Dodaj do ulubionych

Naiwne pytanie nr x+(x)2 :"ekrazytówki"

26.07.08, 15:27
Czy sitnieją (istniały) małokalibrowe (tj. do karabinów,
pistoletów) naboje z esklodującymi pociskami ("ekrazytowe" -
wypełnione ekrazytem - co by to nie było)?.
Obserwuj wątek
    • misza_kazak Re: Naiwne pytanie nr x+(x)2 :"ekrazytówki" 26.07.08, 15:52
      foolproof napisał:

      > Czy sitnieją (istniały) małokalibrowe (tj. do karabinów,
      > pistoletów) naboje z esklodującymi pociskami ("ekrazytowe" -
      > wypełnione ekrazytem - co by to nie było)?.

      Nie wiem nic i kulach z ekrazytach, ale sam ekrazyt to ejst material
      wybuchowy o mocy ponad 2 razy wierkszej od TNT.
    • ignorant11 Kwas_pikrynowy 26.07.08, 19:51

      Sława!

      pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_pikrynowy
      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • aso62 Istniały 26.07.08, 20:50
      Np. niemiecki B-Geschoss.
      • speedy13 Re: Istniały 27.07.08, 10:16
        Hej

        Oczywiście istniały i istnieją małokalibrowe pociski wybuchowe, nie
        jestem pewien czy i dziś by się nie znalazło coś. To jest tzw.
        amunicja wskaźnikowa. Taki pocisk zawiera miniaturowy zapalnik
        uderzeniowy, z bezwładnikiem-iglicą i maciupeńcią spłoneczką oraz
        odrobinę materiału wyb. (najczęsciej takiego pirotechnicznego, typu
        paliwo/utleniacz, np. magnez+azotan baru). Przy uderzeniu w jakąś
        przeszkodę czy w ziemię pocisk eksploduje, dając dobrze widoczny
        błysk i obłoczek dymu, pozwalając zaobserwować miejsce trafienia.
        Pociski takie służą do wskazywania celu przez piechotę, np.
        obserwatorom naprowadzającym ogień artylerii czy lotnictwo. To już
        raczej trochę przestarzała technika, dziś lepiej wskazać cel
        laserem. Służą też do wstrzeliwania się do celu ze specjalnej broni
        typu spotting gun. To też raczej przestarzała technika, ale dziś
        jeszcze spotykana. Np. dość popularne 106 mm działo bezodrz. ma na
        lufie umieszczony ów "spotting gun" - specjalny karabin 12,7 mm na
        specjalną amunicję (smugową wskaźnikową) o balistyce tak dobranej,
        że tor pocisku w znacznym stopniu pokrywa się z torem pocisku z
        działa. Strzelając do jakiegoś "trudnego" (np. ruchomego) celu
        można najpierw oddać strzał czy kilka ze spotting guna, i obserwując
        lot pocisków i punkt trafienia odpowiednio skorygować sobie punkt
        celowania i wtedy dopiero wystrzelić z działa.
        Pociski wskaźnikowe stosowano dawniej jeszcze często w broni
        lotniczej i przeciwlotniczej, z uwagi na duży efekt zapalający -
        szczególnie w czasie I wojny światowej, gdy celami były płócienno-
        drewniane samoloty oraz sterowce i balony wypełnione wodorem.
        • margor24 Re: Istniały 27.07.08, 10:51
          A jak ze strzelaniem z amunicji wybuchowej do "siły żywej"? To zabronione jakimiś traktatami, nieskuteczne ze względu na mały ładunek czy zbyt drogie?
          • marek_boa Re: Istniały 27.07.08, 11:33
            Zabronione Deklaracją Petersburska z 1868 roku stanowiącą o "zakazie stosowania
            przeciwko ludności pocisków wybuchowych o wadze mniejszej niż 400 gramów"!
            -Pozdrawiam!
          • speedy13 Re: Istniały 27.07.08, 12:18
            Hej

            Można powiedzieć że wszystko to naraz :)

            margor24 napisał:

            > A jak ze strzelaniem z amunicji wybuchowej do "siły żywej"? To
            zabronione jakim
            > iś traktatami,

            Tak - o Deklaracji Petersburskiej z 1866 napisał tu już marek_boa. W
            połowie XIX wieku ówczesne karabiny o stosunowo dużym kalibrze
            pozwalały na takie zabawy właśnie. Szczególnie dotyczyło to tzw.
            karabinów wałowych - wielkich i ciężkich "armat" z długą lufą i
            zazwyczaj też o kalibrze większym od standardowego. Karabiny wałowe
            stosowano przy obronie i oblężeniach twierdz. Do nich właśnie dosyć
            często stosowano rozmaite pociski wybuchowe czy zapalające, w celu
            podpalania wozów taborowych, niszczenia drewnianych konstrukcji czy
            budowli itp.

            >nieskuteczne ze względu na mały ładunek czy zbyt drogie?

            Ładunek jest mały owszem, ale wystarczy to by spowodować bardzo
            rozległe i można powiedzieć zabójcze zranienia. Traci się natomiast
            na czymś innym, zdolności przebijania jakichkolwiek przeszkód.
            Wg pewnej fińskiej strony internetowej Rosjanie w czasie Wojny
            Zimowej dość szeroko stosowali pociski wybuchowe normalnie do walki
            na lądzie. Po części wynikało to zapewne ze względów ekonomiczno-
            logistycznych, "zagospodarowania" amunicji lotniczej odrzuconej
            przez odbiorcę (lotnicze km SzKAS były szczególnie "wybredne", całe
            partie amunicji odrzucano bo nie chciały z nią działać; karabiny i
            km-y piechoty były bardziej tolerancyjne). Po części zapewne z chęci
            odniesienia szybkiego zwycięstwa wszelkimi środkami, nie musząc
            specjalnie się liczyć z opinią publiczną. Tak czy siak, niewiele to
            w sumie zmieniło. Na wspomnianej fińskiej stronie była wzmianka o
            tym że jakiś słynny fiński snajper został postrzelony takim
            pociskiem. Konkretnie pocisk eksplodował o krawędź hełmu i
            zmasakrował gościowi twarz; jednak poza tym obrażenia nie okazały
            się groźne dla życia, po wyleczeniu gość chyba nawet wziął jeszcze
            udział w wojnie; w każdym razie przeżył (zmarł jakoś niedawno w
            latach 90.). W tych samych warunkach zwykły pocisk karabinowy
            przebiłby gościowi hełm wraz z głową, niemal na pewno zabijając na
            miejscu.
            • browiec1 Re: Istniały 27.07.08, 14:50
              Speedy czym Ty sie wlasciwie zajmujesz ze znasz odpowiedzi na cos
              kolo 95% zadawanych tu pytan zwiazanych z wojskowoscia i nie
              tylko?:))
            • margor24 Re: Istniały 27.07.08, 14:50
              O, dzięki. Tak właśnie wydawało mi się, że było o takiej amunicji jakieś porozumienie w XIXw. Swoją drogą, mimo niewielu sygnatariuszy (nie ma np. USA czy RPA) jest chyba ten zakaz powszechnie przestrzegany. Nie produkuje się takich pocisków do np AK czy jakichś popularnych kmów gdzieś na końcu świata czy czasem się pojawiają? W sumie to chyba nie są one zbyt praktyczne np w lasach - te zapalniki muszą być dość czułe i odpalać też przy uderzeniach w gałęzie itp?
              • speedy13 Re: Istniały 27.07.08, 16:43
                Hej

                margor24 napisał:

                > ) jest chyba ten zakaz powszechnie przestrzegany. Nie produkuje
                się takich poci
                > sków do np AK czy jakichś popularnych kmów gdzieś na końcu świata

                No w zasadzie formalnie istnieją. DO rosyjskiego naboju karabinowego
                7,62x54R jest bardzo dobry pocisk wskaźnikowy ZP. Do naboju 7,62x39
                (do AK) również istnieje pocisk wskaźnikowy. Tzn. takie pociski
                istnieją tak ogólnie, w sensie że ktoś je kiedyś skonstruował i były
                na uzbrojeniu, natomiast czy są obecnie produkowane to chyba nie. Do
                7,62x51 NATO Argentyna i Brazylia produkuje takowe, co oznacza że i
                w innych krajach mogły być kiedyś (wątpię by je tam własnymi siłami
                wymyślili, raczej kontynuują produkcję na zakupionej kiedyś
                licencji). Do 5,56x45 i 5,45x39 nie ma, chyba za mały trochę pocisk.
                Tzn. może i dałoby się zrobić przy dzisiejszej technologii tylko już
                nie ma po co za bardzo.

                czy czasem si
                > ę pojawiają? W sumie to chyba nie są one zbyt praktyczne np w
                lasach - te zapal
                > niki muszą być dość czułe i odpalać też przy uderzeniach w gałęzie
                itp?

                Zgadza się, w tym cały sens pocisku wskaźnikowego, musi wybuchać
                dosłownie o każdą trawkę tak jak napisałeś, gdyby przed wybuchem
                zagłębił się np. w ziemię to nic czy prawie by nie było widać i nie
                byłoby żadnego wskazywania.

                Jeszcze mi się jedna rzecz przypomniała. Oczywiście terroryści,
                bandyci itp. nie są stroną żadnych traktatów i wszelakie siły
                policyjne/specjalne rozmaitej brzydkiej amunicji używają -
                grzybkującej, fragmentującej po trafieniu itp. W latach 80.
                amerykańska firma o nazwie bodajże Velex wypuściła wybuchowe pociski
                pistoletowe/rewolwerowe w kilku popularnych kalibrach
                (.45ACP, .38Spl. ... jeszcze jakieś były, nie pamiętam). Jednak w
                tym przypadku ładunek był iście mikroskopijny (ok. 0,05 g azydku
                ołowiu) i uwalniana przez wybuch energia była znikomym ułamkiem
                energii kinetycznej pocisku. Chodziło natomiast o spowodowanie
                intensywnego grzybkowania przez zdeformowanie czy rozerwanie nawet
                wierzchołka pocisku, tak żeby szybciej oddawał energię i powodował
                większe zranienia; w przypadku tak powolnych pocisków jak wspomniane
                (rzędu 250 m/s) trudno uzyskać owo grzybkowanie klasycznymi
                metodami. Ale ta też się okazała nie najlepsza, velexy nie zawsze
                wybuchały, a w przypadku tak małego pocisku jak pistoletowy
                bardzo ciężko byłoby zakombinować z jakimś chytrym i niezawodnym
                mechanizmem...
              • wielki_czarownik Prawo międzynarodowe 29.07.08, 19:46
                Prawo międzynarodowe oprócz aktów prawa spisanego obejmuje też ogólnie przyjęte zwyczaje (znaczy się takie, przeciwko którym dane państwo nie złożyło sprzeciwu). Z tego też powodu mimo niepodpisania tej deklaracji przez USA kraj ten jednak z reguły przestrzega jej postanowień, a ich złamanie może oznaczać jakieś konsekwencje prawne. Dzisiaj jednak wyłącza się spod tego zakazu (znów na mocy zwyczaju) amunicję artyleryjską małego kalibru - w okolicach 20 mm.
    • wladca_pierscienii Re: "ekrazytówki" i dum-dum 28.07.08, 09:52
      foolproof napisał:

      > Czy sitnieją (istniały) małokalibrowe (tj. do karabinów,
      > pistoletów) naboje z esklodującymi pociskami ("ekrazytowe" -
      > wypełnione ekrazytem - co by to nie było)?.

      z tego co czytałem (na papierze)
      to w końcu XIX wieku w miejscowości Dum-Dum
      w Indiach wyprodukowano pociski karabinowe
      ze spłonką

      później jako "dum-dum" były używane pociski specjalnie nacinane

      jest to zakazane przez międzynarodowe umowy

      ale spotkałem kilka wzmianek, że pocisków dum-dum
      używali niemieccy snajperzy w Powstaniu Warszawskim

      jedna wzmianka, że polscy partyzanci używali dum-dum
      przeciwko esesmanom i "kałmukom" (zbiorcza nazwa
      na kolaboranckie oddziały złożone z obywateli radzieckich)

      czytałem też artykuł w latach 90-ych
      o tym jak w czasie wojny w b. Jugosławii
      snajperzy nacinali w różny sposób swoje pociski
      i potem sprawdzali jaki dały efekt
      • marek_boa Re: "ekrazytówki" i dum-dum 28.07.08, 10:15
        W_P pociski Dum-Dum i Ekrazytowe to całkiem inna para kaloszy! Jak już w tym
        wątku napisano wcześniej pociski wybuchowe/sygnalizacyjne/ekrazytowe zawierają
        materiał wybuchowy! Używanie takich pocisków zabrania Deklaracja Petersburska z
        1868 roku!
        - Amunicja Dum-Dum to pociski pozbawione płaszcza,ścięte płasko,porozcinane
        wzdłuż lub wydrążone w celu wymuszenia deformacji w ciele ofiary!
        Używania takich pocisków zakazuje Deklaracja Haska z 1899 roku!
        -Pozdrawiam!
      • browiec1 Re: "ekrazytówki" i dum-dum 28.07.08, 18:49
        No pociski dum-dum chetnie,dla rozrywki lubili(czy tez lubia)
        wykorzystywac chinscy "egzekutorz" podczas publicznych egzekucji na
        stadionach. No i z tego powodu,poniewaz widziano ze staduiony sa
        dobrze utrzymane, dostali olimpiade.A tacy rozstrzelani ludzie
        pozniej przydawali sie np. do przeszczepow organow.
        • marek_boa Re: "ekrazytówki" i dum-dum 29.07.08, 08:20
          Browiec po trafieniu pociskiem dum-dum żadne organy nie nadają się do
          przeszczepu! Zanim Zaczniesz Pisać takie pierdoły - Poczytaj o zasadzie działania!
          -Pozdrawiam!
          P.S. Nieetatowo amunicja taka używana jest przez specjalne jednostki policji w USA!
          • browiec1 Re: "ekrazytówki" i dum-dum 29.07.08, 17:03
            A Ty marku,zanim zaczenisz pisac ze ja pisze pierdoly zobacz sobie
            jak wygladaja(lub przynajmniej wygladaly kiedys bo nie wiem jak to
            teraz dziala) egzekucje publiczne w Chinach. Tam nikt nie ladowal
            serii z kalacha na klate zeby kolescia posiekalo na kawalki,tylko
            sprawdzonym sposobem walili w tyl glowy. A mozgi z tego co wiem jak
            na razie do przeszczepow pobierane nie sa.
            • marek_boa Re: "ekrazytówki" i dum-dum 30.07.08, 08:51
              Browiec napisałem "pierdoły" bo taki efekt jaki Opisałeś
              daje "zwykły" pocisk 9 mm! Po za tym żeby zostać rozstrzelanym to
              trzeba było w Chinach być wojskowym posadzonym o zdradę! Wszelkie
              inne wyroki wykonywane były/są za pomocą starej,poczciwej
              szubienicy! W czasach gdy stadiony były areną publicznych egzekucji -
              czyli za wczesnego Mao-Tse-Tunga nie wiele osób w całych Chinach
              wiedziało co to w ogóle są przeszczepy!
              -Pozdrawiam!
              • browiec1 Re: "ekrazytówki" i dum-dum 30.07.08, 17:04
                No to widocznie duzo maja tych wojskowych bo ja widzialem dosc duzo
                filmow z lat 80-tych, 90-tych(a nawet z n0owego stulecia jak bodaj
                rozwalili klesi z tej slynnej sekty ktora zagrazala "ladowi i
                porzadkowi ChRL). I tam zwyklych przestepcow(w duzej czesci
                politycznych) wprowadzano ladnie na stadion przy uciesze gawiedzi,
                po czym dostawali kulke w czache. Samych efektow na filmie nie
                pokazywano, natomiast pare razy kiedys trafilem na wzmianki iz
                dla "urozmaicenia" sluzby Chinczycy uzywali nacinanych pociskow.
                • misza_kazak Re: "ekrazytówki" i dum-dum 30.07.08, 17:59
                  Browcu czytasz za duzo "demokratycznych" gazet :))

                  Tam takie pierdoly pisza ze tylko dzieciaki z wypranym mozgiem w to
                  wierza :) nawet w to ze chinczycy strzelaja "dum-dumami" i ze potem
                  uzywaja organow dla przyszczepow :))
                  Wybacz, ale to naprawde pierdoly jakiegos pindosowskiej dzennikarki,
                  ktora nie wie co to jest dum-dum :)
                  • browiec1 Re: "ekrazytówki" i dum-dum 30.07.08, 18:13
                    Juz pisalem Markowi - przy waleniu w glowe zbyt duzych uszkodzen na
                    watrobie sie chyba nie zada. Zreszta o tych organach bylo glosno nie
                    tak dawno temu,pobierano je czesto przed wykonaniem wyroku np. od
                    tych wspomnianych wczesniej czlonkow sekty. Zreszta nawet gdyby,to
                    organy mozna pobrac od usmierconych innymi metodami.
                    • wladca_pierscienii Re: "ekrazytówki" i dum-dum 31.07.08, 08:49
                      browiec1 napisał:

                      > Juz pisalem Markowi - przy waleniu w glowe zbyt duzych uszkodzen
                      > na watrobie sie chyba nie zada.

                      zauważ, że pisałeś do Marka Węża, a nie do Miszy Kazaka ;-)
                    • misza_kazak Re: "ekrazytówki" i dum-dum 31.07.08, 13:44
                      browiec1 napisał:

                      > Juz pisalem Markowi - przy waleniu w glowe zbyt duzych uszkodzen
                      na
                      > watrobie sie chyba nie zada.

                      Chyba tak, ale po co uzywac dum-dum?? Zeby potem zbierac resztki
                      mozgu i czaszki po stadionie ? :))

                      Zreszta o tych organach bylo glosno nie
                      > tak dawno temu,pobierano je czesto przed wykonaniem wyroku np. od
                      > tych wspomnianych wczesniej czlonkow sekty.

                      kto robil halas? Jakas dzennikarka usanska ? :))
                      Moze na to byla wola skazanego na smierc? Moze chcial wkoncu czegos
                      dobrego dla panstwa zrobic ?

                      > Zreszta nawet gdyby,to
                      > organy mozna pobrac od usmierconych innymi metodami.

                      No wlasnie. Przy czym tu dum-dum ?
                      • browiec1 Re: "ekrazytówki" i dum-dum 31.07.08, 16:01
                        No nie przesadzaj Misza,a co taki czlonek Falun Gong zrobil zlego
                        Chinom zeby mial sie rewanzowac odsawaniem organow(ktore pozniej
                        nieoficjalnie wyzsi ranga sprzedawali). Poza tym rodzina by cos o
                        tym wiedziala a to one zglaszaly "braki" czesci zamiennych.
                        • misza_kazak Re: "ekrazytówki" i dum-dum 31.07.08, 16:04
                          browiec1 napisał:

                          > No nie przesadzaj Misza,a co taki czlonek Falun Gong zrobil zlego
                          > Chinom zeby mial sie rewanzowac odsawaniem organow(ktore pozniej
                          > nieoficjalnie wyzsi ranga sprzedawali).

                          1) Widac cos zrobil jesli zasluzyl na taka kare.
                          2) Skad wiesz cos o sprzedarzy organow? Powaznie - jakie dowody
                          oprocz slow?

                          > Poza tym rodzina by cos o
                          > tym wiedziala a to one zglaszaly "braki" czesci zamiennych.

                          Moze oni sami je wyjeli i sprzedali?
                      • wladca_pierscienii Re: dziennikarze "usańscy" , chińscy i rosyjscy 01.08.08, 08:17
                        misza_kazak napisał:

                        > browiec1 napisał:
                        >
                        > > Juz pisalem Markowi - przy waleniu w glowe zbyt duzych uszkodzen
                        > na
                        > > watrobie sie chyba nie zada.
                        >
                        > Chyba tak, ale po co uzywac dum-dum?? Zeby potem zbierac resztki
                        > mozgu i czaszki po stadionie ? :))
                        >

                        moja magiczna intuicja mówi mi,
                        że na chińskich stadionach
                        kto inny strzela
                        a kto inny się trawnikiem opiekuje


                        > Zreszta o tych organach bylo glosno nie
                        > > tak dawno temu,pobierano je czesto przed wykonaniem wyroku np.
                        od
                        > > tych wspomnianych wczesniej czlonkow sekty.
                        >
                        > kto robil halas? Jakas dzennikarka usanska ? :))

                        no przecież nie chińska - wczoraj był szum
                        że w czasie olimpiady Chińczycy będą cenzurować
                        zachodnich dziennikarzy sportowych

                        i nie dziennikarka rosyjska - gdyby
                        dziennikarze rosyjscy wypominali chińczykom
                        handel organami wyznawcó Falun-Gong
                        to dziennikarze chińscy wypominaliby
                        Rosjanom handel organami zamordowanych Czeczeńców


                        > Moze na to byla wola skazanego na smierc? Moze chcial wkoncu
                        czegos
                        > dobrego dla panstwa zrobic ?

                        a gdzie jest drugi taki kraj
                        co skazani na śmierć masowo i dobrowolnie
                        oddają swoje organy dla państwa które ma zamiar ich zabić ????

                        > > Zreszta nawet gdyby,to
                        > > organy mozna pobrac od usmierconych innymi metodami.
                        >
                        > No wlasnie. Przy czym tu dum-dum ?
                        >

                        bo taka publiczna, szybka i "wydajna" egzekucja
                        ma walory zastraszająco-"edukacyjne"
                • marek_boa Re: "ekrazytówki" i dum-dum 31.07.08, 09:07
                  Browiec kilka lat temu w swojej pracy spotkałem się z filmem przedstawiającym
                  morderstwo za pomocą...siekiery! Widok nawet dla "zahartowanych" nicował żołądek
                  kilka razy!!! Film poszedł JEDNAK do analizy....kilka dni później piłem kawę z
                  ofiarą!:)
                  -Pozdrawiam!
                  P.S. Mam kolegę w Wietnamskiej Milicji! ŻADEN czy to Wietnamczyk czy Chińczyk w
                  czasie służby nie postąpi wbrew regulaminowi tej służby! Tam nie ma czegoś
                  takiego,że "wymyślił sobie coś dla urozmaicenia" - pod tym względem niemiecki
                  "Zu Befel und ordnung" to ...przedszkole!
                  • wladca_pierscienii może ja was pogodzę ? 31.07.08, 11:14
                    marek_boa napisał:

                    > P.S. Mam kolegę w Wietnamskiej Milicji! ŻADEN czy to Wietnamczyk
                    czy Chińczyk w
                    > czasie służby nie postąpi wbrew regulaminowi tej służby! Tam nie
                    ma czegoś
                    > takiego,że "wymyślił sobie coś dla urozmaicenia" - pod tym
                    względem niemiecki
                    > "Zu Befel und ordnung" to ...przedszkole!

                    umowy międzynarodowe nie zakazują stosowania pocisków
                    półpłaszczowych wobec własnych obywateli więcniektóe policje i
                    milicje je stosują

                    w TBiU o pistolecie COLT
                    www.allegro.pl/search.php?string=typy+broni+i+uzbrojenia+COLT&category=7&description=1&buy=0&ne
                    w=0&pay=0&personal_rec=0&country=1
                    jest pokazane zdjęcie dwóch pociskó złapanych przez najbardziej
                    miękki kulochwyt - książkę telefoniczną namoczoną w wodzie

                    wojskowy pocisk pełnopłaszczowy był nienaruszony
                    policyjny półpłaszczowy wyglądał jak połączenie
                    walca z półkulą

                    z jednej strony:
                    MOŻE chińczycy używają fabrycznych pocisków półpłaszczowych
                    któe z drugiej strony głowy wywalają większy kawałek czaszki, niż
                    średnica lufy by na to wskazywała?????

                    z drugiej strony:
                    MOŻE rzeczywiście kaci prywatnie czasem
                    dodatkowo nacinają sobie te pociski ????
                    • marek_boa Re: może ja was pogodzę ? 31.07.08, 11:48
                      Toż właśnie o tym napisałem W_P! W Chinach czy Wietnamie NIE ISTNIEJE coś
                      takiego jak "prywata" na służbie! To są w ogóle bardzo zdyscyplinowane narody i
                      nawet nie do pomyślenia jest aby taki "mundurowy" Chińczyk czy Wietnamczyk
                      postąpił inaczej jak mówi regulamin!
                      - Taki efekt jaki Opisałeś - mały otwór wlotowy - wielki wylotowy daje pocisk 9
                      mm "stareńkiego" P-64! Nie trzeba nic "nacinać"!
                      -Pozdrawiam!
                  • wujcio44 Re: "ekrazytówki" i dum-dum 31.07.08, 14:53
                    marek_boa napisał:
                    > P.S. Mam kolegę w Wietnamskiej Milicji! ŻADEN czy to Wietnamczyk czy Chińczyk w
                    > czasie służby nie postąpi wbrew regulaminowi tej służby!

                    To znaczy, że dziwne maja tam regulaminy. Takie, które dopuszczają branie łapówek.
                    • marek_boa Re: "ekrazytówki" i dum-dum 01.08.08, 10:55
                      Wujciu a pro po łapówek to proponuję rzucić przykładem bo choć osobiście w
                      Wietnamie nie byłem ale właśnie od tego kolegi wiem ,że za próbę łapówki
                      mają....mocno niewygodne pierdle!
                      -Pozdrawiam!
                      • wujcio44 Re: "ekrazytówki" i dum-dum 01.08.08, 17:02
                        marek_boa napisał:

                        osobiście w
                        > Wietnamie nie byłem ale właśnie od tego kolegi wiem ,że za próbę łapówki
                        > mają....mocno niewygodne pierdle!
                        > -Pozdrawiam!

                        A ja od rosyjskiego kolegi słyszałem to samo o rosyjskiej milicji. Ale na
                        poważnie, może szeregowi nie mogą brać, ale za to generałowie, to dopiero.
                        Przynajmniej w Chinach.
                  • browiec1 Re: "ekrazytówki" i dum-dum 31.07.08, 16:02
                    No to byly nagrania albo chinskiej telewizji albo miejscowej
                    milicji,wiec raczej by nie podrabiali czegos takiego. Poza tym moze
                    rzeczywiscie to nie byla samowola a regulamin dopuszcza uzycie
                    takiej amunicji.
                    • misza_kazak Re: "ekrazytówki" i dum-dum 31.07.08, 16:06
                      browiec1 napisał:

                      > No to byly nagrania albo chinskiej telewizji albo miejscowej
                      > milicji,wiec raczej by nie podrabiali czegos takiego. Poza tym
                      moze
                      > rzeczywiscie to nie byla samowola a regulamin dopuszcza uzycie
                      > takiej amunicji.

                      A nie moze to sie okazac jak z pulkownikiem Budanowym, o ktorym
                      slyszales ze "wywinal sie" a tak naprawde to nie ma nic wspolnego z
                      rzeczywistoscia? :) POdaj namiary na filmik to moze da sie ocenic co
                      tam rzeczywiscie moglo byc.
                      • browiec1 Re: "ekrazytówki" i dum-dum 31.07.08, 16:13
                        Film niestety lecial chyba kiedys w telwizji a bylo to chwile temu.
                        Ale za to prosze cos innego:
                        www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=26&pf=1&id=573
                        Tu tylko jeden z "ciekawszych" fragmentow,a w calym tekscie tego
                        typu "smaczkow jest o wiele wiecej":
                        Przy więziennej bramie czekał na nas żołnierz w białym fartuchu i
                        masce chirurgicznej.

                        - Jestem tutaj - wyjaśnił - żeby dać skazanej zastrzyk z serum, tak
                        żeby nerki przetrwały egzekucję nienaruszone. Ponieważ zastrzyk jest
                        bardzo bolesny, musicie mi przytrzymać dziewczynę, gdyby rzucała się
                        z bólu.

                        Ręce Zhong Haiyuan były mocno związane na plecach. Na jej szyi
                        wisiał kawałek tektury z napisem: ‘Aktywny kontrrewolucyjny
                        element’. Gdy pomagałem jej wsiąść do samochodu, uniosłem ją lekko
                        jak piórko. […] Na znak żołnierza w białym fartuchu zgiąłem skazaną
                        do przodu. Przeraziłem się, gdy zobaczyłem zastrzyk. Igła była
                        zrobiona z grubego metalu; była przeznaczona do nakłuwania krów albo
                        koni, ale nie ludzi.

                        Żołnierz podciągnął kurtkę dziewczyny i dwukrotnie wbił w jej ciało
                        igłę po obu stronach, na wysokości bioder. Trzeci zastrzyk zrobił z
                        taką siłą, że słyszałem chrzęst kości, o które ocierał metal. Zaraz
                        potem rozległ się jakiś dziwny odgłos, wydobywający się z ciała
                        dziewczyny. Tak, jakby jej wnętrze było naciskane z ogromną siłą, a
                        potem zostało rozerwane. Mimo to z jej ust nie wydobył się
                        najmniejszy jęk.

                        Na miejscu egzekucji czekała na nas biała karetka i przykryty
                        płótnem wóz wojskowy. Obok stało kilka osób w lekarskich fartuchach.
                        Ciało Zhong Haiyuan ogarnęły dziwne drgawki, skóra przybrała woskowy
                        kolor; cała była mokra od potu. Wiem, że to nie był strach, tylko
                        skutki tego piekielnego zastrzyku.

                        Gdy przyjechaliśmy, żołnierze utworzyli wokół nas ciasny krąg. […]
                        Szef sekcji Wang rozkazał mi przyprowadzić skazaną.

                        Ściągnęliśmy Zhong Haiyuan z ciężarówki. Zazwyczaj pomagaliśmy
                        ociągającym się kilkoma kopniakami w tyłek. Ponieważ ciało
                        dziewczyny było wiotkie jak stary dywan, wzięliśmy ją pod ręce.
                        Mieliśmy duże kłopoty, żeby uklękła w przepisowej ‘pozycji śmierci’.
                        Wreszcie po kilku próbach udało nam się wbić ją kolanami w
                        piaszczystą ziemię.

                        Na mój znak zastępca komendanta batalionu egzekucyjnego strzelił jej
                        w prawą skroń. Ciało dziewczyny poleciało do przodu, jak źdźbło
                        trawy zerwane podmuchem wiatru.

                        Natychmiast trzech albo czterech lekarzy wojskowych zabrało ją do
                        zakrytej ciężarówki. Ze stołu operacyjnego krew spływała
                        strumieniami. Jeden z chirurgów krzyczał:

                        - Pospieszcie się, ona umiera!

                        Po wyjęciu nerek lekarze wyrzucili ciało na ziemię. Jednej połowy
                        twarzy Zhong Haiyuan brakowało, druga była zniekształconą masą
                        rozerwanych kości i ścięgien. Widocznie zastępca komendanta
                        batalionu egzekucyjnego też chciał mieć trochę przyjemności i użył
                        pocisków dum-dum. Próbowałem powstrzymać mdłości. […]

                        Po raz pierwszy brałem udział w zastrzeleniu więźnia politycznego,
                        którego jedynym przestępstwem były idee i myśli. Jeszcze nigdy nie
                        widziałem, że można wypatroszyć człowieka jak tuczoną świnię i
                        porzucić jak niepotrzebną szmatę.”
                        • misza_kazak Wszystko jasne 31.07.08, 16:23
                          Wystarczylo by napisac to :
                          "Materiał ten był początkowo opracowany na zamówienie „Gazety
                          Wyborczej” jako artykuł prasowy. Jego fragmenty zostały opublikowane
                          w „Gazecie” pod tym samym tytułem. W następnych miesiącach na
                          podstawie zbieranych do tej publikacji wiadomości udało mi się
                          opublikować kilka kolejnych artykułów."

                          Zeby bylo jasne jak jest z objektywnoscia i prawdziwoscia tekstu
                          zawieranego w artykukle :))
                          GW lubi bajki opowiadac. A jesli oni zlecaja komus cos napisac o
                          ROsji czy CHinach to juz jasne czego oczekuja otrzymac, no i ich
                          autorzy oczywiscie pisza to za co placa ;)
                          • browiec1 Re: Wszystko jasne 31.07.08, 16:31
                            To akurat znalazlem przy okazji,widzialem tez podobne teksty.
                            Zreszta zakaldasz ze wszystko co tam jest napisane co klamstwo?
                            Lacznie z relacjami samych Chinczykow? A gdyby to samo napisal
                            Moskowskij Komsomolec czy co tam jest rzadowo "obiektywnego" to juz
                            by byla prawda? Zreszta publiczne egzekucje jak pisalem zadna
                            taemnica nie sa,wyroki na czlonkach Falun Gong wykonywano po
                            ukazaniu sie tego tekstu i o pobieraniu organmow w podobny sposob
                            tez sie nie malo mowilo.
                            • misza_kazak Re: Wszystko jasne 31.07.08, 16:42
                              browiec1 napisał:

                              > To akurat znalazlem przy okazji,widzialem tez podobne teksty.
                              > Zreszta zakaldasz ze wszystko co tam jest napisane co klamstwo?

                              Analizujac wszystko co pisze GW o ROsji musze niestety powiedziec ze
                              tak.
                              Biora jakis jeden fakt, wyolbrzymiaja go do niewyobrazalnych
                              rozmiarow, podaja w sensacyjnym swietle i juz przecietny zjadac
                              hambura w POlsce wierzy ze w ROsji czy Chinach akurat tak wlasnie
                              jest jak pisze jakis Radziwinowicz cy ktos jeszcze.
                              TO jest metoda nie tylko GW, ale i wszystkich innych "niezaleznych"
                              mediow, ktorzy zajmuja sie antirosyjska i antichinska propaganda.
                              Zimna wojna sie skonczyla, ale media tylko nasilili propagande i
                              histerie.

                              > Lacznie z relacjami samych Chinczykow?

                              Wiesz powiedzenie - "nikt tak nie klamie jak swiadek"?
                              Szczegolnie jak mowi do dzennikarza z dalekiego panstwa i moze na
                              tym zarobic :)
                              Nie badz naiwny - takich "relcjonatow" wszedziemozna spotkac. A juz
                              nie mowiac ze relacjonujace najczescie sa mocno stronnicze - sa
                              nastawienie przeciw Rzadu Chin. bo sa krewnymi przestepcow - czego
                              oni moga powiedziec o wladzy? :)

                              A gdyby to samo napisal
                              > Moskowskij Komsomolec czy co tam jest rzadowo "obiektywnego" to
                              juz
                              > by byla prawda?

                              Nie ufam naszym "demokratycznym" mediom - leja takei same gowno jak
                              i inne zrodla "demorkatyczne" na Swiecie.
                              Ufam temu czego wiem z autopsji lub mam dowody, a slowa
                              roznych "swiadkow" dowodami nie sa.

                              Jesli CNN, POlsat lub Al Dzazira POKAZA dowody to uwierze,
                              niezaleznie od tego kto to pokazuje.

                              Zreszta publiczne egzekucje jak pisalem zadna
                              > taemnica nie sa,wyroki na czlonkach Falun Gong wykonywano po
                              > ukazaniu sie tego tekstu i o pobieraniu organmow w podobny sposob
                              > tez sie nie malo mowilo.

                              Nie mam nic przeciwko publicznych egzekucjiom i nie mowie ze ich nie
                              ma w CHinach.
                              Mowie ze slowa o wyjmowaniu organow to niepotwierdzona informacja a
                              kuli dum-dum to wogole brednie.


                              K slowu, szkoda ze u nas w ROsji nie ma publicznych egzekucji i
                              prawnie zawieszona kara smiertelna.
                              CHetnie bym kupil popkornu i poszedl zobaczyc jak na jakims
                              stadionie rozstrzeliwuja np. Bitcewskiego maniaka, ktorzy zabil i
                              zgwalczyl 27 kobiet i dzieci, albo np. terroryste odpowiedzialnego
                              za smierc ludzi.

                              Brawo Chiny! Tak trzymac.
                              • browiec1 Re: Wszystko jasne 31.07.08, 16:50
                                No twoje prawo Misza zebys wierzyl komu chcesz. ja tez nie mam nic
                                przeciwko temu zebu usunac jakichs psychopatow,gwalcicieli itd. tyle
                                ze jesli nawet za kradziez mozesz dostac czape to juz takie "fajne"
                                nie jest. A ruch Faln Gong zostal totalnie uziemiony bo zaczynalo do
                                niego nalezec wiecej ludzi niz do jedynej slusznej partii(mimo ze
                                sama sekta do polityki sie nie mieszala).
                                Co zas do zaufania mediom - czyli jak rosyjskie gazety "wykrywaja"
                                rozne spiski,szpiegow,lub opisuja "najprawdziwsza prawde" o
                                przeciwnikach politycznych Kremla to tez nie wierzysz? Bo przeciez
                                sam tego nie widziales/nie zbadales/nie zgromadziles dowodow.
                                • misza_kazak Re: Wszystko jasne 31.07.08, 17:04
                                  browiec1 napisał:

                                  > No twoje prawo Misza zebys wierzyl komu chcesz. ja tez nie mam nic
                                  > przeciwko temu zebu usunac jakichs psychopatow,gwalcicieli itd.
                                  tyle
                                  > ze jesli nawet za kradziez mozesz dostac czape to juz
                                  takie "fajne"
                                  > nie jest.

                                  1) A ty nie kradnij. I bedzies zmial spokojne, dlugie i szczesliwe
                                  zycie.
                                  2) Nie jestem pewien ze w Chinach za kradziez "kasuja". Ale moze za
                                  kradziez z majatku panstwa na duze summy? W takim razie jestem
                                  obeimi rekami "Za"! Gdyby u nas rozstrzelali takich sukinsynow jak
                                  CHodorkowskij i Czubajs to ja bym nawet za to doplacil za bilet :)

                                  A ruch Faln Gong zostal totalnie uziemiony bo zaczynalo do
                                  > niego nalezec wiecej ludzi niz do jedynej slusznej partii(mimo ze
                                  > sama sekta do polityki sie nie mieszala).

                                  CZyli zabili kilkadziesat milionow ludzi?? Teraz wiem dlaczego
                                  olimpuiada jest w Chinach - oni to dopiero maja duze stadiony :))

                                  > Co zas do zaufania mediom - czyli jak rosyjskie gazety "wykrywaja"
                                  > rozne spiski,szpiegow,lub opisuja "najprawdziwsza prawde" o
                                  > przeciwnikach politycznych Kremla to tez nie wierzysz?

                                  Juz przeciez powiedzialem - kiedy SA DOWODY to wierze. Jesli widze
                                  zapis wideo jak pracownicy "pozarzadowych" organizacji chowaja
                                  dkumenty w "tajnik" a potem angielskie dyplomaty z tego tajniku
                                  wyciaga ja te dokumenty, to ja w to wierze (szczegolnie jak potem
                                  Anglicy to potwierdzaja), a jak ktos niezwaznei w jakim panstwi i w
                                  jakiej gaecie cos mowi bez dowodo - to w to nei wierze.

                                  Lata socjalizmu i szczegolnie ostatnie 20 lat "demokracji" nauczyli
                                  nasz narod ze media klamia - i to nie waznie w jakim rezymie - ich
                                  zadanie pranie mozgu. Szczegolnie dobrze braka mozg
                                  w "nowoobroconych" panstwach - Gruzji i Ukrainie - tam caly cyrk a
                                  nie media :)
                                  A na Zachodzie ludzie przywykli wierzycz wszystkiemu co sie mowi w
                                  TV. Dlatego zaczynaja sie nowe wojny - zombirowany narod zachodnich
                                  panstw wybiera tego kogo widzi w TV, a w TV widzi czlowwieka za
                                  ktoryzm stoja elity biznesu. Potem ludziom w TV mowia ze trzeba
                                  zaatakowac panstwo A, bo tam jest bardzo zle.
                                  Dzis to Jugoslawia, Irak i Afganistan. Jutro beda Chiny i ROsja.
                                  Propaganda niegdzie sie niepodziala - ona tylko wzmacnia sie i
                                  otrzyma nowe technologie otepian ludzi - w tym internet stoi na 1
                                  miescu
                                  • browiec1 Re: Wszystko jasne 31.07.08, 17:32
                                    Nie zabili kilkudziesieciu milionow ludzi,ale troche zabito,czesc
                                    posadzono z ladnymi wyrokami,a reszta sobie dala siana mniej lub
                                    bardziej. Co do mediow - no czesciowo masz racje,ale widac Wasze
                                    media tez niezlej jakosci sa,skoro przekonaly wielu Rosjan ( w tym
                                    Ciebie:)ze NATO o niczym innym nie marzy zeby uderzyc na Rosje a
                                    amerykanskie antyrakiety w Polsce sa tylko po to zeby zrobic
                                    wyprzedajace uderzenie na Moskwe;))
                                    • misza_kazak Re: Wszystko jasne 31.07.08, 17:43
                                      browiec1 napisał:

                                      > Nie zabili kilkudziesieciu milionow ludzi,ale troche zabito,czesc
                                      > posadzono z ladnymi wyrokami,a reszta sobie dala siana mniej lub
                                      > bardziej.

                                      No tak tez moze byc. Dzybko i skutecznie. Respekt sasiadom!

                                      > Co do mediow - no czesciowo masz racje,ale widac Wasze
                                      > media tez niezlej jakosci sa,skoro przekonaly wielu Rosjan ( w tym
                                      > Ciebie:)ze NATO o niczym innym nie marzy zeby uderzyc na Rosje

                                      A tu media nic wspolnego nie ma. Wystarczy samemu posluchac mowy
                                      NATOWskich prezydentow, ministrow wojennych, doradcow (patrz
                                      Brzezinsk :)) politologow itd zeby wiedziec dokad wieje wiatr.
                                      K slowu, nasze media przespali bardzo wiele i zaczeli mowic o
                                      worogosci NATO gdy poszla sprawa z tarcza i ukrywac zamiarow NATO
                                      bylo juz glupio. No i bandyckie agresje NATO na Jugoslawie, Irak i
                                      Afganistan tez sami za siebei znakomicie mowia - tutaj zadnych
                                      mediow nie trzeba...

                                      > amerykanskie antyrakiety w Polsce sa tylko po to zeby zrobic
                                      > wyprzedajace uderzenie na Moskwe;))

                                      Czyli ty jestes tym jedynym czlowiekiem na swiecie ktory wierzy ze
                                      tarcza nei ejst skierowana przeciwko ROsji a przeciwko Iraku?
                                      Tak trzymac... :)
                                      • misza_kazak Mialo byc Iranu oczywiscie :) 31.07.08, 17:45
                                        misza_kazak napisał:

                                        > tarcza nei ejst skierowana przeciwko ROsji a przeciwko IraNu?

                                      • browiec1 Re: Wszystko jasne 31.07.08, 18:32
                                        Chcialbym Ci tylko Misza przypomniec ze 70-80% Rosjan popieralo
                                        inwazje na Afganistan,a ponad 50 dopuszczalo nawet udzial w tej
                                        operacji waszych wojsk.Nie mowiac juz o tym ze jednoznacznie poparl
                                        ja Putin,a Rosja dlugo wspierala mudzahedinow w walce przeciw
                                        talibom. Wiec jak cos to za przynajmniej za ten "zbrodiczy atak" tez
                                        jestescie odpowiedzialni.Pozdro
                                  • wladca_pierscienii USA--> Irak, Rosja--> Czeczenia 01.08.08, 08:09
                                    misza_kazak napisał:
                                    > A na Zachodzie ludzie przywykli wierzycz wszystkiemu co sie mowi w
                                    > TV. Dlatego zaczynaja sie nowe wojny - zombirowany narod
                                    zachodnich
                                    > panstw wybiera tego kogo widzi w TV, a w TV widzi czlowwieka za
                                    > ktoryzm stoja elity biznesu. Potem ludziom w TV mowia ze trzeba
                                    > zaatakowac panstwo A, bo tam jest bardzo zle.
                                    > Dzis to Jugoslawia, Irak i Afganistan. Jutro beda Chiny i ROsja.
                                    > Propaganda niegdzie sie niepodziala - ona tylko wzmacnia sie i
                                    > otrzyma nowe technologie otepian ludzi - w tym internet stoi na 1
                                    > miescu
                                    >

                                    W Rosji jest tak samo !!!!

                                    w rosyjskiej telewizji powiedzieli, że te kilka budynków w 1999/2000
                                    roku wysadzili Czeczeńcy, więc trzeba zaatakować Czeczenię
                                    i rosjanie w to uwierzyli !!!!!
                              • wujcio44 Re: Wszystko jasne 01.08.08, 17:07
                                misza_kazak napisał:

                                > CHetnie bym kupil popkornu i poszedl zobaczyc jak na jakims
                                > stadionie rozstrzeliwuja

                                Zawsze wiedziałem, że to zbok.
    • awprawo "ekrazytówki" a ludność cywilna 28.07.08, 12:51
      Niemieccy "rycerze" strzelali takimi m. in. do ludności cywilnej w
      Warszawie...
      • marek_boa Re: "ekrazytówki" a ludność cywilna 28.07.08, 13:03
        Nie tylko Niemieccy snajperzy posługiwali się podobnymi pociskami! Praktycznie
        wszyscy snajperzy na świecie ,szczególnie w II WŚ używali "specjalnie"
        przygotowanych pocisków!
        -Pozdrawiam!
        • ignorant11 Nacinanie pociskow 29.07.08, 09:07
          Sława!

          Widziałem to na jakimś sowieckim filmie wojennym..

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • foolproof Re: Nacinanie pociskow 30.07.08, 19:30
            Dzięki - a więc były (są) wybuchowe pociski do broni ręcznej, ale
            dlaczego znane są pod nazwą "ekrazytowych" - z opisu wynika,że ten
            materiał wybuchowy zupełnie nie nadaje się do wypełniania pocisków
            (dowolnego kalibru). A dum-dum i inne breneki to zupełnie co innego.
            • speedy13 Re: Nacinanie pociskow 31.07.08, 09:53
              Hej

              foolproof napisał:

              > Dzięki - a więc były (są) wybuchowe pociski do broni ręcznej, ale
              > dlaczego znane są pod nazwą "ekrazytowych" - z opisu wynika,że ten
              > materiał wybuchowy zupełnie nie nadaje się do wypełniania pocisków
              > (dowolnego kalibru).

              A szczerze mówiąc nie wiem. Może i były jakieś pociski tego rodzaju
              z owym "ekrazytem" ale w tej chwili faktycznie sobie nie
              przypominam. BTW jest też wersja, że ekrazyt to był trinitrokrezol,
              lub trinitrokrezolan amonowy ale to wiele nie zmienia w jego
              właściwościach.
              Kwas pikrynowy oczywiście nadaje się do wypełniania pocisków, w roli
              materiału kruszącego był przecież używany przez wiele dziesięcioleci
              (a nawet w pewnym sensie można powiedzieć nawet że dalej jest -
              Explosive D, pikrynian amonowy w USNavy). Choć faktycznie ma pewne
              poważne wady - rozpuszcza się w wodzie (słabo ale jednak) i jako
              względnie mocny kwas trawi metale. Co gorsza te jego sole z metalami
              (pikryniany) są często bardzo wrażliwe i ulegają zapaleniu/wybuchowi
              od bardzo słabych bodźców albo i samorzutnie. Dlatego elaborowanie
              pocisków tym m.w. wymagało odpowiedniej technologii, pokrywania
              skorupy od wewnątrz warstwą izolacyjną (lakierem kauczukowym czy
              czymś tam). Albo używania pikrynianu amonowego który nie jest tak
              reaktywny. Podnosiło to nieco koszty no i gdy rozwój przemysłu
              chemicznego pozwolił na masową produkcję innych m.w. to kwas
              pikrynowy wyszedł z użytku.

              Z rozważanego tu punktu widzenia (amunicji małokalibrowej,
              karabinowej wskaźnikowej itd.). faktycznie nie wydaje się to zbyt
              dobrym pomysłem. Przede wszystkim kwas pikrynowy ma podobne
              własności do TNT, czyli jest dosyć mało wrażliwy. Oznacza to że jego
              zdetonowanie w tak maleńkiej ilości, od bardzo malutkiej spłonki,
              będzie problematyczne. Nie pamiętam jaką ma średnicę krytyczną ale
              pewnie jest to dobrych kilka mm czyli na pograniczu możliwości
              przeniesienia detonacji w tych warunkach. Poza tym ze względu na
              wspomniane własności korozyjne pocisk trzeba by pokryć od środka tą
              warstwą izolacyjną, co przy typowym karabinowym kalibrze rzędu 7-8
              mm pozostawiłoby już bardzo niewiele miejsca na m.w.

              Jeśli ekrazyt to był ten trinitrokrezol albo jego sól amonowa, to
              chyba jednak niewiele zmienia. Nie znam oczywiście tak na pamięć
              jego właściwości, ale ten związek też wygląda na taki "korozyjny".
              Potencjalnie jednak mógłby być bardziej wrażliwy (mniej symetryczna
              budowa cząsteczki).
      • aso62 Re: "ekrazytówki" a ludność cywilna 29.07.08, 21:29
        awprawo napisał:

        > Niemieccy "rycerze" strzelali takimi m. in. do ludności cywilnej w
        > Warszawie...

        Ludność cywilna nie jest chroniona deklaracją petersburską czy
        konwencją haską, jedynie żołnierze występujący w mundurach. Np.
        współcześnie policja używa pocisków dum-dum.
    • wladca_pierscienii pociski smugowe 25.08.08, 09:49
      a co mówią konwecje międzynarodowe

      o strzelaniu pociskami smugowymi / świetlnymi
      do żołnierzy ???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka