misza_kazak
14.05.07, 10:30
Autor: Krasnow P.
Zeby udowodnic ze “krol jest goly” wcale nie trzeba byc profesjonalnym krawcem. Starczy miec oczy i nie bac sie choc trche mtysloec. Po wielokrotnym przepisaniu historii i zaumnym statystycznymi metodami, “dowodzacymi” wszystko co bylo potzebne, ludzie juz nieczemu nie wierza. Dlatego nie bede meczyc czytacza statystycznymi wywodami, a zwroce sie tylko do zdrowego rozsadku.
Mowiac o represjach, majacych miejsce w stalinowskie lata, antisowiecka propaganda twierdzi nastepujace:
- faszysci likwidowali obce narody, a komunisty – wlasny
- 20 milionow zabitych na wojnie z niemcami, 20 – ya wojnie z wlasnym narodem
- zostalo rozstrzelanych 10 milionow ludzi
- 40, 50, 60 az do 120 (!) milinow przeszlo przez GULAGi.
- praktycznie wszyscy aresztowani byli niewinne – ich sadzono za to ze mama zrywala dla glodnych dzieci 5 koloskoe w polu lub unosili katuszke nici z fabtyki i otrzymywala za to 0 lat.
- prawie wszystkich aresztowanych zebrano w lagrach na budowie kanalow i powal lasu, gdzie wiekszosc wiezniow umarli.
Gdy pytaja, dlaczego narod nie powstal, gdy go likwidowali, to zwykle odpowiadaja: “Narod tego nie wiedzial”. Przy tym fakt tego, ze narod nie podejrzewal o skalach represjach, potwierdzaja nie tylko praktycznie wszyscy ludzie, zyjace w owe czasy, ale rowniez wieksza czesc zrodel pisemnych. W zwiazku z tym jest sens wyznaczyc kilka waznych pytan, na ktore nie ma nie tylko rozsadnych, a w ogole jakichkolwiek odpowiedzi.
Skad sie wziela taka niewiarygodna liczba wiezniow? Przeciez 40 milionow wiezniow – to byla ludnosc owczesnej Ukrainy i Bialorusi razem wzietych lub ludnosc calej Francji lub cala ludnosc miejscowa ZSRR owczesnych lat. Fakt aresztu i transportacji tysiecy Inguszy i Czeczenow byl odnotowany zyjacymi w owe czasy ludzmi jako szokujace wydarzeie i to jest jasne. Dlaczego wiec aresz i transportowanie o wiele razy wiekszej ilosci ludzi nie zostali odnotowane ludzmi? Podczas slynnej “ewakuacji na wschod” w 41-42 latach zostalo przewieziono w gleboki tyl 10 milionow ludzi. Ewakuowane mieszkali w szkolach, ziemiankach, gdzie sie da. Ten fakt pamieta cale starsze pokolenie. To byli 10 milionow, a co dopiero 40 i tym bardziej 50, 60 i tak dalej?
Prawie wszyscy swiadki tych lat mowia o masowym przemieszczeniu na prace budowlane jencow niemeckich, ich nie mozna bylo nie zauwazyc. Narod do tych czas pamieta, ze naprzyklad “ten dom lub ta droge budowali Niemcy”. Jencow na terenie ZSRR bylo 3 miliony, to jest wiele i faktu dzialalnosci tak duzej liczby ludzi nie sposob nie zauwazyc. Co wtedy powiedziec o liczbie “zekow” (tak znazywaja wiezniow w Rosji) o 10-20 razy wiecej? Tylko to, ze sam fakt przemieszczania i pracy na tych objektach budowli takiej niewoarygodnej liczby wiezniow musial wstrzasnac ludnosc ZSRR. Ten fakt przekazywal by sie z ust w usta nawet po uplywie dziesiatkow lat. Czy tak bylo? Nie.
Jak transportowac w oddalone rejony po bezdrozu tak olbrzymia liczbe ludzi, i jaki srodek transportu, dostepny w owe czasy przy tym zostal uzyty? Wieloskalowa budowa drog w Sybiri i na Polnocy zaczela sie dlugo pozniej. Przemieszczanie olbrzymich wielomilionowych mass ludskich potajdze i bez drog w ogole nie jest realne – nie ma zadnej mozliwosci wyzywiac ich podczas wielodniowej podrozy.
Gdzie rozmieszczali sie wiezni? Zaklada sie ze w barakach, nikt raczej nie bedzie budowac w tajdze drapacze chmur dla zekow. Jednak nawet duzy barak nie moze wmiescic wiecej ludzi, niz zwykla “piatietazka” (4-pietrowy budynek mieszkalny – typowy powojenny budynek socjalny) – wlasnie dlatego buduja sie wielopietrowe budynki, a przeciez 40 milionow – to jest 10 miast rozmiarem z owczesna Moskwe. Oczywiscie ze wtedy musieli by zostac slady fifantycznych posiadlosci. Gdzie oni? Nigdzie. Z drugiej strony, jesli rozrzucic taka liczbe wiezniow na wielka liczbe malenkich lagrow, rozlokiwanych w trudnodostepnych malozasiedlonych rejonach to ich nie da sie utrzymywac. Oprocz tego, transportowe koszty z uwzglednieniem bezdroza beda niewyobrazalne. Jesli ich umiesczyc blisko od drog i duzych misteczek i miast, to cala ludnosc panstwa natycmiast dowie sie o olbrzymiej liczbie wiezniow. Przeciez w okol miast musiala byc duza liczba bardzo specyficznych budynkow, ktore nie dalo by sie nie zauwazyc lub zmylic z czyms innym.
Slynny Belomokanal kosztolwa 150 tys. wiezniow, Kirowska hydroelektronia – 90 tys. O tym ze owe objekty budowaliwiezni wiedzialo cale panstwo. Ale przeciez te liczby – nic w porownaniu z dziesiatkami milinow.
Dziesiatki milionow wiezniow mislieli by zostwic po sobie naprawde cyklopiczne budowle. Gdzie owe objekty i jak oni sie nazywaja? Pytania, na ktore nikt nie odpowie, mozlna kontynuowac.
Jak utrzymyali sie ogromne massy ludnosci w oddalonych rejnach do ktorych trudno bylo dotrzec nawet pieszo? Jesli nawet zalozyc sie ze wiezniow karmili wg norm blokadnego Leningradu, to to by oznaczalo ze dla wyzywiania wiezniow trzebabybylo 5 milionow kilogrammow chleba dziennie – 5000 tonn. I to jesli zalozyc ze ochrana nic nie je, nie pije i w ogole nie potrzebuje ani w uzbrojeniu ani w umundurowaniu.
Chyba wszyscy widzielismy zdiecja slunne “Drogi Zycia” – niekonczacej sie linia jeden z adrugim idapoltora- i trzechtonowe ciezarowki – praktycznie jedyny srodek transporty tych lat poza droga kolejowa (koni liczyc za srodek transportu przy takich rozmiarach nie ma sensu. Ludnosc blokadnego Leningradu wynosila 2 miliona ludzi. Droga szla przez Jezioro Ladozskie – okolo 60 km, ale dostawa ladunkow nawet na tak niewielka odleglosc stalo sie ogromnym problemem. I tu nie chodzi o niemeckie bombardowania – Niemcom nie udalo sie przerwac logistyke ani na dzien. Problem w tym, ze zdolnosc przeppuskania takiej drogi lokalnej (ktorej w zasadzie byla Droga Zycia) jest zbyt mala. Jak zwolenniki hypotey “masowych represji” wyobrazaja sobie logisteke 10-20 miast rozmiarem z Leningrad, rozpolozonych w setkach i tysiacach kilometrach od najlblizszych drog?
W jaki sposob wywozili sie produkty pracy takiej ilosci wiezniow, i jaki srodek transportu, dostepny w owe czas, do tego sie wykorzsystywal? Mozna nie czekac na odpowiedzi – ich nie bedize.
Gdzie rozmieszczali sie aresztowani? Aresztowani rzadko trzymaja sie razem z wiezniami, dla tego celu sa specjalne sledcze izolatory. Utrzymywac aresztowanych w zwyklych budynkach nie mozna – sa potrzebne specjalne warunki, a wiec, musieli budowac w kazdym miescie w ogromnej liczbie sledcze wiezienia, zdolne do utrzymania dziesiatkow tysiecy aresztantow kazdy. To musieli by byc budynki ogromnych wymiarow, przeciez nawet w slynnej Butyrce trzymalo sie masymalnie 7000 ludzi. Nawet jesli zalozyc ze ludnosc ZSRR byla urazona niespodziwana nagla sliepota i nie zauwazylabudowy gigantycznych wiezieni, to przeciez wiezienie – to jest taka rzecz, ktora nie schowasz i nie przerobic niezauwazalnie w inne budynki. Wiec, dokad sie podziali po Stalinie? PO pinoczetowskim puczu 30 tysiecy aresztowacyh musieli rozlokowac na stadionach. K slowu, sam fakt tego byl niezwolcznie zauwazony przez caly Swiat. Co dopiero powiedziec o milionach?
Na pytanie: A gdzie sa bratskie mogily niewinnie zabitych w ktorych sa pochowane miliony ludzi?” nie uslyszecie zadnej rozsadnej odpowiedzi. Po perestrojecznej propagandzie mozna bylo oczekiwac otworzenie tajnych miejsc masowego pochowania milionow ofiar, na tych miejscach musieli byc postawione monument i pamietniki, ale nic takiego nie ma. Wescie pod uwage, ze pochowanie w Babjem Jarze dzis jest znane calemu Swiatu i o tym fakcie masowego wyniszczenia faszystami sowieckich ludzi odrazu dowiedziala sie cala Ukraina. Wg. Roznych ocen, tam zostalo wybito od 70 do 200 tysiecy ludzi. Jasne ze jesli ukryc fakt rozstrzalu i pochowania takiej ska