Karabiny: TOP 10

04.06.03, 23:01
Stosowany od XIX do dzisiaj Lee-Enfield (plus klony)charakteryzuje się dość
sporą celnością, niezawodnością, łatwością obsługi, wytrzymałością, jakością
przyrządów celowniczych.
W porównaniu do Mosina i Mausera (z okresu jego głównego rozwoju i
stosowania) wyróżnia się in plus, szczególnie w "biciu" na większe odległości
(w sprawie celności i parametrów przebijania również Rosjanie służący w
Afganistanie też mają tutaj coś do powiedzenia).
Innymi słowy broń niemal idealna.
Jakie karabiny godne wpisania na naszą listę można jeszcze zaproponować?
    • wielki_czarownik Dreyse - za zupełnie nową koncepcję. /nt 04.06.03, 23:10
      • Gość: Speedy Re: Dreyse - za zupełnie nową koncepcję. /nt IP: *.3w.pl 05.06.03, 12:41
        Jak za samą nową koncepcję tez dajemy to ja - Awtomat Fiodorowa. Pierwszy w
        dziejach "karabin szturmowy" (choc może niezbyt udany)i pierwsza próba
        zbudowania calego systemu uzbrojenia strzeleckiego na nabój posredni w oparciu
        o jego konstrukcję (choc z roznych względów nieudana)
        I MP-43 - za to samo tylko ze tym razem sie udało :)
        I M1 Garand - pierwszy karabin samopowtarzalny dzialający na tyle dobrze ze
        mogl byc stosowany na masową skalę. Byc moze jest to w pewnym stopniu zasluga
        uzytkowników, amerykanskich poborowych dobrze obeznanych z bronią, o
        stosunkowo wysokiej kulturze technicznej. Wprowadzony niemal jednoczesnie z
        nim (a nawet wczesniej nieco) rosyjski AWS-36, koncepcyjnie lepszy nawet, nie
        rozpowszechnil sie zbytnio, krytykowany za zawodne dzialanie i podatnosc na
        zanieczyszczenie co jednak moglo nie byc skutkiem błedów konstrukcji tylko
        bardzo niestarannej obslugi.
    • _misza Re: Karabiny: TOP 10 05.06.03, 06:17
      Ljungman
      Remington 700, green dot
    • dreaded88 Mauser M 1898 - z nr. 1 05.06.03, 11:18
      Konstrukcje Mannlichera też zasługują na dość wysokie miejsce - może nie za nie
      do końca chyba udany zamek dwutaktoway, ale za ko
      ncepcję magazynka - na pewno.
      • Gość: kubas Re: Mauser M 1898 - z nr. 1 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.03, 14:02
        garand, za sposób ładowania, po strzale zamek zatrzymuje się w tylnym
        połozeniu, dla mnie rozgarnietych wylatujący ładownik jest dodatkową indykacją,
        że naboi brak, wystaczy wcisnąć nowy ładownik, zamek sam się zamyka i gotowe,
        można naciskac spust, poza tym łatwość zaopatrzenia, naboje od razu w
        ładownikach kpakowane są w bandoliery a te w skrzynie, tanie i proste, a waga
        np 160 gotowych do natychmiastowego uzycia naboi bez porównania mniejsza niż np
        16 10-nabojowych magazynków,
        • Gość: Speedy Re: Mauser M 1898 - z nr. 1 IP: *.3w.pl 05.06.03, 23:17
          :))))
          no sorry ale pochwaliles to co w Garandzie uwaza sie za najslabsze - wlasnie
          ten uklad zasilania, naprawde skomplikowany i powiedzmy sobie uczciwie chory.
          Ze zwyklym magazynkiem Garand bylby lzejszy o co najmniej pol kilo. W dodatku
          byl juz taki magazynek - do rkm-u BAR, gdyby go uzyc to cala druzyna piechoty
          korzystalaby z takich samych naboi i takich samych magazynków.
          To rozwiązanie ze po ostatnim strzale zamek zostaje w tylnym polozeniu i po
          wymianie magazynka czy czegos sam od razu laduje bron - to jest dosyc
          powszechnie spotykane w broni automatycznej.
          Samoczynne wyrzucanie ladownika czy magazynka po ostatnim strzale nie podoba
          mi sie wcale. Moge sobie bez trudu wyobrazic taką sytuacje ze wylatujacy
          ladownik demaskuje cie przed przeciwnikiem ze juz nie masz naboi.
          • Gość: zwiadowca Re: Mauser M 1898 - z nr. 1 IP: 141.18.4.* 06.06.03, 08:30
            Gość portalu: Speedy napisał(a):

            > :))))
            > no sorry ale pochwaliles to co w Garandzie uwaza sie za najslabsze - wlasnie
            > ten uklad zasilania, naprawde skomplikowany i powiedzmy sobie uczciwie chory.
            > Ze zwyklym magazynkiem Garand bylby lzejszy o co najmniej pol kilo. W dodatku
            > byl juz taki magazynek - do rkm-u BAR, gdyby go uzyc to cala druzyna piechoty
            > korzystalaby z takich samych naboi i takich samych magazynków.
            > To rozwiązanie ze po ostatnim strzale zamek zostaje w tylnym polozeniu i po
            > wymianie magazynka czy czegos sam od razu laduje bron - to jest dosyc
            > powszechnie spotykane w broni automatycznej.
            > Samoczynne wyrzucanie ladownika czy magazynka po ostatnim strzale nie podoba
            > mi sie wcale. Moge sobie bez trudu wyobrazic taką sytuacje ze wylatujacy
            > ladownik demaskuje cie przed przeciwnikiem ze juz nie masz naboi.

            >>> Absolutna racja! System zasilania byl po prostu zawodny, a wyskakujacy
            ladownik dzialal jak kamerton - dawal piekny dzwiek przy uderzeniu o cos
            twardego - stal byla mocno sprezysta. Moze w Europie nie mialo to takiego
            znaczenia, ale na wyspach Pacyfiku Amerykanie kleli w zywy kamien na to
            idiotyczne rozwiazanie...

            >>> Moim typem jest Mauser Kar98 - przezyl stulecie. Co prawda armie nie
            stosuja go na masowa skale (ew. snajperzy), ale uklad konstrukcyjny jest
            stosowany w praktycznie kazdym karabinie powtarzalnym.

            >>> A ze wspolczesnych to seria H&K G36. Lekki, tani, niezawodny, celny, z
            mozliwoscia doczepienia mnostwa dupereli w stylu dwojnogow, celownikow, chwytow
            itd.
    • Gość: Doktor Re: Karabiny: TOP 10 IP: *.a.002.pth.iprimus.net.au 08.06.03, 01:26
      Moj ulubiony to OICW. Chyba mu tylko brakuje wbudowanego
      telefonu komorkowego :)

      myth2004 napisał:

      > Stosowany od XIX do dzisiaj Lee-Enfield (plus
      klony)charakteryzuje się dość
      > sporą celnością, niezawodnością, łatwością obsługi,
      wytrzymałością, jakością
      > przyrządów celowniczych.
      > W porównaniu do Mosina i Mausera (z okresu jego
      głównego rozwoju i
      > stosowania) wyróżnia się in plus, szczególnie w "biciu"
      na większe odległości
      > (w sprawie celności i parametrów przebijania również
      Rosjanie służący w
      > Afganistanie też mają tutaj coś do powiedzenia).
      > Innymi słowy broń niemal idealna.
      > Jakie karabiny godne wpisania na naszą listę można
      jeszcze zaproponować?
      • Gość: Speedy Re: Karabiny: TOP 10 IP: *.3w.pl 08.06.03, 09:19
        Hej

        Gość portalu: Doktor napisał(a):

        > Moj ulubiony to OICW. Chyba mu tylko brakuje wbudowanego
        > telefonu komorkowego :)

        No tak, jesli dajemy za koncepcje to OICW (a w zasadzie już M29 !). Jesli to
        bedzie dzaialac tak jak zaplanowano to oznacza rewolucje w broni
        indywidualnej, przelom porownywalny z wprowadzeniem karabinu maszynowego
        • Gość: x2468 Re: Karabiny: TOP 10 IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.03, 23:19
          Oczywiscie Mauser.Wersja Polska.Wedlug przedwojennego "Podrecznika Podoficera"
          donosnosc 4 km.Skuteczny do 2 km.
Pełna wersja