azyata
11.01.07, 12:01
Na marginesie dyskusji o śmierci Świerczewskiego.
Znamy te góry jako wyludnione i wtórnie zdziczałe, ale to efekt wysiedleń
podczas akcji Wisła i ograniczeń, jakie wynikały z bliskości granicy
sowieckiej. Wciskajacy sie w terytorium ZSRR kawałek Polski był szczególnie
pilnowany przez służby obu państw.
Do lat czterdziestych jednak były to dosyć gęsto zaludnione obszary, w
dolinach wsie ciągnęły się całymi kilometrami. Między innymi dlatego walka z
partyzantką UPA musiała zacząć się od pozbawienia jej oddziałów bazy, jaką
stanowiła miejscowa ludność.
Zastanawia mnie, czy i jak szybko UPA uzyskiwała informacje np. o ruchach
polskich oddziałów, w tym np. o podróżującym w tamtych okolicach generale.
pzdr