Dodaj do ulubionych

A na ch.... mi te pióra

06.03.17, 17:10
www.defence24.pl/557591,rosja-nowa-taktyka-desantowania-na-baltyku

"lota Bałtycka przećwiczyła scenariusz desantowania z morza z wykorzystaniem szybkich, niewielkich kutrów desantowych. Celem tego rodzaju operacji nie jest zajęcie jakiegoś terytorium, ale przeprowadzenie akcji dywersyjnej i wywołanie jak największego zamieszania na tyłach przeciwnika."


Rosja cwiczy desanty morskie, ale nam na ch.... Marynarka.
Przeciez oni maja 1 okret desantowy.
Obserwuj wątek
    • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 06.03.17, 17:56
      do tego bardziej obrona wybrzeża niz marynarka ;-) Chyba że chcesz oop na kutry polować.
      Biorąc pod uwagę zasięg- to ciężko by im było wyjśc z Kaliningradu bez wiedzy naszych stacji radiolokacyjnych tudzież "miliona dronów".
      • bmc3i Re: A na ch.... mi te pióra 07.03.17, 05:36
        maxikasek napisał:

        > do tego bardziej obrona wybrzeża niz marynarka ;-) Chyba że chcesz oop na kutry
        > polować.
        > Biorąc pod uwagę zasięg- to ciężko by im było wyjśc z Kaliningradu bez wiedzy n
        > aszych stacji radiolokacyjnych tudzież "miliona dronów".

        LOL, to nawet ciężko skomentować.
        Widzisz i nie grzmisz..... Już gdzies czytałem "nie oddamy ani guzika".
        • menel13 Re: A na ch.... mi te pióra 07.03.17, 11:29
          Skomentuj proszę bo nie wiem o co ci chodzi.
        • bmc3i Re: A na ch.... mi te pióra 08.03.17, 17:10
          bmc3i napisał:

          > maxikasek napisał:
          >
          > > do tego bardziej obrona wybrzeża niz marynarka ;-) Chyba że chcesz oop na
          > kutry
          > > polować.
          > > Biorąc pod uwagę zasięg- to ciężko by im było wyjśc z Kaliningradu bez wi
          > edzy n
          > > aszych stacji radiolokacyjnych tudzież "miliona dronów".
          >
          > LOL, to nawet ciężko skomentować.
          > Widzisz i nie grzmisz..... Już gdzies czytałem "nie oddamy ani guzika".
          >

          O to ze jak wyjda, to my na 95% nie bedziemy o tym wiedzieli, nie bedziemy wiedzieli, znaczy nie wykryjemy tego, dwa - nie bedziemy wiedzieli gdzie plyna, trzy - w miejscu w ktore plyna nikogo nie bedzie aby bronic przed takim sabotazowym desantem.
          • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 08.03.17, 17:51
            "O to ze jak wyjda, to my na 95% nie bedziemy o tym wiedzieli, nie bedziemy wiedzieli, znaczy nie wykryjemy tego, dwa - nie bedziemy wiedzieli gdzie plyna, trzy - w miejscu w ktore plyna nikogo nie bedzie aby bronic przed takim sabotazowym desantem."
            Z Kaliningradu ciężko wypłynąć niezauważenie. Zasięg tych kutrów nie zezwala na dalekie rajdy, jak i niska dzielność morska przy dużych prędkościach (stan morza 3). A więc ową główną zaletę- dużą prędkośc może wykorzystać tylko przy spokojnym morzu. Sprawdzały się wożąc ludzi z Kerczy do Sewastopola, ale przy całkowitym braku reakcji Ukraińców.
            Z lądu ryzyko poważnego uszkodzenia lub być może zatopienia pryz ostrzale PPK lub z czołgu. Nie dysponują praktycznie żadną obroną- naramienne Igły i dwa wkm-y.

            Dużo ciszej i szybciej wysłać GDR na łodziach półsztywnych.
            • bmc3i Re: A na ch.... mi te pióra 09.03.17, 04:33
              maxikasek napisał:

              > "O to ze jak wyjda, to my na 95% nie bedziemy o tym wiedzieli, nie bedziemy wie
              > dzieli, znaczy nie wykryjemy tego, dwa - nie bedziemy wiedzieli gdzie plyna, tr
              > zy - w miejscu w ktore plyna nikogo nie bedzie aby bronic przed takim sabotazow
              > ym desantem."
              > Z Kaliningradu ciężko wypłynąć niezauważenie. Zasięg tych kutrów nie zezwala na
              > dalekie rajdy, jak i niska dzielność morska przy dużych prędkościach (stan mo
              > rza 3).


              Twierdzisz wiec że ćwiczą desanty na co, na wlasny brzeg 100 metrów od portu, bo maja taka małą dzielnośc morską?



              A więc ową główną zaletę- dużą prędkośc może wykorzystać tylko przy spo
              > kojnym morzu. Sprawdzały się wożąc ludzi z Kerczy do Sewastopola, ale przy całk
              > owitym braku reakcji Ukraińców.
              > Z lądu ryzyko poważnego uszkodzenia lub być może zatopienia pryz ostrzale PPK l
              > ub z czołgu. Nie dysponują praktycznie żadną obroną- naramienne Igły i dwa wkm-
              > y.


              A jaki czołg im zagrozi przy desancie, skoro maja sie desantowac na tyłach i w tajemnicy, bo nikt tego wyjscia z portu nie wykryje i nie bedzie w stanie śledzic?
              • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 09.03.17, 15:24
                "Twierdzisz wiec że ćwiczą desanty na co, na wlasny brzeg 100 metrów od portu, bo maja taka małą dzielnośc morską?"
                Ćwiczą, bo te kutry do niczego innego za bardzo się nie nadają. A jak przy okazji ktoś w necie zrobi w gacie- to lepiej ;-)

                "A jaki czołg im zagrozi przy desancie, skoro maja sie desantowac na tyłach i w tajemnicy, bo nikt tego wyjscia z portu nie wykryje i nie bedzie w stanie śledzic? "
                Jaja sobie robisz? W jaki sposób wyjdą z Kaliningradu w tajemnicy?
                • ignorant11 Re: A na ch.... mi te pióra 10.03.17, 15:28
                  maxikasek napisał:

                  > "Twierdzisz wiec że ćwiczą desanty na co, na wlasny brzeg 100 metrów od portu,
                  > bo maja taka małą dzielnośc morską?"
                  > Ćwiczą, bo te kutry do niczego innego za bardzo się nie nadają. A jak przy okaz
                  > ji ktoś w necie zrobi w gacie- to lepiej ;-)
                  >
                  > "A jaki czołg im zagrozi przy desancie, skoro maja sie desantowac na tyłach i w
                  > tajemnicy, bo nikt tego wyjscia z portu nie wykryje i nie bedzie w stanie śled
                  > zic? "
                  > Jaja sobie robisz? W jaki sposób wyjdą z Kaliningradu w tajemnicy?

                  Bardzo poiwaznie: w tajemny przed włąsnymi cywilami:)))
                • bmc3i Re: A na ch.... mi te pióra 11.03.17, 07:24
                  maxikasek napisał:

                  > "Twierdzisz wiec że ćwiczą desanty na co, na wlasny brzeg 100 metrów od portu,
                  > bo maja taka małą dzielnośc morską?"
                  > Ćwiczą, bo te kutry do niczego innego za bardzo się nie nadają. A jak przy okaz
                  > ji ktoś w necie zrobi w gacie- to lepiej ;-)
                  >
                  > "A jaki czołg im zagrozi przy desancie, skoro maja sie desantowac na tyłach i w
                  > tajemnicy, bo nikt tego wyjscia z portu nie wykryje i nie bedzie w stanie śled
                  > zic? "
                  > Jaja sobie robisz? W jaki sposób wyjdą z Kaliningradu w tajemnicy?

                  Pytanie raczej czym to ich wyjscie z Kaliningradu wykryjemy, polskimi satelitami, czy lornetką z Helu?
                  • ignorant11 Re: A na ch.... mi te pióra 11.03.17, 09:33
                    bmc3i napisał:

                    > maxikasek napisał:
                    >
                    > > "Twierdzisz wiec że ćwiczą desanty na co, na wlasny brzeg 100 metrów od p
                    > ortu,
                    > > bo maja taka małą dzielnośc morską?"
                    > > Ćwiczą, bo te kutry do niczego innego za bardzo się nie nadają. A jak prz
                    > y okaz
                    > > ji ktoś w necie zrobi w gacie- to lepiej ;-)
                    > >
                    > > "A jaki czołg im zagrozi przy desancie, skoro maja sie desantowac na tyła
                    > ch i w
                    > > tajemnicy, bo nikt tego wyjscia z portu nie wykryje i nie bedzie w stani
                    > e śled
                    > > zic? "
                    > > Jaja sobie robisz? W jaki sposób wyjdą z Kaliningradu w tajemnicy?
                    >
                    > Pytanie raczej czym to ich wyjscie z Kaliningradu wykryjemy, polskimi satelitam
                    > i, czy lornetką z Helu?
                    >

                    Mamy juz pierwsze polskie satelity. A wyjscie z Pilawy wykryjemy nawet lornetka z Helu:)))
                  • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 11.03.17, 13:15
                    "Pytanie raczej czym to ich wyjscie z Kaliningradu wykryjemy, polskimi satelitami, czy lornetką z Helu?"
                    Zadzwonimy do Rosjan i się zapytamy ;-)
                    Jak jest odległość między Helem a BAłtijskiem? 72 km w linii prostej. Co się na tym dystansie ukryje dla stacji radiolokacyjnej? To nie musi byc wojskowa nawet.

                    "Na wykorzystaniu absolutnej dominacji w powietrzu. Bo te nasze 48 F16 to o ile w ogole zdołąja wystartować, przestana istnieć najdalej po 48 godzinach."
                    I sama świadomośc tej dominacji oczyści plaże? A reszta NATO?
                    • bmc3i Re: A na ch.... mi te pióra 11.03.17, 20:31
                      maxikasek napisał:

                      > "Pytanie raczej czym to ich wyjscie z Kaliningradu wykryjemy, polskimi satelita
                      > mi, czy lornetką z Helu?"
                      > Zadzwonimy do Rosjan i się zapytamy ;-)
                      > Jak jest odległość między Helem a BAłtijskiem? 72 km w linii prostej. Co się na
                      > tym dystansie ukryje dla stacji radiolokacyjnej? To nie musi byc wojskowa nawe
                      > t.
                      >


                      Wszystko co nie znajduje sie wyzej niż kilkadziesiąt metrów nad poziomem morza.
                      Jjuż takie teksty max słyszałem, takze na tym forum - gdy kupowalismy NSMy "cały Bałtyk jest nasz", bo mamy zasieg 200 km. Max 50 km zasieg naziemnej stacji radarowej.....




                      > "Na wykorzystaniu absolutnej dominacji w powietrzu. Bo te nasze 48 F16 to o ile
                      > w ogole zdołąja wystartować, przestana istnieć najdalej po 48 godzinach."
                      > I sama świadomośc tej dominacji oczyści plaże? A reszta NATO?

                      A raszta NATO bedzie debatować.
                      • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 12.03.17, 15:27
                        "Wszystko co nie znajduje sie wyzej niż kilkadziesiąt metrów nad poziomem morza."
                        No i masz mnie- zapomniałem że Hel taki płaski ;-) Zostają wzgórza z okolic Sztutowa i Tolkmicka- zasięg wystarczający dla wykrycia wysokiej na 9- 10m jednostki. .
                        A nawet z Helu po wykryciu masz pół godziny aby podać koordynaty kutra dla NSM, RSB czy starego P15.

                        "Max 50 km zasieg naziemnej stacji radarowej....."
                        Z najwyższego wzgórza Gdańska- nieco ponad 70 km ;-)
                        • bmc3i Re: A na ch.... mi te pióra 25.03.17, 01:18
                          maxikasek napisał:

                          > "Wszystko co nie znajduje sie wyzej niż kilkadziesiąt metrów nad poziomem morza
                          > ."
                          > No i masz mnie- zapomniałem że Hel taki płaski ;-) Zostają wzgórza z okolic Szt
                          > utowa i Tolkmicka- zasięg wystarczający dla wykrycia wysokiej na 9- 10m jednost
                          > ki. .
                          > A nawet z Helu po wykryciu masz pół godziny aby podać koordynaty kutra dla NSM,
                          > RSB czy starego P15.
                          >
                          > "Max 50 km zasieg naziemnej stacji radarowej....."
                          > Z najwyższego wzgórza Gdańska- nieco ponad 70 km ;-)

                          Wtedy będzie widziany a choćby i z największej depresji w ktorej ustawi się taczka z choćby najmarniejszym sensorem DF. A Iskander może wtedy być gdziekowiek.
                  • menel13 Re: A na ch.... mi te pióra 11.03.17, 16:04
                    > Pytanie raczej czym to ich wyjscie z Kaliningradu wykryjemy, polskimi satelitam
                    > i, czy lornetką z Helu?

                    Lornetką z Wysoczyzny Elbląskiej. Tam jest 200 m.n.p.m i bliżej.
              • ignorant11 Re: A na ch.... mi te pióra 10.03.17, 15:21
                bmc3i napisał:

                >
                > A jaki czołg im zagrozi przy desancie, skoro maja sie desantowac na tyłach i w
                > tajemnicy, bo nikt tego wyjscia z portu nie wykryje i nie bedzie w stanie śledz
                > ic?
                >

                A Ty uprawiasz sf?
                :)))

                Płynałem zagłowka i zwykły bosman mnie opie...ł, ze płynałem na skróty.., a nie jak Pismo kaze:)))

                >
                >
                >
          • patmate Re: A na ch.... mi te pióra 08.03.17, 20:06
            bmc3i napisał:

            > O to ze jak wyjda, to my na 95% nie bedziemy o tym wiedzieli

            Skąd ta pewność, są radary, nasi też się kręcą w okolicy (sam nadziałem się na ORP Orzeł, gdy wyszliśmy z Bałtijska tankowcem - a wiem, bo widać było znak taktyczny przez lornetkę).

            Te kutry desantowe są za duże, żeby przy większej fali zginęły w zakłóceniach i za małe, zeby te warunki nie spowolniły ich istotnie.
            35 węzłów z ładunkiem pojazdów i desantem to tylko przy idalnej pogodzie.
            Taka dygresja - nasze MOR-y za komuny gdy płynęły z maksymalną prędkością (37 w) - załoga miała zakaz przebywania w dziobowych pomieszczeniach - groziło połamanie nóg po wejscu w falę.

            , nie bedziemy wie
            > dzieli, znaczy nie wykryjemy tego, dwa - nie bedziemy wiedzieli gdzie plyna,

            Mijając Hel otrzymają towarzystwo.

            >tr
            > zy - w miejscu w ktore plyna nikogo nie bedzie aby bronic przed takim sabotazow
            > ym desantem.

            W razie co mamy F-16, a parę łazików ze Spikami załatwi sprawę.
            >

            Pzdr
            • bmc3i Re: A na ch.... mi te pióra 09.03.17, 04:57
              patmate napisał:

              > bmc3i napisał:
              >
              > > O to ze jak wyjda, to my na 95% nie bedziemy o tym wiedzieli
              >
              > Skąd ta pewność, są radary,

              Jaki to coś ma RCS? Z jakiej odległości to coś zostanie wykryte, przy wysokości do 5,1 metra licząc do czubka masztu. Skąd pewność ze te nasze radary obserwujące powierzchnię morza w swej niezmierzonej liczbie, będą w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, i będą patrzeć we właściwym kierunku akurat wtedy kiedy one będą wychodzić?



              nasi też się kręcą w okolicy (sam nadziałem się na
              > ORP Orzeł, gdy wyszliśmy z Bałtijska tankowcem - a wiem, bo widać było znak ta
              > ktyczny przez lornetkę).


              Ale przecież nam Marynarka Wojenna nie jest w ogóle potrzebna na takie bajoro jak Bałtyk, skąd wiec nagle ten Orzeł?



              >
              > Te kutry desantowe są za duże, żeby przy większej fali zginęły w zakłóceniach i
              > za małe, zeby te warunki nie spowolniły ich istotnie.

              A kto powiedział że mają wychodzić i dokonywać tego desantu, akurat przy niesprzyjajacej pogodzie, tzn. przy fali przekraczającej w ich przypadku 0,7 metra? Planując desant, to oni moga dowolnie wybierac czas jego przeprowadzenia, akurat z uwzględnieniem warunków pogodowych m.in.




              > 35 węzłów z ładunkiem pojazdów i desantem to tylko przy idalnej pogodzie.


              To oni sobie wybierają pogodę, przy której chcą przeprowadzić desant.


              > Taka dygresja - nasze MOR-y za komuny gdy płynęły z maksymalną prędkością (37 w
              > ) - załoga miała zakaz przebywania w dziobowych pomieszczeniach - groziło połam
              > anie nóg po wejscu w falę.
              >

              Co nie znaczy ze ma to jakiekolwiek przełożenie na konstrukcję jednostek projektu 21820.


              > , nie bedziemy wie
              > > dzieli, znaczy nie wykryjemy tego, dwa - nie bedziemy wiedzieli gdzie ply
              > na,
              >
              > Mijając Hel otrzymają towarzystwo.


              Czyje, "sieciocentrycznych Bryz"?


              >
              > >tr
              > > zy - w miejscu w ktore plyna nikogo nie bedzie aby bronic przed takim sab
              > otazow
              > > ym desantem.
              >
              > W razie co mamy F-16, a parę łazików ze Spikami załatwi sprawę.


              A taki desant, to ocvzywiscie bez wsparcia powietrznego przeprowadzą, ani nie oczyszczą wczesniej terenu lądowania....
              • menel13 Re: A na ch.... mi te pióra 09.03.17, 12:00
                >>>ani nie oczyszczą wczesniej terenu lądowania....<<<

                A na czym konkretnie to oczyszczanie miałoby polegać?
                • bmc3i Re: A na ch.... mi te pióra 11.03.17, 07:26
                  menel13 napisała:

                  > >>>ani nie oczyszczą wczesniej terenu lądowania....<<<
                  >
                  > A na czym konkretnie to oczyszczanie miałoby polegać?

                  Na wykorzystaniu absolutnej dominacji w powietrzu. Bo te nasze 48 F16 to o ile w ogole zdołąja wystartować, przestana istnieć najdalej po 48 godzinach.
                  • ignorant11 Re: A na ch.... mi te pióra 11.03.17, 09:34
                    bmc3i napisał:

                    > menel13 napisała:
                    >
                    > > >>>ani nie oczyszczą wczesniej terenu lądowania....<<
                    > <
                    > >
                    > > A na czym konkretnie to oczyszczanie miałoby polegać?
                    >
                    > Na wykorzystaniu absolutnej dominacji w powietrzu. Bo te nasze 48 F16 to o ile
                    > w ogole zdołąja wystartować, przestana istnieć najdalej po 48 godzinach.
                    >
                    >

                    Jestes tego pewny?

                    A co z ich l;otnictwem?

                    Najpierw zostana zaatakowane bazy w Królewcu.

                    A lotnictwo NATO? Tez przestanie istniec po 48h?
                  • menel13 Re: A na ch.... mi te pióra 11.03.17, 15:54
                    > Na wykorzystaniu absolutnej dominacji w powietrzu.

                    I co? Pustą plażę na jakimś zadupi będą bombardować?
              • patmate Re: A na ch.... mi te pióra 09.03.17, 13:05
                bmc3i napisał:

                > Jaki to coś ma RCS? Z jakiej odległości to coś zostanie wykryte, przy wysokości
                > do 5,1 metra licząc do czubka masztu. Skąd pewność ze te nasze radary obserwuj
                > ące powierzchnię morza w swej niezmierzonej liczbie, będą w odpowiednim miejscu
                > w odpowiednim czasie, i będą patrzeć we właściwym kierunku akurat wtedy kiedy
                > one będą wychodzić?

                Nie masz pojęcia o radarach. Nawet prostym radarem cywilnym przy idealnej pogodzie wykryłem z kilku Nm pływającą po powierzchni kołdrę, któa spadła komuś z innego statku.

                > Ale przecież nam Marynarka Wojenna nie jest w ogóle potrzebna na takie bajoro j
                > ak Bałtyk, skąd wiec nagle ten Orzeł?

                Nie wiem, to Twoje teorie.

                > A kto powiedział że mają wychodzić i dokonywać tego desantu, akurat przy niespr
                > zyjajacej pogodzie, tzn. przy fali przekraczającej w ich przypadku 0,7 metra? P
                > lanując desant, to oni moga dowolnie wybierac czas jego przeprowadzenia, akurat
                > z uwzględnieniem warunków pogodowych m.in.

                W tej sytuacji mżliwości są zawężone praktycznie do lata.

                > To oni sobie wybierają pogodę, przy której chcą przeprowadzić desant.
                >
                >
                > > Taka dygresja - nasze MOR-y za komuny gdy płynęły z maksymalną prędkością
                > (37 w
                > > ) - załoga miała zakaz przebywania w dziobowych pomieszczeniach - groziło
                > połam
                > > anie nóg po wejscu w falę.
                > >
                >
                > Co nie znaczy ze ma to jakiekolwiek przełożenie na konstrukcję jednostek projek
                > tu 21820.

                Skąd ta pewność, wyporności jednostek są zbliżone (170t vs 280t). Czołgi czy transportery pozrywają się z mocowań.

                > A taki desant, to ocvzywiscie bez wsparcia powietrznego przeprowadzą, ani nie o
                > czyszczą wczesniej terenu lądowania....

                Masz racje, wylądują sobie np. w Słowińskim Parku Narodowym, coby podziwiać uroki krajobrazu... a potem dotrą do Słupska i Rędzikowa.


                Pzdr
                • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 09.03.17, 16:17
                  "Nie masz pojęcia o radarach. Nawet prostym radarem cywilnym przy idealnej pogodzie wykryłem z kilku Nm pływającą po powierzchni kołdrę, któa spadła komuś z innego statku."
                  PAtmate z jakiej odległości radar nawigacyjny na twojej łajbie łapie reflektory na bojach/pławach?
                  • patmate Re: A na ch.... mi te pióra 09.03.17, 17:46
                    maxikasek napisał:

                    > "Nie masz pojęcia o radarach. Nawet prostym radarem cywilnym przy idealnej pogo
                    > dzie wykryłem z kilku Nm pływającą po powierzchni kołdrę, któa spadła komuś z i
                    > nnego statku."
                    > PAtmate z jakiej odległości radar nawigacyjny na twojej łajbie łapie reflektory
                    > na bojach/pławach?

                    Nie ma reguły, zależy od stanu morza, do normalnej nawigacji to zwraca się uwagę na boje z odległości kilku mil, zresztą w nawigacji komercyjnej/terrstyczne radary raczej trzyma się na odległościach 6-12 Nm.
                    Z dalszej odległości to szuka się Raconów (boje z transpondrami radarowymi).
                    Możliwości wykrycia zależą od częstotliwości emisji, warunków pogodowych i stanu morza.
                    A okret wojenny to na tych kilkunastu Nm zawsze wyjdzie - to tylko nie ma go na AIS i wtedy wiadomo, że to wojenniak.
                    Wracając do tej kołdry - naprawdę przeżyłem szok - na radarze wyraźne, "twarde" echo a przez lornetkę nic. Zaintrygowany podpłynąłem i faktycznie kołdra pływała i to już nasiąknięta, tak, że nad wodę nie wystawała. A radar -stary (już wtedy - około 1995 roku) i raczej byle jaki Koden.

                    Z paru mil na radarze widać drewniane 2-3 osobowe drewniane łódki rybaków z Azji, więc nie przesadzajmy z tym stealth tej desantury.

                    Pzdr
                    • ignorant11 Re: A na ch.... mi te pióra 10.03.17, 15:40
                      patmate napisał:

                      > maxikasek napisał:
                      >
                      > > "Nie masz pojęcia o radarach. Nawet prostym radarem cywilnym przy idealne
                      > j pogo
                      > > dzie wykryłem z kilku Nm pływającą po powierzchni kołdrę, któa spadła kom
                      > uś z i
                      > > nnego statku."
                      > > PAtmate z jakiej odległości radar nawigacyjny na twojej łajbie łapie refl
                      > ektory
                      > > na bojach/pławach?
                      >
                      > Nie ma reguły, zależy od stanu morza, do normalnej nawigacji to zwraca się uwag
                      > ę na boje z odległości kilku mil, zresztą w nawigacji komercyjnej/terrstyczne r
                      > adary raczej trzyma się na odległościach 6-12 Nm.
                      > Z dalszej odległości to szuka się Raconów (boje z transpondrami radarowymi).
                      > Możliwości wykrycia zależą od częstotliwości emisji, warunków pogodowych i stan
                      > u morza.

                      I oczywiscie horyzontu radarowego, bo moc w niczym nie pomoże ale od tego sa stacje brzegowe czy lotnictwo lub drony...

                      > A okret wojenny to na tych kilkunastu Nm zawsze wyjdzie - to tylko nie ma go n
                      > a AIS i wtedy wiadomo, że to wojenniak.
                      > Wracając do tej kołdry - naprawdę przeżyłem szok - na radarze wyraźne, "twarde
                      > " echo a przez lornetkę nic. Zaintrygowany podpłynąłem i faktycznie kołdra pływ
                      > ała i to już nasiąknięta, tak, że nad wodę nie wystawała. A radar -stary (już w
                      > tedy - około 1995 roku) i raczej byle jaki Koden.
                      >
                      > Z paru mil na radarze widać drewniane 2-3 osobowe drewniane łódki rybaków z Az
                      > ji, więc nie przesadzajmy z tym stealth tej desantury.
                      >
                      > Pzdr
                • ignorant11 Re: A na ch.... mi te pióra 10.03.17, 15:36
                  patmate napisał:


                  >
                  > Masz racje, wylądują sobie np. w Słowińskim Parku Narodowym, coby podziwiać uro
                  > ki krajobrazu... a potem dotrą do Słupska i Rędzikowa.
                  >
                  Ale to tylko z wizyta kutuazyjna:)))
              • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 09.03.17, 16:00
                "Jaki to coś ma RCS? Z jakiej odległości to coś zostanie wykryte, przy wysokości do 5,1 metra licząc do czubka masztu."
                A takim deflektorem- jakim jest maszt?

                "Co nie znaczy ze ma to jakiekolwiek przełożenie na konstrukcję jednostek projektu 21820."
                Ale waidomo jakie osiągi miał projekt ŁAŃ, z lat 90-tych. 21820 to praktycznie ta sama wielkość, zwiększono głównie moc silników- co zasięgu nei zwiększa tylko prędkość. ŁAń przy prędkości maks. 30 w miał zasięg 100 Mm. Zasięg 600 Mm- miał przy prędkości ekonomicznej o ładunku ograniczonym do 25 ton.
                Przy czym Łań miał mieć bardziej opływowe kształty i można powiedzieć że był bardziej "stealth".

                "A taki desant, to ocvzywiscie bez wsparcia powietrznego przeprowadzą, ani nie oczyszczą wczesniej terenu lądowania...."
                Wykryją pojedynczego piechura? ;-) A czy bombardowanie plaży nie zwróci uwagi obrońców? ;-)
                • bmc3i Re: A na ch.... mi te pióra 25.03.17, 01:21
                  maxikasek napisał:


                  > "A taki desant, to ocvzywiscie bez wsparcia powietrznego przeprowadzą, ani nie
                  > oczyszczą wczesniej terenu lądowania...."
                  > Wykryją pojedynczego piechura? ;-)

                  Tak, a taki pijedynczy piechur to będzie stał co 500 metrów na plazy wzdłuż wybrzeża, i w pojedynkę powstrzyma taki desant.


                  A czy bombardowanie plaży nie zwróci uwagi o
                  > brońców? ;-)

                  Pewnie że zwróci, zwłaszcza tych na linii Wisły pod Kazimierzem.
                  • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 25.03.17, 14:35
                    "Tak, a taki pijedynczy piechur to będzie stał co 500 metrów na plazy wzdłuż wybrzeża, i w pojedynkę powstrzyma taki desant."
                    Taki pojedynczy piechur ze spike'm wystarczy by posłać cały desant na dno ;-)
                    "Pewnie że zwróci, zwłaszcza tych na linii Wisły pod Kazimierzem.
                    "
                    Kurcze daleko te plaże sięgają. A nie sorki- ty mówisz o desancie kutrami pod KAzimeirzem? Aha- a to sorry.
                    • marek_boa Re: A na ch.... mi te pióra 30.03.17, 18:39
                      Sorry za wtręt ale "pojedynczy piechur z ppk Spike może co najwyżej mocno wkur......ć załogę i desant na 280 tonowym "Djugoniu"! Dla przypomnienia - 2 kilogramowa głowica Spika przeznaczona jest do przebijania grubego pancerza - strumień kumulacyjny tworzy bardzo nie wielki otwór w tymże! Oczywiście przy zastosowaniu innych głowic - kto wie?! Tylko ,że mnie nic nie wiadomo o tym aby do Spika były inne głowice!
                      • menel13 Re: A na ch.... mi te pióra 30.03.17, 20:43
                        Chyba że pocisk trafi w przednią klapę, strumień trafi w BTRa a BTR zrobi wielkie BUM!!!!!!!!
                        • marek_boa Re: A na ch.... mi te pióra 31.03.17, 12:33
                          Jeśli strumień trafi w przednią klapę ( w jaki sposób skoro pocisk ppk Spike trafia od góry?????) to po jej przebiciu ulegnie rozproszeniu i du...a a nie "bum z BTR-a"!
                          Tu Masz zdjęcie BTR-80 na "Djugoniu" - stoi tylko......9 metrów od przedniej rampy - Widziałeś kiedyś strumień kumulacyjny o takiej długości???!
                          militaryrussia.ru/i/284/630/vzrrN.jpg
                          • menel13 Re: A na ch.... mi te pióra 31.03.17, 13:54
                            Jeśli atakuje od góry to tym lepiej. Przecież w ładowni stoi 5 BTRów.
                            • marek_boa Re: A na ch.... mi te pióra 31.03.17, 14:26
                              No i?! Jakie jest prawdopodobieństwo ,że trafi w którykolwiek?! No i jaką według Ciebie "siłę niszczącą" ma eksplozja amunicji 14,5 mm - o ile do niej dojdzie?!
                              • menel13 Re: A na ch.... mi te pióra 31.03.17, 16:24
                                marek_boa napisał:

                                > No i?! Jakie jest prawdopodobieństwo ,że trafi w którykolwiek?! No i jaką wedłu
                                > g Ciebie "siłę niszczącą" ma eksplozja amunicji 14,5 mm - o ile do niej dojdzie
                                > ?!
                                Pewnie spore skoro pojazdy wypełniają jakieś 80% powierzchni ładowni. A do tego są wypełnione na maxa paliwem i amunicją.
                                • marek_boa Re: A na ch.... mi te pióra 05.04.17, 15:56
                                  Transportery opancerzone są "WYPEŁNIONE NA MAKSA PALIWEM i AMUNICJĄ"???!:) Czyli duża pusta przestrzeń w każdym z nich dla 7 ludzi desantu to co niby jest?!:)
                                  • menel13 Re: A na ch.... mi te pióra 05.04.17, 22:53
                                    A czy ci ludzie nie są czasem obwieszeni amunicją?
                                    • marek_boa Re: A na ch.... mi te pióra 06.04.17, 12:55
                                      No oczywista racja!:) Trzy magazynki do AK-74M to przecież mają taką siłę eksplozji ,że ho,ho!:) Że też Osama o tym nie wiedział ......
                                      • menel13 Re: A na ch.... mi te pióra 07.04.17, 11:30
                                        To już w kacapii taka bida że nawet po 100 nabojów im na drogę nie dają?
                          • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 31.03.17, 14:01
                            "Tu Masz zdjęcie BTR-80 na "Djugoniu" - stoi tylko......9 metrów od przedniej rampy - Widziałeś kiedyś strumień kumulacyjny o takiej długości???!
                            militaryrussia.ru/i/284/630/vzrrN.jpg"
                            A widzisz ten słup dumy po lewej? To pierwszy BTR wyjechał ;-)
                            army-news.ru/images_stati/kater_Ataman_Platov_4.jpg

                            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/ec/%C2%AB%D0%9C%D0%B8%D1%87%D0%BC%D0%B0%D0%BD_%D0%9B%D0%B5%D1%80%D0%BC%D0%BE%D0%BD%D1%82%D0%BE%D0%B2%C2%BB.jpg

                            Ale akurat to nei ma znaczenia. Tam jest dużo więcej czulszych punktów.
                            • marek_boa Re: A na ch.... mi te pióra 31.03.17, 14:33
                              No właśnie! "Djugoń" może zabrać ich 5 sztuk! Przypuśćmy ,że 1-szy zostaje zniszczony - Sugerujesz ,że jeden pocisk przejdzie przez całego BTR-a wzdłuż na wylot?!:)
                              Pewnie ,że mają swoje czułe miejsca - pewne jest też ,że operator ppk będzie widział "Djugonia" z takiej mniej więcej perspektywy
                              topwar.ru/uploads/posts/2012-10/1351025586_dyugon2.jpg
                              • menel13 Re: A na ch.... mi te pióra 31.03.17, 16:26
                                marek_boa napisał:

                                > Sugerujesz ,że jeden pocisk przejdzie przez całego BTR-a wzdłuż na wylot?!:)

                                Dlaczego wzdłuż? Podobno Spike atakuje z góry.
                                • marek_boa Re: A na ch.... mi te pióra 05.04.17, 15:58
                                  No i?! Jeszcze raz się spytam - to jakie szkody uczyni struga kumulacyjna kutrowi desantowemu jeśli trafi w BTR-a?!:)
                                  • menel13 Re: A na ch.... mi te pióra 05.04.17, 22:54
                                    Nic. Każdy kapitan marzy o płonącym BTRze w ładowni.
                                    • marek_boa Re: A na ch.... mi te pióra 06.04.17, 13:04
                                      Cholercia - i znowu okazało się ,że czegoś nie wiem?! No to kiedy Izrael opracował pociski zapalające do Spika?! Tak dla przypomnienia - amunicja 14,5mm do KPWT jest dość mało podatna na eksplozje a w takie cuda ,że Spike "psim swędem" będą trafiały dokładnie w zbiorniki paliwa to nawet dzieci w wieku przedszkolnym chyba jednak nie uwierzą! Zapalić BTR-a - jak pokazał konflikt w Donbasie wcale nie jest tak łatwo - no ale co ja tam wiem co nie?!:)
                                      • menel13 Re: A na ch.... mi te pióra 07.04.17, 11:33
                                        marek_boa napisał:

                                        > Zapalić BTR-a - jak pokazał konflikt w Donbasie wc
                                        > ale nie jest tak łatwo

                                        Wiedziałem że te wszystkie spalone ukraińskie BTRy to tylko kacapska propaganda tylko brakowało mi potwierdzenia z wiarygodnego źródła.
                      • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 30.03.17, 21:33
                        NA Sheffieldzie nawet głowcia nie wybuchła ;-) Ale to była duża rakieta. Zaś korweta ARA Guerrico oberwała w Carla Gustawa, na dno nie poszła- ale wyłączono ją z walki i trafiła na dok po pożarze.
                        Marku okręt bardzo łatwo zapalić a przy szczęsliwym trafieniu nawet posłać na dno.
                        Amerykanie testują SPike'i ER na bezzałogowych łodziach. (wiem, że to nieco większa głowica i fragmentująca) Tak samo Izrael tylko LR:
                        s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/3c/b4/63/3cb463bee39c04f4e7ff2db1ad9f751a.jpg
                        A biorąc pod uwagę, że jeśli Djugoń chce wykorzystać pełną prędkość i wypłynąć z Zatoki- to musi ograniczyć ładunek i zabrac dużo paliwa- to ma spore szanse trafić "pechowo" dla załogi.
                        • marek_boa Re: A na ch.... mi te pióra 31.03.17, 13:07
                          Znaczy się według Ciebie ten "piechur z ppk Spike" to będzie siedział na główkach portu w Bałtijsku i czekał na wyjście "Djugonia"?! Czy raczej jednak na Polskiej plaży gdzie jego JEDYNYM widokiem będzie płynący na niego czyli w projekcji od przodu mały cel poruszający się z prędkością 70 km/h! Dla przypomnienia z przodu "Djugonia" znajduje się ładownia czyli duża (27 x 6,8 x 2,34m) pusta przestrzeń a nie silniki i zbiorniki z paliwem!
                          Sorry Maxi ale przykłady ,które Przytoczyłeś są od czapy - porównanie 12 kilogramowego pocisku Spike do prawie 700 kilogramowej rakiety AM-39 "Exocet" to pic na wodę fotomontaż! Toż samo jeśli chodzi o ARA Guerrico - dostała kilkoma pociskami z bliskiej odległości w burtę - a uszkodzenia były "tak poważne" ,że okręt był remontowany TRZY DNI!
                          Ano nic nie musi - zasięg maksymalny "Djugonia"z ładunkiem 140 t, z prędkością marszową to 500Mm - przy prędkości maksymalnej 300Mm - chyba nie Pisałeś o desantowaniu na Bornholmie?!
                          Zbiorniki paliwa na "Djugoniu" mieszczą się na rufie poniżej linii wodnej - życzę powodzenia w trafianiu w to miejsce z ppk typu Spike"!
                          • jeepwdyzlu Re: A na ch.... mi te pióra 31.03.17, 13:39
                            Potrzebujemy SATELITY wojskowego. Własnego. Plus sprzęt i ludzi do analizy obrazów. Plus satelita zastępczy, plus kilka małych. Plus drony.
                            I OP. Oceaniczne, żeby były poza Bałtykiem. Uzbrojone w rakiety z głowicami JĄDROWYMI.
                            A na razie?
                            Kupmy 3 adelajdy z całym szpejem i sami wyprodukujmy małe okręty. Tylko je uzbrajajmy. Skad kasa? 500+ do wyjebania, plus emerytury górników, 35 letnich policjantów, płatne studia, prywatne ubezpieczenia zdrowotne i emerytalne.. Nie da się? To Polski za 100 lat znów nie będzie :-(
                          • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 31.03.17, 14:34
                            "naczy się według Ciebie ten "piechur z ppk Spike" to będzie siedział na główkach portu w Bałtijsku i czekał na wyjście "Djugonia"?! Czy raczej jednak na Polskiej plaży gdzie jego JEDYNYM widokiem będzie płynący na niego czyli w projekcji od przodu mały cel poruszający się z prędkością 70 km/h! Dla przypomnienia z przodu "Djugonia" znajduje się ładownia czyli duża (27 x 6,8 x 2,34m) pusta przestrzeń a nie silniki i zbiorniki z paliwem!"
                            DLaczego zakładasz, że kuter będzie płynął prosto na stanowisko? A jeśli będzie płynął z pełną prędkością, to przypominam że do "wglądu" będzie pewnie pół dna kutra- bo taka jest zasada pływania tego typu jednostek. O ile d-ca będzie idotą i będzie płynął w stronę plaży na maksymalnej prędkości ;-)
                            Jak myślisz MArku- gdzie są zbiorniki paliwa na każdej jednostce, a zwłaszcza tak małej- która by mieć ten zasięg rzędu 500Mm, musi ograniczyć desant do 20(?) ton. A w to miejsce zabrac dodatkowe paliwo.
                            "Ano nic nie musi - zasięg maksymalny "Djugonia"z ładunkiem 140 t, z prędkością marszową to 500Mm - przy prędkości maksymalnej 300Mm - chyba nie Pisałeś o desantowaniu na Bornholmie?!"
                            MArku- bzdury. ŁAń przy ponad dwukrotnie mniejszych silnikach i tych samych wymiarach i wyporności miał zasięg ponad 500 Mm przy prędkości ekonomicznej i ładunku ograniczonym do 25 ton. Przy pedkości maks. 30 w- 100 Mm. Większe silniki i więsza prędkośc oznacza dużo więcej paliwa. A nie zwiększenie zasięgu ;-)
                            "Zbiorniki paliwa na "Djugoniu" mieszczą się na rufie poniżej linii wodnej - życzę powodzenia w trafianiu w to miejsce z ppk typu Spike"!"
                            Przy zanurzeniu rzędu 1,5m? No przy prędkości będzie z 2- 2,5m na rufie. Dużą szansę mają pociski 23 mm aby przebić się do zbiorników (jeśli padną pod kątem w dół). To nie pancernik.
                            Zresztą- jak pisałem, na statku jest dużo wrażliwych miejsc , trudno dostępnych dla załogi.
                            • marek_boa Re: A na ch.... mi te pióra 31.03.17, 15:27
                              No może i ja czegoś nie wiem i kuter desantowy do desantowania na plaży ustawia się bokiem?!
                              - Czyli piechur z ppk Spike (atakującym cel od góry) trafi w dolną część kadłuba wystającą z wody?! Kolejny raz - może ja o czymś nie wiem i Spike nie robi "górki" przed atakiem?! Sorry nadal nie widzę możliwości aby tym właśnie ppk można było zatopić "Djugonia"!
                              No to jeszcze raz - zbiorniki paliwa "Djugonia" mieszczą się na rufie poniżej linii wodnej!
                              - Czyli ,że co?! Jak ma MNIEJSZE silniki to przy podobnej prędkości i ładunku dalej pływa?!:)
                              - "Łań":
                              - Wymiary te same/silniki słabsze o połowę/ładunek maksymalny mniejszy o 20 t
                              - v/max - 30 w
                              - zasięg maks - 600 Mm przy ładunku do 25 t./zwięk.masie paliwa i v - 18 w
                              - zasięg max przy 18 w. - 300 Mm
                              - zasięg max przy 30 w. - nie mniej jak 100Mm
                              No to jeszcze raz spytam - Rozpatrujesz atak na Bornholm?!
                              Ależ ja nie przeczę ,że jest dużo takich miejsc - biorę tylko pod uwagę ,że konstruktorzy takich jednostek jako priorytet biorą pod uwagę przeżywalność jednostki na polu walki i to jakimi środkami dysponuje ewentualny przeciwnik!
                              • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 01.04.17, 23:49
                                "- Czyli piechur z ppk Spike (atakującym cel od góry) trafi w dolną część kadłuba wystającą z wody?! Kolejny raz - może ja o czymś nie wiem i Spike nie robi "górki" przed atakiem?! "
                                Czy to nie działa w trybie "wystrzel i zapomnij"? A w trybie ręcznym "wystrzel i koryguj" jest możliwośc kierowania pociskiem? ;-) Spike ma możliwośc ataku od góy- a nie obowiązek ;-)

                                "- Czyli ,że co?! Jak ma MNIEJSZE silniki to przy podobnej prędkości i ładunku dalej pływa?!:)"
                                Marku- a to moc silników decyduje o zasięgu? Czy ilośc paliwa?

                                "No to jeszcze raz spytam - Rozpatrujesz atak na Bornholm?!"
                                Czyli Djugon ma podobne osiągi. Przy predkości maksymalnej- dopłynie do Helu i wróci ;-)

                                "Ależ ja nie przeczę ,że jest dużo takich miejsc - biorę tylko pod uwagę ,że konstruktorzy takich jednostek jako priorytet biorą pod uwagę przeżywalność jednostki na polu walki i to jakimi środkami dysponuje ewentualny przeciwnik!"
                                Przy takich małych krypach nie ma szans. Inaczej koszty zabiją. Dadzą okablowanie czy farbę niepalną? Odporną na temperaturę strumienia lumulacyjnego?
                                "No to jeszcze raz - zbiorniki paliwa "Djugonia" mieszczą się na rufie poniżej linii wodnej!"
                                MArku przy zanurzeniu rzędu 1,5m te zbiorniki sa góra 0,5 m od lini wody. A zakładam, że na równi.

                                "No może i ja czegoś nie wiem i kuter desantowy do desantowania na plaży ustawia się bokiem?! "
                                Bedzie desantował na wyspę o pow. 1 ha? Bo jak nie, to zawsze będzie bokiem do częsci plazy ;-)
                            • enter2016 Cała ta dyskusja nie ma sensu 31.03.17, 15:36
                              Bo co niektórzy, to co stworzy Rosja uważają za niezniszczalne, doskonałe i niepodlegające dyskusji.

                              marek_boa napisał:
                              > Czy raczej jednak na Polskiej plaży gdzie jego JEDYNYM widokiem będzie płynący na niego czyli w projekcji od przodu mały cel poruszający się z prędkością 70 km/h!

                              70 km/h to on może na spokojnym morzu, ale Bałtyk jest:
                              Bałtyk jest morzem burzliwym, a fale są krótkie i strome. Typowa wysokość fali wynosi 5 m. W czasie silnych sztormów fale są gwałtowne, nieuporządkowane, często odbite i nadbiegające z różnych kierunków, a ich wysokość sięga prawie do 10 m. 23 grudnia 2004, w czasie sztormu w rejonie północnego Bałtyku, zarejestrowano pojedynczą falę o wysokości prawie 14 m. Odległości między grzbietami fal są przy tym niewielkie, sięgają zaledwie 50 m[2].

                              Więc typowy widok to będzie raczej rzucana falami łupina. ;)


                              • marek_boa Re:A teraz Chłopcze..... 05.04.17, 16:08
                                Wróć do lektury i Poczytaj na jakiej zasadzie pływa jednostka poruszająca się na kawernie powietrznej to raz - a dwa Masz tu prognozę na jutro:
                                baltyk.pogodynka.pl/index.php?page=2&subpage=6&data=25
                                Stan morza - od 3 do 4 - czyli fala wysokości 0,6 do 1 metra - przy takiej fali "Djugoń" może bez problemu płynąć z prędkością 35 w!
                                • enter2016 A teraz dzieciaku 05.04.17, 16:30
                                  Wróć do szkoły i naucz się co oznacza słowo typowy.
                                  Poza tym Diugoń osiąga do 35w. przy fali do 0,75m, wiec nie pisz, ze bez problemu.

                                  Pisałem już, że dyskusja z rosyjskim trollem jest bezsensowna, bo zawsze będzie oprawiał w ramki nawet najgorszy złom, jeśli tylko powstał w Rosji.
                                • patmate Re:A teraz Chłopcze..... 06.04.17, 13:12
                                  marek_boa napisał:

                                  > Wróć do lektury i Poczytaj na jakiej zasadzie pływa jednostka poruszająca się n
                                  > a kawernie powietrznej to raz - a dwa Masz tu prognozę na jutro:
                                  > Stan morza - od 3 do 4 - czyli fala wysokości 0,6 do 1 metra - przy ta
                                  > kiej fali "Djugoń" może bez problemu płynąć z prędkością 35 w!

                                  1. Pogoda sprzyja szybkości ale i wykryciu przez radar.
                                  2. 35w. - podaje się, ale nie ma uwagi, czy z ładunkiem czy na pusto. Podejrzewam, ze na pusto. Więc ze sprzętem będzie pewnie 30 w.

                                  PZdr
                                  • marek_boa Re:A teraz Chłopcze..... 06.04.17, 15:00
                                    Rosjanie podają ,za każdym razem - prędkość maksymalna z ładunkiem 140 t wynosi ...."powyżej 35 w"....! Osobiście uważam ,że prędkość maksymalna "Djugoni" oscyluje w granicach 40 węzłów lub powyżej! Dla przykładu kutry rakietowe typ Projekt 205 miały łączną moc silników mniejszą o 4000 KM i robiły 38,5 w - fakt ,że przy masie własnej mniejszej o około 80 ton - choć ukształtowanie dna miały konwencjonalne w przeciwieństwie do "Djugoni"! Na tej samej zasadzie - 105 tonowy typ Projekt 11770 "Sierna" ,przy POŁOWIE mocy silników (8000KM) ma prędkość maksymalną 30 w. - co ciekawsze - zasięg pływania "Sierny" z pełnym ładunkiem 45 ton przy prędkości 29w to 600 Mm!
                                    • maxikasek Re:A teraz Chłopcze..... 06.04.17, 15:29

                                      "Rosjanie podają ,"
                                      I to wystarczy za komentarz ;-).

                                      "Na tej samej zasadzie - 105 tonowy typ Projekt 11770 "Sierna" ,przy POŁOWIE mocy silników (8000KM) ma prędkość maksymalną 30 w. - co ciekawsze - zasięg pływania "Sierny" z pełnym ładunkiem 45 ton przy prędkości 29w to 600 Mm!"
                                      Dziwne "bo ROsjanie podają" że 600 Mm to przy 12 w. Natomiast przy 30 w to 100 Mm
                                      www.kchf.ru/ship/desant/d144.htm
                                      russianships.info/boevye/11770.htm
              • ignorant11 Re: A na ch.... mi te pióra 10.03.17, 15:34
                bmc3i napisał:



                >
                > A kto powiedział że mają wychodzić i dokonywać tego desantu, akurat przy niespr
                > zyjajacej pogodzie, tzn. przy fali przekraczającej w ich przypadku 0,7 metra? P
                > lanując desant, to oni moga dowolnie wybierac czas jego przeprowadzenia, akurat
                > z uwzględnieniem warunków pogodowych m.in.
                >
                >
                Stan wody 3P czyli do 075m to warunki raczej mazurskie ni,z morskie:))))
                www.ezagle.republika.pl/m4.htm
                >
                > > 35 węzłów z ładunkiem pojazdów i desantem to tylko przy idalnej pogodzie
                > .
                >
                >
                > To oni sobie wybierają pogodę, przy której chcą przeprowadzić desant.

                JAsne,ze tak! DDay małó sie nie udał ze wzgledu własnie na stan morza...
                >
                >
                > > Taka dygresja - nasze MOR-y za komuny gdy płynęły z maksymalną prędkością
                > (37 w
                > > ) - załoga miała zakaz przebywania w dziobowych pomieszczeniach - groziło
                > połam
                > > anie nóg po wejscu w falę.

                :))))
                > >
                >
                > Co nie znaczy ze ma to jakiekolwiek przełożenie na konstrukcję jednostek projek
                > tu 21820.
                >
                >
                > > , nie bedziemy wie
                > > > dzieli, znaczy nie wykryjemy tego, dwa - nie bedziemy wiedzieli gdz
                > ie ply
                > > na,
                > >
                > > Mijając Hel otrzymają towarzystwo.
                >
                >
                > Czyje, "sieciocentrycznych Bryz"?

                Na taka odległósc nawet nie potrzebuja towarzystwa, moze nawet szkoda na nich az NSmów???
                >
                >
                > >
                > > >tr
                > > > zy - w miejscu w ktore plyna nikogo nie bedzie aby bronic przed tak
                > im sab
                > > otazow
                > > > ym desantem.
                > >
                > > W razie co mamy F-16, a parę łazików ze Spikami załatwi sprawę.
                >
                >
                > A taki desant, to ocvzywiscie bez wsparcia powietrznego przeprowadzą, ani nie o
                > czyszczą wczesniej terenu lądowania....
                >
                >
                >

                Tia:))) uderzeniami jadrowymi najpewniej:)))
                • bmc3i Re: A na ch.... mi te pióra 25.03.17, 01:23
                  ignorant11 napisał:


                  > > A taki desant, to ocvzywiscie bez wsparcia powietrznego przeprowadzą, ani
                  > nie o
                  > > czyszczą wczesniej terenu lądowania....
                  > >
                  > >
                  > >
                  >
                  > Tia:))) uderzeniami jadrowymi najpewniej:)))
                  >

                  Nie wystarczą Su-34 bez eskorty, bo nasze F-16 będa w tym czasie zajęte patrolowaniem Bałtyku, jak wiemy.
            • ignorant11 Re: A na ch.... mi te pióra 10.03.17, 15:24
              patmate napisał:

              > bmc3i napisał:
              >
              > > O to ze jak wyjda, to my na 95% nie bedziemy o tym wiedzieli
              >
              > Skąd ta pewność, są radary, nasi też się kręcą w okolicy (sam nadziałem się na
              > ORP Orzeł, gdy wyszliśmy z Bałtijska tankowcem - a wiem, bo widać było znak ta
              > ktyczny przez lornetkę).
              >
              > Te kutry desantowe są za duże, żeby przy większej fali zginęły w zakłóceniach i
              > za małe, zeby te warunki nie spowolniły ich istotnie.
              > 35 węzłów z ładunkiem pojazdów i desantem to tylko przy idalnej pogodzie.
              > Taka dygresja - nasze MOR-y za komuny gdy płynęły z maksymalną prędkością (37 w
              > ) - załoga miała zakaz przebywania w dziobowych pomieszczeniach - groziło połam
              > anie nóg po wejscu w falę.
              >

              Ale na akwenie ""wodnym" treningowym daja rade i moga opowiac "morskie opowiesci":))))
              > , nie bedziemy wie
              > > dzieli, znaczy nie wykryjemy tego, dwa - nie bedziemy wiedzieli gdzie ply
              > na,
              >
              > Mijając Hel otrzymają towarzystwo.
              >
              > >tr
              > > zy - w miejscu w ktore plyna nikogo nie bedzie aby bronic przed takim sab
              > otazow
              > > ym desantem.
              >
              > W razie co mamy F-16, a parę łazików ze Spikami załatwi sprawę.
              > >
              >
              > Pzdr

              A czy wiesz dlaczego morze jest takie popie...ne czyli pofalowane????
              :)))
    • menel13 Re: A na ch.... mi te pióra 06.03.17, 18:31
      Celem będzie przekop przez Mierzeję.
      • patmate Re: A na ch.... mi te pióra 06.03.17, 19:06
        menel13 napisała:

        > Celem będzie przekop przez Mierzeję.

        Nagle desantują się z łopatami? ;-)

        Pzdr
        • ignorant11 Re: A na ch.... mi te pióra 10.03.17, 15:25
          patmate napisał:

          > menel13 napisała:
          >
          > > Celem będzie przekop przez Mierzeję.
          >
          > Nagle desantują się z łopatami? ;-)
          >
          > Pzdr

          Tia:))) i oczywiscie nimi zasypia:)))
    • rabbi.rozencwajg Re: A na ch.... mi te pióra 07.03.17, 12:26
      bmc3i napisał:
      Rosja cwiczy desanty morskie, ale nam na ch.... Marynarka. Przeciez oni maja 1 okret desantowy.
      ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Bez przesady z ta Marynarka!
      Tak jak nie zawsze najlepszym srodkiem przeciw czolgom jest inny czolg, tak nie zawsze trzeba miec marynarke aby zniszczyc inny okret...
      Oto przyklad jak radza sobie Szwedzi:
      Przerobili amerykanski pocisk rakietowy Hellfire do uzycia przez Pospolite Ruszenie przeciwko celom morskim, czyli glownie malym okretom przeciwnika...
      a rakiety maja prawie w domu... :-)
      www.forsvarsmakten.se/sv/information-och-fakta/materiel-och-teknik/vapen/sjomalsrobot-17/
    • wkkr Re: A na ch.... mi te pióra 08.03.17, 21:24
      Na Bałtyku wystarczy lotnictwo i system rakietowe rozlokowane na lądzie.
      Oczywiście potrzebna będzie ciągłą obserwacja całego akwenu.
      Flota powinna ograniczać się tylko do straży przybrzeżnej i ratownictwa.
      • bmc3i Re: A na ch.... mi te pióra 09.03.17, 04:58
        wkkr napisał:

        > Na Bałtyku wystarczy lotnictwo i system rakietowe rozlokowane na lądzie.
        > Oczywiście potrzebna będzie ciągłą obserwacja całego akwenu.
        > Flota powinna ograniczać się tylko do straży przybrzeżnej i ratownictwa.
        >

        Tak, zwłaszcza do ratownictwa.
        • wkkr Re: A na ch.... mi te pióra 09.03.17, 08:09
          Oczywiście, ratownictwo morskie powinno być priorytetem na Bałtyku bo do wojowania ten akwen się nie nadaje.
          ==========
          II woja światowa pokazała jaki sens ma pakowanie pieniędzy w MW.
          Żadnego.
          • bmc3i Re: A na ch.... mi te pióra 09.03.17, 09:21
            wkkr napisał:

            > Oczywiście, ratownictwo morskie powinno być priorytetem na Bałtyku bo do wojowa
            > nia ten akwen się nie nadaje.
            > ==========
            > II woja światowa pokazała jaki sens ma pakowanie pieniędzy w MW.
            > Żadnego.

            To po co w ogóle ratownictwo podczas wojny? Nikt nie będzie zatapiany, to nie będzie kogo ratować.
            • wkkr Re: A na ch.... mi te pióra 09.03.17, 12:07
              A bo widzisz, jeśli mamy wydawać kasę na jakiekolwiek pływadła operujące na Bałtyku, to powinny być jednostki przeznaczone do służący w czasie pokoju a nie w czasie wojny bo w czasie wojny to na Bałtyku żaden okręt nawet nie pierdnie.
              PS
              No chyba ze chcesz zatapiać promy pełne uciekinierów z Wolski...
            • ignorant11 Re: A na ch.... mi te pióra 10.03.17, 15:27
              bmc3i napisał:

              > wkkr napisał:
              >
              > > Oczywiście, ratownictwo morskie powinno być priorytetem na Bałtyku bo do
              > wojowa
              > > nia ten akwen się nie nadaje.
              > > ==========
              > > II woja światowa pokazała jaki sens ma pakowanie pieniędzy w MW.
              > > Żadnego.
              >
              > To po co w ogóle ratownictwo podczas wojny? Nikt nie będzie zatapiany, to nie b
              > ędzie kogo ratować.
              >
              >

              Autentyczna instrukcja RN mowiła aby maryniarz nie umiał pływać, bo podobno wtedy z wiekszym entuzjamem bojowym walczy o zachowanie pływalnosci okretu:))))
              • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 10.03.17, 23:33
                "Autentyczna instrukcja RN mowiła aby maryniarz nie umiał pływać, bo podobno wtedy z wiekszym entuzjamem bojowym walczy o zachowanie pływalnosci okretu:))))"
                Inna mówiła o braku środków ratunkowych, ponieważ po zatopieniu statku/okrętu pływa tyle jego fragmentów, że rozbitek coś sobie znajdzie.
                A z polskiej ziemi- szkolenie z ratownictwa dla żeglarzy prowadzone prze oficera MW (jakiś czas temu). NA pytanie skippera a co jeśli on ne umie pływać padła odpowiedź. Nawet lepiej, króccej będzie się męczył bo SAR i tak ma nikłe szanse zdązyć do niego. TO było przed szerokim dostepem do kombinezonów ratowniczych.
                • ignorant11 Re: A na ch.... mi te pióra 11.03.17, 09:36
                  maxikasek napisał:

                  > "Autentyczna instrukcja RN mowiła aby maryniarz nie umiał pływać, bo podobno wt
                  > edy z wiekszym entuzjamem bojowym walczy o zachowanie pływalnosci okretu:))))"
                  > Inna mówiła o braku środków ratunkowych, ponieważ po zatopieniu statku/okrętu p
                  > ływa tyle jego fragmentów, że rozbitek coś sobie znajdzie.
                  > A z polskiej ziemi- szkolenie z ratownictwa dla żeglarzy prowadzone prze oficer
                  > a MW (jakiś czas temu). NA pytanie skippera a co jeśli on ne umie pływać padła
                  > odpowiedź. Nawet lepiej, króccej będzie się męczył bo SAR i tak ma nikłe szanse
                  > zdązyć do niego. TO było przed szerokim dostepem do kombinezonów ratowniczych.

                  :))) Poniekad prawda:)))
                  • maxikasek Re: A na ch.... mi te pióra 11.03.17, 13:16
                    ":))) Poniekad prawda:)))"
                    Brutalna, ale prawda- to fakt.
    • marek_boa Re: I znowu......Dura?!:) 09.03.17, 15:46
      Ciekawym kiedy facet przestanie pisać to co pewne kręgi chcą czytać a zacznie opisywać fakty?!:)
      "Djugonie" czy "Sarny" to TYPOWE kutry/barki desantowe ,które służą do przewozu i desantowania pododdziałów piechoty morskiej - czyli do desantu taktycznego! W działaniach oddziałów specjalnych Specnazu tak czołgi jak transportery opancerzone są potrzebne jak ząb w du...e! Do przewozu i desantowania oddziałów specjalnych czyli DYWERSYJNYCH w WMF służą szybkie kutry desantowe typ Projekt 03160 "Raptor" albo typ Projekt 02510 BK-16!
      I to tyli w tym temacie!
      • bmc3i Re: I znowu......Dura?!:) 11.03.17, 20:33
        marek_boa napisał:

        > Ciekawym kiedy facet przestanie pisać to co pewne kręgi chcą czytać a zacznie o
        > pisywać fakty?!:)
        > "Djugonie" czy "Sarny" to TYPOWE kutry/barki desantowe ,które służą do przewoz
        > u i desantowania pododdziałów piechoty morskiej - czyli do desantu taktycznego!
        > W działaniach oddziałów specjalnych Specnazu tak czołgi jak transportery opanc
        > erzone są potrzebne jak ząb w du...e! Do przewozu i desantowania oddziałów spe
        > cjalnych czyli DYWERSYJNYCH w WMF służą szybkie kutry desantowe typ Projekt 031
        > 60 "Raptor" albo typ Projekt 02510 BK-16!
        > I to tyli w tym temacie!

        Znaczy ze cos sie Rosjanom popier.lo i zapomnieli do czego sluza, skoro przeprowadzaja ćwiczenia tego rodzaju z nimi.
        • marek_boa Re: I znowu......Dura?!:) 14.03.17, 13:48
          Znaczy się bladego pojęcia nie Masz o tym czym różni się desant taktyczny piechoty morskiej od desantowania specjalsów - czyli grupy dywersyjnej?! Proponuję abyś najpierw "doumiał" się o różnicach w działaniu piechoty morskiej i specnazu a także jakiego sprzętu używają te dwie formacje! Rosjanie doskonale wiedzą co ćwiczą - to Ty (i Dura) nie macie o tym pojęcia!
          • bmc3i Re: I znowu......Dura?!:) 25.03.17, 01:26
            marek_boa napisał:

            > Znaczy się bladego pojęcia nie Masz o tym czym różni się desant taktyczny piech
            > oty morskiej od desantowania specjalsów - czyli grupy dywersyjnej?! Proponuję a
            > byś najpierw "doumiał" się o różnicach w działaniu piechoty morskiej i specnaz
            > u a także jakiego sprzętu używają te dwie formacje! Rosjanie doskonale wiedzą c
            > o ćwiczą - to Ty (i Dura) nie macie o tym pojęcia!


            I w związku z tym że Rosjanie wiedza co ćwiczą, my nie potrzebujemy środków aby się przeciw temu bronić.
            • marek_boa Re: I znowu......Dura?!:) 30.03.17, 18:28
              Ale Jesteś w stanie napisać co Masz na myśli ?! Czyli jakie środki powinniśmy potrzebować aby mieć możliwość przeciwstawić się "grupie dywersyjnej" lub "desantowi taktycznemu"??!
              • bmc3i Re: I znowu......Dura?!:) 01.04.17, 23:56
                marek_boa napisał:

                > Ale Jesteś w stanie napisać co Masz na myśli ?! Czyli jakie środki powinniśmy p
                > otrzebować aby mieć możliwość przeciwstawić się "grupie dywersyjnej" lub "desan
                > towi taktycznemu"??!

                Korwety lub fregaty
                • marek_boa Re: I znowu......Dura?!:) 05.04.17, 16:15
                  No to muszę Cię zmartwić - żaden z typów okrętów ,które Wymieniłeś nie nadaje się do tego typu działań! Przed desantem taktycznym można się obronić rozwiniętymi systemami i jednostkami obrony wybrzeża a przed grupą dywersyjną nie bardzo jest czym!
                  • bmc3i Re: I znowu......Dura?!:) 07.04.17, 14:57
                    marek_boa napisał:

                    > No to muszę Cię zmartwić - żaden z typów okrętów ,które Wymieniłeś nie nadaje s
                    > ię do tego typu działań! Przed desantem taktycznym można się obronić rozwinięty
                    > mi systemami i jednostkami obrony wybrzeża a przed grupą dywersyjną nie bardzo
                    > jest czym!

                    Tak, zakladając ze jedynymi rodzajami broni sa czolgi, konie i lance, z całą pewnością przed desantem obronic sie mozna tylko na lądzie.
    • kstmrv Re: A na ch.... mi te pióra 11.03.17, 21:47
      bmc3i napisał:

      > www.defence24.pl/557591,rosja-nowa-taktyka-desantowania-na-baltyku
      >
      > "lota Bałtycka przećwiczyła scenariusz desantowania z morza z wykorzystaniem sz
      > ybkich, niewielkich kutrów desantowych. Celem tego rodzaju operacji nie jest za
      > jęcie jakiegoś terytorium, ale przeprowadzenie akcji dywersyjnej i wywołanie ja
      > k największego zamieszania na tyłach przeciwnika."
      >
      >
      > Rosja cwiczy desanty morskie, ale nam na ch.... Marynarka.
      > Przeciez oni maja 1 okret desantowy.

      Chcesz powiedzieć że - nie posiadając floty nawodnej - nie będziemy zdolni nie tylko do odparcia ciężkiego ataku dużej floty inwazyjnej przeciwnika, ale nawet do obrony przed takimi małymi "łódkami"?
      • bmc3i Re: A na ch.... mi te pióra 11.03.17, 23:26
        kstmrv napisał:


        > Chcesz powiedzieć że - nie posiadając floty nawodnej - nie będziemy zdolni nie
        > tylko do odparcia ciężkiego ataku dużej floty inwazyjnej przeciwnika, ale nawet
        > do obrony przed takimi małymi "łódkami"?
        >

        Tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka