niegracz
10.05.18, 22:26
Szpiedzy, szyfry, partyzanci
-Świetna książka ,masę ciekawych i nowych faktów.( do czytania aż 841 stron)
Jedyny mankament to - powszechna słabość zachodnich autorów- bardzo naiwne traktowanie Stalina.
Autor wręcz usprawiedliwia Stalina , że ten zlekceważył doniesienia własnego wywiadu, ostrzeżenia płynące ze wielu źródeł..
Jest też niekonsekwentny;np., pisze w Rozdziale 4 o tym że ucieczka, Hessa była jednoznacznie interpretowana w ZSRR jako próba zawarcia paktu przeciw ZSRR
,autor cytuje też list Stalina do Majskiego z 1942 roku: "My wszyscy w Moskwie odnieśliśmy
wrażenie ,że Churchill liczy na kleskę ZSSR żeby później dojśc do porozumienia z Niemcami"
-Autor jednak nie zadaje pytania - dlaczego Stalin skoro tak obawiał sie sojuszu Niemców i Anglii - nie postawił sił zbrojnych w stan gotowości- choćby pod pozorem ćwiczeń, dlaczego tak ryzykował liczac tylko na to ,że Hitler nie zaatakuje.
Autora nie zauważa,nie domysla sie nie rozumie tej gry Stalina,ktory plącze się w swych wypowiedziach -i w rozmowie z Churchillem juz po czerwcu 1941 - na jego pyta\nie dlaczego
nie słuchał ostrzeżen - odpowiedział że za wszelka cene chciał odsunać wojne choc o kilka m-cy- oczywiście to ad hoc wymyslone tłumaczenie jest bez sensu - gdyż jak o tym juz tu pisałem:
- gdyby Hitler rzeczywiście szykował się do ataku( co miało miejsce) to postawienie sił zbrojnych w stan gotowosci zdecydowanie pomogłoby w obronie- natomiast gyby nie - w niczym by nie zaszkodziło.
( Rzeczywistym powodem dla którego Stalin odrzucał doniesienia o możliwej agresji Niemiec
było to iż sam szykował się do ataku, uważał się z Wielkiego Stratego, który doskonale ukrywa zamiary i sam zaskoczy Hitlera- dlatego nie przyjmował tych informacji , które nie pasowały do Jego planów)