Dodaj do ulubionych

Matrix made in China

04.03.19, 11:46
next.gazeta.pl/next/1,151243,24514064,totalna-inwigilacja-w-chinach-20-mln-osob-otrzymalo-zakaz-podrozowania.html#s=BoxOpLink

Już słyszałem wiele miesięcy temu, ale nie przywiązywałem do tego większej wagi. Teraz czytam artykuł, i nieodparcie nasuwają mi się na myśl książki i filmy SF.
Obserwuj wątek
    • gangut Re: Matrix made in China 04.03.19, 12:15
      Mają rozmach skurwysyny :-) Ale szczerze mówiąc nie ma w tym nic odbiegającego od praktyki np. polskiej kiedy np. wpis do BIK skutecznie blokuje możliwość podpisania umowy na kablówkę.
      • bmc3i Re: Matrix made in China 04.03.19, 12:35
        gangut napisał:

        > Mają rozmach skurwysyny :-) Ale szczerze mówiąc nie ma w tym nic odbiegającego
        > od praktyki np. polskiej kiedy np. wpis do BIK skutecznie blokuje możliwość pod
        > pisania umowy na kablówkę.


        Chyba troszkę nie o tym mowa. W USA istnieje system credit score oceniający Twoja wiarygodność kredytową. Niektórzy agenci nieruchomości sprawdzają twoja wiarygodność kredytową zanim wynajmą Ci czyjeż mieszkanie - ale to przecież wiąże się z Twoją wiarygodnością finansowa, prawda? Ale tylko tyle. Nikt nie zagląda Ci nim w majtki ani jakie masz poglądy, czy co robisz ze swoim życiem. Tymczasem chiński system nie ocenia jaką masz zdolność kredytową - co robi BIK w o wiele gorszy od amerykańskiego sposób - tylko jak słusznym jesteś obywatelem. Czy nie bijesz zony, czy nie gwałcisz swojego syna, ale tez jak słuszne masz poglądy, czy należysz do właściwej organizacji społecznej, czy jesteś odpowiednio aktywny politycznie, czy nie pijesz zbyt dużo, itd.
        • gangut Re: Matrix made in China 04.03.19, 12:48
          To jest to samo, tylko kryteria "bycia słusznym obywatelem" są inne. Tzn. system wymusza określone zachowania pod rygorem utrudnienia normalnego życia.
          • bmc3i Re: Matrix made in China 04.03.19, 13:01
            gangut napisał:

            > To jest to samo, tylko kryteria "bycia słusznym obywatelem" są inne. Tzn. syste
            > m wymusza określone zachowania pod rygorem utrudnienia normalnego życia.


            To zupełnie nie jest to samo. W amerykanskim systemie wiarygodnosci kredytowej oceniane jest czy umiesz sie posługiwać kredytem, czy spalcasz na czas, czy potrafisz posługiwać się różnymi rodzajami pożyczek i kredytu, od jak dawna korzystasz z kredytu, jak często starasz sie o kredyt, jaki jest stosunek sumy faktycznego kredytu do limitu kredytowego który przyznały Ci banki, itd. Nikt natomiast nie ocenia w nim, co mówisz o aktualnej władzy.
            • gangut Re: Matrix made in China 04.03.19, 13:11
              A można np. nie posługiwać się kredytem? Np zapłacić gotówką za wynajęcie samochodu? Albo za bilet lotniczy?
              Do czego zmierzam. Nie jest moją intencją "wartościowanie" rozwiązań amerykańskich, czy chińskich. Chodzi mi o to że system działa podobnie tzn. utrudnia życie jednostkom których zachowania są społecznie niepożądane w danym systemie, i ułatwia konformistom. Kryteria oceny będą, oczywiście, różne. System amerykański kręci się wokół pieniądza więc to zrozumiałe że "karze" za inne rzeczy niż ideologiczny system chiński.
              • bmc3i Re: Matrix made in China 04.03.19, 13:25
                gangut napisał:

                > A można np. nie posługiwać się kredytem? Np zapłacić gotówką za wynajęcie samoc
                > hodu? Albo za bilet lotniczy?

                Jak najbardziej. Mozesz zapłacic karta debetową, czyli płatniczą jak to sie mówi chyba w Polsce, gdzie korzystasz z wlasnych pieniedzy na ROR. Samochodu co prawda nie wynajmiesz za gotówke, ale tylko dlatego ze firmy wynajmujace je zakladaja Ci przy wynajeciu niewielki depozyt, na poczet ewentualnych uszkodzeń, czy opoznienia w zwrocie.


                > Do czego zmierzam. Nie jest moją intencją "wartościowanie" rozwiązań amerykańsk
                > ich, czy chińskich. Chodzi mi o to że system działa podobnie tzn. utrudnia życi
                > e jednostkom których zachowania są społecznie niepożądane w danym systemie, i u
                > łatwia konformistom. Kryteria oceny będą, oczywiście, różne. System amerykański
                > kręci się wokół pieniądza więc to zrozumiałe że "karze" za inne rzeczy niż ide
                > ologiczny system chiński.


                System amerykański daje Ci punkty oceniajace Twoja wiarygodnosc kredytowa - czyli za pewien bardo waski wycinek zycia społecznego, co ma chronić potencjalnych pozyczkodawców. System chinski ocenia całe Twoje życie w każdej sferze. Taki Big Brother.
                • gangut Re: Matrix made in China 04.03.19, 16:53
                  No tak, Amerykanie jeszcze nie połączyli systemów oceny w jedno. Za jedne rzeczy dostajesz po głowie od systemu oceny wiarygodności kredytowej, za inne - od kogo innego. Vide James Watson :-)
                  • bmc3i Re: Matrix made in China 04.03.19, 17:01
                    gangut napisał:

                    > No tak, Amerykanie jeszcze nie połączyli systemów oceny w jedno. Za jedne rzecz
                    > y dostajesz po głowie od systemu oceny wiarygodności kredytowej, za inne - od k
                    > ogo innego. Vide James Watson :-)


                    nie ma żadnego innego systemu. A system oceny wiarygodności kredytowej jest systemem prywatnym
                    • gangut Re: Matrix made in China 04.03.19, 17:05
                      Odsyłam do definicji systemu. FED zaś też jest prywatna i co z tego? Prywatne znaczy "słuszniejsze"?
                      • bmc3i Re: Matrix made in China 04.03.19, 17:15
                        gangut napisał:

                        > Odsyłam do definicji systemu. FED zaś też jest prywatna i co z tego? Prywatne z
                        > naczy "słuszniejsze"?


                        Prywatne znaczy sa 3 główne konkurujace ze soba komercyjnie prywatne agencje, plus duża ilość małych, do których banki raportuja każda splacana ratę albo niesplacona, ktore na podstawie matematycznych algorytmów wyliczaja Twoj credit score. Państwo zaś nie ma nic do nich, oprócz jednej ustawy którą gwarantuje Twoje prawa jako kredytobiorcy. I zaden raport kredytowy nie ma nic do tego, czy mozesz kupić bilet kolejowy i pojechac gdzies sobie na wycieczkę rodzinną.
      • profes79 Re: Matrix made in China 04.03.19, 14:22
        Rozumiem, że z chęcią pożyczysz dajmy na to tysiąc czy dwa tysiące złotych komuś, kto regularnie nie spłaca swoich poprzednich zobowiązań?
        • bmc3i Re: Matrix made in China 04.03.19, 15:01
          profes79 napisał:

          > Rozumiem, że z chęcią pożyczysz dajmy na to tysiąc czy dwa tysiące złotych komu
          > ś, kto regularnie nie spłaca swoich poprzednich zobowiązań?
          >

          Rozumiem ze nie rozumiesz na czym polega chiński system. Przeczytaj jeszcze raz.
          • profes79 Re: Matrix made in China 04.03.19, 15:29
            Rozumiem. Natomiast odnosiłem się do wpisu Ganguta, który porównał go do BIK-u. Żeby dostać wpis do BIK-u skutkujący brakiem możliwości podpisania jakiejś umowy to trzeba sobie zdrowo nagrabić. Jeżeli ktoś nie spłaca swoich zobowiązań to nic dziwnego, że kolejne firmy nie chcą mieć z nim nic wspólnego. No ale Gangut z radością by takiej osobie swoje pieniądze powierzył.
            • bmc3i Re: Matrix made in China 04.03.19, 15:34
              profes79 napisał:

              > Rozumiem. Natomiast odnosiłem się do wpisu Ganguta, który porównał go do BIK-u.
              > Żeby dostać wpis do BIK-u skutkujący brakiem możliwości podpisania jakiejś umo
              > wy to trzeba sobie zdrowo nagrabić. Jeżeli ktoś nie spłaca swoich zobowiązań to
              > nic dziwnego, że kolejne firmy nie chcą mieć z nim nic wspólnego. No ale Gangu
              > t z radością by takiej osobie swoje pieniądze powierzył.
              >

              Przepraszam w takim razie. Wydawało mi sie że to odpowiedz na pierwszy post watku. To nie wystarczy nie splacic jednej pozyczki aby dostać sie do rejestru dłuzników?
              • profes79 Re: Matrix made in China 04.03.19, 15:45
                BIK to nie rejestr dłużników - to informacja o historii kredytowej - zarówno tej pozytywnej jak i tej negatywnej. Spłaty, brak spłat, opóźnienia etc. Żeby miało to wpływ na np. umowę z dostawcą jakichś usług to trzeba narozrabiać bardziej niż nie spłacić jakiejś raty w terminie. Plus co do zasady do BIKu dostęp mają tylko banki i instytucje finansowe więc to bardziej kwestia "nie wezmę kolejnej pożyczki w kolejnym banku" niż "nie dostanę telefonu na abonament:.
                Ale to już zupełny off-top więc nie będę ciągnął
            • gangut Re: Matrix made in China 04.03.19, 16:48
              Dokładnie jak w Chinach. Narozrabiasz to firmy nie chcą mieć z tobą nic wspólnego. Dostęp do BIK ma BIG Info Monitor. Firmy inne niż banki sprawdzają dane w BIK za ich pośrednictwem (tak, musisz wyrazić zgodę, a jak nie wyrazisz to umowy nie podpiszesz; kółko się zamyka).
              BTW nie wiem czy wiesz ale "pozytywna historia kredytowa" to nie tylko raty w terminie - to także jak najwięcej kredytów, broń Boże spłaconych wcześniej. Banki takich "cwaniaków" nie lubią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka