ja_adam
01.10.07, 09:26
Leżały lata na strychu, nikt ich nie ruszał, bo były adresowane do babci. Jej
syn służył w niemieckiej armii.
Garść listów z frontów całej Europy. Większość drukowanymi, można się
rozczytać. Ostatni z lutego 44 roku...
Na razie czytamy jak dotarli na wschodnie wybrzeże Francji, by 5 dni później
znaleźć się we Włocławku...
przedostatni
Z 11 lutego...
(...)
nr 43353
Mam nadzieję, że dostaliście mój ostatni list, białego papieru mam bardzo
mało. Czuje się wyróżniony, pomimo tej ciężkiej wojny, dostałem urlop, mamy
teraz roztopy, więcej błota jak na śląsku, nawet nie wiecie jaki jestem
brudny. O wiele za czysty DER SCHORNSTEINFEGER (przetłumaczcie mi to-pumeks?)
(...)