Dodaj do ulubionych

Bitwa pod Lenino

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 12:48



Jakie sa opinie o tej bitwie, czy miala
jakies znaczenie czy raczej tylko symboliczne?

O froncie zachodnim wiemy dosc sporo i udzialu
tam Polakow. Wschod jest mniej brany pod uwage.

Jakie sa opinie o udziale Wojska Polskiego na
froncie wschoddnim u boku Armii Czerwonej?


pozdr
Obserwuj wątek
    • Gość: ax Re: Bitwa pod Lenino IP: 209.136.102.* 11.05.03, 00:21
      Bitwa ta wcale nie odbyla sie pod miejcowascia zwana Lenino.To jedeno z wielu falszerstw komunistow.
    • Gość: Pzl Re: Bitwa pod Lenino IP: 217.97.177.* 11.05.03, 12:12
      Bitwa miała tylko znaczenie polityczne.
      Za to LWP nie miało wiekszego znaczenia na froncie wschodnim, gdzie polacy byli
      zaledwie promilem w masie wojska idacego ze wschodu.
      Znaczenie LWP było symboliczne i polityczne.

      Zreszta chyba nikt na zachodzie nie pamieta ze LWP brało udział w zdobywaniu
      Berlina. To zreszta tak samo jak z Enigma.
      • Gość: Miki Re: Bitwa pod Lenino IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.03, 15:19
        Gość portalu: Pzl napisał(a):

        > Bitwa miała tylko znaczenie polityczne.
        > Za to LWP nie miało wiekszego znaczenia na froncie wschodnim, gdzie polacy
        byli
        >
        > zaledwie promilem w masie wojska idacego ze wschodu.
        > Znaczenie LWP było symboliczne i polityczne.
        >
        > Zreszta chyba nikt na zachodzie nie pamieta ze LWP brało udział w zdobywaniu
        > Berlina. To zreszta tak samo jak z Enigma.
        Widzialem w jakims Niemieckim filmie dokumentalnym o zdobyciu przez sovietow
        Berlina migawke,dwoch smutnych zolnierzy w rogatywkach ciagnacych na postronku
        chuda krowe przez ruiny miasta.Ci dwaj raczej nie wygladali na
        zwyciezcow.Zreszta w komentarzu nie padlo slowo ze to Polacy.
        Wiadomo ze oboz koncentracyjny w Oranienburgu-Sachsenchausen zostal wyzwolony
        przez Polakow.Pomimo to zawsze mowiono ze przez Armie Czerwona.Tak nawet
        napisano na tablicy pamiatkowej przypominajacej ten fakt.

        • Gość: Zulu Re: Bitwa pod Lenino IP: *.telia.com 07.07.03, 16:34
          Panowie pamietam opinie ludzi jako dziecko z tamtych lat.Polacy zostali
          wciagnieci do tej bitwy; ani dla powodow politycznych ani silowych,poprostu
          chciano sie pozbyc jak najwiekszej ilosci ludzi nie pewnie sprzyjajacyh nowemu
          systemowi.Pamietajcie to byli Ci sami zolnierze co walczyli w 39 ,ci co
          przezyli odsiewke w Katyniu,Stalin im nie wierzyl,coz lepszego do
          bitwy,przenaczono ich na mieso armatnie.Pozniej nam wbijano w szkolach jak
          dzielnie zolnierz walczyl,a prawda byla taka NKWD z tylu walilo do nich jak do
          kaczek nad stawem.Czlowiekowi sie chce plakac jaka mielismy historie ,a
          dzisiaj to sie ubiera w kwiatki ,buduje teorie,przypuszczenia ,a co wy bylo?
          nic Duch czasu tamto pokolenie przeznaczyl na likwidacje w warunkach
          honorowych.Tak byla niezaklamana prawda.Popytajcie tych co jeszcze
          zyja.Powiedza Wam to samo.
    • Gość: zwiadowca Re: Bitwa pod Lenino IP: 141.18.6.* 12.05.03, 09:28
      Z tego co mi wiadomo byla to bitwa zrobiona tylko po to, zeby zginelo wielu
      zolnierzy i bylo z czego historie pisac... KIerunek uderzenie zupelnie
      drugorzedny, podmokly teren, a sasiadujaca jednostka radziecka nie ruszyla sie
      z miejsca... To sie nazywa skurwysynstwo...
      • Gość: jarek4 Re: Bitwa pod Lenino IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 12.05.03, 12:10
        Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

        > Z tego co mi wiadomo byla to bitwa zrobiona tylko po to, zeby zginelo wielu
        > zolnierzy i bylo z czego historie pisac... KIerunek uderzenie zupelnie
        > drugorzedny, podmokly teren, a sasiadujaca jednostka radziecka nie ruszyla
        sie
        > z miejsca... To sie nazywa skurwysynstwo...

        srututuutt pierniczysz! jezeli chodzi o chwałe sowietów to byla taka sama jak
        nasza! z tego co wiem to tylko 2 pulk poszedł do przodu (pozniej najlepszy
        wsrod jednostek 1 dywizji otrzymał miano berlinskiego za szturm na berlin),
        najgorszy był pierwszy pulk którego dowodca chyba dostał za Lenino kulke w
        potylice!
      • jarsoon Re: Bitwa pod Lenino 06.07.03, 12:27
        1 pułk tez nie pokazał wybitnej klasy
    • Gość: SJS Re: Bitwa pod Lenino IP: 62.233.141.* 13.05.03, 09:10
      jakie miała znaczenie?
      Tragiczne - w ciągu jednego dnia stracono kilka tysięcy ludzi, obiecane
      wsparcie artyleryjskie trwało cztery razy krócej niż zapowiedziano! żołnierzom
      zabrakło amunicji chyba 500 poszło do niewoli, czołgi jakiś pacan puścił przez
      bagniste brzegi rzeczki, bezmyślne, zbrodnicze tracenie ludzi którym udało się
      jakoś przeżyć zesłanie - powinna się tą bitwą zając komisja do badania zbrodni
      przeciwko Narodowi Polskiemu
      W opluwanym przez komunnych Powstaniu Warszawskim przynajmniej zadano straty
      Niemcom - o ile pamiętam to około 20 tysiecy a tam tylko stracono kilka tysięcy
      naszych
    • Gość: SJS Re: Bitwa pod Lenino IP: 62.233.141.* 13.05.03, 09:19
      Wspomnienia:
      ...Ruszyliśmy tyralierą. Czołgi, które miały nas wspierać, szybko się wycofały,
      gdyż na niebie pojawiły się samoloty ze swastyką. Szliśmy po płaskiej, otwartej
      przestrzeni w kierunku rzeki Mierei. Za rzeką, na wznoszącym się terenie,
      tkwili Niemcy w bunkrach. Mieli nas na dłoni. Strzelali jak do kaczek. Ich
      karabiny maszynowe dosłownie kosiły naszą tyralierę. Najwięcej trupów zostało w
      rzece. Ja oberwałem od snajpera już na drugim brzegu. Kula weszła w klatkę
      piersiową z lewej strony w pobliżu serca, a wyszła z drugiej strony pod
      dziewiątym żebrem. Chwilę później dostałem w brzuch odłamkiem pocisku
      artyleryjskiego. Kiedy już leżałam na ziemi, twarzą w dół, trafiła mnie w nogi
      seria z karabinu maszynowego, wypuszczona przez niemieckiego lotnika. Na ziemi
      przeleżałem dwa dni. Dopiero po dwóch dniach zabrali mnie ruscy. Zawieźli do
      starej kuźni, którą Niemcy zbombardowali jeszcze tego samego dnia. Spod gruzów
      wyciągnęli mnie polscy koledzy. ....
      www.gazeta.olawa.pl/2000/reportaz/2001/42r2.htm
      • jarsoon Re: Bitwa pod Lenino 06.07.03, 12:37
        2 pułk walczył b. dobrze, 1 pułk dal plame, trzeci zabezpieczał!2 pulk
        dodatkowo dał pokaz podczas walk o berlin za co został nagrodzony mianem
        berlinskiego! potem zostal przetransportowany do skierniewic a w 1991 o ile
        pamietam przenisiony do Gizycka! dzis to chyba 15 brygada! mam nadzieje ze nie
        zapomniano o tradycji 2 pułku!
    • windows3.1 kwestia Lenino 06.07.03, 15:01
      Istnieje teoria (dość prawdopodobna), że bitwa pod Lenino stanowiła element
      radzieckiej rozgrywki przed zaplanowanym już spotkaniem Wielkiej Trójki w
      Teheranie. Celem Stalina było jakoby podważenie na konferencji pozycji rządu
      londyńskiego; w tym celu potrzebował istotnej przeciwwagi. Istotną przeciwwagą
      dla polskiej infrastrukury polityczno-wojskowej na Zachodzie nie mógł być
      kanapowy ZPP; istotną przeciwwagą mogła być tylko znacząca polska siła
      militarna na Wschodzie. Aby tą znaczącą siłę zademonstrować, Stalin potrzebował
      nie potyczki jakiegoś tam batalionu, ale w miarę krwawej bitwy. Dlatego
      przerwano nieskończony cykl szkoleniowy 1 DP i skierowano ją do Bramy
      Smoleńskiej. Odległość 250 km Kościuszkowcy przebyli pieszym marszem w ciągu
      dwu tygodni.

      Z militarnego punktu widzenia działania znajdującej się w centrum Frontu
      Zachodniego radzieckiej 33. Armii i wchodzącej w jej skład 1 DP miały charakter
      drugorzędny. Stawka skrytykowała dotychczasowe próby przełamania wykonywane na
      odcinku centralnym Frontu, i nakazała koncentrację na jego prawym skrzydle, w
      pasie 68. i 10. Armii. 33. Armia przekazała im część swoich jednostek, a sama
      miała prowadzić atak nie tyle w celu uzyskania przełamania, ile aby zmylić i
      związać przeciwnika. O tym wiedział jednak tylko dowódca 33. Armii, generał
      Gordow. Na odprawie z 7 października nie powiedział o tym swoim dowódcom
      dywizji (w tym Berlingowi), a wydane rozkazy nakazywały osiągnięcie celów
      położonych głęboko, 7 km za linią niemieckiej obrony.

      Takie byłoby tło bitwy. A oto katalog błędów, jakie popełniono w jej trakcie:

      1. Berling został oszukany co do prawdziwych intencji dowódców 33. Armii i
      Frontu Zachodniego; m.in. spodziewał się odpowiedniego do rzekomo
      strategicznego znaczenia przełamania wsparcia ogniowego i lotniczego.

      2. Berling nie przeprowadził należytego rozpoznania terenu walk. Ograniczyło
      się ono do krótkiej obserwacji doliny Mierei 9 października, i to podczas
      niemieckiego ostrzału artyleryjskiego. 1 DP zajęła swoje pozycje wyjściowe
      luzując rosyjską 42. DP w nocy z 9 na 10 października. Kościuszkowcy nie mogli
      bazować na doświadczeniach 42. DP i musieli przeprowadzić rozpoznanie walką,
      które miało miejsce w dwu rzutach, w nocy z 10 na 11 października oraz rankiem
      11 paździenika. Wykrwawiło ono jednostkę i odebrało atut zaskoczenia.

      3. Rankiem 12 października w ostatniej chwili Gordow opóźnił o godzinę
      rozpoczęcie przygotowania artyleryjskiego (z 8.20 na 9.20). Nie wszystkie
      pododziały zostały o tym poinformowane, co oznaczało że: a. atakujące we
      wstępnej fali oddziały piechoty weszły do walki przed rozpoczęciem wsparcia
      ogniowego; b. Artyleria biła częściowo w pozycje niemieckie, zajęte już przez
      Polaków.

      4. Przeprowadzone wsparcie artyleryjskie miało trwać 100 minut, ale przerwano
      je po 40 minutach. Nie zniszczyło ono artylerii niemieckiej.

      5. Prowadzone w czasie ataku piechoty ponowne wsparcie artylerii zostało
      zredukowane. Miało być prowadzone na 13-tu liniach, ale na skutek rozkazu ze
      sztabu armii dowódca polskiej artylerii płk Bewziuk musiał anulować linie ognia
      nr 5, 7, 9 i 11. W rezultacie przed nacierającą piechotą nie udało się postawić
      wału ogniowego.

      6. Koordynacja między saperami a czołgami była marna. 1. kompania czołgów
      straciła 3 godziny na szukanie przepraw przez Miereję.

      7. Saperzy skoncentrowali się na budowaniu przejść przez Miereję, ale nie na
      udrożnieniu jej zachodniego, błotnistego brzegu. W rezultacie pokonanie rzeczki
      okazało się łatwiejsze od wyjścia z jej doliny.

      8. Kiedy pierwszorzutowe 1 i 2 pułki utkneły i do walki wszedł drugorzutowy 3
      pułk, na skutek niedoświadczenia dowódców nastąpiło wymieszanie oddziałów.

      9. Dowódca 1 PP, ppłk Derks, porzucił pułk i uciekł z pola walki

      10. W czasie walk na zachodnim brzegu Mierei, o Połzuchy i Trygubowo, wystąpiły
      braki w zaopatrzeniu a amunicję

      11. Lotnictwo radzieckie nie istniało. Luftwaffe miało całkowitą przewagę w
      powietrzu.

      12. 13 października, drugiego dnia walk, Gordow nakazał 1. DP podjęcie ataków
      na nowo, ale sąsiadujące od północy 42. DP i od południa 290. DP otrzymały
      rozkazy defensywane; Polacy atakowali w osamotnieniu. Dopiero w nocy z 13 na 14
      października Polacy zostali zluzowani przez radziecką 164. DP i wycofani z walk.

      Myślę, że to sporo; katalog błędów tak dowódców wyższego (Gordow), średniego
      (Derks) i niższego (bataliony, kompanie) szczebla, tak artylerii jak piechoty,
      logistyki, saperów i pancerniaków. Stosunkowo najmniej do porażki przyczynił
      się chyba sam Berling, który opracował plan jedyny możliwy w tej sytuacji.

      Nie wiem też, czy do katalogu błędów dodać marną postawę szeregowego żołnierza.
      Z jednej strony, piechota atakowała podobno odważnie i biła się dobrze,
      zwłaszcza popołudniem 12 paździednika, w czasie gdy Połzuchy i Trygubowa
      przechodziły z rąk do rąk. Z drugiej strony, tak Niemcy jak Sowieci (ocena
      samego dowódcy 33. Armii Gordowa) zgadzają się, że ok. 650 Polaków przeszło na
      niemiecką stronę, co nie pozwala postawić tezy w znakomitej postawie
      szeregowego żołnierza.

      Rezultaty bitwy? Dla 1. DP duże straty: z 11 tys. ludzi zdatnych do walki
      zostało niepełne 8 tysięcy, czyli jednostka poniosła 30% strat. Ok. 600
      zginęło, ok. 650 zagineło (też zginęło, dostało się do niewoli czy przeszło na
      drugą stronę?), ok. 100 poszło do niewoli, i ok. 1800 odniosło rany. Według
      standartów frontu wschodniego są to straty spore, ale nie ogromne; opowieści o
      rzezi są mocno przesadzone (choć na standarty np. II Korpusu można mówić o
      masakrze). Dla linii frontu? Minimalne. Front przesunał się z bagien na
      wschodnim brzegu Miereji w bagna na jej zachodnim brzegu. Dla polityki?
      Ogromne. Stalin dostał czego chciał. A Lenino stało się mitem PRLu, żelaznym
      punktem co drugiej akademii patriotycznej, Grunwaldem XX wieku.
    • windows3.1 O tempora! 06.07.03, 19:08
      "O froncie zachodnim wiemy dosc sporo i udzialu tam Polakow. Wschod jest mniej
      brany pod uwage" (Eryk)

      O tempora! Uwaga nie do pomyślenia 20 lat temu! Generałowie Sokorski i Górnicki
      przewracają się w grobach, a generał Jaruzelski na swoim łóżku! Ciekawe, co o
      tym myśli generał Kukiel.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Bitwa pod Lenino IP: *.bg.am.lodz.pl 07.07.03, 13:35
      Dobry przyklad sowieckiej ,,sztuki walki'' to stad te 20400 tys straconych zolnierzy.Poza tym byl to JEDYNY W DRUGIEJ WOJNIE WYPADEK GDY ZOLNIERZE POLSCY PRZESZLI NA STRONE NIEMIECKA W Duzej Liczbie.Zupelnie tak jak przechodzili Rosjanie.Groza komuny byl czyms nieporownywalnym z Niemcami...
      • Gość: Zulu Re: Bitwa pod Lenino IP: *.telia.com 07.07.03, 16:38

        Panowie pamietam opinie ludzi jako dziecko z tamtych
        lat.Polacy zostali
        wciagnieci do tej bitwy; ani dla powodow politycznych ani
        silowych,poprostu
        chciano sie pozbyc jak najwiekszej ilosci ludzi nie pewnie
        sprzyjajacyh nowemu
        systemowi.Pamietajcie to byli Ci sami zolnierze co walczyli w
        39 ,ci co
        przezyli odsiewke w Katyniu,Stalin im nie wierzyl,coz lepszego do
        bitwy,przenaczono ich na mieso armatnie.Pozniej nam wbijano w
        szkolach jak
        dzielnie zolnierz walczyl,a prawda byla taka NKWD z tylu walilo do
        nich jak do
        kaczek nad stawem.Czlowiekowi sie chce plakac jaka mielismy
        historie ,a
        dzisiaj to sie ubiera w kwiatki ,buduje teorie,przypuszczenia ,a
        co wy bylo?
        nic Duch czasu tamto pokolenie przeznaczyl na likwidacje w
        warunkach
        honorowych.Tak byla niezaklamana prawda.Popytajcie tych co jeszcze
        zyja.Powiedza Wam to samo.

        • being28 Re: Bitwa pod Lenino 07.07.03, 17:34
          Bitwa typowa dla frontu wschodniego. NIe ma czego krytykowac u Rosjan. Oni po
          prostu zaatakowali by cala armia i cos by tam zdobyli. Jedna dywizja nie moga
          nic zrobic. Jak ktos zna sie na realich walk na wschodzie to zauwazy ze Niemcy
          atakowali pojedyncza dywizja pancerna i gromili kilka armii...
      • Gość: Kubeł Re: Bitwa pod Lenino IP: *.uwoj.wroc.pl 26.09.03, 13:35
        Jakie 20.400?? Cała 1DP liczyła pod Lenino 11,5 tys ludzi.
        A groza komuny była absolutnie porównywalna z groza nazizmu.
        Słowem Auschwitz był cacy bo nie był komunistyczny? Treblinka, Błeżec, Babi
        Jar, Palmiry, Pawiak, Stuthof, Sachsenhausen, Ravesbruck sa lepsze od Kołymy?
        • Gość: Malkontent Re: Bitwa pod Lenino IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.03, 14:22
          Dla tego BRstV pewnie tak !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka