Dodaj do ulubionych

Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęcia

23.04.06, 22:41
- Stukasy startowały z odległego o 5 km od Centrum lotniska Okęcie.

- "Sprzymierzeni" mieli wszelkie środki by do tego nie dopuścić.
Stalin zdecydował inaczej . Tym samym przyczynił się do śmierci nie tylko
wielu tysiecy ofiar głownie cywilnych w Warszawie ale i do większych strat
Rosjan w zbliżającej się ofensywie.
( Jak wiadomo Stalin i wstrzymał ofensywę na kierunku Warszawa Berlin mimo
innej opinii Żukowa , który widział szansę jej kontynuowania.)
Możliwe było szybkie zorganizowanie pary dywizjonów mysliwsko-szturmowych w
oparciu o sprzęt .. amerykański dostarczony Rosjanom w ramach lend-lease .
Wystarczyło tylko przerzucić personel. Na pewno byliby ochotnicy z Wielkiej
Brytanii, USA i oczywiście Polacy . Taka siła nie tylko poradziła by sobie
ze Sztukasami ale i zlikwidowała parę najcięższych dział ostrzeliwujących
Warszawę.
Rosjanom też by to było na rękę , bo Luftwaffe miało by spore straty a za
oddany sprzęt ameryakński dostaliby na pewno jeszcze więcej nowego.

( Oczywiście powstanie było wielkim błędem - skoro jednak już trwało,to
należało dać jakąś osłonę- przede wszystkim ludziom w Warszawie,
choć na pewno równolegle alianci winni naciskać na jak najszybsze jego
zakończenie na warunkach honorowych.)


Obserwuj wątek
    • hatroha Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 23.04.06, 22:52
      (to w nawiasie, (...)powstanie było wielkim błędem(...), mogłeś sobie odpuścić - chyba ze chcesz by ten wątek miał 1000postów..)
    • marek_boa Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 24.04.06, 00:31
      Odpowiem Ci w ten sposób!:) Stalinowi Powstanie Warszawskie było potrzebne jak
      ząb w du...ie! Nie zamierzał pomagać i tego nie zrobił! Powstanie zostało
      wywołane przeciwko niemu,więc jaki interes miał żeby je wspierać? Spokojnie
      wyczekał aż się skończy i tyli! Co do samolotów szturmowych to w ramach L-L
      ZSRR nie dostał ani jednej sztuki od Aliantów,więc z wykorzystania tego czego
      nie ma d...pa! Wracając do kwestii latania obcokrajowców nad terenem ZSRR to
      nie licząc jednostek tworzonych od podstaw Polskich czy Czechosłowackich były
      tylko trzy wyjątki! Pierwszy jaki wogóle nastąpił to w okolicy Murmańska latali
      na przywiezionych ze sobą Hawker Hurricanach Anglicy( nie długo!),loty
      wachadłowe Amerykańskich bombowców z osłoną myśliwską do rejonu Połtawy i z
      powrotem(Operacja Frantic) i Dwa Francuskie pułki myśliwskie utworzone na
      terenie ZSRR (Normandie-Niemien i Paris,z tym ,że ten drugi w walkach udziału
      wziąść nie zdążył!) Propozycje użyczenia pilotów ze strony np.Churchilla padały
      dość często ale Stalin nie odmiennie odmawiał tlumacząc,że ZSRR nie potrzebni
      są piloci tylko samoloty! Nie wiem czy Lufwaffe poniosła by spore straty gdyby
      zestrzelono tych kilka Stukasów!Mnie się widzi ,że nie bardzo! Po za tym
      Stalinowi pomoc Powstaniu wybitnie była nie na rękę! I zrobił prawie
      wswzystko ,żeby do niej nie doszło!
      -Pozdrawiam!
      • viking2 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 05.05.06, 05:18
        marek_boa napisał:

        > Odpowiem Ci w ten sposób!:) Stalinowi Powstanie Warszawskie było potrzebne jak
        > ząb w du...ie! Nie zamierzał pomagać i tego nie zrobił! Powstanie zostało
        > wywołane przeciwko niemu,więc jaki interes miał żeby je wspierać? Spoko

        Racja stuprocentowa, ze powstanie bylo wymierzone przeciw Stalinowi i nie mial
        zadnego interesu, zeby je wspomagac. Wiecej, podobno (bo nie mam zrodel, ale
        slyszalem parokrotnie) bywalo i tak, ze sowieckie "kukuruzniki" w kilku nocnych
        nalotach "przez pomylke" zbombardowaly pozycje powstanicze, a nie hitlerowskie.
        Fakt, "kukuruznik" to nie latajaca forteca i duzo tych bomb nie zabieral, ale i
        jedna wystarczy, zeby np. rozpieprzyc barykade uliczna.
        Ale, z drugiej strony, marek-boa, spojrz na to tak: sam fakt powstania i rozwoj
        sytuacji militarnej byl Stalinowi bardzo na reke! Myslisz, ze nie ucieszyl sie,
        kiedy juz stalo sie jasne, ze cale warszawskie zgrupowanie AK zostanie najpierw
        zdziesiatkowane w nierownej walce, a potem wywiezione do obozu? W dodatku
        powstancy dopiero przed sama kapitulacja zostali uznani za zolnierzy (Konwencja
        Genewska i tak dalej, na ile dotrzymanie konwencji przez Hitlera bylo cokolwiek
        warte); przedtem mial Batiuszka Jozio pelne prawo spodziewac sie, ze wujek Adolf
        zdusi powstanie i wszystkich uczestnikow zwyczajnie postawi pod sciana. No, i o
        ile latwiej by potem UB mialo...
        • marek_boa Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 05.05.06, 18:51
          Zgadza się! Drugi Katyń nie wchodził w grę i z czystym sumieniem mógł
          stwierdzić:"widzicie co Niemcy zrobili z Warszawą?"! Jeśli chodzi o
          bombardowania to przyznam szczerze ,że nie słyszałem o takowych! Trzeba by
          prześledzić szlaki bojowe pułków lekkich bombowców nocnych ale znając życie i
          ich ilość nie będzie to wcale łatwe!Gdyby "coś" takiego się zdarzyło to też bym
          się nie ździwił! Choć prędzej złożyłbym to na karbzłego rozpoznania niż
          chęci "pomagania" Niemcom! Pomimo wszelkich implikacji politycznych Rosjanom
          zależało na wyeliminowaniu jak największej liczby Niemieckich żołnierzy!
          -Podrawiam!
          • stefan.siudalski Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 05.05.06, 21:45
            >Pomimo wszelkich implikacji politycznych Rosjanom
            > zależało na wyeliminowaniu jak największej liczby Niemieckich żołnierzy!
            • marek_boa Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 05.05.06, 23:19
              A po kiego grzyba miał pomagać tym co byli przeciwko niemu?Niemieckimi rękami
              dokonało się to co musiał by zrobić sam! Żadna armia nie toleruje na swoich
              tyłach oddziałów zbrojnych sobie niechętnych! W tym wypadku nie stety Stalin
              okazał się mądrzejszy ot "politykierów" w Londynie! Nie wiem czy się
              Orientujesz ale propozycja Węgrów była by nie do przyjęcia dla żadnej armii! O
              takich działaniach można mówić dopiero wtedy gdy dane państwo jako całość
              zmienia "front"! Tak jak to było w Finlandii i Rumunii!
              -Pozdrawiam!
          • viking2 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 06.05.06, 04:44
            marek_boa napisał:

            > Zgadza się! Drugi Katyń nie wchodził w grę i z czystym sumieniem mógł
            > stwierdzić:"widzicie co Niemcy zrobili z Warszawą?"! Jeśli chodzi o
            > bombardowania to przyznam szczerze ,że nie słyszałem o takowych! Trzeba by
            > prześledzić szlaki bojowe pułków lekkich bombowców nocnych ale znając życie

            Jak juz napisalem, nie mam szczegolowych danych, ale mam niejasne wrazenie, ze w
            jednym z rozdzialow "Drogi Cichociemnych" - nie pamietam autora, ale byl to w
            koncu zbior wspomnien - cos bylo na temat PO-2, ktory "przez pomylke" zrzucil 2
            bomby po powstanczej stronie. Ale moze i masz racje, moze to naprawde bylo przez
            pomylke, a nie "przez pomylke" - ostatecznie to nie byl F-14 z wykrywaczem
            podczerwieni, radarem i wszystkimi komputerami pokladowymi. A i pilot mogl byc
            troche pijany (tylko troche, bo akurat mial dyzur...)
            • marek_boa Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 06.05.06, 05:45
              Znaczy się co do pilotów to nie wiem,ale każdemu żołnierzowi na froncie
              przysługiwał raz dziennie "nabój"!:) Czyli 100 gram spirtu!:) Choć z tego co
              się orientuję tzw."kolekcjonerzy" nie wypijający swojego przydziału od razu
              tylko np.raz w tygodniu mogli załapać się na pluton egzekucyjny lub w
              najlepszym przypadku kompanię karną!Oczywiście mówimy o zwykłych żołnierzach!
              Oficerowie po roku 1943 mogli wypić,ale tylko spełniając toasty!:) Na
              przykład "za zdrowie Stalina" lub "na pochybel giermancom"! Picie bez toastów
              było uważane za zwykłe pijaństwo i mogło skończyć się degradacją!:)
              -Pozdrawiam!
            • wolf34 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 06.05.06, 11:18
              Skąd wiadomo ze był to lotnik radziecki a nie jeden z PO-2 pułku nocnych
              bombowców "Kraków" który we wrześniu 1944r operował nad Warszawą bombardując
              Niemców i zrzucając powstańcom zaopatrzenie?
              • marek_boa Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 06.05.06, 19:53
                Ano być i taka możliwość przeca! Troszki się "opuściłem" w temacie lotnictwa
                lekkiego na wschodzie końca wojny!:)
                -Pozdrawiam!
    • virra Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 24.04.06, 01:52
      Powiedzmy sobie szczerze iz tak jak w 1939 Stalin wywolal wojne swiatowa rekoma
      Hitlera tak i w 1944 wykonczyl szanse na niepodleglosc Polski mordujac Warszawe
      znow tymi samymi rekami.A jesli ktos jeszcze raz wspommni o jakims wyzwoleniu
      przez soviety to niech do qoorwy nedzy zaznaczy ze chodzi mu o wyzwolenie
      spoleczne wlasnej chlopskiej klasy a nie Narodu Polskiego !
      A piloci ochotnicy to sobie mogli w sovietach latac ale na drzwiach od stodoly
      bo nawet w przymusowej sytuacji i awaryjnego ladowania zalogi alianckie byly
      tam traktowane prawie na rowni z niemieckimi jencami.
      • marek_boa Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 24.04.06, 11:05
        Ba! Epoka Lodowcowa to też robota Stalina!:) No czegoś tak ciekawego to się
        człowiek na żadnym innym forum nie dowie!:)Pewnikiem zaraz się dowiemy,że atak
        na ZSRR to też była robota Stalina,musi mu się biedakowi globus nie tak
        przekręcił!:) Co do Warszawy to nieśmiało chciałem zauważyć,że to Niemcy ją
        zniszczyli ale to pewnie drobny, nieistotny szczegół?! No i oczywiście żadnego
        wyzwolenia być nie mogło bo przecie Niemiaszkom w 1944 roku po prostu się
        znudziło i wzięli i sobie poszli z Polski! A ten niedobry Stalin nic innego nie
        robił tylko knuł i knuł jak by tu zagarnąć krainę mlekiem i miodem płynącą jaką
        była Polska w 1944 roku! A piloci ochotnicy w ZSRR to sobie mogli latać na
        Jakach-1,Jakach-7,Jakach-9 i Jakach-3 nie licząc Ła-7 i IŁach-2 na całym
        świecie znanych jako....drzwi od stodoły! Stalin był nawet na tyle wredny,że
        Francuskim pułkom myśliwskim "Normandie-Niemen" i "Paris" podarował samoloty
        Jak-3 na których latali w końcu wojny i na których wrócili do Francji!No przeca
        to już szczyt wszystkiego nie?!Jak mógl zrobić coś tak podłego biednym
        Francuzom?! A już szczególnym okrucieństwem było wysłać większość pilotów
        Alianckich zestrzelonych lub lądujących przymusowo na terytorium ZSRR z
        powrotem do domu via Iran!No przecie mogli dostać udaru w Iranie albo może
        katar złapać?! Co do Amerykanów to tylko i wyłącznie przez przypadek znając
        plany ataku ZSRR na Armię Kwantuńską po wypowiedzeniu wojny w 1945 roku Japonii
        zaminowali porty w Korei na dwa dni przed Radzieckim desantem na nie? Wracając
        do "wykończenia" szansy na niepodległość Polski przez nieudzielenie pomocy
        Powstaniu Warszawskiemu to i am verry sorry był planowany jakiś desant Rządu
        Londyńskiego na Warszawę gdyby powstanie się udało? Podziel się tą wiadomością
        bo szerszemu ogółowi jest raczej nie znana taka opcja!:) Co do narodu Polskiego
        to oczywiście Masz rację ,przecie w przedwojennej Polsce najniższym tytułem
        szlacheckim był hrabia a chłopów i robotników to było może ze trzech? I zapewne
        byli to agenci ZSRR! Kiedyś na takie teksty jak Twój mówiło się pic na wodę-
        fotomontaż ale teraz to ja już się nie znam!:)
        -Pozdrawiam!
    • wolf34 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 24.04.06, 10:24
      Na Okęciu stacjonowało kilka(6?) Stukasów nie przesadzajmy wiec z tymi
      wielkimi korzyściami i sporymi stratami Luftwaffe.
      Dlaczego ZSRR miał wpuszczać na teren swojej strefy operacyjnej obce oddziały
      wojskowe (Polska była w uzgodnieniach Wielkiej Trójki strefą operacyjną ZSRR)i
      czy na analogicznej zasadzie alianci zachodni zaakceptowali by np opanowanie
      Grecji(leżącej w Brytyjskiej strefie operacyjnej)gdzie ruch oporu zdominowała
      komunistyczna ELAS-wielokrotnie silniejsza od konserwatywnej EDES)przez Armię
      Czerwoną operujacą z Bułgarii pod pretekstem wojskowej pomocy dla ELAS ?
      • spark9 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 24.04.06, 20:24
        wolf34 napisał:

        > Na Okęciu stacjonowało kilka(6?) Stukasów nie przesadzajmy wiec z tymi
        > wielkimi korzyściami i sporymi stratami Luftwaffe.
        > Dlaczego ZSRR miał wpuszczać na teren swojej strefy operacyjnej obce oddziały
        > wojskowe (Polska była w uzgodnieniach Wielkiej Trójki strefą operacyjną ZSRR)i
        > czy na analogicznej zasadzie alianci zachodni zaakceptowali by np opanowanie
        > Grecji(
        ..........
        w tym watku nie ma mowy o opanowaniu jakiejś częsci strefy
        ( zdobycie Warszawy tymi siłami było niemożliwe)
        jest mowa o pomocy - przede wszystkim dla ludnosci- osłanianiu ich przed wrogiem
        jak widac z tego obrazka było to możliwe w łatwy spsoób
    • wolf34 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 24.04.06, 10:40
      Ps Na Okęciu od 18 VIII 1944r stacjonowała jedynie grupa wydzielona z I eskadry
      I pułku szturmowego licząca 4 samoloty Ju-87.
      • spark9 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 24.04.06, 20:22
        wolf34 napisał:

        > Ps Na Okęciu od 18 VIII 1944r stacjonowała jedynie grupa wydzielona z I eskadry
        >
        > I pułku szturmowego licząca 4 samoloty Ju-87.
        ........................................
        tym łatwiej można było się z nimi rozprawić
        i bardzo pomóc warszawiakom
        tym bardziej to co zrobił Stalin to kolejna jego zbrodnia

        4 Stukasy mogły swobodnie latać w kółko przez całe dnie i zabic bardzo wielu ludzi
        nawet nie musiały się za bardzo wznosić a z jednego zatankowania mogły latac i
        po kilka razy



        • wolf34 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 24.04.06, 21:07
          Stalin nie miał żadnego interesu w sukcesie powstania w Warszawie i przejęcia
          władzy w stolicy Polski przez przedstawicieli rzadu londynskiego a więc
          pomaganiem konkurencji dla PKWN rezydującego wtedy w Lublinie.Nie był też
          zainteresowany uzbrajaniem elementów antyradzieckich-stad brak zrzutów dla
          AK,wspierał elementy proradzieckie.
          Początkowo zajął wobec powstania stanowisko wyczekujące -na poczatku sierpnia
          przybył do Moskwy S.Mikołajczyk premier rządu emigracyjnego. W pierwszej
          rozmowie 3 VIII obwieścił Stalinowi iż "40 tysięcy naszych ludzi wzięło pod
          kotrolę najważniejsze punkty w Warszawie" i "Warszawa będzie wolna lada
          dzień"Prosił o dostarczenie go tam drogą lotniczą.
          Przedstawił następujące propozycje (do czego nie miał zresztą upowaznienia
          rządu:
          1)Podział, tek pomiędzy Rządem londynskim a PKWN w proporcji 6:1,PPR obejmuje
          drugorzędne resorty
          2)Odmowił przyjęcia Linii Curzona jako granicy,zaproponował linię demarkacyjną
          na wschód od Wilna Lwowa,i Tarnopola
          3) do polski wchodzą też PSZ na zachodzie i alianci zachodni
          Stalin zaproponował:
          Rząd zdominowany przez PKWN z Mikołajczykiem jako premierem
          Granice na linii Curzona
          Do Polski wchodzi tylko Armia Czerwona i LWP
          Mikołajczyk na te warunki sie nie zgodził ,powtórzył swoje warunki 9VIII a
          potem obwieścił współpracownikom że "Sowiety zmiekną"i nie osiągnawszy niczego
          wrócił do Londynu.3 VIII mimochodem tylko wspomniał o pomocy dla powstania(nie
          uważał jej za pilną)9 VIIImówił już inaczej ale na warunki ZSRR sie nie zgodził.
          Nawiasem mówiąc niespełna rok pózniej zgodził się i na prezydenta Bieruta,rząd
          zdominowany przez ludzi PKWN i na linię Curzona-tylko Warszawy już nie było
          lecz pogorzelisko i cmentarzysko.
          • wolf34 altruizm w polityce i Irak 1991 24.04.06, 21:34
            PS Jeżeli uwazasz iz politycy w imie humanizmu i altruizmu mają wspierac
            powstania skierowane przeciwko sobie bo w przeciwnym razie będa zbrodniarzami
            to jak nazwiesz postawę prezydenta USA w 1991r-najpierw wzywał Irakijczyków
            do "obalenia tyrana"a gdy powstanie wybuchło ( Kurdowie na północy kraju
            zdobyli m.in Kirkuk-5 miasto Iraku i stolicę zagłebia naftowego zaś szyiccy
            powstańcy na południu m.in Basrę-2 co do wielkości miasto kraju),powstancy
            korzystając z rozkładu armii irackiej i zasileni tysiacami dezerterów zdobyli
            połowę Irackich prowincji doszedł do wniosku iz nie jest zaintertesowany
            sukcesem proiranskich,antyizraelskich fundamentalistów szyickich na południu(po
            ich stronie walczyły Brygady Badr które sformowano w Iranie )ani separatystów
            Kurdyjskich mających kontakty z PPK na północy-w roponośnym Kirkuku.USA Cofnęło
            zakaz lotu dla lotnictwa irackiego i zakaz przemieszczania się kolumn
            pancernych.Śmigłowce szturmowe i SU-25 Saddama przygniotły do ziemi powstańców
            a reszty dokonały kolumny wojsk pancernych i zmechanizowanych którym pozbawieni
            broni przeciwlotniczej i nowoczesnej broni przeciwpancernej powstancy nie byli
            w stanie skutecznie sie przeciwstawić.Kurdowie po wyparciu ich z Kirkuku i
            zagłębia naftowego i zdławieniu powstania doczekali się w końcu pewnej pomocy
            w prowincjach północnych.Szyici na południu -antyamerykańscy i antyizraelscy
            nie doczekali się żadnej.W obu tych powstaniach zginęło po kilkadziesiąt
            tysięcy ludzi,a miliony musiało uciekać
            Czy Twoim zdaniem G. Bush był zbrodniarzem?
            • wolf34 Re: altruizm w polityce i Irak 1991 24.04.06, 22:38
              Kirkuk był w 1991r 4 co do liczby ludnosci miastem Iraku,zaś 5 był Irbil także
              zdobyty przez powstańców kurdyjskich.
              Decydujace dla kleski powstania oprócz bierności US Army było cofnięcie przez
              USA zakazu lotów dla lotnictwa Saddama oraz zezwolenie na ruchy wojsk
              pancernych i zmechanizowanych.
            • spark9 Re: altruizm w polityce i Irak 1991 24.04.06, 22:46
              wolf34 napisał:

              > PS Jeżeli uwazasz iz politycy w imie humanizmu i altruizmu mają wspierac
              > powstania skierowane przeciwko sobie bo w przeciwnym razie będa zbrodniarzami
              > to jak nazwiesz postawę prezydenta USA w 1991r-etc

              " A u Was biją Murzynów" ?...
              -prosiłbym ,aby z szacunku dla ofiar i bohaterów powstania nie
              zmieniac watku na zupełnie inny.
              Jeżeli masz ochotę podyskutować na inny temat , załóż inny watek.
          • spark9 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 19:34
            wolf34 napisał:

            > Stalin nie miał żadnego interesu w sukcesie powstania w Warszawie i
            przejęcia władzy w stolicy Polski
            ..........
            to oczywiste,taki psychopata i zbrodniarz wojenny jak Stalin miał tylko własny
            interes ( nie musisz powtarzać literaturowych , politycznych wytłumaczeń nic nie
            robienia)
            poruszam zupełnie inny temat
            - wskazuję tylko- że mozna było w łatwy sposób oszczedzić zycie tysiecy
            warszawiaków i co najmniej setek Rosjan

            - wystarczyło by tylko "dogadać " się między " Sprzymierzonymi "( zgoda Stalina)
            na ograniczoną akcję pomocy dla Warszawy
            Polacy mogli tego żądac np. od Anglii , której stolicy bronili m.inn polscy lotnicy
            była okazja rewanżu

            co wiecej - cała akcja była prosta do przeprowadzenia

            dodatkowa korzyść dla Rosjan polegałaby na tym ,że w osłonę lotnisk w Warszawie
            musiałyby się właczyć Messerschmitty - których sporo by wytłuczono - ułatwiając
            ofensywę Rosjanom.

            była to podła zagrywka Stalina, który gdyby wyraził zgode na korzystanie z
            lotnisk sowieckich przez Aliantów i tak miał niestety obszar Polski w garści ;
            nie zmieniłoby to sytuacji strategicznej, ale oszczędziłoby wiele cierpień
            ludzkich.
            • wolf34 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 20:13
              KAŻDE mocarstwo miało własny interes a Polska mocarstwem nie była.

              Żądać to sobie polscy emigranci mogli -generał Sosnkowski(Naczelny Wódz PSZ )
              próbował żądać pomocy u Brytyjczyków powołując się na historyczne zasługi(m.in
              z Bitwy o Anglię która jak kazde polskie dziecko wie wygrali Polacy)-skończyło
              się to jego dymisją(wymuszoną przez Wielką Brytanię) i wyjazdem do Kanady-
              Brytyjczycy odmówili mu wizy zarówno do USA jak i wjazdu do Wielkiej Brytanii-
              był więc de facto internowany w Kanadzie.Sprawa ta dobrze pokazuje jakie wpływy
              miał rząd emigracyjny i PSZ na zachodzie pod koniec wojny.
            • marek_boa Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 26.04.06, 05:28
              No to wyliczmy tych nie zbrodniarzy i psychopatów ,którzy rządzili w różnych
              krajach w czasie wojny!:)
              -Chamberlain-Anglia(nie pamiętam dokładnie jak się pisze jego nazwisko-sorry):
              Zbrodniarz i psychopata jak się patrzy- oddał Hitlerowi Czechosłowację bez
              walki,Polska w 1939 roku bezskutecznie oczekiwała napomoc
              -Churchill-Anglia:
              Pozwolił na zrównanie z ziemią Coventry ,żeby tylko Niemcy nie domyślili się,że
              Enigma dla Aliantów nie jest tajemnicą,kazał zbombardować Drezno bombami
              zapalającymi,wiedząc,że nie ma tam ważnych obiektów militarnych,kazał
              unicestwić flotę Francji w Mers-el-Kebir(operacja Catapult)pomimo tego ,że
              Francja nie była w stanie wojny z Anglią,kazał przeprowadzić próbny desant pod
              Diepp skończony rzezią Kanadyjczyków!
              -Roosevelt -USA:
              Wiedział wcześniej o planach Japońskiego ataku na Pearl Harbour ale nic nie
              zrobił po to żeby wyrwać Stany z izolacjonizmu,zaaprobował naloty dywanowe na
              Japońskie miasta bombami zapalającymi wiedząc o ich drewnianej zabudowie
              -Truman-USA:
              Zaaprobował atak bombami atomowymi na Japońskie miasta ,które nie miały żadnego
              znaczenia strategicznego
              I tak można jeszcze długo! Widzisz tu gdzieś kogoś "normalnego" kto uwzględniał
              czyjeś interesy a nie swoje???
              -Pozdrawiam!
              • viking2 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 05.05.06, 05:26
                marek_boa napisał:
                > Enigma dla Aliantów nie jest tajemnicą,kazał zbombardować Drezno bombami
                > zapalającymi,wiedząc,że nie ma tam ważnych obiektów militarnych,kazał

                Czekaj, Marek-boa, to chyba nie Drezno bylo, tylko Hamburg? W odwecie za
                Coventry, mam na mysli, RAF spalil Hamburg. Drezno, to zdaje sie, Amerykanie
                postanowili przyjsc z pomoca swoim sprzymierzencom i z wlasciwa sobie przesada
                zrownali to miasto z ziemia. Pamietam byle NRD i wlasnie Drezno - dziwilem sie,
                skad w bylo nie bylo duzym miescie tyle szerokich i przestronnych pustych
                placow... Nie wiem jak dzisiaj, moze juz to wzieli i zabudowali...
          • mieszaniec Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 05.05.06, 01:49

            Moim zdaniem Stalin byl bardzo slabym politykiem.
            Jakosc polityka ocenia sie po efektach, a te jakie sa kazdy dzisiaj widzi.
            Na krotka mete cos mu sie tamudalo, na dluzsza mete - total disaster.

            Jesli chodzi o powstanie, to kilka gestow ktore nic by go nie kosztowaly mogly
            zmienic nastawienie narodu do Rosji/CCCP.
            Niestety zabraklo wyobrazni.
            • stefan.siudalski Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 05.05.06, 21:47
              > Jesli chodzi o powstanie, to kilka gestow ktore nic by go nie kosztowaly
              mogly
              > zmienic nastawienie narodu do Rosji/CCCP.
              > Niestety zabraklo wyobrazni.

              co gorsze jego następcy byli jego kopią i to było przyczyna rozpadu ZSRR
              upadek ZSRR rozpoczął się w KATYNIU
    • stefan.siudalski Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 24.04.06, 21:19
      > - Stukasy startowały z odległego o 5 km od Centrum lotniska Okęcie.
      >
      nie tylko z Okęcia, na Zawadach czyli za Wilanowem tez ich było kilka i
      bombardowały fort czerniakowski. jak ich bomby nie mogły przebic stropów to je
      wiązali łańcuchami po kilka aby uderzały w to samo miejsce
      Stalin nie pomógł Powstaniu!
      to błedna opinia
      Stalin zrobił prawie wszystko aby pomóc Niemcom w likwidacji Powstania
      a mniej znanych faktów:
      - sowiecki samoloty strzelały do samolotów aliantów które leciały z pomocą do
      Warszawy -opisane sa i udokumentowane te przypadki,
      - lądujące na przyczółkach na lewym brzegu Wisły polskie oddziały były
      ostrzeliwane przez artylerie sowiecka, żołnierze którzy na podręcznych
      środkach przeprawowych /drzwi, beczki/ starali dostac się na lewy brzeg byli
      wykaszani przez sowieckie ckmy,
      - zwiadowcy I Armii doszli do Grójca i nie napotkali sił niemieckich - można to
      znaleźć w internecie,
      - sowieci rozbroili około 15 tysięcy żołnierzy AK któzy szli na pomoc
      Powstaniu, szli z bronią i wieźli ze sobą broń aby zasilić Warszawę
      - podczas samych walk w 44 roku sierpień, wrzesień straty w zabudowie wyniosły
      około 25%, 30% to straty po wyjściu ludności z miasta
      przypominam, że Powstanie nie zakończyło sie kapitulacją
      • spark9 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 24.04.06, 22:57
        stefan.siudalski napisał:

        > >
        > nie tylko z Okęcia, na Zawadach czyli za Wilanowem tez ich było kilka i
        > bombardowały fort czerniakowski. jak ich bomby nie mogły przebic stropów to je
        > wiązali łańcuchami po kilka aby uderzały w to samo miejsce
        > Stalin nie pomógł Powstaniu!
        > to błedna opinia
        > Stalin zrobił prawie wszystko aby pomóc Niemcom w likwidacji Powstania
        > a mniej znanych faktów:
        > - sowiecki samoloty strzelały do samolotów aliantów które leciały z pomocą do
        > Warszawy -opisane sa i udokumentowane te przypadki,
        >...........
        jeżeli te i inne mniej znane fakty sa ..faktami to sąto kolejne dowody zbrodni
        stalinowskich

        Wołoszański podaje ,że do wywołania powstania podżegało tez .. radio Moskwa
        cóż, Rosjanie mieli niestety b.dobry wywiad polityczny, który znał nastroje i
        przygotowania do akcji zbrojnej
        kiedy już wybuchło powstanie( i tak by wybuchło choć może troche pózniej)Stalin
        oczywiście wykorzystał je instrumentalnie z okrucienstwem i perfidią.
        • marek_boa Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 05:34
          Fajnie napisane tylko,że to bzdura do kwadratu!:) Proponuję zapoznać się z AK-
          owskimj planem "Burza" i poczytać przeciwko komu tak naprawdę wybuchło
          powstanie! A jak już się Zapoznacie to co dla nie których będzie jasne dla
          czego Stalin Powstaniu nie pomógł!
          -Pozdrawiam!
      • marek_boa Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 05:29
        Bardzo bym poprosił o źródła "opisanych i udokumentowanych "przypadków
        specjalnego zestrzeliwania samolotów Alianckich lecących ze zrzutami dla
        Powstania Warszawskiego przez lotnictwo Radzieckie!~A także wszystkie inne
        sytuacje opisane w Twoim Poście!Czyli rozmyślny ostrzał artyleryjski Polskich
        oddziałów lądujących na improwizowanych środkach przeprawowych przez artylerię
        Radziecką i ciężkie karabiny maszynowe! W internecie można też znaleźć
        informację ,że Kopernik była kobietą:) Mnie to jednak nie przekonuje!Znaczy się
        Bór-Komorowski nie poddał Powstania Niemcom? To też dla mnie nowość!
        -Pozdrawiam!
        • stefan.siudalski Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 09:51
          > Bardzo bym poprosił o źródła "opisanych i udokumentowanych "przypadków
          > specjalnego zestrzeliwania samolotów Alianckich lecących ze zrzutami dla
          > Powstania Warszawskiego przez lotnictwo Radzieckie!~

          bardzo proszę - Norman Devis "Powstanie Warszawskie"
          nie czytałes i zabierasz głos w dyskusji? to co ty czytasz możesz mi
          powiedzieć?

          > Bór-Komorowski nie poddał Powstania Niemcom? To też dla mnie nowość!

          nie było kapitualcji ale widac w twoim srodowisku czyta sie tylko to co
          cenzura pusciłą w latach 44-89, bravo, brawo,
          Ożarów dnia 2 października
          Układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie
          a dalszy ciąg to sobie przeczytaj sam
          tyle razy tu juz zabierałeś głos i masz takie braki?
          no, no
          • marek_boa Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 11:29
            Pan kolega Stefan myli fakty z chęciami!:) Co do Davisa to śmiem wątpić w jego
            dokładność!Fakt ,że jego książka "spopularyzowała" Powstanie Warszawskie na
            Zachodzie(mało znany to był fakt wśród spełeczeństwa Zachodnio Europejskiego a
            jeszcze mniej Amerykńskiego-nie licząc oczywiście Polonii)Co do stwierdzenia
            czy była czy nie było kapitulacji to już czysta semantyka!:) Skoro Powstańcy w
            wyniku prowadzonych negocjacji z wrogiem zakończyli walkę i poddali się do nie
            woli to de fakto była to kapitulacja! W każdej encyklopedii można znaleźć co to
            słowo znaczy i jakie są jego skutki! Gdyby był to rozejm to Powstańcy mogli by
            z bronią opuścić Warszawę w dowolnie przez siebie wybranym kierunku!
            -Pozdrawiam!
            • stefan.siudalski Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 15:14
              > Pan kolega Stefan myli fakty z chęciami!:) Co do Davisa to śmiem wątpić w
              jego
              > dokładność!
              najpierw przeczytaj a później sie mądrzyj

              >Skoro Powstańcy w
              > wyniku prowadzonych negocjacji z wrogiem zakończyli walkę i poddali się do
              nie
              > woli to de fakto była to kapitulacja!

              skoro Sowieci rozbroili 27 DP w Kozłówce to ci partyzanci skapitulowali?

              cały czas podczas negocjacji z Niemcami pilnowano z naszej strony aby nigdzie
              nie było zapisu o kapitulacji więc twoje przekonanie, ze to była kapitulacja
              jest tylko twoim przekonaniem a nie stron które sie wtedy układały
              • marek_boa Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 16:22
                Partyzanci AK zostali rozbrojeni jak sam Napisałeś,a Powstańcy Warszawscy
                ZAPRZESTALI walki,złożyli broń i dostali się do niewoli! Zapisów słownie mogło
                nie być ,że to kapitulacja,ale kapitulacją to było!!! Jak Byś się nie
                gimnastykował zawsze wyjdzie na to samo! Co do Davisa to czytałem i nic
                odkrywczego w jego książce dla nas Polaków nie ma! Po za tym proponuję zapoznać
                się ze źródłami na których oparł swoją pracę!
                -Pozdrwiam!
                • stefan.siudalski Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 19:42
                  >! Zapisów słownie mogło
                  > nie być ,że to kapitulacja,ale kapitulacją to było!!!

                  nie ty o tym decydujesz a ci co układ podpisywali a obie strony nie używały
                  określenia kapitulacja

                  >Co do Davisa to czytałem i nic
                  > odkrywczego w jego książce dla nas Polaków nie ma!

                  a która książkę Devisa czytałeś? o Powstaniu? i nie znalazłeś informacji o
                  ostrzeliwaniu samolotów lecących na pomoc Warszawie zarówno przez sowieckie
                  samoloty jak i artylerię? to ciebie nie warto było uczyć czytać może?
                  • marek_boa Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 26.04.06, 05:09
                    Proponuję jednak mniej emocji a więcej rozsądku!:)Skoro nie użyte zostało
                    słowo "kapitulacja" to znaczy ,że jej nie było???:) No to jak nazwać to "co"
                    zostało podpisane z Niemcami?Wracając do Davisa to jeszcze raz proponuję
                    zapoznać się ze źródłami ,z których korzystał! O tym ,że były sporadyczne
                    wypadki atakowania Amerykańskich samolotów przez Radzieckie myśliwce i ostrzał
                    artylerii przeciwlotniczej doskonalewiedziałem i wiem bez czytania jego
                    książek! Numer polegał na bardzo prostej sprawie nie informowania strony
                    Radzieckiej o prowadzonych akcjach zrzutowych! Dziwnym zbiegiem okoliczności
                    samoloty RAF-u nie były ostrzeliwane a to z tej przyczyny,że Anglicy o
                    przelotach swoich samolotów sronę Radziecką informowali!
                    -pozdrawiam!
      • marek_boa Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 06:05
        Co do zwiadowców I Armii którzy ponoć doszli do Grójca nie napotykając
        nieprzyjaciela to musi bidulki nie zauważyli wydzielonych sił XXXIX Korpusu
        Pancernego(4,19 DPanc,Dspad-Panc "Hermann Goring) dowodzonego przez generała
        porucznika von Sauckena,który to oddział toczył ciężkie walki z Radziecką
        2Armią Pancerną od 29 lipca pod Rembertowem a od 5 sierpnia z 11 Brygadą
        Pancerną i 34 pułkiem czołgów ciężkich pod Warką! Ja tu niedaleko od Grójca
        mieszkam więc bardzo proszę nie wypisywać głupot!Proponuję zapoznać się z
        artykułem pt;"Pantery pod Warszawą-Walki I batalionu 27 pułku pancernego w
        okresie lipiec-październik 1944r." napisanym przez p.Roberta Wróblewskiego w
        Militariach nr.2(5)2005 wyd.Kagero!
        -Pozdrawiam!
        • wolf34 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 08:59
          Co do rozbrojenia 15 tysięcy żołnierzy AK którzy rzekomo szli na pomoc
          powstaniu to legenda wzięta jest prawdopodobnie z zsumowania liczby akowców
          wykonujacych "Burzę"w okręgach Lublin,Lwów i podokregach Rzeszów i Warszawa
          województwo.Wykonując założenia "Burzy" po wystąpieniu zbrojnym wkraczali oni
          do miast,miasteczek i wsi gdzie próbowali witać Armię Czerwoną "w roli
          gospodarza" i osłaniać ujawniającą się administrację Delegatury Rządu -
          wojewodów,starostów,prezydentów miast,burmistrzów i wójtów która próbowała
          przejąć władzę w terenie.Próbę dotarcia do Warszawy podjęły wydzielone oddziały.
          Jak wyobrażasz sobie przekroczenie linii frontu i sforsowanie dużej przeszkody
          wodnej jaką jest Wisła?Te oddziały miały tylko lekką broń piechoty nie
          posiadały artylerii,czołgów,lotnictwa.Nie doszły do Warszawy także skierowane
          do niej oddziały z okręgów Kielce(Korpus Jodła),Kraków,Łódz.Sowieci im
          zabronili?Kirchmayer tak napisał o wartości oddziałów leśnych w walkach w
          wielkim miescie"Oddziały partyzanckie nie były zdolne z powodu słabości
          uzbrojenia (brak broni ciężkiej) do regularnego natarcia były natomiast zdolne
          do "małej"wojny partyzanckiej".A jeden z oficerów "Baszty" lesnych podsumował
          tak"Oddziały lesne dotarły do Mokotowa w drobnej ilosci.Znaczną ich część
          rozbili Niemcy podczas drogi do Warszawy.Z reguły oddziały lesne niechętnie
          szły w mury i gruzy stolicy co niekiedy wyglądało na "zdradę"Zle sie czuły w
          walkach ulicznych,miały dobre wyżywienie w partyzantce lesnej w Warszawie
          cierpieli głód i narzekali.Uzbrojenie posiadali o wiele lepsze od
          powstańczego,lecz za mało silne by likwidowac punkty niemieckiego oporu".
          • wolf34 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 09:09
            Powstanie nie zakonczyło się kapitulacją?To co podpisał płk Iranek Osmecki w
            kwaterze von dem Bacha w Ożarowie 2 X 1944roku jak nie akt kapitulacji
            powstania ?
            • stefan.siudalski Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 09:56
              jeszcze jeden z bolszewickiego worka sie wysypał
              nie było kapitualcji
              był układ o zaprzestaniu walk - strony 889-897 i Devisa
              możesz mi powiedziec z jakiego ty środowiska jesteś?
              gdzie można wyrosnąć, nauczyć sie po polsku pisac i nie wiedzieć ze nie było
              kapitulacji tylko układ o zaprzestaniu walk
              • wolf34 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 10:05
                Jako "tekst umowy kapitulacyjnej"przytoczyli ten układ m.in autorzy wydanej w
                Londynie w 1950r Polskie Siły Zbrojne tom 3 s 870-873
                • foxbat1 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 10:16
                  Kolego Wolf - miej swiadomosc ze usilujesz ( jak widze nie zraza Cie sposob
                  wypowiedzi siudalskiego ) rozmawiac ze swego rodzaju fanatykiem i jest to czas
                  stracony
                  on jest zamkniety na wszelkie argumenty ....
                  • stefan.siudalski Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 10:28
                    > on jest zamkniety na wszelkie argumenty ....
                    zwłaszcza, że przytacza argumenty i fakty bardzo niewygodne dla waszego
                    środowiska
                    dołącz więc jeszcze Devisa, Kirchmayera, Lynne Olson i Stanleya Clouda ponieważ
                    to własnie na ich informacje się powołuję
                    • 777newbetterfastersatan Skoro powołujesz się na Daviesa, 27.04.06, 10:35
                      to chociaż czytaj go uważniej. Profesor faktycznie zauważa, że podpisano nie
                      kapitulację, ale układ o zaprzestaniu walk, jednak dla opisu mającego miejsce
                      zdarzenia konsekwentnie używa słowa kapitulacja. Przykładowo strony przykładowo
                      dtrony 561 i 562 polskiego wydania Znak 2004.

                      Możesz i psa nazwać kotem, dla poprawy humoru babci, co nie lubi piesków, ale
                      czy sprawi to, że pies przestanie szczekać i zacznie miauczeć?
              • azyata Układ to nie kapitulacja? 25.04.06, 10:11
                A jakie były jego efekty?

                pzdr
                • stefan.siudalski Re: Układ to nie kapitulacja? 25.04.06, 10:21
                  podczas całego procesu negocjacji zwracano baczna uwagę na to aby nie zostało
                  zapisane słowo kapitulacja
                  zaprzestanie działań wojennych to jednak nie jest kapitulacja
                  że komuna bardzo starała się aby funkcjonowało w świadomości słowo kapitulacja
                  to nie ma im sie co dziwić, łgali wtedy, łgaja teraz i jak widać dość skutecznie
                  • azyata Czyli 25.04.06, 10:30
                    Różnica jedynie formalna. Powstańcy poszli do niewoli.

                    W 1918 roku też było zewieszenie broni, ale nie było wątpliwości, kto wygrał.

                    pzdr
                    • stefan.siudalski Re: Czyli 25.04.06, 10:33
                      > Różnica jedynie formalna. Powstańcy poszli do niewoli.

                      niezupełnie bo po kapitulacji nie można podjąc walk na nowo a po zawieszeniu -
                      tak
                      • azyata Raczej trudno 25.04.06, 10:44
                        Walczyć po rozbrojeniu i pójściu do niewoli.

                        Poza tym, jeśli kapitulacja była na określonych warunkach, to złamanie tych
                        warunków unieważnia fakt kapitulacji.

                        pzdr
                        • peysaty Re: Raczej trudno 26.04.06, 18:21
                          siudalski ma racje: liczy ise pismo. Mozna sobie gadac i pisac ale to co sie
                          podpisalo -liczy sie. Jest bardzo wazne ze nie byla to kapitulacja. Np dla
                          mnie. Dziwi mnie natomiast ze niemcy sie na to zgodzili zeby tej rzezi nie
                          nazwac kapitulacja.
                          • azyata Niemcy osiągnęli swoje 27.04.06, 10:11
                            Widocznie od tytułu pisma bardziej zwracali uwagę na jego treść.

                            pzdr
          • vicary1 Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 09:59
            O jakie oddziały chodzi, czy o jakieś oddziały z "obroży"? Wiadomo że nikt z
            Jodły nie dotarł za Pilicę.
          • stefan.siudalski Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 25.04.06, 09:59
            > tak"Oddziały lesne dotarły do Mokotowa w drobnej ilosci.Znaczną ich część
            > rozbili Niemcy podczas drogi do Warszawy.
            a kiedy to pisał? wtedy gdy cenzura blokowała inne, niewygodne dla
            jełoporkiestry informacje?
            poczytaj tylko o losach 27DP i ich rozbrojeniu w Kozłówce
            część tych ludzi uciekła sowietom i jeszcze raz próbowali tym razem pod
            Celestynowem ich sowieci rozbroili
            SJS
            • peysaty Re: Powstanie warszwskie: naloty Stukasów z Okęci 26.04.06, 18:19
              zastanawia mnie dlaczego prawie wszystkie pana posty na internecie sa
              zablokowane? gdzie mozna jeszcze pana poczytac?
    • spark9 Jedna armata wytłukła by Sztukasy 27.04.06, 20:00
      Jak wynika z map z połowy sierpnia
      do zniszczenia niemieckiego lotniska na Okęciu wystarczyłaby jedna armata
      dalekosiężna, z 5 artylerzystów i jeden kukuruźnik obserwacyjny.

      www.princeton.edu/~poland/uprising/maps.html
      • spark9 Re: Jedna armata wytłukła by Sztukasy-korekta 27.04.06, 20:02


        > Jak wynika z map z połowy lipca
        > do zniszczenia niemieckiego lotniska na Okęciu wystarczyłaby jedna armata
        > dalekosiężna, z 5 artylerzystów i jeden kukuruźnik obserwacyjny.
        www.princeton.edu/~poland/uprising/maps.html
      • wolf34 To linia frontu z połowy sierpnia- 28.04.06, 09:30
        a w połowie lipca RKKA była jeszcze za Bugiem.
        • spark9 Jedna armata by wystarczyła 28.04.06, 09:53
          By mid-July, the Soviet army had almost reached the outskirts of Warsaw. Shown
          here is the front as it looked after the defensive battle the Germans put up at
          the end of July. There would be little movement on this front for another month
          and a half, while the fighters in Warsaw bled themselves out.

          ---
          • wilczasty Re: Jedna armata by wystarczyła 28.04.06, 10:32
            spark9 napisał:
            > może cos w tej sprawie ? jakiś komentarz?

            A czytałeś może 08/15 Kirsta? W czasie spokoju na froncie obie strony starają
            się unikac niepotrzebnych utarczek typu strzelanie do lotniska ze Stukasami!
            Przeciwnik zaraz zrobiłby to samo.
            Pzdr.
            • spark9 Re: Jedna armata by wystarczyła 28.04.06, 18:52
              wilczasty napisał:
              > A czytałeś może 08/15 Kirsta? W czasie spokoju na froncie obie strony starają
              > się unikac niepotrzebnych utarczek typu strzelanie do lotniska ze Stukasami!
              > Przeciwnik zaraz zrobiłby to samo.
              ..........
              aha, sowieci obawialiby sie strzlaniny w czassie wojny :)) dobre ...
              - oczywiście - zdaje sobie sprawe , ze mozna wymylec i 100 powodów dla któych
              czegoś się nie zrobi
              >
              ale to armia sowiecka była jedyną , która nie była zdolna pomóc ( choćby w
              bardzo ograniczonym zakresie i przy użyciu b.małych sił)stolicy państwa armii
              sprzymierzonej ( walczącej ze wspólnym wrogiem)
              pomogli:
              amerykanie, anglicy,
              pomogliby na pewno gdyby tylko byli : holendrzy, belgowie, rpa-ńczycy,
              australijczycy, nawet francuzi i czesi czy hindusi - gdyby byli w pobliżu

              tylko armia sowiecka zdolna była do tak podłych niezadziałań
        • wolf34 Re: To linia frontu z połowy sierpnia- 28.04.06, 10:19
          Kliknij na mapę i przeczytaj angielski opis.Spójrz też na opis polski.
          A co do Okęcia- od 9 VIII (po II rozmowie z Mikołajczykiem gdy ten ponownie
          odrzucił warunki Stalina i próbował podyktować swoje warunki-tzn rząd z PPR w
          proporcji 6:1 dla londynczyków,odrzucenie Linii Curzona jako granicy
          wschodniej ,do Polski przybywają oddziały PSZ na zachodzie i brytyjskie) Stalin
          nie był zainteresowany sukcesem powstania ani skuteczną pomocą dla niego.
          • panzerviii Walić Stalina 06.05.06, 15:23
            innymi słowy ..... mu w .....

            Coby nie mówic, to tereny za Warszawą nawet według konferencji Teheranskiej, ba
            a nawet Jałtanskiej i Poczdamskiej (no te były juz po powstaniu) to tereny
            POLSKIE, i żadne inne, o pozwoleniu na ladowania, kogokolwiek Amies
            brytyjczyków, czy polskich ochotników mógł decydować jedynie legalny rzad
            polski, ten był tylko jeden w Londynie, a nie jakis Stalin. Nawet jakby mówic,
            że legalny był cyrk w Lublinie i na powaznie brac jakies manifesty PKWN i inne
            takie, to zgode i tak wydawał Stalin, a nie grupka pajców przywieziona z
            Moskwy.

            Gdyby na tych polskich terenach na kilku lotniskach zainstalować polskich
            ochotników wyposażonych przez USA i UK, to żaden sztukas by się nad Wawą nie
            pokazał.

            Aze Stalinowi powstanie było nie na reke. Prawda.Wniosek z tegop taki.

            tzw. Wyzwolenie to brednie, niezaleznie od poppełnionych zbrodni teoria NZS o
            dwóch worgach była jak najbardziej słuszna, Stalin to niemal taki sam wróg jak
            Hitler, tylko sprytniejszy, ZSRR to taki sam shit jak Drei Riech i jedyne czego
            mozna żałować to tego, że faszysci i komunisci (jeden shit)się bardziej na
            frioncie wschodnim nie powyrzynali, z akcentem na wyrzynanie Rosjan, to byłaby
            ulga dla świata. PRL to było marionetkowe Panstwo, dobrze ze padlo tak jak
            Sojuz wszawych i głodnych (tego mnie Rosjanie nauczyli to nie mój wymysł). O
            polskich komunistach mozna powiedziec dobre jedno, mimo wszystko wynegocjowali
            najlepsze z mozliwych warunki okupacji. Dotyczy to zwłaszcza ziem zachodnich.
            Zwłaszacza ze czasem ta okupacja była coraz bardziej znosna
            • marek_boa Re: Walić Stalina 06.05.06, 20:09
              Jaja sobie robisz Panzervii czy przydługo nad "kufelkiem" siedziałeś?:) W 1944
              roku większą marionetką byl rząd w Londynie niż Lubelski! Nie mial ŻADNEGO
              wpływu na to co się działo na ziemiach Polskich i był całkowicie uzależniony od
              Anglików! Wystarczyło by ,że Churchill powiedział by "żadnego samolotu
              Angielskiego nad Warszawą" i po ptokach! A i tak o ile pamiętam latać pozwolono
              tylko ochotnikom!Co do "Polskich" lotnisk to jak Ty sobie to wyobrażasz?
              Niemieckie Focke-Wulfy Fw-190 ,które stacjonowały na lotnisku pod Grójcem
              przerobiły by lądujących spadochroniarzy na kaszankę! Po za tym sami Anglicy
              uważali ,że Powstanie Warszawskie zostało przedwcześnie wywołane i byli nieźle
              wkurzeni ,ze zrobiono to bez żadnych konsultacji z nimi! Po za tym doskonale
              się orientowali przeciwko komu tak na prawdę wybuchło!A w tamtym czasie
              jakakolwiek awantura ze Stalinem była im potrzebna jak ząb w D...pie! A tak
              trochę z innej beczki Wyobrażasz sobie,że Amerykanie czy Anglicy pozwolili by
              się zainstalować na jakimś lotnisku po swojej stronie dajmy na to
              Rosjanom????!:)Jaki był by to bajzel gdyby na linii frontu po tej samej stronie
              działały jednostki lotnicze bez żadnego współdziałania i wymianmy informacji?!
              -Pozdrawiam!
              • panzerviii Re: Walić Stalina 06.05.06, 20:42
                Co do kufelka masz rację, było ich kilka, i kiełbaska dobra też.

                A tak na poważnie, kjak uważasz, że wybuch największego powstania w czasie WWII
                swiadczy o braku wpływu na to co działo się w kraju to nie mam wiecej pytan. To
                raz.

                A dwa co by znaczyły te szmondaki z Lublina bez radzieckich bagnetów? nic.
                • marek_boa Re: Walić Stalina 07.05.06, 11:56
                  Znaczy się jeśli chodzi o wybuch NAJWIĘKSZEGO NIEUDANEGO POWSTANIA w czasie II
                  wś to Masz rację!Tylko co to dało???! Lublin był niczym bez Radzieckich
                  bagnetów tak samo jak Londyn był niczym bez Angielskich funtów! Nie Uważasz ,że
                  to jeden ch...j tylko inne opakowanie? Za PKWN-em stała realna siła w postaci
                  Armii Czerwonej,która wyawalała terytorium Polski od Niemców i dopiero
                  szykowała sobie sojusznika w postaci rządu Lubelskiego a z rządem Londyńskim
                  przestawali się liczyć już wtedy wszyscy sojusznicy na Zachodzie!
                  -Pozdrawiam!
                  • wojciech6j Re: Walić Stalina 07.05.06, 12:20
                    Nie, to nie był jeden CH....Ja wole funty od bagnetów.
                    Lublin był filią kremla w Polsce. Rzad londyński przy wszystkich ograniczeniach
                    i tragicznej sytuacji w jakiej sie znalazł nie był filią rzadu brytyjskiego.
                    • marek_boa Re: Walić Stalina 07.05.06, 13:15
                      Nie licząc "gadania" to we wszystkim innym zależni od Anglików byli!
                      -Pozdrawiam!
                      • wojciech6j Re: Walić Stalina 07.05.06, 14:05
                        Rząd Londyński znalazł sie w sutuacji tragicznej czego konsekwencją była
                        równiez tragiczna sytuacja Polski po wojnie. Faktycznie stanął on w obliczu 4
                        rozbioru Polski.
                        Był to jednak rząd Polski, natomiast rząd lubelski był rządem sowieckim na
                        terenach polskich.
                        • marek_boa Re: Walić Stalina 07.05.06, 14:27
                          Wojciechu albo Czytasz nie dokładnie albo wcale!~:) To zapytam się jeszcze raz:
                          Kto utrzymywał finansowo rząd Polski w Londynie przez cały okres jego bytności
                          tam ( utrzymywali się ze składek członkowskich?)???! I jedno malutkie ale?!:
                          Kto ten rząd wybrał po 1939 roku?! Naród Polski(jeśli tak to jak?)???!Żołnierze
                          stacjonujący w Anglii? Czy przypadkiem nie sami politykierzy Polscy wybierający
                          między sobą?! Były jakieś wybory,w których Polacy uczestniczyli od 1939 do 1945?
                          Jeśli Twierdzisz ,że był to czwarty rozbiór Polski to Przypomnij sobie kto w
                          nim uczestniczył i kto na niego się zgodził w Jałcie!
                          -Pozdrawiam!
                          • wojciech6j Re: Walić Stalina 07.05.06, 14:34
                            Stawianie znaku równości między rzadem londyńskim i komunistycznym to
                            manipulacja i nadużycie.
                            Rząd komunistyczny był antypolski, w 100% sterowany z Moskwy i stosował po
                            wojnie wobec obywateli polskich brutalne represje na masową skalę
                            charakterystyczne dla władz okupacyjnych.
                            • marek_boa Re: Walić Stalina 07.05.06, 15:46
                              Znaczy się według Ciebie ten antypolski rząd ,który powstał z nadania Moskwy
                              zaraz po wojnie pomagał Radzieckiemu "okupantowi" unicestwić fizycznie i
                              psychicznie naród Polski?Ciekawa hipoteza! I oczywiście nie miał ŻADNEGO
                              poparcia tegoż narodu?!A to niedbaluchy mieć takie możliwości i...nie udało
                              się?!A może by tak zerknąć do encyklopedii i sprawdzić co to znaczy "okupacja"?
                              Troszkę lat już żyję w tym kraju i w tamtych czasach też żyłem! Jakim cudem
                              pierwszego "okupanta" mogłem zobaczyć dopiero w 1987 roku podczas pobytu w
                              Jeleniej Górze? A do mojego tam pobytu nie widziałem żadnego?! Tak dobrze się
                              maskowali?! W szkole wszystkie przedmioty też o ile sobie przypominam były
                              uczone po Polsku!Znaczy albo miasto w którym mieszkałem i mieszkam obecnie nie
                              było "okupowane" albo jakiś dziwny był ten "okupant"?!Wojciechu jeśli dla
                              Ciebie zależność polityczna i gospodarcza równa się okupacji to poszukaj na
                              świecie ile państw było i jest nadal "okupowanych"przez USA!Chyba wyjdzie ci
                              więcej niż za czasów ZSRR kiedykolwiek!
                              -Pozdrawiam!
                              • abstrakt2003 Re: Walić Stalina 07.05.06, 16:10
                                marek_boa napisał:

                                > Znaczy się według Ciebie ten antypolski rząd ,który powstał z nadania Moskwy
                                > zaraz po wojnie pomagał Radzieckiemu "okupantowi" unicestwić fizycznie i
                                > psychicznie naród Polski?Ciekawa hipoteza!
                                =========================================================
                                To nie hipotera! To prawda poparta faktami!
                                =========================================================
                                I oczywiście nie miał ŻADNEGO
                                > poparcia tegoż narodu?!
                                =========================================================
                                Komuniści poparcie mieli niewielkie! Gdyby nie zfałszowali referendum i wyborów
                                władzy by nie zdobyli!
                                =========================================================
                                A to niedbaluchy mieć takie możliwości i...nie udało
                                > się?!A może by tak zerknąć do encyklopedii i sprawdzić co to
                                znaczy "okupacja"?
                                =========================================================
                                Słyszałeś o obozach NKWD w Polsce? Słyszałeś o Rembertowie?
                                Ty naprawdę powinieneś na ten temat poczytać!
                                Polska była okupowana przez wojska sowieskie przez ponad 40 lat!
                                =========================================================
                                > Troszkę lat już żyję w tym kraju i w tamtych czasach też żyłem! Jakim cudem
                                > pierwszego "okupanta" mogłem zobaczyć dopiero w 1987 roku podczas pobytu w
                                > Jeleniej Górze?
                                =========================================================
                                To rzeba było pojechać do legnicy! Tam pół miasta było przez sowietów zajęte!
                                Poza tym czy nie wiesz o tym że do '56 roku we wszystkich polskich jednostach
                                wojskowych byli tzw. doradcy ze wschodu!? W UB zresztą też!
                                ========================================================
                                A do mojego tam pobytu nie widziałem żadnego?! Tak dobrze się
                                > maskowali?! W szkole wszystkie przedmioty też o ile sobie przypominam były
                                > uczone po Polsku!Znaczy albo miasto w którym mieszkałem i mieszkam obecnie nie
                                =========================================================
                                Wszystkie!? Czy na pewno!? A jaki język obcy był obowiązkowy? A nie musiałeś
                                obowiązkowo należeć do pewnego towarzystwa przyjaźni z racji nauki tego właśnie
                                języka!?
                                =========================================================
                                > było "okupowane" albo jakiś dziwny był ten "okupant"?!Wojciechu jeśli dla
                                > Ciebie zależność polityczna i gospodarcza równa się okupacji to poszukaj na
                                > świecie ile państw było i jest nadal "okupowanych"przez USA!Chyba wyjdzie ci
                                > więcej niż za czasów ZSRR kiedykolwiek!
                                =========================================================
                                To nie była zwykła zależność! To było ubezwłasnowolnienie pod każdy względem!
                                QRWA!!! DO '56 to nawet Polacy nie mieli prawa wygrać z sowietami w zawodach
                                sportowych!!!! Mecze piłki nożnej były ustawiane!
                                ====
                                Marku a tak z ciekawości się zapytam zawodowo czym sie zajmujesz lub zajmowałeś?
                                bo mi na jekiegoś trepa lub ubeka wyglądasz.
                                > -Pozdrawiam!
                                • marek_boa Re: Walić Stalina 07.05.06, 17:16
                                  - Ty Abstrakt sam wierzysz w to co Piszesz? Rząd PKWN-oski dążył do fizycznego
                                  unicestwienia narodu Polskiego????!
                                  - To ileż to milionów Polaków NIE POPIERAŁO rządu PKWN? Zdobycie władzy a
                                  utrzymanie jej to dwie różne sprawy Drogi Kolego!
                                  - O obozach słyszałem i czytałem! Tylko co to ma wspólnego z realnym
                                  sprawowaniem władzy?Uważasz ,że w tamtych czasach rząd Polski o nich nie
                                  wiedział?
                                  - Znaczy się Amerykańskie bazy na całym świecie to też okupacja?
                                  - A ten język obcy to przez Rosjan do Polskich szkół został wprowadzony,czy
                                  przez Polaków?
                                  - Nie do 56 tylko do 53 jeśli już!A jeśli chodzi o "doradztwo" to w tej
                                  dziedzinie ZSRR był zawsze do tyłu jeśli chodzi o obecnego naszego sojusznika
                                  bo w niektórych krajach nadal siedzą!:)
                                  - Co do meczy to się zgadza ,tylko to nie Rosjanie a nasi je "ustawiali"!
                                  - UB-ekiem nie byłem bo to nie te lata,a zawodowym żołnierzem a i owszem ino
                                  krótko!:) Jak byś śledził dokładnie to forum to byś wiedział jaki zawód
                                  wykonuję!:)
                                  -Pozdrawiam!
                                  • abstrakt2003 Trepie nie mamy o czym rozmawiać 07.05.06, 19:54
                                    poznałem kilku komunistycznych trepów także ubeków (jednego takiego mam nawet w
                                    rodzinie) z nimi nie ma merytorycznej rozmowy!
                                    • marek_boa Re: Trepie nie mamy o czym rozmawiać 08.05.06, 12:55
                                      A czym Ty się od niego różnisz chłopcze?:)
                              • wojciech6j Re: Walić Stalina 07.05.06, 16:20
                                Ty w zamyśle porównujesz 45 lat po wojnie do okupacji niemieckiej. Oczywiście
                                te dwie sprawy sa nieporównywalne.
                                Tym niemniej tych, którzy byli anty unicestwiwiano fizycznie. Dotyczy to
                                głównie lat 40-50tych. Ceną przetrwania było bezwzględne posłuszeństwo CCCP, a
                                i to w wielu wypadkach było warunkiem niewystarczającym. Terror w tamtym czasie
                                był ślepy.
                                Ja nie mówię o zależnosci ekonomicznej i politycznej, bo ta jest w świecie
                                powszechna. Nawet USA nie są w pełni niezależne ani ekonomicznie ani
                                politycznie.
                                Natomiast rząd komunistyczny był w pełni podporządkowany decyzjom które
                                zapadały w Moskwie.
                                Wszelkie próby ucywilizowania systemu kończyły się tak jak na Wegrzech w 56 i
                                CSRS w 68.
                                • marek_boa Re: Walić Stalina 07.05.06, 16:55
                                  Zgadza się i taki system ISTNIAŁ WTEDY NA CAŁYM ŚWIECIE! Albo byłeś posłuszny
                                  wytycznym z Moskwy albo z Washingtonu! Nie liczne wyjątki typu Szwajcaria tylko
                                  potwierdzają regułę!
                                  -Pozdrawiam!
                                  • wojciech6j Re: Walić Stalina 08.05.06, 08:06
                                    To sa bzdety ktorych nawet nie chce mi sie komentowac. Stawianie znaku rownosci
                                    miedzy jednym z najbardziej zbrodniczych systemow jakie stworzyl czlowiek a
                                    demokracja zachodnia pewnie niedoskonala owszem to komunistyczna dobrze znana
                                    manipulacja.
                          • wojciech6j Re: Walić Stalina 07.05.06, 14:48
                            > Kto ten rząd wybrał po 1939 roku?! Naród Polski(jeśli tak to jak?)???!
                            Żołnierze
                            >
                            > stacjonujący w Anglii? Czy przypadkiem nie sami politykierzy Polscy
                            wybierający
                            >
                            > między sobą?! Były jakieś wybory,w których Polacy uczestniczyli od 1939 do
                            1945
                            > ?

                            Mięli przeprowadzić wolne wybory w okupowanej Polsce?
                            No to Churchil ich nie wybrał, tylko sami Polscy "politykierzy" się wybrali?
                            Cóż za niedopatrzenie tego satrapy Churchila. Myślę, że Stalin czegos takiego
                            by nie przeoczył.
                            No to gratuluję. Rewolucyjna czujnośc zawiodła?
                          • abstrakt2003 Dobrze wiesz że rząd w Londynie został powiłany 07.05.06, 16:01
                            zgodnie z konstytucją RP. Wszystk odbyło się legalnie.
                            • marek_boa Re: Dobrze wiesz że rząd w Londynie został powiła 08.05.06, 12:57
                              A która to konstytucja pozwala formować rząd bez wyborów?:)
                      • abstrakt2003 istnieje róznica pomiędzy 07.05.06, 16:00
                        rezydentem a agentem!
                  • abstrakt2003 Nie to nie jeden ch..! 07.05.06, 15:56
                    Co by nie mówić Rząd Londyńki był kontynuacją rządów przedwojennych. Była
                    zachowana ciągłość państwa Polskiego. Rząd Londyński był uznawany przez
                    społeczność międzynarodową. PKWN nie stworzyła żadna polska organizacja!
                    Było to dzieło tylko i wyłącznie Stalina! Była to bolszewicka agentura!
                    NIC WIĘCEJ!
                    • marek_boa Re: Nie to nie jeden ch..! 07.05.06, 16:47
                      Kontunuacją jakiego rządu???Kto ich wybierał? Co do uznawania międzynarodowego
                      to chyba jednak cały świat po 1945 roku uznał rząd PKWN nie prawdaż?!Bo to był
                      rząd ,ktory realnie istniał na TERYTORIUM Polski a nie zajmował bodaj chyba
                      jeden hotel w Londynie!Cały świat zgłupiał nagle po wojnie ,że odsunął się od
                      rządu Londyńskiego? Czy po prostu zaczęli trzeźwo myśleć i mieli dość obcowania
                      z panami,którymi marzyła się III WŚ?! I skoro Twierdzisz,że rząd PKWN tworzyli
                      agenci Moskwy,to już ostatni raz w tym wątku zapytam" KTO PŁACIŁ TEMU RZĄDOWI Z
                      LONDYNU"? Na czyim garnuszku byli?Komu podlegały Polskie Siły Zbrojne na
                      Zachodzie? I styknie!
                      -Pozdrawiam!
                      • wolf34 Emigracja... 07.05.06, 18:48
                        Cały swiat uznał w 1945r i pózniej Rząd Tymczasowy(przekształcony po wejsciu
                        grupy Mikołajczyka w TRJN).Zajął on miejsce w ONZ.Najdłużej(do 1958r) rzad
                        emigracyjny uznawał oficjalnie Watykan ale i on w koncu cofnął im uznanie
                        dyplomatyczne a potem ... eksmitował ich byłego ambasadora Papee z terenu
                        Watykanu za nieopłacanie czynszu...
                        bo stanowił przeszkodę dla normalizacji(1958 wycofanie uznania)i pełnej
                        normalizacji(1972r-eksmisja)stosunków z Polską Ludową....
                        A co do kontynuacji rzadu-politycy w Londynie "rząd" wybierali sami spośród
                        siebie,od 1952r nie uznawali w większości władzy "prezydenta" Zaleskiego(a od
                        1972 wyznaczonego przez niego jego następcy Nowiny Sokolnickiego.od 1952r
                        Funkcjonowały więc naraz 2 "rządy",2 prezydentów(Zaleski a i
                        równolegle "prezydent" kolektywny-Rada Trzech,a nawet 2 "Generalnych
                        Inspektorów Sił Zbrojnych" Anders i równolegle Karaszewicz Tokarzewski a potem
                        Kopanski i Duch którzy mieli być naczelnymi wodzami (Naczelnym Wodzem?)PSZ na
                        zachodzie w III wojnie swiatowej.Te wszystkie zagrywki,kłótnie o "teki" i
                        podziały emigracyjnych partyjek na jeszcze mniejsze(samych PSLów było w pewnym
                        momencie ze 4 a każdy jedynie prawdziwy)interesowały coraz mniej ludzi na
                        emigracji a jeszcze mniej w kraju-w latach 70 i 80 nikt nie potrafiłby wymienic
                        nazwiska żyjacego polityka polityka "rządu"londynskiego.
                        A co do wyboru pierwszego premiera rzadu emigracyjnego i Naczelnego Wodza (W
                        Sikorskiego)w 1939r i prezydenta Raczkiewicza to przypominam że dokonała go
                        Francja.Internowanym w Rumunii(m.in wskutek zabiegów dyplomacji Francji)
                        sanacyjnym politykom oznajmiono po prostu iz Francja nie zaakceptuje Wieniawy
                        Długoszewskiego jako nowego prezydenta zas premierem (I naczelnym wodzem)może
                        byc tylko antysanacyjnygenerał Sikorski-który w czasie długoletniego pobytu
                        (emigracji politycznej we Francji)zdobył zaufanie francuskich kregów
                        politycznych i wojskowych.....
                        Inaczej imprezy z powoływaniem prezydenta i premiera na emigracji sanacja
                        będzie robic we własnym imieniu ale bez uznania i wsparcia Francji...
                      • abstrakt2003 Trepie bzdury pleciesz! 07.05.06, 19:57
                        Naginasz fakty! Błędnie je interpretujesz!
                        =============================================
                        Choćbyś niewiem co wyczyniał i chwytał się niewiadomo jakich sztuczek to nie
                        mienisz faktu że Rząd Londyński był jedyną legalną władzą RP a Rząd Lubeski to
                        byli uzurpatorzy!
                        • marek_boa Re: Trepie bzdury pleciesz! 08.05.06, 13:01
                          Jak już Dojdziesz do tego ,że historia to nie wiara i nie ma w niej aksjomatów
                          to wtedy będzie można z Tobą podyskutować!:)Teraz po prostu bredzisz!
              • wojciech6j Re: Walić Stalina 06.05.06, 21:26
                Ty albo nie rozróżniasz podstawowych pojęć, albo celowo manipulujesz w swoim
                sowieckim stylu.
                Rząd lubelski to były 100% marionetki. Powiem więcej to była mieszanka
                sowietów, ich agentów i zwykłych zdrajców. Rzad londyński choc miał niewielki
                wpływ na przebieg wydarzeń marionetkowy nie był. I zawsze był zaangażowany w
                walce o Polskę niepodległą.
                • marek_boa Re: Walić Stalina 07.05.06, 12:02
                  Ba!:) A kto wypłacał pensje rządowi Londyńskiemu?Nie aby Anglicy? Bo mnie się
                  wydaje ,że na Zachodzie od x lat tak jest ,że kto płaci ten rządzi!Piszesz ,że
                  zawsze byli zaangażowani w walkę o niepodległą Polskę? Zgodzę się z Tobą jak
                  Napiszesz JAKĄ!!!
                  -Pozdrawiam!
            • wolf34 Re: Walić Stalina 06.05.06, 21:22
              REALNEGO wpływu na bieg wypadków w Polsce rząd emigracyjny nie posiadał jesli
              nie liczyć urzadzania z góry skazanych na klęskę demonstracji
              typu "Burza",powstanie itd.Cyrk w Londynie w jaki przemienił się jesienią 1944r
              rząd emigracyjny wydawał np rozkazy o bojkocie rejestracji i mobilizacji do
              wojska(zarządzonej 15 VIII przez PKWN),bojkocie reformy rolnej , osławiony apel
              do Polaków na wschód od Linii Curzona o to by bez względu na sytuacje
              pozostawali na miejscu nie repatriując się(kiepsko wyszli ci co posłuchali tych
              rad)bojkot administracji i szkolnictwa czy wreszcie osławione "Nie chcemy
              rozszerzać naszej granicy na zachód nie chcemy wchłaniać 8 do 10 milionów
              Niemców ,nie chcemy Wrocławia ani Szczecina"premiera Arciszewskiego z XII 1944
              roku.Pozostałym w podziemiu akowcom przypadło w udziale przekonywanie ludności
              do tych rozkazów i zaleceń rządu londyndkiego-od agitacji po rozbijanie
              RKU,organizowanie dezercji (indywidualnych i zbiorowych) z LWP,organizowanie
              wywiadu i dywersji w LWP karanie (w tym zabijanie)przeprowadzających reformę
              rolną,mierniczych i tych którzy przyjeli ziemię z reformy,karanie czy
              przekonywanie do bojkotu administracji i szkolnictwa średniego i wyższego(np
              poprzez zabijanie kuratorów szkolnych),atakowanie PURów-Panstwowych Urzędów
              Repatriacyjnych przeprowadzających repatriację ludności polskiej z ZSRR.Te
              działania i instrukcje z Londynu przyjęła tylko część oddziałów AK zwłaszcza
              pochodzących z NSZ i NOW większość zajęła postawę wyczekującą.Absolutnie nie
              zmieniło to jednak faktu iż mobilizację do LWP przeprowadzono,ziemię z reformy
              przyjęło milion rodzin,zaś Polska objęła Wrocław i Szczecin i przesiedliła
              Niemców.Oddziały i siatki AK rozpadały się a szeregi AK w "Polsce Lubelskiej"
              rzesły nie tylko wskutek represji ale i takich zaleceń zwłaszcza tych o
              bojkocie rejestracji i mobilizacji do wojska i bojkocie reformy rolnej co nie
              zostałowykonane przez znaczną część AK.
              Przyporządkowanie Polski do radzieckiej strefy operacyjnej(co było
              zaakceptowane przez SHAEF) wyznaczenie spotkania armii alianckich na linii Elby
              (Łaby)oraz decyzja o podziale Niemiec na 3 strefy okupacyjne(4 francuską dodano
              pózniej w 1945r)przy czym strefa radziecka przylegała do Polski i przez Polskę
              szły linie komunikacyjne do niej przesądzało o biegu wypadków już na początku
              1944 roku.
              Teoria NSZ o "dwóch wrogach"? przecież to aż do jesieni 1943 była teoria
              akowska głoszona jawnie w prasie a niejaki Rowecki planował rozbicie Armii
              Czerwonej na podejsciach do Wisły zaś w 1943r juz tylko walkę przeciw RKKA "w
              imie odpowiedzialności przed przyszłymi pokoleniami".ZSRR przekwalfikował w I
              1944r na "sojusznika naszych aliantów " premier Mikołajczyk i wtedy przejęło
              to AK.
              • wolf34 Re: Walić Stalina 06.05.06, 21:55
                szanse na przejęcie władzy w Polsce przez rząd nie uznający Linii Curzona i
                antyradziecki były zerowe i premier Churchill oraz prezydent USA świetnie
                zdawali sobie z tego sprawę.Na marginesie-rząd emigracyjny NIGDY nie uznał
                Linii Curzona zaś premier Mikołajczyk po bezskutecznych próbach nakłonienia
                rzadu do CZASOWEGO przyjęcia Linii Curzona w XI 1944r podał się do dymisji sam
                uznał ją publicznie dopiero w II 1945r.Od jesieni 1944r Churchil zaczął
                forsowac fuzję grupy Mikołajczyka z PKWN w proporcji pół na pół rząd
                Arciszewskiego ostatecznie spisując na straty.Sosnkowski,Bór-Komorowski czy
                Anders Linii Curzona nie uznali NIGDY albo forsując aż do 1950r pomysł
                rezygnacji z ziem zachodnich(nieuznawanie Odry i Nysy)albo jak Anders snując
                plany przywrócenia przedwojennej granicy wschodniej(oczywista w walce z
                Ukraincami,Litwinami,Białorusinami co też zakładał),powojennej zachodniej na
                Odrze i Nysie ,Zaolziu i Królewcu w Polsce)oraz kulkę w łeb dla 1,5 -2 milionów
                PZPRowców w Polsce(taką liczbę założył w 1950 i trzymał sie jej do
                smierci).Niemcy miały być rozbite a załatwić miała to wszystko m.in 1 Lekka
                Dywizja im Józefa Piłsudskiego uzbrojona m.in w bomby A-niestety istniała tylko
                w planach Andersa aż do jego smierci w 1970 nic o realizacji tych wspaniałych
                planów po 1989r nie słychać ale może to się zmieni..
                A wracając do meritum-AK w Warszawie w sierpniu-wrzesniu 1944r przyjmowała jako
                bardzo prawdopodobny wariant starcie z RKKA na ulicach Warszawy,nie zamierzano
                wpuścić do niej PKWN , liczono na czynną interwencję zachodu i na nią
                stawiano,redutą KG AK miała byc fabryka Kamlera osłaniana przez Kedyw,
                wykluczono złożenie broni przed Sowietami i właczenie oddziałów do LWP czy
                podporządkowanie sie Żymierskiemu,szykowano już w podziemiu kadry i sprzęt dla
                nowej organizacji kadrowej"Nie".Jeśli sprawnie działajacy wywiad radziecki
                zameldował o tym Józefowi to ja sie jego reakcji nie dziwię...
                • jaski Re: Walić Stalina 07.05.06, 00:17
                  Wolf, trudno sie nie zgodzic z argumentami, ja mialbym jednak do Ciebie inne,
                  nieco S-F pytanie. Czy sadzisz, ze bylo mozliwe jakiekolwiek porozumienie
                  miedzy Londynem a PKWN(STAlinem) w sierpniu 44. I na jakich zasadach? Czy gdyby
                  nawet Mikolajczyk zgodzil sie na linie C, podzial ministerstw w rzadzie, czy
                  realne bylo dotrzymanie umowy?
                  • wolf34 Re: Walić Stalina 07.05.06, 07:51
                    Realne było dotrzymywanie umowy przez kilka-kilkanascie miesięcy tak jak np w
                    Rumunii.Przecież gdy Mikołajczyk przyjął warunki w czerwcu 1945 zgodnie z umową
                    został wicepremierem a ludzie PSL przejęli jedna trzecią tek w rzadzie zaś
                    kilka miesiecy pózniej stali się(na kilka miesięcy)najliczniejszą partią w
                    Polsce..Natomiast fakt obecności w Polsce Armii Czerwonej oraz przyleganie
                    Polski do radzieckiej strefy okupacyjnej Niemiec przesądzał losy walki o władzę
                    w Polsce na korzyść PPR.Jakiekolwiek porozumienie z częścią "Londynu" było
                    możliwe ale tylko na warunkach jakie postawił w sierpniu 1944r a powtórzył w X
                    1944r Stalin i jakie Mikołajczyk przyjął w czerwcu 1945r(linia
                    Curzona,prezydent Bierut,rząd zdominowany przez PKWN) wraz ze swoim
                    SL,Stronnictwem Pracy i częścią PPS.Natomiast skutkowałoby to
                    najprawdopodobniej puczem w wojsku-PSZ na zachodzie(Sosnkowski pojechał w lipcu
                    1944r do Włoch najprawdopodobniej po to by jeśli Mikołajczyk dojdzie w Moskwie
                    do porozumienia ze Stalinem i uzna Linie Curzona przeprowadzić pucz i oddawał
                    sie tym intrygom tak pilnie że w krytycznym przedpowstaniowym momencie
                    zaniedbał łaczności z dowódcą AK)oraz rozłamem w AK(który de facto nastąpił
                    jesienią 1944r-wyodrębniło się z AK Narodowe Zjednoczenie Wojskowe zaś część BCH
                    (Ludowa Straż Bezpieczenstwa)takze prowadziła własną politykę( m.in nie uznając
                    bojkotu reformy rolnej i przeciwdziałaniu reformie).Wielu żolnierzy i oficerów
                    AK nie podporzadkowywało się rozkazom góry o bojkocie mobilizacji i rejestracji
                    do wojska,bojkocie reformy rolnej,bojkot prac w administracji i
                    szkolnictwie,czy bojkot repatriacji z ZSRR nie podporzadkowywało się zaleceniom
                    z Londynu 100% bojkotu reczywistości w Polsce..
                    • jaski Re: Walić Stalina 07.05.06, 09:30
                      Czyli, reasumujac, przy bardziej gietkiej i realnej polityce Mikolajczyka,
                      nawet wbrew czesci Londynu mozna bylo sie ze stalinem dogadac w sierpniu 44? I
                      tym samym zapewnic realne dzialania krasnej armii w celu odciazenia warszawy?
                      Wychodzi na to, ze zesmy sami znow cos spierniczyli.
                      • marek_boa Re: Walić Stalina 07.05.06, 12:06
                        Jak zwykle z resztą!
                        -Pozdrawiam!
                      • wolf34 Re: Walić Stalina 07.05.06, 13:07
                        Tak jest przyjmując w sierpniu 1944 roku warunki postawione przez Stalina jakie
                        i tak przyjęto w VI 1945r.Natomiast skutkowałoby to najprawdopodobniej rozłamem
                        w AK(jaki i tak de facto nastąpił jesienią 1944r wraz z powołaniem NZW i
                        samodzielną działalnością LSB jak tez łamaniem przez wielu żolnierzy AK
                        rozkazów Londynu i dyscypliny organizacyjnej zwłaszcza tego o bojkocie
                        mobilizacji do LWP,bojkocie administracji i repatriacji z ZSRR.) oraz buntem
                        wobec premiera Mikołajczyka w wojsku(II korpus we Włoszech gdzie pojechał w
                        lipcu 1944r generał Sosnkowski by przeprowadzić bunt na wypadek uznania przez
                        premiera Mikołajczyka Linii Curzona i fuzji z PKWN)
                        Co do AK w Warszawie to krwawa łaznia powstania ochłodziła do września
                        rozgrzane głowy niektórych oficerów-w połowie września dowódca okregu Warszawa
                        AK(zarazem dowódca warszawskiego korpusu AK)generał Chruściel w porozumieniu ze
                        swoim zastępcą płk Ziemskim i swoim szefem sztabu iż żadne akcje przeciw LWP
                        i Armii Czerwonej nie zostaną podjete choćby miało to oznaczać składanie broni
                        wobec LWP,wstepowanie do LWP i zignorowanie poleceń Komendy Głównej AK....
                        • panzerviii no dobra następny kufelek 07.05.06, 18:32
                          Po co wchodzić w szczegóły. Nalezy pokusić się o syntezę. Nalepiej
                          odzwierciedla ją pewien kawał z cyklu mądrości ludowych.

                          Widzieliście kiedys 2 psy gryzące się kość. Pewno nie raz,
                          A widzieliście, zeby jakas kosc się z tego cieszyła. Pewno nie.
                          a widzieliście, zeby kosc kiedykolwiek lubiła bardziej jednego z psów, bo
                          trochę mniej gryzie. (na marginesie w latach 1939-1941 pies z czerwoną gwiazdą
                          kąsał mocniej od tego ze sfastyką).

                          Po co wchodzić w szczegóły, przejebalismy WWII, a jeden z psów dla pokazania
                          przyzwoitosci dał kosci znośne warunki konsump.cji
                          • wolf34 Re: no dobra następny kufelek 07.05.06, 19:51
                            Do 1941r Stalin nie miał zamiaru reaktywować Polski...
                            Poczytaj sobie co to był General Plan Ost to zrozumiesz co groziło Polakom
                            (wiekszości z nich) w przypadku zwycięstwa hitlerowców w II wojnie swiatowej.
                            Wysuwanie po 22VI 1941 r Teorii 2 wrogów (tak jak robiła to KG ZWZ-AK i Anders )
                            i forsowanie teorii"wykrwawienia sie 2 wrogów"co AK robiło do jesieni 1943r
                            (zakaz atakowania linii komunikacyjnych prowadzacych na front wschodni Bór-
                            Komorowski)niczego Polsce nie przyniósl poza dalszą marginalizacją rządu
                            londynskiego.
                            Stawka że i III Rzesza i ZSRR(nie licząc oczywiscie Ukrainców z OUN_UPA-Galicja
                            i Wołyń i Litwinów -Wileńszczyzna)wojnę przegrają względnie tak mocno się
                            wykrwawią że zwycięzca zostanie pokonany przez ZWZ-AK a taka obowiazywała aż do
                            jesieni 1943r w KG AK była skazywaniem się na marginalizację i pewną klęskę
                            co skutkowało m.in znikomymi dostawami brytyjskiej broni z zachodu dla AK który
                            nie chciał wówczas wykorzystywania jej przeciw ZSRR(partyzantce radzieckiej i
                            Armii Czerwonej)-uczestnikowi Wielkiej Trójki...
                            A bunczuczne wypowiedzi Andersa iż jego żolnierze gdy znajda sie miedzy
                            Niemcami a RKKA nie beda wiedzieli z kim walczyć praktyczny skutek miały jeden-
                            wysłanie II korpusu do Włoch a potem do okupacji Włoch by nigdzie na zadnym
                            odcinku nie zetknęli się z Armią Czerwoną...
                            I jeszcze jedno-Linie Curzona bez Lwowa (granicę wschodnią zachód zaakceptował
                            ostatecznie natomiast Odra i Nysa Łuzycka była kwestionowana przez USA i
                            Wielką Brytanię które nie chciały dawac Polsce takiej części Niemiec-stąd
                            sformułowanie z Poczdamu o "Terenach pod tymczasową polską administracją" a
                            pózniej kwestionowanie przez czołowych polityków USA(np Byrnes)ostateczności
                            ZACHODNIEJ granicy POlski...
                            • panzerviii już bez kufelków 08.05.06, 13:07
                              no dopbrze Wolfie, ale do czego zmierzasz, jakie są twoje konkluzje, i czy to
                              cos zmienia

                              Ze zle rząd Lodynski rozegrał partie, ze mógł lepiej, no mógł lepiej rozegrać,
                              mógł nie kłapac ozorem Anders, ale co z tego, No przerąbalismy II WW,
                              sojusznicy dali kopa w dupę. ale czy to cokolwiek zmienia, ZSRR był takim
                              samym wrogiem jak III Rzesza.

                              Co więcej zachowywał CCCP w Polsce się jak w Państwie okupowanym. Jezeli nawet
                              by przyjąć, iz de jure Lwowy Wilna i kresy były już terytorium radzieckim (na
                              marginesie wg linni Curzona z 1920 Lwów był po polskiej stronie), ba a nawet
                              Białystok to teryrtorium radzieckie od 27 XI 1939, to na pewno za teryrtorium
                              Radzieckie nie nalezy uznawac Mazowsza, np Minska Mazowieckiego. To bez dwóch
                              zdań było Polskie terytorium, o tym czy na tym terytorium mogą lądować
                              alianckie samoloty decydował Stalin, a nie legalny polski rząd, o tym, czy na
                              którymś z lotnisk na tym terytorium może byc zainstalowany dywizjon mustangów,
                              który zlikwidowałby problem sztukasów, fokewolfów 190 tez zresztą decydował
                              Stalin.

                              Marek Boa napisał słusznie, że Stalinowi powstanie było nie na rekę, wiec go
                              nie wspierał, a nawet sabotował, bo taki był interes jego i ZSRR. to prawda,
                              tylko po co wciskać kity, ze było jakies wyzwolenie, przyjaźn miedzy narodami,
                              albo takie tam duperele.

                              To był krawawy okupant w latach 1939 -1941, i 10 razy łagodnieszy (biorac pod
                              uwage liczbę wywiezonych) w roku 1945, potem coraz łagodniejszy w miarę upływu
                              czasu.
                              Jak wyglądałaby Polska i co spotkałoby Polaków, gdyby to Stalin uderzył
                              pierwszy na Adolfa pokazały lata 1939 -1941. akurat mielismy to szczęscie, że
                              Adolf uderzył na Józia, bo że chłopaki sobie do gardeł by skoczyli to było
                              wiadomo bez Suworowa.
                              Fakt, że pies z czerwoną gwiadą zaproponował o niebo łagodniejsze warunki
                              konsumpcji polskiej kosci, ale to nie zmienia wzajemnych relacji to raz, a dwa
                              to zasługa bruntnego psa, który rzucił się na tego z czerwoną gwiazdą, jakby
                              współpracowali tak jak podczas miodowego miesiąca 1939 -1941 to nas by nie
                              było.
                              • marek_boa Re: już bez kufelków 08.05.06, 13:26
                                Biorąc Twoje porównanie z psami pod uwagę Panzerviii to ten pies z czerwoną
                                gwiazdą trochę tylko tę kość nadgryzł,za to zagryzł psa ,który chciał ją zjeść
                                w całości a później tylko pilnował,żeby mu nikt tej kości nie odebrał!:) po
                                czym zdechł ze starości a o kość teraz już nawet psy nie chcą się bić!:)
                                -Pozdrawiam!:)
                                • panzerviii Re: już bez kufelków 09.05.06, 10:45
                                  Masz Marku wiele racji, z tymi granicami o tyle przesadzasz, że a.od lat 70
                                  były podpisane umowy z RFN uznające nasze granice. b. Amies przy przyjmowaniu
                                  NRF do NATo zmusili ich do wyrzeczenia się ziem zachodnich. Trzymano to tylko w
                                  tajemnicy. Co do reszty się podpisuje.

                                  Na marginesie uważam, że o ile w przeszłości w czasie WWII było w intersie
                                  Poslki aby Rosjanie i Niemcy, się wyrżneli nawzajem, (sorry chłopaki z Rosji
                                  tak było), to teraz przeszłosc nie powinna przeszkadzać razem wspópracowac, bo
                                  jest trochę interesów do zrobienia, tylko że przeszłość powoduje tyle
                                  nieufności ........... u obydwu stron.

                                  Wolf twoje porównanie z powstaniami Kurdów i Szyitów w czasie pusynnej burzy
                                  dało mi duzo do myslenia, jeden z moich najlepszych przyjaciół - Kurd ma pięc
                                  odłamków w glowie jako pamiatka po powstaniu,
                                  co prawda, wobec Kurdów Amerykanie się częsciowo zrehabilitowali, w końcu
                                  powstała strefa beZpieczenstwa, pomogli w powstaniu quasi Państweka
                                  kurdyjskiego, przez kilkanascie lat amerykanskie samoloty ochraniały te
                                  kurdyjska autonomie, a teraz nie przeszkadzają w kurdyzacji Mosulu i Kirkuku..
                                  W latach 90 jednak pozwalai Turkom na włazenie do północnego Iraku.
                              • wolf34 Re: już bez kufelków 08.05.06, 15:17
                                Wojskowe i polityczne kalkulacje KG AK i PSZ na zachodzie wyjaśniałem w tym
                                wątku kilakrotnie m.in w poscie z 6V z 21.55.O tym że powstanie było robione
                                przeciw Stalinowi a więc było mu nie na rękę zaś aliantów zachodnich stawiało
                                przed nieuzgodnionym z nimi kłopotliwym politycznie i wojskowo faktem dokonanym
                                a premier Mikołajczyk przybyły do Moskwy w sierpniu 1944r próbował ze Stalinem
                                rozmawiać z pozycji siły jaką według niego dawało mu powstanie też pisałem
                                kilkakrotnie.
                                Co do sojuszników zachodnich to nigdy nie obiecywali nam przedwojennej granicy
                                wschodniej a Linia Curzona była pomysłem brytyjskim z lat 1919-
                                1920.Przypomniana przez Brytjczyków w okresie II wojny dała Polsce
                                Białystok,niestety nie udało się przeforsować zwroto Lwowa.Zachód nigdy nie
                                wypowiedział wojny ZSRR więc przyjmowane po 22VI1941r że ZSRR jest takim
                                wrogiem jak Rzesza było skazywaniem się na pewną klęskę i całkowitą
                                marginalizacje-dla zachodu był wtedy cennym (22 VI 1941-jedynym)mocarstwem
                                sojuszniczym z 4,2 milionami żołnierzy(PSZ w Wielkiej Brytanii i Afryce-
                                22tysiące)
                                O tym czy na terytorium radzieckiej strefy operacyjnej uzgodnionej z SHAEF mogą
                                lądować obce samoloty decydował ZSRR i dla wszystkich(z wyjątkiem rządu
                                emigracyjnego i KG AK)było to oczywiste.Niepodległe Panstwo Polskie przestało
                                istniec a wiec i kontrolowac swoje dawne terytorium i ludność we wrzesniu 1939r
                                w 1944r gra szła o jego (częściowe wg aliantów)odbudowanie.Naturalnie można
                                fantazjować o Polskim Panstwie Podziemnym ale nie sprawowało ono kontroli
                                na "swoim" terytorium.
                                w 1945r było kilkadziesiąt tysiecy wywiezionych(nie licząć Volksdeutschów i
                                reichsdeutschów-obywateli III rzeszy)głównie z AK i podziemia
                                poakowskiego.Wyroków śmierci po wojnie -głównie na powojenne podziemie zbrojne
                                polskie(WIN,NSZ i inne),ukrainskie(UPA),niemieckie(Werwolf) było wykonanych 3
                                tysiące.
                              • wolf34 Re: już bez kufelków 08.05.06, 15:58
                                W okresie 1939r-1941r(gdzies do wiosny 1941r-do powołania około 18 VI 1941r
                                dywizji polskiej RKKA(ostatecznie niesformowanej ze względu na wybuch wojny i
                                nową sytuacje polityczną po układzie Sikorski-Majski )i do rzekomych rozmów z
                                Bartlem(trzykrotnym przedwojennym premierem Polski którego przywieziono wtedy
                                ze Lwowa do Moskwy)Stalin nie zakładał odbudowy Polski
                                która wtedy nie istniała jako niepodległe państwo w żadnej formie.
                                Do wiosny 1941r Stalin dążył z mniejszym(Polacy) lub większym(Żydzi,Białorusini)
                                do sowietyzacji Polaków,Ukrainców,Białorusinów,Żydów i innych b.obywateli II RP
                                których olbrzymią wiekszość zmuszono(paszportyzacja)do przyjęcia obywatelstwa
                                ZSRR oraz do zlikwidowania\odizolowania grup społecznych/klas(nie narodowości)
                                które mogłyby ten cel utrudnic np przedwojennych osadników
                                wojskowych,policjantów,włascicieli ziemskich oficerów
                                WP,leśników,prostytutek,kryminalistów-recydywistów itd którzy by mu to
                                utrudniali(jak np przedwojenni działacze polityczni,ziemianie,fabrykanci)byli
                                niebezpieczni dla ZSRR(jak np wojskowi,policjanci,Kopisci,leśnicy)lub
                                kłopotliwi z innych względów(prostytutki,kryminaliści-recydywiści)
                                W tym celu powoływano m.in Polaków obywateli ZSRR do odbycia zasadniczej służby
                                wojskowej w Armii Czerwonej,"wybierano" ich do Rady Najwyższej ZSRR (jak np
                                Turlejskiego,Wasilewską i dziesiątki innych)rad miejskich,wiejskich i
                                rejonowych itd.
                                Jednocześnie bezwzględnie zwalczano tych Polaków,Ukrainców,Żydów,Białorusinów
                                którzy w tym procesie sowietyzacji stanowili przeszkodę.
                                A co do drogi po 22VI 1941r-uważam że najlepszą wybrał prezydent E.Benesz i
                                dowódca czechosłowackich jednostek wojskowych sformowanych w ZSRR(po częśći z
                                internowanych i jeńców)generał Ludwik Svoboda.
                                Na tej drodze był w pewnym momencie i Sikorski ale sytuację miał dużo
                                trudniejszą,naciskali go "prawdziwi polscy patrioci" i zwolennicy "nieoddawania
                                ani guzika" których idea sprowadzała się do "Szable do boju,lance w dłon
                                bolszewika goń,goń,goń"-kłopot tylko na tymże jak przyszedł to wcale nie chciał
                                uciekać......
                                poza tym Sikorski niewłasciwie ocenił sytuacje sądził że RKKA przegra lub
                                utknie najdalej gdzieś nad Dnieprem,nie potrafił tez własciwie ocenić układu
                                sił pod koniec wojny.
                            • marek_boa Re: no dobra następny kufelek 08.05.06, 13:07
                              I to jest właśnie chichot historii!:) Do początku lat 90-tych "okupant" czyli
                              ZSRR był gwarantem nienaruszalności naszych granic zachodnich!Czyż to nie
                              pyszne zakończenie bzdurnej dyskusji?!:)
                              -Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka