cardemon
16.04.03, 05:44
Król Gwizdoniusz postanowił wydać za mąż swoją przepiękną córkę. Do królestwa
zjechało więc trzech królewiczów, a każdy z innego z trzech państw:
Prawdonii, Fałszlandii i Normancji. Ne wiadomo było, który przybył z którego
królestwa. Wiadomo natomiast było, że w Prawdonii każdy bezwzględnie zawsze
mówi prawdę, w Fałszlandii bezwzględnie kłamie, a w Normancji różnie i nigdy
nie wiadomo, czy za chwilę skłamie czy rzeknie prawdę. Król zamierzał wydać
swoją córkę za młodzieńca przede wszystkim wykształconego i rozumnego. Wezwał
ich więc wszystkich przed swoje oblicze i postawił przed nimi następujące
zadanie:
"Każdy z Was bedzie mógł wypowiedzieć tylko jedno zdanie i tym jednym zdaniem
ma mnie przekonać z jakiego kraju pochodzi. Wasz czas upływa o północy!".
Młodzieńcy rozeszli się do swoich komnat, by rozmyślać nad zagadką króla
Gwizdoniusza. Upłynęło kilka godzin i przed tronem królewskim pojawił się
książę z Fałszlandii, a po nim książę z Prawdonii i obaj wypowiedzieli swoje
zdania. Król wysłuchał ich "sentencji", które bez wątpliwości wskazywały kto
je wypowiada i zadumał się. Stwierdził bowiem, że może zbyt trudne zadanie
postawił przed tym księciem z Normancji, a w nim głównie Gwizdoniusz
upatrywał swojego przyszłego zięcia, oczywiście pod warunkiem, że też byłby
on tak obdarzony mądrością jak jego konkurenci. Bowiem cóż to za zięć –
myślał sobie król - który ciągle kłamie, i cóż to za zięć, który zagranicznym
gościom wykłada szczerą prawdę o obronności państwa. Poza tym Gwizdoniusz też
był "tej samej krwi". Czasami kłamał, ale czasami, a może nawet częściej,
mówił prawdę. Tak czy siak upatrywał w tym przystojnym księciu z Normancji
głównego kandydata do ręki swojej córki. Jakżesz więc była jego radość,
nawiasem mówiąc dobrze skrywana, jak normancki młodzieniec tuż przed północą
pojawił się przed jego obliczem i wypowiedział zdanie, które nie pozostawiało
cienia wątpliwości co do kraju jego pochodzenia.
Mogę tylko powiedzieć, że król zadał młodzieńcowi jeszcze trzy pytania-
łamigłówki, ale jakie to były pytania i co później nastąpiło, będzie już
treścią następnej łamigłówki. Teraz natomiast pytanie brzmi:
Jakie były trzy zdania, które zostały wypowiedziane przez każdego z trzech
księciów?
Jak zwykle życzę wszystkim łamigłówkowiczom powodzenia, ale zastrzegam, że ta
zagadka jest z najwyższej półki…
CdM
PS. Głównym pomysłodawcą tej zagadki jest R. S.
PPS. Mam cichą nadzieję, że zagadka się utrzyma do Świąt (a może nawet
dłużej), co pozwoli na pewno wszystkim aktywnym tu forumowiczom
nie "zastygnąć" i nie "zgnuśnieć" podczas tych kilku wolnych dni. :)
PPPS. Niestety nie będę udzielał żadnych wskazówek co do rozwiązania. No,
przynajmniej tak się na razie odgrażam. :)