lew.erwin
19.07.07, 21:15
Gdybam. We wrześniu USA ogłasza wyprowadzenie armii z Iraku w ciągu sześciu
miesięcy. W marcu następnego roku powtarza się historia podobna do tej z
Wietnamu. Partyzanci (wg innej nomenklatury: bandyci islamscy) przejmują
władzę w państwie i proklamują nową republikę islamską. Dalej, zakładając że
do władzy dochodzą Szyici, są dwie możliwości. Pierwsza: nowa władza dusi
szybko opozycje i nowe państwo szybko krzepnie; druga: nowa władza nie radzi
sobie z opozycją, Sunnici wspierani przez Zachód (bezpośrednio choćby przez
Kuwejt, ZEA i AS) stawiają opór. Walki nasilają się i do Iraku wkracza Iran.
Strażnicy Rewolucji robią porządek. Iran po wchłonięciu Iraku zostaje
mocarstwem i powoli z coraz większym apetytem zaczyna zerkać na pozostałe
państwa w regionie.
Pozdrawiam!