Kiedys czytałem opracowanie, ze nie opłaca się z klasa lodowa przez ocean do St
          > . Petersburga, bo wozenie opancerzenia to min kilkaset kontenerów i stad Gdańsk
          > staje sie hubem bałtyckim

          Może i tak, ale jeżeli np. 70% drogi zależy od klasy lodowej to już zmienia postać rzeczy.

          Pzdr
          • ignorant11 Re: Łabędzi śpiew NE passage 30.11.15, 14:59
            patmate napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > patmate!
            > >
            > > Wszystko to jasne ale chyba nie doczytałes, ze koszt lodołaczy to ca 150
            > 000 $
            > > i to z dotacjami państwowymi i ze bez tych dotacji byłoby nieopłacalne.
            >
            > Koszt asysty holownika (jeżeli nie możesz wziąć na pokład obowiązkowych łódek
            > z cumownikami) w Kanale Sueskim to 50 000 USD. Przejście trwa 12-18 godzin. Wi
            > ęc asysta lodołamaczy na dystansie 3000 mil za 150 k USD to niespecjalnie dużo.

            Ale z potezna dotacja, której wysokości nie znasz. Ile koształby serwis komercyjny???
            >
            >
            > > Co wiecej zegluga tam mozliwa jest tylko latem a i to z klasa lodowa i lo
            > dołacz
            > > ami.
            >
            > No napisałem o portach w Zat. Hudsona. Tam jakoś się opłaca mimo sezonowości ż
            > eglugi. Taka sama sezonowość żeglugi występuje na Wielkich Jeziorach amerykańsk
            > ich. Jakoś to nikomu nie przeszkadza.
            > A jeżeli na Północnej Drodze Morskiej pojawiają się takie jednostki jak opisan
            > a w artykule, to coś jest na rzeczy. Jeżeli kto się zdecyduje na otwarcie serwi
            > su kontenerowego to drogą międy Europą a Chinami, to już poleci.

            Ale jaką tam masz długość szlaku?

            I jaka grubośc lodu?
            Moze porównajmy...

            >
            >
            > > Kiedys czytałem opracowanie, ze nie opłaca się z klasa lodowa przez ocean
            > do St
            > > . Petersburga, bo wozenie opancerzenia to min kilkaset kontenerów i stad
            > Gdańsk
            > > staje sie hubem bałtyckim
            >
            > Może i tak, ale jeżeli np. 70% drogi zależy od klasy lodowej to już zmienia po
            > stać rzeczy.

            A jezeli masz trasa dłuższa o chyba 1000nm jedynie i bez lodołaczy i z kilkuset kontenerami wiecej...?

            I na dodatek nawet z lodołamaczami i najwyzsza klasa lodowa możesz jeździc tam tylko sezonowo...
            >
            > Pzdr
            • patmate Re: Łabędzi śpiew NE passage 30.11.15, 19:58
              ignorant11 napisał:

              > Ale z potezna dotacja, której wysokości nie znasz. Ile koształby serwis komercy
              > jny???

              Wyraźnie w artykule wspomniano, że FR stawia na rozkręcenie żeglugi na tym obszarze, więc dotacje będą. Zresztą np. cały północny Bałtyk opiera się na służbie lodołamaczy przybrzeżnych państw, inaczej żegluga w zimie mogła by być niemożliwa.

              > Ale jaką tam masz długość szlaku?
              >
              > I jaka grubośc lodu?
              > Moze porównajmy...

              Nie jest słusznym założeniem, że w lecie asysta lodołamacza jest konieczna na całym szlaku. Coroczne pomiary wskazują na systematyczną poprawę warunków żeglugi w rejonie.

              > A jezeli masz trasa dłuższa o chyba 1000nm jedynie i bez lodołaczy i z kilkuset
              > kontenerami wiecej...?

              Kontenerowce mają największe jednostkowe zużycie paliwa, więc każda oszczędność może się liczyć, zwłaszcza na trasie Rotterdam-Chiny/Japonia.
              Poza tym pływają tam różne statki, zbiornikowce, gazowce.
              tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/swiat,27/ocieplenie-otworzylo-szlak-wokol-rosji-ale-tloku-na-razie-tam-nie-ma,102503,1,0.html
              Powoli zaczyna się robić tam ruch.

              Pzdr
              • ignorant11 Re: Łabędzi śpiew NE passage 30.11.15, 20:24
                patmate napisał:

                > ignorant11 napisał:
                >
                > > Ale z potezna dotacja, której wysokości nie znasz. Ile koształby serwis k
                > omercy
                > > jny???
                >
                > Wyraźnie w artykule wspomniano, że FR stawia na rozkręcenie żeglugi na tym obs
                > zarze, więc dotacje będą. Zresztą np. cały północny Bałtyk opiera się na służbi
                > e lodołamaczy przybrzeżnych państw, inaczej żegluga w zimie mogła by być niemoż
                > liwa.

                No ale ma krótkich szlakach i dodatkowo na akwenie obfitujacym i liczne i wazne porty, wtedy jak najbardziej opłaci sie łamac lód...

                Ale co powiesz gdy prad i wiatr naniesie zwały lodu, czy wtedy nawet najwiekszy lodołamacz da rade?
                >

                No i okazuje sie ze Rosjanie maja tam jedynie 4 lodołamacze a potrzubuja ilu? 20, 40..?

                Jaki bedzie koszt takiego serwisu?

                > > Ale jaką tam masz długość szlaku?
                > >
                > > I jaka grubośc lodu?
                > > Moze porównajmy...
                >
                > Nie jest słusznym założeniem, że w lecie asysta lodołamacza jest konieczna na
                > całym szlaku. Coroczne pomiary wskazują na systematyczną poprawę warunków żeglu
                > gi w rejonie.

                Niekoniecznie sa to zmiany trwałe i liniowe extrapolacja jest czesto zwodnicza.

                >
                > > A jezeli masz trasa dłuższa o chyba 1000nm jedynie i bez lodołaczy i z ki
                > lkuset
                > > kontenerami wiecej...?
                >
                > Kontenerowce mają największe jednostkowe zużycie paliwa, więc każda oszczędnoś
                > ć może się liczyć, zwłaszcza na trasie Rotterdam-Chiny/Japonia.

                A co z portami po drodze?

                Statki zarabiaja na kolejnych przystankach tak jak tramwaje.

                Ile zwieksza wypornośc kontenerowca przy najwyzszej klasie lodowej?
                Ile kontenerów to kosztuje?



                > Poza tym pływają tam różne statki, zbiornikowce, gazowce.
                > tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/swiat,27/ocieplenie-otworzylo-szlak-wokol-rosji-ale-tloku-na-razie-tam-nie-ma,102503,1,0.html
                > Powoli zaczyna się robić tam ruch.

                Włąsnie o to chodzi, ze bardzo powoli i że nawet gdyby to szlak nigdy nie bedzie w stanie zastapic trasy tradycyjnej a czy opłaci sie budowac specjalna flote na okazjonalne rejsy?

                >
                > Pzdr
                • patmate Re: Łabędzi śpiew NE passage 30.11.15, 21:26
                  ignorant11 napisał:

                  > No ale ma krótkich szlakach i dodatkowo na akwenie obfitujacym i liczne i wazne
                  > porty, wtedy jak najbardziej opłaci sie łamac lód...

                  Nadal popełniasz błąd zakładając że lód na północy jest latem na całej trasie.

                  > Ale co powiesz gdy prad i wiatr naniesie zwały lodu, czy wtedy nawet najwiekszy
                  > lodołamacz da rade?

                  j.w.

                  > No i okazuje sie ze Rosjanie maja tam jedynie 4 lodołamacze a potrzubuja ilu? 2
                  > 0, 40..?

                  Ilość lodołamaczy będzie uzależniała rotację konwojów w lodach.

                  > A co z portami po drodze?
                  >
                  > Statki zarabiaja na kolejnych przystankach tak jak tramwaje.

                  Tłumaczę, że przewozów masowych to raczej nie dotyczy.

                  > Ile zwieksza wypornośc kontenerowca przy najwyzszej klasie lodowej?
                  > Ile kontenerów to kosztuje?

                  Właśnie patent z letnią żeglugą na północy ma polegać, aby te statki posiadały najniższą klasę lodową.

                  > Włąsnie o to chodzi, ze bardzo powoli i że nawet gdyby to szlak nigdy nie bedzi
                  > e w stanie zastapic trasy tradycyjnej a czy opłaci sie budowac specjalna flote
                  > na okazjonalne rejsy?

                  Tradycyjnej trasy może nie zastąpić (choć przy obecnym burdelu na Bliskim Wschodzie - kto wie?), ale może wspomóc transport Europa Zach - Daleki Wschód. Poza tym można serwis kontenerowy oprzeć o przewóz jednostkami z klasą lodową i tworzeniem hubów przy wejściu w obszar.

                  pzdr
                  • ignorant11 Re: Łabędzi śpiew NE passage 30.11.15, 22:19
                    patmate napisał:

                    > ignorant11 napisał:
                    >
                    > > No ale ma krótkich szlakach i dodatkowo na akwenie obfitujacym i liczne i
                    > wazne
                    > > porty, wtedy jak najbardziej opłaci sie łamac lód...
                    >
                    > Nadal popełniasz błąd zakładając że lód na północy jest latem na całej trasie.
                    >
                    > > Ale co powiesz gdy prad i wiatr naniesie zwały lodu, czy wtedy nawet najw
                    > iekszy
                    > > lodołamacz da rade?
                    >
                    > j.w.
                    >

                    Jest przez całe lato oczywiscie ze nie wszedzie. Zdaje sobie sprawe. Nie jeździłem w lodach ale znam bezposrednie relacje.

                    > > No i okazuje sie ze Rosjanie maja tam jedynie 4 lodołamacze a potrzubuja
                    > ilu? 2
                    > > 0, 40..?
                    >
                    > Ilość lodołamaczy będzie uzależniała rotację konwojów w lodach.

                    Dokładnie tak!

                    Przy duzym ruchu konieczne byłoby stałe lodołamanie. Na róznych akwenach czesc w serwisie, czesc w rezerwie koszty astronomiczne...

                    >
                    > > A co z portami po drodze?
                    > >
                    > > Statki zarabiaja na kolejnych przystankach tak jak tramwaje.
                    >
                    > Tłumaczę, że przewozów masowych to raczej nie dotyczy.

                    Chyba raczej drobnicowych?
                    >
                    > > Ile zwieksza wypornośc kontenerowca przy najwyzszej klasie lodowej?
                    > > Ile kontenerów to kosztuje?
                    >
                    > Właśnie patent z letnią żeglugą na północy ma polegać, aby te statki posiadały
                    > najniższą klasę lodową.

                    Zatem tylko letnia i tylko w ciepłe małolodowe lata.

                    >
                    > > Włąsnie o to chodzi, ze bardzo powoli i że nawet gdyby to szlak nigdy nie
                    > bedzi
                    > > e w stanie zastapic trasy tradycyjnej a czy opłaci sie budowac specjalna
                    > flote
                    > > na okazjonalne rejsy?
                    >
                    > Tradycyjnej trasy może nie zastąpić (choć przy obecnym burdelu na Bliskim Wsch
                    > odzie - kto wie?), ale może wspomóc transport Europa Zach - Daleki Wschód. Poza
                    > tym można serwis kontenerowy oprzeć o przewóz jednostkami z klasą lodową i two
                    > rzeniem hubów przy wejściu w obszar.

                    Koszty astronomiczne. Wiekszośc hubów masz w regionach gesto zaludnionych a nawet w metropoliach.

                    Co innego huby naftowe czy gazowe inne surowcowe
                    >
                    > pzdr
                    • patmate Re: Łabędzi śpiew NE passage 30.11.15, 23:20
                      ignorant11 napisał:

                      > Jest przez całe lato oczywiscie ze nie wszedzie. Zdaje sobie sprawe. Nie jeździ
                      > łem w lodach ale znam bezposrednie relacje.

                      Wygogluj:

                      PLANOWANIE TRASY STATKU DLA WARUNKÓW ŻEGLUGI
                      „BEZLODOWEJ” NA PÓŁNOCNEJ DRODZE MORSKIEJ

                      > Dokładnie tak!
                      >
                      > Przy duzym ruchu konieczne byłoby stałe lodołamanie.

                      Nie, nie opłaca się, wyłamana rynna dość szybko się zaciska.

                      >Na róznych akwenach czesc
                      > w serwisie, czesc w rezerwie koszty astronomiczne...

                      Poczytaj o założeniach takiej żeglugi w opracowaniu które podałem.

                      > Chyba raczej drobnicowych?

                      Lub kontenerowych. Ew. lokalna żegluga dla zaopatrzenia rozsianych po Syberii szybach naftowych, etc. Podobnie zresztą jak po stronie Kanady i Alaski.


                      > Zatem tylko letnia i tylko w ciepłe małolodowe lata.

                      Przecież cały czas o tym mowa.

                      > Koszty astronomiczne. Wiekszośc hubów masz w regionach gesto zaludnionych a naw
                      > et w metropoliach.

                      Wystarczy taki hub w Japonii albo Władywostoku. Odbiór kontenera w Rotterdamie. Taka dygresja, w Maersku paru ludzi zgłosiło pomysł wożenia kontenerów statkami wolniejszymi, gdyż część z nich nie potrzebuje szybkiej dostay. Dostali spółkę - córkę któa zaczęła eksploatację wolniejszych kontenerowców. Zyski są na paliwie, któego nie potrzeba tak dużo jak na normalnych liniach. Więc pewne nisze są do zagospodarowania na rynku kontenerowym. Może jest to również PDM.

                      Pzdr
                      • ignorant11 Re: Łabędzi śpiew NE passage 01.12.15, 10:10
                        patmate napisał:

                        > ignorant11 napisał:
                        >
                        > > Jest przez całe lato oczywiscie ze nie wszedzie. Zdaje sobie sprawe. Nie
                        > jeździ
                        > > łem w lodach ale znam bezposrednie relacje.
                        >
                        > Wygogluj:
                        >
                        > PLANOWANIE TRASY STATKU DLA WARUNKÓW ŻEGLUGI
                        > „BEZLODOWEJ” NA PÓŁNOCNEJ DRODZE MORSKIEJ

                        Przejrzałem i jednoznacznie wynika, ze zegluga trudna i ryzykowna i można sie wpakowac w lody, więc asysta lodołamacza jest wrecz konieczna.

                        Co wiecej nikt nie kwapi sie do ubezpieczania takich rejsów.

                        Dlatego raczej długo i trudnosciami bedzie sie rozwijała zegluga i raczej bedzie bardzo ograniczona.
                        >
                        > > Dokładnie tak!
                        > >
                        > > Przy duzym ruchu konieczne byłoby stałe lodołamanie.
                        >
                        > Nie, nie opłaca się, wyłamana rynna dość szybko się zaciska.

                        Zatem konwoje aby zmniejszyc koszty lodołamania?

                        >
                        > >Na róznych akwenach czesc
                        > > w serwisie, czesc w rezerwie koszty astronomiczne...
                        >
                        > Poczytaj o założeniach takiej żeglugi w opracowaniu które podałem.
                        >
                        > > Chyba raczej drobnicowych?
                        >
                        > Lub kontenerowych. Ew. lokalna żegluga dla zaopatrzenia rozsianych po Syberii
                        > szybach naftowych, etc. Podobnie zresztą jak po stronie Kanady i Alaski.

                        No właśnie ale tam pustynia, wiec tylko bardzo mała zegluga dla zaopatrzenia i odbioru wydobytych tam surowców.
                        >
                        >
                        > > Zatem tylko letnia i tylko w ciepłe małolodowe lata.
                        >
                        > Przecież cały czas o tym mowa.
                        >
                        > > Koszty astronomiczne. Wiekszośc hubów masz w regionach gesto zaludnionych
                        > a naw
                        > > et w metropoliach.
                        >
                        > Wystarczy taki hub w Japonii albo Władywostoku. Odbiór kontenera w Rotterdamie

                        Trzeba takie huby zbudowac. Władywostok?

                        Nie jest jakims rekordowo wielkim portem.

                        Moze jednak hub w np Murmańsku i specjalne duze konwoje na PDM ale znowu coś sceptycznie to widze.

                        Bo podobna sytuacja jest na NWP a gospodarki tam znacznie silniejsze.

                        Droga chyba krótsza niz PDM i tez jakos szału nie ma.

                        Nawet jest sceptycyzm wobec wydobycia weglowodorów, bo koniunktura słaba a koszty ogromne.

                        > . Taka dygresja, w Maersku paru ludzi zgłosiło pomysł wożenia kontenerów statka
                        > mi wolniejszymi, gdyż część z nich nie potrzebuje szybkiej dostay. Dostali spół
                        > kę - córkę któa zaczęła eksploatację wolniejszych kontenerowców. Zyski są na pa
                        > liwie, któego nie potrzeba tak dużo jak na normalnych liniach. Więc pewne nisze
                        > są do zagospodarowania na rynku kontenerowym. Może jest to również PDM.

                        Postep zawsze jest mozliwy i zawsze sa waskie gardła i nisze...
                        A do PDM jest droga i daleka i niepewna
                        >
                        > Pzdr
                        • patmate Re: Łabędzi śpiew NE passage 01.12.15, 18:14
                          ignorant11 napisał:

                          > Przejrzałem i jednoznacznie wynika, ze zegluga trudna i ryzykowna i można sie w
                          > pakowac w lody, więc asysta lodołamacza jest wrecz konieczna.

                          tylko, że to dotyczy tylko 3 przejść, dla których można prowadzić usługi lodołamaczy.

                          > Co wiecej nikt nie kwapi sie do ubezpieczania takich rejsów.

                          Kwapią się (chociażby twój link z pierwszego postu), tyle, że jeszcze nie ma wypracowanych jednoznacznych reguł.

                          > Zatem konwoje aby zmniejszyc koszty lodołamania?

                          Przecież podano, że dotyczy to tylko 3 miejsc, a założenie jest żeglugi bez zlodzenia (tzn pokrycie lodem poniżej 15% morza)

                          > No właśnie ale tam pustynia, wiec tylko bardzo mała zegluga dla zaopatrzenia i
                          > odbioru wydobytych tam surowców.

                          których będzie przybywało.

                          > Trzeba takie huby zbudowac. Władywostok?
                          >
                          > Nie jest jakims rekordowo wielkim portem.

                          Dwa lata temu mój zbiornikowiec został sprzedany na bunkierkę do Władywostoku. I dalej tam siedzi.

                          > Moze jednak hub w np Murmańsku i specjalne duze konwoje na PDM ale znowu coś sc
                          > eptycznie to widze.
                          >
                          > Bo podobna sytuacja jest na NWP a gospodarki tam znacznie silniejsze.
                          >
                          > Droga chyba krótsza niz PDM i tez jakos szału nie ma.

                          Niemniej próbuje sie dość intensywnie.

                          > Nawet jest sceptycyzm wobec wydobycia weglowodorów, bo koniunktura słaba a kosz
                          > ty ogromne.

                          Koniunktura ma to do siebie, ze się zmienia.

                          > Postep zawsze jest mozliwy i zawsze sa waskie gardła i nisze...
                          > A do PDM jest droga i daleka i niepewna

                          Jednak pozostanę przy swojej opinii.

                          Pzdr
                          • ignorant11 Re: Łabędzi śpiew NE passage 01.12.15, 19:01
                            patmate napisał:

                            > > Postep zawsze jest mozliwy i zawsze sa waskie gardła i nisze...
                            > > A do PDM jest droga i daleka i niepewna
                            >
                            > Jednak pozostanę przy swojej opinii.

                            Nie mam pewności ale dopiero podejrzenie, ze NWP jest droga bardziej opłacalna i moze nawet łatwiejsza ale tam tez szału nie ma...

                            I jeszcze jeden argument nuklearny:)) właśnie sie spotkało i zadecydowało, ze nie bedzie wiekszego wzrostu temperatury ni 2 powyzej sredniej sprzed epoki przemysłowej...

                            Pomiajac głupote tego uzgodnienia, to słabo to jednak wróży odmarzaniu PDM:))

                            A na marginesie jaki jest transport klasyczna droga kliprowa wokół Hornu?


                            >
                            > Pzdr
                            • patmate Re: Łabędzi śpiew NE passage 02.12.15, 14:11
                              ignorant11 napisał:

                              > Nie mam pewności ale dopiero podejrzenie, ze NWP jest droga bardziej opłacalna
                              > i moze nawet łatwiejsza ale tam tez szału nie ma...

                              Bardziej opłacalna z Azji do Rotterdamu?

                              > I jeszcze jeden argument nuklearny:)) właśnie sie spotkało i zadecydowało, ze n
                              > ie bedzie wiekszego wzrostu temperatury ni 2 powyzej sredniej sprzed epoki prze
                              > mysłowej...

                              Nawet jeżeli to jest realne, to pozostaje obecny poziom temperatur, któy powoduje topnienie
                              > A na marginesie jaki jest transport klasyczna droga kliprowa wokół Hornu?

                              A co to ma za znaczenie w wątku? Ruch w tym rejonie ogranicza istnienie Kanału Panamskiego.



                              Pzdr
                              • ignorant11 Re: Łabędzi śpiew NE passage 02.12.15, 17:07
                                patmate napisał:

                                > ignorant11 napisał:
                                >
                                > > Nie mam pewności ale dopiero podejrzenie, ze NWP jest droga bardziej opła
                                > calna
                                > > i moze nawet łatwiejsza ale tam tez szału nie ma...
                                >
                                > Bardziej opłacalna z Azji do Rotterdamu?

                                Kanadyjczycy cos wysyłali z Vancouver do Europy nie mam map do zliczenia całego szlaku
                                >
                                > > I jeszcze jeden argument nuklearny:)) właśnie sie spotkało i zadecydowało
                                > , ze n
                                > > ie bedzie wiekszego wzrostu temperatury ni 2 powyzej sredniej sprzed epok
                                > i prze
                                > > mysłowej...
                                >
                                > Nawet jeżeli to jest realne, to pozostaje obecny poziom temperatur, któy powod
                                > uje topnienie

                                Na jak długo aby opłaciło sie zainwestowac grube miliardy..?

                                > > A na marginesie jaki jest transport klasyczna droga kliprowa wokół Hornu?
                                >
                                > A co to ma za znaczenie w wątku? Ruch w tym rejonie ogranicza istnienie Kanału
                                > Panamskiego.
                                >
                                To, ze zmiana technologii wpływa na zmiane szlaków handlowych.

                                Zreszta zmiana ekonomii równiez.

                                Tez tam mało sie pływa bo nic tam nie ma podobnie jak w Arktyce
                                >
                                > Pzdr
    • stasi1 Ale to było 3 lata temu! 30.11.15, 15:51
      Inna sprawa że w artykule piszą 60 lat temu prawie to udało się kilku polskim raczej niewielkim statkom. I to przy pomocy lodołamaczy pamiętających cara. Trochę śmiesznie że zawrócili przy samym końcu żeglugi(dwa dni) gdzie już się płyneło na południowy wschód i wrócili bez problemu żeglując trochę na północ
      • ignorant11 Re: Ale to było 3 lata temu! 30.11.15, 16:07
        stasi1 napisał:

        > Inna sprawa że w artykule piszą 60 lat temu prawie to udało się kilku polskim
        > raczej niewielkim statkom. I to przy pomocy lodołamaczy pamiętających cara. Tro
        > chę śmiesznie że zawrócili przy samym końcu żeglugi(dwa dni) gdzie już się płyn
        > eło na południowy wschód i wrócili bez problemu żeglując trochę na północ


        Jak widac wciąz jest wyczyn niz regularna komercyjna zegluga.

        Chyba nie ma na komercyjne rejsy żadnych szans.
        • patmate Re: Ale to było 3 lata temu! 30.11.15, 20:00
          ignorant11 napisał:

          > Jak widac wciąz jest wyczyn niz regularna komercyjna zegluga.
          >
          > Chyba nie ma na komercyjne rejsy żadnych szans.

          Posługując się taką retoryką, zaczynam mieć wątpliwości, czy istnieją satelity komercyjne ;-)

          Pzdr
          • ignorant11 Re: Ale to było 3 lata temu! 30.11.15, 20:27
            patmate napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > Jak widac wciąz jest wyczyn niz regularna komercyjna zegluga.
            > >
            > > Chyba nie ma na komercyjne rejsy żadnych szans.
            >
            > Posługując się taką retoryką, zaczynam mieć wątpliwości, czy istnieją satelity
            > komercyjne ;-)
            >
            > Pzdr

            w tym włąsnie rzecz, ze satelity zarabiaja a czy NEP zarobi na siebie???
        • stasi1 Re: Ale to było 3 lata temu! 02.12.15, 09:40
          Ale tam pisali że w 2012 miało odbyć się 10 rejsów. To raczej do każdego właściciel linii nie dokładał?
          Co do zasięgu lodu:
          Przyrost zasięgu lodu w listopadzie jest dość szybki, jednocześnie pojawiają się sytuacje, gdzie rozrost lodu na Oceanie Arktycznym ulega krótkotrwałemu spowolnieniu, czasem wręcz zatrzymaniu. Nie jest to przejaw skutków globalnego ocieplenia, chyba, że dochodzi do znacznego, trwającego kilkanaście dni spowolnienia. Niemniej jednak zasięg lodu bez przerwy pozostaje mniejszy niż średnie z lat 80. czy 90. XX wieku. Zasięg lodu w Arktyce 28 listopada wyniósł 10,59 mln km2 i tym samym był piątym ex aequo z 2011 rokiem najmniejszym w historii pomiarów. W ciągu najbliższych miesięcy będą występować sytuacje, kiedy to zasięg lodu będzie o kilkaset tysięcy kilometrów kwadratowych większy niż np. w roku 2006. Tak jest w przypadku 2006 roku już od tygodnia. Czapa polarna w 2006 roku wiele razy była rekordowo niskich rozmiarów względem chociażby 2012 roku.

          Bez względu na to, jak prezentuje się obecny zasięg lodu (czy jest pierwszy czy dziesiąty najmniejszy w historii pomiarów), to przysłowiowe mleko się rozlało. Latem lód topił się bardzo szybko, ocean pochłonął ponadprzeciętną ilość ciepła. Teraz są widoczne skutki - i w Arktyce i na obszarach średnich szerokości geograficznych.
          Więc pewnie jeszcze 5 lat i będzie mozna żeglować. Inna sprawa infrastruktura. Po co ona? W końcu statki zabierają żywność i paliwo na całą drogę. Chyba że trzeba tankować bo nie sądze że opłaca się wejść do portu tylko po jedzenie
          • ignorant11 Re: Ale to było 3 lata temu! 02.12.15, 11:31

            Infrastruktura jest potrzebna do monitorowania zalodzenia bo taki potrzebuje bardzo precyzyjnych raportow lodowych, prognoz przemieszczania sie pol lodowych a tu juz znaczny koszt.

            Dalej potrzebna jest cala flota lodolamaczy, ktore musza miec blisko zaopatrzenie.

            Tym bardziej, ze pisze pat maja zeglowac statki o niskiej czy nawet zerowej klasie lodowej.

            A z takim juz nie ma zartow gdyby utknely w lodach, to raczej zgina...

            A z tymi extrapolacjami to jednak zart skoro nie zawsze mozna dobrze przewidziec pogode na wiecej niz 3dni, ktora tez potrafi zawiesc przy gwaltownych zmianach.

            Sława!
            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • patmate Re: Ale to było 3 lata temu! 02.12.15, 14:07
              ignorant11 napisał:

              >
              > Infrastruktura jest potrzebna do monitorowania zalodzenia bo taki potrzebuje ba
              > rdzo precyzyjnych raportow lodowych, prognoz przemieszczania sie pol lodowych a
              > tu juz znaczny koszt.

              Takie rzeczy robi się z satelit meteorologicznych.

              > Dalej potrzebna jest cala flota lodolamaczy, ktore musza miec blisko zaopatrzen
              > ie.

              Skoro w raporcie podaje sie 3 miejsca gdzie latem mogą być problemy, to stworzenie tam służby nie oznacza tysięcy lodołamaczy na całym szlaku.

              > Tym bardziej, ze pisze pat maja zeglowac statki o niskiej czy nawet zerowej kla
              > sie lodowej.

              Nie mają, tylko to jest target, do którego będzie się dążyło, właśnie dla racjonalizacji kosztów.

              > A z takim juz nie ma zartow gdyby utknely w lodach, to raczej zgina...

              No włąśnie cały wic polega na tym, żeby te statki pływały z dala od takich ryzyk.

              > A z tymi extrapolacjami to jednak zart skoro nie zawsze mozna dobrze przewidzie
              > c pogode na wiecej niz 3dni, ktora tez potrafi zawiesc przy gwaltownych zmianac
              > h.

              Dlatego nie wysyła się w tej chwili setek statków, a pojedyncze dla wypracowania metod przejścia.

              Pzdr
              • ignorant11 Re: Ale to było 3 lata temu! 02.12.15, 17:17
                patmate napisał:

                > ignorant11 napisał:
                >
                > >
                > > Infrastruktura jest potrzebna do monitorowania zalodzenia bo taki potrzeb
                > uje ba
                > > rdzo precyzyjnych raportow lodowych, prognoz przemieszczania sie pol lodo
                > wych a
                > > tu juz znaczny koszt.
                >
                > Takie rzeczy robi się z satelit meteorologicznych.

                Satki sa tylko czescia słuzby meteo i konieczne sa i stacje naziemne itp...

                Ktos tenn system musi obsługiwac analizowac dane itp a to kolejne koszty i problem w wykwalifikowana kadra.

                >
                > > Dalej potrzebna jest cala flota lodolamaczy, ktore musza miec blisko zaop
                > atrzen
                > > ie.
                >
                > Skoro w raporcie podaje sie 3 miejsca gdzie latem mogą być problemy, to stworz
                > enie tam służby nie oznacza tysięcy lodołamaczy na całym szlaku.

                Ale dochodzi ratownictwo monitorowanie ruchu itp
                >
                > > Tym bardziej, ze pisze pat maja zeglowac statki o niskiej czy nawet zerow
                > ej kla
                > > sie lodowej.
                >
                > Nie mają, tylko to jest target, do którego będzie się dążyło, właśnie dla racj
                > onalizacji kosztów.

                Długa droga...
                >
                > > A z takim juz nie ma zartow gdyby utknely w lodach, to raczej zgina...
                >
                > No włąśnie cały wic polega na tym, żeby te statki pływały z dala od takich ryz
                > yk.

                Ten akwen jest ojczyzna tych ryzyk
                >
                > > A z tymi extrapolacjami to jednak zart skoro nie zawsze mozna dobrze prze
                > widzie
                > > c pogode na wiecej niz 3dni, ktora tez potrafi zawiesc przy gwaltownych z
                > mianac
                > > h.
                >
                > Dlatego nie wysyła się w tej chwili setek statków, a pojedyncze dla wypracowan
                > ia metod przejścia.
                >

                Czyli nautyka przejscia jest jeszcze nieznana, wiec tym bardziej nieznane sa koszty rejsu "po lodzie":)))
                > Pzdr
                • patmate Re: Ale to było 3 lata temu! 02.12.15, 19:27
                  ignorant11 napisał:

                  > Czyli nautyka przejscia jest jeszcze nieznana, wiec tym bardziej nieznane sa ko
                  > szty rejsu "po lodzie":)))

                  ???? Statki przechodzą, więc nikt nie potrafi policzyć kosztów???? Wolne żarty.

                  Zaczynasz mnie nudzić. Postawiłeś tezę: łabędzi śpiew. I nie udowodniłeś jej.

                  Pzdr
                  • ignorant11 Re: Ale to było 3 lata temu! 02.12.15, 19:45
                    patmate napisał:

                    > ignorant11 napisał:
                    >
                    > > Czyli nautyka przejscia jest jeszcze nieznana, wiec tym bardziej nieznane
                    > sa ko
                    > > szty rejsu "po lodzie":)))
                    >
                    > ???? Statki przechodzą, więc nikt nie potrafi policzyć kosztów???? Wolne żarty
                    > .
                    >
                    > Zaczynasz mnie nudzić. Postawiłeś tezę: łabędzi śpiew. I nie udowodniłeś jej.
                    >

                    No sam powiedziałes ze locja wymaga opracowania, a ze firmy UBE nie maja kalkulacji, to kto puści statek i fracht..?


                    > Pzdr
                    • patmate Re: Ale to było 3 lata temu! 02.12.15, 19:53
                      ignorant11 napisał:

                      > No sam powiedziałes ze locja wymaga opracowania, a ze firmy UBE nie maja kalkul
                      > acji, to kto puści statek i fracht..?

                      No k... a kto puszczał do tej pory? Marsjanie?
                      Locja? toż to będzie ledwie parę kartek,

                      Posługując się Twoją logiką, Ameryka do teraz czekałąby na odkrywcę.

                      Pzdr
                      ------
                      patmate
                  • ignorant11 Re: Ale to było 3 lata temu! 02.12.15, 19:53
                    patmate napisał:

                    > ignorant11 napisał:
                    >
                    > > Czyli nautyka przejscia jest jeszcze nieznana, wiec tym bardziej nieznane
                    > sa ko
                    > > szty rejsu "po lodzie":)))
                    >
                    > ???? Statki przechodzą, więc nikt nie potrafi policzyć kosztów???? Wolne żarty
                    > .
                    >
                    > Zaczynasz mnie nudzić. Postawiłeś tezę: łabędzi śpiew. I nie udowodniłeś jej.

                    Zanim kapituluję powiedz mi ile statków przepłyneło jakich kiedy i z czym?

                    >
                    > Pzdr
                    • patmate Re: Ale to było 3 lata temu! 02.12.15, 20:35
                      ignorant11 napisał:

                      > Zanim kapituluję powiedz mi ile statków przepłyneło jakich kiedy i z czym?

                      W tych linkach znajdziesz trochę danych:
                      www.spiegel.de/international/world/russia-moves-to-promote-northeast-passage-through-arctic-ocean-a-917824.html
                      www.theglobeandmail.com/globe-debate/more-ships-in-the-northwest-passage-will-boost-our-arctic-claim/article22294408/

                      Pzdr
    • ignorant11 pat! kapituluj:))) 30.11.15, 16:22
      Bo mam zabojczy argument przeciwko iluzorycznym zyskom ze skrócenia trasy.

      Mianowicie tu mamy 3000 nm pustyni ekonomicznej, zas szlak tradycyjny to wiele zawinięc i wymiana frachtu w kolejnych portach na szlaku przy trasie dłuższej o ca 1000nm jedynie a ileż portów?
      • patmate Re: pat! kapituluj:))) 30.11.15, 20:06
        ignorant11 napisał:

        > Bo mam zabojczy argument przeciwko iluzorycznym zyskom ze skrócenia trasy.
        >
        > Mianowicie tu mamy 3000 nm pustyni ekonomicznej, zas szlak tradycyjny to wiele
        > zawinięc i wymiana frachtu w kolejnych portach na szlaku przy trasie dłuższej o
        > ca 1000nm jedynie a ileż portów?

        Dla ładunków masowych (paliwa, węgiel, ruda) to nie ma znaczenia.
        Owszem brakuje tzw infrastruktury, ale zacznie się rozwijać wraz z wzrostem przewozów.

        Pzdr
        • ignorant11 Re: pat! kapituluj:))) 30.11.15, 20:29
          patmate napisał:

          > ignorant11 napisał:
          >
          > > Bo mam zabojczy argument przeciwko iluzorycznym zyskom ze skrócenia trasy
          > .
          > >
          > > Mianowicie tu mamy 3000 nm pustyni ekonomicznej, zas szlak tradycyjny to
          > wiele
          > > zawinięc i wymiana frachtu w kolejnych portach na szlaku przy trasie dłuż
          > szej o
          > > ca 1000nm jedynie a ileż portów?
          >
          > Dla ładunków masowych (paliwa, węgiel, ruda) to nie ma znaczenia.
          > Owszem brakuje tzw infrastruktury, ale zacznie się rozwijać wraz z wzrostem prz
          > ewozów.
          >
          > Pzdr
          >

          Ale tankowiec płynacy z ropa potrafi byc kilkakrotnie sprzedany i zostawiac rope niekoniecznie w porcie pierwotnego przeznaczenia.

          Zatem sam przyznajesz, ze NEP moze miec jedynie ograniczone obciazenie?
          • patmate Re: pat! kapituluj:))) 30.11.15, 21:18
            ignorant11 napisał:

            > Ale tankowiec płynacy z ropa potrafi byc kilkakrotnie sprzedany i zostawiac rop
            > e niekoniecznie w porcie pierwotnego przeznaczenia.

            Potrafi, nie znaczy, że zawsze. Zwykle (a znam to z autopsji) konosament określa port docelowy (m.in. po to aby ukrócić machlojki z ładunkiem).

            > Zatem sam przyznajesz, ze NEP moze miec jedynie ograniczone obciazenie?

            Co nie oznacza, ze nie będzie dochodowy.
            Bez wypracowania procedur przechodzenia przez tą trasę, byłoby to nieosiągalne. Dlatego potrzebni są pionierzy.

            pzdr
            • ignorant11 Re: pat! kapituluj:))) 30.11.15, 22:22
              patmate napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              > > Ale tankowiec płynacy z ropa potrafi byc kilkakrotnie sprzedany i zostawi
              > ac rop
              > > e niekoniecznie w porcie pierwotnego przeznaczenia.
              >
              > Potrafi, nie znaczy, że zawsze. Zwykle (a znam to z autopsji) konosament okreś
              > la port docelowy (m.in. po to aby ukrócić machlojki z ładunkiem).
              >
              > > Zatem sam przyznajesz, ze NEP moze miec jedynie ograniczone obciazenie?
              >
              > Co nie oznacza, ze nie będzie dochodowy.
              > Bez wypracowania procedur przechodzenia przez tą trasę, byłoby to nieosiągalne.
              > Dlatego potrzebni są pionierzy.

              zatem sam przyznajesz, ze to dopiero rejsy pionierskie i piesn odległej przyszłosci podobnie jak kolonizacja arktyki Antartyki czy... Księzyca:)))
              Te mroźne tereny trzeba byłoby najpierw... terraformowac:)))

              Bo na pustyni da sie zyc ale jak zyc gdzie trzeba wychodzic w skafandrze?

              >
              > pzdr
            • ignorant11 Re: pat! kapituluj:))) 30.11.15, 22:25
              patmate napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              > > Ale tankowiec płynacy z ropa potrafi byc kilkakrotnie sprzedany i zostawi
              > ac rop
              > > e niekoniecznie w porcie pierwotnego przeznaczenia.
              >
              > Potrafi, nie znaczy, że zawsze. Zwykle (a znam to z autopsji) konosament okreś
              > la port docelowy (m.in. po to aby ukrócić machlojki z ładunkiem).

              Ale odlichtowanie jest powszechna praktyka np w Hamburgu czy Szczecinie
              >
              > > Zatem sam przyznajesz, ze NEP moze miec jedynie ograniczone obciazenie?
              >
              > Co nie oznacza, ze nie będzie dochodowy.
              > Bez wypracowania procedur przechodzenia przez tą trasę, byłoby to nieosiągalne.
              > Dlatego potrzebni są pionierzy.
              >
              > pzdr
              • patmate Re: pat! kapituluj:))) 30.11.15, 23:08
                ignorant11 napisał:

                > Ale odlichtowanie jest powszechna praktyka np w Hamburgu czy Szczecinie

                Daj spokój, to nie ma znaczenia dla dokumentów ładunkowych.

                Pzdr
                • ignorant11 Re: pat! kapituluj:))) 01.12.15, 10:12
                  patmate napisał:

                  > ignorant11 napisał:
                  >
                  > > Ale odlichtowanie jest powszechna praktyka np w Hamburgu czy Szczecinie
                  >
                  > Daj spokój, to nie ma znaczenia dla dokumentów ładunkowych.
                  >
                  > Pzdr

                  ???? Ja nie pływałem z frachtem wiec nie rozumiem.
                  • patmate Re: pat! kapituluj:))) 01.12.15, 13:50
                    ignorant11 napisał:

                    > patmate napisał:
                    >
                    > > ignorant11 napisał:
                    > >
                    > > > Ale odlichtowanie jest powszechna praktyka np w Hamburgu czy Szczec
                    > inie
                    > >
                    > > Daj spokój, to nie ma znaczenia dla dokumentów ładunkowych.
                    > >
                    > > Pzdr
                    >
                    > ???? Ja nie pływałem z frachtem wiec nie rozumiem.
                    >

                    dla parceli jednorodnego ładunku masowego (paliwa, rudy, etc) zwykle w konosamencie masz 1 or 2 safe ports, ale to nie znaczy, ze odlichtunek do tego się zalicza (odlichtunek to "prywatna" sprawa odbiorcy w danym porcie) . Oczywiście są statki, np chemikaliowce które wożą tzw ciężką chemię i tych portów może być więcej bo samych parcel różnych ładunków może być kilkanaście. Zresztą w np. całookrętowym jednorodnym ładunku potrafi być kilkadziesiąt konosamentów (raz miałem na oleju palmowym 60 konosamentów i tyluż odbiorców i jeden port wyładunkowy w Indiach, cały ładunek to 13000ton).

                    Pzdr
                    • ignorant11 Re: pat! kapituluj:))) 01.12.15, 14:21
                      patmate napisał:


                      > dla parceli jednorodnego ładunku masowego (paliwa, rudy, etc) zwykle w konosa
                      > mencie masz 1 or 2 safe ports, ale to nie znaczy, ze odlichtunek do tego się za
                      > licza (odlichtunek to "prywatna" sprawa odbiorcy w danym porcie) .

                      Zawsze myslałem, ze odlichtunek to sprawa techniczna nautyczna dla portu i statku...

                      Oczywiście s
                      > ą statki, np chemikaliowce które wożą tzw ciężką chemię i tych portów może być
                      > więcej bo samych parcel różnych ładunków może być kilkanaście. Zresztą w np. ca
                      > łookrętowym jednorodnym ładunku potrafi być kilkadziesiąt konosamentów (raz mia
                      > łem na oleju palmowym 60 konosamentów i tyluż odbiorców i jeden port wyładunkow
                      > y w Indiach, cały ładunek to 13000ton).
                      >

                      No widzisz.., taki ładunek nie pojedzie PDM.

                      > Pzdr
                      >
                      • patmate Re: pat! kapituluj:))) 01.12.15, 18:06
                        ignorant11 napisał:

                        > patmate napisał:
                        >
                        >
                        > > dla parceli jednorodnego ładunku masowego (paliwa, rudy, etc) zwykle w
                        > konosa
                        > > mencie masz 1 or 2 safe ports, ale to nie znaczy, ze odlichtunek do tego
                        > się za
                        > > licza (odlichtunek to "prywatna" sprawa odbiorcy w danym porcie) .
                        >
                        > Zawsze myslałem, ze odlichtunek to sprawa techniczna nautyczna dla portu i stat
                        > ku...

                        to po co wtrancasz ten temat?


                        > No widzisz.., taki ładunek nie pojedzie PDM.

                        A dlaczego?

                        pzdr
                        • ignorant11 Re: pat! kapituluj:))) 01.12.15, 19:06
                          patmate napisał:


                          > > Zawsze myslałem, ze odlichtunek to sprawa techniczna nautyczna dla portu
                          > i stat
                          > > ku...
                          >
                          > to po co wtrancasz ten temat?

                          Mozliwe, ze myle pojecia, moze nie kazde zostawienie czesci ładunku po drodze jest nazywane odlichtunkiem?

                          Bo czy kontenerowiec, który po drodze wymienia pakunki tez dokonuje odlichtunku?

                          Czy tez tylko wtedy gdy ze wzgledu warunki nautyczne portu zmniejsza swoje zanurzenie?


                          >
                          >
                          > > No widzisz.., taki ładunek nie pojedzie PDM.
                          >
                          > A dlaczego?
                          >
                          > pzdr
                          • patmate Re: pat! kapituluj:))) 01.12.15, 19:42
                            ignorant11 napisał:

                            > Mozliwe, ze myle pojecia, moze nie kazde zostawienie czesci ładunku po drodze j
                            > est nazywane odlichtunkiem?

                            lightering nie jet parcel discharging - iem.

                            > Bo czy kontenerowiec, który po drodze wymienia pakunki tez dokonuje odlichtunku
                            > ?

                            Nie

                            > Czy tez tylko wtedy gdy ze wzgledu warunki nautyczne portu zmniejsza swoje zanu
                            > rzenie?

                            Tak to jest odlichtunek - czyli wyładowanie części parceli ładunkowej. W parceli ładunku oże być kilka konosamentów. W ramach jednego portu może być wyznaczonych kilka nabrzeż dla odbioru ładunku.
                            >

                            Pzdr
      • stasi1 Ale Chiny produkują coś konkretnego 02.12.15, 09:46
        Jeśli są to zabawki dla Francji to raczej ich nie sprzedaż w Turcji. Tak samo jak obrazy z JP2 nie sprzedaż w Egipcie(nawet w Niemczech wielu nabywców by się nie znalazło)
    • ignorant11 Niskie ambicje Rosjan 05.12.15, 21:39
      www.logistykamorska.pl/2015/11/rosjanie-i-ich-arktyczny-kontenerowiec.html
      3000 TEU to troche mało jak na wielki szlak handlowy...
    • ignorant11 A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróżyłem:) 27.03.16, 22:44
      www.wnp.pl/transport-morski/rosja-koryguje-plany-eksploracji-drogi-polnocnej,270137_1_0_0.html
      To było do przewidzenia:)))
      • stasi1 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 28.03.16, 17:11
        Ale tylko dlatego że cena ropy siadła, jak podskoczy(a pewnie tak będzie bo prawie połowa wydobycia jest po kosztach lub niższa) to będzie lepiej. A każdy kolejny rok to coraz cieplej
        • ignorant11 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 29.03.16, 01:10
          Ty chyba wierzysz w nieskonczony wzrost cen ropy i nieskonczone ocieplenie?
          Owszem oceany maja wyparowac ale primo za 2G lat, po drugie to jednak tylko teoria, po trzecie bez udzialu czlowieka, a po czwarte moze wczesniej zamarzna.

          A po zero to przyczyna jest znikome zainteresowanie ta trasa z powodow, ktore opisalem w poprzednich postach, ze nikt nie zainwestuje w transport przez pustynie bez przystankow, bo operatorzy nie zarabiaja na samym tylko przewozie ladunkow ale na ich wymianie po drodze tak samo jak tramwaj miejski
          • stasi1 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 29.03.16, 09:05
            To kiedy to ocieplenie ma się skończyć? Cena ropy w ciągu ostatniego 5lecia tylko przez rok była niższa niż 100dolarów, teraz jest wyjątkowo niska
            • ignorant11 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 29.03.16, 14:46
              Nie wiadomo czy w ogóle jakies ocieplenie istnieje??? A cena ropy była mocno zawyzona, teraz wszystkie analizy mowia o niskiej, relatywnie niskiej cenie na poziomie 40.

              Ale odbiegłes od tematu. Nikt nie bedzie puszaczał frachtu przez ekonomiczna pustynie ani inwestował w to kroci.

              Warto popatrzec na Chińczyków i ich mrzonki o nowym jedwabnym szlaku, jak widać wszystko idzie przez morza S tradycyjna droga
              • stasi1 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 31.03.16, 09:33
                Jak byłem młody to jak śnieg spadł pod koniec listopada to leżał do początku marca, albo i dłużej. Ciekawe kiedy w Polsce była ostatnio zima kiedy śnieg leżał ciurkiem cały miesiąc?
                A co do rzeczy ma pustynia? Jeśli statek ma jeden port wyjścia a drugi jest docelowym to po co mu zawijać po drodze do innych?
                • ignorant11 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 31.03.16, 11:36
                  Jakies dwa- rzy lata temu śnieg lezał do kwietnia:)))

                  Sa cykle klimatyczne i po latach mokrych i chłodnych przychodza suche i ciepłe jak np 2015.

                  OPisany w Biblii cykl siedmioletni jest znany hydrologom i nie jest niczym nadzwyczajnym vide powódź 1997.

                  Po prostu dlatego że kontenerowiec wiezie ladunki, kóre po drodze wymienia i na tym zarabia, ze np 30% leci CRL-RP i potem dalej ladem a inne są z Mumbaju i do Mumbaju, Roterdamu i czego jeszcze chcesz.

                  Co wiecej moze jachac cały rok a nie tylko w lecie a i to jak bedzie ciepło a ścislej bez lodu.

                  Jakoś kacapy sie zaczeli chyłkiem wycofywać podobnie jak wydobycia w Arktyce.
                  • stasi1 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 01.04.16, 14:43
                    Ale kiedy wtedy spadł ten śnieg? Pod koniec marca. Jeden kontenerowiec ładują z odbiorem w różnych portach, drugi który odbiera jeden port. Więc w tym drugim przypadku po co ci porty po drodze? Ciekawe ile taki kontenerowiec moż przebyć na jednym baku paliwa? Bo chyba to daje jakieś ograniczenie
                    • ignorant11 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 01.04.16, 19:37
                      odwiedza porty po drodze i tam się bunkruje:)))

                      A jaki ma zasięg nie wiem.

                      Ciekawe, ze nikt nie chce budowac kontenerowców nuklearnych?

                      Odpowoiedź jest jedna, ze droższe w exploatacji.

                      Globalne ocieplenie to bzdura jeszcze wieksza niz komercyjna exploatacja szalaków północnych
                      • stasi1 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 05.04.16, 13:28
                        przecież podobno jeden jest, albo już na wykończeniu! Sam to wkleiłeś. Kontenerowiec nie musi grzać tyle co lotniskowiec więc i paliwa zdecydowanie mniej zużywa na trasie. Więc jeśli z Chin do Europy na jednym tankowaniu to po co mu porty pośrednie. Pociąg pospieszny mija przystanki i jakoś mu one do życia nie są potrzebne
                        • ignorant11 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 05.04.16, 18:18
                          Chyba nie jeździłes pociagiem, bo ma po drodze przystanki nie tyle co osobowy ale zatrzymuje sie po drodze i wymienia pasażerów niestety nieskontereneryzowanych
                          • stasi1 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 05.04.16, 22:32
                            W sobotę jechałem pociągiem i dużo przystanków ominął bez zatrzymywania się> Trochę mógłbym wymienić z pamięci
                    • ignorant11 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 01.04.16, 19:39
                      Z tego samego powodu, dla którego tramwaj, autobus, pociąg zatrzymuje sie na przystankach.
                  • maxikasek Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 01.04.16, 22:00
                    "Po prostu dlatego że kontenerowiec wiezie ladunki, kóre po drodze wymienia i na tym zarabia,"
                    A co jeśli cały ładunek jest z Chin do Europy? I nie musi zawijać do Afryki czy INdii aby doładowywać?

                    "Ciekawe, ze nikt nie chce budowac kontenerowców nuklearnych?"
                    Jak to nie chce? Właśnie ROsjanie przywrócili do służby Sevmorputa :-) , staroć z lat 80-tych i ostatni pływający atomowy statek handlowy na świecie.
                    • ignorant11 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 03.04.16, 15:00
                      A ile jest takich statków? Ile takich rejsów?

                      Jakoś te wielkie nie ida przez droge N, przeciwnie takie mini jedynie po gora 4k TEU
                      • maxikasek Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 03.04.16, 15:33
                        "A ile jest takich statków? Ile takich rejsów?"
                        Obecnie został jeden- Sevmorput, który zakończył własnie reaktywację i dwuletnie uruchamianie reaktora i ruszył w pierwsze rejsy. Statki te budowano w latach 60/70 i nie miały za wielkiego sensu ekonomicznego- jednak to była tylko odpowiedź na to , że nikt nie chce budować kontenerowców nuklearnych. Jak widać nie powinno się używać słów "nikt", 'nigdy" i "zawsze" ;-)

                        "Jakoś te wielkie nie ida przez droge N, przeciwnie takie mini jedynie po gora 4k TEU"
                        Nie wiem czy gazowce po 75 tys. ton, czy masowce 43 tys. ton to niewielkie statki ;-) Najwięszy tę trasą przeszedł statek 162 tys. ton.
                        Problemem jest klasa lodowa- dlatego m.in. te duże nie mogą pływać do Norwegii czy Finlandii. Dlatego dopiero duzi armatorzy zamawiają kontenerowce z klasą lodową- ale nieduże 3-4 tys. TEU feedery- do obsługi Skandynawii. Do tej pory nie byli zainteresowani tym, ale kryzys na rynku zmusił ich do dywersyfikacji oferty.
                        • ignorant11 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 03.04.16, 15:47
                          Jakoś jednak NE nie jest droga masową jednak.., choć ja przeciez cały czas przyznaję, że specyficzne towary na specyficznych rejsach moga być ta droga dostarczane.Jednak to nie jest nawet w ułamku natezenie ruchu i przewozó droga klasyczna. A obsługa tej drogi bedzie kosztowała KROCIE i tylko latem.

                          Co niukowych statków to ja napisałem, ze zapewne nie sa ekonomiczne, więc dziekuje za potwierdzenie:)))
                          • maxikasek Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 04.04.16, 16:59
                            "Jakoś jednak NE nie jest droga masową jednak..,"
                            A czemu ma być- jak dopiero kilka la temu zaczęto nią pływać dzięki ociepleniu i zgodzie ROsji. Droga NE to pieśń przyszłości za jakieś 20 lat.

                            "A obsługa tej drogi bedzie kosztowała KROCIE i tylko latem."
                            To zależy obecnie dzięki dotacjom Rosji nie. Eskorta lodołamacza to ok. 150tys euro (cena z 2012). Oszczędnośc paliwa- kilkaset tysięcy dolarów. Ale do tego wyższe dodatkowe ubezpieczenie. Ale i tak obecnie jest taniej niż klasyczną trasą. Plusem jest też brak piratów.
                            Minusem- brak portów po drodze- tylko dla bezpośrednich ładunków Chiny- Europa.

                            "Co niukowych statków to ja napisałem, ze zapewne nie sa ekonomiczne, więc dziekuje za potwierdzenie:)))"
                            Żaden atomowy okręt nie jest ekonomiczny ;-) Co ciekawe nawet NIemcy mieli jeden.
                            • ignorant11 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 05.04.16, 18:22
                              Myślałem, że sa ekonomiczne jak elektrownie, brak bunkrowania tez oszczednośc ale widac, że nie.

                              A NE Passage jakoś nie święci triumfów, przynajmniej wielkich:)))

                              Jedwabny szlak swój komponent morski tez jakoś jednak klasyczna trasa.

                              Zatem tylko Rosjanie ale i tym entuzjazm jakoś opda coraz bardziej...
                    • ignorant11 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 03.04.16, 15:16
                      Miałem na mysli ludzi rozsadnych a nie kacapów oni potrafia wszystko:))) Ostatnio odgrazali się nawet kopalnia He3 na ... Księzycu:)))
                      • stasi1 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 05.04.16, 13:32
                        Akurat ta kopalnia miała by jedyny sens ekonomiczny na księżycu. Nic innego z niego nie opłacało by się przywozić na Ziemię
                        • ignorant11 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 05.04.16, 18:24
                          He3 chyba tez nie..., tym bardziej ze nie ma zastosowania ale dopiero legendy i to dopiero legendy przyszłości
                          • stasi1 Re: A nie mówiłem prorokowałem zwiastowałem wróży 05.04.16, 22:30
                            Tak samo jak jest na razie sama idea tej kopalni. Jeszcze nie prędko ludzkość bedzie mogła coś takiego zrobić
Pełna wersja