Dodaj do ulubionych

M. Wańkowicz - "Westerplatte"

22.07.03, 21:28
Witam jako nowy na forum. Czytam i dziwie sie, ze tak pozno tu dotarlem.
Jestem swiezo po ponownej lekturze ksiazki mistrza polskiego reportazu M.
Wankowicza o obronie Slaska i Westerplatte we wrzesniu 1939.
Jedno musze powiedziec, ze "ducha polskiego" ta ksiazka dodaje i dzisiaj.
Ale jak jest z faktami?
Nie pamietam niestety miejsca publikacji ( prasa, radio, tv?) ale jakis czas
temu obilo mi sie o uszy, ze przebieg tej bitwy niekoniecznie odpowiada
opisowi Wankowicza. Glowy nie dam ale chyba chodzi o mojego "ulubionego
historyka z wasem".
Ciekaw jestem Waszej opinii na ten temat.

Pepso

P.S. Moj syn i tak bedzie mial Wankowicza za lekture obowiazkowa. Tyle, ze
byc moze z komentarzem.
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Czy chodzi o rzekome zachowanie Sucharskiego? 22.07.03, 21:38
      Do Wańkowicza mam pewien wstręt i unikam jego dzieł. Powodem było jego
      zachowanie po bitwie pod Monte-Cassino gdzie bardzo brzydko zachowywał się w
      stosunku do naszych żołnierzy. Ale nie o tym. Co do tego Westerplatte czy
      chodzi o:
      1. Rzekome tchórzostwo Sucharskiego?
      2. Rzekome nie atakowanie placówki przez Niemców (oprócz I dnia) i ograniczenie
      się tylko do ostrzału z artylerii?
      • pepso Re: Czy chodzi o rzekome zachowanie Sucharskiego? 22.07.03, 22:03
        Witaj, chodzi wlasnie o "rzekome zachwanie Suchorskiego" ale jezeli mozesz to
        wyjasnij mi tez prosze Twoja niechec do Wankowicza w zwiazku z jego
        zachowaniem po bitwie o MC bo przyznaje ( ze wstydem ), ze nie mam o tym
        pojecia.
        Pozdrawiam Pepso.
        • wielki_czarownik Moja niechęć 22.07.03, 22:10
          W jakichś pamiętnikach żołnierza walczącego pod Monte Cassino przeczytałem, że
          kiedy po bitwie Wańkowicz rozmawiał z naszymi (głównie rannymi) ponoć chamsko
          się do nich odnosił, mówił, że chrzanią głupoty bo on wie lepiej jak tam było,
          insynuował podłe rzeczy (że dany żołnierz nie wie jak było, bo uciekał) itp.
          Dlatego (według autora pamiętników) wszyscy się cieszyli kiedy Wańkowicz sobie
          pojechał. Czy to prawda to nie wiem, ale Wańkowicza od tego czasu nie lubię.
          Te pamiętniki napisał chyba jakiś lekarz.
          Pozdr.
    • Gość: pierce Re: M. Wańkowicz - 'Westerplatte' IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 22.07.03, 22:02
      Ta książka była chyba pierwszym rzetelnym opisem bitwy, powstałym na podstawie
      relacji świadków w tym samego Sucharskiego.
      Cóż nie jest to ideał /"Mała flota bez mitów" podobno - nie czytałem niestety -
      opisuje ostry konflikt w dowództwie placówki/.

      PS do WC: nie było to tchórzostwo Sucharskiego - raczej odpowiedzialność za
      swoich żołnierzy. Ataki musiały nastąpić - straty 200 ludzi nie mogły zostać
      zadane pierwszego dnia /o ile ta oficjalna liczba jest prawdziwa/.
      • wielki_czarownik Racja - źle się wyraziłem 22.07.03, 22:12
        Ale to było skrótowe. Kajam się. Sucharski to był dobry oficer. Ale niektórzy
        piszą, że przywiązano go do stołu, żeby nie pobiegł kapitulować. Ale inaczej
        myśli sierżant, a inaczej major odpowiedzialny za niemal 200 ludzi.
    • pepso Re:Do Wielkiego Czarownika 22.07.03, 22:23
      Kazdy ma swoje zrodla niecheci ale trudno mi uwierzyc, ze autor "Na tropach
      Smetka", czlowiek ktory byl chory na "polskosc" mowil takie rzeczy. Szkoda, ze
      nie podajesz zrodla ale stworzony na predce "portret psychologiczny"
      Wankowicza pozwala mi na przypuszczenie, ze po prostu byl podekscytowany cala
      sytuacja. Rozmawiajac z rannymi pamietal o martwych. Stad byc moze
      bagatelizacja ich przezyc.Nie wiem, ciagle mam na kasecie jego opowiesc o MC i
      niezaleznie od oceny sensownosci tej bitwy to porusza mnie w tym filmie i
      ksiazce duza autentycznosc i obecnosc autora na miejscu zdarzen.
      Ale mialo byc o Westerplatte, mozesz odniesc sie do tych plotek o rzekomym
      zalamaniu majora Sucharskiego?
      Pepso
      • wielki_czarownik Re:Do Wielkiego Czarownika 22.07.03, 22:30
        Wiesz osobiście Wańkowicz nic mi nie zrobił, ale jednak po przeczytaniu tego
        pamiętnika zwątpiłem w "dobroć" tego człowieka.
        A co do Sucharskiego. Ja sądzę, że to są wymysły. Moim zdaniem facet myślał o
        kapitulacji i dobrze robił - w końcu odpowiadał za tych 185 ludzi. Bezsensownie
        zginąć to każdy potrafi. Na pewno jednak nie przywiązywano go do stołu pasami
        tak jak to niektórzy mierni historycy piszą. Moim zdaniem Sucharski odwalił
        kawał dobrej roboty. A że wątpił i myślał o kapitulacji? Każdy by wątpił gdyby
        na ogień pancernika mógł odpowiedzieć tylko z polowej armaty 75 mm i moździerzy
        85 mm.
        Pozdr.
        • wielki_czarownik + o źródle 22.07.03, 22:33
          Nie mogę sobie przypomnieć, ale na 99.9% były to pamiętniki lekarza. Pamiętam,
          że pisał on coś o "domku doktora". A że pamiętniki z II wojny to moje ulubione
          książki, więc mylą mi się czasami (za dużo ich czytałem) :)
          Pozdr.
          • Gość: pepso Re: + o źródle IP: *.one.pl / 192.168.4.* 22.07.03, 22:50
            Ta armata to chyba byla rozwalona juz pierwszego dnia.A kwestia poddania
            placowki jest dla mnie oczywista. Nie w tym rzecz , drazni mnie mocno postawa
            gwiazdy tv "ulubionego historyka z wasem" . ktory z byle czego robi sensacje.
            Nie obraz sie, ale Twoja postawa jest TROCHE ( nie za duzo) podobna.
            Przeczytales jakies pamietniki, gdzie kazdy ma prawo do swojej prawdy. Twoja
            ocena Wankowicza nie wydaje mi sie sprawiedliwa ale byc moze to ja
            mam "zboczenie na ulubionego autora".Tyle, ze on rozmawial ze swiadkami,
            podaje nazwiska. A ile rzeczy koloryzuje? Sami musimy do tego dojjsc.
            Polecam lekture ucznia Wankowicza , Ksawerego Pruszynskiego.
            Pozdrawiam Pepso
            • wielki_czarownik Masz rację 22.07.03, 22:55
              Problem w tym, że nie czytałem żadnej innej opinii o Wańkowiczu, więc pozostała
              mi tylko ta jedna. Prawdziwa, czy nie? Nie wiem. Nie przeczę - on jest
              doskonałym pisarzem-dokumentalistą. Ja lubię Wańkowicza pisarza, nie lubię
              Wańkowicza-człowieka.
              Pozdr.
              • pepso Re: Masz rację 22.07.03, 23:08
                Wiesz , jest tak 7 km od mojego domu jest kopalnia Makoszowy- dawniej Delbruck.
                Ciagle jest ten sam mur i ten sam tor kolejowy. W "Westerplatte" Wankowicz
                opisuje incudent graniczny. Wszystko sie zgadza : topografia i zeznania ludzi
                ( lubie rozmawiac ze starszymi ludzmi).
                Czyzby Wankowicz byl az takim pozerem? W Tamtych czasach?

                Pepso
                • wielki_czarownik Re: Masz rację 22.07.03, 23:14
                  Nie wiem? Może autor wspomnień był przewrażliwiony? Może pan Wańkowicz tak
                  usilnie dążył do poznania prawdy, że zapomniał iż ludzie to nie maszyny i mają
                  uczucia, mogą się mylić itp? Może zapomniał, że ci żołnierze się tam bili a nie
                  pisali reportaż? Kto wie.
                  Pozdr.
                  • pepso Re: Masz rację 22.07.03, 23:26
                    Moze i ty masz trche racj. Przynajmniej nie oglosil sie zdobywca MC ( tak jak
                    Hemingway Paryza - a i tak go uwielbiam) robil swoje. A dla Ciebie mam prosbe.
                    Poczytaj jego ( Wankowicza) rzeczy bez tej "zadry" , przekonasz sie ze
                    jest "wart grzechu".
                    Pepso.
                    P.S. To samo dotyczy Pruszynskiego.- przeczytaj prosze.
                    • wielki_czarownik Re: Masz rację 22.07.03, 23:33
                      Czytałem Wańkowicza. O Westerplatte nie, ale o Monte Cassino tak. A za
                      Pruszyńskiego się wezmę skoro warto.
                      Pozdr.
                      • Gość: BRvUngern-Sternber To bylo tak!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 23.07.03, 11:26
                        Sprawa z Wankowiczem jest prosta.Zostal on WYKLETY na emigracji bo wrocil do
                        kraju czyli komuny.Sprawil tym wielki zawod.Bo bardzo go lubili.I stad te
                        nieprzychylne glosy.I jeszcze jest kwestia pierwszego wrazenia.Jesli ktos
                        przeczyta cos zloego o kims jako PIERWSZA informacje nabiera do kogos niecheci
                        i trudno mu przezwyciezyc.A jest to absurd bo nikt nie jest doskonaly.A juz
                        szczegolnie pisarze.Maja wiele wad.Np. zarozumialstwo i to moze razic wielu
                        ludzi.Zreszta to samo maja muzycy.
                        • Gość: NEMO Re: To bylo tak!!! IP: 165.165.201.* 23.07.03, 16:34
                          Ksiazka, w ktorej pokazano malo pochlebny lecz epizodyczny obrazek Wankowicza
                          zostala napisana przez Dr Majewskiego, " Ludzie, Wojna, Medycyna" ( przepraszam
                          nie mam tej ksiazki pod reka i tytul moze byc jednak troche inny). Chodzi tam o
                          scene w szpitalu, gdy Wankowicz w sposob ( przynajmniej wedlug autora
                          apodyktyczny) przepytuje wlasciwie umierajacego. Niezaleznie od Wankowicza, a
                          sadzac po samej ksiazce, Dr Majewski tez chyba nie mial latwego charakteru.

                          Pozdrawiam
          • Gość: Abs Re: + o źródle IP: 195.82.160.* 24.07.03, 11:56
            wielki_czarownik napisał:

            > Nie mogę sobie przypomnieć, ale na 99.9% były to pamiętniki lekarza.
            Pamiętam,
            > że pisał on coś o "domku doktora". A że pamiętniki z II wojny to moje
            ulubione
            > książki, więc mylą mi się czasami (za dużo ich czytałem) :)
            > Pozdr.

            Majewskiego "Wojna, ludzie i medycyna"
    • Gość: pierce Re: M. Wańkowicz - 'Westerplatte' IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 22.07.03, 22:35
      Mówiąc o Westerplatte: świętujących zdobycie "twierdzy" Niemców zaatakował
      podobno zabłąkany polski wodosamolot Lublin. Znacie efekty tej akcji i czy
      informacja o niej jest wiarygodna /czytałem tylko relację pilota/ ?
      pzdr
      • Gość: pepso Re: M. Wańkowicz - 'Westerplatte' IP: *.one.pl / 192.168.4.* 22.07.03, 22:54
        A to dla mnie zupelna nowosc. Podasz wiecej szczegolow?
        Pozdrawiam Pepso
      • Gość: Marcin do Pierce: IP: *.sympatico.ca 22.07.03, 23:00
        Gość portalu: pierce napisał(a):

        > Mówiąc o Westerplatte: świętujących zdobycie "twierdzy" Niemców zaatakował
        > podobno zabłąkany polski wodosamolot Lublin. Znacie efekty tej akcji i czy
        > informacja o niej jest wiarygodna /czytałem tylko relację pilota/ ?
        > pzdr

        Co prawda niewiele ale zawsze cos :
        www.taktykaistrategia.pl/strony/scenariusze/wrzesien/wybrzeze/hist.htm
        • Gość: Marcin Re: do Pierce: IP: *.sympatico.ca 22.07.03, 23:01
          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > Gość portalu: pierce napisał(a):
          >
          > > Mówiąc o Westerplatte: świętujących zdobycie "twierdzy" Niemców zaatakował
          >
          > > podobno zabłąkany polski wodosamolot Lublin. Znacie efekty tej akcji i czy
          >
          > > informacja o niej jest wiarygodna /czytałem tylko relację pilota/ ?
          > > pzdr
          >
          > Co prawda niewiele ale zawsze cos :
          > www.taktykaistrategia.pl/strony/scenariusze/wrzesien/wybrzeze/hist.htm

          Poszukaj interesujacych Cie informacji pod 7 wrzesnia
          • Gość: pierce Re: do Pierce: IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 22.07.03, 23:18
            wielkie dzięki
            pzdr
        • pepso Re: do Pierce: 22.07.03, 23:11
          No ladne...
          Daj przetrawic.
          Pepso
    • Gość: Paul Czarowniku....... IP: *.lodz.mm.pl 23.07.03, 02:40
      ......czy w Europie byly kiedys mozdzierze "85" mm? Wszyscy wiemy ze chodzi o
      82 (81mm) kopiowany na calym swiecie, za wyjatkiem Niemiec i Anglii, mozdzierz
      francuskiej firmy Stokes-Brandt (brandt). Uzywany do dzis z wieloma
      modyfikacjami. To wszystko i jak zwykle nie na temat, wiec przepraszam;-}.
      Uszanowanie,
      Paul
      • wielki_czarownik Błąd techniczny :) Też wczoraj piłem :)) /nt 23.07.03, 10:19
    • Gość: trooper J. Roszko - "Westerplatte broni się jeszcze" IP: *.revers.nsm.pl 23.07.03, 11:00
      Polecam książkę jak w tytule - bardzo dobra beletrystyka, świetnie czyta się
      jednym tchem. Histroycznie zdaje się być realna, wręcz silnie podkreśla
      konflikt Sucharski vs. Dąbrowski i Grodecki, choć nie pisze nic o
      rzekomym "odstawieniu" Sucharskiego.
    • Gość: macek W sprawie Sucharskiego... IP: *.acn.waw.pl 23.07.03, 14:21
      Westerplatte to jedna z najbardziej chwalebnych bitew w historii Polski, a
      dyskusja o bohaterstwie i odwadze żołnierzy tej placówki jest bezprzedmiotowa.

      Pozostaje jednak kwestia dowodzenia, a raczej kto był faktycznym dowódcą
      obrony składnicy. Dotąd wszystkie opracowania o Westerplatte zgodnie
      podkreślały, że mjr Sucharski spełnił obowiązek dowódcy, jaki nakazywał honor
      polskiego oficera.

      A jednak...

      Przeczytałem książkę M Borowiaka "Mała Flota -Bez Mitów" i chociaż widać
      wyraźnie, że autor w wielu miejscach na siłę doszukuje się sensacji to jednak
      rozdział o Westerplatte dzięki relacjom bezpośrednich uczestników walk musi
      choć w części być wiarygodny.
      Nie wystawiono tam zbyt dobrej opinii mjr Sucharskiemu, który w zgodnych
      relacjach m.in. kapitana Dąbrowskiego (faktycznego dowódcy?),por. Grodeckiego,
      podpor Kręgielskiego i.in. kompletnie załamał się 2 września i nawet kazał
      wywiesić białą flagę, którą natychmiast zdjęto na rozkaz Dąbrowskiego.
      Doszło nawet do tego, że Sucharskiego trzeba było krępować pasami do łóżka po
      szoku jakiego doznał wskutek nalotu sztukasów. Potem w zasadzie nie wydawał
      żadnych rozkazów odnośnie obrony-był biernym (i przerażonym) świadkiem.

      To, że przez tyle lat znaliśmy inną wersję, świadkowie tłumaczą pragnieniem
      zachowania legendy i złożoną przysięgą. Zresztą sam Sucharski zobowiązał się
      podobno w obozie jenieckim do wyjawienia prawdy po wojnie - nigdy tego nie
      uczynił (zmarł w 1946 roku).

      Jaka jest prawda tego nie wiem, ale zachowanie Sucharskiego chyba niewiele
      miało wspólnego z postawą Leonidasa w Termopilach...

      pozdr
    • a.j.rz1994 O brzydkim zachowaniu Wańkowicza 16.01.14, 13:38
      Co do rzekomego brzydkiego zachowania Wańkowicza na froncie chciałem zwrócić uwagę na fakt pochodzący z życia znakomitej pisarki XX lecia, Marii Dąbrowskiej. Pani Dąbrowska(1889 - 1965) też zachowywała się bardzo brzydko. W swych dziennikach powojennych ostro krytykowała np. Kazimierę Iłłakowiczównę, czy Marię Kuncewiczową, nie szczędząc przykrych słów. U pisarzy tak to jest. Jednak uważam, że w dzisiejszej twórczości reportażowej Wańkowiczowi dorównuje wyłącznie Hanna Krall.
      • maxikasek Re: O brzydkim zachowaniu Wańkowicza 16.01.14, 13:49
        Oj chyba będziesz jednym z głównych kandydatów do "Złotej łopaty" ;-)
      • wladca_pierscienii Re: O brzydkim zachowaniu Wańkowicza 18.01.14, 15:40
        a.j.rz1994 napisał(a):

        > Co do rzekomego brzydkiego zachowania Wańkowicza na froncie chciałem

        a o co chodzi?


        PS.
        jeśli chodzi o Wańkowicz-Westerplatte
        to można zarzucić,
        (za książką Mariusz Borowiak - "Westerplatte. W obronie prawdy")
        że w 1946 roku spotkał się z majorem Sucharskim
        na kilka tygodni przed jego śmiercią

        rozmawiali przez kilka godzin

        Sucharski przedstawił swoją wersję wydarzeń
        tylko na tej podstawie Wańkowicz coś napisał na emigracji

        potem książkę Wetserplatte napisał na podstawie relacji
        ktore pasowały do wersji Sucharskiego

        do Polski Wańkowicz wrócił w 1958 roku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka