jopekpl 09.11.06, 11:00 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34254,3725977.html Teraz czas by się opamiętali co niektórzy moi rodacy ,ale znając życie i mentalność Polaków ,którzy lubią wyskakiwać przed szereg szczerze w to wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marek_boa Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 12:12 Najprawdopodobniej NIESTETY Masz rację!:( Nasi kochani rodacy na całym świecie są właśnie z tego znani,że są bardziej Amerykańscy niż...sami Amerykanie! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 12:50 marek_boa napisał: Nasi kochani rodacy na całym świecie > są właśnie z tego znani,że są bardziej Amerykańscy niż...sami Amerykanie! Nie przesadzaj. Jest bardzo wielu Polaków, którzy są bardziej rosyjscy niż Rosjanie i oni ratują honor Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 13:04 W tym sęk Wujciu ,że teraz to Ty przesadzasz! Rosjanie jako naród zawsze nas Polaków lubili,Amerykanie jako naród mają nas serdecznie w du...ie!Po za tym Rosjanie przynajmniej nie "ciągali" nas po swoich wojnach! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 13:09 marek_boa napisał: > W tym sęk Wujciu ,że teraz to Ty przesadzasz! Rosjanie jako naród zawsze nas > Polaków lubili,Amerykanie jako naród mają nas serdecznie w du...ie! I tak ma być! Rosjanie tak nas lubili, że aż nas włączyli do swojego państwa. Lepiej by było gdyby mieli nas w dupie. Po za tym > Rosjanie przynajmniej nie "ciągali" nas po swoich wojnach! To żart? Polacy byli zwolnieni ze służby w armii carskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 13:21 marek_boa napisał: > W tym sęk Wujciu ,że teraz to Ty przesadzasz! Rosjanie jako naród zawsze nas > Polaków lubili,Amerykanie jako naród mają nas serdecznie w du...ie! E, tam. Poznałem w życiu trochę Amerykanów, nawet jakichś wsioków z Little Rock. Nie przypominam sobie aby ktokolwiek z nich miał jakiś "attitude" w stosunku do Polski czy Polaków, a po paru wódkach w klubie go-go wszyscy Polskę kochali. > Po za tym Rosjanie przynajmniej nie "ciągali" nas po swoich wojnach! Jeden z moich pradziadków w 1905 z Japończykami walczył chociaż nikt kto go pamiętał nie był w stanie powiedzieć co on miał do żółtków. Musiał być super pro-amerykański i antycypować wydarzenia z 1941-45. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 13:39 Aso po kilku głębszych to myślę,że Palestyńczycy i Izrael by pokochali i odwrotnie!:)Piszemy oczywiście o sytuacji po 1945 roku a nie od zarania dziejów!:) -Pozdrawiam! P.S. Mój pradziadek ze strony Mamy w 1916 za to ,że się wyspowiadał w kościele o "chwilowym użyczeniu" drzewa z dworskiego lasu pojechał kibitką zwiedzać....Syberię!:) Dzięki rewolucji nie dojechał i udało mu się wrócić do domu! Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 14:09 marek_boa napisał: Piszemy oczywiście o sytuacji po 1945 roku a nie od zarania > dziejów!:) Dlaczego? Bo ty tak sobie życzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
mechanior Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 17:05 wujcio44 napisał: > Dlaczego? Bo ty tak sobie życzysz? Wujcio44 , aleś ty upierdliwy :) Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 13:46 no z tym nie ciąganiem, toś Marku przesadził. Przypomnij sobie świetny post strego masona tak z oklic gwiazdki, jak to Polscy w XIX wieku Czeczenię zdobywali, wprost przeciwnie do w czasach Carskich Polacy byli tanim miechem armatnim i to dosyc mocno eksplotaowanym, zwlaszcza na Kaukazie potem wojnach Tureckich, w mandzurii - Piłsudski z Dmowskim reguralnie do Tokiio jezdzili aby wynegocjowac lepsze traktowanie jenców polskiego pochodzenia - pewno Rosjanie wniewoli japonskiej starali sie tak samo udowac Polaków jak teraz robia to w Anglii zeby robotę dostac. No a pierwsza wojan światowa - to jedno wielkie ciaganie Polaków, przypomnij sobie bezpośrednie przyczyny powstania styczniowego - branka, a potem listopadowego - chęc wyslania Polaków do tłumienia powstania w Belgii. Od siebie dodam, że czytałem u jasienicy o niejakim Adamie Dłuzyku Kamienskim, który sie w 1660 dostał do rosyjkiej niewoli, którego Rosjanie wcieli do wojska i wyslali do walki z Chińczykami, który wydostał sie stamtąd via Makao do Polski i opublikowal pamietnik - to było tuż po "Potopie", jeszcze przed "Panem Wołodyjowskim". Fakt do Afganistanu nas nie ciagaliw 1979, ale trzeba tez powiedzieć, że nasze misje w Iraku i Afganistanie były dobrowolne, nikt nas nie zmuszał, to w pełni suwerenne decyzje - oczywiscie masz Marku racje, że należy dyskutowac czy sensowne, ale to juz inna bajka, w kazdym razie wycofac sie zawsze można. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 23:57 Panzerwiii toż ja czuję blusa i dla tego zawęziłem ramy do sytuacji po 1945 roku! Patrząc po naszej historii to przecie chyba ,żadnej wojny przez ostatnie 300 lat nie było co by jakiś Polak z ,którejś strony nie brał w niej udziału! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 10.11.06, 11:14 Tyż, prawda Marku. Podobno w 1812 roku, po stronie Rosjan brało udział całkiem spora liczba Polaków, w tym ochotników. Moze nie tyle co po stronie Napoleona, ale udział znaczący. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 10.11.06, 11:53 Tak sobie kiedyś myślałem czy wogóle nie przestawić naszego wrodzonego "awanturnictwa" na biznes?:)Toć z tego co pamiętam i po II WŚ byli sobie Polscy lotnicy co to latali tam gdzie lepiej płacą i nie pytali"dlaczego"!:) HM....?! Już widzę oczami wyobraźni te wielkie bilbordy na granicach z tekstem: "Weźmiemy udział w każdej nawet najgłupszej wojnie i to za friko! PS. możemy nawet lekko dopłacić!":)! Tak się zastanawiam ,czy to wrodzone i wyssane z mlekiem Matki Polki...bohaterstwo czy po prostu...głupota? W cudzej sprawie walczyć i zwyciężać potrafimy a w naszej własnej ni cholery! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mechanior Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 17:03 aso62 napisał: > Jeden z moich pradziadków w 1905 z Japończykami walczył chociaż nikt kto go > pamiętał nie był w stanie powiedzieć co on miał do żółtków. Musiał być super > pro-amerykański i antycypować wydarzenia z 1941-45. Bez żadnych podtekstów , jednemu oficerowi taka służba w Rosyjskiej flocie w czasie wojny z Japonią uratowała potem życie w Katyniu. Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 21:41 mechanior napisał: > Bez żadnych podtekstów , jednemu oficerowi taka służba w Rosyjskiej flocie w > czasie wojny z Japonią uratowała potem życie w Katyniu. Mojemu pradziadkowi też się to przydało, chociaż niezupełnie zgodnie z jego intencjami. W 1945 zwrócił uwagę paru oficerom (jak ci się wreszcie pojawili) na zauważalny regres dyscypliny wśród żołnierzy armii rosyjskiej od jego czasów. Zamiast pradziadka przykładnie zastrzelić (Kodeks Karny RSFRS Art.58-10 - szerzenie propagandy antysowieckiej i kontrrewolucyjnej - w czasie wojny śmierć i konfiskata mienia) ci się naprawdę przejęli i rozwalili dwóch najbardziej wczorajszych szeregowych. Wtedy ponoć do pradziadka dotarło że, mimo najszczerszych chęci, bolszewizm to nie carat w innym opakowaniu ale istotnie nowa jakość. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 16:41 > W tym sęk Wujciu ,że teraz to Ty przesadzasz! Rosjanie jako naród zawsze nas > Polaków lubili, Tak. Lubili nas az tak bardzo ze okupowali polske caly wiek XIX i wieksza czesc wieku XX. >Amerykanie jako naród mają nas serdecznie w du...ie! Amerykanie maja do nas taki sam stosunek jak do kazdego innego narodu. Generalnie sa bardzo otwarci na wszystkich. Moim zdaniem az za bardzo. Sporo naszych rodakow a takze i ludzi innych narodowosci mocno naduzywa tej otwartosci. Z eosja jest zupelnie inaczej. Rosja dla rosjan i zaj..bac wszystkich imigrantow. >Po za tym > Rosjanie przynajmniej nie "ciągali" nas po swoich wojnach! Zwykle to oni z nami te wojny prowadzili. A przypadki ciagania tez byly. interwencja w czechoslowacji chocby. A jak bylo w wojnie z bolszewikami ? Czy to przypadkiem nie amerykanscy lotnicy walczyli po polskiej stronie ? > -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 16:50 > > Zwykle to oni z nami te wojny prowadzili. A przypadki ciagania tez byly. > interwencja w czechoslowacji chocby. A jak bylo w wojnie z bolszewikami ? Czy > to przypadkiem nie amerykanscy lotnicy walczyli po polskiej stronie ? > > > -Pozdrawiam! Zgadzam sie z waśćmością ,ale przypadkiem to nie amerykański Prezydent sprzedał nas bolszewikom za pomoc w rozprawie z Japonią???? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 19:12 > Zgadzam sie z waśćmością ,ale przypadkiem to nie amerykański Prezydent sprzedał > > nas bolszewikom za pomoc w rozprawie z Japonią???? Rownie dobrze moglby sprzedac bolszewikom zachod slonca. Niestety to bolszewicy nas "wyzwolili" a nie amerykanie i nie bardzo widze jakas mozliwosc zeby stalin polske odpuscil. No chyba zeby prezydentem zostal paton i po zajeciu niemiec pogonil ruskich do moskwy. Odpowiedz Link Zgłoś
mechanior Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 16:52 Admin już się złości że temat odbiega od Militariów :) Rosjanie to nie tylko władza , ale też zwykli ludzie i oni są bardzo otwarci i serdeczni wobec nas.Doświadczyłem tego wielokrotnie będąc za granicą i spotykając Rosjan , zdarzały się i owszem różne "wypominania" historii ale po spokojnej rozmowie kończyło się na wspólnej degustacji trunków najprzedniejszych danego kraju.Tylko Czeczeńcy to szmaciarze i bandyci i nie radzę nikomu spotkania z nimi na niepewnym gruncie. Odpowiedz Link Zgłoś
remov Na bakier z historią. Znowu... 10.11.06, 13:23 marek_boa napisał: > Po za tym Rosjanie przynajmniej nie "ciągali" nas po > swoich wojnach! Jasne, a WP (wojsko niezbyt suwerennego państwa) brało udział w inwazji na CSRS z własnej i nieprzymuszonej woli? I co jeszcze sobie wymyślisz? Poza tym nikt nas nie ciąga na żadne misje zagraniczne, jest to własna, suwerenna decyzja władz RP. Władz, dodajmy, wybieranych w demokratycznych wyborach. To tak w kwestii Twoich "rewelacji" oderwanych od rzeczywistości. W odpowiedzi poproszę o przynajmniej 30 wykrzyników w miejsce wszystkich innych znaków interpunkcyjnych. Maniera 10-latka wiecznie żywa? :> Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Na bakier z historią. Znowu... 10.11.06, 13:31 To znaczy interwencja w Czechosłowacji to była wojna?:) Coraz bardziej zaciekawia mnie twoje podejście do rzeczywistości Remov!:) Do Iraku też oczywiście wyjazd "wyprosiliśmy " u Amerykanów na kolanach!:) Tak ich długo błagaliśmy o pozwolenie,że w końcu się zgodzili!:)No po prostu super!:)Czy aby nie było tak,że to oni prosili o dołączenie do koalicji antyIrackiej?! -Pozdrawiam! P.S. Zaczynasz mnie bawić tymi Twoimi "pouczeniami'!:)Jest dobrze!:) Na cały dzień roboty będę miał dobry humor!:)Dzięki!:) Odpowiedz Link Zgłoś
remov Re: Na bakier z historią. Znowu... 10.11.06, 14:19 marek_boa napisał: > To znaczy interwencja w Czechosłowacji to była wojna?:) Tak właśnie myślałem, że będzie wykręt w podobnym stylu, bo w końcu co innego Ci pozostało, gdy złapano Cię na ignoracji. A operacja w Afganistanie jest pewnie dla Ciebie "wojną", takoż misja w Iraku (pomijając działania wojskowe wykonywane przez GROM podczas faktycznej wojny)? I tak przechodzimy do sfery merytorycznej w językową, gdy danej stronie argumentów brakuje. (ziew) Trzydzieści wykrzyników prosze, może tym kogoś przekonasz. > Do Iraku też oczywiście wyjazd "wyprosiliśmy " u Amerykanów na kolanach! Masz jeszcze jakieś inne urojenia, którymi dzielisz się ze światem? :) > Czy aby nie było tak,że to oni prosili o dołączenie do koalicji > antyIrackiej?! To proszenie w Twoim świecie jest jednoznaczne z zmuszaniem kogoś do czegoś? > P.S. Zaczynasz mnie bawić tymi Twoimi "pouczeniami'! Cały czas mam nadzieję, że gdzieś tam zapali się światełko zrozumienia. Ale chyba nadaremno, dziecko się zablokowało i na złośc mamie będzie wszędzie stawiało wykrzykniki. Ojejku jej, jaki z Ciebie dojrzały rozmówca. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Na bakier z historią. Znowu... 11.11.06, 01:02 Remov Robisz się coraz zabawniejszy!:) Poproszę JAKIEKOLWIEK źródło historyczne nazywające interwencję państw Układu Warszawskiego w Czechosłowacji wojną! Przyznaję,że jeśli chodzi o broń to Ty się pewnie i na tym znasz,ale co do historii to Twoje Ignoranctwo PORAŻA! Jak na "wojnę" z Czechosłowacją to trzeba przyznać,że straty zadane Czechom przez Polskich żołnierzy były wprost niesamowite!~:) Nie dość,że nie zabiliśmy żadnego Czecha to nawet ani jeden nie został ranny z powodu interwencji WP (cholera ja poproszę by wszystkie wojny miały taki bilans)! Nasze straty też były niesamowite - jedna złamana noga ! Ale oficera, to pewnie przegraliśmy!:) Wiesz Remov Twoje naginanie zdarzeń byle wyszło na Twoje jest tak płytkie,że wstyd to nawet komentować!:)Znaczy się ani w Iraku,a ni w Afganistanie wojny nie ma ,nie było i nie będzie!:) A pluć tam na specjalistów z całego świata !:) Mamy przecie pana Remova ogłaszającego prawdy objawione i dogmaty ! Wszyscy oczywiście wiedzą,że dyskusja na temat dogmatów jest co najmniej niestosowna!:) Noź to ja biedny płakał pewnie będę ze trzy noce z tego powodu!:) Moją nie spełnioną nadzieją niestety jest tylko to,że może kiedyś wylizi z takiego Narcyza jak Ty człowiek(jeszcze się łudzę) i będzie można z nim poważnie podyskutować! Jak na razie poziomem dyskusji nie Wylazłeś jeszcze z piaskownicy! Tylko ja Cię proszę Ty się nie zniechęcaj!:) Po Twoich postach humor dopisuje mi nieustannie!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
remov Re: Na bakier z historią. Znowu... 11.11.06, 12:02 marek_boa napisał: > Poproszę JAKIEKOLWIEK źródło historyczne nazywające interwencję > państw Układu Warszawskiego w Czechosłowacji wojną! Analfabetyzm funkcjonalny to brak zrozumienia tekstu pisanego. Postaraj się przeczytać to, co napisałem poprzednio i tym razem ZROZUMIEĆ. Może Ci się w końcu uda. Jeżeli nie, to spróbuj ponownie. A później jeszcze raz. Jeżeli to nie pomoże, to napiszę prostymi zdaniami, jak dla dziecka. Może coś dotrze, choć śmiem wątpić. > historii to Twoje Ignoranctwo PORAŻA! W języku polskim nie ma słowa "ignoranctwo" zapisywanego wielką czy też małą literą. Nie dość, że nie radzisz sobie z znakami interpunkcyjnymi, nie potrafisz zrozumieć dosyć prostego w sumie przekazu, to jeszcze wymyślasz sobie jakieś nieistniejące słowa, jak podejrzewam, nie znając poprawnych. Faktycznie to nie poraża, ale i PRZERAŻA. Owszem, przy pisaniu na forum gazeta.pl nie trzeba mieć zdanej matury czy nawet skończonej podstawówki, niemniej jednak pewnie takie formalne wykształcenie przydałoby się, aby w ogóle móc polemizować w języku ojczystym. > Znaczy się ani w Iraku,a ni w Afganistanie wojny nie ma ,nie było i > nie będzie! Znowu coś bredzisz. (ciach bełkot) Kawały o policjantach jednak nie kłamią? :) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Na bakier z historią. Znowu... 11.11.06, 13:51 Jakiż merytoryczny tekst!:) Morze lanej wody a gó...wno do powiedzenia!:) Remov Ty po prostu Napisz,że bladego pojęcia w danym temacie nie masz i przestań bełkotać!:) Rozumiem ,że czasami Musisz poprawić sobie ego ale rób to tam gdzie poziom dyskutantów jest bliższy Twojego,czyli piaskownicy!:) Mnie od jakiegoś czasu tylko śmieszysz!:)Co do pisania tekstów do prasy nawet nie trzeba znać ortografii!:) Zawszeć przecie jest p.korektor ,który to poprawi nie?:)Cholerka bym zapomniał,żeby pisać do prasy nie trzeba mieć żadnego wykształcenia!:) No cóż o Tobie NAWET kawałów nie ma!:) Nic to staraj się chłopie to może i Ciebie ktoś kiedyś doceni!:) Oczywiscie jak zwykle nie Potrafisz odpowiedzieć merytorycznie na żadne pytanie co mnie już nawet nie dziwi! Bo przecie ,żeby na coś odpowiedzieć to trzeba coś wiedzieć! Może poprostu zacznij czytać artykuły innych,którzy piszą w miesięczniku do ,którego sam Pisujesz? Bo mnie to się wydaje,że to trochę nie ładnie mieć kolegów po fachu za głupców no a już szczególnie redaktora naczelnego!:) Och,przepraszam to by pewnie było zbyt duże wyzwanie dla Ciebie!:) Konkludując,jak trochę Dorośniesz to może i inni będą traktować Cię poważniej! Czego oczywiście życzę Ci z całego serca( boć przecie składałem przysięgę "chronić i bronić" a wychodzi na to,że i przed Tobą trzeba!)! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
remov Re: Na bakier z historią. Znowu... 11.11.06, 16:06 (ciach bełkot) Czyli ponownie nic sensownego nie napisałeś? Aha. Tekstu nadal nie zrozumiałeś, nadal będziesz zmyślał. Ortografia na poziomie ucznia podstawówki, jeżeli nie gorzej, bo ten przynajmniej wie, gdzie jest miejsce przecinka, gdzie kropki, a gdzie wykrzyknika, a Tobie nawet taka prosta informacja sprawia trudność. O stosowaniu wielkich liter nawet nie wspomnę. I taki typ będzie mnie zarzucał cokolwiek - zabawne. W Dzień Niepodległości życzę biedaku, abyś w końcu nauczył się pisać POPRAWNIE PO POLSKU. Żal człowieka ogarnia, gdy przpomni sobie słowa Roty, w których stoi: "Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród, Nie damy POGRZEŚĆ MOWY". A tutaj jakiś facecik z głupawą manierą, zamiast przyjąć do wiadomości, że zachowuje się w sposób zgoła dziecinny, to jeszcze się miota i podskakuje. Bo się biedaczek zaparł i już. Na złość mamie nie założy czapki. Faktycznie, dorośnij dzieciaku, już chyba czas na to. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Na bakier z historią. Znowu... 11.11.06, 18:08 No proszę ,proszę znowy pan Remov błysnął inteligencją na poziomie piaskownicy!:) Merytoryka godna pozazdroszczenia!:) Aleś się chłopie rozpisał w temacie!:) Fiu,fiu!:)Napisz coś jeszcze tylko z sensem na temat, bo z monitora od tego Twojego lania wody nie na temat już mi cieknie!:) Synku jak TROSZKI podrośniesz i nauczysz się dyskutować to zaręczam Ci ,że może kiedyś,ktoś weźmie Cię za poważnego faceta! Tylko prędziutko do lekarza bo ponoć narcyzm jest uleczalny(choć w Twoim przypadku medycyna może już być bezradna)! Tylko się nie zniechęcaj chłopie i pisz!:) Już baterie dobrego humoru naładowałeś mi na cały,przyszły tydzień!:) Moje życzenia dla Ciebie chłopczyku w tym szczególnym dniu są takie byś nauczył się nie tykać tego, o czym bladego pojęcia nie masz!:) Z resztą co ja Ci będę tłumaczył,przecie Ty i tak nie zrozumiesz!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Na bakier z historią. Znowu... 12.11.06, 09:23 Panowie, możecie sobie darować sobie może te wycieczki osobiste? Albo kontynuujcie wymianę zdań na privie, jeśli już musicie się na tym skupiać. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Na bakier z historią. Znowu... 12.11.06, 11:52 Sorki Michał! Obiecankowuję uroczyście,że postaram się nie dawać Ci już powodów do interwencji!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
remov Re: Na bakier z historią. Znowu... 13.11.06, 11:42 michalgajzler napisał: > Panowie, możecie sobie darować sobie może te wycieczki osobiste? Albo > kontynuujcie wymianę zdań na privie, jeśli już musicie się na tym skupiać. Postaram się nie kopać więcej leżącego. Choć nie będzie łatwo się powstrzymać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
czaja1 Re: Na bakier z historią. Znowu... 18.11.06, 12:18 emov napisał: > marek_boa napisał: > > > Po za tym Rosjanie przynajmniej nie "ciągali" nas po > > swoich wojnach! > Jasne, a WP (wojsko niezbyt suwerennego państwa) brało udział w inwazji na CSRS > > z własnej i nieprzymuszonej woli? I co jeszcze sobie wymyślisz? A to szło tak: 20 sierpnia 1968r. czterej pancerni przekraczaja granicę polsko-czechosłowacką. Przed samą granicą szarik zeskakuje z czołgu i kładzie sie przy drodze. Czołg się zatrzymuje, czterej pancerni do szarika - dlaczego nie chcesz wejśc do czołgu. - Bo ja jestem pies a nie świnia. Bardzo popularny kawał swego czasu. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Na bakier z historią. Znowu... 18.11.06, 15:23 Fakt! Tylko ,że nikt nigdy i nigdzie interwencji w Czechosłowacji nie nazwał wojną!Więc stwierdzenie ,że ta interwencja była wojną w którą ZSRR "wciągnął" Polskę jest z gruntu bzdurą! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 13:53 Można prosić o ograniczenie OT? To jest temat bardziej kwalifikujący się na forum świat niż na Militaria (przynajmniej w takim ujęciu). Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: Amerykanie powiedzieli NIE Bushowi i wojnie.. 09.11.06, 21:52 A nasza rodzimego chowu soldateska powiedziala...tak. Bo polacy kochaja amerykanow wielka miloscia ale nie odwzajemniona. Kwasniewski tylko cos tam baknal ze go ten murzyn wprowadzil w blad bo bialy by tego nie zrobil,przeciez kocha nas. Ale nowy minister tez kocha i powiedzial ...tak i zaserwowal Afganistan co prawda tlumaczyl sie ze to jeszcze Miller i ..Kwasniewski tak zadecydowali. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Remov 12.11.06, 10:54 Czytuje czasami remova na forum. Zreszta przed paru laty dyskutowalem z nim na watku o Kalachu i innych zelastwach do strzelania. Jego w koncu dziedzina. Jakie wnioski? Sam konstruuje, co prawda nie bron, a elektronike. Paredziesiat lat. Od dawna w Niemczech. Remov konstruuje bron. W Polsce. Zapewne czas przeszly ale pracuje gdzies w zakladze zbrojeniowym. Widac ze tam dalej jest po panstwowemu. Nie jak w kapitalizmie. Jak byla dyskusja niedawno na forum o wadach Beryla to remov na zarzuty praktykow ze cos tam z nim nie tak odpowiadal ze praktycy sie nie znaja. Takich remov'ow znam. Chowaja sie za papierki aby nedznie wykonana robote ukryc. Moze przyklad z mojej pracy. Znam dobrze spora fabryke koparek. 1500 szt. rocznie. We Francji ale jest niemiecka. Konstruuje do nich elementy sterowania, bywam tam, znam ludzi. Konstruktorow. A wiec tam konstruktorzy zbuduja koparke. Potam glowny szef daje ja swoim kierowcom. Takim "doswiadczalnym". I oni nia jezdza. I jak oni powiedza ze cos nie tak to inzynierowie moga gadac co chca. Szef daje im kopniaka aby poprawili. A taki remov opowiadalby ze ci kierowcy sie nie znaja. Remov, Ciebie by z fabryki kapitalistycznej wyrzucili szybciutko. Jakbys sie zaslanial gadaniem. Mielismy dyskusje na temat zacinania sie Kalacha versus M16. Ja szczegolow broni nieznam. Ale znam sie na urzadzeniach. I fizyce. Wiec mowilem ze kalach ma wieksze masy (wlasciwie energia) ktore sie poruszaja przy odrzucie jak M16 i dlatego byle piach go nie zatnie. A M16 tak. Za to jest mniej celny bo rzuca lufa. To Ciebie zapowietrzylo i "zapomniales" czy faktycznie Kalach ma wieksze energie. I miales poszukac ale zapomniales to zrobic. Dla mnie jestes typowy wychowanek komunistycznego systemu. Schowac sie za przepisy i nimi usilowac udowadniac ze sie dobrze pracuje. I te cechy widac u Ciebie w dyskusjach "politycznych". A tu to nie jestes zadnym fachowcem. Amator z komunistycznym charakterem. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
remov Walka z urojeniami 13.11.06, 11:53 jorl napisał: (bełkot, brednie i większość urojeń rozmówcy pomijam) > Remov konstruuje bron. W Polsce. Zapewne czas przeszly ale pracuje > gdzies w zakladze zbrojeniowym. Nie zajmuję się konstrukcją broni i nigdy nie pracowałem w zakładzie zbrojeniowym. Tyle słowem jednego komentarza nie dotyczącego techniki do Twoich urojeń ;) > Wiec mowilem ze kalach ma wieksze masy (wlasciwie energia) ktore > sie poruszaja przy odrzucie jak M16 i dlatego byle piach go nie > zatnie. A M16 tak. Większa podatność na zacięcia M16 nie wynika z masy układu ruchomego, bo tak się to poprawnie nazywa, mógłbyś się nauczyć choć podstaw słownictwa technicznego, ale z samej konstrukcji broni. W AK gazy prochowe i resztki niespalonego prochu nie są wrzucane do wnętrza suwadła, jak to ma miejsce w układzie Stonera i to jest głównym powodem dla którego zawodność tego rozwiązania jest większa. Żeby było śmiesznie masy zespołów ruchomych są podobne i tyle jest warta Twoja hipoteza. > Za to jest mniej celny bo rzuca lufa. Celność przy ogniu pojedynczym AK, gdyby porównywać odmiany strzelające tym samym nabojem i osadzić je w jakichś podstawach, miałby taką samą jak broń amerykańska. Nawet nie próbuję wgłębiać się w to, co rozumiesz przez "rzucanie lufą", bo trudno powstrzymać się od śmiechu. Na większą celność wpływa również liniowa konstrukcja M16, ale porównywać to można przy wprowadzeniu do układu czynnika ludzkiego - strzelca, nie zaś porównywaniu samych konstrukcji. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Walka z urojeniami 15.11.06, 19:37 remov napisał: > Nie zajmuję się konstrukcją broni i nigdy nie pracowałem w zakładzie > zbrojeniowym. Tyle słowem jednego komentarza nie dotyczącego techniki do Twoich > > urojeń ;) > No prosze, to jestes amator! > > Wiec mowilem ze kalach ma wieksze masy (wlasciwie energia) ktore > > sie poruszaja przy odrzucie jak M16 i dlatego byle piach go nie > > zatnie. A M16 tak. > Większa podatność na zacięcia M16 nie wynika z masy układu ruchomego, bo tak > się to poprawnie nazywa, mógłbyś się nauczyć choć podstaw słownictwa > technicznego, ale z samej konstrukcji broni. W AK gazy prochowe i resztki > niespalonego prochu nie są wrzucane do wnętrza suwadła, jak to ma miejsce w > układzie Stonera i to jest głównym powodem dla którego zawodność tego > rozwiązania jest większa. Żeby było śmiesznie masy zespołów ruchomych są > podobne i tyle jest warta Twoja hipoteza. Jak jestes amator to i Twoje slownictwo jest tylko "uslyszane". W naszej rozmowie przed laty nie wiedziales jak jest z masami ruchomymi. Po latach sie nauczyles? Pozwolisz ze slowa amatora dla mnie sa niewiarygodne. I zapewne klamisz do tego. Poza tym nie rozumiesz ze ja porownuje energie (naturalnie kinetyczna) tych czsci ruchomych. I jestem przekonany ze Kalach ma wieksza. Napewno. Sprawdzac nie bede ale Ty jako amator nie masz tak naprawde pojecia. Jak nie konstruowales bronii to jestes dla mnie jakby o elektronice wypowiadal sie krotkofalowiec. Albo w komputerach chcial z konstruktorami/programistami dyskutowac jakis haker. > > Za to jest mniej celny bo rzuca lufa. > Celność przy ogniu pojedynczym AK, gdyby porównywać odmiany strzelające tym > samym nabojem i osadzić je w jakichś podstawach, miałby taką samą jak broń > amerykańska. Nawet nie próbuję wgłębiać się w to, co rozumiesz przez "rzucanie > lufą", bo trudno powstrzymać się od śmiechu. Na większą celność wpływa również > liniowa konstrukcja M16, ale porównywać to można przy wprowadzeniu do układu > czynnika ludzkiego - strzelca, nie zaś porównywaniu samych konstrukcji. Jak wyzej. Czyli jestes amator w bronii i amator w geopolityce. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
remov Re: Walka z urojeniami 15.11.06, 22:46 No tak, rozbrajająca riposta. Jak to szło, nie kłóć się z głupcem, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem? :) Idź, Ty chłopie, projektuj dalej swoją elektronikę, a nie zajmuj się bronią strzelecką, dobrze? Istnieje pewna graniczna liczba bzdur, którą na ten temat możesz napisać :) Odpowiedz Link Zgłoś