Dodaj do ulubionych

Rywalizacja NATO-UW

12.04.08, 15:08
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34274,1160887.html Stary ale
ciekawy artykul:)
Obserwuj wątek
    • browiec1 Re: Rywalizacja NATO-UW 12.04.08, 15:33
      W sumie jest tu wszystko, o czym toczyly sie w tym temacie ostatnio
      na forum dyskusje.
    • cheyenne20 Re: Rywalizacja NATO-UW 12.04.08, 16:18
      Artykuł stary, autor klepie banały, powołując się na bliżej nieokreślone dokumenty.
      Moja puenta jest taka:
      W archiwach Stasi znaleziono dowody na to, że Erich Honecker była kobietą.
      • marcowsky Re: Rywalizacja NATO-UW 12.04.08, 17:18
        Interesuje mnie udzal Polakow w wojnie wietnamskiej.Czy sa jakies opracowania
        historyczne na ten temat.
    • matrek IPN-owska propaganda, browiec 12.04.08, 17:34
      Nie rozsiewaj tu takiej prymitywnej ipenewskiej propagandy, bo niemiecka
      telewizja mowi co innego, a akta UW sa tylko w Moskwie.
    • matrek Browiec, 12.04.08, 18:09
      Jak udalo Ci sie wyszperac tak stary, a przy tym ciekawy, artykul?
      • browiec1 Re: Browiec, 14.04.08, 16:52
        A bo szukam materialow do pracy, a pisze o zaangazowaniu Amerykanow
        w Afganistanie po 11 wrzesnia. A w czesci "historycznej" musze cos
        wrzucic o dzialaniach amerykanskich w latach 80, dzialaniach CIA
        idt. I przy okazji mi to wpadlo w rece:) Swoja droga jakbys mial cos
        o zaangazowaniu Aerykanow w Afganistanie do momentu wyjscia Armii
        czerownej bylbym wdzieczny. Pozdro.
    • gangut A co tam jest ciekawego? 12.04.08, 20:14
      Właściwie po rewelacji "Dopiero pod koniec lat 80. wojska Układu Warszawskiego
      zaczęły w ogóle przygotowywać się na ewentualny atak NATO. Wcześniej na
      wszystkich manewrach ćwiczono wielką ofensywę na Europę Zachodnią." można dalej
      nie czytać. Wiadomo, że autor nie ma pojęcia o temacie.
      • matrek Re: A co tam jest ciekawego? 12.04.08, 20:26
        gangut napisał:

        > Właściwie po rewelacji "Dopiero pod koniec lat 80. wojska Układu Warszawskiego
        > zaczęły w ogóle przygotowywać się na ewentualny atak NATO. Wcześniej na
        > wszystkich manewrach ćwiczono wielką ofensywę na Europę Zachodnią." można dalej
        > nie czytać. Wiadomo, że autor nie ma pojęcia o temacie.



        Wlasciwie mozna bylo nie zakladac tego watku - z gory wiadomo bylo, ze autor
        artykulu zostanie zrownany z ziemia przez majacych pojecie o temacie.
        • gangut A możesz odpowiedzieć na moje pytanie? 12.04.08, 20:40
          Bo może coś smakowitego przegapiłem. Co do manewrów UW, to jako kontrprzykład w
          stosunku do tezy autora artykułu mogę podać chociażby manewry Zachód-77, w
          trakcie których ćwiczono właśnie odparcie ataku NATO.
          Dziennikarz gazety codziennej nie musi być specjalistą w dziedzinie, o której
          pisze, ani nawet nie musi się nią interesować. Nie powinien jednak naginać
          faktów do własnych wyobrażeń.
          • matrek Re: A możesz odpowiedzieć na moje pytanie? 12.04.08, 21:08
            gangut napisał:

            > Bo może coś smakowitego przegapiłem. Co do manewrów UW, to jako kontrprzykład w
            > stosunku do tezy autora artykułu mogę podać chociażby manewry Zachód-77, w
            > trakcie których ćwiczono właśnie odparcie ataku NATO.
            > Dziennikarz gazety codziennej nie musi być specjalistą w dziedzinie, o której
            > pisze, ani nawet nie musi się nią interesować. Nie powinien jednak naginać
            > faktów do własnych wyobrażeń.


            No to niestety "dziennikarze", ktorzy jednego dnia pisza o ogorkach kiszonych, a
            innego o strategii, ale nie mozna calkowicie dezawuowac ogolu, z racji
            nieprawdziwego szczegolu.
            • gangut Do dziennikarskiej swobody jestem przyzwyczajony 12.04.08, 21:22
              tym niemniej pewne rzeczy typu "myśliwiec Su-25" z tego artykułu zwalają z nóg.
              Jak poważnie traktować dziennikarza, który nie ma pojęcia o czym pisze?
              • matrek Re: Do dziennikarskiej swobody jestem przyzwyczaj 12.04.08, 21:46
                gangut napisał:

                > tym niemniej pewne rzeczy typu "myśliwiec Su-25" z tego artykułu zwalają z nóg.
                > Jak poważnie traktować dziennikarza, który nie ma pojęcia o czym pisze?



                Tak samo jak ponoc glownego specjaliste Wybiorczej od spraw wojskowych, ktory w
                dedykowanym Patriot artykule pisze ze wyrzutnia PAC-3 miesci 8 pociskow.
    • marek_boa Re: Rywalizacja NATO-UW 13.04.08, 09:05
      Browiec tylu błędów co w tym artykule to ja już dawno nie widziałem! KIlka z
      nich tak na szybko:
      - "UW był agresywny z natury" - no,no czyli UW to wilk a NATO z USA to
      owieczki?!:) Znaczy się "owieczki" jako pierwsze wprowadziły do Europy broń
      atomową i rozmieściły pociski rakietowe z głowicami atomowymi naokoło "wilka"!:)
      - Partyzantka Wietnamska "posiadała" własne lotnictwo - toż to epokowe odkrycie
      i Kolumb przy tym to mały Miki!:) Rozumiem ,że samoloty były składowane w
      podziemnych tunelach a startowały przez kominy wentylacyjne?!:)A o posiadaniu
      przez Viet-Cong okrętów podwodnych autor nie wspomniał?!:) - szkoda!:) Toż samo
      w temacie dostarczania "partyzantom" zestawów rakietowych! Rozumiem ,że
      regularnej armii Wietnamu Północnego do ,którego dostarczano ten sprzęt można
      "nie zauważyć" boć to tylko jakieś "drobne" 1 000 000 żołnierzy było w tamtych
      czasach?!:)
      - "Wprowadzono nowy myśliwiec Su-25" - a w tym czasie w USA testowano samoloty
      myśliwskie B-52!:)
      - "Wprowadzono śmigłowce Mi-24" - o tym ,że śmigłowiec ten został wprowadzony
      na uzbrojenie ZSRR w początkach lat 70-tych oczywiście autor nie słyszał!:)
      - "Wprowadzono >>specjalne<< moździerze 81 mm" - no jak się choć trochę znam na
      uzbrojeniu ZSRR/Rosji to do tej pory nie ma tam nic takiego!:) Kaliber lekkich
      (batalionowych) moździerzy w ZSRR/Rosji od początku istnienia tego typu broni
      to 82 mm - wprowadzony specjalnie po to by można było używać zdobycznej amunicji
      właśnie 81 mm! W drugą stronę się po prostu nie da!:) Konkretnie jeśli chodzi o
      typ moździerza o ,którym bredzi autor artykułu to był to 82mm moździerz
      automatyczny 2B9 "Wasiliek" wprowadzony na uzbrojenie ZSRR w 1970 roku! Później
      stworzono kompleks z tym moździerzem 2K21 "Wasiliek" czyli moździerz przewożony
      na samochodzie ciężarowym GAZ-66 (2F54) - na uzbrojenie kompleks ten wszedł w
      1973 roku! Na potrzeby wojny w Afganistanie stworzono kolejny kompleks z tym
      samym moździerzem czyli zamontowano go na transporterze MT-LB!
      - więcej mnie się tego bełkotu komentować nie chce!:)
      -Pozdrawiam!
      • matrek Brawo marku za udawane oburzenie 13.04.08, 09:24
        marek_boa napisał:

        > Browiec tylu błędów co w tym artykule to ja już dawno nie widziałem! KIlka z
        > nich tak na szybko:
        > - "UW był agresywny z natury" - no,no czyli UW to wilk a NATO z USA to
        > owieczki?!:) Znaczy się "owieczki" jako pierwsze wprowadziły do Europy broń
        > atomową i rozmieściły pociski rakietowe z głowicami atomowymi naokoło "wilka"!:

        Tylko o dziesiatkach tysiecy, nastu tysiacach, czy tam ile bylo sowieckich,
        czolgow ktorym NATO nie mialo co przeciwstawic dyplomatycznie nie uznales za
        stosowne wspomniec....
        • odyn06 Re: Brawo marku za udawane oburzenie 13.04.08, 09:51
          Matrek. To nie tak. Artykuł jest rzeczywiście napisany przez specjalistę od
          kiszenia ogórków. Jego naiwnym celem jest wbicie nam do głowy twierdzenia, ze UW
          był szaleńczo napastniczy, a NATO, to herubin powiewający gałązka oliwną. Było
          tak, że jedni byli warci drugich, bo o wszystkim decydowała polityka zimnej
          wojny. Jak już powszechnie wiadomo w europejskich przedszkolach-Rosjanie, przy
          embrionalnym wsparciu mało wiarygodnych sojuszników mieli zająć Europę
          Zachodnią. Pamiętać jednak należy o ćwiczonem do końca lat 80-tych
          "Reforger'rze" zakładającego przerzut milionów żołnierzy amerykańskich, coby
          radzieckim komunistom w Paryżu urwać jaja.
          Z jednej strony był pas min jądrowych (implozyjnych i lufowych) w strefie
          przygranicznej RFN, ale jednocześnie zaplecze operacyjne na terytorium Polski i
          innych państw "obozu" miało być celem setek uprzedzających i prewencyjnych
          uderzeń jądrowych NATO, gdzie losu milionów mieszkających tam ludzi planiści
          NATO nie brali pod uwagę, choć powszechnie było wiadomym, że np. Polacy
          entuzjastami napaści na Danię nie byli.
          Reasumując. Ten artykuł to taki g..o mydło i powidło dla gawiedzi. Zimna wojna
          to już zamierzchła przeszłość. I dobrze...
          • matrek Re: Brawo marku za udawane oburzenie 13.04.08, 10:31
            A ja sie odnosze do postu marka boa, bo tyle samo jest warty.

            wredni amerykanie rozmiescili w Europie SSM-A-14 Redstone i MGM-31A Pershing I,
            tylko o dziesiatkach tysiecy sowieckich czolgow zawsze zapomina napisac, ktore
            mialy byc wlasnie taka bronia zatrzymane
            • marek_boa Re: Brawo marku za udawane oburzenie 13.04.08, 12:21
              Matruś akurat pisałem o tym ,że "wredni" Amerykanie rozmieścili na około ZSRR
              pociski "Thor" i bodaj "Jupiter" a jak Rosjanie się chcieli "odgryźć" i umieścić
              swoje R-12/R-14 na Kubie to o mało do III światowej nie doszło!Umknął Twojej
              uwadze taki drobny szczególik : do momentu wprowadzenia na uzbrojenie pocisków
              strategicznych R-16(8K64) "Szeksna-N" w październiku 1962 roku ZSRR praktycznie
              NIE POSIADAŁ pocisków bazowania lądowego zdolnych uderzyć na cele w USA - nie
              licząc oczywiście 4 (słownie czterech!) wyrzutni z pociskami R-7 (8K71)
              przyjętych na uzbrojenie w styczniu 1960 roku i też 4 (słownie czterech!)
              wyrzutni z pociskami R-7A/R-7M (8K74/8K710) przyjętymi na uzbrojenie we wrześniu
              1960 roku!
              - Czym NATO miało zatrzymywać i zwalczać czołgi UW to już Ci napisałem wcześniej!
              -Pozdrawiam!
              • matrek Re: Brawo marku za udawane oburzenie 13.04.08, 19:33
                marek_boa napisał:

                > Matruś akurat pisałem o tym ,że "wredni" Amerykanie rozmieścili na około ZSRR
                > pociski "Thor" i bodaj "Jupiter" a jak Rosjanie się chcieli "odgryźć" i umieści
                > ć
                > swoje R-12/R-14 na Kubie to o mało do III światowej nie doszło!Umknął Twojej
                > uwadze taki drobny szczególik : do momentu wprowadzenia na uzbrojenie pocisków
                > strategicznych R-16(8K64) "Szeksna-N" w październiku 1962 roku ZSRR praktycznie
                > NIE POSIADAŁ pocisków bazowania lądowego zdolnych uderzyć na cele w USA - nie
                > licząc oczywiście 4 (słownie czterech!) wyrzutni z pociskami R-7 (8K71)
                > przyjętych na uzbrojenie w styczniu 1960 roku i też 4 (słownie czterech!)
                > wyrzutni z pociskami R-7A/R-7M (8K74/8K710) przyjętymi na uzbrojenie we wrześni
                > u
                > 1960 roku!

                To zapewne z powodu pokojowego nastawienia Zwiazku Radzieckiego...

                w 1963 roku, amerykansie stwierdzili ze Titan I jest juz przestarzaly i musi byc
                zastapiony Titan II i Minuteman I - z czym porownywali Titan I aby stwierdzic ze
                jest przestarzaly?



                > - Czym NATO miało zatrzymywać i zwalczać czołgi UW to już Ci napisałem wcześni
                > ej!
                > -Pozdrawiam!

                No nie bardzo.
          • aso62 Re: Brawo marku za udawane oburzenie 13.04.08, 18:52
            odyn06 napisał:

            > Jego naiwnym celem jest wbicie nam do głowy twierdzenia, ze UW
            > był szaleńczo napastniczy, a NATO, to herubin powiewający gałązka
            > oliwną. Było tak, że jedni byli warci drugich

            Naiwny to jesteż ty, jeżeli wierzysz w bzdury które wypisujesz.

            > bo o wszystkim decydowała polityka zimnej wojny.

            A kto ją zaczął?

            > Jak już powszechnie wiadomo w europejskich przedszkolach-Rosjanie,
            > przy embrionalnym wsparciu mało wiarygodnych sojuszników mieli
            > zająć Europę Zachodnią.

            Takie pomysły chodziły im po głowie. Na szczęście nigdy nie zdobyli
            się na wprowadzenie ich w czyn.

            > Pamiętać jednak należy o ćwiczonem do końca lat 80-tych
            > "Reforger'rze" zakładającego przerzut milionów żołnierzy
            > amerykańskich, coby radzieckim komunistom w Paryżu urwać jaja.

            I to ma świadczyć o agresywności NATO? Twoim zdaniem plany NATO
            powinny zakładać natychmiastową kapitulację? Wtedy zasłużą na miano
            herubina powiewającego gałązką oliwną?

            > Z jednej strony był pas min jądrowych (implozyjnych i lufowych) w
            > strefie przygranicznej RFN, ale jednocześnie zaplecze operacyjne
            > na terytorium Polski i innych państw "obozu" miało być celem setek
            > uprzedzających i prewencyjnych uderzeń jądrowych NATO, gdzie losu
            > milionów mieszkających tam ludzi planiści NATO nie brali pod
            > uwagę,

            A my (Polacy), planując użycie kilkudziesięciu atomówek przeciw RFN,
            braliśmy pod uwagę miliony mieszkających tam ludzi?

            > choć powszechnie było wiadomym, że np. Polacy entuzjastami napaści
            > na Danię nie byli.

            Ale jakby rozkaz z Moskwy przyszedł, to byśmy napadli, prawda?

            > Zimna wojna to już zamierzchła przeszłość. I dobrze...

            Tu akurat prawdę rzekłeś.
            • odyn06 Re: Brawo marku za udawane oburzenie 14.04.08, 12:03
              Aso. Ostry jesteś, ale czy obiektywny? W czasie, gdy po UW już dawno
              pozamiatane, poprawnym jest mieć jednobiegunowe oceny, bo do
              rzetelnego obiektywizmu nic nie zmusza.
              Jeżeli moje wypociny przeczytasz raz jeszcze, to zrozumiesz, że
              odnoszę się do artykułu. Autor tych dyrdymałow kłamie jak z nut (nie
              podając żadnego rzetelnego źródła) na temat tych nieszczęsnych 17
              dywizji. Było ich o wiele więcej, a nazywano to "siłami
              wzmocnienia". Były to amerykańskie jednostki podwójnego bazowania
              podzielona na trzy kategorie.W pategorii pierwszej sprzęt w
              casłości był na składach w Europie, a rezerwiści zyli sobie
              spokojnie w USA. Raz na 2 lata przeprowadzano wielkie ćwiczenia
              Reforger i tysiące rezerwistów leciało na ćwiczenia do Europy. W tym
              samym czasie oficerowie radzieccy jechali na rekonesans do Berlina
              Zachodniego, coby wiedzieć i poznać swoje kierunki natarcia.
              W latach 90-tych ujawniono materiały z których wynika,że wprawdzie
              Rosjanie w czołgach byli nie do dogonienia, ale w lotnictwie i
              środkach przeciwpancernych nie dorastali NATO do pięt. Oczywiscie
              było to następstwem przeciwstawnych doktryn.
              Zawsze jest tak, że bliższa koszula ciału. Niezależnie bowiem od
              tego w którą stronę zaiwaniałyby czołgi i samoloty, to nasz kochana
              Polska byłaby celem ataku jądrowego w skali masowej w
              celu "zablokowania podejścia świeżych sił z głębi operacyjnej"-tak
              to się fachowo nazywało.
              To, co dla Ciebie jest bzdurą dla mnie jest maleńką próbą
              zbilansowania i zobiektyzowania tego złego okresu zwanego zimną
              wojną. Pzdr.
              • aso62 Re: Brawo marku za udawane oburzenie 14.04.08, 20:23
                odyn06 napisał:

                > Aso. Ostry jesteś, ale czy obiektywny?

                Jestem ostry bo nic tak mnie nie wkurza jak pisanie "jedni i drudzy
                byli właściwie tacy sami". Bo nie byli. Tak jak system społeczno-
                ekonomiczny zwany kiedyś "realnym socjalizmem" różnił się istotnie
                od systemu panującego na zachód od Łaby, tak samo NATO różniło się
                od UW. Nie mogło być inaczej bo oba bloki wojskowe były emanacją
                tych systemów.

                Czy jestem obiektywny? Staram się być. Nie mam problemu z dyskusją
                na temat błędów czy "win" Amerykanów i jak to się przełożyło na
                Zimną Wojnę, wyścig zbrojeń, itd. Tylko to musi być dyskusja o
                prawdziwych "winach" a nie wymysłach Wydziału Propagandy KC.

                > W czasie, gdy po UW już dawno pozamiatane, poprawnym jest mieć
                > jednobiegunowe oceny, bo do rzetelnego obiektywizmu nic nie zmusza.

                Nie zgadzam się, że jest to "poprawne". Może "wygodne". Ale ja nie
                jestem wygodny, wręcz przeciwnie. Moje największe zainteresowanie
                wzbudzają nie oklepane tematy o których napisano zylion książek,
                tylko te słabo opisane, gdzie prace można policzyć na palcach. O
                Zimnej Wojnie, NATO, itp zacząłem poważnie studiować właśnie PO
                upadku UW, bo wtedy dopiero możliwy był dostęp do prawdziwych źródeł.

                > Jeżeli moje wypociny przeczytasz raz jeszcze, to zrozumiesz, że
                > odnoszę się do artykułu. Autor tych dyrdymałow kłamie jak z nut
                > (nie podając żadnego rzetelnego źródła) na temat tych
                > nieszczęsnych 17 dywizji. Było ich o wiele więcej, a nazywano
                > to "siłami wzmocnienia". Były to amerykańskie jednostki podwójnego
                > bazowania podzielona na trzy kategorie.W pategorii pierwszej
                > sprzęt w casłości był na składach w Europie, a rezerwiści zyli
                > sobie spokojnie w USA. Raz na 2 lata przeprowadzano wielkie
                > ćwiczenia Reforger i tysiące rezerwistów leciało na ćwiczenia do
                > Europy. W tym samym czasie oficerowie radzieccy jechali na
                > rekonesans do Berlina Zachodniego, coby wiedzieć i poznać swoje
                > kierunki natarcia.
                > W latach 90-tych ujawniono materiały z których wynika,że wprawdzie
                > Rosjanie w czołgach byli nie do dogonienia, ale w lotnictwie i
                > środkach przeciwpancernych nie dorastali NATO do pięt. Oczywiscie
                > było to następstwem przeciwstawnych doktryn.

                Jedyne co udowadniasz, to że NATO też było "silne, zwarte i gotowe".
                I co z tego? Mieli być słabi, podzieleni i niegotowi? Nie na tym
                polega różnica (czy podobieństwo) między NATO i UW.

                Najbardziej "silnym, zwartym i gotowym" krajem w Europie była wtedy
                Szwajcaria - kraj co najmniej tak samo zmilitaryzowany jak Korea
                Północna. Tylko czy to świadczy negatywnie o Szwajcarii?

                W układzie Wschód-Zachód ktoś po 1945 był, generalnie, ekspansywny a
                ktoś inny, również generalnie, defensywny. I to jest główna różnica.
                Z tej ekspansywności wzięła się cała reszta.

                > Zawsze jest tak, że bliższa koszula ciału. Niezależnie bowiem od
                > tego w którą stronę zaiwaniałyby czołgi i samoloty, to nasz
                > kochana Polska byłaby celem ataku jądrowego w skali masowej w
                > celu "zablokowania podejścia świeżych sił z głębi operacyjnej"-tak
                > to się fachowo nazywało.

                Była, ale to nie NATO spowodowało, że Polska była satelitą ZSRR. To
                zawdzięczaliśmy w 80% Stalinowi, 10% Churchillowi i 10% agencinom
                Stalina we własnych szeregach. Chcieliśmy czy nie, jechaliśmy z nimi
                na jednym wózku i czekał nas wspólny los (no prawie wspólny).

                > To, co dla Ciebie jest bzdurą dla mnie jest maleńką próbą
                > zbilansowania i zobiektyzowania tego złego okresu zwanego zimną
                > wojną. Pzdr.

                Ale żeby to zrobić trzeba zacząć przynajmniej od 1945, nie 1975 czy
                1985.
                • odyn06 Re: Brawo marku za udawane oburzenie 14.04.08, 21:53
                • matrek mylisz sie 14.04.08, 22:05
                  aso62 napisał:

                  > odyn06 napisał:
                  >
                  > > Aso. Ostry jesteś, ale czy obiektywny?
                  >
                  > Jestem ostry bo nic tak mnie nie wkurza jak pisanie "jedni i drudzy
                  > byli właściwie tacy sami". Bo nie byli. Tak jak system społeczno-
                  > ekonomiczny zwany kiedyś "realnym socjalizmem" różnił się istotnie
                  > od systemu panującego na zachód od Łaby, tak samo NATO różniło się
                  > od UW. Nie mogło być inaczej bo oba bloki wojskowe były emanacją
                  > tych systemów.


                  Nie prawda. Owczesne bloki wojskowe nie byly emanacja dwoch roznych systemow.
                  Byly emanacja funcjonujacych doktryn, a nie systemow politycznych, czy
                  gospodarczych. UW byl emanacja przyjetej w roku 1920 na Kremlu doktryny
                  koniecznosci militarnej pomocy nieuchronnej rewolucji proletariackiej, jej
                  militarnego przyspieszenia przez Kraj Rad. Doktryna ta byla modyfikacja
                  marksistowskiej doktryny rewolucji proletariackiej. Komunisci moskiewcsy nie
                  chcieli czekac az "nieuchronnosc" spelni sie w nieokreslonej przyszlosci -
                  stworzyli wiec doktryne jej militarnego przyspieszenia. Pierwsza okazja ku temu
                  mial byc pochod na zachod zakonczony rok pozniej pod Warszawa.

                  Minelo 25 lat, rewolucja zostala przyspieszona na terenach az do Laby, i
                  doktryna z 20 roku zaczela zdawac egzamin. Gdy kolejne 20 - 25 lat pozniej
                  dzieki NATO okazalo sie ze dokttryna siegnela granic swoich mozliwosci, zostala
                  przeksztalcona w "Doktryne Brezniewa", a to juz inny temat.
                  • vandermerwe Re: mylisz sie 15.04.08, 10:49
                    Tak przez ciekawosc. Emanacja czego bylo NATO?


                    Pozdrawiam
                • odyn06 Re: Brawo marku za udawane oburzenie 14.04.08, 22:13
                  Aso. Przyznaję, że dyskusja z Tobą przychodzi mi z coraz większym trudem i
                  dlatego ją zakończę. Rozróżniasz "byli siebie warci" od "byli właściwie tacy
                  sami"? Kto tu pisze o "winach" Amerykanów?
                  Chcesz zaczynać od 1945 roku? Proszę bardzo? Kilka pytań:
                  Kto nas sprzedał Stalinowi via ambasador A.Harriman już w lipcu 1943?
                  Jaki wpływ mieli Polacy na kształt swojej państwowości po 2WS i komu to
                  zawdzięczamy?
                  Kto się dał zrobić w konia Stalinowi i rzucił nas w jego subtelne objęcia?
                  Jaki wpływ mieli Polacy na strategię UW i z czego to wynikało?
                  Jaki wpływ na strategię NATO mieli Holendrzy i z czego to wynikało?
                  Ten kretynski artykuł pisze, że UW był silny, a NATO słabiutkie. Ja zamierzam
                  dowodzić, że UW był napastniczy, a NATO dobrze przygotowane do odparcia najeźdźcy.
                  Słyszałeś o NATO-wskim systemie "GLADIO"?
                  Jest słabo opisany, bo NATO zaprzecza, że kiedykolwiek istniał.
                  I na koniec powtarzam: Po tylu latach od zimnej wojny winniśmy pokusić się na
                  większy obiektywizm. To przecież już tylko historia.
                  • matrek Re: Brawo marku za udawane oburzenie 14.04.08, 22:44
                    odyn06 napisał:

                    > Aso. Przyznaję, że dyskusja z Tobą przychodzi mi z coraz większym trudem i
                    > dlatego ją zakończę. Rozróżniasz "byli siebie warci" od "byli właściwie tacy
                    > sami"? Kto tu pisze o "winach" Amerykanów?
                    > Chcesz zaczynać od 1945 roku? Proszę bardzo? Kilka pytań:
                    > Kto nas sprzedał Stalinowi via ambasador A.Harriman już w lipcu 1943?
                    > Jaki wpływ mieli Polacy na kształt swojej państwowości po 2WS i komu to
                    > zawdzięczamy?
                    > Kto się dał zrobić w konia Stalinowi i rzucił nas w jego subtelne objęcia?
                    > Jaki wpływ mieli Polacy na strategię UW i z czego to wynikało?
                    > Jaki wpływ na strategię NATO mieli Holendrzy i z czego to wynikało?
                    > Ten kretynski artykuł pisze, że UW był silny, a NATO słabiutkie. Ja zamierzam
                    > dowodzić, że UW był napastniczy, a NATO dobrze przygotowane do odparcia najeźdź
                    > cy.
                    > Słyszałeś o NATO-wskim systemie "GLADIO"?
                    > Jest słabo opisany, bo NATO zaprzecza, że kiedykolwiek istniał.
                    > I na koniec powtarzam: Po tylu latach od zimnej wojny winniśmy pokusić się na
                    > większy obiektywizm. To przecież już tylko historia.


                    A jaka twoim zdaniem jest obiektywna historia?
                    • odyn06 Re: Brawo marku za udawane oburzenie 15.04.08, 07:54
                      Matrek-aleś mnie załatwił!:-))
                      Nie ma historii "obiektywnej". Jest jedynie wiedza o przeszłości,
                      oparta na analizie żródeł (do których trzeba mieć dostęp, wolna od
                      politycznej papki, strawnadla jak najszerszego spektrum odbiorców i
                      pozbawiona emocji w ocenach.
                      Historia, to nauka, która mówi, że wszystko juz było. Szkoda, że
                      politycy najczęściej mieli dwójkę z historii.
                  • aso62 Re: Brawo marku za udawane oburzenie 14.04.08, 22:49
                    odyn06 napisał:

                    > Rozróżniasz "byli siebie warci" od "byli właściwie tacy
                    > sami"?

                    Te zwroty są na tyle bliskoznaczne, że lepiej ich nie rzucać na
                    wiatr. Proszę o więcej precyzji. Albo szczegółów, żeby wiadomo było
                    o co komu chodzi.

                    > Kto tu pisze o "winach" Amerykanów?

                    Tak na oko to 75% wypowiadających się. Ale nie chodzi o to, że piszą
                    o "winach" tylko piszą o bzdurach. Gdzie konkretnie Amerykanie
                    popełnili błędy nie mają pojęcia.

                    > Chcesz zaczynać od 1945 roku? Proszę bardzo? Kilka pytań:
                    > Kto nas sprzedał Stalinowi via ambasador A.Harriman już w lipcu
                    > 43?

                    Nikt, radzę dokłądnie przeczytać co ustalano w tamtym czasie.

                    > Jaki wpływ mieli Polacy na kształt swojej państwowości po 2WS i
                    > mu to zawdzięczamy?

                    Minimalny, ale co z tego? Jeżeli twoja żona (zakładam, że takową
                    masz) popełni przestępstwo i dowalą wam miliony grzywny to połowę
                    zapłacisz ty (zakładam, że nie macie rozdzielności). A jaki będziesz
                    miał na to wpływ? Żaden, ale jedziecie na tym samym wózku.

                    > Kto się dał zrobić w konia Stalinowi i rzucił nas w jego subtelne
                    > objęcia?

                    Naiwność to nie przestępstwo ani nawet występek naganny moralnie.
                    Łamanie ustaleń a'la Stalin jest występkiem.

                    Zastanawia mnie czemu prawie wszyscy, wskazując na naiwność
                    Aliantów, ich obwiniają za PRL a zupełnie pomijają Stalina.

                    > Jaki wpływ mieli Polacy na strategię UW i z czego to wynikało?

                    Żadnego nie m ieli. Wynikało to z fasadowości całego UW.

                    > Jaki wpływ na strategię NATO mieli Holendrzy i z czego to wynikało?

                    Holendrzy, jak wszyscy inni członkowie NATO, mieli prawo weta w
                    stosunku do każdej propozycji strategii NATO. W każdej chwili mogli
                    też, jak Francja, wystąpić z Paktu i lać na jego strategię. Wynikało
                    to z faktu, że Holandia nie była satelitą USA ani żadnego innego
                    członka NATO.

                    > Ten kretynski artykuł pisze, że UW był silny, a NATO słabiutkie.

                    To czy ta teza jest kretyńska zależy od okresu, był taki okres gdy
                    NATO było słabiutkie.

                    > Ja zamierzam dowodzić, że UW był napastniczy, a NATO dobrze
                    > przygotowane do odparcia najeźdźcy.

                    Brawo, będę cię popierał.

                    > Słyszałeś o NATO-wskim systemie "GLADIO"?

                    Słyszałem, nie był to tylko plan NATO.

                    > Jest słabo opisany, bo NATO zaprzecza, że kiedykolwiek istniał.

                    NATO nie zaprzecza, że Gladio istniało. Problem w tym, że we
                    Włoszech kontrolę nad Gladio przejęli lokalni politycy-mafiosi i
                    zaczęli je wykorzystywać do rozgrywem z przeciwnikami politycznymi.
                    Czyli po prostu terroryzm. NATO od

                    > I na koniec powtarzam: Po tylu latach od zimnej wojny winniśmy
                    pokusić się na
                    > większy obiektywizm. To przecież już tylko historia.
                    • aso62 Re: Brawo marku za udawane oburzenie 14.04.08, 22:52
                      Coś za szybko mi wysłało i urwało kawałek. Więc powtórzę:

                      NATO nie zaprzecza, że Gladio istniało. Problem w tym, że we
                      Włoszech kontrolę nad Gladio przejęli lokalni politycy-mafiosi i
                      zaczęli je wykorzystywać do rozgrywem z przeciwnikami politycznymi.
                      Czyli po prostu terroryzm. NATO odżegnuje się od tego aspektu Gladio.
                      • odyn06 Re: Brawo marku za udawane oburzenie 15.04.08, 07:55
                        No, tosmy sobie podyskutowali.
        • marek_boa Re: Brawo marku za udawane oburzenie 13.04.08, 12:05
          Rozumiem Matruś ,że wyspecjalizowane lotnictwo USA czyli dajmy na to takie
          samoloty A-10 Thunderbolt II to stacjonowały w RFN-nie bo mirjsca na lotniskach
          w USA nie było?!:) No jak to z tym w końcu jest????!:) Jak prowadziliśmy
          dyskusję w ,której dowodziłem ,że był taki okres ,że UW dysponował podobnym
          potencjałem lotniczym w Europie to mnie chórem Zakrzyczeliście,że nie prawda i
          NATO zawsze miało w lotnictwie przewagę! Teraz się okazuje,że to była fikcja i
          pic na wodę???!:) Wcześniej Matruś Dowodziłeś ,że przez tą właśnie przewagę w
          lotnictwie UW na nic by się zdała przewaga tego ostatniego w czołgach a teraz
          się okazuje,że jednak NATO nie miało co perzeciwstawić tej przewadze
          czołgów????! Matruś tak bez złośliwości - Ty się w końcu na coś Zdecyduj!:)
          -Pozdrawiam!
          • matrek Re: Brawo marku za udawane oburzenie 13.04.08, 19:05
            marek_boa napisał:

            > Rozumiem Matruś ,że wyspecjalizowane lotnictwo USA czyli dajmy na to takie
            > samoloty A-10 Thunderbolt II to stacjonowały w RFN-nie bo mirjsca na lotniskach
            > w USA nie było?!:) No jak to z tym w końcu jest????!:)


            A ja Ci przypominam, ze pierwszy lot A-10 Thunderbolt II mial miejsce dopiero w
            1972 roku, rozmawiamy natomiast o latach 50-tych i 60-tych, kiedy to zostaly
            wprowadzone do Europy pierwsze amerykanskie pociski balistyczne.


            Jak prowadziliśmy
            > dyskusję w ,której dowodziłem ,że był taki okres ,że UW dysponował podobnym
            > potencjałem lotniczym w Europie to mnie chórem Zakrzyczeliście,że nie prawda i
            > NATO zawsze miało w lotnictwie przewagę! Teraz się okazuje,że to była fikcja i
            > pic na wodę???!:) Wcześniej Matruś Dowodziłeś ,że przez tą właśnie przewagę w
            > lotnictwie UW na nic by się zdała przewaga tego ostatniego w czołgach


            jak zwykle przekrecasz czyjes wypowiedzi - zawsze twierdzilem o przewadze w
            powietrzu, o przewadze nad lotnictwem UW, a nie o mozliwosci rozstrzaskania
            lotnictwem nawaly tysiecy, czy dziesiatek tysiecy pojazdow pancernych



            a teraz
            > się okazuje,że jednak NATO nie miało co perzeciwstawić tej przewadze
            > czołgów????! Matruś tak bez złośliwości - Ty się w końcu na coś Zdecyduj!:)
            > -Pozdrawiam!


            j/w - zwyczajnie przekrecasz czyjes tezy.
      • browiec1 Re: Rywalizacja NATO-UW 14.04.08, 16:54
        A Rosjanie oczywiscie w europejskiej czesci ZSRR jak i na terenie
        panstw sojuszniczych broni atomowej nie posiadal i nie skladowali?
    • jorl Re: Rywalizacja NATO-UW 13.04.08, 09:29
      matrek napisał:


      > No to niestety "dziennikarze", ktorzy jednego dnia pisza o ogorkach kiszonych,
      > a
      > innego o strategii, ale nie mozna calkowicie dezawuowac ogolu, z racji
      > nieprawdziwego szczegolu.

      Tutaj to nie byl tylko szczegol. Wydzwiek artykolu mial byc "Pokojowe NATO i
      agresywny UW". I wlasnie przekrecanie "szczegolow" bylo jednoznacznie po to
      robione. A to wtedy juz nie pomylka a celowa propaganda.
      I tych "szczegolow" bylo mnostwo w tym artykole. Bo jakby sie ich nie
      poprzekrecalo tak calkiem oczywiscie "przypadkowo" to teza o artykolu "Pokojowe
      NATO i agresywny UW" by musiala upasc.
      A nie o to przeciez chodzilo!

      Pozdrowienia
      • niec-nota Re: Rywalizacja NATO-UW 13.04.08, 09:33
        A Ty wyjechałeś wspierać swoją pracą to krwiożercze NATO, zamiast
        budowac pokój i internacjonalistyczną miłość np. w Norylsku?
        • jorl Re: Rywalizacja NATO-UW 13.04.08, 10:22
          niec-nota napisał:

          > A Ty wyjechałeś wspierać swoją pracą to krwiożercze NATO, zamiast
          > budowac pokój i internacjonalistyczną miłość np. w Norylsku?

          Pytanie dobre n-n. Wiec moze troche o tym.
          Dla mnie osobiscie bylo od dawna jasne ze kraj w ktorym sie tak gruchy obija jak
          to bylo w koniec Gomulki/Gierek MUSI wjechac w sciane. Jak potencjal milionow
          ludzi sie marnuje. I co najwazniejsze moj.
          Do tego komuna zostala zaatakowana "z lewej strony". Zadania Solidarnosci byly
          nastawione na psucie gospodarki czyli dopuszczanie do jeszcze wiekszego obijania
          gruch czyli cofania cywilizacyjnego rozwoju Polski. Czyli tez mojego. Ja jestem
          inzynierem i naprawde wiem co znaczy praca aby byly efekty.
          Mysle ze za Stalina praca wygladala lepiej ale on umarl juz dawno.
          Do tego kapitalizm odpowiada mi tak naprawde osobiscie. Konkurencja, to
          potrzebuje do zycia jak sex. Moze i na forum to widac.
          Do tego wiem (i wtedy tez wiedzialem) ze upadek Polski za komuny byl chytrze
          zaprogramowany przez NATO/USA. Dobrze zrealizowany plan, napisany w latach
          40tych w USA. Ale to duzy temat.
          Do tego TERAZ w Polsce propaganda jest jeszcze bardziej nieznosna jak np. tu
          gdzie mieszkam. W Niemczech. I tez dlatego mam w Niemczech wiekszy komfort zycia.
          Pozdrowienia

          • matrek Tylko kompeltnie nie odpowiadasz na pytanie 13.04.08, 10:35
            jorl napisał:

            > niec-nota napisał:
            >
            > > A Ty wyjechałeś wspierać swoją pracą to krwiożercze NATO, zamiast
            > > budowac pokój i internacjonalistyczną miłość np. w Norylsku?
            >
            > Pytanie dobre n-n. Wiec moze troche o tym.
            > Dla mnie osobiscie bylo od dawna jasne ze kraj w ktorym sie tak gruchy obija ja
            > k
            > to bylo w koniec Gomulki/Gierek MUSI wjechac w sciane. Jak potencjal milionow
            > ludzi sie marnuje. I co najwazniejsze moj.
            > Do tego komuna zostala zaatakowana "z lewej strony". Zadania Solidarnosci byly
            > nastawione na psucie gospodarki czyli dopuszczanie do jeszcze wiekszego obijani
            > a
            > gruch czyli cofania cywilizacyjnego rozwoju Polski. Czyli tez mojego. Ja jestem
            > inzynierem i naprawde wiem co znaczy praca aby byly efekty.
            > Mysle ze za Stalina praca wygladala lepiej ale on umarl juz dawno.
            > Do tego kapitalizm odpowiada mi tak naprawde osobiscie. Konkurencja, to
            > potrzebuje do zycia jak sex. Moze i na forum to widac.
            > Do tego wiem (i wtedy tez wiedzialem) ze upadek Polski za komuny byl chytrze
            > zaprogramowany przez NATO/USA. Dobrze zrealizowany plan, napisany w latach
            > 40tych w USA. Ale to duzy temat.
            > Do tego TERAZ w Polsce propaganda jest jeszcze bardziej nieznosna jak np. tu
            > gdzie mieszkam. W Niemczech. I tez dlatego mam w Niemczech wiekszy komfort zyci
            > a.
            > Pozdrowienia
            >
            >



            Dlaczego wyjeachales akurat w tym, a nie w odwrotnym - internacjonalistycznym -
            kierunku
    • jorl aso62 14.04.08, 20:37
      aso62 napisał:


      > Jestem ostry bo nic tak mnie nie wkurza jak pisanie "jedni i drudzy
      > byli właściwie tacy sami". Bo nie byli. Tak jak system społeczno-
      > ekonomiczny zwany kiedyś "realnym socjalizmem" różnił się istotnie
      > od systemu panującego na zachód od Łaby, tak samo NATO różniło się
      > od UW. Nie mogło być inaczej bo oba bloki wojskowe były emanacją
      > tych systemów.

      Absolutna zgoda ze nie byli. Tylko dlaczego, bo tak mysle ze masz takie zdanie,
      UW mial akurat byc agresywny???? Wynikalo to z czego? Z komuny?
      Przeciez wiadomo, i sie wszyscy z tego ciesza, Ty tez, jak to USA/Zachod
      "zazbroil" ZSRR na smierc. Tu widac schizofrenie rozumowania takich jak i Ty. Z
      jednej strony o tym ze ZSRR bylo zazbrojone wyscigiem, i z tego wynika ze NATO
      MUSIALO miec przewage wlasnie dlatego, z drugiej strony wynika ze ZSRR slabszy
      jakoby mimo to byl agresywny.
      Widzimy jak komuna upadla. Jak sie napada na inne kraje. Czy Jugoslawia, czy
      Irak. zreszta formy napadania sa rozne. I tych krajow jest duuuzo wiecej.
      Napadanych. Zgadnij przez kogo?




      > Nie zgadzam się, że jest to "poprawne". Może "wygodne". Ale ja nie
      > jestem wygodny, wręcz przeciwnie. Moje największe zainteresowanie
      > wzbudzają nie oklepane tematy o których napisano zylion książek,
      > tylko te słabo opisane, gdzie prace można policzyć na palcach. O
      > Zimnej Wojnie, NATO, itp zacząłem poważnie studiować właśnie PO
      > upadku UW, bo wtedy dopiero możliwy był dostęp do prawdziwych źródeł.
      >

      Po pierwsze NIE masz dostepu do zrodel z UW bo masz dostep TYLKO do tego co
      Tobie pokaza ci co tych dokumentow pilnuja. A pilnuja je dobrze i pokazuja je
      przekrecajac.
      A jeszcze wazniejsze ze absolutnie nie masz dostepu do zrodel NATO. I nigdy ich
      nie bedziesz mial. Co najwyzej sobie moze poczytac co propaganda Tobie da pod nos.

      Pozdrowienia
      • vandermerwe Re: aso62 14.04.08, 20:57
        Czasami wierzymy w to, w co chcemy wierzyc niezaleznie od logiki i
        argumentow.


        Pozdrawiam
      • aso62 Re: aso62 14.04.08, 21:24
        jorl napisał:

        > Absolutna zgoda ze nie byli. Tylko dlaczego, bo tak mysle ze masz
        > takie zdanie, UW mial akurat byc agresywny???? Wynikalo to z
        > czego? Z komuny?

        Zapytaj się Stalina, tylko o znał całą prawdę i nawet najbliższych
        przydupasów typu Mołotow nie informował o wszystkim. I nie chodzi
        tak naprawdę o UW a o ZSRR, Reszta była kwiatkiem do kożucha.

        Z komuny? Trochę tak, w końcu do 1952 w ZSRR obowiązywał dogmat o
        nieuchronności wojny między komunizmem a kapitalizmem. Na Zachodzie
        takich dogmatów nie było. Można też poczytać politykę bezpieczeństwa
        narodowego USA z tamtych lat. ZSRR był identyfikowany jako
        największe zagrożenie, ale nie było celem tej polityki obalanie
        komunizmu w ZSRR.

        Sam w sobie, ten dogmat nie był groźny, ale w zestawieniu z
        agresywnymi poczynaniami ZSRR oraz faktem, że w latach 1946 - 1953
        nie było możliwości powstrzymania wojsk lądowych ZSRR przed zajęciem
        całego kontynentu, walnie się to przyczyniło do powstania NATO i
        początku wyścigu zbrojeń.

        Ważniejszy niż komuna, moim zdaniem, był stary rosyjski imperializm -
        tworzenie "bliskiej" i "dalszej" zagranicy czyli stref
        bezpieczeństwa. Komunizm tylko nadał temu trochę większy dynamizm i
        zdegenerowane uzasadnienie "religijne".

        > Przeciez wiadomo, i sie wszyscy z tego ciesza, Ty tez, jak to
        > USA/Zachod "zazbroil" ZSRR na smierc. Tu widac schizofrenie
        > rozumowania takich jak i Ty. Z jednej strony o tym ze ZSRR bylo
        > zazbrojone wyscigiem, i z tego wynika ze NATO MUSIALO miec
        > przewage wlasnie dlatego, z drugiej strony wynika ze ZSRR slabszy
        > jakoby mimo to byl agresywny.

        Fałszywa logika, dość kompromitująca jak na kogoś kto zajmuje się
        elektroniką więc powinien mieć umysł raczej ścisły i, w
        szczególności znać się na matematyce.

        ZSRR sam zazbroił się na śmierć bo był słabszy ekonomicznie a chciał
        dorównać NATO pod każdym względem. Ogólna przewaga militarna NATO do
        tego nie była potrzeba, wystarczyło utrzymać równowagę sił przy
        systematycznie nakręcającej się spirali.

        > Widzimy jak komuna upadla. Jak sie napada na inne kraje. Czy
        > Jugoslawia, czy Irak. zreszta formy napadania sa rozne. I tych
        > krajow jest duuuzo wiecej. Napadanych. Zgadnij przez kogo?

        Po pierwsze - Serbia (nie Jugosławia) i Irak same się prosiły o
        napaść.

        Po drugie i najważniejsze - co to ma Zimnej Wojny? Czy Truman,
        Eisenhower, itd to byli tacy sami ludzie jak GW Bush. Któryś z nich
        załapałby się do neoconsów? Czy USA stawiało sobie wówczas takie
        same cele jak po 2000? W dłuższych okresach polityka państwa nie
        stanowi jakiegoś constans. Ani w USA ani w ZSRR. ZSRR np. za
        Breżniewa był mniej ekspansywny niż za Stalina.

        > Po pierwsze NIE masz dostepu do zrodel z UW bo masz dostep TYLKO
        > do tego co Tobie pokaza ci co tych dokumentow pilnuja. A pilnuja
        > je dobrze i pokazuja je przekrecajac.

        Skoro byli tacy pokojowi to ciekawe czemu tych dokumentów tak
        pilnują? I jeszcze przekręcają na swoją niekorzyść. Prawdziwi
        masochiści.

        > A jeszcze wazniejsze ze absolutnie nie masz dostepu do zrodel
        > NATO. I nigdy ich nie bedziesz mial. Co najwyzej sobie moze
        > poczytac co propaganda Tobie da pod nos.

        Widać kto się czym interesuje - propagandę sowiecką masz wykutą na
        blachę, ale nie masz pojęcia, że dokumenty dotyczące polityk,
        planów, itd USA i NATO z lat 45 - 60 już dawno odtajniono i to w
        pełni, łącznie z wszelkimi analizami, notatkami ze spotkań, itd. To
        wystarczy, żeby wyrobić sobie pewne poglądy na sprawę.
        • matrek Re: aso62 14.04.08, 21:30
          Według Jorla, leninowsko-stalinowska odmiana marksistowskiej "doktryny kroczacej
          rewolucji" twierdzacej o "nieuchronności" w czasie przejecia wladzy na swiecie
          przez proletariat, którą wg tych pierwszych nalezało wspomagac zbrojnie - to tez
          Jorl propaganda? - "niosac przez swiat pochod rewolucji proletariackiej", to nie
          agresywna doktryna zmierzajaca do ideologicznej wojny zaborczej.
      • matrek Re: aso62 14.04.08, 21:24
        jorl napisał:

        > Po pierwsze NIE masz dostepu do zrodel z UW bo masz dostep TYLKO do tego co
        > Tobie pokaza ci co tych dokumentow pilnuja. A pilnuja je dobrze i pokazuja je
        > przekrecajac.


        Ci ze wschodu natomiast - czyli z centrali bylego UW - tego nie robią....


        > A jeszcze wazniejsze ze absolutnie nie masz dostepu do zrodel NATO. I nigdy ich
        > nie bedziesz mial. Co najwyzej sobie moze poczytac co propaganda Tobie da pod n
        > os.
        >

        Masz na mysli takze niemiecka propagande?


        > Pozdrowienia

        A jakie Ty masz zrodla? Rozumiem ze niemieckie - nie propadandowe.
    • jorl aso 15.04.08, 21:09
      aso62 napisał:

      > jorl napisał:

      > Zapytaj się Stalina, tylko o znał całą prawdę i nawet najbliższych
      > przydupasów typu Mołotow nie informował o wszystkim. I nie chodzi
      > tak naprawdę o UW a o ZSRR, Reszta była kwiatkiem do kożucha.

      Wlasnie czytam ksiazke Stalina. Zaczelem wlasnie, jest to Nr. 8. Juz przedtem,
      mam w domu, przeczytalem ich 3 o numerach 1,4,6. Wydane w 1952 w NRD. Jest ich,
      ja wiem ze 20? Moze mi zycia starczy aby przeczytac.
      Jeszcze raz sa to ksiazki nie O Stalinie a Stalina. Zbior jego przemowien,
      artykulow do gazet. Ten tom 1928r.
      Ciekawe chociaz czyta sie opornie.
      I wole to od czytania tego co historycy pisza.

      To tak na wstepie. Ale dalej do paru zagadnien poruszonych w tej dyskusji
      jeszcze wroce. Duzo pracy mnie czeka, wiem ale mozgi zmulone propaganda wypada
      odmulic. W sasiednim watku o Pershingach2 odmulilem, rzeczowych argumentow u
      kolegow z zamulonymi mozgami jak widac zabraklo. Pozostaje krecic jak to b1 robi.
      Nawet i11 nie wazy sie P2 ruszyc. Co najwyzej odszczekuje sie o tym jaki brzydki
      jest moj kolchoz.
      Pozdrowienia
      • aso62 Re: aso 15.04.08, 21:25
        jorl napisał:

        > Wlasnie czytam ksiazke Stalina. Zaczelem wlasnie, jest to Nr. 8.
        > Juz przedtem, mam w domu, przeczytalem ich 3 o numerach 1,4,6.
        > Wydane w 1952 w NRD. Jest ich, ja wiem ze 20? Moze mi zycia
        > starczy aby przeczytac.
        > Jeszcze raz sa to ksiazki nie O Stalinie a Stalina. Zbior jego
        > przemowien, artykulow do gazet. Ten tom 1928r.
        > Ciekawe chociaz czyta sie opornie.
        > I wole to od czytania tego co historycy pisza.

        Życzę wytrwałości. Radziłbym jednak, równolegle, poczytać trochę
        historyków, co się wtedy działo, żeby złapać kod jakim pisał Stalin.
        Wtedy może łatwiej się będzie czytało.

        > To tak na wstepie. Ale dalej do paru zagadnien poruszonych w tej
        > dyskusji jeszcze wroce. Duzo pracy mnie czeka, wiem ale mozgi
        > zmulone propaganda wypada odmulic. W sasiednim watku o
        > Pershingach2 odmulilem, rzeczowych argumentow u kolegow z
        > zamulonymi mozgami jak widac zabraklo. Pozostaje krecic jak to b1
        > robi.
        > Nawet i11 nie wazy sie P2 ruszyc. Co najwyzej odszczekuje sie o
        > tym jaki brzydki jest moj kolchoz.

        Jedno jednak zamuliłeś - Pershing nie mógł niszczyć żadnych bunkrów
        chyba, że były naziemne. Nie miał do tego odpowiedniej głowicy.
      • matrek Re: aso 15.04.08, 21:26
        jorl napisał:

        > aso62 napisał:
        >
        > > jorl napisał:
        >
        > > Zapytaj się Stalina, tylko o znał całą prawdę i nawet najbliższych
        > > przydupasów typu Mołotow nie informował o wszystkim. I nie chodzi
        > > tak naprawdę o UW a o ZSRR, Reszta była kwiatkiem do kożucha.
        >
        > Wlasnie czytam ksiazke Stalina. Zaczelem wlasnie, jest to Nr. 8. Juz przedtem,
        > mam w domu, przeczytalem ich 3 o numerach 1,4,6. Wydane w 1952 w NRD. Jest ich,
        > ja wiem ze 20? Moze mi zycia starczy aby przeczytac.
        > Jeszcze raz sa to ksiazki nie O Stalinie a Stalina. Zbior jego przemowien,
        > artykulow do gazet. Ten tom 1928r.
        > Ciekawe chociaz czyta sie opornie.
        > I wole to od czytania tego co historycy pisza.
        >
        > To tak na wstepie. Ale dalej do paru zagadnien poruszonych w tej dyskusji
        > jeszcze wroce. Duzo pracy mnie czeka, wiem ale mozgi zmulone propaganda wypada
        > odmulic. W sasiednim watku o Pershingach2 odmulilem, rzeczowych argumentow u
        > kolegow z zamulonymi mozgami jak widac zabraklo. Pozostaje krecic jak to b1 rob
        > i.
        > Nawet i11 nie wazy sie P2 ruszyc. Co najwyzej odszczekuje sie o tym jaki brzydk
        > i
        > jest moj kolchoz.
        > Pozdrowienia
        >


        W sasiednim watku o pershingach przeszedles sam siebie. Nawet nie da sie juz z
        tym dyskutowac. Twoja wiedza na ich temat jest zlepkiem sowieckiej propagandy na
        ich temat z lat osiemdziesiatcyh, z twoimi prywatnymi sympatiami, z ktorych
        razem starasz sie sklecic cokolwiek. tylko ze co z chwila z ktorejs strony
        wychodzi dziura, wtedy juz to zostawiasz, przestajesz o tym wspominac, udajesz
        ze nigdy tego nie napisales, czepiasz sie przy tym nieopatrznie uzytych przez
        innych slow bez znaczenia czyniac z tego "argumenty", a tam gdzie brakuje ci
        nawet propagandowych sloganow z okresu PRL-u, poslugujesz sie jako argumentami
        swoimi spekulacjami i nawet ich nie ukrywasz "sądze", "na pewno byloby tak",
        itp. I dlatego ze Ty tak sadzisz, tak na pewno musi byc.
        • matrek Post scriptum 15.04.08, 21:29
          matrek napisał:


          >
          >
          > W sasiednim watku o pershingach przeszedles sam siebie. Nawet nie da sie juz z
          > tym dyskutowac. Twoja wiedza na ich temat jest zlepkiem sowieckiej propagandy n
          > a
          > ich temat z lat osiemdziesiatcyh, z twoimi prywatnymi sympatiami, z ktorych
          > razem starasz sie sklecic cokolwiek. tylko ze co z chwila z ktorejs strony
          > wychodzi dziura, wtedy juz to zostawiasz, przestajesz o tym wspominac, udajesz
          > ze nigdy tego nie napisales, czepiasz sie przy tym nieopatrznie uzytych przez
          > innych slow bez znaczenia czyniac z tego "argumenty", a tam gdzie brakuje ci
          > nawet propagandowych sloganow z okresu PRL-u, poslugujesz sie jako argumentami
          > swoimi spekulacjami i nawet ich nie ukrywasz "sądze", "na pewno byloby tak",
          > itp. I dlatego ze Ty tak sadzisz, tak na pewno musi byc.
          >
          >
          >

          A zeby bylo trudniej zlapac cie na manipulacjach i przeczeniu samemu sobie,
          rzadko albo nigdy nie odpowiadasz bezpiosrednio pod czyims postem, tak aby nie
          mozna Cie bylo bezposrednio zacytowac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka