Dodaj do ulubionych

Alternatywa dla "ataku na Berlin" 1939;-}.

IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.10.04, 04:50
Armie i Samodzielne Grupy Operacyjne (bez bat. obrony narodowej):
- Armia Karpaty: 2 dywizje piech, 2 bryg. gorskie
- Armia Krakow: 6 dywizji piechoty, 1 bryg kawalerii
- Armia Lodz: 5 dywizji piechoty, 1 bryg. kawalerii
- Armia Poznan: 6 dywizji piechoty, 1 bryg. kawalerii, 1 bryg. panc-mot, 1
batalion czolgow
- Armia Pomorze: 6 dywizji piechoty, 1 bryg. kawalerii
- Armia Modlin: 5 dywizji piechoty, 1 bryg. kawalerii
- Armia Wyszkow: 4 dywizje piechoty, 1 bryg. kawalerii
- Grupa Operacyjna Narew: 1 dywizja piechoty, 3 bryg. kawalerii
- Grupa operacyjna Kutno: 1 bryg. panc-mot, 1 batalion czolgow, 2 bryg.
kawalerii
- Centrum Mobilizacyjne Prusy: 4 dywizje piechoty
Zalozenia taktyczno-strategiczne armii i grup:
- Armia Karpaty: oslona odcinka Lupkow-Nowy Sacz-Chabowka
- Armia Krakow: oslona odcinka Chabowka-Biala-Mikolow-Katowice-Czestochowa
- Armia Lodz: oslona odcinka Czestochowa-Wielun-Ostrow
- Armia Poznan: atak z odcinka Ostrow-Koscian-Zabaszyn w kierunku poludnie na
2 osiach ataku:
1)Koscian->Glogau->Legnica - 2 dywizje piechoty, 1 bryg, kawalerii
Zadania: 2 wrzesnia prowadzac dzialania dywersyjne sforsowac Odre w Glogau i
posowac sie w kierunku Legnicy jako zachodnia oslona glownej osi ataku. W
razie nieuchwycenia przepraw w Glogau posowac sie w gore Odry rownolegle z
glowna osia ataku do osiagniecia Wroclawia.
2)Rawicz->Wroclaw->Opole - 4 dywizje piechoty, 1 bryg. panc.-mot., 1 bat.
czolgow
Zadania: 2 wrzesnia przelamac linie przeciwnika na malym odcinku frontu przy
pomocy 3 dywizji piechoty. Po przelamaniu w wylom wprowadzic 1 dywizje
piechory, bryg. panc.-mot. i batalion czolgow. Dazyc do zamkniecia okrazenia
jednostek przeciwnika na wysokosci Opola, omijac wieksze miejscowosci, nie
zdobywac przepraw na Odrze.
- Armia Pomorze: oslona odcinka Szamotuly-Wagrowiec-Bydgoszcz-Chelmza, po
wykonaniu dzialan oslonowo-dywersyjnych w rejonie "korytarza", glownie silami
bryg. kawalerii. Dopuszczalny czas obsaczenia odcinka 3 wrzesien (D+3).
- Armia Modlin: oslona odcinka Wloclawek-Ostroleka
- Armia Wyszkow: oslona odcinka Ostroleka-Grodno
- Grupa Operacyjna Narew: oslona odcinka Ostroleka-Grodno, mobilny odwod
Armii Wyszkow
- Grupa Operacyjna Kutno: mobilny odwod armii Lodz i Pomorze.
- Centrum Mobilizacyjne Prusy: punkt zborny formowania, odwod naczelnego
wodza.

Brygady Kawalerii za wyjatkiem wyszczegolnionych zwiazkow stanowia odwod
danego odcinka. Powyzszy "plan" bazuje na nastepujacych zalozeniach:
1) Proces mobilizacyjny zostal przeprowadzony sprawniej niz w '39.
2) Zalozenia strategiczne oparte zostaly na przyjeciu doktryny elastycznej
obrony i rezygnacji z "korytarza", na rzecz dzialan dywersyjno-oslonowych,
skrocenia frontu i zajecia najbardziej kozystnych linii obronnych.
3) Przesuniecie maxymalnej ilosci oddzialow na linie frontu i rezygnacje z
gluchych, slepych i ociezalych durzych zwiazkow odwodowych.
4) Sila pollskiej armi, liosc zwiazkow bojowych nie zmienia sie i stanowi 30
liniowych dywizji piechoty, 9 zapasowych, 11 bryg. kawalerii, 2 bryg.
pancerno-motorowych i 2 bat. czolgow, nie liczac mniejszych jednostek.
Tyle przyszlo do mej chorej glowy;-}. Pewnie pomylilem sie w liczeniu
dywizji, czy bryczad, nie dysponuje rowniez dobra mapa, tak wiec "moj plan"
traktowac nalezy z durza rezerwa, jak cale nasze forum;-}. Uszanowanie i
pozdrawiam,
Paul - "zaperzony i nieprzejednany";-}}}}
Obserwuj wątek
    • Gość: kto Re: Alternatywa dla "ataku na Berlin" 1939;-}. IP: green.d* / *.mofnet.gov.pl 04.10.04, 09:28
      Powiem tylko,że to jest dobra koncepcja, ta koncepcja jest tak dobra,że aż za
      dobra. lepiej byłoby gdyby jej nie było, bo moga byc kłopoty. ;P
      Pzdr.
      A propos planu: Polecam "Komentarze do polskich działań obronnych" M.Porwit,
      1979 - b.ciekawe spostrzeżenia...
    • Gość: Kubeł jeszcze jedna alternatywa IP: 156.17.253.* 04.10.04, 09:51
      pytanie: gdzie Niemcy mieli realtywnie najsłabsze siły w 1939, odpowiedź: w
      Prusach Wschodnich. Jedyną rozsądna alternatywą moim zdaniem w 1939 do
      przejścia do działań zaczepnych było uderzenie na Prusy wschodnie, próba
      zagrożenia Królewcowi, Olsztynowi, Elblągowi. W Prusach Wschodnich wyjściowo
      tez była jedynie Dywizja Pancerna Kempf z jednostek szybkich co dodatkowo
      ułatwiało sprawę, a w zasadzie czyniło ja mozliwą. Wysadzenie mostów na Wiśle i
      rozsądne przeprowadzenie opóxniania w korytarzu mogłoby opóźnić wejście XIX
      KOrpusu Pancernego na arene zmagań wystarczająco.
      Pozostałe armie powinny w takim wypadku bornić sie od razu w okolicach zawczasu
      przygotowanej tzw, "głownej linii oporu", czy byłaby to Warta, czy nieco dalej
      Pilica, Tomaszów, Skierniewice, Bzura, czy ostatecznie Wisła, to juz mniej
      istotne. Wazen ze przy takim skróceniu frontu byłaby szansa wydzielenia w
      przeliczeniu dodtakowo 6-7 dywizji do uderzenie na Północ. Czy lepiej byłoby
      uderzać znad Osy (mając na skrzydle Wisłę a za nią maszerującą w bok 4 Armię,
      czy uderzać dokładnie na północ okrakiem po linii jez. Mazurskich (łojezu przez
      te lasy...) czy ze wschodu (Suwałki, Osowiec) na zachód. Tego nie wiem, ale to
      mogłoby byc bardzo smieszne dla Niemców. Zyskac centralna Polskę a stracić
      Prusy. No i nie wiadmo, czy bysmy wtedy nie zainkasowali jakiej premii górskiej
      w postaci np. 40.000 jeńców z 3 Armii. Czaicie te zdjęcia smutnych jenców,
      podwałdnych Kuchlera we wszytsich agencjach swiatowych?
      • greyrat Re: jeszcze jedna alternatywa 04.10.04, 14:30
        --->Paul. zastanawiałem się po dyspuscie z panem 44 czy nie zacząć pisać
        alternatywki pod kątem "Wielka Bzura", ale jakoś mi się nie chce po
        blibliotekach latać, trzaby Porwita wypożyczyć, barwę i broń '39 kogośtam...
        w każdym razie jestem przeciwnikiem wjezdżania gdzieś na Głogowy jakieś itp -
        bo po prostu stracimy te jednostki i tyle. a czymś trzeba jeszcze obsadzić
        potem Wisłę, same DRez nie starczą. Kutrzeba też w założeniu miał docelowo
        przebić się do Wisły na poł. od Warszawy.

        --->Kubeł
        >W Prusach Wschodnich wyjściowo
        > tez była jedynie Dywizja Pancerna Kempf z jednostek szybkich co dodatkowo
        > ułatwiało sprawę, a w zasadzie czyniło ja mozliwą.

        nie tak prosto; otóż myśmy o Kempfie po prostu nie wiedzieli, ona była
        posklejana z mniejszych jednostek (któryś pzmot SS chyba, jakiś samodzielny pcz
        itd) przetransportowanych do Prus w jak największej tajemnicy i maskowaniu (np
        część tych SS-manów to ponoć do obchodów rocznicy Tannenbergu przyjechała i już
        tak zostali). i wskutek tego mogłaby narobić niezłego szumu atakując nie
        przygotowane pozycje pod Mławą,a zaskoczone polskie dywizje w marszu.

        >Wysadzenie mostów na Wiśle i
        > rozsądne przeprowadzenie opóxniania w korytarzu mogłoby opóźnić wejście XIX
        > KOrpusu Pancernego na arene zmagań wystarczająco.

        Ja kiedyś miałem taki pomysł - przebijamy się nad Osą i rajd kawalerii aż co
        najmniej pod Malbork, wysadzając wszystko co się da po drodze ze szczególnym
        uwzględnieniem mostów na Wiśle. trzeba by wtedy koniecznie utzrymać Bydzię aż
        do końca operacji. teraz kwestia: czy zahamowanie wjazdu Guderiana na prawe
        skrzydło jest warte zabrania z innych kierunków frontu około 3-4DP i 3BK, bo
        tyle mniej więcej by do tego było potrzebne. do tego jak już pisałem trzeba
        trzynać przynajmniej nasadę korytarza (a stamtąd to ja w każdym planie
        spierniczam jak najszybciej się da ;> ), a także teren na wschod od Drwęcy -
        podejrzewam że 2-3 dni i mielibyśmy Kempfa pod Brodnicą próbującego odciąć
        wracającą kawalerię od Torunia/Plocka. no i gdzie uderzyłby XIXty nie mogąc
        przejść przez Wisłę? (bo na pewno z tym dowódcą to by bezczynnie w miejscu nie
        stali ;) ).

        > czy uderzać dokładnie na północ okrakiem po linii jez. Mazurskich (łojezu
        > przez te lasy...)

        a daj Pan spokój, nawet jak przeleziemy, to co? szturmować Boyen (mała twierdza
        ale krzepka) i wewnętrzny pierścień pruski? (powoli go zaczynali wtedy już
        chyba budować).

        > czy ze wschodu (Suwałki, Osowiec) na zachód

        brak celów. jakieś Goldapy, Agneburgi nawet - co to nam da? do Wystruci daleko,
        linie transportowe koncentryczne z Królewca... Prusy to nie jest dobry teren do
        atakowania, tam się po prostu wsiąka i nawet Czerwony Walec się o tym potem
        przekonał.

        >Wazen ze przy takim skróceniu frontu byłaby szansa wydzielenia w
        > przeliczeniu dodtakowo 6-7 dywizji do uderzenie na Północ
        No i nie wiadmo, czy bysmy wtedy nie zainkasowali jakiej premii górskiej
        > w postaci np. 40.000 jeńców z 3 Armii. Czaicie te zdjęcia smutnych jenców,
        > podwałdnych Kuchlera we wszytsich agencjach swiatowych?

        za mało. bardzo te perspektywy by mi się podobały ( w końcu z Niziny Pruskiej
        pochodzę ;) ), ale to jednak za mało na zajęcie Prus. Ruscy w 1914 mieli o
        wiele więcej i wymiękli. inna sprawa, że w tym przypadku w niemieckim
        dowództwie zapanowałby taki pierdolec, że żadne zajmowanie Głogowa czy
        Wroclawia się nie umywa - wspomnienia z 1914...

        na koniec - ja jestem propagatorem koncepcji : trzymać lewo, trzymać prawo a w
        środku walnąć z bańki tak, że się straci wszystkie zęby, ale tamtych zamroczy
        aż nie przybiegną nasi kumple. podstawowe założenie:nie możemy sami wygrać tej
        wojny, nie mamy szans obronić kraju bez interwencji z zachodu. więc trzeba ten
        Zachód zmusić psychologicznie i ułatwić im robotę - maksymalne wykrwawienie
        Niemców.

        może się jednak za ten plan wezmę.
    • Gość: Paul Dzieki za nie wbicie mnie w bloto;-} IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.10.04, 15:32
      Jeden z panow ma racje, rowniez powaznie zastanawialem sie nad
      wyslaniem "kontyngentu oslonowego" przez Glogau na 2 strone Odry. Jest to
      jedna z mozliwosci (zaloze sie ze np. Patton by wlasnie ja wybral;-}. Jest to
      ruch gamblerski, liczacy na zaskoczenie, zamieszanie i dzialania dywersyjne.
      Podstawowym atutem "mojej operacji" jest ochrona zachodniego skrzydla ataku
      przez....Odre. Dodatkowo jednak postanowilem "mieszac". To prawda, poswiecam
      2 dywizje piechoty i brygade kawalerii. Gdyby udalo sie forsowanie Odre w
      Glogau, oprucz oslony uderzenia i "siania panki" zgrupowanie to, dzialajace
      niezaleznie, wysadzalo by kazda napodkana przeprawe na Odrze, by w koncu
      wycofac sie na 2 brzeg. Oto jego niedopowiedziane zadanie ktore skwitowalem
      slowem "oslona" i "dzialania dywersyjne". Wychodze z zalozenia ze grupa na
      glownej osi ataku ma wystarczajaco durzo roboty i sporo km do przejscia pod
      ciaglym ogniem (panka nie moze trwac wiecznie). Trzeba ja dodatkowo odciazyc i
      dodatkowo sparalizowac ruch przez Odre. Lepiej przy tych zalozeniac z punktu
      widzenia skutecznosci grupy ubezpieczajacej byc po zachodniej stronie Odry.
      Oczywiscie zmniejsza to jej szanse na przeprawe na 2 brzeg o 50%. Coz taka
      jest wojna, nie mamy w '39 czego rzycac na szale, tylko ludzi. Poza tym dzala
      rozpoznawczo ofensywnie armia Lodz. Polacy pojawiaja sie z 2 stron i z jednej
      nieoczekiwanej. Mamy zaskoczenie, mamy manewr, mamy ogin ktory mozna polozyc
      od tylu i produ na skoncentrowane przy granicy niemiekie jednostki. 3 atuty sa
      w naszych rekach. Cala reszta w rekach Boga;-}}}. Atak na Prusy Wschodnie w
      tym staduim operacji wykluczam z powodow podanych przez jednego kolege, sorry
      Kubel. Ale.....nie bez przyczyny stworzylem tak a nie inaczej GO Narew. #
      brygady kaw i dyw piech w sprzyjajacych warunkach moga zrobic jakis "wypad".
      Uszanowanie,
      Paul
      • greyrat Re: Dzieki za nie wbicie mnie w bloto;-} 04.10.04, 15:55
        dywersja na tyłach:
        odpowiem pomysłem który gdzieś na jakimś forum widziałem i bardzo mi się
        spodobał. bierzemy najlepszych ludzi ze wszystkich BK i formujemy kilkadziesiąt
        małych konnych grup dywersyjnych, mogących zapadać w dzień w las a w nocy
        niszczyć sztaby, mosty, transporty etc., przemieszczając się coraz głębiej w
        terytorium przeciwnika, albo działając na tyłach niemieckich armii. kwestia:
        ile trwałoby szkolenie chociażby w uzywaniu materiałów wybuchowych? czy dałoby
        się w ciągu np. roku wyszkolić gości tak aby mieli szanse np. wysadzić cichcem
        broniony przez większe siły most? ja się na komandosowaniu nie znam od razu
        mówię, ale sama idea wydaje m się w miarę ciekawa.

        jeszcze jedną opcją wykonania tego nieszczęsnego rajdu ;> jest stworzenie Armii
        Konnej. tylko z czego wtedy odwody szybkie na pozostałych odcinkach frontu?
        • Gość: Paul Z calym szacunkiem...;-} IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.10.04, 16:03
          ....to forum militaria, gdzie omawiany jest realny problem w realiach danej
          sytuacji/okresu, nie forum humorum;-}. Uszanowanie,
          Paul
          • greyrat Re: Z calym szacunkiem...;-} 04.10.04, 16:08
            realia tego okresu wykluczają w tym samym stopniu łażenie dywizjami piechoty na
            głębokich tylach Niemców.
            także z uszanowaniem.
            • Gość: Paul Re: Z calym szacunkiem...;-} IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.10.04, 16:45
              greyrat napisał:

              > realia tego okresu wykluczają w tym samym stopniu łażenie dywizjami piechoty
              na
              >
              > głębokich tylach Niemców.
              > także z uszanowaniem.
              Nie zgadzam sie z tym. Lepiej jednak "lazic" 2 dywizjami piechoty po zapleczu
              nienieckim w Niemczech, niz po zapleczu niemieckim w Polsce. Poza tym nastepna
              zasada w ciezkiej sytuacji cokolwiek zrobisz to plus dla ciebie (chodzi o
              sytuacje taktyczna). Najgozej jest siedziec i czekac. Ten kto siedzi i czeka -
              umiera, zwykle niczego nie osiagajac. Czyli inicjatywa. Dlaczego dodatkowo
              jest tak wazne zeby rozpoczac atak na 2 osiach? Zeby Niemcy zgadywali gdzie,
              skad i jak idzie prawdziwe natarcie. Podstawowym zadaniem grupy oslonowej
              jest....oslona, ale rowniez dywersja ta szeroko pokjeta. Kazdy dowodca majac na
              stole raporty o 2 zaczepnych ruchach przeciwnika uznal by moj glowny za
              dywersyjny. Dlaczego wszystkie podreczniki taktyki mowia ze w pierwszej
              kolejnosci nalezy opanowac przeprawy, punkry przeladunku, stacje kolejowe, etc.
              Moj ruch na Gubau (czy cos tam;-}) potwierdza to co mowia podreczniki, tym
              czasem ja zadawalam sie odcieciem od Odry po jej wschodniej stronie, nie bawiac
              sie w zdobywanie "punktow strategicznych". Dlaczego? Nie mam wystarczajacych
              sil do rychlego rozwiniecia wiekszej operacji. Proste, logiczne, podstawa
              taktyki, kurs dla dowodcow plutonow;-}}}. Uszanowanie,
              Paul
              • greyrat Re: Z calym szacunkiem...;-} 04.10.04, 16:55
                ok, ja przyznaje że jeśli chodzi o sprawy taktyki to ja w zasadzie nie
                powinienem przy tobie mieć prawa pisnąć - ale musisz pamiętać o całej masie
                rzeczy pt. manewrowość polskiej DP w '39, tabory, szwankująca łączność i przede
                wszstkim niemieckie panowanie w powietrzu, które to zlożone do kupy wykluczały
                możliwość powodzenia takiej akcji. zresztą zacytuję twe własne słowa:
                "Armia poznan
                zostala by okrazona przez wydzielone zwiazki taktyczne z polnocy i poludnia i
                zniszczona przez lotnictwo. Niemcy mogli by sie okopac i patrzec. Kazdy
                manewr musi miec sens."
                z uszanowaniem
                szczur, cywilny ignorant ;>
                • Gość: Paul Re: Z calym szacunkiem...;-} IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.10.04, 17:44
                  To wszystko bardzo elokwentnie, sarkastycznie i tak dalej, jestem z ciebie
                  dumny;-}. Armia poznan i Pomorze zostala skazana na zmasowane ataki powietrzne
                  w zasadzie po wycofaniu sie za Bzure. O czym to swiadczy? jezeli podejdziesz
                  wystarczajaco blizko do przeciwnika, "zlapiesz go za nos i bedziesz kopal w
                  dupe" to lotnictwo (tamtej ery/czasow) nie bedzie wiedziec dokladnie
                  gdzie "wrog, a gdzie "swoj". "Moja operacja" nie polega na samotnym pochodzie
                  wielkich kolumn wojska, tylko na niespodziewanym ataku i gwaltownym zwarciu z
                  przeciwnikiem do konca operacji. Poza tym "moje" zwiazki taktyczne dzialaja z
                  zalozenia z minimum komunikacji bezpostedniej. Dowodcy otwieraja koperty,
                  otrzymuja zadania i kilka wersji rozwoju zytuacji, wedle tego podejmuja
                  decyzje, cos takiego jak "plan pekin" w PMW. Uszanowanie,
                  Paul
                  • slaborucha Re: Z calym szacunkiem...;-} 04.10.04, 19:15
                    przyznaje ze zaimponowales mi tym postem:

                    Poza tym nastepna
                    zasada w ciezkiej sytuacji cokolwiek zrobisz to plus dla ciebie (chodzi o
                    sytuacje taktyczna). Najgozej jest siedziec i czekac. Ten kto siedzi i czeka -
                    umiera, zwykle niczego nie osiagajac. Czyli inicjatywa. Dlaczego dodatkowo
                    jest tak wazne zeby rozpoczac atak na 2 osiach? Zeby Niemcy zgadywali gdzie,
                    skad i jak idzie prawdziwe natarcie. Podstawowym zadaniem grupy oslonowej
                    jest....oslona, ale rowniez dywersja ta szeroko pokjeta. Kazdy dowodca majac na
                    stole raporty o 2 zaczepnych ruchach przeciwnika uznal by moj glowny za
                    dywersyjny. Dlaczego wszystkie podreczniki taktyki mowia ze w pierwszej
                    kolejnosci nalezy opanowac przeprawy, punkry przeladunku, stacje kolejowe, etc.
                    Moj ruch na Gubau (czy cos tam;-}) potwierdza to co mowia podreczniki, tym
                    czasem ja zadawalam sie odcieciem od Odry po jej wschodniej stronie, nie bawiac
                    sie w zdobywanie "punktow strategicznych". Dlaczego? Nie mam wystarczajacych
                    sil do rychlego rozwiniecia wiekszej operacji. Proste, logiczne, podstawa
                    taktyki, kurs dla dowodcow plutonow;-}}}. Uszanowanie,
                    Paul


                    Mam nadzieje ze to nie ty ten pulkownik z ostatnim nazwiskiem na litere P.
                    • Gość: Paul Re: Z calym szacunkiem...;-} IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.10.04, 23:34
                      > Mam nadzieje ze to nie ty ten pulkownik z ostatnim nazwiskiem na litere P.
                      Idz sie jebac psychopato. With all due respect.
                      Paul, my first name, an ex USN.


                      • slaborucha tak tez myslalem. 05.10.04, 00:40
                        Paul, dlaczego jestes taki nerwowy? Czy ty masz problemy z utrzymaniem swojego
                        watpliwej jakosci temperamentu pod kontrola? Cos mi sie wydaje ze cie zle
                        wyszkolili twoi opiekunowie skoro potrafisz uzywac tak niestosowneg slownictwa
                        na forum tak powszechnie szanowanym. Mialem wlasnie ostatnio przygode z takim
                        skurwysynem jak ty ktory wybuchl w podobny sposob. W poczekalni u lekarza
                        zarzadal aby mu powiedziec kto powiesil plaszcz krzywo na wieszaku. Oczywiscie
                        powiedzialem temu trepowi ze ja. Ten z kolei zazadal abym go powiesil
                        prawidlowo. Powiedzialem mu ze NIE. Nie? zdziwil sie. NIE odpowiedzialem. A
                        dlaczego nie? Bo gowno cie to obchodzi. Dostal piany na mordzie cos jak ty. To
                        ja dlatego bylem oficerem marines po to zebym nie byl takim jak ty! A co to
                        kogo obchodzi kim ty byles, mowie. Placili ci to szczekales, normalna sprawa.
                        No, miales troche szczescia ze masz dwie nogi i dwie rece ale pewnie i tak sie
                        rozpiles (cos jak ty). Facet zaczal mi grozic- nie bylo akurat nikogo. Mowie,
                        uwazaj bo sie natniesz i twoje wyszkolenie gowno ci pomoze jak cie beda musieli
                        rok skladac. Ten zaczal jeszcze mi wygrazac. Mowie, jak sie ni uspokisz to
                        wezwe policje. Na to ten chuj mowi: ja jestem policjantem. Na to aj mowie: to
                        jak masz powod to mnie zaaresztuj tylko pamietaj nie wiesz z kim zaczynasz. Ten
                        pomruczal i wychodzac zagrozil mi: Ja cie znajde, ja cie i to in owo. Ja mowie:
                        dobrze, jak sie spotkamy to bede to mial na mysli, uwazj sciana za toba!!!
                        Uniknal ale sciany nie bylo, hahahaha.

                        Za tydzien w tym samym budynku idzie ten chuj wiec sie do niego usmiechnalem po
                        przyjacielsku aon do mnie... Nie poznal mnie debil- czy ty tez masz zaniki
                        pamieci? Chyba tak, bo zauwazylem ze jestes niespojny w swoich wypowiedziach.

                        Otozpatrzal na mnie i nie mogl mnie rozpoznac bo bylem inaczej ubranu (no,
                        kompletny zanik pamieci, oficer marines jak z koziej dupy traba). Na koneic
                        powiedzial mi pierwszy dzien dobry, hahahaham chuj mial naprawde zaniki w
                        pamieci. A tak miedzy nami Paul, to ja bym z niego miazge zrobil jakby sie
                        rzucil na mnie. Ciebie oszczedze bo jestes starszy i starszych sie nie bije,
                        ty, ty, wulgarny, sempre FY, do me or do me!
                        Gość portalu: Paul napisał(a):

                        > > Mam nadzieje ze to nie ty ten pulkownik z ostatnim nazwiskiem na litere P
                        > .
                        > Idz sie jebac psychopato. With all due respect.
                        > Paul, my first name, an ex USN.
                        >
                        >
                        • Gość: Paul Re: tak tez myslalem. IP: *.nwrk.east.verizon.net 05.10.04, 07:51
                          slaborucha napisał:
                          >Bla, bla, bla, bla, bla. Bla bla.
                          Idz sie jebac psychopato. With all due respect. Uszanowanie,
                          Paul
                          • slaborucha hahahaha, doskonale 05.10.04, 19:22
                            zaciales sie jak kaziu z fajerka na sznurku!

                            Faktu nie zmienia ze macie w tym mc dobrze nastukane bo poki tam jeszcze was
                            trzymaja to jako tako sie trzymacie ale po wypuszczeniu spod bereta to
                            zaczynaja sie rozne dziwne agresje, alkoholizm, symulanctwo, owijanie sie jaks
                            flaga i przede wszystkim nauczanie innych jak sie maja zachowywac.. Banda
                            wiesniakow ktorzy przez omylke przezyli. sempre FY
    • slaborucha Re: Alternatywa dla "ataku na Berlin" 1939;-}. 04.10.04, 16:27
      Popatrz Paul jaki ty jestes przykry, nawrzucales zbych44 roznych impertynencji
      a teraz sam zakladasz watek ktory on zalozyl pierwszy. To jest pospolite
      zlodziejstwo z banda twoich przydupasow!


      administracja mialy jakichs waznych zdrajcow ktorzy wspolpracowali z Hitlerem?!
      Czy ktos sie nad tym nie zastanowil ze olbrzymia Armia Polska 1939, z calym
      potencjalem panstwowym przestaje istniec w ciagu tygodnia KOMPLETNIE??

      Wlasnie dlatego teza Zbig44 jest dla mnie tak atrakcujna bo dlaczego by nie?

      Moze wlasnie okazalo sie ze Smigly Rydz byl na zoldzie pruskim czy co????
      Przeciez to byli generalowie, marszalkowie i inni specjalisci doskonale
      wyksztalcenie w Rosji, Austrii i Prusach!!!! Prosze mi wytlumaczyc dlaczego
      cale panstwo przestalo istniec po tygodniu, potem zapakowano 30,000 oficerow do
      pociagu dlaczego oni tak potulnie szli na te rzez??? Co nie wiedzieli jak
      uciekac? To samo z policja i wieziennictwem. Nie mowie o inteligencji cywilnej
      bo ci to nie mieli treningu do przeciwstawienia sie. CO oni sie tak dali
      zapuszkowac do tych wagonow do Kolymy??? Czy Polak w stressie glupiej i mnie
      tez to kiedys czeka jak bede w stressie???

      Dlatego atak na Berlin mial jak najweiecej sensu: i tak zgina i tak wiec
      dlaczego nie nalac im przed smiercia.

      Ilu zdrajcow polski pracowalo dla Niemcow i jak wysoko byli postawieni?
      • greyrat Re: Alternatywa dla "ataku na Berlin" 1939;-}. 04.10.04, 16:43
        > Czy ktos sie nad tym nie zastanowil ze olbrzymia Armia Polska 1939, z calym
        > potencjalem panstwowym przestaje istniec w ciagu tygodnia KOMPLETNIE??
        raz: w realiach ówczesnej Europy nie olbrzymia a przeciętna.dwa: w przeciągu
        tygodnia to ona została pobta w bitwie granicznej, a kompletnie to nie
        przestała istnieć aż do końca kampanii praktycznie. no ale o czymś takim jak
        bitwy pod Tomaszowem to pewnie nie słyszałeś?

        > Przeciez to byli generalowie, marszalkowie i inni specjalisci doskonale
        > wyksztalcenie w Rosji, Austrii i Prusach!!!!
        ta, i nauczono ich wtedy skutecznej obrony przed strategiami, które wówczas
        jeszcze nie istniały.

        >Prosze mi wytlumaczyc dlaczego
        > cale panstwo przestalo istniec po tygodniu,
        kompletna głupota.

        > potem zapakowano 30,000 oficerow do
        > pociagu dlaczego oni tak potulnie szli na te rzez???
        >CO oni sie tak dali
        > zapuszkowac do tych wagonow do Kolymy???
        oczywiście w '39 fakt istnienia gułagu był rzeczą powszechnie wiadomą na całym
        świecie, jak także to że Stalin ma plan wybicia polskiej kadry oficerskiej.

        > Dlatego atak na Berlin mial jak najweiecej sensu: i tak zgina i tak wiec
        > dlaczego nie nalac im przed smiercia.
        proponuję ataki samobójcze a'la Okinawa. 10 szwabskich bandytów za jednego
        polskiego bohatera.

        > Ilu zdrajcow polski pracowalo dla Niemcow i jak wysoko byli postawieni?
        jedną z naszych narodowych cech jest to że jak dostaniemy po dupie to pierwszym
        narzucajacym sę rozwiązaniem jest jakiś spisek.

        a teraz jeszcze do Paula: ja przyznaję że niektore rzeczy które piszę mogą być
        głupotą, dlatego nie odzywam się na forach naprawdę fachowych, których znaczną
        ilośc czytuję dla wiedzy i przyjemności. jeśli chodzi o to forum, to czytając
        taki bełkot jak ten powyżej czuję się rozgrzeszony ze wszelkich głupot jakie
        mogę palnąć.
        choć też nie rozumiem czemu nagle zapalileś się do rajdów na Głogów ;>
      • Gość: Paul Tak jestem "podlym zlodziejem";-} IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.10.04, 16:51
        Kolega zbigniew chcial forsowac odre i isc na Berlin. Widzisz roznice? Moja
        odpowiedz do jego topicu dalej brzmi "nie". To co ja proponuje to plytka
        operacja zaczepna uderzajace w zaplecze 1 armii i wycofanie sie, badz
        rozwiniecie nastalej sytuacji. Co wy z tymi impertynencjami? Kolko rozancowe
        czy cos;-}? Czy ja gdzies kurwami rzucam? Uszanowanie,
        Paul
        • slaborucha Re: Tak jestem "podlym zlodziejem";-} 04.10.04, 18:16
          nie rzucasz kurwami jak sam piszesz ale uzywac patronizujacego stylu starego
          dziadka spod budki z piwem, w rodzaju 'pan piszesz' i 'pna nie rozumiesz'. To
          nie jest zabawny styl i rzuca komentarza na ciebie ktory oczywiscie pomijam.

          Nie wiedze roznicy pomiedzy twoja taktyka a zbycha44 bo obaj idziecie ;na
          Niemcy', tylko ze zbych44 byl pierwszy a taki autorytet spoleczny jak
          windows3.1 byl od zawsze przeciwko temu a ty mu wtorowales.

          Paul, poniewaz pieprzysz o wyzszosci sempre fy, to ci podam cos zebys sie
          podszkolil:

          www.lewrockwell.com/orig5/lorentz1.html zauwaz te 5 punktow o ktore
          facetowi chodzi, i zamien to wszystko wg nastepujacego kodu:

          'polak'='arab', 'amerykanin'='niemeic' To powinno ulatwic ci analize i
          podwyzszyc jakosc twoich analiz, czego tobie i Giertychowi rzycze. Zbych44,
          zacznij cos pisac bo tych dwoch tutaj trzeba w koncu poskromic zanim ten cwierc
          ekspert 'stare windows' sie pojawi.

          Giertych czy jakos tak, tez probuje sprowokowc dyskusje na samo dno. Powtarzam,
          jezeli w ogole chcecie sluchac, ze Polska przestala istniec (ja pisze w ciagu
          tygodnia co bylo duzym przyblizenmiem bo koniec kampanii byl za miesiac???).
          Chodiz mi o to ze cale panstwo ze specjalistami od zabijania wcielo po
          miesiacu. Kompletnie, potem wywieziono cale sadownictwo i kazdego kto nosil
          okulary na zadupie Rosji i tam ich pogrzebano. Tylu fachowcow i co??????

          A cala wierchuszka militarna to za co brala pieniadze?? Krotko mowiac to Stalin
          wyrzadzil Polsce wielka przysluge ze ich wyeliminowal bo co oni takiego
          zrobili? Jakies traktaty z Francja czy ANglia? To sie dlatego nazywa 'wywiad'
          zeby wiedziec ze Polske robili w ciula!!!!

          Byl dobry wywiad w Niemczech? Tak. Co, neispodzianka ze Rosja i niemcy z
          Molotowem???Niespodzianka to mzoe byc dla mnie jak zona mi powie 'dobra'
          wiadomosc ale dla panstwa nie ma niespodzianek bo to sie nazywa polityka.
          mielismy widac politykow do dupy bo po wojnie rozsmieszali cala Polske swoimi
          zjazdami rzadowymi w Londynie i teraz okazuje sie rozdrapali forse Polski na
          emeryturki dla swoich przydupasow.

          Przypominam ze mielismy enigme!!!!!!!!! Taka enigma to wiecej warta jak cale
          brygady pancerne uzbrojone SMAami!!!!! Nie zapominajcie ze mielismy wywiad!!!

          Dlaczego polscy wojacy oficerowie tak potulnie szli na rzez???
          Dlaczego cala armia costala rozwalona no w ile? w 30 dni???? CALA ARMIA
          przestala istniec i zaraz potem robili podziemie.

          CZY BYLI ZDRAJCY wsrod politykow i wojskowych ktorzy wspolpracowali z
          NIEMCAMI???? Ja znam jednego, a wlasciwie dwoch: Jan Nowak Jezioranski
          administrowal cegielnia pod warszawa a jego brat czy kuzyn byl lokalnym
          buergemeistrem czy czyms pdobnym bo lacznikowi z londynu zalatwil bumage u
          Niemcow ze brat to dobry Niemiec czy cos takiego. A potem zawiadowal mieniem
          zydowskim (pozydowskim...) dobre, nie? Znacie innych takich skurwieli???
          Nawyzszym szczeblu??? Nie wstydziecie sie, to nasza krew. O, wlasnie, mowimy o
          volsdeutschach, wlasnie ktory polityk i wojskowy sie zaraz poczul z nowym
          administratorem, Niemcami??

          Co do strategii, giertych, chcesz pwoiedziec ze strategia blitzkriegu zostala
          wymyslona przez Hitlera??? A skad to Hitler wzial? Znacie Historie to
          powiedzcie, bo ktos tu napisal: pilnuje lewej, pilnuje prawej a zprzodu z
          grzywki!!! To wlasnie zrobil Hitler, a polskie polglowki spierdalalali jak
          zajace!!! Chodzi o to zeby z tej dyskusji wynikl jakis moral na przyszlosc,
          zamiast sie bawic w kodeksy boziewicza trzba bylo rznac Niemcow w czasie wojny
          poi kolei i po jednemu. Im zabraklo kul do rozstrzeliwania Polakow!!!! Ludzie
          czy wiecie co to znaczy i pieprzycie jakies glodne kawalki o siodma pancerna,
          pierwsza podhalanska!!!! Cala polska armia DALA DUPY!!!! I z tego wynika ze
          moze byla to lepsza armia niz w 1968 roku ale obecnie nikt by juz nie uwierzyl
          w pierdoly 'ty sie bron a ja lece po pomoc'. Lepeij sie pogodzcie z Rosja,
          matoly bo szykuje sie nastepny temat za 50 lat... Miales chamie zloty rog.
          • Gość: Paul Ludzie skad wyscie sie urwali? IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.10.04, 18:36
            Zauwazam z przykroscia upadek na wiekszosci forow GW, dzieki takim jak wy ...
            ludziom. Zyj i pozwoj zyc innym - takie fajne motto na dzisiaj. To tyle.
            Uszanowanie,
            Paul
          • Gość: Paul Przeczytaj raz jeszcze...i jeszcze raz...;-} IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.10.04, 18:43
            "Kolega zbigniew chcial forsowac odre i isc na Berlin. Widzisz roznice? Moja
            odpowiedz do jego topicu dalej brzmi "NIE!!!!!!!". To co ja proponuje to PLYTKA
            OPERACJA ZACZEPNA uderzajace w zaplecze 1 armii i WYCOFANIE SIE, badz
            rozwiniecie nastalej sytuacji. Co wy z tymi impertynencjami? Kolko rozancowe
            czy cos;-}? Czy ja gdzies kurwami rzucam?" Uszanowanie,
            Paul
            ps NIE ODPOWIADAJ PANIE KOLEGO BO PO LEKTURZE PANSKICH POSTOW ZOSTAJE MI
            GLOWNIE NIESMAK W GEBIE.
            • greyrat Re: Przeczytaj raz jeszcze...i jeszcze raz...;-} 04.10.04, 19:02
              > Zauwazam z przykroscia upadek na wiekszosci forow GW, dzieki takim jak wy ...
              ludziom.

              używasz liczby mnogiej, więc rozumiem że chodzi ci zarówno o niejakiego
              słaboruchę, jak i o mnie. to ja przepraszam, więcej w drogę nie wchodzę :>
              miałem wrzucić moją wersję planu, ale widzę że pojawienie się zjawiska pt.
              słaborucha z lekka burzy sens uczestnictwa w tej dyskusji.
              • slaborucha giertych znowu w akcji 04.10.04, 19:11
                naprawde twoj nikck jest nie do zapamietania, w przeciwienstwie do mojego.
                Otoz, poziom forum??? Myslisz ze bylo fajno jak kolko graniaste mowi mezne
                wojsko z orlem w korenie a nie jakas wrona bronilo kraju... gowno a nie
                bronilo. To wlasnie przedwojenna polityka i wladze wykonawcze czyli wojsko daly
                dupy spychajac Polske z mapy europy. Zeby sie rosja nad polska nie ulitowala to
                nic by z Polski nie bylo. Stalin osobiscie zazdal praw dla Polski i sie na tym
                punkcie uparl z tym suchotnikiem od sempre fy.

                A Jan Nowak Jezioranski to oczywiscie kazdego z was zatkalo
                • Gość: Radek Re: giertych znowu w akcji IP: *.2015.com 05.10.04, 19:11
                  O co chodzi z tym sempre fi? Paul jest w USMC czy jak?
                  • Gość: Paul Re: giertych znowu w akcji IP: *.nwrk.east.verizon.net 05.10.04, 19:33
                    Gość portalu: Radek napisał(a):

                    > O co chodzi z tym sempre fi? Paul jest w USMC czy jak?
                    Facet myli wszystko, miedzy innymi USN (an ex USN) z USMC. To akurat
                    najmniejsza z jego pomylek. Uszanowanie,
                    Paul
                    • Gość: Radek Re: giertych znowu w akcji IP: *.2015.com 05.10.04, 21:25
                      > Facet myli wszystko, miedzy innymi USN (an ex USN) z USMC. To akurat
                      > najmniejsza z jego pomylek. Uszanowanie,
                      > Paul

                      Ja sie tylko tak z ciekawosci pytam, Semper Fi to chyba motto USMC? Znowu jaki
                      dokladnie jest zwiazek organizacyjny USMC z USN tez nie wiem, poza tym ze to
                      specjalistyczne oddzialy desantowe wydzielone jak zgaduje z USN i operujace w
                      jej ramach a nie USA czy USAF.

                      Jesli chodzi o sam temat dyskusji, to IMHO najwiekszy sukces mozna bylo
                      osiagnac od razu rozpuszczajac wojsko po lasach i gorach i przechodzac w tryb
                      walki partyzanckiej i organizujac natychmiast panstwo podziemne, tylko pytanie
                      co by to dalo, jaki bylby strategiczny cel takiego dzialania. Niemcy pewnie
                      zaczeli by masowy mord ludnosci cywilnej, a wojny raczej by sie w ten sposob
                      wygrac nie dalo, moze jakies ciekawe opinie na tak postawiony temat?

                      Pozdrawiam
                      • Gość: Paul Re: giertych znowu w akcji IP: *.nwrk.east.verizon.net 05.10.04, 21:44
                        Semper Fi to nie motto to "creed", nie wiem....credo(?). Stalo sie popularne z
                        czasem i uzywane jest czesto niewlasciwie (z przymrozeniem oka, acz powaznie)
                        jako znak rozpoznawczy "ludzi w beretach", chociaz teraz wszystko zeszlo na psy
                        i nawet USArmy nosi berety - z oszczednosci i bylo o to sporo nieprzyjemnosci
                        ze strony amerykanskich SOF. Uszanowanie,
                        Paul
                        • slaborucha alez skadze znowu, mylisz sie bo to jest sempre FY 06.10.04, 05:31
                          czyli sempre Fuck YOU, asshole!
                          • Gość: Kubeł zimnej wodki Re: alez skadze znowu, mylisz sie bo to jest semp IP: 156.17.253.* 06.10.04, 10:24
                            olejcieb go
                            on i tak już słabo się rucha
                            biedaczysko
            • slaborucha zam zaczales to chamskie rzucanie sie zby44 04.10.04, 19:05
              a ja jest supre grzeczny dla ciebie. No i jak, przeczytales cos ciekawego na
              pdoanym linku?? Szokujace, ja tez tak mysle. A najgorsze ze nikt nie widzi
              najprostszego rozwiazania: jak sie czlowiek chce przestac zakopywac top
              powinien przestac kopac. sempre fy
              • Gość: Kubeł retoryka i nic więcej. IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.04, 22:33
                Poza tym że wyzywasz się retoryce nie wykazujesz żadnej znajomości faktów,
                czyli wiesz , takich rzeczy które mają w czymkolwiek oparcie. Sypiesz retoryką.
                Zbig44 to przynjamniej był sympatyczny, a ty jestes niesympatyczny. Jak juz
                musze z kims gadac kto plecie androny to wole sympatycznymi.
                Ciebie żegnam ozieble. Szkoda, fajny watek się robił, ja juz chciałem bronic
                koncepcji Królewiec albo życie. Ale to innym razem. Pzdr
      • Gość: Kubeł Re: Alternatywa dla "ataku na Berlin" 1939;-}. IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.04, 22:20
        misku armia liczyła na papierze ok. 1,3mln ludzi - około 200 tys ludzi wyrwało
        sie na Wegry, do Rumunii, na Łotwe, Litwę etc. Nie nazwałbym jej olbrzymiej
        szczególnie gdy się zobaczy ze ta armia miała 400 samolotów bojowych, 880
        czołgów z czego 570 to były dwuosobowe tankietki.


        Więc nie cała tylko cześć i nie w tydzień ale w 5 tygodni a jezeli chodzi o
        aparat państwowy to poczytaj sobie - jak my slisz czy efnomen panstwa
        podeizmnego jedynego w okupowanej europie by się zdarzył gdyby cały aparat
        państywowy przestał istnieć?

        jak jestes taki mądry to pokaż mi państwo które było w stanie wytrzyać
        uderzenie ZSRS i Niemiec na raz? Zadne tego nie doświadczyło prawda?

        To tak co sie tyczy przygrubszych twoich nieścisłości. Znajdź sobie inne forum.
        Baron Ungern był przynajmniej obryty w faktografii. Baronie gdzie jesteś?!
        Wracaj!
        • Gość: Paul Kubel, nie przejmuj sie i wal swoja wersje...;-} IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.10.04, 23:47
          ....fuck them;-}. Napisz ta swoja o Krolewcu. Uszanowanie,
          Paul
          • Gość: Kubeł Chwila pomyslenia, nie wiem na ile sensownego. IP: 156.17.253.* 05.10.04, 10:37
            Założenie bazowe - Armia mobilizuje sie juz od conjamniej trzech dni (a nie od
            24 godzin) i od pół roku conjamniej przemysł jest przestawiony na tory wojenne
            i do tego jeszcze sa prowadzone intensywne prace ziemne oraz fortyfikacyjne.
            Zakładam więc, że przynajmniej w walkach nadgranicznych ządna z polskich
            jednostek nie broni sie w nieprzygotowanym terenie z niewstrzelana w punkty
            terenowe artyleria etc. Ten drobiazg pozwalam sobie wykrozystac na nasza
            korzyść.

            siły:
            Z grubsza Armia Pomorze do osłony korytarza a scislej przedmościa Bydgoskiego
            potrzebuje IMHO dobrze osadzone 2-3 dywizji. W korytarzu pomorskim działały by
            dwie grupy - jedna kombinowana kawaleryjsko motorowa która miałaby
            dezorganizować komunikacje w głebi korytarza a nastepnie podporządkowała się
            dowódcy Obrony Wybrzeża
            - druga dla której naturalnym trzonem byłaby Pomorska Brygada Kawalerii
            wzmocniona oczywiście o zmot. baon, najlepiej saperów oraz baony ON działałby
            bliżej południa rejon Chojnic i Koronowa.
            jedna jej dwyizja broniłaby samego miasta na połnocnym brzegu Noteci, druga na
            południowym i ta Dywizja tez utrzymywałaby łączność z Apozanń której
            przypadłaby w udziale oborna Wielkopolski przed jakims nagłym uderzeniem
            drugorzutowych jednostek wehrmachtu. A zatem A. Poznań zostaje odchudzona nawet
            w stosunku do tego co było 1 września 1939 do dwóch dwyizji piechoty, baonów On
            i dwóch brygad kawalerii.


            Teraz do działa:
            Siły na Pólnocy dziele tak:
            - Armia Osa z biernym skrzydłem opartym o Osę (niechże tam bedzie ta 4 i 16 DP)
            i zgrupowaniem uderzeniowym (3 DP - 2 ze składu A. Poznań i 1 ze składu A.
            Prusy , 3BK - Wileńska, Nowogródzka i Mazowiecka oraz 1BKPanc-Mot w rejonie
            Nowego Miasta)
            A. Modlin - tak jak było, z tym że oczwyiście front ma przesuniety na wschód i
            ma conjamniej o 1-2 Dywizje w linii więcej, plus jedna rezerwowoą z terminem
            gotowości M + 10-14 - powiedzmy 1,5,8,20 i 41 na zapleczu. Ma się bronić i już.
            A. Narew - z biernym skrzydłem na Narwi - 18.33.35 DP plus dodtakowe ON i fort -
            a zgrupowaniem zaczepnym - 13,29 i ew.36 DP, 2BK Suwalska i Podlaska, 1BKZmot
            koncentrowanym w rejonie Suwałk i Augustowa.

            Z tego by liczenia wynika że nie zmieniamy w zasadzie składu A. Łódźani składu
            A. Kraków, poza tym, że zabieramy A. Kraków 10 BKZmot, bo zakładam że przez pół
            roku trzeciej BKZmot nie wystawimy, najwyżej bronia pancerna wzmocnimy
            istniejące BKaw i BKZmot. Zakładam jednak że wcześniejsze osadzenie się na
            pozycjach w górach np. 21 i 22 DPG, a może i 24 zwarta grupa w Beskidzie byłoby
            lepsze i skuteczniejsze niż "straz ogniowa" 10 BKZ. Zakładam chociaż nie musze
            miec racji. Byc może rozwiązaniem byłoby włączenie 3,12,13 Dp do skłądu
            ArmiiKraków i Łódż i zlikiwdowanie zupełne A. Prusy, nawet na papierze,
            pozostawienie 39 DPRez do mobilizowania się na linii Wisły, 44 w rejonie
            skierniewic, 45 w Krakowie, 38 w Tarnowie. Ryzykowna sprawa, wiem, ale kto nie
            ryzykuje ten nie żyje.

            A teraz - 1 - 2 września XIX KPz i III KA 4 Armii wikła się w Korytarz.
            Pancerniacy Guderiana prą naprzód dzielnie, ale wiadomo, zawały, pola minowe,
            miasteczka bronione prze lotne oddziały, wysadzane, lub wysadzone mosty i
            wiadukty. Strat nie ma wielkich ale upierdliwosc spora. Na dokładkę czołgi
            musza wspierać III KA który ponosi spore straty w walkach nad Notecią (bo tam
            nota bene jest równwaga siła a nawet gorzej, bo Polacy mają przygotowane
            pozycje obrony).
            Nad Osą napierdolka tez niezgorsza, pod Mława również, tamże ujawnia się Dyw.
            Kempfa i ponosi od razu (jak było w rzeczywistości!) spore straty podobnie jak
            i 1,12,61 DP.
            2 września wieczorem (zeby uniknąc w pierwszych decydujących godiznach
            interwencji miażdżącego wszystko lotnictwa) nastepuje uderzenie własciwych sił
            Armii Osa. Piechota w zasadzie wkracza na teren Prus wschodnich przez luke w
            rejonie Ostródy i Iławy. 2 dwyizjami od razu zwarca się na zachód na skrzydło
            sił Niemieckch które juz tym razem uzyskały jakie takie powodzenie nad Osą. W
            dramatycznych nocnych bojach dochodzą do Roesnburga i Freystadt, jedna dywizja
            skręca na wschód na skrzydło 3 Armii razem z odwodowymi dywizjami Armii Modlin
            z rejonu Działdowa. Centralnie ida siły szybkie przez Ostródę szosa na Elbląg.
            Pytanie - co zrobia Niemcy?

            Maja zagrozony okrażeniem XXII KA na Osą (4 DP polskie kontra ich 2),
            oskrzydloną 3 ARmię, XIX KPz jest w drodze nad Wisłę, ale cześć sił musi oddać
            III KA pod BYdgoszczą, a cześc do oczysczenia pólnocnych krańców korytarza
            pomorskiego. Ma szansę przejsć przez Wisłę najwcześniej 4-5 września.
            A mamy w zasadzie nie ruszona tutaj rezerwową Dywizje Armii POmorze no i Grupę
            Pom BK która raczej nie zostaje zniszczona w korytarzu tylko ze stratami ale i
            w porzadku cofa sie na Wisłę w rej świecia i Grudziądza. Tamże koncentrują sie
            po walkach 1-4 wrzesnia 4 i 16 DP które nie musza juz walczyc z XXII KA który w
            dnaich 3-4 wrzesnia czesciowo został zniszczony a częsciowo zmuszony do
            pospiesznego dowrotu w kierunku na Malbork.

            Owszem Niemcy mają Dyw Kempf, ale jeżeli rzuca ją przeciwko A. Osa, to odsłonia
            się reszcie, do tej pory biernej A. Modlin i A. Narew. Jedna Dywizja Pancerna,
            do tego słaba, kombinowana to za mało żeby załatac wszystkie dziury.

            Moja symulacja obejmuje jedynie pierwsze 3 dni. Co by było potem? No pewnie
            nadszedłby Guderian, jak nie przez Tczew, to przez Gdańsk, ale zwrócmy uwage,
            że przyszedłby czołowo a nie z flanki i pewnie nie 4-5 a poniewaz przez Gdańsk
            to 6-7. Czyli mamy 5 dni. % dni naszej grupie szybkiej - 3BK i BKzmot
            zakładając że za bardzo nie ma czego imm postawic na drodze bo i XXII KA i 3
            Armia ma własne problemy ze skrzydłami, nie ma ze soba łaczności a na dokładkę
            4 wrzesnia zaczyna się jazda na linii Suwałki Insterburg- % dniw sytarczy żeby
            dotrzec do Elbląga i zamknąć tam okrażenie. Czy trwale? Ch.g.w. Nawet jeżeli
            nie - ile lotnisk po drodze zgraniemy, skłądów beznyzny, amunicji?

            Tyle
            Pzdr

            A tego dnia - 4 wrzesnia w nocy rusza do nataracia grupa uderzeniowa Armii
            Narew.



            • Gość: kto Re: Chwila pomyslenia, nie wiem na ile sensownego IP: green.d* / *.mofnet.gov.pl 05.10.04, 15:55
              Pytanie. Czy dowództwo niemieckie mogło oddać Prusy Wschodnie, chociażby
              przejsciowo po to by realizować plan wojny z polską w zmienionej
              wersji. Nie jestem pewien czy niemcy widząc bitą 3 armie nie
              rzuciliby XIX Korpusu na bydgoszc i toruń zamiast przez gdansk do prus.
              Wydajniejszym kierunkiem dla nich byłoby silne uderzenie po obu
              stronach wisły w stronę warszawy odcinające nasze dywizje działajace w
              prusach. mogli sobie pozwolić na przejsciową porażkę zeby w
              ostateczności wygrać.
              I drugie: co zrobili niemcy na południu. Jak długo utrzymałyby się A
              łódż i a kraków. Przy załozeniu ze pozycje polskie sa lepiej
              ufortyfikowane a armie w pełnych składach ( wczesniejsza, nieodwoływana
              mobilizacja ) można przyjąc ze w ciagu 7 dni 10 A zajmie łodz,
              piotrkow, tomaszów, i wyjdzie za Pilicę w drodze do wisły.
              Możliwe jest też uderzenie 8 A wspartej kilkoma „szybkimi” - z
              zadaniem szybkiego dojścia do wisły w rej. Płocka, i zamkniecie
              kleszczy z XIX korpusem. Być może OKW zadowolilby się takim
              rozwiazaniem, a potem działał „zależnie od położenia”.
              Z drugiej strony energiczne polskie dowodzenie mogloby temu zapobiec.
              To tak na szybko.

              Zgadzam się na taka koncepcję pod warunkiem, że celem uderzenia na
              Prusy będzie
              1. pokazanie Anglii i francji , ze mamy swobodę operacyjną, a
              skutkiem tego będzie ich wystapienie. Nie Można się zgodzić na to
              uderzenie, gdy uswiadomimy sobie ze się nie ruszą.
              2. wieksze wykrwawienie armii niemieckiej, bo pobicie jej było moim
              skromnym zdaniem niemożliwe.;)
              • Gość: Kubeł wątpliwych punktów jest więcej IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.04, 19:13
                ja moge chetnie wymienić słabe punkty mojego planu obok tych wymienionych przez
                kto.

                1. Guderian gdyby zaczął brnąć na Bydzie i Thorn (tam jednak kręci sie sporo
                dobrze osadzonej piechoty, a zatem wysadza mosty i tak i tak) mógłby zrobic
                sobie bez przeszkody zrobić przeprawę przez Noteć, i wrypać sie rejon na wschód
                od Poznania powiedzmy Gniezno gdzie spotyka się z XVI KPZ któremu znudziło sie
                przebijanie przez rejon Czestochowa - Piotrków. Powiada sztab 10 Armii -
                Polaczki na ans tu czekają, głeboko uszykowana Piechota, nawet z pomoca
                artylerii i stukasów wolno to idzie, jak nie kijem go to pałką i 3 wrzęsnia
                ziuuu jeszcze całkiem dobry korpus Pancerny za plecami dywizji piechoty won do
                Wrześni. 6 września naprzeciw słabiutkiej A. Poznań nagle zjawiaja sie 4
                Dywizje Pancerne (1,,3,4,10) i 4 Zmotoryzowane (2,13,20,29) i jest łojezu,
                mówiąc krótko. Moga z Marszu całą Armię po prostu zmaskarować, bo ona tylko
                przesłonka była dla Wielkopolski i nawet na skróconym froncie z ON nie ma
                więcej jak 5 Dywizji "Przeliczenowych". W ten sposób wprawdzie nasi Wojacy
                zajmują Elbląg i nikt juz im nie przeszkadza rwac na Królewiec, ale ad hoc
                stworzona PanzerGruppe Guderian robi z frontu centralnego w dwa dni 6,7 i
                powiedzmy 8 września taką szatkownice że hej.

                2. Załóżmy nawet że tak sie nie dzieje, że Guderian zamiast zmienić kierunek
                natarcia wrypuje się w nieudane próby forsowania(jak zakładam) szerokiej w tym
                miejscu Wisły lub równie beznadziejnego (tak sobie tylko zakładam) zdobycia
                Bydzi a w centrum kraju kolumny DL i DPZ grzezna sobie radosnie tu i tam. Czyli
                że Niemcy nawet nie wiadomo dlaczego zaczynają walczyc jak ruscy w finlandii.
                Załozmy że nasi dbijaja do Elbląga rzeczywiście powiedzmy około 5-6 września i
                docinają 3 Armię - pytanie czy nawet wówczas byłaby szansa ja zniszczyć? A
                jeżeli nie, to co?

                Dochodze w ramach autorewizji do koniecznych dwóch założeń dla mojego planu:

                1. Ze Niemcy jednak nie oreintują sie tak świetnie i nie sa tacy bystrzy za
                jakich ich mamy na podstawie historii kampanii 1939

                2. Że udaje sie nam w dalszym ciągu operacji - czyli po 6 wrzesnia zniszczyc #
                Armię a przynajmniej odciąc ja nie tylko od Elbląga ale i od Królewca (to po to
                mi jest potrzebne to wspomagające uderzenie Armii Narew!)

                A generalnie trzeba by testowo zagrac taki wariant na jakiejs planszówce z
                sędzią - jest ktoś z okolic Dolnego Sląska kto ma odpowiednie mapy i żetony????
            • Gość: Paul Kuble drogi....... IP: *.nwrk.east.verizon.net 05.10.04, 17:52
              .....przyznam szczerze, ze musze sie spojrzec na mape zeby lepiej "zobaczyc" to
              o czym piszesz. Potrzebuje troche czasu. Dzieki za pomysl i podtrzymanie
              tematu, do twojego postu powroce. Uszanowanie,
              Paul
              • Gość: Paul Kuble drogi....pierwsze przemyslenie. IP: *.nwrk.east.verizon.net 06.10.04, 01:44
                1)W "planach" nie stawiam na nic wiecej tylko szybsza mobilizacje i oczywiscie
                smiane planow operacyjnych. Wychodze z zalozenia ze zadnych umocnien ponad te
                co byly nie ma, koniec, kropka. Umocnienia stale w niezmienionej formie,
                ziemne w niezmienionej formie, tym bardziej ze mobilizacja przebiega wczesniej
                i mezczyzni sa pod bronia. Nie zakladam tak durzej zmiany mentalnosci
                politykow, wojskowych i ludnosci. Nie zakladam rzeczy nadzwyczajnych jak
                przestawienie produkcji na tory wojskowe na pol roku przed wojna. Zmieniam
                tylko to co moze zalezec od wojskowych i sztabow.
                2)Oczywistym miejscem do uderzenia na polske jest "przedlodzie". Niemcy pojda
                na warszawe na wprost i ze skrzydel. Trzeba wyjsc z tego zalozenia, nie
                dlatego bo teraz jestemy tacy madrzy, tylko ze to najlogiczniejsze wyjscie.
                Dlatego "zabawy na polnocy" nie maja sensu. W skrocie. Jeszcze wroce do
                tematu. Uszanowanie, pozdrawiam,
                Paul
                • Gość: Kubeł Re: Kuble drogi....pierwsze przemyslenie. IP: 156.17.253.* 06.10.04, 09:37
                  Jeżeli tylko szybsza mobilizacja, to plan sie wali w gruzy i nie ma czego
                  bronić. 8 wrzesnia kiedy w zabawach północnych my jesteśmy gdzieś pod Elblągiem
                  i Kórlwecem Armie nacierające na północ maja zupełnie odsłonięte tyły, obrona
                  Warszawy symboliczna nie móiąc juz o osłonie Wisły. Jedyne co Niemcy robią to
                  puszczają XIX KPZ na oczyszczanie Prus wschodnich po tyłach Armii Osa.

                  To co zyskujemy to tyle że nie ma Wizny, a zatem nie wali sie północny front,
                  tylko co z tego?
                  • Gość: Paul Re: Kuble drogi....pierwsze przemyslenie. IP: *.nwrk.east.verizon.net 06.10.04, 20:38
                    Dokladnie co napisales. I jeszcze.....generalnie rzecz ujmujac jakiekolwiek
                    rozgrywki w korytarzu z atakiem na Prusy Wschodnie to tak troche jak ciagniecie
                    dobermana za ogon w nadzieji ze nie ugryzie i moze sie przestraszy. Dobermana
                    trzeba przynajmniej chwycic za pysk, ze uzyje dalej tego porownania. Myslisz
                    ze niemcy nie przerwali by obrony Armi Lodz i Krakow z powodu jakis ruchow na
                    polnocy? Absolutnie nie. Tym bardziej zalezalo by im na szybszym dojsciu pod
                    Warszawe i glebokim, szybkim obejsciu od poludnia. Zagrozenie przynajmniej 8
                    armii i zaangazowanie 14 w walki przy granicy to szansa na jakis (?) sukces.
                    Guderian znajduje sie 2 w korytarzu i okazuje sie ze uderzyl w pustke. Jest
                    zaskoczony, ale zadowolony i idzie na poludnie, tak jak sily z Prus. Tam
                    czekaja na "nich" A Pomorze, Modlin, Wyszkow i SGO w okolicach Wilna. Wszystko
                    silne swiazki taktyczne + SGO Kutno. Jesli wszystko poszlo by po mysli
                    Polakow, to 8 mieli bysmy od polnocy front na Wisle-Bugu, a 8 armia przestala
                    by istniec, 14 armia zaczela by dreptac w miejscu, a Armia Krakow musiala by
                    utrzymac swe pozycje/nie dopuscic do przerwania frontu. Do 8 sztab generalny
                    mogl by wyslac 2 -3 dywizje i 3ci bat. czolgow z Osrodka Prusy na poludnie, by
                    tam postawic dodatkowa bariere. Uszanowanie,
                    Paul
                    • Gość: Kubeł Re: Kuble drogi....pierwsze przemyslenie. IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.04, 21:27
                      rozwiń jak możesz te sotatnia mysl bom się pogubił.

                      ponawiam propozal dla ziomów ze sląska żeby sie spotka na jakaś planszówka i
                      przećwiczyc sprawę w warunkach minimalnie dających szansę na wyjście poza
                      gadanie. let's say
                      • Gość: Paul Ok sorry za zamieszanie. IP: *.nwrk.east.verizon.net 07.10.04, 04:38
                        Moja ostatnia mysl: jakikolwiek atak na Prusy Wschodnie w czasie D+2 nie ma
                        sensu, bo nie odwroci uwagi Niemcow od poludnia Polski, najkrotrzej drogi do
                        stolicy przez Armie Lodz i samej Warszawy. Ewentualnie przyspieszy tylko
                        marsz. Jasne? OK. Teraz 4 armia niemiecka i tak zajmie korytaz, na to mozna
                        liczyc tak samo jak na atak na Warszawe. Zajmie, bo jest silniejsza i ma pomoc
                        3 armii z Prus Wschodnich. Oczywiste jest ze po zajeciu korytarza, 3 armia w
                        Prusach stanie sie silniejsza, przez wolny tranzyt wojsk niemieckich
                        korytarzem. Dlatego potrzebna jest silna obrona od polnocnego zachodu - jaka
                        moglem taka przygotowalem w "swoim" planie. Problem stanowi 8 i
                        przedewszystkim 10 najbardziej zmotoryzowana armia idace na Warszawe i Deblin.
                        Moj plan zaklada okrazenie 8 armii silami armii Poznan w koordynacji z armia
                        Lodz. Jak narazie jasne? OK. 8 armia powinna przez zaskoczenie znalezc sie
                        durzym problemie, natomiast oczekuje, ze z 10 armii niemieckiej zostana
                        wydzielone jednostki ktore pojda z pomoca 8 armii, ergo 10 armia nie bedzie w
                        stanie rzucic swej calej potegi na Armie Lodz. Moj atak dywersyjny przez
                        glogau i dalej na legnice niszczy przynajmniej napotkane zapasy niemieckie i
                        jedyna linie kolejowa do Wroclawia. To z kolei skutkuje w przerwaniu plynnosci
                        zaopatrzeania dla obu 8 i 14 armii niemieckiej. Jasne? OK. Teraz przenosimy
                        sie dalej na poludnie gdzie przed nasza Armia Krakow i Karpaty stoi 14 armia.
                        Moim zmartwieniem jest sryk armii Krakow i Karpaty (mimo zwiekszenia ich
                        potencjalu). Zakladam jednak, ze Niemcy przenosza ciezar ataku bardziej na
                        zachod - znowu, kolejny efekt mojej operaji zaczepnej armii Poznan. 10 armia
                        niemiecka oddaje czesc sil do latania diur po 8 armii, ale prze na przod do
                        spolu z 14 armia. Zakladam ze Niemcy musza sie spieszyc, nie moga sobie
                        pozwolic na wieksze opoznienia. Tak samo postepuja na polnocy. Teraz
                        podstawowe pytanie brzmi: czy plan ataku i okrazenia 8 armii przez armie Poznan
                        jest do zrealizowania, jesli atak rozwinie sie pomyslnie jak daleko 10 armia
                        niemiecka zaangazuje sie w walki na swoim lewym skrzydle, w jaki sposob oba
                        ataki - glowny i dywersyjny sparalizuja komunikacje niemiecka z zapleczem?
                        Poza tym przeczytaj raz jedzcze analogie do dobermana, ktorego szarpie sie za
                        ogon, zamiast chwycic za morde;-}. W poprzednim poscie pomylilem # armii
                        niemieckich etc., ale reszta zostaje. Uszanowanie,
                        Paul
        • baron_ungern Witam Panow! Zrodlo problemow to: stalin i Alianci 05.10.04, 00:27
          Na poczatek radze przestudiowac nastepujacy link:
          http://hometown.aol.de/w290650/GW020630Lab.html

          1 WRZEŚNIA 1939 R. niemieckim atakiem lotniczym na Wieluń rozpoczęła się II
          wojna światowa. Wielokrotnie słabsza armia polska broniła Ojczyzny ponad
          miesiąc. Jednak cały polski plan obronny nastawiony był na stopniowe cofanie
          się w głąb kraju i opóźnianie postępów wojsk niemieckich. Wojsko polskie miało
          wytrwać kilka - kilkanaście dni potrzebnych sojusznikom z Zachodu: Anglii i
          Francji na rozpoczęcie działań wojennych. Wprawdzie alianci 3 września
          wypowiedzieli wojnę Niemcom, ale na symbolicznie tylko bronionym przez Niemców
          froncie zachodnim niewiele się działo.
          Dramat Narodu Polskiego dopełnił się, gdy nastąpił uzgodniony wcześniej z
          Hitlerem, atak ZSRS na ziemie polskie. Niestety nasi sojusznicy nas opuscili w
          potrzebie.

          Sytuacja geopolityczna Rzeczpospolitej nigdy nie była dobra. Państwo było słabe
          i dwudziestu lat niepodległości nie starczyło, by nadrobić skutki ponad
          stuletniej niewoli: zniszczona gospodarka, niezunifikowane prawo, silne
          mniejszości narodowe, zwłaszcza niemiecka, która wyraźnie dążyła do osłabienia
          państwa, narzucony Polsce traktat mniejszościowy, wyjątkowo niekorzystny układ
          granic, pozbawionych niemal naturalnych umocnień, czy słaba technicznie armia -
          to tylko niektóre bolączki młodego państwa.
          Na Zachodzie wyrastał zaś w szybkim tempie groźny sąsiad, który wbrew
          postanowieniom traktatu wersalskiego, a za milczącym przyzwoleniem aliantów,
          zbudował silną armię i jasno deklarował chęć podboju Europy. Sytuacja naszego
          kraju stawała się coraz trudniejsza, zaś zajęcie Austrii, a później - po
          haniebnym układzie monachijskim - Czechosłowacji jasno wskazywały, że następną
          ofiarą będzie Polska. I rzeczywiście, tuż po Monachium Hitler zażądał od Polski
          zgody na przyłączenie Wolnego Miasta Gdańska do Niemiec, budowę
          eksterytorialnej autostrady do Prus Wschodnich i przystąpienie do paktu
          antykominternowskiego. Ich spełnienie stawiałoby Polskę w roli państwa
          satelickiego. Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną - mówił Józef Beck w Sejmie -
          ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata, ma swoją cenę, wysoką, ale
          wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna
          tylko rzecz w życiu narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor.
          Pod koniec lat 30-tych okazało się więc, że polityka "równej odległości"
          wyczerpała się w obliczu agresywnej i jasno zmierzającej do wojny polityki
          Niemiec i dwuznacznej ZSRS, zachowującego pozory życzliwości, a tajnie
          układającego się i z aliantami, i z Hitlerem. Pakty o nieagresji z oboma
          potężnymi sąsiadami były zbyt słabym zabezpieczeniem niepodległości. W miarę
          możliwości unowocześniano więc uzbrojenie, a polska dyplomacja starała się
          zapewnić sojusze obronne z aliantami. O ich wartości Polska przekonała się
          dopiero wówczas, gdy samotnie walczyła przeciw największym potęgom Europy...

          Polska obrona we wrześniu 1939 r. stanowi bezprzykładny dowód patriotyzmu
          polskiego społeczeństwa. Choć często zawodzili dowódcy, a w ich plany wkradał
          się chaos, brak koordynacji, zawodziła łączność, władze i Wódz Naczelny
          opuścili kraj, to Wojsko Polskie pokazało wielką waleczność i odwagę. Dowodem
          była każda bitwa z Niemcami: niespełna dwustuosobowa placówka Westerplatte pod
          dowództwem mjr. Sucharskiego trwała na posterunku przez 7 dni, do wyczerpania
          amunicji, choć zakładano 12-godzinny opór; Gdynia pod dowództwem płk. Dąbka
          broniła się 19 dni; na Śląsku, po wycofaniu regularnej armii, opór stawiały
          formacje ochotnicze, złożone głównie z byłych powstańców. Większość z nich
          Niemcy bestialsko wymordowali. Pod Wizną, "polskimi Termopilami", kpt. Raginis
          z 700-osobową załogą skutecznie zatrzymywał Niemców, którzy od wschodu
          zamierzali oskrzydlić Warszawę. Niewielki polski oddział atakowało 50 tys.
          żołnierzy niemieckich! Polacy spore sukcesy odnosili w bitwie nad Bzurą, pod
          Tomaszowem Lubelskim, Mokrą, Mławą, czy w ostatniej bitwie Września, pod
          Kockiem.
          Przez 3 tygodnie odpierali też ataki wroga żołnierze i społeczeństwo
          Warszawy. Stolica z każdym dniem znajdowała się w coraz trudniejszym położeniu.
          Prezydent Stefan Starzyński swą postawą wspierał warszawiaków: Stolica musi
          pokazać - mówił w jednym ze swoich słynnych radiowych przemówień - siłę swych
          serc i wolę zwycięstwa nad hordami prusactwa wyciągającego ręce po naszą
          ziemię. Jego "wielka walcząca Warszawa" skapitulowała 28 września, gdy niemal
          cały kraj był już w rękach niemieckich i sowieckich, nie było szans na pomoc
          sojuszników, a miasto było metodycznie bombardowane i ostrzeliwane dywanowymi
          atakami niemieckich samolotów. Za swą postawę Starzyński, zapłacił życiem.
          Dzień po stolicy skapitulowała twierdza w Modlinie. Do 2 października bronili
          się polscy żołnierze na Helu, a do 5 października - pod Kockiem.

          Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem. Celem musi być nie dotarcie
          do jakiejś oznaczonej linii, lecz zniszczenie żywej siły. Bądźcie bez litości,
          bądźcie brutalni (...) wojna ma być wojną wyniszczenia - rozkaz Hitlera jego
          wojsko wypełniało ściśle. Hitlerowcy nagminnie dopuszczali się mordów ludności
          cywilnej i jeńców. W Gdańsku wymordowano bohaterską załogę Poczty Polskiej,
          która przez cały dzień odpierała ataki regularnych wojsk, rannych harcerzy
          broniących się na wieży spadochronowej zrzucano z kilkudziesięciometrowej
          wysokości, w zajętej przez Niemców Bydgoszczy wymordowano tysiące cywilów.
          Mordowano jeńców, chorych w szpitalach, odbywały się publiczne egzekucje.
          Lotnictwo hitlerowskie bezlitośnie bombardowało obiekty cywilne w miastach, co
          ich lotnikom sygnalizowało linię frontu, oraz ludność uciekającą na wschód
          przed Niemcami. W ślad za regularną armią posuwały się oddziały specjalne,
          które zajmowały się aresztowaniami Polaków wg wcześniej przygotowanych przez
          niemieckich agentów list. Celem było wymordowanie polskiej elity. Działo się
          tak szczególnie na ziemiach byłego zaboru pruskiego: w Gdańsku i na Śląsku. Ten
          scenariusz realizowano przez całą okupację.

          17 września granice polskie przekroczyły wojska sowieckie, zajmując wschodnie
          tereny państwa. Rząd polski rozpadł się - pisał Wiaczesław Mołotow w nocie
          przedłożonej ambasadorowi RP w Moskwie - i nie daje znaku życia. Znaczy to, że
          państwo polskie i jego rząd faktycznie przestały istnieć. (...) Rząd sowiecki
          ma zamiar przedsięwziąć wszystkie środki po to, by oswobodzić naród polski od
          nieszczęsnej wojny, w którą został wpędzony przez swoich bezmyślnych przywódców
          i ofiarować mu możliwości pokojowej egzystencji. Równocześnie sowieckie władze
          zrzucały pisane żałosną polszczyzną ulotki, nawołujące polskich żołnierzy do
          przechodzenia na stronę wroga.
          Polskie władze były zaskoczone agresją ze Wschodu. Nie wiedziano, że do
          oficjalnego układu o nieagresji dołączony był tajny protokół zakładający
          podział Polski między ZSRS i Niemcami. Naczelne Dowództwo wydało dyrektywę, by
          nie walczyć z Sowietami, o ile oni nie zaatakują. Wskutek słabej łączności nie
          dotarła ona do wielu: część składała więc broń, część podejmowała walkę, jak
          pod Kobryniem, Czortkowem, Szackiem czy Wytycznem. Przez kilka dni trwała
          obrona Grodna, zaś Lwów po długiej obronie przed Niemcami oddano Sowietom. W
          każdym przypadku polskich żołnierzy czekała bestialska śmierć lub niewola,
          którą przeżyli nieliczni.
          Dramat nieunikniony
          Wrzesień 1939 r. to kolejna dramatyczna karta w polskiej historii. Polska
          stanęła przeciw najpotężniejszym państwom Europy, jak się okazało - samotnie.
          Nie ugięła się jednak i podjęła próbę obrony niepodległości. Nie było innej
          drogi, bo przyjęcie niemieckich żądań nie zmieniłoby polskich losów. Historycy
          są w zasadzie zgodni, że losy Polski mogła zmienić we wrześniu 1939 r. inna
          postawa zachodnich sojuszników. Atak aliantów na Niemcy od zachodu, na ba
          • slaborucha Re: Witam Panow! Zrodlo problemow to: stalin i Al 05.10.04, 00:44
            i co chesz przez to powiedziec? Nie mozesz podac linku tylko kopiujesz jak
            szalony?
    • Gość: Paul Rewizja "A" do mojego "planu". IP: *.nwrk.east.verizon.net 05.10.04, 18:27
      Wszystko zostaje jak bylo za wyjatkiem:
      - Armia Pomorze dostaje dodatkowa bryg. kawalerii od SGO Narew.
      Powod: Armia Pomorze jest mimo swej wielkosci i tak rozciagnieta, przez
      przejecie 1/3 oryginalnych obowiazkow oslonowych od Armii Poznan
      - Armia Poznan dostaje dodatkowa bryg. kawalerii od SGO Narew.
      Powod: wzmocnienie oslonowej osi ataku na Glogal. Przeprawy
      zdobywaja "galopem" 2 bryg kawalerii. 2 dywizje piechory przybywaja pod
      wieczor i maszeruja na 2 strone Odry z 1 brygada kawalerii. 2 Brygada zostaje
      w Glogau/okolice zeby wysadzic most, pozniej cofa sie i zostaje odwodem glownej
      osi ataku. Czas wysadzenia zalezny od postepow na Legnice (linia kolejowa do
      Wroclawia). Most zostaje wysadzony albo po napotkaniu silnego oporu w drodze
      na Legnice, albo po osiagnieciu Legnicy przez sily glowne i braku wiekszego
      oporu. Sily glowne abo wycofuja sie przez most ktory zostaje wysadzony, albo
      kieruja sie na Wroclaw wzdloz linii kolejowej.
      - Armia Krakow dostaje dodatkowa bryg. kawalerii od SGO Kutno.
      Powod: Nie mozna dopuscic do przelamania linii Armii Krakow. Dodatkowy odwod.

      Reszta pozniej;-}. Uszanowanie,
      Paul
    • pereop pawełek szaleję hehe ;) n/t 06.10.04, 10:40
      • Gość: Paul Preeopek nie rzuci zadnej zlotej mysli;-}?n/t IP: *.nwrk.east.verizon.net 06.10.04, 18:17
        • pereop .. 07.10.04, 08:59
          fantazjowanie zostawiam tobie - jesteś w tym mistrzem ;)
          baw się dobrze w tym wątku ;)
          • Gość: Paul Re: .. IP: *.nwrk.east.verizon.net 07.10.04, 15:16
            pereop napisał:

            > fantazjowanie zostawiam tobie - jesteś w tym mistrzem ;)
            > baw się dobrze w tym wątku ;)
            Jak pan uwaza panie profesorze;-} Uszanowanie,
            Paul
    • Gość: pn do kolegi slaborucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 15:10
      1.jak się okazało poźniej niemcy aż do wojny z rosja nie mieli konkurencji, więc
      nie odstawaliśmy wcale od średiej europejskiej.
      2.na prowadzenie wojny TRZEBA MIEĆ PIENIĄDZE!!!!!
      • zbig44 Re: Trzeba mieć FANTAZJĘ i pieniądze 08.10.04, 12:38
        Gość portalu: pn napisał(a):

        > 1.jak się okazało poźniej niemcy aż do wojny z rosja nie mieli konkurencji,
        więc
        > nie odstawaliśmy wcale od średiej europejskiej.
        > 2.na prowadzenie wojny TRZEBA MIEĆ PIENIĄDZE!!!!!


        Trzeba mieć FANTAZJĘ I PIENIĄDZE, pn :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka