Dodaj do ulubionych

prochorovka - porażka sowieckich czołgów

16.03.08, 21:52
mit o najwiekszej bitwie pancernej w historii - starciach setek czołgów na
małej przestrzeni i ogromnych stratach niemieckich 12 lipca 1943 roku
stworzyła propaganda sowiecka
przede wszystkim aby propagandowo uzasadnić olbrzymie straty w czołgach jakie
poniosła armia sowiecka

tak naprawdę była to momentami rzeź sowieckich czołgów w tym T-34

www.historynet.com/magazines/world_war_2/3035106.html?page=2&c=y
Obserwuj wątek
    • matrek Re: prochorovka - porażka sowieckich czołgów 17.03.08, 00:25
      "The fighting, characterized by massive losses of Soviet armor, continued
      throughout July 12 without a decisive success by either side--contrary to the
      accounts given in many well-known studies of the Eastern Front, which state that
      the fighting ended on July 12 with a decisive German defeat. These authors
      describe the battlefield as littered with hundreds of destroyed German tanks and
      report that the Soviets overran the SS tank repair units. In fact, the fighting
      continued around Prochorovka for several more days. Das Reich continued to push
      slowly eastward in the area south of the town until July 16. That advance
      enabled the III Panzer Corps to link up with the SS division on July 14 and
      encircle several Soviet rifle divisions south of Prochorovka. Totenkopf
      eventually reached the Kartaschevka­Prochorovka road, and the division took
      several tactically important hills on the north edge of its perimeter as well.
      Those successes were not exploited, however, due to decisions made by Adolf Hitler."

    • o333 Re: prochorovka - porażka sowieckich czołgów 17.03.08, 01:10
      dogadał się debil z debilem :)
      • ignorant11 Psycholu zabanuj dzikiego! 17.03.08, 01:31
        o333 napisał:

        > dogadał się debil z debilem :)
      • niegracz Re: prochorovka - porażka sowieckich czołgów 17.03.08, 16:56
        o333 napisał:

        > dogadał się debil z debilem :)
        reagując w ten sposób zachowujesz się jak debil :(((
        • facettt Dobrze, Niemeckie czolgi byly lepsze od rosyjskich 17.03.08, 23:10
          to kazdy, srednio zorientowany wie...
          Rosjanie jednak wyprodukowali ich wiecej i byly zwrotniejsze.
          I wygrali.

          z czym masz problem?
          z przewaga niemieckiej techniki?
          czy rosyjskiej strategii i taktyki?
          • grogreg Re: Dobrze, Niemeckie czolgi byly lepsze od rosyj 18.03.08, 12:24
            Niemieckie czolgi byly gorsze od Rosyjskich.
            Parametry mialy lepsze, ale ich konstrukcje - szczegolnie pod koniec wojny -
            byly oderwane od rzeczywistosci. Czolg ma wygrywac wojne nie rankingi.
            Zaryzykuje stwierdzenie, ze najlepszym czolgiem niemieckim byl Pz IV koncowych
            wersji. Byl najbardziej dopracowany, najefektywniejszy w stosunku do kosztu
            produkcji.
            Dziwie sie, ze Niemcy inwestowali w Pantery zamiast przeprowadzic poradna
            medernizacje konstrukcji Pz IV (pochyly pancerz, dluga 75).
            Armia, ktore wygraly wojne wlasnie tak postapily. Rosjanie mieli swojego
            T-34/85, Amerykanie Shermana z armata 76mm.
    • matrek Re: prochorovka - porażka sowieckich czołgów 17.03.08, 02:47
      niegracz napisał:

      > mit o najwiekszej bitwie pancernej w historii - starciach setek czołgów na
      > małej przestrzeni i ogromnych stratach niemieckich 12 lipca 1943 roku
      > stworzyła propaganda sowiecka
      > przede wszystkim aby propagandowo uzasadnić olbrzymie straty w czołgach jakie
      > poniosła armia sowiecka
      >
      > tak naprawdę była to momentami rzeź sowieckich czołgów w tym T-34
      >
      > www.historynet.com/magazines/world_war_2/3035106.html?page=2&c=y
    • jopekpl Re: prochorovka - porażka sowieckich czołgów 17.03.08, 07:22
      No i co z tego że ponieśli ogromne straty???? ważne żę wygrali pod
      kurskiem i że mieli dostatecznie duże rezerwy by pogonić niemiaszków
      jeszcze pareset kilometrów .Dzięki temu ty istniejesz i możesz
      pisać po polsku.Straty rosjan pod stalingradem też były
      kilkakrotnie większe niż niemców ale to właśnie niemiaszki poniosły
      tam klęskę, to jest ważne i nikt tak naprawdę nie liczy strat rosjan
      w tej bitwie bo i po co.
      • odyn06 Wiedzy! 17.03.08, 08:04
        Bitwa pod Kurskiem, a szczególnie bój spotkaniowy pod Prochorowką
        został już wielokrotnie opisany przez autorytety w dziedzinie
        historii 2WS. Od czasu do czasu wyskoczy jakis Filip z konopi i
        próbuje pisać historię od nowa. Marni autorzy i marne efekty.:-))
        Chocby się oni ze....ali osiem razy to i tak nie zmieni to faktu, że:
        - bitwa na Kurskiej Dubie zamiast zwycięstwa przyniosła Niemcom
        klęskę, a co najważniejsze- definitywną utratę inicjatywy
        strategicznej;
        - Jorl w Kriegtagesbuch (tom 5-6.)znajdzie przykłady zdumienia,
        zaskoczenia i pierwszego zwatpienia w ostateczne zwycięstwo na
        Wschodzie'
        - bój spotkaniowy, jako forma natarcia w swojej definicji zakłada,
        że kiedy obie strony wyjdą działaniami poza zakładane rubieże zadań
        to wygra ten, który lepiej dowodzi, jest głębiej urzutowany, ma
        mozliwości przeprowadzania kontruderzeń/kontrataków na kilku
        kierunkach,a co najważniejsze MA REZERWY. Tych Niemcom po prostu
        zabrakło, przegrali pierwszą wielka bitwę pancerną, a potem musieli
        się do przegranych kolejnych bitew "przyzwyczaić":
        - masowe natarcie czołgów tylko na filmach wygląda fajnie. W
        rzeczywistości to czynnik ludzki decyduje o tym, kto wygra pancerny
        pojedynek, a tych pod Kurskiem były setki;

        Reasumując: "nielubienie" Rosjan, czy Rosji nie zwalnia z uzywania
        rozumu w ocenie historycznych faktów. Kursk, mimo ogromnych strat
        wielkim zwycięstwem Rosjan był i żaden cymbał z uniwersyteckim
        tytułem tego nie zmieni:-))
        • rzewuski1 Re: Wiedzy! 17.03.08, 08:27
          zafascynowanie wermachtem siega granic absurdu
          Niemcy przegrali swoje sznase na wschodzie
          gdyby tam wygrali Normandia nie była by mozliwa
          • niegracz Re: Wiedzy! o totalnej porażce sowieckich czołgów 17.03.08, 21:42
            pod Prochorovką
            rzewuski1 napisał:

            > zafascynowanie wermachtem siega granic absurdu
            > Niemcy przegrali swoje sznase na wschodzie
            > gdyby tam wygrali Normandia nie była by mozliwa
            > ,......
            piszesz totalnie nie na temat

            fakty są takie ,że 4 Armia Pancerna straciła pod Pochorovką ok. 70 czołgów
            a 5 Armia Gwardyjska Rotmistrova - ok. 650

            a tak tworzone były mity na użytek publiki:
            oto T-34 , który w toku 10 godzinnej walki ustrzelił 2 Tygrysy i parę innych
            czołgów
            ********************************
            wwii-soldat.narod.ru/OPER/ARTICLES/021-kursk.htm
            On July 6 the main blow of the German shock tank group was taken by the 1st Tank
            army. A large tank battle started. In Yakovlevo area the 1st Gds. Tank Bde (Col.
            V.M. Gorelov) and the 51st Gds. Rdl. Division (Maj.-General N.T. Tavarkiladze)
            were under attack of the Mot. Division SS “Adolf Hitler”. The soviet guardsmen
            fought to the bitter end but didn’t retreat a one step backwards.
            The tank company of capt. V.A.Bochkovskiy was under attack of 70 enemy tanks.
            The crew of T-34 under command of a 18-year old L.T. V.S. Shalandin in 10 hours
            fight hit 2 “Tigers” and a few medium tanks, but in the evening his tank also
            caught a shell and inflamed. Gunner-radio operator and gunlayer were killed and
            badly wounded tank driver hardly could leave the burning tank. German tanks were
            pressing. And the wounded tank commander decided to ram enemy “Tiger”. He was
            successful, but perished himself…

            tak więc w legendach to sowieccy czołgiści seriami eliminowali czołgi
            niemieckie
            ale jak się podsumuje to wynikiem była totalna porażka 1:10 ?

      • niegracz Re: prochorovka - porażka sowieckich czołgów 17.03.08, 17:12
        jopekpl napisał:

        > No i co z tego że ponieśli ogromne straty???? ważne żę wygrali pod
        > kurskiem i że mieli dostatecznie duże rezerwy by pogonić niemiaszków
        .............
        zależy co jest ważne
        w tym wątku ważne jest to że propaganda sowiecka przez lata trąbiła
        o wybiciu setek czołgów niemieckich w bitwie pod Prochorovką
        - to kłamstwo

        Jak inaczej wytłumaczyliby się z posyłania swych czołgistow na rzeź ?
        T-70 szarżujące na pozycje niemieckie to bezsensowna i niepotrzebna
        śmierć żołnierzy

        może spojrzysz na ten aspekt starcia

        jak się okazało legendarne T-34 nie miały żadnych szans w bitwie z mniej
        licznym przeciwnikiem co więcej niektóre ataki przypominały ataki kamikadze
        w necie jest relacja niemieckiego dowódcy którego oddział wystrzelał cała
        mase T-34 i T70 atakujacych ze wzgorza , których cześc najpierw wpadła w
        rowy .. wykopane przed bitwą przez.. sowietów , a reszta kierowała się na
        stanowiska niemieckie przez mostek czy inny rodzaj przejścia przez tenże
        rów - aż do wybicia ostatniego
        to przykład jak władza sowiecka traktowała własnych żołnierzy-
        wysyłali ich na niepotrzebną śmierć

        ( przykłady bezsensownych ofiar nie dotycza tylko sowietów
        - także : Niemców ( np. los armii Paulusa
        Amerykanów -np. rzeź na plazy Omaha
        Polaków = powstanie warszawskie )
        ale władza sowiecka traciła niepotrzebnie własnych żołnierzy na niespotykana
        skalę - szli na maksa , niestety


        • gangut A to chyba kolejny mit 17.03.08, 17:59
          Minimalizacja strat własnych nie jest celem samym w sobie. Akurat I wojna
          światowa, która mnie bardziej interesuje niż druga, jest najlepszym przykładem
          na to, że czasem się po prostu NIE DA inaczej.
          • ignorant11 Re: A to chyba kolejny mit 17.03.08, 18:12
            gangut napisał:

            > Minimalizacja strat własnych nie jest celem samym w sobie. Akurat I wojna
            > światowa, która mnie bardziej interesuje niż druga, jest najlepszym przykładem
            > na to, że czasem się po prostu NIE DA inaczej.


            Sława!

            A o pyrrusowym zwyciestwie to kolega doczytał sie?

            Nie pamietam czy to była 1sza czy 2ga woja punicka...

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • gangut Żadna z nich :-) 17.03.08, 18:19
              A problemy Pyrrusa nie polegały na wysokich stratach, lecz na niemożliwości ich
              uzupełnienia.
              • ignorant11 Re: Żadna z nich :-) 17.03.08, 18:30
                gangut napisał:

                > A problemy Pyrrusa nie polegały na wysokich stratach, lecz na niemożliwości ich
                > uzupełnienia.


                Sława!

                :))) Kzzde odpowiednio wysokie straty beda trudne do uzupełnienia.

                To wlasnie Niemcy przegrali na wschodzie,że nie nadązali z uzupelnianiem strat.

                Gdyby ponosili mniejsze to uniknelibysmy Jałty rosyjskiego ludobójstwa i 50 lat
                sowieckiej okupacji.

                I moze mielibysmy wolna Ukraine i Białorus juz w 1945, o ile Niemcy tak długo
                wytrzymaliby...

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • gangut Albo Ty się zaplątałeś, albo ja nie rozumiem 17.03.08, 20:09
                  Oczywistym jest, że walczące armie uzupełniają straty, i żadnych z
                  tym problemów (nierozwiązywalnych) nie mieli ani Rosjanie, ani
                  Niemcy, ani Amerykanie czy Japończycy.
                  Chodzi mi o co innego. Nie można a priori zakładać, że ponoszenie
                  strat jest jakąś wadą planowania albo błędem dowodzenia. A tym
                  bardziej nie ma sensu przypisywać dowódcom, ponoszącym straty
                  większe niż przeciwnik, krwiożerczych zamiarów wobec własnych
                  żołnierzy. Stosunek strat w sile żywej w kampanii wrześniowej
                  wyniósł ok 1:4 na korzyść Niemców co z tego?
                  • ignorant11 Re: Albo Ty się zaplątałeś, albo ja nie rozumiem 18.03.08, 00:38
                    gangut napisał:

                    > Oczywistym jest, że walczące armie uzupełniają straty, i żadnych z
                    > tym problemów (nierozwiązywalnych) nie mieli ani Rosjanie, ani
                    > Niemcy, ani Amerykanie czy Japończycy.
                    > Chodzi mi o co innego. Nie można a priori zakładać, że ponoszenie
                    > strat jest jakąś wadą planowania albo błędem dowodzenia. A tym
                    > bardziej nie ma sensu przypisywać dowódcom, ponoszącym straty
                    > większe niż przeciwnik, krwiożerczych zamiarów wobec własnych
                    > żołnierzy. Stosunek strat w sile żywej w kampanii wrześniowej
                    > wyniósł ok 1:4 na korzyść Niemców co z tego?


                    Sława!

                    No własnie dlatego przegrali i Niemcy i Japończyc,ze nie umieli uzupełnic strat.
                    Alianci ponosili straty mniejsze a dodatkowo na kazdy zniszczony czołg mieli 2
                    nowe,zestrzelony samolot 3 nowe zatopiony statek 5 nowych....


                    Ruscy uzupełniali zabitych nowymi falami ludzkimi, ale to sie obrociło przeciw
                    nim i zobacz jakie miejsce pod wzgledem ludnosci zajmuja teraz a jakie na
                    przełomie XIX/XXw...

                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                    • gangut Ale to rozróżnijmy - sprzęt a ludzie to nie to 18.03.08, 09:23
                      samo. Dzięki mobilizacji gospodarki państwa koalicji
                      antyhitlerowskiej produkowały sprzęt wojskowy na niespotykaną dotąd
                      skalę, Niemcy zaś obudzili się w drugiej połowie wojny a i tak do
                      końca stawiali na drogie, zlożone i zawodne "cudowne bronie" zamiast
                      tłuc taśmowo dajmy na to PzKpfw IV.
                      Co do liczebności armii - Armia Czerwona pod koniec wojny liczyła
                      nieco ponad 11 mln żołnierzy, Wehrmacht blisko 11 milionów,
                      specjalnej różnicy nie widzę.
                      • ignorant11 Re: Ale to rozróżnijmy - sprzęt a ludzie to nie t 18.03.08, 10:28
                        gangut napisał:

                        > samo. Dzięki mobilizacji gospodarki państwa koalicji
                        > antyhitlerowskiej produkowały sprzęt wojskowy na niespotykaną dotąd
                        > skalę, Niemcy zaś obudzili się w drugiej połowie wojny a i tak do
                        > końca stawiali na drogie, zlożone i zawodne "cudowne bronie" zamiast
                        > tłuc taśmowo dajmy na to PzKpfw IV.
                        > Co do liczebności armii - Armia Czerwona pod koniec wojny liczyła
                        > nieco ponad 11 mln żołnierzy, Wehrmacht blisko 11 milionów,
                        > specjalnej różnicy nie widzę.


                        Sława!

                        To juz robisz postepy.

                        Jeszcze ze 2- 3 posty i bedziemy mieli koncenzus, gdy zrozumiesz...

                        Forum Słowiańskie
                        gg 1728585
                • jopekpl Re: Żadna z nich :-) 18.03.08, 11:10

                  >
                  >
                  > Sława!
                  >
                  > :))) Kzzde odpowiednio wysokie straty beda trudne do uzupełnienia.
                  >
                  > To wlasnie Niemcy przegrali na wschodzie,że nie nadązali z
                  uzupelnianiem strat.
                  >
                  > Gdyby ponosili mniejsze to uniknelibysmy Jałty rosyjskiego
                  ludobójstwa i 50 lat
                  > sowieckiej okupacji.
                  >
                  > I moze mielibysmy wolna Ukraine i Białorus juz w 1945, o ile
                  Niemcy tak długo
                  > wytrzymaliby...

                  SORY ignorant ale weź ty sie pie..ij w łeb zanim zaczniesz cos
                  takiego pisać!!!. Nie było by wolnej Ukrainy ani Białorusi nie było
                  by i ciebie gdyby na tych terenach rządzili hitlerowcy .rozumiem
                  twoją niechęć do Rosjan i nie bardzo twoje uwielbienie dla nazizmu
                  ale trzeba troszkę szerzej spojrzeć na poczynania hitlerowców.
                  Myślisz że na Żydach by się skończyło ??? następni w kolejce
                  do "pieca "byliśmy my, a potem i Białorusini i Ukraińcy. mimo
                  tego "ruskiego ludobójstwa" nasz naród przetrwał i to wbrew temu co
                  byś chciał widzieć w całkiem dobrej kondycji. Czy przetrwał by pod
                  rządami Hitlera i jemu podobnych , raczej nie.
          • niec-nota Re: A to chyba kolejny mit 17.03.08, 20:17
            gangut napisał:

            > Minimalizacja strat własnych nie jest celem samym w sobie. Akurat
            I wojna
            > światowa, która mnie bardziej interesuje niż druga, jest
            najlepszym przykładem
            > na to, że czasem się po prostu NIE DA inaczej.

            Nie jestem pewien czy to mit. Pamiętam słowa Żukowa o sposobie ataku
            przez pola minowe. W każdej innej armii taki pogląd był nie do
            przyjęcia, poza przypadkami kiedy absolutnie nie da się inaczej. W
            Armii Czerwonej taka była norma.
            • gangut O ile pamiętam ta wypowiedź Żukowa pochodzi ze 17.03.08, 20:33
              wspomnień Eisenhowera i dotyczy właśnie sytuacji kiedy "nie da się inaczej". I
              rzeczywiście, chyba jednak lepiej atakować przez nierozminowane pole minowe niż
              dać się wystrzelać w oczekiwaniu na saperów.
              • niec-nota Re: O ile pamiętam ta wypowiedź Żukowa pochodzi z 17.03.08, 20:44
                Żukow nigdy tym słowom nie zaprzeczył.

                Cała historia Armii Czerwonej, te rozkazy "Ani kroku wstecz",
                oddziały zaporowe, szturmy "okolicznościowe" żeby zdobyć jakieś
                miasto dokładnie w dzień święta... to wszystko świadczy, że były to
                metody przyjęte jako norma, a nie okoliczność wyjątkowa, gdy NIE DA
                SIĘ INACZEJ.

                Słowa "U nas mnogo ludiej" nie są autorstwa Żukowa i nawet nie
                pochodzą z czasów II wojny, a jednak były wtedy powtarzane, a punkt
                widzenia - akceptowany.
                • gangut A dlaczego miałby zaprzeczać, skoro miał rację? 17.03.08, 21:00
                  Zresztą Eisenhower, o ile pamiętam, przychylił się do jego zdania.
                  Rozkazy w duchu "ani kroku wstecz" to 41 rok, kiedy trzeba było banalnie
                  zapanować nad cofającą się w popłochu armią. Nic dziwnego w tym nie widzę.
                  Osławione "oddziały zaporowe" to nic innego jak swojska żandarmeria wojskowa,
                  znana w każdym kraju i w każdej armii. Co do szturmów w rocznicę czegośtam,
                  pretensje byłyby uzasadnione gdyby z tego powodu OPÓŹNIANO operacje, a tak?
                  Wiesz, co myślał (i pisał) np. Patton na temat wiecznie zwlekającego z walką
                  Montgomery'ego?
                  • niec-nota Re: A dlaczego miałby zaprzeczać, skoro miał racj 17.03.08, 21:31
                    gangut napisał:


                    > Rozkazy w duchu "ani kroku wstecz" to 41 rok, kiedy trzeba było
                    banalnie
                    > zapanować nad cofającą się w popłochu armią. Nic dziwnego w tym
                    nie widzę.

                    A zagriadootriady NKWD to już 1943 i następne. Wtedy też był popłoch?

                    > Osławione "oddziały zaporowe" to nic innego jak swojska
                    żandarmeria wojskowa,

                    Bardzo "swojska" żandarmeria. Nie kompromituj się.

                    > znana w każdym kraju i w każdej armii.

                    Wymień inne armie gdzie za nacierającymi żołnierzami szły oddziały
                    podlegające policji politycznej z rozkazem strzelania w plecy w
                    razie nie dość energicznego natarcia.

                    > Co do szturmów w rocznicę czegośtam,
                    > pretensje byłyby uzasadnione gdyby z tego powodu OPÓŹNIANO
                    operacje, a tak?

                    Kpisz sobie?


                    > Wiesz, co myślał (i pisał) np. Patton na temat wiecznie
                    zwlekającego z walką
                    > Montgomery'ego?

                    Rozgrywki między Pattonem, a Montgmomerym nie zawsze miały podstawy
                    merytoryczne, a częściej wyłącznie ambicjonalne. Dlatego jest to
                    kiepski przykład.
                    Poza tym Patton nie ustawiał za plecami swoich żołnierzy oddziałów
                    MP z cekaemami, ani nie szturmował miast "na łeb na szyję" żeby
                    zdążyć na urodziny Roosevelta.
                    Za spoliczkowanie dwóch szeregowców na Sycylii Patton został
                    odwołany z dowodzenia i przez jakiś czas odstawiony na bok. Czy za
                    coś takiego odwołano by Rokossowskiego, albo jakiegokolwiek innego
                    dowódcę RKKA?
                    • gangut Widzisz, problem polega na tym, że najpierw 17.03.08, 21:59
                      stawiasz sobie tezę, a potem wymyślasz do niej uzasadnienie. W poście
                      skierowanym do ignoranta przypomniałem, że w kampanii wrześniowej Niemcy
                      stracili jedną czwartą tej ilości żołnierzy co my. Nie słyszałem jednak aby pod
                      adresem Naczelnego Wodza padały zarzuty dotyczące nieliczenia się ze stratami. I
                      słusznie - wiele Rydzowi-Śmigłemu można zarzucić, ale akurat w innej dziedzinie.
                      Tymczasem w podobnej sytuacji jako uzasadnienie strat radzieckich wysuwa się
                      lekceważenie strat. Nie widzę podstaw. Chyba że dysponujesz wiedzą na temat
                      tego, że w rzeczywistości straty Rosjan były niskie, tylko że więcej żołnierzy
                      radzieckich niż z ręki Wehrmachtu - padło z ręki NKWD.
                      Jeżeli tak, to poproszę o odnośniki do stosownych źródeł.
                      • niec-nota Re: Widzisz, problem polega na tym, że najpierw 17.03.08, 22:16
                        gangut napisał:

                        > stawiasz sobie tezę, a potem wymyślasz do niej uzasadnienie.

                        Punkt pierwszy: To chyba normalne, że najpierw stawia się tezę, a
                        potem ją udowadnia (lub uzasadnia). Nienormalne jest, kiedy to
                        uzasadnienie jest nieprawdziwe, wymyślone. :) I tu przechodzimy do...

                        ...punktu drugiego: Czy jesteś pewien, że zarzut wymyślonych
                        uzasadnień dotyczy mnie?

                        > W poście
                        > skierowanym do ignoranta przypomniałem, że w kampanii wrześniowej
                        Niemcy
                        > stracili jedną czwartą tej ilości żołnierzy co my. Nie słyszałem
                        jednak aby pod
                        > adresem Naczelnego Wodza padały zarzuty dotyczące nieliczenia się
                        ze stratami.
                        > I
                        > słusznie - wiele Rydzowi-Śmigłemu można zarzucić, ale akurat w
                        innej dziedzinie
                        > .

                        Problem w tym, że ja polemizuję z zupełnie inną Twoja wypowiedzią.
                        Najpierw sprawdź na drzewku, bo wygląda na to, że własnie postawiłeś
                        tezę do której wymyślasz uzasadnienie.


                        > Tymczasem w podobnej sytuacji jako uzasadnienie strat radzieckich
                        wysuwa się
                        > lekceważenie strat. Nie widzę podstaw. Chyba że dysponujesz wiedzą
                        na temat
                        > tego, że w rzeczywistości straty Rosjan były niskie, tylko że
                        więcej żołnierzy
                        > radzieckich niż z ręki Wehrmachtu - padło z ręki NKWD.

                        Twierdzisz, że ja tak gdzieś napisałem? Wskaż tę wypowiedź.
                        Bo wygląda na to, że ktoś znowu postawił tezę, do której fabrykuje
                        uzasadnienie.

                        > Jeżeli tak, to poproszę o odnośniki do stosownych źródeł.

                        To może najpierw sprawdź o czym dyskutujesz i z kim. Jak
                        uporządkujesz swoje "źródła" to będziemy mogli porozmawiać o moich.
                        • gangut Formalnie - temat rozpoczął niegracz :-) 17.03.08, 22:39
                          A Ty, jak rozumiem, go poparłeś.
                          • niec-nota Re: Formalnie - temat rozpoczął niegracz :-) 18.03.08, 08:08
                            gangut napisał:

                            > A Ty, jak rozumiem, go poparłeś.

                            Nie obraź się, ale w takim razie Twoja zdolność rozumienia nie jest
                            imponująca.
                            Zdecydowanie stoję na stanowisku, że pod Kurskiem zwyciężyli
                            Sowieci, nawet jeśli ponieśli liczebnie większe straty. Sądziłem, że
                            ten post: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                            f=539&w=77081382&a=77098910 wyraźnie to pokazuje? To był mój
                            pierwszy wpis w temacie i nigdzie się z tego nie wycofałem. Później
                            udowodniono mi jedynie, że informacje o niepochowanych żołnierzach
                            są, niestety, prawdziwe.
                            Ale to nie zmienia mojej oceny Bitwy Kurskiej.

                            Czy teraz będzie Ci łatwiej zrozumieć?
                            • gangut Niec-nota, czytaj posty na które odpowiadasz! 18.03.08, 09:10
                              W ogóle nie odniosłem się do pierwszego, "merytorycznego" postu
                              niegracza. Zresztą pomijając emocje autora, generalnie się z nim
                              zgadzam. Prochorowka była chyba porażką jednostek radzieckich -
                              bitwa nie powstrzymała dalszych działań niemieckich na tym odcinku.
                              Odniosłem się do późniejszego postu niegracza (co chyba widać w
                              drzewku), poddając w wątpliwość jego uogólniające tezy, a mianowicie
                              że (...)władza sowiecka traktowała własnych żołnierzy-
                              wysyłali ich na NIEPOTRZEBNĄ śmierć(...) władza sowiecka traciła
                              NIEPOTRZEBNIE własnych żołnierzy na niespotykana
                              skalę(...).
                          • niec-nota Poprawka linku 18.03.08, 09:10
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=77081382&a=77098910
                            Chodzi o ten post.
                      • niegracz Re: Widzisz, problem polega na tym, że najpierw 18.03.08, 17:45
                        gangut napisał:

                        > skierowanym do ignoranta przypomniałem, że w kampanii wrześniowej Niemcy
                        stracili jedną czwartą tej ilości żołnierzy co my. Nie słyszałem jednak aby pod
                        > adresem Naczelnego Wodza padały zarzuty dotyczące nieliczenia się ze stratami.
                        > I słusznie - wiele Rydzowi-Śmigłemu można zarzucić, ale akurat w innej dziedzinie
                        > .
                        > Tymczasem w podobnej sytuacji jako uzasadnienie strat radzieckich wysuwa się
                        > lekceważenie strat. Nie widzę podstaw.
                        ...............
                        czysta demagogia
                        sytuacja Polski w 1939 i ZSRR w wojnie z Niemcami były nieporównywalne
                        to temat na odrębny wątek

                        przewaga uzbrojenia Niemców szczególnie w czołgach i lotnictwie była
                        miażdżąca - i stąd taka dysproporcja strat;
                        gdyby tak Polska miała 500 Matyld( jedyny udany kontratak czołgów w wojnie
                        obronnej Francji w 1940 roku)
                        ze dwieście Hurricanów
                        i np.300 więcej armatek plot
                        to już by dało Polakom szanse na skuteczną obronę

                        sowieci dysponowali równorzędna bronią
                        dodatkowym atutem był teren znakomicie nadający sie do działań obronnych- Polska
                        była terenem znakomitym dla..agresora
                        • odyn06 Re: Widzisz, problem polega na tym, że najpierw 19.03.08, 08:03
                          niegracz napisał:

                          > sowieci dysponowali równorzędna bronią
                          > dodatkowym atutem był teren znakomicie nadający sie do działań
                          obronnych- Polska była terenem znakomitym dla..agresora

                          Ta Twoja ostatnia teza jest bardzo interesująca. Czy mógłbyś ją
                          rozwinąc?
        • jopekpl Re: prochorovka - porażka sowieckich czołgów 18.03.08, 12:13
          niegracz napisał:

          > może spojrzysz na ten aspekt starcia
          >
          > jak się okazało legendarne T-34 nie miały żadnych szans w
          bitwie z mniej
          > licznym przeciwnikiem co więcej niektóre ataki przypominały
          ataki kamikadze.

          Nie wiem kolego czy chciałeś tu błysnąć wiedzą czy też w jakiś
          sposób Przekazać nam "prawdę objawioną ale w każdym razie ci nie
          wyszło, rozbierzmy to co napisałeś na czynniki pierwsze, a więc:
          1)T-34 jest czołgiem legendarnym co nie znaczy ze doskonałym i nie
          pozbawionym wad, a w połowie 1943r nie był już żadną rewelacją wie o
          tym każdy na tym forum kto choć trochę interesuje się tym okresem
          historii, co więcej wiedzieli o tym też doskonale i rosyjscy dowódcy
          jak i rosyjscy czołgiści stąd wzięły sie te jak napisałeś ataki
          kamikadze po prostu by skutecznie zwalczać niemieckie czołgi
          rosjanie musieli maksymalnie zbliżyć sie do przeciwnika.

          Jak widać i ty wzorem Rosjan próbujesz stwarzać jakiś mity, jakoby T-
          34 nie miały żadnych szans jak to napisałeś :<w bitwie z mniej
          licznym przeciwnikiem .Jak pokazał wynik tej bitwy mimo trzy
          krotnie większych strat to rosjanie wygrali to starcie więc szanse
          jednak mieli(a tak na marginesie niemcy stracili tam ponad setkę ,do
          150 czołgów, a rosjanie ok 450)

          > to przykład jak władza sowiecka traktowała własnych
          żołnierzy-wysyłali ich na niepotrzebną śmierć

          A co według ciebie mieli zrobić??? poddać się i pozwolić niemcom
          zająć cały kraj???

          > ( przykłady bezsensownych ofiar nie dotycza tylko sowietów
          > - także : Niemców ( np. los armii Paulusa
          > Amerykanów -np. rzeź na plazy Omaha
          > Polaków = powstanie warszawskie )
          > ale władza sowiecka traciła niepotrzebnie własnych żołnierzy
          na niespotykan
          > a
          > skalę - szli na maksa , niestety

          Tak szli na maksa używając do końca wojny tych T-34 które nie
          miały szans z mniej licznym przeciwnikiem i za każdym razem ponosiły
          klęskę za klęską i w paśmie tych klęsk doszli do Berlina gdzie też
          ponieśli ogromną klęskę(ogromne straty rosjan o tym sądzą)ale jakimś
          dziwnym trafem (chyba niemcy się pomylili)wygrali tą wojnę.
          Żeby było śmieśniej te same T34-85 które doszły do Berlina w pięć
          lat później pogoniły kota amerykanom i trzeba posłuchać wspomnień
          amerykanów walczących z nimi w Korei jakiego pietra mieli gdy
          widzieli te czołgi w ataku.


          A co do plaży Omaha i całego desantu to według ciebie amerykanie nie
          powinni lądować w europie by uniknąć strat???
          Ps.
          O tym że Rosjanie nie liczyli się z ofiarami wie tu każdy, no może z
          wyjątkiem Miszy wiec tez ameryki nie odkryłeś.
          Pzdr.






    • foxbat1 Re: ZSRR przegralo cala operacje, nie tylko bitwe 17.03.08, 09:37
      Co tak cienko Rusofoby, przeca powszechnie wiadomo ze Niemcy wygraly
      cala operacje cytadela, po czym ich swiatly przywodca zdecydowal
      smialym manwerem wycofac sie w 2 lata na upatrzone pozycje w centrum
      Berlina gdzie wciagnal ACZ w pulapke w ktorej prawie ze wygral

      Teraz to dobiero brzmi odpowiednio
    • grogreg Krotki wyklad o porazkach i zwyciestwach. 17.03.08, 10:17
      Co to jest zwyciestwo? Jest to osiagniecie zamierzonych celow.
      Co to jest porazka? Jest to nieosiagniecie zamierzonych celow.

      Jakie byly cele (niemieckie) operacji "Cytadela"? Przerwanie frontu na luku
      kurskim, co zmusiloby Sowietow do przerwania ofensywy (przynajmniej chwilowego)
      i przejscia do obrony, co pozwoliloby bNiemcon moze nie tyle osiagniecie
      inicjatywy to przynajmniej porzadne przygotowanie obrony.
      Jakie byly cele Rosjan? Nie dopuscic do powyzszego.

      Jaki byl efekt bitwy? Utrzymanie statusqwo czyli to czego zycyli sobie Rosjanie.

      Bilans strat nie mial wiekszego znaczenia. Zwlaszcza dla Rosjan.
      • marcowsky Re: Krotki wyklad o porazkach i zwyciestwach. 17.03.08, 11:02
        Znamy wynik bitwy ale to nie znaczy ze nie mozemy dyskutowac i pisac o wielkich
        stratach w sprzecie i przede wszystkim wsrod zolnierzy radzieckich.
        Wedlug mnie skanadalem jest ze podobno na terenie wielkich bitew w ZSRR leza
        jeszcze niepochowane szczatki żołnierzy radzieckich.
        • grogreg Re: Krotki wyklad o porazkach i zwyciestwach. 17.03.08, 11:24
          Na miejscu wszystkich wielkich bitew mozna znalesc szczatki ludzkie.
        • niec-nota Re: Krotki wyklad o porazkach i zwyciestwach. 17.03.08, 11:38
          marcowsky napisał:

          > Znamy wynik bitwy ale to nie znaczy ze nie mozemy dyskutowac i
          pisac o wielkich
          > stratach w sprzecie i przede wszystkim wsrod zolnierzy radzieckich.

          Dyskutować możemy. Bylebyśmy w tej dyskusji nie zapomnieli, że
          sowieckie zwycięstwo pod Kurskiem to nie jest mit, ani wymysł
          propagandy. I o tym, że Niemcy jednak ponieśli tam ogromne straty.

          To są fakty historyczne i jak napisał Odyn, żaden utytułowany cymbał
          tego nie zmieni.

          > Wedlug mnie skanadalem jest ze podobno na terenie wielkich bitew w
          ZSRR leza
          > jeszcze niepochowane szczatki żołnierzy radzieckich.

          No właśnie to wydaje mi się mitem. Bo zwyczajnie nie wierzę, żeby
          nie pochowano poległych tam żołnierzy obu stron. Swoich z szacunku,
          a wrogów - chociażby po to, żeby uniknąć zarazy.
          A jeśli nawet ziemia odsłania czasem jakieś kości, to trudno żeby
          tak nie było. Tam się biły setki tysięcy, a zginęły dziesiątki
          tysięcy. W róznych okolicznościach i miejscach. Zdziwiłbym się gdyby
          wszystkie zwłoki, co do jednego poległego, zostały od razu
          odnalezione.

          We Francji jest słynne mauzoleum "Okop Bagnetów". Sądzę, że gdyby
          nie wystające bagnety, to zwłoki tych żołnierzy mogłyby do dzisiaj
          spoczywać nieodnalezione i formalnie nie pochowane.
          • indis nie pochowano poległych 19.03.08, 13:15
            "No właśnie to wydaje mi się mitem. Bo zwyczajnie nie wierzę, żeby
            nie pochowano poległych tam żołnierzy obu stron. "

            Parę lat tym na tym forum był króciutki wątek komentarzy do newsa, że Putin
            wezwał do przeprowadzenia czynu społecznego w sobotę lub w niedzielę, w czasie
            którego miały być zebrane i pochowane szczątki poległych. Dotyczyło to, o ile
            pamiętam, nie Kurska i okolic, lecz terenów bardziej na północ, chyba kierunku
            Rżewskiego. I dotyczyło to poległych jednej ze stron, swojej.
    • ignorant11 Straty 17.03.08, 11:36
      Sława!

      Ruscy nie liczyli sie ze stratami.

      Zreszta bardzo wymowny jest rachunek strat.
      Niemcy 10mln Ruscy 27mln.

      Tu powinna byc korekta, gdyż Rosjanie prowadzili działąnia tak aby czyscić
      etnicznie swoje terytorium.

      I To wlasciwie nie były straty Rosjan, ale Ukraińców, Białorusinów...

      Gdzy połaczymy je zHłodomorem, z Kuropatami z Bykownia, to przestaniemy sie
      dziwić,że na Ukrainie mieszka 10mlnKacapów.

      A przebieg IIWS byłby znacznie korzystniejszy gdyby Niemcy wygrali na wschodzie
      i powtórzyl sie wynik z IWS gdy Niemcy rozbili Rosjan a przegrali ze swiatem
      cywilizowanym.

      No ale Zachód głownie USA nadmiernie wzmocnił niesłąwny i zbrodniczy zsrr
      uimozliwiajac mu okupacje ESW przez 50 lat.

      Swoja droga gdyby nie olbrzymie straty sowieckie, to moze imperium trwaloby
      jeszcze...

      A tak nie ma juz imperium zła i nie ma najmniejszych szans na jego recydywe.
      :))


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • marcowsky 4 mln żołnierzy Armii Radzieckiej niepochowano 17.03.08, 11:48
        www.gazetawyborcza.pl/1,75477,2696065.html
        • niec-nota Re: 4 mln żołnierzy Armii Radzieckiej niepochowa 17.03.08, 12:08
          To znaczy, że moja wiara w sowiecką cywilizację była błędna.

          Oj biedny jest ten naród rosyjski...
          • grogreg Re: 4 mln żołnierzy Armii Radzieckiej niepochowa 17.03.08, 14:02
            Dlaczego? Narod rosyjski jest szczesliwy.
            • ignorant11 Re: 4 mln żołnierzy Armii Radzieckiej niepochowa 17.03.08, 14:08
              grogreg napisał:

              > Dlaczego? Narod rosyjski jest szczesliwy.

              Sława!

              No jasne!

              Teraz to maja dobrobyt...
              :))
              Wódki dostatok i ogórców toze...
              :))

              No i moga jak w świecie Cwyilizowanym krytykowac Prezydenta... Kaczyńskiego
              Sakaszwilego a nawet Busha...
              :)))

              Buahahahaha
              co za dzicz i prymityw.

              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
              • grogreg Re: 4 mln żołnierzy Armii Radzieckiej niepochowa 17.03.08, 14:10
                Nie....efekt wlasciwych zabiegow socjotechniczny, czy jak kto woli
                wielopokoleniowej tresury.
                • ignorant11 Re: 4 mln żołnierzy Armii Radzieckiej niepochowa 17.03.08, 14:12
                  grogreg napisał:

                  > Nie....efekt wlasciwych zabiegow socjotechniczny, czy jak kto woli
                  > wielopokoleniowej tresury.

                  Sława!

                  Moskale w swej masie pozostana ciemnym tłumem rabów...
                  Tym wiekszy szacunek dla tych wybitnych jednostek, które wzniosa sie ponad
                  rabstwo ogółu...

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                  • grogreg Re: 4 mln żołnierzy Armii Radzieckiej niepochowa 17.03.08, 14:29
                    Mylisz sie.
                    Rosjanin to z reguly swiatly i rozsadny czlowiek.
                    Milion Rosjan juz nie.
                    Z reszta mozna podobne rzeczy napisan o wielu narodach. Np. jakim cudem jednym z
                    najlepiej wyedukowanych i wolnomyslacych (w rozumieniu swobody myslenia) narodow
                    rzadzil Hitler?
                    Prawda jest taka, ze Rosjan gnebili ich wlasni wladcy i to od wiekow.
                    • ignorant11 Re: 4 mln żołnierzy Armii Radzieckiej niepochowa 17.03.08, 14:34
                      grogreg napisał:

                      > Mylisz sie.
                      > Rosjanin to z reguly swiatly i rozsadny czlowiek.

                      ??????????????????????????????????????????????????????????????????????

                      Rozumiem,że dla Ciebie misza-kazak, jorl, o33333 to ludzie swiatli i rozsadni?

                      Toz przecie debile wychowani na sowieckich broszurach dla kolchozowej czerni...

                      > Milion Rosjan juz nie.
                      > Z reszta mozna podobne rzeczy napisan o wielu narodach. Np. jakim cudem jednym
                      > z
                      > najlepiej wyedukowanych i wolnomyslacych (w rozumieniu swobody myslenia) narodo
                      > w
                      > rzadzil Hitler?
                      > Prawda jest taka, ze Rosjan gnebili ich wlasni wladcy i to od wiekow.
                      >
                      >
                      • rzewuski1 Re: 4 mln żołnierzy Armii Radzieckiej niepochowa 17.03.08, 14:44
                        ignorant nie przesadzaj
                        Rosjanie maja przemysł kosmiczny,ogromne osiagniecia w
                        nauce,literaturze itd
                        to wielki naród który gra w 1 lidze Polska zas w drugiej albo nawet
                        trzeciej
                        • ignorant11 Trofim Łysenko:)) 17.03.08, 15:12
                          rzewuski1 napisał:

                          > ignorant nie przesadzaj
                          > Rosjanie maja przemysł kosmiczny,ogromne osiagniecia w
                          > nauce,literaturze itd
                          > to wielki naród który gra w 1 lidze Polska zas w drugiej albo nawet
                          > trzeciej
                          >


                          Sława!
                          pl.wikipedia.org/wiki/Trofim_%C5%81ysenko
                          Np w astronomii od 500 lat gramy nie tylko w pierwszej lidze ale i gramy o PUCHAR.


                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
                          • rzewuski1 Re: Trofim Łysenko:)) 17.03.08, 15:47
                            Np w astronomii od 500 lat gramy nie tylko w pierwszej lidze ale i
                            gramy o PUCH
                            > AR.


                            ae rakiety miedzykontynentalne,elektrownie atomowe,nowoczesne
                            samoloty itd nie produkujemy
                            a takich Łysenków jest pełno wszedzie nawet w USA
                            • ignorant11 Re: Trofim Łysenko:)) 17.03.08, 15:55
                              rzewuski1 napisał:

                              > Np w astronomii od 500 lat gramy nie tylko w pierwszej lidze ale i
                              > gramy o PUCH
                              > > AR.
                              >
                              >
                              > ae rakiety miedzykontynentalne,elektrownie atomowe,nowoczesne
                              > samoloty itd nie produkujemy

                              A Rosjanie produkuja jakies "nowoczesne" samoloty?

                              Ostatnio modne były spadajace podróbki brytyjskich samolotów o nazwie Ił 62.
                              A rosyjskie elektrownie atomowe to znamy z Czernnobyla...

                              > a takich Łysenków jest pełno wszedzie nawet w USA

                              ????????????
                              • ignorant11 Ciemnogród ze wschodu:)) 17.03.08, 16:23
                                Sława!

                                Jak ciemna była noc komunistyczna swiadczy ten artykuł:
                                www.niniwa2.cba.pl/sadzimy_ryz.htm
                                Forum Słowiańskie
                                gg 1728585
                        • ignorant11 To dlaczego dzicy zyja gorzej niz 3ci swiat???? 17.03.08, 16:57
                          rzewuski1 napisał:

                          > ignorant nie przesadzaj
                          > Rosjanie maja przemysł kosmiczny,ogromne osiagniecia w
                          > nauce,literaturze itd
                          > to wielki naród który gra w 1 lidze Polska zas w drugiej albo nawet
                          > trzeciej
                          >


                          Sława!

                          My jestesmy sredniakami, ale Rasija to kopletne Murzynowo:
                          geoinfo.amu.edu.pl/wpk/factbook/geos/fr.html#People
                          Russia:
                          HIV/AIDS - people living with HIV/AIDS:
                          860,000 (2001 est.)
                          HIV/AIDS - deaths:
                          9,000 (2001 est.)
                          Life expectancy at birth:
                          total population: 65.87 years
                          male: 59.12 years
                          female: 73.03 years (2007 est.)
                          nfant mortality rate:
                          total: 11.06 deaths/1,000 live births
                          male: 12.6 deaths/1,000 live births
                          female: 9.42 deaths/1,000 live births (2007 est.)


                          Egipt:
                          Life expectancy at birth:
                          total population: 71.57 years
                          male: 69.04 years
                          female: 74.22 years (2007 est.)
                          HIV/AIDS - people living with HIV/AIDS:
                          12,000 (2001 est.)
                          HIV/AIDS - deaths:
                          700 (2003 est.)

                          Poland:
                          Life expectancy at birth:
                          total population: 75.19 years
                          male: 71.18 years
                          female: 79.44 years (2007 est.)
                          Infant mortality rate:
                          total: 7.07 deaths/1,000 live births
                          male: 7.8 deaths/1,000 live births
                          female: 6.3 deaths/1,000 live births (2007 est.)
                          HIV/AIDS - people living with HIV/AIDS:
                          14,000 (2003 est.)
                          HIV/AIDS - deaths:
                          100 (2001 est.)

                          France:
                          Infant mortality rate:
                          total: 3.41 deaths/1,000 live births
                          male: 3.76 deaths/1,000 live births
                          female: 3.04 deaths/1,000 live births (2007 est.)
                          Life expectancy at birth:
                          total population: 80.59 years
                          male: 77.35 years
                          female: 84 years (2007 est.)
                          HIV/AIDS - adult prevalence rate:
                          0.4% (2003 est.)
                          HIV/AIDS - people living with HIV/AIDS:
                          120,000 (2003 est.)
                          HIV/AIDS - deaths:
                          less than 1,000 (2003 est.)


                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
                        • marek_boa Re: 4 mln żołnierzy Armii Radzieckiej niepochowa 18.03.08, 10:29
                          Proponuję może w takim razie spojrzeć na światowe doniesienia w tak dziwnym
                          temacie jak....liczba przeczytanych książek w różnych krajach na statystyczny
                          łeb mieszkańca!:) Na pierwszym miejscu jest(niestety jak dla nie których!) Rosja
                          ! Polska jest na "chlubnym" ...97 miejscu i obecnie o ile się nie mylę
                          wyprzedzamy USA o...6 miejsc!
                      • grogreg Re: 4 mln żołnierzy Armii Radzieckiej niepochowa 17.03.08, 16:39
                        Znam paru Rosjan.
                        Kilkoro z nich jest moimi krewnymi.
        • o333 Re: 4 mln żołnierzy Armii Radzieckiej niepochowa 17.03.08, 13:52
          nie wiem ilu pochowali ailu nie ale ten artykuł pisał Pan Wacek R ,
          nigdy jeszcze nie napisał prawdy :D , jest równie oczytani i
          obiektywny co nasz forumowy tow. i11
          • ignorant11 [...] 17.03.08, 14:06
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • ignorant11 A temu psycholowi co znowu odbiło? 17.03.08, 18:26

              Sława!

              Wyciał calkiem obojetny post o wygraniu wojny przez Niemcy na wschodzie i
              przegraniu na zachodzie.

              Ta małpa z brzytwa tnie co mu akurat w łapy wpadnie


              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
          • marcowsky Sergiej Iwanow mowi ze to nieco mniej niz 4 ml! 17.03.08, 16:11
            o333 napisał:

            > nie wiem ilu pochowali ailu nie ale ten artykuł pisał Pan Wacek R ,
            > nigdy jeszcze nie napisał prawdy :D , jest równie oczytani i
            > obiektywny co nasz forumowy tow. i
            Wacek powołuje sie na rosyjskich historykow i samego ministra obrony.To tez wg
            ciebie kłamcy?Ponizej to co powiedzial Iwanow;
            Minister obrony Rosji Siergiej Iwanow w wywiadzie dla "Rossijskiej Gaziety"
            przyznał, że do dziś nie pochowano "nieco mniej niż 4 mln" żołnierzy Armii
            Czerwonej zabitych w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Dodał jednak z dumą, że
            w ostatnich latach udało się odszukać i pochować szczątki 47 tys. poległych.
            • niec-nota Re: Sergiej Iwanow mowi ze to nieco mniej niz 4 m 17.03.08, 19:51
              Siergiej Iwanow to rusofob, zdrajca i amerykański szpion.
              • odyn06 Re: Sergiej Iwanow mowi ze to nieco mniej niz 4 m 17.03.08, 22:25
                I do tego woda na młyn imperialistów antyrosyjskich na tym forum. Czy, że jest
                japońskim szpiegiem już było?
      • p08 Re: Straty 17.03.08, 14:27
        Skad ty to bierzesz tych 10 milionow niemcow?
        Wehrmacht stracil 5,3 miliony a cywilow jeszcze 2,7 milonow do tego.
        • ignorant11 Re: Straty 17.03.08, 14:29
          p08 napisała:

          > Skad ty to bierzesz tych 10 milionow niemcow?
          > Wehrmacht stracil 5,3 miliony a cywilow jeszcze 2,7 milonow do tego.



          Sława!

          To nawet mniej niz 10mln...

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
    • misza_kazak Link. 17.03.08, 14:15
      www.volk59.narod.ru/poteri.htm
      • odyn06 Re: Link. 17.03.08, 15:54
        Ihre Spenden helfen, Wikipedia zu betreiben. Unternehmen Zitadelle
        aus Wikipedia, der freien Enzyklopädie
        Wechseln zu: Navigation, Suche
        Unternehmen Zitadelle
        Teil von: Zweiter Weltkrieg
        Datum 5. –13. Juli 1943
        Ort Kursker Bogen
        Ausgang Sieg der Sowjetunion

        Konfliktparteien

        Sowjetunion
        Deutsches Reich
        Befehlshaber
        Pawel Alexejewitsch Rotmistrow,
        Konstantin Konstantinowitsch Rokossowski,
        Iwan Stepanowitsch Konew,
        Nikolai Fjodorowitsch Watutin Erich von Manstein,
        Walter Model,
        Hermann Hoth
        Truppenstärke
        1,336 Mio. Soldaten,
        3.444 Panzer,
        3000 Flugzeuge,
        ca. 19.000 Geschütze 969.000 Soldaten,
        41 Divisionen
        2.374 Panzer
        2.000 Flugzeuge
        Verluste
        ca. 1.600 bis 2.000 Panzer
        ca. 70.000 Gefallene, 108.000 Verwundete (bis zum 23. Juli) [1] ca.
        500 Panzer
        (offiz. gemeldet 350)
        ca. 60.000 Gefallene, Verwundete und Vermisste
        Bedeutende Militäroperationen während des Krieges gegen die
        Sowjetunion (1941–1945)
        1941: Białystok-Minsk - Smolensk - Kiew - Leningrader Blockade -
        Wjasma-Brjansk - Moskau

        1942: Charkiw - Operation Blau - Operation Braunschweig - Operation
        Edelweiß - Stalingrad - Operation Mars
        1943: Ostrogoschsk-Rossosch - Operation Iskra - Nordkaukasus -
        Charkiw - Unternehmen Zitadelle - Dnepr
        1944: Dnepr-Karpaten-Operation - Leningrad-Nowgorod - Krim - Wyborg -
        Petrosawodsk - Weißrussland - Lwiw-Sandomierz - Iaşi - Chişinău -
        Petsamo-Kirkenes - Baltikum - Karpaten - Budapest
        1945: Weichsel-Oder - Karpaten - Plattensee - Wien - Berlin

        Unternehmen Zitadelle war der deutsche Deckname für den Angriff auf
        den sowjetischen Frontbogen um die russische Stadt Kursk während des
        Zweiten Weltkrieges im Sommer 1943. Die Operation gilt als letzte
        deutsche Großoffensive im Krieg gegen die Sowjetunion und fand in
        der Zeit vom 5. bis zum 13. Juli 1943 statt. Sie wird auch als
        Schlacht bei Kursk, Panzerschlacht um Kursk oder Schlacht im Kursker
        Bogen bezeichnet. Auf sowjetischer Seite wurden unter dieser
        Bezeichnung auch die nachfolgenden Operationen zusammengefasst, die
        langfristiger und in größerem Maßstab angelegt waren als die
        deutschen Offensivbemühungen (Orjoler und die Belgorod-Charkiwer
        Operation). Im Rahmen der „Operation Zitadelle“ fand ein
        Aufeinandertreffen beider Seiten bei der Ortschaft Prochorowka
        statt, das als „größte Panzerschlacht“ der Geschichte gilt. Die
        Angriffspläne der Operation waren den Sowjets durch den
        Spion "Werther" vermutlich aus den Reihen des OKW vorzeitig bekannt.
        Es wird vermutet, dass die Berichte aus dem OKW über die Schweiz
        durch Rudolf Rössler nach Moskau gelangten. Wer sich unter dem
        Decknamen "Werther" tatsächlich verbarg, blieb bis heute ungeklärt,
        bisherige Spekulationen lauteten: Eine NS-feindliche Offiziersgruppe
        im FHQ, Martin Bormann, den jungen Rittmeister d. R. Dr. Wilhelm
        Scheidt, Mitarbeiter beim Sonderbeauftragten für die militärische
        Geschichtsschreibung im FHQ Generalmajor Walter Scherff (Scheidt
        hatte seine Dissertation zufällig über Goethes "Werther"
        geschrieben), Bernd Ruland verdächtigt in seinem Buch Die Augen
        Moskaus die Mädchen der Fernschreibzentrale der Wehrmacht in Berlin,
        den britischen Geheimdienst durch die Entzifferung des ENIGMA-Codes.
        Ebenso wurden Informationen aus dem englischen Bletchley Park über
        John Cairncross an die Sowjetunion geliefert. Generaloberst Alfred
        Jodl, der damalige Chef des Wehrmachtführungsstabes, sagte im
        Nürnberger Prozess aus, dass die Nachrichten eher in Moskau waren
        als auf seinem Schreibtisch.

        Inhaltsverzeichnis [Verbergen]
        1 Die Lage an der Ostfront im Sommer 1943 und die Planungen beider
        Seiten
        1.1 Die militärische Lage im Sommer 1943
        1.2 Der deutsche Offensivplan
        1.3 Die Verzögerung
        1.3.1 Gegner und Befürworter
        1.3.2 Einfluss der strategischen Lage und die Partisanenbekämpfung
        im Gebiet Orel
        1.4 Die eingesetzten Panzer
        1.4.1 Panzer IV - der Standardpanzer
        1.4.2 Panzer V Panther
        1.4.3 Panzer VI Tiger
        1.4.4 Weitere deutsche Panzer
        1.4.5 Die sowjetischen Panzermodelle
        1.4.6 Gefechtstaktik
        1.5 Planungen und Ziele der sowjetischen Seite
        2 Der Verlauf
        2.1 Die Nordseite
        2.2 Die Südseite
        2.3 Der Abbruch der Operation
        3 Verluste
        4 „Zitadelle“ – geschichtliche Einordnung und Wertung
        4.1 „Kursk“ – Legendenbildung in der militärhistorischen
        Nachbetrachtung
        4.2 „Zitadelle“ – verlorene Entscheidungsschlacht oder strategische
        Niederlage?
        4.3 „Zitadelle“ als Kulminationspunkt des Krieges und seine Folgen
        5 Einzelnachweise
        6 Literatur
        7 Weblinks



        Die Lage an der Ostfront im Sommer 1943 und die Planungen beider
        Seiten [Bearbeiten]
        Die militärische Lage im Sommer 1943 [Bearbeiten]Jahreswechsel und
        Frühjahr 1943 an der deutschen Ostfront waren geprägt von der für
        Deutschland verlustreichen Schlacht von Stalingrad und dem
        darauffolgenden Sieg bei der Rückeroberung von Charkow (Schlacht um
        Charkow). Nichtsdestoweniger befand sich die Wehrmacht in der
        Defensive. Ihren teilweise geschwächten fast 160 Divisionen standen
        auf der nach dem Stillstand der Winterkämpfe 2.500 Kilometer langen
        Front fast 400 Verbände der Roten Armee gegenüber. Es drohte ein
        Verlust der Initiative und so die Gefahr, in eine Abnutzungsschlacht
        mit der personell und materiell überlegenen Roten Armee zu geraten,
        die zwar in den vorangegangenen Kriegsjahren bereits rund 11
        Millionen Soldaten verloren hatte, aber deren Stärke stetig zunahm.


        Abb.1, Frontverlauf April-Juli 1943. Deutlich zu sehen ist der
        Frontvorsprung um die Stadt Kursk. Er entstand nach dem Ende der
        Schlacht um Stalingrad und der deutschen Rückeroberung von Charkow.
        Nach diesem begrenzten Sieg der Wehrmacht erstarrte die Front und
        die Rote Armee konzentrierte starke Kräfte im „Kursker Bogen“.Die
        Sowjetunion hatte in den vorangegangenen beiden Kriegsjahren nach
        den anfänglichen Rückschlägen alle Kräfte mobilisiert. Das ganze
        Land arbeitete – zentralistisch geführt – für die Front. Nahezu die
        gesamte Industrie war auf die Kriegsproduktion umgestellt worden.
        Auch die in den ersten Kriegsmonaten erfolgreich ins Hinterland
        evakuierten Rüstungsbetriebe produzierten eine ständig steigende
        Zahl von Panzern, Flugzeugen und Geschützen. Hinzu kamen bedeutende
        Waffen- und Ausrüstungslieferungen durch die Vereinigten Staaten und
        Großbritannien im Rahmen des Lend-Lease-Abkommens. Zudem standen
        trotz der vorangegangenen enormen Verluste Millionen potentieller
        Rekruten im wehrpflichtigen Alter zur Verfügung. Es war damit nur
        eine Frage der Zeit, wann die im Vergleich mit dem faschistischen
        Deutschland größeren Ressourcen und vor allem die immer stärker
        werdende Kriegsindustrie den Ausschlag zugunsten der Sowjetunion
        geben würden.

        Mit der wachsenden materiellen Stärke hatten sich auch die
        Fähigkeiten der sowjetischen Streitkräfte auf dem Gefechtsfeld,
        insbesondere zu strategischen Operationen, verbessert. Es wurden
        schlagkräftige Panzer- und Luftarmeen geschaffen, die der zu diesem
        Zeitpunkt immer noch gut ausgerüsteten und erfahrenen Wehrmacht
        erfolgreich begegneten. Die Qualität des Führungspersonals hatte
        stark zugenommen. Die blutigen Vorkriegssäuberungen im
        Offizierskorps der Roten Armee waren zwar mitverantwortlich für die
        verheerenden Niederlagen zu Kriegsbeginn, hatten aber den Weg für
        eine jüngere Generation freigemacht. Vor allem in den höheren
        Führungsebenen kamen nun Offiziere und Generäle zum Einsatz, die im
        Durchschnitt fast zwanzig Jahre jünger waren als ihre deutschen
        Kontrahenten. Sie hatten ihr Handwerk in der Praxis, am
        erfolgreichen Vorbild von Wehrmachtsoperationen, gelernt und setzten
        vor allem auf eine aktive, dynamische Kriegführung und die
        umfassende Täuschung des Gegners.

        Das deutsche Oberkommando verkannte diese drama
        • niec-nota Re: Link. 17.03.08, 19:37
          Ależ Odynie.
          Ja w paru językach sobie radzę... ale niemieckiego się brzydzę ;)
          Mógłbyś przetłumaczyć chociaż telegraficznie?
    • windows3.1 prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 17.03.08, 14:16
      zgadzam się z jednym z powyższych komentarzy – co jakiś czas
      wyskakuje ktoś z jakąś rewelacją i zabiera się za obalanie mitów,
      najczęściej takich, jakie sam sobie wcześniej wymyślił.

      co do największej bitwy pancernej w historii – zdaje się, że za taką
      uważana jest bitwa w rejonie Dubno-Równe w końcu czerwca 1941, kiedy
      walczące czołgi liczy się w tysiące (2? 3? 4? a może 5?)

      olbrzymie straty radzieckie – w większości znanych mi pozycji
      proporcję straconych czołgów niemieckich do radzieckich pod
      Prochorowką 12 lipca przedstawia się jak 1:4, 1:5. Była więc chyba
      dość typowa, może nawet korzystniejsza dla Sowietów niż w końcowym
      okresie wojny, kiedy wycofano Pz III i Pz 38, a na placu boju
      zostały pancery IV, V i VI. W każdym razie chyba nie zasługuje na
      określenie „rzeź”.

      no i kwestia „porażki sowieckich czołgów”. Znowu jak zauważono
      wyżej, to II Korpus SS nie osiągnał swoich celów. Czy osiągnęła je
      5. Armia Pancerna Gwardii? Ciężko powiedzieć, bo nie wiadomo, co
      było jej celem. Ale w najgorszym przypadku byłaby to „obustronna
      porażka”.

      **

      w zalinkowanym tekście uderzyła mnie natomiast często spotykana w
      historiografii zachodniej sugestia, że w wielu krytycznych momentach
      wojny na wschodzie Niemcy zaprzepaścili niemal pewne zwycięstwo
      przez głupotę swojego ukochanego wodza. Barbarossa? Już byłaby
      wygrana, gdyby Adolf nie zdecydował się rozproszyć wojsk i zamiast
      na Moskwę, skierował się na Kijów. Moskwa? Już była prawie zdobyta,
      gdy Hitler zdecydował o przejściu do obrony. Leningrad? Już niemal
      padł, kiedy wódz zmienił zdanie i postanowił wziąć go głodem.
      Stalingrad? Spokojnie dałoby się uratować armię, gdyby Naczelny
      Germanin nie zabronił prób przełamania z kotła. Kursk? Był
      praktycznie wygrany, gdy Ponury Adolf nie zestrachał się wieściami o
      desancie we Włoszech i nakazał pauzę. I tak dalej, i tak dalej.
      • niec-nota Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 17.03.08, 14:27
        windows3.1 napisała:

        > w zalinkowanym tekście uderzyła mnie natomiast często spotykana w
        > historiografii zachodniej sugestia, że w wielu krytycznych
        momentach
        > wojny na wschodzie Niemcy zaprzepaścili niemal pewne zwycięstwo
        > przez głupotę swojego ukochanego wodza.

        Winny zawsze musi się znaleźć. Sam Hitler o wszystko obwiniał Żydów,
        to teraz inni o wszystko obwiniają jego. Nosił wilk razy kilka,
        ponieśli i wilka.

        Nawiasem mówiąc, z komentarzy tut. Rosjan czasami wynika, że
        wszystkim klęskom ZSRS/Rosji są winni... Polacy.
        • odyn06 Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 17.03.08, 15:13
          Skoro się już trochę mądrzę - dorzućmy czynnik psychologiczny. W
          literaturze niemieckiej spotyka się opis sytuacji spod Kurska kiedy
          dowódcy korpusów pancernych konstatowali, że ze składy bojowego
          zniknęły im całe dywizje. Zrozumcie koledzy. Całe dywizje im
          wyparowały! W drodze pod Moskwę przyzwyczaili się do tego, że to
          razieckie dywizje rozłaziły siuę po słowach "tawariszczi-akrużyli" i
          trafiały do ich niewoli, a tu całkiem nowa jakość.
          Do Miszy:-))
          Ja tu robię za rusofila a ty się opier.....sz. Wkleiłeś link i cacy?
          Lepiej napisz co ty, neonacjonalista i neostalinowiec myslisz o
          Prochorowce. Nie leń się!:-))
          • misza_kazak Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 17.03.08, 15:39
            odyn06 napisał:

            > Ja tu robię za rusofila a ty się opier.....sz. Wkleiłeś link i cacy?

            Pod tym linkiem znajdziesz zestaw strat ludskich i pancernych RKKA i Wermachta.

            > Lepiej napisz co ty, neonacjonalista i neostalinowiec myslisz o
            > Prochorowce. Nie leń się!:-))

            Nie jestem nieonacjonalista, a tylko stalinista. Jestem raczej internacjonalista. Nie mam uprzedzen przeciwko jakies nacji czy narodu. Nie lubie tylko rusofobow, niezaleznie od tego jakiej narodowsci sa - Amerykanie, Polacy, Rosjanie, Ukraincy itd.
            • odyn06 Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 17.03.08, 15:43
              No dobra. Skoro walnałeś sobie kilka komplementów, to teraz napisz
              proszę co ty sądzisz o Prochorowce i bitwie na Kurskiej Dubie?
              • rzewuski1 Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 17.03.08, 15:49
                stalinista to komplement?
                przeciez to to samo co hitlerowiec
                • odyn06 Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 17.03.08, 15:52
                  Stalinista-internacjonalista! To rewolucja w naukach politycznych.
                  Nowa jakość:-))
                  • misza_kazak Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 17.03.08, 16:44
                    odyn06 napisał:

                    > Stalinista-internacjonalista! To rewolucja w naukach politycznych.
                    > Nowa jakość:-))

                    Chyba cos cie pochrzanilo. Stalinisci wlasnie ze byli i sa internacjonalistami. Inaczej by Gruzini Stalin i Beria czy inni liderzy ZSRR - Zydzi, POlacy, Ukraincy itp. nie zostali by liderami ZSRR.

                    Nagonka na Zydow zaczela sie PO smieci Stalina.
                    • ignorant11 Oby wiecej takich kretynów w Rosji:))) 18.03.08, 00:43
                      misza_kazak napisał:

                      > odyn06 napisał:
                      >
                      > > Stalinista-internacjonalista! To rewolucja w naukach politycznych.
                      > > Nowa jakość:-))
                      >
                      > Chyba cos cie pochrzanilo. Stalinisci wlasnie ze byli i sa internacjonalistami.
                      > Inaczej by Gruzini Stalin i Beria czy inni liderzy ZSRR - Zydzi, POlacy, Ukrai
                      > ncy itp. nie zostali by liderami ZSRR.
                      >
                      > Nagonka na Zydow zaczela sie PO smieci Stalina.
                      >
                      >

                      Sława!

                      To bedzie wtedy gwarancja,że Rosja nie tylko nie stanie sie potega, ale wrecz
                      nigdy juz nie odbije sie od dna, a nawet przebije drugie dno...

                      Rosji do ostatecznego upadku trzeba zyczyc własnie drugiej fali 20-30 lat
                      nesotalinizmu i oby był jeszcze radykalniejszy od poprzedniego...
                      :)))


                      /forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12217">Forum Słowiańskie</a>
                      gg 1728585
              • misza_kazak Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 17.03.08, 16:21
                odyn06 napisał:

                > No dobra. Skoro walnałeś sobie kilka komplementów, to teraz napisz
                > proszę co ty sądzisz o Prochorowce i bitwie na Kurskiej Dubie?

                Mysle ze to byla jedna z najtrudnejszych walk naszej armii i napewno jedna z decydujacych dla calego Swiata. Dobrze przygotowanie naszej obriny i prawidlowe okreslenie glownego uderzenia Niemcow pozwolilo naszym wojskam rozbic Niemcow i pogonic ich na zachod.
                Straty bezpowrotne stron :
                Z naszej strony z 5 po 23 lipca okolo 30 000 ludzi i 1600 czolgow i SAU .
                Z niemeckiej za ten sam period okolo 25 000 zabitych i 300 czolgow i SAU.

                Ale trzeba wziac pod uwage ze Niemcy mieli znacznie lepsze warsztaty polowe niz nasza armia i potrafili szybko ewajuowac i naprawiac sprzet.
                Stosunek niemeckich strat bezpowrotnych do ogolnej liczby strat byl okolo 1:6.
                Np. na 10.06.43 4 TA faszytow bezpowrotnie stracila 64 czolgi i SAU, a w remoncie miala kolejne 462.

                No i trzeba zauwazych ze z tych 300 bezpowrotnie utraconych czolgow bylo co namniej 10 Tygrysow, 19 Ferdinandow i 44 Pantery.


                Co do "rzezi".
                Najwieksze straty z niemcow poniesli 106 i 320 dp, ponad 3000 zabitych kazda. Przy czym 320 dp stracila okolo 400 ludzi MIA. Obie dywizje walczyli z 7 gw. Armia gen. Szumilowa.

                Proby marginalizowania Kurskiej i innych bitew przez zachodnich "expertow" sa wymuszone polityka USA i Anglii wobec Rosji - probuja "udowodnic" swym zombirowanym obywatelom ze to USA i Anglia zwyczezyli Hitlera, a ZSRR tylko troszeczke tam pomagal.
                I co ciekawie na zachodzie wiekszosc ludzi tak sadzi. I wcale sie nie dziwie ze w POlsce tez, za kilkadziesiat lat wy wszyscy umrzecie i dorosna wasze wnuki i prawnuki ktorzy bedana 1000% pewni ze ZSRR mial minimalne znaczenie w pokonaniu Hitlera, ze barbarzynskie zolnierzy sowieckie zabili wiecej POlakow niz faszysci i ze lepiej bylo pozostawac w okupacji niemeckiej...
                • panzerviii Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 17.03.08, 18:21
                  no i ładnie Misza napisał.

                  lubie podsumowania to się pokuszę.))))

                  KKursk to była przegrana Boszów, strategiczna, nie taktyczna.
                  Niemcy nie zrealizowali swoich celów. Rosjanie zrealizowali - kocioł
                  Kurski nie zostal zamknięty. Niemcy poniesli dwa razy mniejsze
                  straty niż Rosjanie. Niemcy nie mogli sobie pozwolić na takie
                  straty. Rosjanie mogli.

                  Prochorovka to beznadziejny przypadek. No bo chyba te armie Pancerne
                  nie miały sie tam spotkac i na siebie trafiły przypadkiem i głupia
                  przypadkowa rzeź dla obu stron. Bo co to za sens walic z T-34 do
                  Tygrysa z 20 metrów czy na odwórt? A uderzanie taranem? To jednak
                  pech niemców, bo przewaga Tygrysa polegała na tym, że rozwalał T-34
                  z km, a sowieckie czołgi musiały podjezdzać dużo blizej. a
                  w "klinczu" to zalety obydwu czołgów nie mają znaczenia.
                  • grogreg Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 17.03.08, 18:28
                    Pod Prochorowka byly Tygrysy?
                    • misza_kazak Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 18.03.08, 14:05
                      grogreg napisał:

                      > Pod Prochorowka byly Tygrysy?

                      A jakze?!?
                      Bezposrednio pod Prochorowka walczyl 2 pancerny korpus SS ze bojegotowymi 327 czolgami i 129 dzialami samobierznymi, a takze 54 Wespe i Hummel i 24 Grille.
                      Z tego 35 Tygrysow. Panter nie bylo - wszystkie 200 sztuk zostali przydzielone dywizji "Wielka Germania".

                      Na 11.06 w skladzie 2 korpusu SS bylo 211 bojegotowych czolgow i 100 SAU i 49 Wespe i Hummel i 24 Grille.
                      Z 35 Tygrysow gotowych do walki bylo tylko 15.
                  • ignorant11 Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 17.03.08, 18:33
                    panzerviii napisał:

                    > no i ładnie Misza napisał.
                    >
                    > lubie podsumowania to się pokuszę.))))
                    >
                    > KKursk to była przegrana Boszów, strategiczna, nie taktyczna.
                    > Niemcy nie zrealizowali swoich celów. Rosjanie zrealizowali - kocioł
                    > Kurski nie zostal zamknięty. Niemcy poniesli dwa razy mniejsze
                    > straty niż Rosjanie. Niemcy nie mogli sobie pozwolić na takie
                    > straty. Rosjanie mogli.

                    +++To troche jak w grze hazardowej. Gdy masz niewiele kasy to najpewniej
                    przegrasz tracac wszystko.

                    Gdy masz kase porównywalna z z bankiem to masz wielkie szanse rozwalic bank.

                    >
                    > Prochorovka to beznadziejny przypadek. No bo chyba te armie Pancerne
                    > nie miały sie tam spotkac i na siebie trafiły przypadkiem i głupia
                    > przypadkowa rzeź dla obu stron. Bo co to za sens walic z T-34 do
                    > Tygrysa z 20 metrów czy na odwórt? A uderzanie taranem? To jednak
                    > pech niemców, bo przewaga Tygrysa polegała na tym, że rozwalał T-34
                    > z km, a sowieckie czołgi musiały podjezdzać dużo blizej. a
                    > w "klinczu" to zalety obydwu czołgów nie mają znaczenia.
                  • misza_kazak Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 18.03.08, 08:37
                    panzerviii napisał:

                    > no i ładnie Misza napisał.

                    Dzieki :)

                    > Niemcy nie zrealizowali swoich celów. Rosjanie zrealizowali - kocioł
                    > Kurski nie zostal zamknięty. Niemcy poniesli dwa razy mniejsze
                    > straty niż Rosjanie. Niemcy nie mogli sobie pozwolić na takie
                    > straty. Rosjanie mogli.

                    Zgadza sie. Niemcy byli zbyt pewni wygranej (z powodu "wunderwafy" :)) i niedocenili naszych oficerow i zolnierzy.
                    I przegrali.

                    > Prochorovka to beznadziejny przypadek. No bo chyba te armie Pancerne
                    > nie miały sie tam spotkac i na siebie trafiły przypadkiem i głupia
                    > przypadkowa rzeź dla obu stron. Bo co to za sens walic z T-34 do
                    > Tygrysa z 20 metrów czy na odwórt? A uderzanie taranem? To jednak
                    > pech niemców, bo przewaga Tygrysa polegała na tym, że rozwalał T-34
                    > z km, a sowieckie czołgi musiały podjezdzać dużo blizej. a
                    > w "klinczu" to zalety obydwu czołgów nie mają znaczenia.

                    Zgadza sie. Dodam tez ze porownanie strat bezpowrotnych mija sie z celem, bo w bitwie to sie nie liczy. Liczy sie liczba czolgow w stanie bojowym, a ich bylo wiecej u ZSRR, bo wiekszosc niemeckich czolgow byla zniszczona lub wyprowadzona z walki, a ZSRR mial rezerwy. Niemcy mieli znakomitych mechanokow i najlepsza jakosc wykonania samich czolgow oraz sprzetu i srodkow ich naprawy, ale to zwiekszalo koszty produkcji czolgow, koszty utrzymania i naprawy i duza cena czolgu zmuszala do naprawy pojazdow.
                    A w ZSRR postawili na prostote produkcji i niska cene czolgow, bo kwalifikowanych mechankow i dobrego sprzetu do naprawy brakowalo a czolgi byli potrzebne.
                    Dlatego koszt produkcji jednej Pantery wynosil kilka T-34 i ZSRR mogl sobie pozwolic na bezpowrtona strate 2-3 T-34, bo mial "w zapasie" jeszcze 1-2! Nie bylo sensu wyciagac z pola walki podbity czolg i naprawiac go - czolg poprostu wysadzano zeby nie trafil do faszystow - ale Niemcy jednak czesto wyciagali T-34 i naprawiali ich - np. pod Prochorowka naprawili 12 T-34.
                    • odyn06 Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 18.03.08, 09:38
                      No, no! Neostalinista zaczyna "kumać" jak normalny człowiek:-))
                      W sprawie czołgów zgadzam się, ale czynnikiem o wiele ważniejszym od
                      techniki jest czynnik ludzki. Czołg nie walczy sam. Ma w środku paru
                      ludzi i po jego "podbiciu" - jak mawiali frontowcy- powstają dwa
                      problemy.
                      Problem techniczny - to odtworzenie zdolności czołgu do walki. Z tym
                      mozna sobie poradzic stosunkowo prosto, ale załoga "podbitego"
                      czołgu albo ginie, albo jest ranna.
                      Po Kursku Niemcom zaczęło brakować zołnierzy!
                      Po prostu uzupełnienia nie nadażały za stratami.
                      Zaczęli wcielać coraz to młodsze roczniki, szybciej zaczeli tworzyć
                      związki taktyczne złożone z kolaborantów (koncepcja Rosenberga), ale
                      dobrze wyszkolonych i ostrzelanych żołnierzy zaczeło im brakowac.
                      U Rosjan naabarot.
                      Po strasznych stratach ludzkich w pierwszym roku wojny uzupełnienia
                      dopływały stale zważywszy na wielki potencjał demograficzny.
                      Systemm szkolenia okrzepł i nawet jeżeli rosyjski czołgista był
                      gorzej wyszkolony, to po prostu było ich więcej,w boju nabywali
                      doświadczenia i dlatego wygrali.
                      • misza_kazak Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 18.03.08, 09:51
                        odyn06 napisał:

                        > No, no! Neostalinista zaczyna "kumać" jak normalny człowiek:-))

                        Jeszcze raz podkreslam ze nie jestem neostalinista, a protstym stalinista. Odrzuc pristawke "neo"

                        > techniki jest czynnik ludzki. Czołg nie walczy sam. Ma w środku paru
                        > ludzi i po jego "podbiciu" - jak mawiali frontowcy- powstają dwa
                        > problemy.

                        No to jest oczywiste, puki w czolgami steruja ludzi, to beda glownym czynnikiem walki :)

                        > Problem techniczny - to odtworzenie zdolności czołgu do walki. Z tym
                        > mozna sobie poradzic stosunkowo prosto, ale załoga "podbitego"
                        > czołgu albo ginie, albo jest ranna.
                        > Po Kursku Niemcom zaczęło brakować zołnierzy!
                        > Po prostu uzupełnienia nie nadażały za stratami.

                        Tak naprawde, to juz pod koniec 41 im zaczelo brakowac zolnierzy.
                        • gangut Akceptujesz masowe mordy zorganizowane przez twoje 18.03.08, 09:53
                          idola? No, no...
                          • misza_kazak Re: Akceptujesz masowe mordy zorganizowane przez 18.03.08, 10:32
                            gangut napisał:

                            > idola? No, no...

                            Kazde zjawisko trzeba oceniach objektywnie. Na jednej stronie wagi represje, a na drugiej stronie mobilizacja calego narodu do rozwoju przemyslu, nauki i innych dziedzin, co pozwolilo pokonac najsilnejszego wroga i zrobic z rozpadajacego sie zruinowanego kilku wojnami panstwa z analfabetycznym i niedouczonym narodem swiatowe supermocarstwo.
                            Wszystko to zrobil Stalin - i pierwsze i drugie. Patrzac z tej perspektywy trudno nie zauwazyc ze lepszego wodza niz Stalin byc nie moglo. Bo niby kogo widzialbys na miescu Stalina??
                            Trockiego? Woroszylowa? Berie? Kazdy z nich nie dorastal intelektem i madroscia do Stalina. Stalin byl wlasnie takim wodzem ktorego ZSRR wowczas potrzebowal - mniej zdecydowany lub zwyczajnie glupszy doprowadzil by ZSRR do rozwalu i kolonizacji przez zachodnie panstwa.
                            Wiec tylko dzieki Stalinowi ZSRR byl silnym suwerennym panstwem, ktory pokonal III Rzesze i zapewnil spokojny i stabilny rozwoj panstwa.
                            • gangut Jakoś inne państwa potrafiły wygrywać wojny 18.03.08, 10:39
                              i zachowywać bądź uzyskiwać mocarstwową pozycję bez decymacji swoich
                              obywateli. Np. USA.
                              • misza_kazak Re: Jakoś inne państwa potrafiły wygrywać wojny 18.03.08, 11:16
                                gangut napisał:

                                > i zachowywać bądź uzyskiwać mocarstwową pozycję bez decymacji swoich
                                > obywateli. Np. USA.

                                Badz powazny gangucie!

                                Nie porownaj sytuacje ZSRR w 1920-30 do USA.
                                ZSRR poniosl ogromne straty ludskie w tym okresie, a USA? W zasadzie zadnych!
                                ZSRR mial rozwalony przemysl, nauke i rolnictwo, a USA? Mialo wzrost przemyslu i nauki.
                                ZSRR mial ogromne straty finansowe, a USA ? Raczej zarobki.

                                No i w koncu USA nie musial walczyl na wlasnym terrytorium z Niemcami, Wlochami, Ruminami i Wegrami.
                                • gangut I to jest powód do masowych mordów? Nie żartuj 18.03.08, 11:27
                                  Stalin jest całkowicie osobiście odpowiedzialny za zwrot w polityce
                                  radzieckiej po śmierci Lenina, a więc za zniszczenie prywatnej
                                  gospodarki (tak rzemiosła, średniego i drobnego przemysłu, jak i
                                  gospodarki chłopskiej), a także za masowe represje wobec
                                  rzeczywistych i wyimaginowanych (bo jak inaczej określić pobyt w
                                  łagrach Tupolewa, Korolowa czy Rokossowskiego) wrogów.
                                  A że RKKA w II wojnie była równorzędnym przeciwnikiem dla
                                  Wehrmachtu? Armia carska też sobie radziła lepiej lub gorzej z
                                  Niemcami i Austriakami, i gdyby nie rewolucja to wynik I wojny na
                                  froncie wschodnim mógłby być inny.
                                  • misza_kazak Re: I to jest powód do masowych mordów? Nie żartu 18.03.08, 11:50
                                    gangut napisał:

                                    > Stalin jest całkowicie osobiście odpowiedzialny za zwrot w polityce
                                    > radzieckiej po śmierci Lenina, a więc za zniszczenie prywatnej
                                    > gospodarki (tak rzemiosła, średniego i drobnego przemysłu, jak i
                                    > gospodarki chłopskiej), a także za masowe represje wobec
                                    > rzeczywistych i wyimaginowanych (bo jak inaczej określić pobyt w
                                    > łagrach Tupolewa, Korolowa czy Rokossowskiego) wrogów.

                                    Nie mowilem ze to Stalin odpowiadal za represje, tylko mowie ze inaczej nie mozna bylo osiagnac celu glownego - szybki rozwoj gospodarki i nauki. ZSRR musial za 15 lat niwelowac roznice w technologiach, nauce i przemysle z panstwami zachodnimi. Inaczej by ZSRR zostal by rozszarpany przez panstwa zachodnie juz w latach 30-tych.

                                    > A że RKKA w II wojnie była równorzędnym przeciwnikiem dla
                                    > Wehrmachtu? Armia carska też sobie radziła lepiej lub gorzej z
                                    > Niemcami i Austriakami,

                                    Ale Rosja byla w sojuszu z Anglia i Francja, ktorzy wzieli na siebie glowny ciezar IWS. I cale dostawy sprzetu armii Carskiej zapewniali sojusznicy - Anglia, USA i Belgia...
                                    Bez pomocy technologicznej i militarnej z zachodu carska rosja nie mogla by prowadzic wspolczesnej wojny.

                                    i gdyby nie rewolucja to wynik I wojny na
                                    > froncie wschodnim mógłby być inny.

                                    Mozliwie, bo Lenin byl agentem niemeckiego wywiadu.
                                    • misza_kazak Poprawiam sie! 18.03.08, 11:54
                                      misza_kazak napisał:

                                      > Nie mowilem ze to Stalin odpowiadal za represje

                                      Musialem napisac: Nie mowilem ze Stalin NIE odpowiadal za represje
                                    • gangut Dlaczego bez represji nie można było osiągnąć 18.03.08, 12:00
                                      szybkiego wzrostu nauki i gospodarki?!
                                      • misza_kazak Re: Dlaczego bez represji nie można było osiągnąć 18.03.08, 12:10
                                        gangut napisał:

                                        > szybkiego wzrostu nauki i gospodarki?!

                                        Bo nie zyjemy neistety w swiecie Elfow i Krasnoludow gdzie wszyscy sa szczesliwi i madrzy.
                                        Taki wzrost ktory mial ZSRR w 20-30 latach mozna bylo osiagnac tylko i wylacznie w przypadku gdyby KAZDY czlowiek pracowal na przedziale swych sil i przy tym zarabial minimum! Bez represywnych miar tygo osiagnac sie nie dalo - bo czlowiek jest taka istata, ktora z reguly nie lubi robic cos za darmo i to w ciezkich warunkach.
                                        Co ciekawie, jak zapytasz (nawet teraz po antystalinowskiej propagandzie!) tych ludzi ktorzy zyli i pracowali w stalinowskie lata, to prawie wszyscy sa zgodni ze inaczej sie nie dalo! I szanuja Stalina za to ze udalo mu sie mobilizowac narod. Mowia zwykle "Tak bylo trzeba i my tak robili". Wiesz dlaczego nawet dzis po 50 latach antystalinowskiej propagandy nasz narod w wiekszosci pozytywnie ocenia Stalina? Dlatego ze ze slow swych ojcow i dziadkow znaja ze w tamtych najtrudnejszych latach prosci ludzie ROZUMIELI jego polityke i widzieli jej skutku - szybki rozwoj panstwa i pokonanie faszyzmu!
                                        • gangut Skąd przekonanie, że w łagrze człowiek pracuje 18.03.08, 12:21
                                          wydajniej niż na wolności za godziwą pensję? dziwne podejście...
                                          Powiedziałbym nawet, ze błędne :-)
                                          • misza_kazak Re: Skąd przekonanie, że w łagrze człowiek pracuj 18.03.08, 12:55
                                            gangut napisał:

                                            > wydajniej niż na wolności za godziwą pensję? dziwne podejście...
                                            > Powiedziałbym nawet, ze błędne :-)

                                            Nie zrozumiales o co chodzi.
                                            W lagrach siedzieli mniej niz 5% spoleczenstwa, a reszta ludzi ciezko pracowala i nie narzekala na niske zarobki czy warunki zyciowe, bo wiedzieli ze jesli beda zle pracowac lub w ogole nie pracowac to trafia do lagru. Zas ci kto pracowal dobrze otrzymywali nagrody i bonusy. Typowa metoda knuta i ciasteczka.
                                            Po prostu nie mozna bylo inaczej. Amerykanie mieli miliony murzynow i emigrantow z europy i Chin ktorzy pracowali prawie za darmo i zyli w piekelnych warunkach, Angole i Francuzi mieli dziesiatki kolonii po calym swiecie, a ZSRR nie mial nic oprocz swego narodu i surowcow a wolo dziesiatki wrogow ktorzy tylko czekali az ZSRR solabnie zeby go zaatakowac i rozerwac na kawalki...
                                            Wiec rece precz od Stalina! Facet wiedzial co robil i robil to dobrze. Nie bez bledow, ale dobrze.
                                            To teraz mozna patrzec na wszystko inaczej gdy wiesz co i jak bylo, a wtedy trzeba bylo myslec na 10-20-30 lat naprzod i znajdowac wyjscie z fatalnych i krytycznych sytuacji.
                                            • gangut To dość długo ci wrogowie czekali, bym powiedział 18.03.08, 13:10
                                              bo w latach 20-tych wartość bojowa RKKA była praktycznie zerowa, i
                                              jakoś nikt na ZSRR nie napadał. Bo i po co?
                                              Wracając do Stalina. Zostawiając na chwilę na boku represje, mamy
                                              jeszcze: kolektywizację i spowodowaną przez nią śmierć kilku
                                              milionów ludzi, mamy też agresywną politykę drugiej połowy lat 30-
                                              tych, o tym co się działo po wojnie nie wspominając.
                                              Co do wspomnianego porównania z pomocą zachodnią w I wojnie
                                              światowej - to lend-lease miał nawet większy zakres i był prowadzony
                                              na o niebo korzystniejszych dla ZSRR warunkach.
                                              • misza_kazak Re: To dość długo ci wrogowie czekali, bym powied 18.03.08, 13:34
                                                gangut napisał:

                                                > bo w latach 20-tych wartość bojowa RKKA była praktycznie zerowa, i
                                                > jakoś nikt na ZSRR nie napadał. Bo i po co?

                                                Gangucie naprawde mnie zadziwiasz. Albo zartujesz albo naprawde nic nie rozumiesz :)
                                                W 20tych Europejskie panstwa odchodzili od IWS i nie ich spoleczenstwa nie byli gotowe na nowa wielka wojne.
                                                Ale juz w 30tych po utworzeniu faszystowskich i polfaszystowskich dyktatur w Europie pojawili sie plany ataku na ZSRR. Przy czym jednym z pierwszych te plany zaczeli miec POlacy :))

                                                Stalin wiedzial ze Anglia i Francja po 10-15 latach beda planowali napad na ZSRR i w mial racje! Gdyby Hitler zaatakowal ZSRR PRZED Francja i Anglia w 1937-39, to Anglia, Francja i USA z pewnoscia ich by poparli i przylaqczyli sie do Hitlera.
                                                Na szczcie mielismy madrego Stalina ktory znakomicie wyczul sytuacje i podpisal pakt z Hitlerem, ktory wybil z obojmy POlske i potem obrocil pierwszy atak Niemiec na Francje i Anglie!
                                                I w zasadzie nawet tylko za to musimy powiedziec Stalinowi WIELKIE DZIEKI!

                                                > Wracając do Stalina. Zostawiając na chwilę na boku represje, mamy
                                                > jeszcze: kolektywizację i spowodowaną przez nią śmierć kilku
                                                > milionów ludzi,

                                                Inaczej sie nie dalo. Trzeba bylo przejsc na socjalistyczny model gospodarki i zwiekszyc sektor przemyslowy kosztem sektoru rolniczego. Tak samo zobacz jak w Anglii przechodzono z rolnictwa na industrializacje! Tyle ze Anglia miala kilkadziesiat lat, a ZSRR mial tylko kilka!

                                                > mamy też agresywną politykę drugiej połowy lat 30-
                                                > tych,

                                                W 30-tych juz wszyscy byli agressywni i motywy wszystkich panstw byli jasne - nowa wojna w Europie! Pytanie bylo tylko kto z kim i kiedy. Dlatego kazde panstwo szukalo najlepszych warunkow do przyszlej wojny.

                                                > o tym co się działo po wojnie nie wspominając.

                                                PO wojnie trzeba bylo znow odbudowywac cale panstwo, ktore otrzymalo znacznie wieksze straty niz po IWS i wojnie domowej...
                                                Szkoda ze po Stalinie przyszedli tacy pajacy jak Chruszczow i Breznew, ktorzy zamiast rozwijac ZSRR zaczeli robic rozne awantury i rozwijac korupcje. Co doprowadzilo do upadku ZSRR.

                                                > Co do wspomnianego porównania z pomocą zachodnią w I wojnie
                                                > światowej - to lend-lease miał nawet większy zakres i był prowadzony
                                                > na o niebo korzystniejszych dla ZSRR warunkach.

                                                Nie porownaj chooja z palcem :))
                                                LL mial ZNACZNIE mniejsze znaczenie dla prowadzenia wojny przez ZSRR niz pomoc Antanty Carskiej Rosji w IWS.
                                                Wystarczy powiedziec ze bez zachodnieg sprzetu armia byla by bezbronna! Okrety, bron strzelecka, dziala, samoloty - wszystko bylo zachodnie!
                                                • gangut Misza, to jest temat-rzeka i bardzo chętnie 18.03.08, 13:44
                                                  podyskutuję, ale muszę w końcu trochę popracować :-). Nie traktuj tego jako
                                                  rezygnacji z dyskusji - bardzo chętnie wrócę do tematu, w tym albo w innym
                                                  wątku! Pozdrawiam!
                                                  • misza_kazak Re: Misza, to jest temat-rzeka i bardzo chętnie 18.03.08, 13:47
                                                    gangut napisał:

                                                    > podyskutuję, ale muszę w końcu trochę popracować :-).

                                                    Ja tez :)) Na mnie juz naczelnik dziwnie jakos patrzy :))))

                                                    Nie traktuj tego jako
                                                    > rezygnacji z dyskusji - bardzo chętnie wrócę do tematu, w tym albo w innym
                                                    > wątku! Pozdrawiam!

                                                    Nie ma sprawy! :)
                                                    Pozdro
                    • patmate Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 18.03.08, 11:36
                      Cyt. :"A w ZSRR postawili na prostote produkcji i niska cene
                      czolgow, bo kwalifikowany
                      > ch mechankow i dobrego sprzetu do naprawy brakowalo a czolgi byli
                      potrzebne.
                      > Dlatego koszt produkcji jednej Pantery wynosil kilka T-34 i ZSRR
                      mogl sobie poz
                      > wolic na bezpowrtona strate 2-3 T-34, bo mial "w zapasie" jeszcze
                      1-2! Nie bylo
                      > sensu wyciagac z pola walki podbity czolg i naprawiac go - czolg
                      poprostu wysa
                      > dzano zeby nie trafil do faszystow - ale Niemcy jednak czesto
                      wyciagali T-34 i
                      > naprawiali ich - np. pod Prochorowka naprawili 12 T-34..."

                      Jednak uszkodzone czołgi T-34 trafiały z powrotem do fabryk do
                      naprawy - w ten sposób wyremontowano około 6,5 tys. pojazdów.
                      Pzdr
                      • marek_boa Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 18.03.08, 11:44
                        Znaczy się może małe sprostowanie Patmate?!:) Nie licząc STZ w Stalingradzie w
                        czasie walk to do fabryki PRODUKUJĄCEJ czołgi na remont nie trafił ANI JEDEN
                        wóz! Wszystkie uszkodzone czołgi Radzieckie ale i zdobyczne
                        Niemieckie/Włoskie/Rumuńskie/Węgierskie trafiały do wyspecjalizowanych ZAKŁADÓW
                        REMONTOWYCH! Fabryki zajmowały się tylko i wyłącznie produkcją! Tylko i
                        wyłącznie wozy nie odebrane przez wojsko trafiały do oddziałów remontowych
                        fabryk w celu usunięcia uszkodzeń mechanicznych!
                        -Pozdrawiam!
                        • odyn06 Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 18.03.08, 11:58
                          Masz rację.Zasada była następująca:
                          pułki czołgów - organizowały punkty zbiórki uszkodzonych czołgów i
                          innej techniki;
                          dywizje pancerne - miały w swojej organizacji bataliony remontowe,
                          które dokonywały selekcji sprzętu w zależności od stopnia
                          uszkodzenia. Średnie naprawy wykonywali sami, a naprawy główne
                          dokonywała brygada remontowa ze szczebla armii. Stosowano
                          najczęściej metodę "amerykańską" tj "kanibalizm" oraz roboty
                          spawalnicze. Jako zasadę przyjęto, że nie naprawiano czołgów
                          wypalonych. Czołgom po naprawie głównej mocowano na wannie drugą
                          mosiezną tabliczkę znamionową. Oznaczało to, że czołg dostał "drugie
                          życie".Pzdr.
                          • patmate Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 18.03.08, 14:46
                            .."Jako zasadę przyjęto, że nie naprawiano czołgów
                            > wypalonych..."
                            Innej zasady nie mogło byc jako że pożar zmienia strukturę
                            martenzytyczną stali - jeżeli już to nadaje się to raczej do pieca.
                            Pzdr

                            PS : Przestańcie więcej pisać, bo nie wyrobię się z malowaniem w
                            mieszkaniu przed świętami!
                            • odyn06 Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 18.03.08, 15:05
                              Jak siędzę przy laptopie i robię mądre miny, to zona nie ciąfnie
                              mnie na zakupy (zgroza), albo nie goni do pomagania przy porządkach
                              (tragedia).Pzdr.:-))
                        • patmate Re: prochorovka - porażka sowieckich grzybiarzy 18.03.08, 14:43
                          OK przesmarowałem, swoją drogą pisałem też kiedyś o tych zakładach
                          remontowych :(.
                          Ale np Fabryka Nr 183 wyprodukowałaokoło 30,5 tys T-34 , a w maju
                          1945 świetowała przekazanie 35-tysięcznego egzemplarza. Albo
                          remontowano czołgi sciągnięte z pobojowisk, albo były to:..."
                          wyłącznie wozy nie odebrane przez wojsko trafiały do oddziałów
                          remontowych fabryk w celu usunięcia uszkodzeń mechanicznych! ..." -
                          jak piszesz-jednak były w fabrykach wydziały remontowe; inne
                          wytłumaczenie - tzw "twórcza księgowość".
                          Jeżeli faktycznie były to tylko czołgi nie przyjęte przez wojsko,
                          to jak można było takie wozy liczyć podwójnie w statystyce?
                          Pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka