Gość: Pzl
IP: *.interkam.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
27.12.04, 12:31
W świeta przy stole gada sie o wielu sprawach i własnie cos takiego
usłyszałem.
Podczas jednej z Wolnych Elekcji szlachta nie mogła sie zdecydowac kogo
wybrac i ktos dla jaj zaproponował żydowskiego bankiera z Lublina u którego i
tak wszyscy byli zadłuzeni. Kandydatura została przyjeta przez alkamacje
(wszyscy za). Mówili ze skoro i tak ma ich wszystkich w kieszeni to niech
rzadzi Polską. Nastepnego dnia bankier przybył na spotkanie ze szlachta,
podziekował za wybór i ogłosił ze jako wybrali go przez alkamacje to on ma
prawo zrezygnowac z wyboru i woli zostac dalej zwykłym (teraz to juz nie)
zydowskim bankierem z Lublina.
Moze ktos ma wiecej informacji o tym wydarzeniu?
Ciekawe jakby potoczyły sie losy Polski gdyby jednak został Królem ?