Gość: Kubeł
IP: 156.17.253.*
22.10.04, 10:50
Słuchajcie w nawiązaniu do rzlicznych wątkow oscylujących wokół spraw roku
1939 - wyszła książka która własnie połykam. Piotr M. Majewski "Nierozegrana
kampania - możliwości obronne Czechosłowacji w 1938 roku).
Rewelacyjne jest to, że ksiązka obala wiele mitów jakie egzystowały w
opiniach na temat Armii Czechosłowackiej, że była taka super, geinalna i
wogle.
Na przykład gościu na dokumentach mobilizacyjnych pokazuje że Czesi w
zasadzie nie posiadali żadnej obrony przeciwlotniczej w polu. Ich oborna
p.pnac poza fortyfikacjami w zasadzie nie istniała, np. dywizje typu "B",
odpowiednik naszych rezerwowych miały mieć w linii od 0 do 6 działek p.panc.
Mieli 4 Dywizje Szybkie, ale były to dywizje mieszane - konno-motorowe i
tylko jedna z nich - 4 miala ponad 100 lekkich czołgów.
Obraz jaki się rysuje jest daleki od mitologii, w tym także mitologii sojuszu
polsko-czeskiego w 1938, który jak można wnosić z tej ksiązki i tak nie byłby
w stanie pokonać Niemiec.
Masa przemyślonek militarystyczych mnie dopadła. Polecam, polecam, polecam.
kasiązka warta tych 35 złotych.