Dodaj do ulubionych

dZiała gładkolufowe

28.07.24, 08:24
Ponownie stają się modne, jak jest zapewniona stabilizacja pocisku. Podkalibrowe to wszyscy wiedzą ale inne?
Obserwuj wątek
    • odyn06 Re: dZiała gładkolufowe 28.07.24, 10:42
      Działa gładkolufowe to wynik postępu technicznego i analizy kosztów wykonania.
      Wykonanie wkładki do działa z gwintem skokowym jest bardzo drogie i technologicznie skomplikowane. Gwintowane lufy małych kalibrów można robić przeciągaczami, ale wkładki do luf armatnich, czołgowych czy haubicznych to bardzo skomplikowana technologia i do dzisiaj mało który koncern jest gotowy do wykorzystania tej technologii w praktyce. W grę wchodzi obróbka termiczna wkładki lufy i jednoczesne wykorzystanie kilku lub kilkunastu przepychaczy kalibrujących wkładkę.
      Z zasłyszanych informacji wynika, że jeden przepychacz to koszt 10 najnowszych Mercedesów.
      Gładka lufa w niewielkim stopniu wpływa na celność pocisku. Nadaje mu jedynie ogólny kierunek i prędkość początkową. Potem włącza się silnik marszowy pocisku i otwierają się stabilizatory lotu, połączone z inteligentnym zapalnikiem, który dane celu dostał jeszcze w komorze działa.
      Jestem ciekawy, jak Niemcy gwintowali lufę dział kolejowych typu "Gustaw", a Japończycy lufy dział dla "Yamato".
    • speedy13 Re: dZiała gładkolufowe 28.07.24, 12:36
      To raczej dotyczy czołgów. W artylerii polowej na ile wiem wszystkie nowe projekty to działa gwintowane. Stabilizacja obrotowa jest bardziej efektywna od brzechwowej i jeśli chcemy wystrzeliwać masowo tanie, niekierowane pociski na dużą odległość, jest lepszym wyborem. Zapewnia większą celność.

      Z czołgami jest trochę inaczej. One strzelają na stosunkowo niewielką odległość, więc celność nawet przy stabilizacji brzechwowej jest zadowalająca. Strzelają potężną amunicją, o bardzo wysokim ciśnieniu max. więc żywotność lufy nawet gładkiej jest niewysoka. A co dopiero gwintowanej. No i podstawowe pociski do przebijania grubych pancerzy to obecnie podkalibrowe APFSDS, o ogromnym wydłużeniu, ze 20 albo i 30. Taki długi pocisk nie może być stabilizowany obrotowo więc stabilizacja brzechwowa jest nieodzowna. Drugim rodzajem popularnej amunicji ppanc. są pociski kumulacyjne (HEAT). W przypadku ładunku kumulacyjnego ruch wirowy, szczególnie tak szybki jak wymagany do ustabilizowania pocisku, znacznie pogarsza zdolność przebijania. Więc takie pociski też najczęściej projektuje się jako bezwirowe.

      No i dlatego od z górą półwiecza nowoczesne mocne armaty czołgowe są gładkolufowe. Długo opierali się tej modzie tylko Brytyjczycy, projektując coraz to nowe gwintowane armaty czołgowe. Ale już sobie dali spokój i od teraz zamierzają używać gładkolufowej armaty 120 mm Rheinmetalla, jak cała reszta zachodniego świata :).
      • odyn06 Re: dZiała gładkolufowe 28.07.24, 12:50
        Speedy
        W dalekiej już młodości popełniłem projekt przeciagacza do 9mm lufy karabinowej, ze stali wolframowo-wanadowej😁
        Czy masz wiedzę, jak gwintowano wkładki lufowe do dział/moździerzy o kalibrach powyżej 300 mm, bo nie wiem.
      • stasi1 Re: dZiała gładkolufowe 28.07.24, 14:59
        Ale to znaczy że te wszystkie inne pociski mają złożone brzechwy i jak pocisk opuszcza lufę one się rozkładają? Na bruzdowanie pocisku trzeba wydać trochę energii więc pocisk z gwintówki będzie miał mniejszą prędkość niż taki sam z gładkiej
        • odyn06 Re: dZiała gładkolufowe 28.07.24, 17:05
          Tak właśnie jest. Po opuszczeniu lufy włącza się silnik, rozkładają się brzechwy, a pocisk nabiera prędkości marszowej
          Pociski z lufy gwintowanej mają największa prędkość w momencie wylotu z lufy. Potem oddziaływuje na niego szereg czynników hamujących tj. opor powietrza rodzaj trajektorii i ciężar pocisku.
          • stasi1 Re: dZiała gładkolufowe 29.07.24, 13:45
            To pocisk burzący z czołgu ma jeszcze silnik? A po co?
            • odyn06 Re: dZiała gładkolufowe 29.07.24, 19:15
              A jak z gładkiej lufy ma przelecieć parę kilometrów i zniszczyć czołg?
              • a4095211 Re: dZiała gładkolufowe 30.07.24, 10:19
                odyn06 napisał:

                > A jak z gładkiej lufy ma przelecieć parę kilometrów i zniszczyć czołg?

                Dokładnie tak samo jak z lufy gwintowanej, tylko lepiej... bo na gładkiej są mniejsze straty na przelocie przez kanał.

                Tobie się ten silnik rakietowy wziął z granatników ppanc ewidentnie... :-)

                Artyleria lufowa to jednak coś zupełnie innego. Pociski do lufowej, a już zwłaszcza czołgowe te w kalibrach 30-120 mm, nie mają "silników rakietowych", bo nie ma potrzeby ich używania.

                Te większe kalibry - artyleryjskie, dla zwiększenia zasięgu mają gazogeneratory, które też nie pełnią roli napędu.

                Dodatkowy booster z silnikiem rakietowym to raczej wyjątek, niż reguła.

                Pozdrawiam
                • odyn06 Re: dZiała gładkolufowe 30.07.24, 20:04
                  A ja trzymałem się wyjątku zapominając, że artyleria lufowa i amunicja czołgowa to dwie różne sprawy.
                  😁
                  PozdrWiam
          • speedy13 Re: dZiała gładkolufowe 30.07.24, 03:10
            odyn06 napisał:

            > Tak właśnie jest. Po opuszczeniu lufy włącza się silnik, rozkładają się brzechw
            > y, a pocisk nabiera prędkości marszowej

            No ale w przypadku amunicji czołgowej, to żadnych pocisków z silnikiem chyba w tej chwili nie ma na uzbrojeniu. Chyba że w Rosji mają jeszcze 9M117 Bastion, kierowany laserowo PPK wystrzeliwany z armat 100 mm i 115 mm z radzieckich jeszcze czasów.
    • stasi1 Re: dZiała gładkolufowe 30.07.24, 22:49
      Wbrew pozorom ciężar pocisku ma znaczenie. Dlatego kiedyś kule odlewano z ołowiu a teraz zdarza się że są z uranu. Im cięższy pocisk tym ma większą energię kinetyczną, więc dłużej może ta energię tracić na oporze powietrza.
    • kaczkodan Re: dZiała gładkolufowe 07.08.24, 19:48
      Powszechne wprowadzenie amunicji kierowanej powoduje, że stabilizacja obrotowa staje się zbędna w pociskach dalekiego zasięgu. Dlatego całkiem poważnie brałem pod uwagę, że pojawią się nowe działa gładkolufowe kalibrów większych niż 155 mm.
      Kolejnym argumentem za nowymi działami są pociski ramjet, które powinny najlepiej działać przy proporcjach o mniejszym wydłużeniu od standardowych 155 dalekiego zasięgu.
      Dopuszczam nawet 240 mm które mogłoby pełnić opcjonalną rolę moździerza przeciwko fortyfikacjom.

      Jednakże patrząc krytycznie, to przyszłością broni kierowanej wydają się być rakiety.
      Mają w naturalny sposób większy zasięg od pocisków artyleryjskich, a mniejsze przeciążenia wybitnie obniżają koszty mechanizmów precyzyjnego naprowadzania, całkowicie kompensując większy koszt "napędu".
      Moim osobistym faworytem (i pomysłem) jest stworzenie rakiet kalibru 170 mm, który pozwala w standardowej palecie dla MLRS 227-239 mm idealnie (plaster miodu pasuje do pojedynczych milimetrów) upakować 11 rakiet w konfiguracji 4-3-4 . Powstałe rakiety mogą wyzyskać w pełni maksymalną długość wyrzutni (4 m) - w odróżnieniu od gradów 122 mm, mając głowicę o masie 50 kg (czyli doskonale zastępują pociski 155 mm), przy zasięgu ok. 60 km.
      Rakiety mogą startować pod horyzontem radiolokacyjnym chroniąc wyrzutnie (za to podczerwień zdradzi je niezawodnie :/).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka