Dodaj do ulubionych

Jak NASZE CZOŁGI w 1939r ?

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.03, 21:05


Czy ktoś może mi powiedzieć ile jest
prawdy w tym że polskie czołgi w kampanii
wrześniowej praktycznie w większości
nie zdążyly wziąć udziału bo zostały
zaskoczone podczas rozładunku
kolejowego i praktycznie wszystkie
zniszczone?

Brały jakiś ważny udział?
Gdzie był Maczek i nasi czołgiści?

pozdr
Obserwuj wątek
    • Gość: pierce Re: Jak NASZE CZOŁGI w 1939r ? IP: *.tarchomin.waw.pl / 192.168.8.* 18.06.03, 21:24
      Brednie. Jednostki pancerne należały do pierwszych fal mobilizacyjnych i od
      sierpnia były gotowe do walki /wyjatek stanowił 21 batalion pancerny/.
      Uzyskały kilka sukcesów taktycznych /Mokra, pierwsza faza bitew nad Bzurą i pod
      Tomaszowem Lubelskim czy walki w Karpatach/ nie istnieje niestety lista strat
      zadanych niemcom.
      • wielki_czarownik Ja wiem coś o stratach. 18.06.03, 21:47
        Polacy podczas działań bojowych stracili około 778 czołgów i wozów pancernych.
        Z tego 350 (czyli 45%) stracono w wyniku bezpośredniego działania
        nieprzyjaciela, a 25% z powodu strat marszowych (brak paliwa, awarie itp.).
        Około 10 pojazdów zniszczyło lotnictwo niemieckie, co zadaje kłąm stwierdzeniu,
        że nasze czołgi zniszczono z powietrza. Około 2/3 (z tych 350) naszych czołgów
        zostało zniszczone przez artylerię i piechotę wroga a około 100 przez wrogie
        pojazdy.
        Straty niemieckie to 674 czołgi i 318 pojazdów pancernych (czyli 33% ogółu sił
        użytych w Polsce!). Wśród tych strat 250 czołgów zostało całkowicie
        zniszczonych i nie udało się ich wyremontować. A dokładne liczby to
        zniszczonych to:
        Pz I - 89 sztuk
        Pz II - 83
        Pz III - 26
        Pz IV - 19
        Pz 35 - 26
        Pz 38 - 7
        Dla porównania w 1940 Wermacht stracił 683 czołgi i 159 pojazdów pancernych,
        czyly MNIEJ niż u nas (żabojady!)
        Nasze czołgi zniszczyły prawdopodobnie 70 czołgów i 30 pojazdów pancernych
        wroga.
        • Gość: miki Re: Ja wiem coś o stratach. IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.03, 22:10
          Dodam jeszcze ze faktem bylo zniszczenie 4 czolgow niemieckich przez jednego
          Polskiego zolnierza wrzesnia.Mialo to miejsce w okolicach Rumi-Janowa.Zolniez
          ten napadal samotnie na stojace czolgi,tak jak robili to Cicho-Ciemni.Po
          kampani wrzesniowej mial trafic do obozu,gdzie zostal rozpoznany przez swoja
          niedoszla ofiare,i rozstrzelany.Pamiec tej histori jest do dnia dzisiejszego
          dnia zywa wsrod mieszkancow tego miasta.Zostala rowniez opisana w
          ksiazce.Niestety jej tytulu nie znam.Wydawnictwo podobno"Biblioteka ziem
          odzyskanych"
          • wielki_czarownik Tfu! Faszystowskie sqrwiele! /nt 18.06.03, 22:12
        • Gość: J. T. Radosny Re: Ja wiem coś o stratach. IP: *.local.pl / 172.16.202.* 18.06.03, 22:54
          wielki_czarownik napisał:

          > Polacy podczas działań bojowych stracili około 778 czołgów i wozów
          pancernych.
          > Z tego 350 (czyli 45%) stracono w wyniku bezpośredniego działania
          > nieprzyjaciela, a 25% z powodu strat marszowych (brak paliwa, awarie itp.).
          > Około 10 pojazdów zniszczyło lotnictwo niemieckie, co zadaje kłąm
          stwierdzeniu,
          >
          > że nasze czołgi zniszczono z powietrza. Około 2/3 (z tych 350) naszych
          czołgów
          > zostało zniszczone przez artylerię i piechotę wroga a około 100 przez wrogie
          > pojazdy.
          > Straty niemieckie to 674 czołgi i 318 pojazdów pancernych (czyli 33% ogółu
          sił
          > użytych w Polsce!). Wśród tych strat 250 czołgów zostało całkowicie
          > zniszczonych i nie udało się ich wyremontować. A dokładne liczby to
          > zniszczonych to:
          > Pz I - 89 sztuk
          > Pz II - 83
          > Pz III - 26
          > Pz IV - 19
          > Pz 35 - 26
          > Pz 38 - 7
          > Dla porównania w 1940 Wermacht stracił 683 czołgi i 159 pojazdów pancernych,
          > czyly MNIEJ niż u nas (żabojady!)
          > Nasze czołgi zniszczyły prawdopodobnie 70 czołgów i 30 pojazdów pancernych
          > wroga.

          Skąd wziąłeś te (szalenie , przyznam, optymistycznie brzmiące) dane?Z jakiego
          zródła?Pzdr
          • wielki_czarownik Źródło 18.06.03, 23:05
            Książka Rajmunda Szubańskiego "Polska broń pancerna 1939"
            • Gość: J. T. Radosny Re: Źródło IP: *.local.pl / 172.16.202.* 18.06.03, 23:09
              wielki_czarownik napisał:

              > Książka Rajmunda Szubańskiego "Polska broń pancerna 1939"

              Dzięki.Wygląda to na zródło w miarę wiarygodne - czyli jednak rzeczywiście
              troche natłukliśmy tych panzerów a ja ,mówiąc szczerze, myślałem, że nasze
              czołgi tylko "asystowały" we wrześniu 39r.Pzdr
              • wielki_czarownik Tłukliśmy ich naprawdę nieźle. 18.06.03, 23:13
                W książce są opisy niektórych starć (bardzo ogólne). Szczególnie pociągi
                pancerne napsuły niemcom krwi. Zaś kiedyś 2 kompanie tankietek wprowadziły u
                niemców panikę i chwilowe załamanie frontu! Uciekali krzycząc, że polskie
                czołgi wyrżnęły w pień całe bataliony!
                • Gość: Flieger "Tluklismy"? Byles tam i tez tlukles? n/t IP: 212.6.126.* 20.06.03, 08:51
                  • wielki_czarownik Mój dziadek tłukł. /nt 23.06.03, 09:27
                • god_save_the_queen Re: Tłukliśmy ich naprawdę nieźle. 19.11.03, 16:08
                  JA słyszałem o podobnej akcji w wykonaniu 7tp dw., gdzie piechota strzlała z
                  moździeży rzucała granatami, a zlasy wyjechały nasze puszki. Niemiaszki stali
                  na polance i nagle jedna z Pz.I jebła to stwierdzili, że w wyniku kontrnatarcia
                  przeważających sił wroga muszą się wycofać. KOZACKO!!!
        • Gość: pierce Re: Ja wiem coś o stratach. IP: *.tarchomin.waw.pl / 192.168.8.* 19.06.03, 12:41
          Muszę sprostowac, chodziło mi o straty poniesione w walce z polskimi czołgami.
        • Gość: pierce Re: Ja wiem coś o stratach. IP: *.tarchomin.waw.pl / 192.168.8.* 19.06.03, 13:33
          Chodziło mi o straty zadane przez polską broń pancerną
        • Gość: Flieger Nie ma sie co podniecac... IP: 212.6.124.* 20.06.03, 07:46
          ... chyba, ze sie chce nagiac fakty.


          wielki_czarownik napisał:

          Sam piszesz, ze straty Niemcow we wrzesniu 1939 w wyniku dzialan nieprzyjaciela
          to 45 % straconych wozow. A w nastepnym zdaniu podajesz takie dane:


          > Straty niemieckie to 674 czołgi i 318 pojazdów pancernych (czyli 33% ogółu
          sił
          > użytych w Polsce!). Wśród tych strat 250 czołgów zostało całkowicie
          > zniszczonych i nie udało się ich wyremontować.

          [ciach liczby szczegolowe]

          Te dane liczbowe sie zgadzaja. Z jednym malym wyjatkiem. W zrodle niemieckim
          przy tych liczbach nie stoi "Verluste durch Feindeinwirkung". Tam
          pisze "Ausfälle, insgesamt".

          Jest wiec przez co dzielic.

          Robienie z 250 skreslonych z wykazu czolgow 100 % zniszczonych w walce to tania
          propaganda. Albo autor nie zna niemieckiego, albo chce troszke podbarwic swoj
          tekst.

          > Dla porównania w 1940 Wermacht stracił 683 czołgi i 159 pojazdów pancernych,
          > czyly MNIEJ niż u nas (żabojady!)

          Zwaz, ze w drugiej kampanii lepsze bylo doswiadczenie uzytkownikow, lepsze
          zaopatrzenie w materialy eksploatacyjne i sluzby ewakuacyjne i naprawcze
          bardziej zgrane. Wczesniej mialy rowniez mozliwosc zepsuc sie bublöe fabryczne,
          a w lini zostaly sprawne. Wiec i ilosc pojazdow wypadnietych ze sluzby, jak i
          tych nienaprawialnych (tzn. ktorych naprawa jest nieoplacalna) idzie w dol.

          Pozdr.

          F.
          • wielki_czarownik Re: Nie ma sie co podniecac... 20.06.03, 15:03
            Gość portalu: Flieger napisał(a):

            > ... chyba, ze sie chce nagiac fakty.
            >
            >
            > wielki_czarownik napisał:
            >
            > Sam piszesz, ze straty Niemcow we wrzesniu 1939 w wyniku dzialan
            nieprzyjaciela
            >
            > to 45 % straconych wozow. A w nastepnym zdaniu podajesz takie dane:
            >
            >
            > > Straty niemieckie to 674 czołgi i 318 pojazdów pancernych (czyli 33% ogółu
            >
            > sił
            > > użytych w Polsce!). Wśród tych strat 250 czołgów zostało całkowicie
            > > zniszczonych i nie udało się ich wyremontować.

            Źle przeczytałeś. 45% odnosi się do Polaków - 45% naszych wozów zniszczyli
            niemcy. Zaś 33% odnosi się do niemców. :))

            >
            > [ciach liczby szczegolowe]
            >
            > Te dane liczbowe sie zgadzaja. Z jednym malym wyjatkiem. W zrodle niemieckim
            > przy tych liczbach nie stoi "Verluste durch Feindeinwirkung". Tam
            > pisze "Ausfälle, insgesamt".
            >
            > Jest wiec przez co dzielic.
            >
            > Robienie z 250 skreslonych z wykazu czolgow 100 % zniszczonych w walce to
            tania
            >
            > propaganda. Albo autor nie zna niemieckiego, albo chce troszke podbarwic swoj
            > tekst.

            Nie wiem - nie znam tych niemieckich źródeł. Sądzę jednak, że nie są one tu w
            100% prawdziwe, gdyż zawsze lepiej napisać że czołg tak się zepsuł, że nie dało
            się go naprawić (w co wątpię) niż to, że dostał 37 mm pod wieżę.

            >
            > > Dla porównania w 1940 Wermacht stracił 683 czołgi i 159 pojazdów pancernyc
            > h,
            > > czyly MNIEJ niż u nas (żabojady!)
            >
            > Zwaz, ze w drugiej kampanii lepsze bylo doswiadczenie uzytkownikow, lepsze
            > zaopatrzenie w materialy eksploatacyjne i sluzby ewakuacyjne i naprawcze
            > bardziej zgrane. Wczesniej mialy rowniez mozliwosc zepsuc sie bublöe
            fabryczne,
            >
            > a w lini zostaly sprawne. Wiec i ilosc pojazdow wypadnietych ze sluzby, jak i
            > tych nienaprawialnych (tzn. ktorych naprawa jest nieoplacalna) idzie w dol.

            Tak. Ale weź pod uwagę siły francusko-brytyjskie - ich czołgi i broń p-panc.
            Ponadto nikt nie zabraniał się żabojadom uczyć na przykładzie września 39 (co
            zrobili niemcy).

            >
            > Pozdr.
            >
            > F.

            Pozdr.
            • Gość: Flieger Re: Nie ma sie co podniecac... IP: 212.6.124.* 23.06.03, 09:48
              wielki_czarownik napisał:

              >
              > Źle przeczytałeś. 45% odnosi się do Polaków - 45% naszych wozów zniszczyli
              > niemcy. Zaś 33% odnosi się do niemców. :))

              Porownojesz gruszki z jajami.
              Polska: stosunek zniszczen przez npla. do wszystkich skreslen (rownych
              stanowi :-).
              Niemcy: stosunek uszkodzonych wozow do liczby zastosowanych .

              W dodatku podana przez Ciebie liczba sumy uszkodzen niemieckich zawiera
              wszystkie uszkodzenia, w tym zwykle techniczne.

              To juz nie statystyka, to oszukanstwo :-)

              > > Robienie z 250 skreslonych z wykazu czolgow 100 % zniszczonych w walce to
              > tania
              >
              > Nie wiem - nie znam tych niemieckich źródeł. Sądzę jednak, że nie są one tu w
              > 100% prawdziwe, gdyż zawsze lepiej napisać że czołg tak się zepsuł, że nie
              > dało się go naprawić (w co wątpię) niż to, że dostał 37 mm pod wieżę.

              Zrodlo jest pewne. To sa wykazy wewnetrzne urzedu uzupelnien. W tych liczbach
              sa zawarte wszystkie wypadniecia z lini i skreslenia z ewidencji. W tym te w
              wyniku dzialan nieprzyjaciela (w tym wypadku Polski).

              Jesli pojazd ugrzasl i zostal z pospiechu podczas natarcia porzucony, a
              nastepnie nieodnaleziony, to jest skreslany. Dito w przypadku zajechanych
              silnikow i przekladni.
              Jesli istnialo niebezpieczenstwo przejecia uszkodzonego wozu przez npla., woz
              byl niszczony bez czekania na kompanie ewakuacyjna.

              Z kolei Panzer 1 i 2 byly przez oddzialy liniowe jednoglosnie uznane za
              zupelnie nieprzydatne. Wiec i z reperacja sie nie spieszono, skoro byly szanse
              na 35(t) albo 38(t).

              Jeszcze raz mowie: przywlaszczanie sobie liczby wszystkich wypadnietych z lini
              i skreslonych ze stanu pojazdow na wlasny rachunek to tania propaganda.

              > > > Dla porównania w 1940 Wermacht stracił 683 czołgi i 159 pojazdów panc
              > ernyc
              > > h,
              > > > czyly MNIEJ niż u nas (żabojady!)

              Jeszcze to sprawdze.

              > Tak. Ale weź pod uwagę siły francusko-brytyjskie - ich czołgi i broń p-panc.
              > Ponadto nikt nie zabraniał się żabojadom uczyć na przykładzie września 39 (co
              > zrobili niemcy).

              Nikt nie zabrania mi spaceru po drugiej stronie Ksiezyca, a jakos tego nie
              robie (choc bardzo bym chcial :-)

              Niemcy musieli sie uczyc w praktyce chcac niechcac. Francuzi nie mieli (poza
              informacjami agencyjnymi) zadnego wgladu w dzialania ani frontowe, ani tylowe,
              wiec ich stan umiejetnosci pozostal na poziomie konca 1918 roku :-)

              > Pozdr.

              Pozdr.

              F.
        • Gość: Rych Re: Ja wiem coś o stratach. IP: 81.219.160.* 18.11.03, 03:49
          Hej, Czarowniku (Wielki), a znasz wyliczenia Wilczkowskiego (Anatomia boju - WŁ
          1992). Wychodząc z danych podawanych przez Kennedy'ego (straty bezpowrotne
          Panzerwaffe - 239), na podstawie analizy danych technicznych (stany etatowe,
          dynamika produkcji, działania logistyczne)dochodzi do wniosku, że: "...w
          kampanii wrześniowej zostało zniszczonych całkowicie lub uszkodzonych do
          takiego stopnia, że je w efekcie zezłomowano 1150 pojazdów pancernych...".
          Jak to wyliczył? Ano tak"
          We wrzesniu było na stanie armii 3558 czołgów.
          Na wojnę z Francją wyprowadzono 3276 (mniej niż w Polsce).
          Miesięczna produkcja wynosiła ok. 100 czołgów (od IX'39 do V'40 - ok. +900)
          3558 czogów "polskich" plus 900 wyprodukowanych minus 3276 "francuskich" = 1182
          pojazdów "na minusie".
          Gdzie one się podziały - pytał. I odpowiedział. Logicznie moim zdaniem. Poszły
          na złom, bo się do niczego już nie nadawały. Czy to były czołgi zniszczone
          ogniem? Raczej tak, bo inne uszkodzenia kwalifikowały pojazd do wymiany
          wyposażenia (włącznie z silnikiem) a te 1182 zostały wsadzone do pieca
          hutniczego. Widocznie były tak podziurawione, że się nie nadawały do zatkania.
          Inny wniosek: musiało być co najmniej drugie tyle uszkodzonych, nadających sie
          do naprawy. A więc straty niemieckiej broni pancernej w Polsce wyniosły...
          Ciekawe, co?

          • kapitan.kirk Re: Ja wiem coś o stratach. 18.11.03, 08:47
            Gość portalu: Rych napisał(a):

            > Miesięczna produkcja wynosiła ok. 100 czołgów (od IX'39 do V'40 - ok. +900)
            > 3558 czogów "polskich" plus 900 wyprodukowanych minus 3276 "francuskich" =
            1182
            >
            > pojazdów "na minusie".
            > Gdzie one się podziały - pytał. I odpowiedział. Logicznie moim zdaniem.
            Poszły
            > na złom, bo się do niczego już nie nadawały. Czy to były czołgi zniszczone
            > ogniem? Raczej tak, bo inne uszkodzenia kwalifikowały pojazd do wymiany
            > wyposażenia (włącznie z silnikiem) a te 1182 zostały wsadzone do pieca
            > hutniczego. Widocznie były tak podziurawione, że się nie nadawały do zatkania.

            To gruba przesada - pamiętaj, że w okresie między kampania jesienną 1939 r. a
            wiosenną 1940 r. spora część jednostek niemieckich przeszła po prostu zwykłe
            przezbrojenie: wycofano wiekszość archaicznych PzKpfw I i znaczną część
            starszych wersji PzKpfw II, zastepując je nowo wyprodukowanymi czołgami,
            głównie PzKpfw III Ausf. E i PzKpfw 38 (t).
            Pozdrawiam
            • Gość: Pzl Re: Ja wiem coś o stratach. IP: 193.111.166.* 18.11.03, 10:59
              Wycofano, ale gdzie?
              Oni nawet nasze tankietki wykorzystywali.
              To co zrobili z tymi wycofanymi czołgami?
              Moze przerobili na ciagniki lotniskowe, albo wozy zaopatrzenia?
              Raczej nie niszczy sie sprawnego sprzetu. Chyba ze jest uszkodzony.
              • kapitan.kirk Re: Ja wiem coś o stratach. 18.11.03, 11:58
                Gość portalu: Pzl napisał(a):

                > Wycofano, ale gdzie?
                > Oni nawet nasze tankietki wykorzystywali.
                > To co zrobili z tymi wycofanymi czołgami?
                > Moze przerobili na ciagniki lotniskowe, albo wozy zaopatrzenia?
                > Raczej nie niszczy sie sprawnego sprzetu. Chyba ze jest uszkodzony.

                Wykorzystywali nasze tankietki (i nie tylko tankietki, bo nawet np. FT-17
                zdobyte we Francji), ale przecież, na bogów, nie jako sprzęt stricte bojowy.
                Tak samo wycofywanych starych czołgów własnej produkcji używali w różnego
                rodzaju jednostkach policyjnych, ochronnych, pomocniczych, przebudowywali je na
                działa samobieżne i pojazdy pomocnicze itp. Faktem jest, że kilka wielkich
                jednostek (m.in. 1 DPanc) przeszło przezbrojenie na nowy sprzęt już pod koniec
                1939 r., pomimo że straty bojowe w kampanii wrześniowej nie przekraczały w nich
                25-30%. Szczegółów nie pamiętam, ale mogę poszperać :-)
                Pozdro
            • Gość: Rych Re: Ja wiem coś o stratach. IP: 81.219.160.* 18.11.03, 16:16
              Oj, Panie kapitan... "...Wycofano wiekszość archaicznych PzKpfw I i znaczną
              część starszych wersji PzKpfw II, zastepując je nowo wyprodukowanymi czołgami,
              głównie PzKpfw III Ausf. E i PzKpfw 38 (t)...". Czyżby? to po cholerę ciągali
              w jednostkach liniowych po francuskich polach 523 sztuki tych archaicznych
              PzKpfW-I (trzymając jednocześnie w rezerwie JESZCZE DODATKOWO 539 ich
              egzemplarzy. Przy tym nie mówię o PzKpfW-II...). Kłaniam sie
              • kapitan.kirk Re: Ja wiem coś o stratach. 18.11.03, 16:33
                dzieki za wiado; zerknę do ksiąg.
                Pozdro ;-)
                • wielki_czarownik Wielki Czarownik do Enterprise 19.11.03, 17:38
                  Pz I były jeszcze wykorzystywane podczas walk w Rosji w 1941 - widziałem zdjęcia. Tak więc nie zostały wycofane z linii po 1939.
          • dreaded88 Znikające Pz I 18.11.03, 17:54
            Część z nich, należących do wersji Ausf. B, przerobiono na działa samobieżne -
            Panzerjaeger I z czeską armatą 47 mm L/43 (132 egzemplarze marzec-maj 1940, 70
            później) oraz Sturmpanzer I Bison (38 styczeń-luty 1940).

            Inni członkowie rodzinki, zaczerpięci z Achtungpanzer.com

            Munitionsschlepper I Ausf A (Sd.Kfz.111) - light ammunition carrier,
            Munitionsschlepper I Ausf A/B - cargo/ammunition carrier,
            Kleine Panzer Befehlswagen I (Sd.Kfz.265) - light command tank,
            Sanitatskraftwagen I (Sd.Kfz.265) - armoured ambulance,
            Pionier-Kampfwagen I - engineer tank,
            Panzerjager I - 37mm Pak gun carrier,
            Leichte Bergepanzer I - light recovery vehicle,
            Instandsetzungstrupp I - troop carrier / recovery vehicle,
            Fahreschulewagen / Schulfahrzeuge I - training tank,
            Ladungsleger auf PzKpfw I Ausf A/B (zerstorerpanzer) - explosive charge layer,
            Minenraumer I Ausf B - mine clearing vehicle (50 produced in 1938),
            Brueckenleger I auf PzKpfw I Ausf A - light bridging vehicle (2 produced in
            1939),
            Flakpanzer I Ausf A (Sd.Kfz.101) - 20mm Flak 38 anti-aircraft tank,
            Flammemwerfer auf PzKpfw I Ausf A - flamethrower tank,
            nie chciało mi się przepisywać, wkleiłem. To pewnie tłumaczy, że ubyło ich
            spoor z kategorii "czołgi", acz nie przestały fizycznie istnieć.
        • Gość: maxikasek Re: Ja wiem coś o stratach. IP: 212.14.9.* 18.11.03, 13:05
          Sprawdzę jeszcze w domu ale z tego co pamiętam to nie wiem czy PzKpfw IV aż
          tyle brało udział w kampani wrześniowej. Co do PzKpfw I to Niemcy stracili
          ponad 80% użytych w Polsce, choć to nie jest żadna rewelacja bo pancerz
          przebijały pociski ppanc do ckm. Dlatego zginęło tylko 72 czołgistów.
          • god_save_the_queen Re: Ja wiem coś o stratach. 19.11.03, 16:17
            było tyle IV, bo jeździło wszystko co było na chodzie, bodaj od wersji c, różne
            próbne podwozia, mogli to sprawdzali na polu walki.
            • Gość: maxikasek Re: Ja wiem coś o stratach. IP: 212.14.9.* 20.11.03, 16:01
              Faktycznie było 79 PzIII i 202 Pz IV. źródło Wilczkowski "droga do Blitzkriegu"
              • Gość: maxikasek Re: Ja wiem coś o stratach. IP: 212.14.9.* 21.11.03, 12:59
                sorki. oczywiście autor Ławrynowicz
    • Gość: Szwab Re: Jak NASZE CZOŁGI w 1939r ? IP: *.bkr / 10.10.20.* 18.06.03, 23:12
      Czesc,
      mieszkam aktualnie w Niemczech i czasami przegladam niemieckie ksiazki, chodzac po ksiegarniach. Ostatnio ogladalem ksiazke o czolgach II WS. Wsrod kilkudziesieciu, a moze nawet kilkuset roznych typow byly wymienione takze polskie TK7 - z tego co przeczytalem na licencji jakichs francuskich Vickersow, tylko z lepszym silnikiem, czy cos. Niemcy napisali, tych czolgow bylo okolo 70, byly zgrpowane w dwa bataliony oraz (tak, tak), ze byly duzo lepsze od niemieckich PZKPFW I i PZKPFW II. Zostaly one z sukcesem uzyte w boju (Im Kampf erfolgreich eingesetzt.) Zadajac nam (tj Niemcom) duze straty.
      • wielki_czarownik 7 TP 18.06.03, 23:15
        7 TP był oparty na czołgu Vickers 6 ton. Miał bardzo dobrą armatę 37 mm, silnik
        diesla (niepalny) i obrotowy peryskop. Całkiem dobra mobilność i potężna siła
        ognia - na poziomie Pz III czyniły go o wiele groźniejszym od Pz I i II. Z Pz
        III też mógł się mierzyć, ale miał słabszy pancerz - ważył tylko 9 ton, a Pz
        III o 50% więcej.
        • wielki_czarownik P.S. 18.06.03, 23:17
          Ale 7 TP były budowane (na początku) też w wersji 2-wieżowej - uzbrojone tylko
          w 2 karabiny maszynowe - te już były nędzne.
          • god_save_the_queen Re: P.S. 19.11.03, 16:21
            pod koniec zaczęli je przerabiać na jw. ale trochę zapuźno zaczeli. Bofors
            kal.37 był w stanie przebić pancerz każdego niemieckiego czołgu.
    • Gość: Szwab Re: Jak NASZE CZOŁGI w 1939r ? IP: *.bkr / 10.10.20.* 18.06.03, 23:13
      Czesc,
      mieszkam aktualnie w Niemczech i czasami przegladam niemieckie ksiazki, chodzac po ksiegarniach. Ostatnio ogladalem ksiazke o czolgach II WS. Wsrod kilkudziesieciu, a moze nawet kilkuset roznych typow byly wymienione takze polskie TK7 - z tego co przeczytalem na licencji jakichs francuskich Vickersow, tylko z lepszym silnikiem, czy cos. Niemcy napisali, tych czolgow bylo okolo 70, byly zgrpowane w dwa bataliony oraz (tak, tak), ze byly duzo lepsze od niemieckich PZKPFW I i PZKPFW II. Zostaly one z sukcesem uzyte w boju (Im Kampf erfolgreich eingesetzt.) Zadajac
      nam (tj Niemcom) duze straty.
      No coz, byc moze to nie jest zbyt fachowa i wyczerpujaca informacja, ale za to z jakiego zrodla. (Sam wrog docenia nasza technike bojowa.) Pozdr. kuba

      • Gość: ERYK ALE KŁAMIĄ IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.03, 12:25


        to ja naprawde jestem totalnie
        oburzony tymi przekazami
        w DIscovery.
        W filmie:
        "Blitzkrieg, Poland invaded"
        twierdza że polskie czołgi
        nie wzieły udziału w walce
        bo zostały zaskoczone podczas
        rozładunku kolejowego i wszystkie
        zniszczone.

        Nawet nie podają liczby strat zadanych
        stronom. Myśle ze chyba specjalnie bo
        okazało by sie że Polacy sami wiecej
        Niemców natłukli niż ta cała koalicja
        we Fracji w 1940

        Po prostu zbyt zaokrąglają fakty
        na swoją korzyść.

        pozdr
        • wielki_czarownik Eryku, a co mieli powiedzieć? 19.06.03, 12:55
          Że polacy z 987 wozami bojowymi (z czego tylko 300 czołgów uzbrojonych było w
          armaty) natłukło więcej szkopskich wozów niż armia francuska, belgijska,
          holenderska, duńska, norweska i brytyjski korpus ekspedycyjny razem wzięte?
          • Gość: ERYK Re: Eryku, a co mieli powiedzieć? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.03, 20:40
            wielki_czarownik napisał:

            > Że polacy z 987 wozami bojowymi (z czego tylko 300 czołgów uzbrojonych było w
            > armaty) natłukło więcej szkopskich wozów niż armia francuska, belgijska,
            > holenderska, duńska, norweska i brytyjski korpus ekspedycyjny razem wzięte?
            Chodzi o to ze każdego subiektywna
            opinia jest jego prywatną sprawą.

            Natomiast jeżeli taki Discovery
            nadaje na cały świat i na dodatek
            mija sie z prawdą to już jest problem.
            Takimi metodami krzywdzą a nawet
            upokarzają innych a z tym nie
            powinno sie po prostu żyć.

            Takie brednie na antenie powinny
            być oprotestowane. Lepiej nie
            pokzaywać żadnego materiału
            niż kłamać na cztery strony świata.

            pozdr

            • wielki_czarownik Dlatego ja zrezygnowałem z kablówki. 19.06.03, 21:28
              Po obejrzeniu kilku takich programów wymówiłem kablówce abonament. Szkoda
              pieniędzy na te głupoty. Kablówkę założyłem tylko dla discovery (nie
              wiedziałem, że to taki syf) i national geographic. Kiedy przestali nadawać NG i
              zostało tylko discovery zrezygnowałem z abonamentu. Jeśli chcę się ogłupiać to
              biorę 12 tomową "Encyklopedię II wojny światowej" wydanie z lat 60/70 - taniej,
              choć chyba nie tak skutecznie :))
              • Gość: and Lektury młodości... IP: 192.9.200.* 23.06.03, 09:06
                wielki_czarownik napisał:

                > Jeśli chcę się ogłupiać to biorę 12 tomową "Encyklopedię II wojny światowej"
                wydanie z lat 60/70

                Czy masz na myśli tłumaczenie sowieckiej "Historii II Wojny Światowej"
                Wydawnictwa MON?

                Jeśli tak, to zaiste - mocna rzecz. Z przemilczanych w niej spraw możnaby
                złożyć kilkanaście następnych tomów.

                A najbardziej podobał mi się zwrot: "masowe bohaterstwo". Wiadomo, czyje...

                Pozdrawiam
                • wielki_czarownik Tak - właśnie tą. 23.06.03, 09:29
                  Albo trochę cieńszą "Encyklopedię II wojny światowej" z 73. Ale w niej jest już
                  więcej prawdy (może dlatego, że w takich krótkich hasłach trudno tyle
                  nakłamać ;) )
                  • Gość: and encyklopedia IP: 192.9.200.* 23.06.03, 09:51
                    Encyklopedia to własny wyrób Wydawnictwa MON, oficjalne stanowisko ówczesnej
                    polskiej nauki (i tego, co stało za nią - czy raczej przed nią). Rozszerzone i
                    poprawione wersje haseł z Małej Encyklopedii Wojskowej z przełomu lat 60/70.

                    Natomiast w sowieckiej historii interesujące były niektóre mapy. Poza tym
                    cienka warstwa faktów z obfitym (do wymiotów) sosem ideolo. Wtedy tak po prostu
                    było w kazdej publikacji - dzisiaj niestrawne zupełnie.

                    Pozdrawiam
        • Gość: NEMO Re: ALE KŁAMIĄ IP: *.telkom-ipnet.co.za 19.06.03, 14:01
          Gość portalu: ERYK napisał(a):

          >
          >
          > to ja naprawde jestem totalnie
          > oburzony tymi przekazami
          > w DIscovery.
          > W filmie:
          > "Blitzkrieg, Poland invaded"
          > twierdza że polskie czołgi
          > nie wzieły udziału w walce
          > bo zostały zaskoczone podczas
          > rozładunku kolejowego i wszystkie
          > zniszczone.
          >
          > Nawet nie podają liczby strat zadanych
          > stronom. Myśle ze chyba specjalnie bo
          > okazało by sie że Polacy sami wiecej
          > Niemców natłukli niż ta cała koalicja
          > we Fracji w 1940
          >
          > Po prostu zbyt zaokrąglają fakty
          > na swoją korzyść.
          >
          > pozdr

          To sa male kwiatki. Jeszcze pod koniec lat 80, tuz przed przemianami, w
          powaznych gazetach mozna bylo znalezc jeszcze wieksze bzdury na temat Polski,
          polskiego wysilku zarowno we wrzesniu 1939 roku jak i calej wojny ( o
          wspolczesnosci nie wspomne), a granica na Odrze miala byc zrodlem europejskiego
          konfliktu w ciagu kilku lat itd, itp. Nawet nie bylo jak protestowac: emigracje
          zbywano a ci w Polsce to klamliwi komunisci. Teraz jest szansa, ktora sie
          jeszcze powiekszy, gdy boje prostujace historie beda mogly prowadzic czynniki
          najwyzsze w EU.

          Pozdrawiam
          • Gość: Cykloop rola czynnikow.. IP: *.kennisnet.nl 26.08.03, 11:08
            Gość portalu: NEMO napisał(a):

            > To sa male kwiatki. Jeszcze pod koniec lat 80, tuz przed przemianami, w
            > powaznych gazetach mozna bylo znalezc jeszcze wieksze bzdury na temat Polski,
            > polskiego wysilku zarowno we wrzesniu 1939 roku jak i calej wojny ( o
            > wspolczesnosci nie wspomne), a granica na Odrze miala byc zrodlem
            europejskiego konfliktu w ciagu kilku lat itd, itp. Nawet nie bylo jak
            protestowac: emigracje zbywano a ci w Polsce to klamliwi komunisci. Teraz
            jest szansa, ktora sie jeszcze powiekszy, gdy boje prostujace historie beda
            mogly prowadzic czynniki najwyzsze w EU.
            Pozdrawiam

            Przepraszam ,ale nie bardzo rozumiem sens ostatniego zdania.Kogo masz na mysli
            piszac "najwyzsze czynniki w EU",komisarzy unijnych ,czy przedstawicieli rzadu
            RP w Brukseli?Jezeli tych ostatnich,to przeciez scharakteryzowales ich z kolei
            w przedostatnim zdaniu swoje epistoly chyba... ,ze oduczyli sie juz klamac.
        • Gość: barnaba Re: ALE KŁAMIĄ IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 19.06.03, 15:50
          Gość portalu: ERYK napisał(a):

          >
          >
          > to ja naprawde jestem totalnie
          > oburzony tymi przekazami
          > w DIscovery.
          > W filmie:
          > "Blitzkrieg, Poland invaded"

          Ten film to stek bzdur. Obrona W-wy ilustrowana zdjęciami z Gdańska, czołgi
          zniszczone na bocznicach, lotnictwo na ziemi, a polskie wojska cofają się
          nocami na... Warszawę.

          pozdrawiam
          • god_save_the_queen Re: ALE KŁAMIĄ 19.11.03, 16:28
            tam zawsze są bzdety... jak była seria "TANKS" to się turlałem po podłodze ze
            śmiechu... CZołg Pz.kpf. uzbrojony był w karabin maszynowy MG kalibru 30mm(no,
            to akurat błąd tłumacza).
    • hitler6 Re: Jak NASZE CZOŁGI w 1939r ? 19.06.03, 09:40
      Gość portalu: ERYK napisał(a):

      >
      >
      > Czy ktoś może mi powiedzieć ile jest
      > prawdy w tym że polskie czołgi w kampanii
      > wrześniowej praktycznie w większości
      > nie zdążyly wziąć udziału bo zostały
      > zaskoczone podczas rozładunku
      > kolejowego i praktycznie wszystkie
      > zniszczone?
      >
      > Brały jakiś ważny udział?
      > Gdzie był Maczek i nasi czołgiści?
      >
      > pozdr


      widze że oglądałes discawery
      inwazji polski
      to szczera prawda wszystkie polskie czołgi zostały zniszczone na bocznicy
      kolewej pod berlinem
      tez tak moge napisac bo tak anglicy naciągają historie
      • Gość: miki Re: Jak NASZE CZOŁGI w 1939r ? IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.03, 23:38
        Czesto zagladam na Niemieckie strony,i musze z przykroscia stwierdzic ze sa one
        bardziej wiarygodne od Polskich.Tam pisza ze kampania wrzesniowa nie byla
        spacerem.Byly jednostki ktore zniszczone przez nasze wojska musialy sie
        wycofac.Pisze sie o stratach Wehrmachtu.Docenia sie WP.
        Niestety w naszej historiografi przez wiele lat obowiazywala teza o
        zacofaniu,kiepskich dowodcach i beznadziejnym dowodzeniu.To mialo przekonac
        narod o tym ze jedynie komunisci potrafili cos zrobic.
        • Gość: NEMO Re: Jak NASZE CZOŁGI w 1939r ? IP: *.telkom-ipnet.co.za 20.06.03, 09:20
          Gość portalu: miki napisał(a):

          > Czesto zagladam na Niemieckie strony,i musze z przykroscia stwierdzic ze sa
          one
          >
          > bardziej wiarygodne od Polskich.Tam pisza ze kampania wrzesniowa nie byla
          > spacerem.Byly jednostki ktore zniszczone przez nasze wojska musialy sie
          > wycofac.Pisze sie o stratach Wehrmachtu.Docenia sie WP.
          > Niestety w naszej historiografi przez wiele lat obowiazywala teza o
          > zacofaniu,kiepskich dowodcach i beznadziejnym dowodzeniu.To mialo przekonac
          > narod o tym ze jedynie komunisci potrafili cos zrobic.

          Racja. Jak inni maja nas szanowac jesli sami siebie nie szanujemy?
          • Gość: Robert Jaka była największa bitwa panc w kampanii wrześni IP: *.biaman.pl 25.08.03, 23:17
            • Gość: barnaba Re: Jaka była największa bitwa panc w kampanii wr IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 26.08.03, 13:14
              Bzura. Druga w kolejności- Tomaszów Lubelski

              pozdrawiam
          • Gość: Cykloop czynniki nr2 ? IP: *.kennisnet.nl 26.08.03, 14:13
            Gość portalu: NEMO napisał(a):

            > Gość portalu: miki napisał(a):
            ......teza o zacofaniu,kiepskich dowodcach i beznadziejnym dowodzeniu.To mialo
            przekonac narod o tym ze jedynie komunisci potrafili cos zrobic.

            > Racja. Jak inni maja nas szanowac jesli sami siebie nie szanujemy?

            Jaka i czyja ta RACJA???A kto to byli ci(i sa) co "sami siebie nie umieja
            szanowac"?Znowu zadales mi klina, drugiego po tej zagadce z tymi "najwyzszymi
            czynnikami w UE".
    • Gość: Cykloop Maczek pod Jordanowem. IP: *.kennisnet.nl 26.08.03, 10:51
      Gość portalu: ERYK napisał(a):


      .... Brały jakiś ważny udział?
      Gdzie był Maczek i nasi czołgiści?
      pozdr

      Nie wszyscy moze wiedza,ze przewazajaca czesc zolnierzy 1 Dyw.Panc. po wojnie
      osiadla na stale w Bredzie.Opowiadal mi tam stary zolnierz Maczka,jak pod
      Jordanowem 10 BK zmasakrowala niemiecka(bodajze)2 Dw.Panc.Nasi zajmowali
      doskonale wstrzelane pozycje i Niemcy dufni w swoja przewage w sprzecie
      rozwineli sie jak na paradzie,nawet piechota rownala tyraliery i wtedy uderzyl
      w nich zmasowany ogien naszych dzialek p.panc.Od razu ponad 20 maszyn stanelo
      w ogniu.Powstal niesamowity zamet,niektore czolgi probujac zawrocic wpadaly na
      siebie i zalegajaca- pod ogniem polskich c.k.m- wlasna piechote.Po chwili
      jednak Niemcy opanowali panike i po przegrupowaniu sie ponowili tym razem juz
      ostrozniejszy atak,ale i tym razem zagraly nasze dzialka i znowu 15 maszyn
      zostalo na pobojowisku.Wtedy rozwcieczeni stratami Niemcy zmienili
      taktyke:zaczeli palic ogniem artyleryjskim otaczajace wsie i Maczkowi nie
      pozostalo nic innego ,jak tylko opuscic pozycje.
      • wielki_czarownik Tak... palić wsie. Rycerski Wermacht! 26.08.03, 15:08
        Tylko na to ich było stać. Starli się w końcu z nami na równych zasadach (porównywalny sprzęt) to dostali w dziób aż się im swastyki poprostowały. A że w uczciwej walce (w tym przypadku) z naszą armią szans nie mieli więc znaleźli lepszych wrogów - cywili. Stalin miał rację mówiąc, że trzeba ich będzie po wojnie powybijać.
        • Gość: drwal Re: Tak... palić wsie. Rycerski Wermacht! IP: 217.153.168.* 18.11.03, 19:44
          no to z innej beczki nawiazujac do tv discovery
          niedawno bylo glosno o odkryciu ( ponownym) wraku GoYa
          niemcy na caly swiat oglosili ze rok temu ichniejszy cudowny jakis tam
          (niepamietam nazwiska) odkrywca zxnalazl pierwszy ten wrak
          i taka informacja poszla w swiat
          ale nikt nie sprawdzil ze prze niemiaszkiem okolo 2 lata temu nasi juz tam byli
          i nawet filmy amatorskie nakrecili
          :) zeby bylo smieszniej przed niemiaszkami nawet czesi tam byli
          no ale niemiecka ARD miala wieksza sile przebicia i swiat mysli ze to niemcy
      • god_save_the_queen Re: Maczek pod Jordanowem. 19.11.03, 16:35
        Mój pradziadek był piechórem, celowniczym ckm-u. Kiedyś dwa browningi postawili
        na wzgórzu i czekali na niemców. Szkopy wyszły z lasu, idą sobie polanką i
        prach, nasi zaczeli do nich pruć. Wypluli po 1 taśmie, wycofali się i na
        odchodne zadali jeszcze po jednej. KOmpania niemców mosiała się wycofać bo
        straty osiągnęłu ok. 40-50%

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka