Gość: Pzl
IP: 193.111.166.*
20.10.04, 11:25
Czy Gruzini sa na tyle perfidni by stac za zamachem w Biesłanie lub starac
sie go wykorzystac do własnych celów???
Hipoteza jest prosta.
Jesli dojdzie do zmasowanego ataku odwetowego Osetyjczyków i ich
sprzymierzenców na Inguszy i Czeczenow to dojdzie do prawdziwej wojny.
Ta akurat sytuacje moga wykozystac gruzini do zajecia Osetii południowej i
zajma ja bez wiekszych strat bo osetyjczycy beda walczyc po stronie O. Płn.
Podobnie stanie sie z Abchazja a wszystko to pod hasłem ochrony granic przed
rozlaniem sie konfliktu na Gruzję.