Dodaj do ulubionych

Bracia Sullivan

12.06.19, 01:45
W listopadzie 42 roku, na pokładzie jednego okrętu 5 braci Sullivan zginęło w bitwie pod Guadalcanalem. Ich imieniem nazwano później dwa okręty. Jeden podczas wojny, drugi całkiem niedawno. Po ich śmierci, amerykańskie siły zbrojne przyjęły jednak zasadę, że nigdy więcej nie mogą zginąć wszyscy członkowie jednej rodziny. Nigdy tez przeto nie mnogą służyć w jednym miejscu, a w przypadku pozostania przy życiu jedynego ocalałego, musi być natychmiast zwolniony ze służby (zasada jedynego ocalałego).

To wszystko wpisuje się w zasadę poszukiwania i ratunku za wszelką cenę marynarzy i pilotów zestrzelonych czy zatopionych samolotów i okrętów stosowana na Pacyfiku. Choćby z narażeniem życia innych żołnierzy. Stąd wzięła się zresztą koncepcja CSAR. O tym samym opowiada też hollywoodzki film Szeregowiec Ryan

********

Czy ktoś ma wiedzę jak to było w innych krajach podczas ww2? Oczywiście wiadomo, że to nie jest przypadek ZSRR, ten kraj mamy wiec z głowy. Ale jak to było w innych siłach zbrojnych? W polskich, brytyjskich, francuskich, itp, ale też państw Osi?
Obserwuj wątek
    • profes79 Re: Bracia Sullivan 12.06.19, 07:27
      Ryan jest bazowany na historii braci Niland.

      Podczas I wojny Brytyjczycy mieli tzw. "pal batallions" czyli bataliony formowane z mieszkańców jednej wioski czy jednego obszaru, żeby służyli ze sobą znający się ludzie. Po tyym jak wojna okopowa pokazała, że po jednym natarciu z takiego kilkusetosobowego batalionu może zostać dziesięciu ludzi zarzucono ten pomysł około 1916 (czyli i tak dużo za późno). W II wojnie już takich manewrów nie stosowali.

      Jeśli chodzi o Niemców, wiki podaje taką ciekawostkę:
      en.wikipedia.org/wiki/Von_Bl%C3%BCcher_brothers
      Trzech braci zginęło tego samego dnia na Krecie; czwartego zwolniono z Kriegsmarine i odesłano do domu.
      • amunicyjny1 Re: Bracia Sullivan 12.06.19, 10:12
        Skutkiem czego, po wojnie musiano do tych wiosek, miasteczek, importować mężczyzn w odpowiednim wieku
      • bmc3i Re: Bracia Sullivan 12.06.19, 16:30
        profes79 napisał:

        > Ryan jest bazowany na historii braci Niland.
        >
        > Podczas I wojny Brytyjczycy mieli tzw. "pal batallions" czyli bataliony formowa
        > ne z mieszkańców jednej wioski czy jednego obszaru, żeby służyli ze sobą znając
        > y się ludzie. Po tyym jak wojna okopowa pokazała, że po jednym natarciu z takie
        > go kilkusetosobowego batalionu może zostać dziesięciu ludzi zarzucono ten pomys
        > ł około 1916 (czyli i tak dużo za późno). W II wojnie już takich manewrów nie s
        > tosowali.
        >
        > Jeśli chodzi o Niemców, wiki podaje taką ciekawostkę:
        > en.wikipedia.org/wiki/Von_Bl%C3%BCcher_brothers
        > Trzech braci zginęło tego samego dnia na Krecie; czwartego zwolniono z Kriegsma
        > rine i odesłano do domu.
        >


        Mno wlasnie chodzi mi o te zasady zwalniania ze służby. Cyz wi innych siłach zbrojnych też zwalniali jak pozostał już tylko jeden.
    • amunicyjny1 Re: Bracia Sullivan 12.06.19, 12:11
      To wszystko wpisuje się w zasadę poszukiwania i ratunku za wszelką cenę marynarzy i pilotów zestrzelonych czy zatopionych samolotów i okrętów stosowana na Pacyfiku. Choćby z narażeniem życia innych żołnierzy. Stąd wzięła się zresztą koncepcja CSAR. O tym samym opowiada też hollywoodzki film Szeregowiec Ryan


      Tu masz paru do odnalezienia
      www.dpaa.mil/Our-Missing/World-War-II/Service-Personnel-Not-Recovered-Following-WWII/
      www.dpaa.mil/Our-Missing/Korean-War/Korean-War-POW-MIA-List/
      www.dpaa.mil/Our-Missing/Vietnam-War/Vietnam-War-POW-MIA-List/
      www.dpaa.mil/portals/85/Documents/ColdWarAccounting/coldwar_state.pdf

      w 2 wojnie, to prawie 80000 żołnierzy,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka