Dodaj do ulubionych

strzelanie przez smiglo

IP: *.svenskaspel.se 21.08.05, 21:07
na jakiej zasadzie samoloty, ktore mialy uzbrojenie wbudowane w kadlub
strzelajac nie uszkadzaly smigla? bylo to jakos sprzezone z walem korbowym
albo co?
Obserwuj wątek
    • Gość: Renton Re: strzelanie przez smiglo IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 21.08.05, 21:41
      Witam!
      Problem ten rozwiązano podczas I Wojny Światowej. Pierwsze podejscie do tego
      zadania (w wykonaniu francuskiego pilota Rolanda Garrosa) było nezbyt udane,
      Garros w swoim samolocie "opancerzył" metalową blachą śmigło w miejscu w które
      mogły uderzać pociski.
      Drugie i o wiele lepsze rozwiązanie wymyślili Niemcy, skontruowali oni
      synchranizator, czyl urządzenie które nie pozwalało wystrzelić pocisku, kiedy
      śmigło zasłaniało wylot lufy.
      Wiecej można przeczytać np. pod linkiem:
      www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=211
      Pozdrawiam
      Renton
      • feel_good_inc Re: strzelanie przez smiglo 22.08.05, 03:31
        Gość portalu: Renton napisał(a):

        > Witam!
        > Problem ten rozwiązano podczas I Wojny Światowej. Pierwsze podejscie do tego
        > zadania (w wykonaniu francuskiego pilota Rolanda Garrosa) było nezbyt udane,
        > Garros w swoim samolocie "opancerzył" metalową blachą śmigło w miejscu w które
        > mogły uderzać pociski.
        > Drugie i o wiele lepsze rozwiązanie wymyślili Niemcy, skontruowali oni
        > synchranizator, czyl urządzenie które nie pozwalało wystrzelić pocisku, kiedy
        > śmigło zasłaniało wylot lufy.

        Wcześniej były także inne próby obejścia tego problemu:
        - śmigło pchające - problem rozmywał się automagicznie, ale samoloty miały niestety gorsze osiągi od tych ze śmigłem ciągnącym
        - umieszczenie karabinu(ów) poza płaszczyzną obrotu śmigła, zazwyczaj nad górnym skrzydłem - niestety spadała celność z powodu przesunięcia lufy względem przyrządów celowniczych, a utrudniony dostęp do uzbrojenia mocno komplikował, a czasem wręcz uniemożliwiał przeładowanie broni i usunięcie ewentualnych usterek.
        - olewanie problemów i strzelanie przez śmigło - przy niewielkiej szybkostrzelności ówczesnych karabinów śmigła samolotowe wytrzymywały z reguły kilkadziesiąt sekund prowadzenia ognia. Po locie bojowym wymieniało się śmigło na nowe.
        Wszystkie te rozwiązania ustępowały jednak w wyraźny sposób synchronizatorowi i to on został później zastosowany we wszystkich liczących się konstrukcjach.
        Drugim zastosowanym z powodzeniem rozwiązaniem było umieszczenie lufy broni (WKM lub działka) w osi obrotu śmigła. Komplikowało to co prawda budowę wału korbowego, ale dawało dwie znaczące korzyści. Po pierwsze lufa była umieszczona centralnie względem kadłuba i współosiowo względem urządzeń celowniczych pilota, co usuwało efekt paralaksy i zwiększało celność. Po drugie szybkostrzelnośc broni ograniczona była tylko jej konstrukcją.
        • Gość: Speedy Re: strzelanie przez smiglo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 10:54
          > Drugim zastosowanym z powodzeniem rozwiązaniem było umieszczenie lufy broni
          (WK
          > M lub działka) w osi obrotu śmigła. Komplikowało to co prawda budowę wału
          korbo
          > wego, ale dawało dwie znaczące korzyści. Po pierwsze lufa była umieszczona
          cent
          > ralnie względem kadłuba i współosiowo względem urządzeń celowniczych pilota,
          co
          > usuwało efekt paralaksy i zwiększało celność. Po drugie szybkostrzelnośc broni
          > ograniczona była tylko jej konstrukcją.

          Jak już wchodzimy na taki poziom szczegółowości: broń strzelająca przez oś
          śmigła też ma swe wady. Pomijając już tę kwestię że nie w każym silniku jest to
          możliwe (tylko w rzędowych a i to nie wszystkich), wymusza to odpowiednią
          konstrukcję przekładni napędzającej śmigło itd. to można tak umiescic tylko
          jedną "sztukę" a przy szybkostrzelnosci dostępnej w latach np. 30-tych to za
          mało; więc i tak konieczne było zabudowanie dalszych km-ów czy działek,
          zsynchronizowanych lub w skrzydłach. No i broń zamontowana tuż przy silniku,
          narazona na gorąco i wibrację nie zawsze chciala prawidłowo działać. Dobrym
          przykładem jest Messerschmitt Bf 109 w którym dopracowanie przewidzianej od
          początku broni w osi śmigła zajęło dobre kilka lat.
          • Gość: axx Re: strzelanie przez smiglo IP: *.res.east.verizon.net 22.08.05, 13:27
            Wszystkie patenty najlepiej rozwinal Fokker. Jest nawet krotka opowiesc jak do
            tego doszedl. Bedac dzieckiem bawil sie rzucajac kamieniami w skrzydla
            wiatrakow.Czasami kamien przelecial miedzy skrzydlami a czasami nie. Mial wtedy
            10 lat. Pozniej oczywiscie rozwinal znane i opatentowane rozwiazania.
            KM lub dzialko umieszczano takze w osi smigla. O ile pamietam to Air Cobra
            posiadala wal napedzajacy smiglo od silnika ulokowanego za pilotem w tylnej
            czesci i strzelala przez wal.
            • Gość: Speedy Re: strzelanie przez smiglo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 15:00
              Ciekawostką jest fakt, że patent na mechaniczny synchronizator zgloszono we
              Francji chyba w 1910 r. czy może nawet 1908. Jakoś jednak najwyraźniej pomysł
              wsiąkł :) skoro podczas wojny zaczęli od tych nakładek odbijających itp.
              > O ile pamietam to Air Cobra
              > posiadala wal napedzajacy smiglo od silnika ulokowanego za pilotem w tylnej
              > czesci i strzelala przez wal.

              Tzn. Airacobra strzelała owszem przez oś smigla, ale nie przez wał napędowy
              przecież. Może ja pokrótce napiszę jak to dzialalo. Smiglo w mysliwcach lat 30-
              tych nie bylo juz osadzone bezposrednio na wale silnika, ale napedzane za
              pośrednictwem specjalnej przekładni. Przez sam wał silnika nie daloby sie
              strzelać, bo wszak jest on wykorbiony w sąsiedztwie cylindrów. Natomiast
              skonstruowanie owej przekładni w taki sposób by "było miejsce" na
              przeprowadzenie lufy przez oś śmigła było już względnie proste.
              Airacobra była w o tyle komfortowej sytuacji, że tak jak piszesz silnik
              umieszczono w niej za kabiną pilota. Chodzilo w tym przypadku o poprawę
              zwrotnosci samolotu przez zbliżenie środka masy do środka parcia (wypadkowego
              punktu przyłozenia sił aerodynamicznych). Ubocznym skutkiem tego rozwiązania
              było zwolnienie obszernego miejsca w dziobie na umieszczenie uzbrojenia;
              zmiescilo się tam w związku z tym dzialko 37 mm strzelające przez oś śmigła i 2
              zsynchronizowane km-y 12,7 mm ("duże"). Przypomnę że uzbrojenie większosci
              mysliwców tego okresu stanowiły 2 "małe" km-y (czyli o kal. 7-8 mm) więc kobra
              na tym tle wypadala calkiem nieźle.
    • boleklg Re: strzelanie przez smiglo 26.09.05, 21:08
      W Iws zanim wynaleziono przerywacze na smiglach montowano stalowe blach na
      odpowiedniej odleglosci. Puznie zastosowano przerywacz to wszystko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka