wladca_pierscienii 31.03.08, 13:56 mam pytanie czy z działa bezodrzutowego strzela się normalną amunicją artyleryjską czy też ze specjalnymi "bezodrzutowymi" łuskami ??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
odyn06 Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 31.03.08, 14:27 Zgadnie z zasadami fizyki wystrzałowi "normalnego" pocisku artyleryjskiego towarzyszy postanie dużej ilości energii skierowanej wektorowo w kierunku przeciwnym do kierunku wystrzelonego pocisku. Stąd potrzeba wyposażenia dział i haubic w oportopowrotniki różnego typu, osłabiacze odrzutu, albo najzwyklejsze mocowania armaty/haubicy do ziemi. W konstrukcji popularnej 'beotki" zjawisko to zniwelowano do minimum stwarzając specjalną dla niej amunicję. Pocisk posiada niewielki ładunek miotający, którego zadaniem jest wyrzucenie pocisku z przewodu lufy. Energia tego ładunku jest odprowadzana do tyłu przez specjalny eżektor. Pocisk "beotki" po opuszczenia lufy włącza tzw. silnik marszowy, który daje enerię na czas dolotu do celu, a położenie dyszek silnika marszowego daje pociskowi ruch obrotowy. Beotki uzywane sa coraz rzadziej. Mają je spadochroniarze i strzelcy górscy. Ta "kieszonkowa artyleria" przyszłości nie ma raczej. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Pozwole sobie na polemike 31.03.08, 16:44 Co do przyszlosci dzial bezodzutowych Nie wspomne ze Calr Gustav to tez dzialo bezodzrzutow, tyle ze male. To samo AT4. Oddaje glos Wojciechowo Wachowskiemu z "Raportu" www.specops.com.pl/technika/wachowski/dzialo_106mm/dzialo_106mm.htm M40 wiecznie zywa! Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: Pozwole sobie na polemike 31.03.08, 21:50 Sława! Ciekawa broń i do tego tania, lekka i łatwa w zastosowaniu, uniwersalna. Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Pozwole sobie na polemike 31.03.08, 23:11 Nasze SPG-9 sa bardziej poreczne, aczkolwiek o mniejszej sile ognia. Swego czasu nawet byly glosy, czy nie wyposazyc w nie naszego kontyngentu w Iraku i Afganistanie. Moze jakby nasi mieli bron o nieco plastszym torze lotu pociskow nie doszlo by do wiadomej tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pozwole sobie na polemike 31.03.08, 23:33 Ale SPG byly chyba w Iraku, tyle ze z tego co kiedys czytalem rozpoczeto(a moze juz i zakonczono) proces ich wycofywania z armii. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Pozwole sobie na polemike 31.03.08, 23:41 No, czyli jakies tam zastosowanie znalazly. Na kilometr mozna z niego granatami odlakowymi walic z zadawalajaca celnoscia. RPG-7 tego nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pozwole sobie na polemike 31.03.08, 23:50 No zolnierze raczej zadowoleni byli z tego "dziala", tyle ze wlasnie wydaje mi sie ze je chyba juz wycofano,ale na 100% pewny nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 01.04.08, 07:30 Hej Tu odyn6 trochę nawywijał: odyn06 napisał: > W konstrukcji popularnej 'beotki" zjawisko to zniwelowano do minimum > stwarzając specjalną dla niej amunicję. Pocisk posiada niewielki > ładunek miotający, którego zadaniem jest wyrzucenie pocisku z > przewodu lufy. Energia tego ładunku jest odprowadzana do tyłu przez > specjalny eżektor. Pocisk "beotki" po opuszczenia lufy włącza tzw. > silnik marszowy, który daje enerię na czas dolotu do celu, a > położenie dyszek silnika marszowego daje pociskowi ruch obrotowy. Tak dokładnie zbudowany jest SPG-9: działo bezodrzutowe z pociskami z pomocniczym napędem. Chyba też jeden z pocisków do Carl Gustava ma pomocniczy napęd. Ale to nie jest powszechne rozwiązanie i w większości dział bezodrz. nie występuje (pogarsza to celność). Najczęściej odrzut wywołany wyrzuceniem pocisku (i części gazów prochowych) do przodu równoważony jest przez wypływ większości gazów prochowych (ok. 2/3) do tyłu przez taką właśnie jak opisana "dyszę". A pocisk żadnego pomocniczego napędu zazwyczaj nie ma. BTW nawet w przypadku SPG-9 nie nazwałbym ładunku miotającego "niewielkim". Prędkość pocz. pocisku ppanc. wynosi ok. 400 m/s, silnik rakietowy zwiększa ją potem do ok. 700 m/s ale nawet te 400 to sporo jak na broń tej klasy. A odpowiadając na pytanie zadane w tym wątku - oczywiście działa bezodrz. strzelają specjalną amunicją, inną niż klasyczne działa. Zwykle naboje mają spalającą się łuskę, albo perforowaną, albo z wypalającym się dnem itp. coby umożliwić wypływ owych gazów do tyłu. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 01.04.08, 18:18 Pierwsze działa bezodrzutowe, niemieckie 7,5cm LG40 (użyte na Krecie i w Afryce), 10,5cm LG40 i LG 42 strzelały normalną amunicją, a wyrzut cześci gazów do tyłu realizował zamek. v poczatkowa - 333 do 365 m/s. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 01.04.08, 18:26 EEEE....Nad pierwszymi armatami bezodzrutowymi pracowala juz w IWS amerykanska marynarki i....RAF. Brytyjczycy probowali taka instalacje na bombowcu Handley Page O/100 jako bron przeciwko sterowcom i okretom podwodnym. W latach 20 XXw Sowieci tez kombinowali z kalibrami od 37 do ponad 300mm. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 01.04.08, 23:15 To były użyte operacyjnie i na stanie etatowym... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 01.04.08, 23:20 A racja zapomniałem jeszcze o rieakcionnoj puszkie RKKA montowanej doświadczalnie na T-27 i podwoziach samochodowych. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 02.04.08, 00:26 I po 30 latach koncepcja takiego wpzu wrocila :) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 05.04.08, 06:58 Na bazie T-27 to była 76mm DPR typ "K" i "całośc" nazywała się SU-3! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 05.04.08, 15:41 To samo działo zamontowano też na prototypie SU-76K czyli 76-tka na podwoziu czołgu T-26! Prototyp opracowano w latach 1932-34! Była też wersja na podwoziu ciężarówki JaG-10! -Pozdrawiam! P.S. Prowadzono też próby ze 152mm bezodrzutową armatą na podwoziu...samochodu "Ford-Timken" Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 02.04.08, 09:16 Hej grogreg napisał: > EEEE....Nad pierwszymi armatami bezodzrutowymi pracowala juz w IWS amerykanska > marynarki i....RAF. Skoro już poruszyłeś ten temat, ówczesne działa bezodrz. były zbudowane jeszcze trochę inaczej. Dla zrównoważenia odrzutu przy wystrzeleniu pocisku, do tyłu wystrzeliwana była "przeciwwaga" o tej samej masie. Początkowo był to po prostu taki sam pocisk tylko bez ładunku wyb., potem owa przeciwmasa zwykle wykonana była ze śrutu albo jakichś materiałów typu mieszanina żelaznych opiłków i trocin itp. i miała w założeniu sproszkować się od razu co nie zawsze się udawało. Dlatego przeszli potem na taki układ z samymi gazami. Ale on też ma swoje wady, ten podmuch wsteczny przy wystrzale z dużych dział przybiera iście apokaliptyczne rozmiary :) . Współcześnie też się niekiedy stosuje układ z przeciwmasą (np. niemiecki PzF 3) ale w lżejszej broni, z myślą o umożliwieniu wystrzelenia z zamkniętej przestrzeni (z bunkra, z okna budynku itp.). Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 02.04.08, 21:36 Rozumiem, ze ladunek miotajacy nie byl scalony z pociskiem? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 05.04.08, 06:56 Nie wiem Patmate jak to było z użyciem bojowym takich dział ale już w 1931 roku w ZSRR wprowadzono na uzbrojenie 76mm działo bezodrzutowe typu DRP skonstruowane przez L.W.Kurczewskiego! Masa działa - 65 kg,prędkośc pocisku - 280 m/s,zasięg 5500 m! Montowane było w ...koszu motocykla Harley-Davidson a całośc nazywała się "MPK"! - Nie długo później(1933r) ten sam konstruktor opracował na bazie tego samego działa(aczkolwiek trochę zmodernizowanego) czyli 76mm BPK działo samobieżne SU-4 na podwoziu samochodu terenowego GAZ-TK! Rok później (1934 r) opracował 305mm bezodrzutową haubicę SPGK-12 umieszczoną na opancerzonym podwoziu gąsienicowego ciągnika "Komintern" lub podwoziu samochodu ciężarowego "Ja-8"! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 05.04.08, 14:39 Ciekawe czy ten "Komintern" doczekal rozwiazania tejze organizacji i czy go przemianowano na "Kominform". A moze tez padl ofiara czystek??:)) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 05.04.08, 15:34 Zakłady Nr.8 imienia "Kominternu" przetrwały tak jak i ciągniki o tej nazwie!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 05.04.08, 15:39 A do kiedy, jesli sie oreintujesz? Istnieja dzis jeszcze(o takiej nazwie?) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 05.04.08, 17:28 No i walnąłem "humbuga"!:) Sorry Browiec! Zakład Nr.8 nosił nazwę "imienia Kalinina" i produkował działa!:) Zakład produkujący traktory "Komintern" zaś to zakład No.183 ChPZ "imienia Kominternu",który równolegle od 1932 roku produkował czołgi BT-2/BT-5/BT-7/T-34! Zakłady zakończyły produkcję 19 października 1941 roku przed zdobyciem Charkowa przez Niemców! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 05.04.08, 21:56 Nie no luz, tylko mnie bardziej chodzilo czy po przeniesieniu te zaklady gdzies sie "odrodzily" i nosily dalej ta nezwe a jesli tak to do kiedy istnialy, czy po 19 pazdziernika 1941 jako takie przestaly istniec. I ciekaw tez jestem czy ewentualnie pozostawiono im nazwe Komintern, kiedy organizacje ta razwiazano, uznajac ja wlasciwie za kolejna "pomylke" slusznego systemu:) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 06.04.08, 08:42 Nie już nie!Po ewakuacji do Niżnego Tagiłu został tylko numer zakładu! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 06.04.08, 21:15 marek_boa napisał: > Nie wiem Patmate jak to było z użyciem bojowym takich dział ale już w 1931 roku > w ZSRR wprowadzono na uzbrojenie 76mm działo bezodrzutowe typu DRP skonstruowan > e.." Sięgnąłem po źródła. Działa Kurczewskiego wyprodukowano w kilku tysiacach sztuk (?!) mimo wielu wad konstrukcyjnych. Kurczewskiego rozstrzelano w 1937 i wtedy też ustały wszelkie prace. W 1937 przekazano RKKA 23 działa PK. Samobieżne działa SPK w ilości 2 sztuk użyto w Wojnie Zimowej - gdzie je utracono. W czerwcu'41 na stanie wciąż były 20 działa SPK - podobno większość niesprawna. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 06.04.08, 22:18 No co za bydle z tego konstruktora. Nie dosc ze zmarnowali na niego kule, to jeszcze przez niego ustaly prace!!! Powinna zdradziecka, bedaca na uslugach zgnilego Zachodu, menda nawet po rozstrzelaniu pracowac ku wiadomej chwale:) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: działo bezodrzutowe i pocisk do niego 07.04.08, 08:29 Było jeszcze "coś" takiego jak eksperymentalne myśliwce z działami bezodrzutowymi 76mm : - I-Z Grigorowicza - ANT-29 (DIP) Tupolewa - ANT-46 (DI-8) Tupolewa - BICz-17 Czeranowskiego Był też myśliwiec z działkiem 102mm ino ,że nie pamiętam nazwy!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
azyata Amunicji "normalnej" 02.04.08, 20:47 Nie można używać w dbo. Inna konstrukcja komory nabojowej i zamka, która zakłada odprowadzenie części gazów prochowych do tyłu, wymaga np. specjalnych łusek, które spaają się w momencie strzału, albo są perforowane. Zalety dbo (mała masa i prosta konstrukcja) są w dużej mierze niwelowane przez strefę wypływu gazów za działem, gdzie temperatura osiąga kilkaset stopni. To samo ma miejsce także przy strzelaniu z RPG-7. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Amunicji "normalnej" 02.04.08, 21:41 No tak, ale wez zamontuj 105mm haubice, albo armate na Jeepie. A tak to masz potezna bron na zwyklym samochodzie. Tylko sie przed oddaniem strzalu trzeba obejzec czy ktos z tylu nie stoi :). Swoja droga w Wietnamie Amerykanie masowo uzywali M40 106mm. Nie tylko na Jeepach, ale takze na pojezdzie gasienicownym. Woz ten - Ontos - skonstruowany jako bron p.panc mial zamontowane 6 armat M40. Jednyym z rodzajow amunicji byl kartacz z kilkuset iglami. Salwa z szesciu takich byla straszna. Odpowiedz Link Zgłoś
odyn06 Re: Amunicji "normalnej" 03.04.08, 08:02 W żargonie zołnierskim Ontos nazywany był "sieczkarnią". Mam pytanie, czy pocisk do M-40 miał perforowaną łuskę? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Amunicji "normalnej" 03.04.08, 09:57 Hej odyn06 napisał: > Mam > pytanie, czy pocisk do M-40 miał perforowaną łuskę? Pozdr. Ściślej mówiąc, masz na myśli nabój - czy nabój miał perforowaną łuskę. Tak, miał ofbindia.nic.in/products/data/ammunition/lc/19.htm A w zasadzie ma ją dalej :), ta broń w wielu krajach wciąż jest jeszcze w użyciu i nawet w produkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Tu troche wyrazniej 03.04.08, 10:24 www.combatreform.com/106mmRRroundHEAT.jpg Bofors robi naprawde dobra amunicje p.panc do tej armaty (natura rzeczy HEAT), a Izraelczycy odpalaja z niej LAHAT'y. Mozna sie spierac czy jest to dobra bron p.panc. To samo daja - przy mniejszej masie - reczne granatniki p.panc. Ale jak trzeba rozwalic bunkier to takiego milana no szkoda. M40 moze tez robic za artylerie posrednia. Jest lzejsza od no L118 a sile ofnia ma podobna. Odpowiedz Link Zgłoś
odyn06 Re: Tu troche wyrazniej 03.04.08, 12:02 Przy organizacji obrony przeciwpancernej ważnym jest jej urzutowanie. Pomijając system ognia ppanc z A 10 i AH 64 ( na przykład ), to na ziemi najpierw są czołgi i haubice strzelające ogniem na wprost, potem są ppk, potem przeciwpancerna artyleria lufowa, BEOTKI, RPG i na końcu granaty przeciwpancerne. Nie wymieniłem narzutowych pól minowych, ale to przy zwalczaniu kontruderzeń. Czy coś pominąłem?Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Tu troche wyrazniej 03.04.08, 14:21 W "wielowarstwowym" systemie obrony p.panc M40 zostal zastapiony przez TOW. Jestes pewien, ze te haubice to na wrost strzelaja, a nie ogniem posrednym z uzyciem amunicji kasetowej badz kierowanej? Mo jakos nie wudzialem aminicji HEAT kalibru 155mm. Ale zdaje sie nasze Gozdziki moga strzelac pociskami HEAT. Odpowiedz Link Zgłoś
odyn06 Re: Tu troche wyrazniej 03.04.08, 15:42 Masz rację, ale w Iraku widziałem amunicję przeciwpancerno- zapalająca (starą!) do M-109-tek produkcji niemieckiej. Skoro M-109 może ogniem na wprost walić do bunkrów, to może i do czołgów. W powszechnej swiadomości istnieje obraz z TV, jak to dywizjon "109"- tek z zadarymi lufami wali do jakiegos wroga za horyzontem. Bateria/ dywizjon haubic samobieżnych dołączony do bojowego patrolu rozpoznawczego może być bardzo użyteczny w prowadzeniu ognia na wprost. Biorąc pod uwagę kaliber-lepszy od czołgów. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Tu troche wyrazniej 03.04.08, 15:52 Kaliber to nie wszystko. Jenym z kluczowych elementow dla skutecznosci pocisku p.panc (nie liczac HEAT) to jedo predkos. Predkosc poczatkowa dla starenskiej L7 105mm wynosi 1400m/s. Dla haubicy FH-70 155mm 830m/s. Ponadto czolg jest celem maly i zwykle ruchomym. Haubice nie maja sko "wyskalowanego" do takich celow. Co innego bunkier, czy inne umocnienie. Tu granat burzacy 155mm, lub HEAT (jesli bunkier jest z betonu) wystrzelony bazposrednio moze byc najlepszym rozwiazaniem. Pod koniec IIWS amerykanie uzywali swoich M40 GMC z haubica 155mm do rozbijania niemieckich umocnien ogniem bezposrednim. Odpowiedz Link Zgłoś
azyata Jeszcze można wspomnieć 03.04.08, 20:28 O kasetowych pociskach do artylerii rakietowej (np. MLRS) oraz o wynalazkach typu "copperhead" - "iteligentny" pocisk do haubicy 155 mm. Chyba można śmiało powiedzieć, że NATOwska obrona ppanc, szykowana na sprostanie masom czołgów sowieckich, zakładała zniszczenie jak największej ich liczby przez lotnictwo. Nie ma się c dziwić - kolumna marszowa to łatwiejszy cel, niż czołgi w ugrupowaniu bojowym. pzr Odpowiedz Link Zgłoś
odyn06 Re: Jeszcze można wspomnieć 05.04.08, 15:38 Stąd chyba pomysł A 10 Tankkiller i jego działo GAU 8 (chyba). Widziałem jego efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Jeszcze można wspomnieć 05.04.08, 22:12 A-10 w pewnym sensie byl nastepca A-1. Zauwaz, ze nie posuadal od dedykowanego rakietowego systemu p.panc. Byc moze uznano, ze z latwoscia te funkcje moga pelnic AGM-65 (A-10 maksymalnie przenosi 11). Mysle, jednak ze glownym srodkiem p.panc mialy byc smiglowce. A-10 mial byc raczej maszyna bezposredniego wsparcia dla wojsk walczacych z mniej wymagajacym przeciwnikiem. W pierwodniej wersji nie mial zbyt bogatego wyposazenia przeciw srodkom obrony p.lot. Zmamienne jest tez to ze planowano jego wycofanie juz w latach 90. Faktycznie A-10 "rozwinal" skrzydla w Afganiatsanie. Efekt? Wszystkie , co do jednego, otrzymaja nowe skrzydla, silnik (przedluzenie rezusu) i bogata awionike (miadzy innymi zasobnik celowniczo nawigacyjny) Ten samolot posluzy jeszcze co najmnje jedna dekade. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Jeszcze można wspomnieć 05.04.08, 22:59 No najbardziej dedykowane to bylo chyba GAU-8 swietnie robiace durszlaki z czolgow:) I tansze w uzyciu niz rakiety. Odpowiedz Link Zgłoś
odyn06 Re: Jeszcze można wspomnieć 06.04.08, 11:59 Masz rację. W styczniu 2004 na punkcie zbiórki rozbitego sprzętu pancernego na południe od Bagdadu widziałem 2 czołgi T-72 trafione z GAU-8. Czołg sprawiał z daleka zrażenie jakby był jedynie popsuty. Dopiero z bliska widać było otwory po pociskach z GAU-a. Chcieliśmy zobaczyć zdolność penetracyjną, ale nawet na zewnątrz strasznie śmierdziało, choć od trafienia minęło ok. 10 miesięcy. Wracając do strzelania przeciwpancerego z 122 mm haubic. Wczoraj rozmawiałem z "inżynierami od huku" i z ich słów wynika, że haubice były przystosowane do zwalczania celów pancernych, strzelając pociskami PB 380 o przebijalności 460 mm. Z takiej haubicy i takim pociskiem strzelano do konwertera wiertni pod Karlinem. Artylerzyści mówią, że najpierw określano odległość, potem z tabel przelicznikowych obliczano nastawy, a potem oddawano strzał do ruchomego celu na Wzgórzach Hetmańskich (Drawsko). Drugiego strzału już by nie było, bo nie trafiony pierwszym strzałem czołg też ma armatę:-)). Goździki strzelały do czołgów ogniem na wprost, ale Akacje już takich możliwości nie miały. I to tyli (jak mawia Marek Boa).Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Jeszcze można wspomnieć 06.04.08, 12:57 "Akacje" Drogi Odynie miały za to możliwość "przywalić" pociskiem 30F-45 o mocy 0,2Kt a myślę ,że nawet wybuch tak małej mocy powywracał by wrogie czołgi w promieniu kilometra! Nie piszę oczywiście o znajdujących się w epicentrum bo te by się razem z załogami "ugotowały"! -Pozdrawiam! P.S. Opłat licencyjnych na powiedzonka nie wprowadzę - spoko wodza!:) Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Jeszcze można wspomnieć 06.04.08, 16:40 No GAU-8 to piekna bron i jak wiadomo skuteczna.Ladna ewolucje przeszla ta konstrukcja od napedzanego korbka karabinu:) A prawda jest to ze na dobra sprawe przy predkosci pocisku polacznonej z predkoscia samolotu(i oczywiscie odpowiednim rodzajem amunicji) na zniszczenie celu wystarczylby w zasadzie jeden pocisk z tego dzialka? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Jeszcze można wspomnieć 06.04.08, 17:01 Teoria to piękna rzecz Browiec!:) Za jej pomocą można i nie takie cuda wytłumaczyć!:) Na przyklad taki Niemiecki "as" jak Rudel latając na bodaj Ju-87 G Stuka uzbrojonym w działka BK-3,7cm zgłosił po jednym z lotów bojowych zniszczenie ni mniej ni więcej tylko 12 czołgów T-34! Mały pikuś w tym ,że amunicji do tych działek było po...6 sztuk na lufę! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Jeszcze można wspomnieć 06.04.08, 17:07 No to ja wiem, i dla tego nie pytam czy ktos tak zrobil:) Ale teoretycznie jest to zapewne wykonalne(bo co prawda czolgi lepsze ale i dzialko/amunicja innej klasy), co nie znaczy ze taki A-10 nie puszcza serii kilkudziesieciu pociskow w czolg:) Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: Jeszcze można wspomnieć 06.04.08, 17:49 marek_boa napisał: > Teoria to piękna rzecz Browiec!:) Za jej pomocą można i nie takie cuda > wytłumaczyć!:) Na przyklad taki Niemiecki "as" jak Rudel latając na bodaj Ju-87 > G Stuka uzbrojonym w działka BK-3,7cm zgłosił po jednym z lotów bojowych > zniszczenie ni mniej ni więcej tylko 12 czołgów T-34! Mały pikuś w tym ,że > amunicji do tych działek było po...6 sztuk na lufę!.." Marku, jednak 12. Pociski podawane były z magazynka zawierającego 2 ramki po 6 sztuk. Więc wynik Rudela mógł teoretycznie być możliwy. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Jeszcze można wspomnieć 07.04.08, 08:30 Sorry masz rację Patmate Mea Culpa!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś