katastrofy SOKOŁÓW

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.03, 17:43
Sława!

Głośno ostatnio o wypadkach Sokołów...

Czy ktoś zna się na śmigłowcach aby mógł omówić ten problem...

Czy Sokół rzeczywiście góruje w statystykach wypadkowości...?

Czy jest to konstrukcja delikatnie mówiąc niedopracowana..?

Czy te wypadki, jakie miałe miejsce wynikają ze szczególnie trudnych warunków
służby tych maszyn..?


Pozdrawiam!

Ignorant
+++
    • dreaded88 Re: katastrofy SOKOŁÓW 29.01.03, 17:47
      Teraz to chyba jakaś czarna seria się przytrafiła.
      Sokoły latają w lotnictwie wojsk lądowych i u Czechów, bez wielkich problemów.
      Góry to warunki bardzo specyficzne. W Korei - katastrofa w czasie testów...
      • Gość: +++IGNORANT Re: katastrofy SOKOŁÓW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.03, 18:08
        Sława!

        Właśnie chodzi o tę czarną serię...

        Czytałem ostatnio orzecznictwo IZB MORSKICH w sprawie wypadków żeglarskich...

        I okazuje się, że tylko niektórzy kapitanowie i ich załogi mieli.. pecha?

        Po obszernym materiale dowodowym zebranym przez owe instytucje okazuje się iż
        pech ten w 98% był spowodowany całym ciągniem zaniedbań, lekceważenia, brawury,
        niekompetencji...

        Z obrazą podstawowych przepisów włącznie...

        Zatem jak to jest z tym pechem Sokołów?

        Jakieś satatystyki wyoppadkowości dla śmigłowców?

        Bo okazuje się, że na jednym silniku Sokół nie może latać, gdyż przeciąża się
        on co prowadzi do jego awarii...

        Pozdriawam!

        Ignorant
        +++
        • dreaded88 Re: katastrofy SOKOŁÓW 29.01.03, 18:20

          Wątpię, żeby konstrukcja była niedopracowana po 20 latach. W takim razie
          skończyłoby się jak z Irydą. Statystykami nie dysponuję.
          Spróbuj dopaść jasiola (ostatnio często tu wpada), on jest zdecydowanie
          najbardziej oblatany w szczegółach.
          • maniek182 Re: katastrofy SOKOŁÓW 30.01.03, 00:54
            Sokół naprawdę jest dobrą maszyną.Złośliwośc rzeczy martwych.Pamiętacie ile katastrof było na Apachach AH-64A pare razy wszytskie uziemiali.F-117 też rozbił się parę razy.Nie da się wszytskich sytuacj przewidzieć.NAwiasem należy się pochwała dla pilota tego Sokoła z TOPRu.Patrzcie zachował się serio super.Zimna krew.Brawo dla niego.Pozdr
            • Gość: trooper Re: katastrofy SOKOŁÓW IP: *.revers.nsm.pl 30.01.03, 01:16
              > Nawiasem należy się pochwała dla pilota tego Sokoła z TOPRu.Patrzcie zachował
              > się serio super.Zimna krew.Brawo dla niego.

              No ja nie wiem...
              Slyszalem jego wypowiedz na goraco - w panoramie o 16 to puszczali - ten pilot
              stwierdzil, ze defektowi ulegl jeden silnik, wiec wysadzil pasazerow i
              kontynuowal lot do miejsca przeznaczenia juz sam...
              Dla mnie to niepowazne! - na sile ciagnac na jednym silniku, na upartego?
              Przeciez to nie wojna - nie byl za linia frontu. Gdzie tu odpowiedzialnosc? Bo
              skoro Sokol mial uszkodzenie silnika to i tak przeciez by sie nie przydal w
              akcji juz dzisiaj.
              Juz pare razy czytalem o przypadku posadzenia Mi-24 w szczerym polu z powodu
              podejrzen jakiejs niesprawnosci, a tu prosze - facet leci na upartego
              niesprawna maszyna, w pelni swiadomie. Pomijajac wybrniecie z sytuacji poprzez
              udane awaryjne ladowanie, to jezeli jest tak jak ja to zrozumialem z jego
              wypowiedzi, to niestety facet sie wtórnie przyczynil do tej awarii.

              pozdr,M
              • stulejka Re: katastrofy SOKOŁÓW 30.01.03, 06:44
                niewiem czy ciagnal na sile na drugim silniku - po to sa 2 silniki by w
                przypadku utraty jednego drugi umozliwial lot - oczywiscie przy zmniejszonej
                mocy
                ale jesli LPR robi jakas dziwna hybryde (bo nie ma kasy-ale to inny temat...)
                to ja sie boje wzywac jakakolwiek pomoc
                po aferze w lodzkim pogotowiu byl taki zart - niech sie babcia uspokoi bo
                wezwiemy pogotowie...- jakos mi sie z tym kojarzy
                a pilot napewno spoko gosc - wcelowal sie idealnie w polanke
                ciekawe czy TOPR dostannie jakakolwiek maszyne ktora pomoze w akcjach
                ratunkowych
            • mako75 Re: katastrofy SOKOŁÓW 30.01.03, 01:17
              Tez tak myśle....
              Co do SOKOŁA TOPRu:
              Z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR) zadzwonił do nas pracownik: - Nie chcę
              ujawniać nazwiska, bo wszyscy w LPR wiedzieli o fatalnym stanie "Sokoła". Nikt
              nie chciał tego mówić, bo bał się stracić pracę. Było polecenie, by
              eksploatować maszynę, nie zważając na jej stan techniczny. Załoga bała się
              latać, od czerwca zgłoszono sześć poważnych usterek w śmigłowcu. Miał silniki
              nie do pary, o różnej mocy. A ostatnio wymieniono mu łopaty od głównego śmigła.
              To już nie był oryginalny "Sokół", ale składak. Dobrze, że nikt nie zginął -
              mówi nam.
              GW 29-01-2003

              Tym większy szacunek dla pilota

              Pozdrawiam
              • Gość: +++IGNORANT Re: katastrofy SOKOŁÓW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.03, 02:05
                Sława!

                Czyżby zatem katastrofy Sokołów TOPRu nie obciązały konstrukcji..?

                Zdaje się, że świdnich widzi w nich atut jako maszyny włąsnie ratowniczej..?

                Niepamiętam , ale chyba kilka lata w ratownictwie morskim?

                Czy ktoś wie jak one się tam spisują..?

                dread88 wysunął argument, że góry to bardzo trudny teren...

                Ale przeż te maszyny rozbiły się nie w wyniku błędu pilotażu, ale z usterek
                technicznych...

                Pozatem, to na temat pilotów TOPRu słyszałem same superlatywy...

                Sam zresztą kiedys wzywałem do wypadku na Zawracie, gdy zył jeszcze Maciek
                Gąsienica, który zginął w poprzedniej katastrofie Sokoła...

                Pozdrawiam!

                Ignorant
                +++
              • Gość: Maks Re: katastrofy SOKOŁÓW IP: *.acn.pl 30.01.03, 10:48
                mako75 napisał:

                > Tym większy szacunek dla pilota

                Za lądowanie - zgoda. Ale po jaką ch....ę (jeśli to prawda) startował na jednym
                silniku? W ten sposób przyczynił się do zniszczenia maszyny.
                • mako75 Re: katastrofy SOKOŁÓW 30.01.03, 12:31
                  Gość portalu: Maks napisał(a):

                  > mako75 napisał:
                  >
                  > > Tym większy szacunek dla pilota
                  >
                  > Za lądowanie - zgoda. Ale po jaką ch....ę (jeśli to prawda) startował na
                  jednym
                  >
                  > silniku? W ten sposób przyczynił się do zniszczenia maszyny.

                  Może dlatego, że:
                  Trawała akcja ratownicza a to był jedyny śmiglowiec mogący udzielić toprowcom
                  wsparcia.
                  Drugi silnik miał sprawny (nic nie wskazywalo na usterkę) więc chcial dolecieć
                  do bazy (kilka minut lotu przy dobrym drugim silniku nie powinno spowodować
                  żadnych kłopotów) tam moznaby usunąć usterkę pierwszego silnika i śmigłowiec w
                  pełni sprawny powróciłby do akcji)

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Maks Re: katastrofy SOKOŁÓW IP: *.acn.pl 30.01.03, 15:14
                    mako75 napisał:

                    > Drugi silnik miał sprawny (nic nie wskazywalo na usterkę) więc chcial
                    dolecieć
                    > do bazy (kilka minut lotu przy dobrym drugim silniku nie powinno spowodować
                    > żadnych kłopotów) tam moznaby usunąć usterkę pierwszego silnika i śmigłowiec
                    >w pełni sprawny powróciłby do akcji)

                    Przeanalizujmy sytuację:
                    Facet ląduje na jednym silniku, nie wie jaka jest przyczyna awarii,jest w
                    górach gdzie znalezienie przygodnego lądowiska nie jest łatwe, leci śmigłowcem
                    w którym możliwość lotu na autorotacji jest minimalna. Czy odpowiedzialny
                    człowiek podejmie takie ryzyko? Myślę że pilot miał więcej szczęścia niż
                    rozumu. Mógł pozabijać nie tylko siebie ale i innych ludzi a tu już żarty się
                    kończą. Wiem że łatwo jest udawać mądralę siedząc wygodnie w fotelu, ale
                    obawiam się że ta sprawa może skończyć się jakimś sądowym wyrokiem dla pilota.
                    Pozdrawiam.


                    • Gość: Tommy Re: katastrofy SOKOŁÓW IP: *.net.pl 30.01.03, 21:02
                      Gość portalu: Maks napisał(a):

                      > mako75 napisał:
                      >
                      > > Drugi silnik miał sprawny (nic nie wskazywalo na usterkę) więc chcial
                      > dolecieć
                      > > do bazy (kilka minut lotu przy dobrym drugim silniku nie powinno spowodowa
                      > ć
                      > > żadnych kłopotów) tam moznaby usunąć usterkę pierwszego silnika i śmigłowi
                      > ec
                      > >w pełni sprawny powróciłby do akcji)
                      >
                      > Przeanalizujmy sytuację:
                      > Facet ląduje na jednym silniku, nie wie jaka jest przyczyna awarii,jest w
                      > górach gdzie znalezienie przygodnego lądowiska nie jest łatwe, leci
                      śmigłowcem
                      > w którym możliwość lotu na autorotacji jest minimalna. Czy odpowiedzialny
                      > człowiek podejmie takie ryzyko? Myślę że pilot miał więcej szczęścia niż
                      > rozumu. Mógł pozabijać nie tylko siebie ale i innych ludzi a tu już żarty się
                      > kończą. Wiem że łatwo jest udawać mądralę siedząc wygodnie w fotelu, ale
                      > obawiam się że ta sprawa może skończyć się jakimś sądowym wyrokiem dla pilota.
                      > Pozdrawiam.
                      >

                      Po to sa 2 silniki zeby w razie awarii jednego mozna bylo leciec na 2. Wysadzil
                      zaloge i sam postanowil wrocic do bazy zeby sprawdzic co sie stalo i ew.
                      naprawic 2 silnik i kontynuowac akcje. Co wg Ciebie powinien zrobic? Zostawic
                      jedyny ratowniczy smiglowiec w gorach i wracac na piechote?

                      Tommy
                      • Gość: being28 Re: katastrofy SOKOŁÓW IP: *.icpnet.pl 30.01.03, 21:24
                        "Polski pilot to nawet na drzwiach od stodoly poleci"
                        Taka madra wypowiedz ministra slyszalem w TV.
                        Tym razem jednak sie nie udalo:)

                        Moze pilot mial juz dosc latania na zlomie i chcial rozwiazac sprawe raz na
                        zawsze?
                        Smiglowiec do auto-serwisu zawioza, kilka czesci ze szrotu wstawia i za kilka
                        dni bedzie jak nowy:)
                        • Gość: Tommy Re: katastrofy SOKOŁÓW IP: *.net.pl 30.01.03, 21:35
                          Gość portalu: being28 napisał(a):

                          > "Polski pilot to nawet na drzwiach od stodoly poleci"
                          > Taka madra wypowiedz ministra slyszalem w TV.
                          > Tym razem jednak sie nie udalo:)
                          >
                          > Moze pilot mial juz dosc latania na zlomie i chcial rozwiazac sprawe raz na
                          > zawsze?
                          > Smiglowiec do auto-serwisu zawioza, kilka czesci ze szrotu wstawia i za kilka
                          > dni bedzie jak nowy:)

                          A moze to jest jakas mysl, ze chcial pokazac, ze lata na wyeksploatowanym
                          zlomie i zeby ludzie sie dowiedzieli i byla presja na MSW czy kto tam im nowy
                          smiglowiec moze zalatwic. Najlepiej by bylo 2, zeby byl jeden rezerwowy, ale
                          pewnie to nierealne.

                          Pozdrawiam
                          Tommy
                      • Gość: trooper Re: katastrofy SOKOŁÓW IP: *.revers.nsm.pl 31.01.03, 13:00
                        > Po to sa 2 silniki zeby w razie awarii jednego mozna bylo leciec na 2.
                        Wcale nie po, tylko po to ze 2 sa w sumie mocniejsze niz 1...

                        >Co wg Ciebie powinien zrobic? Zostawic jedyny ratowniczy smiglowiec w gorach i
                        >wracac na piechote?
                        Tak, ponowne wzbijanie sie w powietrze na kompletnie niesprawnej (awaria
                        silnika!!!) maszynie jest calkowita bzdura, zwlaszcza ze "z marszu" ten
                        smiglowiec do akcji ratowniczej by juz nie wszedl...
                        Mysle ze piloci wojskowi sa duzo bardziej odpowiedzialni, bo jednak co wojsko
                        to wojsko. Powinien byl zostac tam z tym smiglowcem na ziemi, podac przez radio
                        namiary co i jak i czekac na ekipe techniczna, ktora dokonalaby rozponania
                        usterki. Smiglowiec naprawiany bylby na miejscu, chocby trzeba bylo przewiezc
                        mu innym smiglowcem ekipe + osprzet.
                        A tak to - nie ma smiglowca, a facet ma szczescie ze zyje.
                        • mako75 Re: katastrofy SOKOŁÓW 31.01.03, 14:19
                          Gość portalu: trooper napisał(a):

                          ?
                          > Tak, ponowne wzbijanie sie w powietrze na kompletnie niesprawnej (awaria
                          > silnika!!!) maszynie jest calkowita bzdura, zwlaszcza ze "z marszu" ten
                          > smiglowiec do akcji ratowniczej by juz nie wszedl...

                          Hm...jakby ten śmigłowiec był zupełnie niesprawny to by drugi silnik nie
                          działał i wtedy nie byłoby problemu.
                          Ale on działał więc mowienie że był zupełnie niesprawny to bzdura. Pilot miał
                          powody aby lecieć do bazy. Odległośc nie była duża, akcja trwala i potrzebne
                          bylo wsparcie śmiglowca. A usterke silnika mozna było usunąć tylkow bazie.

                          > Mysle ze piloci wojskowi sa duzo bardziej odpowiedzialni, bo jednak co wojsko
                          > to wojsko. Powinien byl zostac tam z tym smiglowcem na ziemi, podac przez
                          >radio namiary co i jak i czekac na ekipe techniczna, ktora dokonalaby
                          >rozponania
                          > usterki. Smiglowiec naprawiany bylby na miejscu, chocby trzeba bylo przewiezc
                          > mu innym smiglowcem ekipe + osprzet.
                          > A tak to - nie ma smiglowca, a facet ma szczescie ze zyje.

                          iloci śmiglowców wojskowych nie biorą udziału w akcjach ratowniczych tylko w
                          ćwiczeniach...Na wojnie też nikt by do nich nie miał pretensji że lataja na
                          jednym śilniku gdyby byla taka koniecznośc.

                          Pozdrawiam
    • Gość: gaduła Re:bardzo dziwne katastrofy SOKOŁÓW ? IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 30.01.03, 09:05
      dla mnie te katastrofy technicznie są bardzo dziwne;

      rozwarstwienie płata - w wyniku uderzenie i wypadek w tatrach ?
      ( jak się zderzy z ptakiem to sie tez rozlatuje ?)

      brak mozliwosci lotu bez obciązenia na jednym silniku dla dwusilnikowej
      maszyny ?

      i to miał być smiglowiec bojowy odporny na ostrzał itd ?

      I jeszcze jedno - sprawa WSK Swidnik - oni jako producent powinni dbać
      szczególnie o maszyny latające w tak ciężkich warunkach !

      To powinna być wizytówka zakładu ! a oni tak siedza cicho !

      • maniek182 Re:bardzo dziwne katastrofy SOKOŁÓW ? 30.01.03, 09:23
        W ratownictwie morskim czyli w LMW:))Latają Anakondy(zmodernizowana pod kątem ratownictwa morskiego wersja Sokoła)i jeszcze żadna się chyba nie rozbiła a wiadomo że środowisko morskie jest ciężkie do pracy dla śmigłowca.MA nawet fajną zdolność d wodowania na wodzie:))I nawet może potym wystartowac:PP.Łatwo jest nam oceniać z perspektywy czasu i odległości decyzję pilota.Najważniejsze, że nikt nie zginął a apropo ewentualnegi śmigłowca to w tym tygodniu ma być spotkanie w Nowym Targu czy Nowym Sączu Ministra MSWiA z GOPRem.NA temat potrzeb może cosik z tego wyniknie.
        • woytas Re:bardzo dziwne katastrofy SOKOŁÓW ? 30.01.03, 11:30
          jedna anakonda roztrzaskala sie chyba w 2001 ale to podobno byl blad pilota
          a WSK rzeczywiscie cos cicho siedzi - w koncu stosowanie ich smiglowca w takiej
          prestizowej instytucji jak TOPR powinno byc oczkiem w glowie a tu kolejna
          kicha...
          • Gość: being28 Re:bardzo dziwne katastrofy SOKOŁÓW ? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 30.01.03, 11:47
            Co moze obchodzic fabryke Sokol, skoro juz ich nie robia. Teraz czekaja na
            Cobre, Apache lub cos podobnego.
            Czas skonczyc bajke o wspanialym polskim przemysle lotniczym. Nic poza Iskra
            nie udalo sie, tylko niepotrzebnie pakuja pieniadze w bzdurne projekty.
            Po 20 latach ani Iryda, ani Sokol nie maja zadnej wartosci.
            Dobrze, ze nie ma juz pomyslow zrobienia z Sokola superbojowego smiglowca do
            niszczenia czolgow, desantow itp.
            Lepiej niech juz robia kabiny do Mirage....
            • Gość: TruePepe Re:ciekawy komentarz do wypadku ! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 30.01.03, 12:15
              Re: Śmigłowiec TOPR miał wypadek - do akcji ruszy adres: *.nencki.gov.pl

              Przeczytaj komentowany artykuł »
              Gość: TruePepe 29-01-2003 18:15 odpowiedz na list odpowiedz cytując

              A moze by, jak to zrobili Slowacy, porzucic dume narodowa
              i kupic dla TOPR'u smiglowiec wyspecjalizowany do lotow w
              gorach? Np. francuska Pume z krotkimi lopatami? Moze to
              taniej niz ciagle odkupywac porozbijane Sokoly, ktore nie
              byly konstruowane do pracy w takich warunkach?

            • Gość: jasiol Re:bardzo dziwne katastrofy SOKOŁÓW ? IP: *.impex / 192.168.1.* 30.01.03, 16:09
              Gość portalu: being28 napisał(a):

              > Czas skonczyc bajke o wspanialym polskim przemysle lotniczym. Nic poza Iskra
              > nie udalo sie, tylko niepotrzebnie pakuja pieniadze w bzdurne projekty.

              Wobec powyższych kategorycznych stwierdzeń ogłaszam konkurs: Proszę podać
              dziedzinę, w jakiej polskim produktom udało się zmonopolizować fragment rynku
              światowego (po roku 1989).
              Pozdrawiając wszystkich znawców:
          • mako75 Re:bardzo dziwne katastrofy SOKOŁÓW ? 30.01.03, 12:38
            Wydaje się że problem jest w czym innym. Sokół jest niewatpliwie dobraym
            śmigłowcem. tyle że ten z TOPRu miał strasznie duży nalot, startuje nieraz po
            kilka razy dziennie, częstow trudnych warunkach. A przeglądy ma robione wtedy
            gdy ubezpieczyciel zagrozi że zerwie umowe. Rozwiązaniem byłyby dwa śmiglowce,
            nie trzebaby było tak nadwyrężać maszyny.

            Przypuszczam że żaden śmiglowiec w kraju nie wylatuje tylu godzin co ten z TOPRu

            Pozdrawiam
            • Gość: bart99 Re:bardzo dziwne katastrofy SOKOŁÓW ? IP: *.pkobp.pl 31.01.03, 08:21
              mako75 napisał:

              > Wydaje się że problem jest w czym innym. Sokół jest niewatpliwie dobraym
              > śmigłowcem. tyle że ten z TOPRu miał strasznie duży nalot, startuje nieraz po
              > kilka razy dziennie, częstow trudnych warunkach. A przeglądy ma robione wtedy
              > gdy ubezpieczyciel zagrozi że zerwie umowe. Rozwiązaniem byłyby dwa
              śmiglowce,
              > nie trzebaby było tak nadwyrężać maszyny.
              >
              > Przypuszczam że żaden śmiglowiec w kraju nie wylatuje tylu godzin co ten z
              TOPR

              Dokładnie!!!
              Wiadomo że TOPR nie ma kasy na nic, a w szczególności na pożądny serwis ciężko
              ekspoloatowanego śmigłowca.
              Kupno śmigłowca na zachodzie zmieni tylko to że ten spadnie szybciej.....
              Części są wiele droższe.

              Bart
    • dreaded88 Dość słabe silniki... 30.01.03, 15:42
      To chyba niewątpliwe - Sokół przy masie startowej ok. 6 ton ma 2x900 koni.
      Przyszły produkt Świdnika, AB-139 przy podobnej masie dysponuje mocą 2x1680
      koni. Najnowsza wersja starego UH-1, Y - 8.4 tony i 2x1690 koni.
      Te wskaźniki są niezbyt korzystne, szczególnie w wypadku konieczności lotu na
      jednym silniku.
      Dla krytykantów Sokoła i WSK - poczytajcie sobie wykazy wypadków lotniczych.
      Np. JetRangery sypią się z różnych przyczyn z nieba prawie jak deszcz...
      • Gość: Słoju Re: Dość słabe silniki... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.01.03, 13:05
        Nie znam tych statystyk chętnie je zobaczę.
        Taka zasadnicza uwaga, ile Sokołów wyprodukowano, bo to ma znaczenie przy
        statystykach.
        pozdr
        • dreaded88 Re: Dość słabe silniki... 31.01.03, 16:04
          Nie mam tych statystyk w wersji online, opieram się na tym, co publkowało
          kiedyś ( 10 lat temu ) ś.p. Lotnictwo AI.
          Produkcja Sokołów - chyba koło 130 sztuk.
    • Gość: being28 Inne tez spadaja... IP: *.icpnet.pl 30.01.03, 17:11
      W radio podali, ze Blackhawk rozbil sie w Afganistanie.
      Szkoda Sokola TOPRu bo innego nie dostana i pewnie wcisna im Mi-2 lub cos
      podobnego:(
    • maniek182 Re: katastrofy SOKOŁÓW 31.01.03, 09:13
      Właśnie usłyszałem w radiu, że nie dostaną nowego śmigłowca będzie pomagał dla nich śmigłowiec Straży Granicznej...Jest też sprawa w sądzie związana z tym pilotem...Wszytko dokładnie się wyjaśni na dniach...Pozdr
    • mako75 Re: katastrofy SOKOŁÓW 03.02.03, 01:13
      Czytaliście?? Co wy na to??

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=531&w=4447985&a=4493063
      • Gość: Szef Re: katastrofy SOKOŁÓW IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 09:17
        PKP - Pięknie K..wa Pięknie !
        • Gość: being28 Re: katastrofy SOKOŁÓW IP: *.icpnet.pl 03.02.03, 09:26
          Kilka lat temu byla podobna afera. W wojskowych magazynach paliwa trzeba
          wymieniac paliwo co kilka lat, ale madrzy oficerowie pieniadze na nowy paliwo
          brali do kieszenia, a w zbiornikach lezalo i lezalo...
    • Gość: zwiadowca wiadomosc z Interii IP: *.marwit.gliwice.pl 12.02.03, 00:27
      Wiadomości dnia
      Świdnik: To piloci popełnili błąd
      10.02.2003 14:38 (aktualizacja 16:00)
      Analiza tzw. czarnych skrzynek śmigłowców, które rozbiły się w Korei i w
      Tatrach wykazała, że przyczyną obu wypadków były błędy pilotów - powiedział w
      dzisiaj prezes PZL Świdnik, Mieczysław Majewski.

      Prezes PZL Świdnik, producenta śmigłowców Sokół, przedstawił na konferencji
      prasowej wyniki analizy rejestratorów pokładowych, tzw. czarnych skrzynek
      śmigłowca, który rozbił się 18 stycznia nad jeziorem w pobliżu miasta Daegu w
      Korei Południowej, oraz śmigłowca, który uległ wypadkowi w Tatrach 29 stycznia
      w czasie akcji ratunkowej po zejściu lawiny, która porwała licealistów z Tychów.

      - W jednym i drugim przypadku systemy śmigłowca działały poprawnie - tak jak
      jest zapisane w instrukcji technicznej. Niestety, piloci w jednym i drugim
      przypadku nie wykonali poprawnie wszystkich należnych im zadań, stąd te dwa
      wypadki - powiedział Majewski.

      Przyczyną wypadku śmigłowca w Tatrach było, zdaniem Majewskiego, niewłączenie
      przez pilota instalacji przeciwoblodzeniowej wlotu powietrza do silnika. W
      warunkach, w jakich odbywał się lot, przy zawisie i wzbijających się tumanach
      śniegu, powinna być włączona.

      - Stwierdzono bez żadnych wątpliwości, że nie była włączona instalacja
      ogrzewania na wlocie silników śmigłowca. Jest tam urządzenie do odsysania pyłów
      i pierścienie tego urządzenia powinny być ogrzewane w sytuacji, gdy jest
      oblodzenie - tłumaczył Majewski.

      - Są zarejestrowane sygnały, że w czasie lotu występowało oblodzenie.
      Automatyczny wskaźnik sygnalizacji oblodzenia włączał się kilkakrotnie.
      Sygnalizuje to pilotowi lampka na wysokości jego głowy. Pomimo to wlot silnika
      nie został zabezpieczony przed oblodzeniem - wyjaśniał dalej Majewski.

      - W sytuacji gdy kawałek lodu, czy zbitego śniegu, nawet nieduży, dostanie się
      do silnika - silnik gaśnie - dodał.

      Majewski powiedział, że błąd pilotów był także przyczyną katastrofy w Korei
      Południowej, a wyniki analizy czarnej skrzynki wskazują, że śmigłowiec był do
      końca sprawny.

      - Śmigłowiec, w momencie gdy doszło do wypadku, wykonywał manewr zniżania się
      nad taflą wody i żaden z pilotów nie zareagował właściwie, ponieważ śmigłowiec
      zderzył się z lustrem wody. Do momentu zderzenia wszystkie układy śmigłowca
      pracowały poprawnie - powiedział.

      - Nie wiadomo, co było przyczyną takiego zachowania pilotów. Prawdopodobnie
      mieli zbyt mało doświadczenia, jeżeli chodzi o niskie latanie nad wodą, stąd
      ich niewłaściwa ocena wysokości, na której się znajdują - dodał.

      Po zderzeniu z taflą wody śmigłowiec rozbił się. W katastrofie zginął pilot ze
      Świdnika.(PAP)

      >>> To stawia sprawy w zupelnie innym swietle :-) Pozdro!!
      • mako75 Re: wiadomosc z Interii 12.02.03, 10:09
        Fajnie...nie ma to jak "niezależna" opinia PZL Świdnik.....w końcu oni mają
        interes w "bezstronnym" wyjaśnieniu sprawy.

        Pozdrawiam
        • Gość: Szef A co kupią teraz ? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 10:30
          Minister Janik powiedział że kupią nowy śmigłowiec dla GOPRu , ale powiedział
          że nie musi to być Sokół. I tak sobie myślę czy czasem jak kupią maszynę od
          innego producenta to związki zawodowe się wkurzą i będzie dupa. A jakby kupili
          AB-139 ? Wiem że to jeszcze prototyp ale wkońcu już jest zgłoszony do konkursu
          na nową maszynę ratowniczą dla US Coast Guard.
          • Gość: zwiadowca brzmi wiarygodnie IP: *.marwit.gliwice.pl 12.02.03, 13:14
            Wiadomosc z Interii brzmi calkiem wiarygodnie - trudno wytlumaczyc awarie 2
            silnikow praktycznie naraz... Ciut gorzej ma sie sprawa wypadku w Korei. A z
            drugiej strony nalezy wziasc pod uwage, ze takie sa wnioski po badaniu czarnej
            skrzynki, przeciez wgladu do niej moze zarzadac np. prokurator. No chyba, ze sa
            takimi oszustami, ze zafalszuja jej zawartosc. Ale w to jakos nie wierze, to
            pachnie spiskowa teoria dziejow.
            Pozdrawiam rowniez :))
          • dreaded88 Re: A co kupią teraz ? 12.02.03, 17:11
            A ile trzeba czekać na serię AB-139 ? Na pewno za długo, skoro śmigłowiec
            potrzebny jest na wczoraj.
            Powinno się rozpisać przetarg, wtedy zobaczymy...
            • Gość: Szef Re: A co kupią teraz ? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 17:52
              Wczoraj w Zetce minister Janik powiedział że zostanie przeprowadzony przetarg
              na nowy śmigłowiec dla GOPRu i że koszt nowej maszyny ma wynieść +/- 4 mln $.
              Pytanie ile kosztuje pożądnie wyposażony śmigłowiec ratowniczy ?
              • dreaded88 Ceny podstawowych wersji 14.02.03, 18:44
                AS 532 - koło 10 mln $
                AB 139 - szacowana na 6 mln
                Bell 412 - ok. 5 mln
                Bell 430 - ok. 4 mln
                EC 155 (Dauphin) - 6-7 mln
                Sokół chyba mieści się spokojnie w granicach :-)
        • Gość: jasiol Re: wiadomosc z Interii IP: *.impex / 192.168.1.* 12.02.03, 18:53
          mako75 napisał:
          > nie ma to jak "niezależna" opinia PZL Świdnik

          A wie szanowny Pan, jak wyglądają procedury po takich katastrofach?
          Pomysł, że sfałszowali odczyty z czarnych skrzynek, w dodatku przekupując
          innych członków komisji wydaje się z lekka absurdalny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja