Dodaj do ulubionych

"Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze"

03.08.08, 13:05
...czyli uwielbiam kiedy Donald sam sobie przeczy (on chyba też to
lubi;)
Obserwuj wątek
    • ignorant11 I tak i nie... 04.08.08, 02:42
      piotrek_zalogowany napisał:

      > ...czyli uwielbiam kiedy Donald sam sobie przeczy (on chyba też to
      > lubi;)


      Sława!

      Nie chce sie wypowiadac nt pana kaczora Donalda....
      :))

      Ale o meritum sprawy.

      Armia zawodowa rzeczywiscie jest silniejsza.

      I to wiadomo od wielu.., wielu lat...

      Juz w czasach rzymskich legiony były domena ludzi, którzy wybierali kariere
      wojskowa.

      Szeregowy chyba słuzył 15 lat...?

      W Rzeczypospolitej głownymi siłami było tzw Wojsko Kwarciane, na które szło 25%
      budzetu, stad nazwa, a pospolite ruszenie pełniło funkcje tylko pomocnicze.

      Równiez teraz bez sensu jest próbowac przygotowac czlowieka nawet zdolnego do
      pracy czolgisty, artylerzysty czy lotnika, te bronie zawsze były zawodowe...

      Natomiast warto zachowac jakies przysposobienie wojskowe, moze nie w
      dotychczasowej postaci szwejowania w koszarach.., ale kursów, obozów
      wakacyjnych, krótkiego przeszkolenia strzeleckiego...

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • j-k zgoda. Szwajcarzy nie likwiduja poboru... 04.08.08, 12:49
        wiec chyba cos jest na rzeczy...

        Dzis na horyzoncie nie widac zagrozen dla kraju
        ale historia nigdy nie stanie w miejscu.
        oprocz armii zawodowej, powinno byc w kraju 1 -2 mln ludzi
        przeszkolonych w podtawowym zakresie posligiwania sie kalachem,
        sluchania i wykonywania komend itd...

        • wladca_pierscienii Re: zgoda. Szwajcarzy nie likwiduja poboru... 04.08.08, 13:03
          j-k napisał:

          > wiec chyba cos jest na rzeczy...
          >
          > Dzis na horyzoncie nie widac zagrozen dla kraju
          > ale historia nigdy nie stanie w miejscu.

          a Szwajcaria przecież jest od pokoleń
          krajem neutralnym

          "Izraelici" też nie likwidują poboru
          mężczyźni tam służą 3 lata
          a kobiety 2 lata

          > oprocz armii zawodowej, powinno byc w kraju 1 -2 mln ludzi
          > przeszkolonych w podtawowym zakresie posligiwania sie kalachem,
          > sluchania i wykonywania komend itd...
          >
          • ignorant11 Harcerstwo i inne organizacje... 04.08.08, 13:27
            Sława!

            Spełniąja bardzo wazna role wychowawcza ucząc pewnych podstaw.

            Ja uwazam,że taki obóz np 3 miesieczny spelni swoja podstawowa role.

            Popieranie takich sportów jak lotnicze, wodne, górskie, strzeleckie, biegi na
            orientacje itp tez wzmocnia nasz potencjał....

            Wszak taka była idea skautingu czy harcerstwa...


            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
          • matrek Problem ilości miesa armatniego jest rozwiązany 06.08.08, 08:58
            Oczywiscie amerykanie rozwiazali problem ilosci miesa armatniego przy armi
            zawodowej. Systemem kontraktów terminowych. Idzie sobie dwudziestolatek z cywila
            na kontrakt półroczny, roczny, dwuletni, podpisuje potem z armia kontrakt
            kolejny na jeden z kolejnych okresów, bądz tez on albo armia nie podpisuja
            kolejnego kontraktu. W tedy gosc jest w ramach razerwy, czyli wojska stanowego
            danego rodzaju sił zbrojnych z wyjatkiem marynarki - czyli Gwardii Narodowej, z
            przeszkoleniami 3-miesiecznymi co jakis czas w przypadku wojsk ladowych, bądz
            tez obowiazkiem wylatania okreslonej ilosci godzin w roku, jesli jest czlonkiem
            lotnictwa Gwardii Narodowej. Ale generalnie czlowiek prowadzi sobie normalne
            zycie cywila, caly czas jednak podtrzymując swoje umiejetnosci.

            W tym czasie nowe swieżaki podpisuja kontrakty zawodowe z Armia, czy lotnictwem
            - połroczne, roczne, dwuletnie, czy nawet piecioletnie - i tak w kolko.

            Ale to wymaga sprawnej promocji i ta promocja istnieje. Jak juz kiedys pisałem -
            reklam telweizyjnych słuzby w roznych rodzajach sił zbrojnych we wszystkich
            kanalach telewizyjnych, w tym w prime time jest wiecej niz reklam proszków do
            prania.
            • matrek Promocja 06.08.08, 09:12
              Co ciekawe, cala promocja robiona jest w sposob mily dla oka i przyjemny dla
              ucha, ale takze skierowana na wiele plaszczyzn. Amerykanie sa rodzinni, wiec np.
              telewizyjne reklamy kierowane sa do potencjalnych kandydatów, ale tez do rodziców.

              Kazdy ojciec chce byc dumny ze swojego syna prawda? No wiec sa też reklamy
              kierowane bezpośredo do ojców: You made him strong - We'll make him Army strong.
              Jaki ojciec nie poczuje sie doceniony, jesli reklama telewizyjna pochwali go
              jakiego to chlopa jak dąb wychował, a jeszcze powie mu że gdy odda syna do
              wojska, wojsko zrobi go jeszcze lepszym?

              To wszystko poparte usmiechnietą matką z dumnym ojcem stojacymi obok syna,
              przystojniaczka jak żurnala w galowym mundurze Marines.
              • kstmrv Re: Promocja 22.11.08, 19:38
                matrek napisał:

                > Co ciekawe, cala promocja robiona jest w sposob mily dla oka i
                przyjemny dla
                > ucha, ale takze skierowana na wiele plaszczyzn. Amerykanie sa
                rodzinni, wiec np
                > .
                > telewizyjne reklamy kierowane sa do potencjalnych kandydatów, ale
                tez do rodzi
                > ców.
                >
                > Kazdy ojciec chce byc dumny ze swojego syna prawda? No wiec sa też
                reklamy
                > kierowane bezpośredo do ojców: You made him strong - We'll make
                him Army strong
                > .
                > Jaki ojciec nie poczuje sie doceniony, jesli reklama telewizyjna
                pochwali go
                > jakiego to chlopa jak dąb wychował, a jeszcze powie mu że gdy odda
                syna do
                > wojska, wojsko zrobi go jeszcze lepszym?
                >
                > To wszystko poparte usmiechnietą matką z dumnym ojcem stojacymi
                obok syna,
                > przystojniaczka jak żurnala w galowym mundurze Marines.
                >

                Matrek, wróć do rzeczywistości. Naganiacze do US Army stosują
                wyrafinowane techniki manipulacyjne / psychologiczne, ale coraz
                mniej znajdują jeleni do wysłania na wojnę. Więc obniżane są
                kryteria wiekowe (biorą niemal dzieci), umysłowe (biorą niemal
                idiotów) i prawne (przyjmują kryminalistów). A w nie tak dalekiej
                przyszłosci wasza armia będzie się składac głównie z kontraktorów z
                Ameryki Pd, którym można płacić grosze żołdu.
                A w ramach akcji promującej warto pokazać weteranów z Wietnamu,
                śpiących na ulicach oraz rannych z Iraku - bez nóg, rąk, a czasem i
                tego i tego.
                Na marginesie - ilu żołnierzy US Army już uciekło do Kanady ?
                • bmc3i Re: Promocja 22.07.12, 03:13
                  kstmrv napisał:


                  > Na marginesie - ilu żołnierzy US Army już uciekło do Kanady ?

                  Od 1945 roku po dziś dzień, z armii amerykańskiej ucieklo za granicę mniej żołnierzy niz przez kilkanaście lat wojny afgańskiej z armii sowieckiej.
                  • kstmrv Re: Promocja 22.07.12, 11:53
                    Każdego dnia popełnia samobójstwo 1 amerykański żołnierz i 18 weteranów. Agencja Associated Press opublikowała właśnie wstrząsający raport Pentagonu nt. epidemii samobójstw w armii amerykańskiej.
                    jeznach.nowyekran.pl/post/68985,samobojstwa-w-us-army
                  • marek_boa Re: Promocja 22.07.12, 12:46
                    Matrek takie banialuki to proponuję dzieciom wciskać - ale takim co to nie ukończyły jeszcze 5 roku życia - bo te starszwe Cię po prostu wyśmieją!
                    - Tylko w czasie Wojny Wietnamskiej do Kanady prysnęło 50 000 Amerykanów po tym jak dostali "bilet" do wojska a 210 000 zostało oskarżonych o unikanie służby wojskowej:
                    translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en|pl&u=http://en.wikipedia.org/wiki/Draft_evasion
                    Od 2003 roku czyli od rozpoczęcia II Wojny z Irakiem:
                    - US Army - 693 dezerterów + 2657 "urlopowiczów bez papierów"
                    - Marine Corps - 6448 dezerterów
                    - Us Air Force - 260 dezerterów
                    - Us Navy - 9869 dezerterów
                    translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en|pl&u=http://www.usatoday.com/news/world/2010-05-23-war-resisters_N.htm
                    • bmc3i Re: Promocja 22.07.12, 13:45
                      marek_boa napisał:

                      > Matrek takie banialuki to proponuję dzieciom wciskać - ale takim co to nie ukoń
                      > czyły jeszcze 5 roku życia - bo te starszwe Cię po prostu wyśmieją!
                      > - Tylko w czasie Wojny Wietnamskiej do Kanady prysnęło 50 000 Amerykanów po ty
                      > m jak dostali "bilet" do wojska a 210 000 zostało oskarżonych o unikanie służby
                      > wojskowej:
                      > translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en|pl&u=http://en.wikipedia.org/wiki/Draft_evasion
                      > Od 2003 roku czyli od rozpoczęcia II Wojny z Irakiem:
                      > - US Army - 693 dezerterów + 2657 "urlopowiczów bez papierów"
                      > - Marine Corps - 6448 dezerterów
                      > - Us Air Force - 260 dezerterów
                      > - Us Navy - 9869 dezerterów
                      > translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en|pl&u=http://www.usatoday.com/news/world/2010-05-23-war-resisters_N.htm

                      Co innego dezerterzy, a co innego dezerterzy z ucieczka za granice - a o tych psialem. Natomaist Ci ktorzy uciekli do Kanady zeby nie pojechac do Wietnamu, to w ogole nie byli zolnierze jeszcze. Bilet i skierowanie do jednostki, ni czyni Cie jeszcze zolnierzem, zanim do niej nie trafis, nie ma tu wiec mowy o jakiejkolwiek dezercji, wiec banialuk nie puszczaj.
                      • marek_boa Re: Promocja 22.07.12, 14:23
                        Okej no problem! Teraz Udowodnij Swoja tezę ,że więcej żołnierzy zdezerterowało z Armii Radzieckiej w czasie interwencji w Afganistanie niż z Amerykańskiej Armii od 1945 roku do dzisiaj?!
                        Mnie wiadomo o 49 takich przypadkach za okres od 1979 do 1989 roku! Oczywiście można by do tej listy dołączyć zaginionych bez wieści ale i w tym przypadku kicha bo w ciągu tych 10 lat było ich 417 a z tego do dziś zostało 270! Reszta została oswobodzona z niewoli - ostatnich 119 w 1992 roku!
            • wladca_pierscienii Re: Problem ilości miesa armatniego jest rozwiąza 19.08.08, 08:46
              matrek napisał:

              > Ale to wymaga sprawnej promocji i ta promocja istnieje. Jak juz
              kiedys pisałem
              > -
              > reklam telweizyjnych słuzby w roznych rodzajach sił zbrojnych we
              wszystkich
              > kanalach telewizyjnych, w tym w prime time jest wiecej niz reklam
              proszków do
              > prania.
              >

              jest taki amerykański film (komedia) "Szeregowiec Benjamin" (Private
              Benjamin) kobieta (Goldie Hawn) załamana śmiercią męża zaciąga się
              do armii - oficer werbunkowy powiedział jej, że w wojsku są jachty
              :-)
              • bmc3i Re: Problem ilości miesa armatniego jest rozwiąza 22.07.12, 03:16
                wladca_pierscienii napisał:

                > matrek napisał:
                >
                > > Ale to wymaga sprawnej promocji i ta promocja istnieje. Jak juz
                > kiedys pisałem
                > > -
                > > reklam telweizyjnych słuzby w roznych rodzajach sił zbrojnych we
                > wszystkich
                > > kanalach telewizyjnych, w tym w prime time jest wiecej niz reklam
                > proszków do
                > > prania.
                > >
                >
                > jest taki amerykański film (komedia) "Szeregowiec Benjamin" (Private
                > Benjamin) kobieta (Goldie Hawn) załamana śmiercią męża zaciąga się
                > do armii - oficer werbunkowy powiedział jej, że w wojsku są jachty
                > :-)

                Mi kiedyś LWP obiecywało skoki spadochronowe i wstęp do akademii bez egzaminów wstepnych. Egzaminy wstepne musialem zdawac, a zamiast skokow spadochronowych mialem wymiatanie zimą liści spod śniegu za pomocą trału wiklinowego i łopaty ziemia-powietrze.
        • grogreg Re: zgoda. Szwajcarzy nie likwiduja poboru... 19.08.08, 13:49
          W Szwajcarii obowiązkowa służba wojskowa wiąże się z etosem obywatelstwa i nie
          ma to odniesienia do innych krajów.
          Izrael nie ma wyjścia. Ma takie a nie inne warunki populacyjne, a musi
          zrównoważyć armia swoich niekoniecznie przyjaznych sąsiadów i kontrolować
          okupowane tereny. Nie sądzę aby wśród niecałych 5 mln ludzi (włączając starców,
          dzieci, i Hasydów) udało się znaleźć 163000 osób chcących zawodowo związać się z
          armią.
        • viking2 Re: zgoda. Szwajcarzy nie likwiduja poboru... 05.12.08, 04:11
          j-k napisał:

          > wiec chyba cos jest na rzeczy...

          No fakt, ze Szwajcaria obowiazku wojskowego nie likwiduje, ale tez i sluzba
          wojskowa w Szwajcarii troche inaczej jest zorganizowana.
          Ilu bylych - mam na mysli juz po wyjsciu do cywila - zolnierzy w Polsce
          przechodzi miesieczne przeszkolenie co dwa lata? Ilu ma w domu mundur, bron i
          amunicje? Ilu zachowuje sprawnosc psychofizyczna na "poziomie wojskowym"? Ilu
          jest praktycznie gotowych do wyjscia na pole walki w ciagu 12 godzin od
          ogloszenia mobilizacji powszechnej? W Szwajcarii pewnie 70 czy 80% facetow w
          wieku od 19 do 45 lat. W Polsce? 70 czy 80% nawet jeszcze nie wytrzezwieje po
          pozegnalnej balandze "bo na wojne ide", nie mowiac nawet o dotarciu do
          jednostki, pobraniu munduru, dopasowaniu koslawych butow, a - poniewaz magazyny
          sa "spoznione z planem" - kalachow wystarczy dla co piatego. Amunicje przywioza
          w przyszlym tygodniu...
    • joao_martinho Re: "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" 04.08.08, 12:37
      Nie masz racji.

      Mniejsza Kaczka na samym początku prezydentury powiedziała bodaj, ze polska armia ma iczyć 400 tysięcy żołnierzy...
      No bo przecież powszechnie wiadomo, że liczniesza 'siła żywa' to gwarant zwycięstwa,a przykłąd winniśmy brać z Korei Północnej...
      Na współczesnym polu walki żołnierz z poboru po kilku miesięcznym przeszkoleniu moze być co najwyżej wartościowym kucharzem. Sprzęt staje się coraz bardziej wyszukany technicznie i na jego mistrzowskie opanowanie potrzeba czasu. Pozatym wartość bojowa wojaka z kałachem nie jest zbyt wielka, no chyba że szykujemy się do jakiejś inwazji i 'misji stabilizacyjnej' o której kaczka coś wie.
      Naturalnie reformy są potrzebne i prfzydałoby się przewietrzyć koszary.
      Mniejsza, sprawniejsza armia lepiej obroni armię, a zaoszczędzone pieniądze wyda się na sprzęt czy nawet na tak prozaiczne sprawy jak więcej żywego strzelania, czy głupiego paliwa do czołgów - nie pamiętamdokładnei, ale porównanie np. kilometrów rocznie wyjeżdżonych przez załogi Bundeswehry i WP wyglądało po prostu żałośnie.

      Powinno się jednak stworzyć system szybkich, loikalnych przeszkoleń, tak aby w wypadku konfliktu loklani mieszkańcy mogli stanowić pomoc dla armii. Chodzi np. o podstawowe zaznajomienie się z bronią, wyznaczeni punktów zbiorczych, moze techniki maskowania etc. Raczej opcjonalne i poparte promocja, nie trrawwjące dłużej niż np. 3 tygodnie - stworzyć produkt marektingowy dla młodych ludzi na spędzenie lata.

      Zresztą promocja służby w wP _LEŻY_, spójrzcie co robią np.:
      Holendrzy:
      www.luchtmacht-experience.nl/
      CZy Szwedzi:
      forsvar.fileflat.com/english/
      • wladca_pierscienii Re: "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" 04.08.08, 13:01
        joao_martinho napisał:

        > Nie masz racji.
        >
        > Mniejsza Kaczka na samym początku prezydentury powiedziała bodaj,
        ze polska arm
        > ia ma iczyć 400 tysięcy żołnierzy...

        ??????????????
        tyle to Polskie Wojsko miało w czasie "zimnej wojny"

        > No bo przecież powszechnie wiadomo, że liczniesza 'siła żywa' to
        gwarant zwycię
        > stwa,a przykład winniśmy brać z Korei Północnej...

        w Korei Północnej zasadnicza służba wojskowa trwa, albo przynajmniej
        trwała (kiedy o tym czytałem) 5 lat

        > Na współczesnym polu walki żołnierz z poboru po kilku miesięcznym
        przeszkoleniu
        > moze być co najwyżej wartościowym kucharzem. Sprzęt staje się
        coraz bardziej w
        > yszukany technicznie i na jego mistrzowskie opanowanie potrzeba
        czasu.

        jak twój "wyszukany technicznie" czołg nie będzie miał ochrony
        własnej piechoty - to ci go wroga piechota zniszczy środkami
        mniej "wyszukanymi technicznie"

        w czasie, gdy Serbowie "rozrabiali" w Czarnogórze
        "wyszukani technicznie" generałowie z USA czy NATO
        wymyślili sobie, że zmuszą Serbów do kapitulacji SAMYMI
        bombardowaniami lotniczymi

        i co? i się NIE udało !!!

        > Pozatym
        > wartość bojowa wojaka z kałachem nie jest zbyt wielka, no chyba że
        szykujemy si
        > ę do jakiejś inwazji i 'misji stabilizacyjnej' o której kaczka coś
        wie.

        a jak Ruscy na nas ruszą swoją armią z poboru???

        > Naturalnie reformy są potrzebne i prfzydałoby się przewietrzyć
        koszary.

        te reformy nie są "naturalne" lecz "polityczne"

        z założeń polityki wynika,
        że Ruscy na nas nie napadną
        a wojsko nam jest potrzebne,
        aby asystować USA przy różnych "misjach"

        > Mniejsza, sprawniejsza armia lepiej obroni armię, a zaoszczędzone
        pieniądze wyd
        > a się na sprzęt czy nawet na tak prozaiczne sprawy jak więcej
        żywego strzelania
        > , czy głupiego paliwa do czołgów

        pytanie:
        CZY będzie oszczędniej - zawodowym szeregowym trzeba będzie zapłacić

        pytanie:
        CZY będzie dość wartościowych kandydatów do wojska
        za te pieniądze, co im wojsko teraz oferuje???

        > Powinno się jednak stworzyć system szybkich, loikalnych
        przeszkoleń, tak aby w
        > wypadku konfliktu loklani mieszkańcy mogli stanowić pomoc dla
        armii.
      • ignorant11 Re: "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" 04.08.08, 13:32

        Sława!

        No jakos tak, zreszta ja powyzej pisałem w bardzo podobnym duchu...

        Jakies towarzystwa sportów obronnych itp.

        Zreszta bardzo modne sa np sporty walki, i chyba taki srednio zaawansowany
        judoka jest znacznie lepszym materiałem niz szwej malujacy trawe na zielono...



        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • axx611 Re: "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" 05.08.08, 05:57
          Oczwistym jest ze nalezy troche soldateske utemperowac.
          Ale,ale nalezy i to znacznie zwiekszyc liczbe kapelanow.
          Potrzeba wiecej kapelanow a mniej generalow.
          Tak trzymac i nie popuszczac.
          Wyslac szczygla z cukierkami dla dzieci afganskich to wszystko.
          • wladca_pierscienii a gdzie podręczniki dla żołnierzy?!?!?!? 05.11.09, 14:33
            gdzie są podręczniki dla żołnierzy?!?!?!?

            za komuny opublikowano
            - "Podręcznik dowódcy drużyny"
            - instrukcję do karabinu snajperskiego SWD

            od tamtego czasu NIE było wznowień
            (do SAKO instrukcji też nie wydano)


            a wiadomo, że jak kapral czy strzelec wyborowy
            to "urodzony żołnierz"
            to z końcem służby takie dzieło weźmie na pamiątkę do domu
            :-)))
            (sam będąc w podstawówce widziałem "Podręcznik dowódcy drużyny"
            u kolegi z klasy,
            jak ja byłem w wojsku, to tej książki u kaprali NIE widziałem)

            gdzie tu profesjonalizm?
            • swarozyc Re: a gdzie podręczniki dla żołnierzy?!?!?!? 05.11.09, 14:37
              teraz kapral podpie... podręcznik znajomemu drużynowemu z ZHP.

              :-)
      • wladca_pierscienii wojsko zawodowe i liczby 08.08.08, 13:37
        joao_martinho napisał:

        > Nie masz racji.
        > (...)

        > Mniejsza, sprawniejsza armia lepiej obroni armię,
        > a zaoszczędzone pieniądze wyd
        > a się na sprzęt czy nawet na tak prozaiczne sprawy jak więcej
        > żywego strzelania, czy głupiego paliwa do czołgów -

        a jakie to będą oszczędności ???

        wojsko zawodowe ma liczyć
        120 tys. armii stałej
        plus 30 tys. zawodowej rezerwy

        a dzisiaj armia stała liczy 124 tys. ludzi

        www.mon.gov.pl/pl/strona/47/LG_54_55
        Stan ewidencyjny żołnierzy w Siłach Zbrojnych RP na dzień 30 czerwca
        2008 roku:
        Ogółem około 124 195.
        W tym:
        - generałowie: 125
        - oficerowie: ok. 23 150
        - podoficerowie zawodowi: ok. 41 720
        - szeregowi zawodowi: ok. 10 900
        - żołnierze niezawodowi: ok. 48 300

        dziennikarz z Rzeczypospolitej pisze
        że na stronach MON widział wyliczenia etatów
        nowej zawodowej armii

        - oficerowie: 27 tys.
        - podoficerowie zawodowi: 49 tys.
        - szeregowi zawodowi: 17 tys.
        - ochotnicza służba kontraktowa: 7 tys.

        co razem daje zaledwie 100 tys. osób !!!

        (nie mogę tego znaleźć - jak ktoś znajdzie - niech wklei linka)
        • wladca_pierscienii Re: wojsko zawodowe i liczby 08.08.08, 13:43
          autor artykułu jest szefem Biura Bezpieczeństwa Narowowego

          twierdzi, że wojsku JUŻ TERAZ brakuje około 12 tys. żołnierzy
          zawodowych
          • matrek Re: wojsko zawodowe i liczby 08.08.08, 13:46
            wladca_pierscienii napisał:

            > autor artykułu jest szefem Biura Bezpieczeństwa Narowowego
            >
            > twierdzi, że wojsku JUŻ TERAZ brakuje około 12 tys. żołnierzy
            > zawodowych
            >

            Jesli nie beda musieli wydawac kasy na kawę z bromem, to moze wystarczy im na
            pensje dla zawodowych zołnierzy.
        • wladca_pierscienii 120 tys. + 30 tys. ---> 90 tys. + 30 tys. !!!!!!! 14.08.08, 09:46
          www.rp.pl/artykul/68342,176460_Nikt_nie_wie__co_z_ta_armia.html
          Minister obrony narodowej Bogdan Klich zapowiedział przekształcenie
          naszej armii w zawodową już kilka miesięcy temu. Pomysł dobrze
          ocenili eksperci i wojskowi. Jednak jak mówią, diabeł tkwi w
          szczegółach, a tych nadal nie ma.

          (...)

          MON zwołał w środę konferencję prasową, by przedstawić plan
          stworzenia armii zawodowej. Dziennikarze pytali przede wszystkim o
          liczebność przyszłego, zawodowego wojska. Powód? Od początku roku
          przedstawiciele MON deklarowali, że armia będzie liczyć 150 tys.
          żołnierzy, w tym 120 tys. w służbie czynnej, a 30 tys. w rezerwie.
          Ale nieoczekiwanie kilka dni temu koncepcja się zmieniła. Obecnie
          MON szacuje, że armia zawodowa ma liczyć 120 tys. żołnierzy, w tym
          90 tys. w służbie czynnej, a 30 tys. w siłach rezerwy. A i te dane
          mogą ulec zmianie.

          – Ostateczna decyzja, ilu żołnierzy ma być w służbie czynnej, a ilu
          w Narodowych Siłach Rezerwowych zostanie ogłoszona w grudniu –
          zapowiedział w środę gen. Czesław Piątas, odpowiedzialny w MON za
          przygotowanie projektów związanych z profesjonalizacją armii. –
          Szczegóły na temat kształtu armii i wielkości liczbowych są obecnie
          opracowywane w Sztabie Generalnym WP w ramach „programu rozwoju sił
          zbrojnych”.

          Na razie wiceminister zadeklarował tylko, że pod koniec grudnia 2010
          r. armia zawodowa ma liczyć do 120 tys. żołnierzy.

          – Zmiana założeń w zakresie liczebności przyszłej armii zawodowej
          wynika prawdopodobnie z tego, że MON dokonał szacunków liczbowych.
          Szkoda tylko, że tak późno – uważa Andrzej Kiński, redaktor
          naczelny „Nowej Techniki Wojskowej”. – Czekamy też na konkrety,
          chociażby te związane ze strukturą wydatków.

          Niewiadomych jest więcej. Do tej pory nie obliczono, ile będzie nas
          kosztować wprowadzenie wojska zawodowego. Resort nie podaje też
          dokładnej daty wprowadzenia reformy – mowa jest tylko o 2010 roku.

          Wiadomo za to, jak MON chce przyciągnąć ochotników. Według Piątasa
          gotowy jest cały system zachęt dla osób, które chciałyby związać
          swoją karierę z wojskiem. Do wstąpienia w szeregi armii, jak mówił,
          ma przyciągać m.in. konkurencyjne na rynku pracy wynagrodzenie,
          zapewnienie zakwaterowania, możliwość awansu, a także gwarancje
          pomocy dla rodzin żołnierzy, którzy zginęli lub zostali ranni
          podczas służby.
          • wladca_pierscienii 2013 r. - 80 tys. czynnej + NSR 25.05.13, 16:07

            > MON zwołał w środę konferencję prasową, by przedstawić plan
            > stworzenia armii zawodowej. Dziennikarze pytali przede wszystkim o
            > liczebność przyszłego, zawodowego wojska. Powód? Od początku roku
            > przedstawiciele MON deklarowali, że armia będzie liczyć 150 tys.
            > żołnierzy, w tym 120 tys. w służbie czynnej, a 30 tys. w rezerwie.
            > Ale nieoczekiwanie kilka dni temu koncepcja się zmieniła. Obecnie
            > MON szacuje, że armia zawodowa ma liczyć 120 tys. żołnierzy, w tym
            > 90 tys. w służbie czynnej, a 30 tys. w siłach rezerwy. A i te dane
            > mogą ulec zmianie.
            >
            > – Ostateczna decyzja, ilu żołnierzy ma być w służbie czynnej, a ilu
            > w Narodowych Siłach Rezerwowych zostanie ogłoszona w grudniu –
            > zapowiedział w środę gen. Czesław Piątas, odpowiedzialny w MON za

            niby stanęło na tym, że ma być 100 tys. służby czynnej
            + 20 tys. Narodowych Sił Rezerwowych

            minęło kilka lat
            mamy prawie połowę 2013 roku
            i są projekty.
            było Wojsko Polskie służby czynnej zmniejszyć do 80 tysięcy !!!
            forum.gazeta.pl/forum/w,539,144626918,144641478,Re_Reformy_Kozieja.html
            --
            Ich Troje - "Dokąd idziesz Polsko?"
            www.youtube.com/watch?v=jkG3oGOuUV8
            • wladca_pierscienii Re: 2013 r. - 80 tys. czynnej + NSR 15.12.13, 21:07
              "Polska Zbrojna"
              grudzień 2013r.
              są 2 artykuły o NSR
              www.polska-zbrojna.pl/home/articleinmagazineshow/10578?t=WOJNE-ZAWSZE-WYGRYWA-REZERWA
        • wladca_pierscienii Re: żołd szeregowego 18.08.08, 14:56
          w czwartek w artykule Minister Obrony Narodowej
          stwierdził, że podnieśli żołd nadterminowego
          szeregowego z 1200 zł na 1800 zł

          w przyszłym roku ma to być 2200 zł brutto
          (i jeszcze pracują nad dodatkami m. in. za staż)
        • wladca_pierscienii Re: wojsko zawodowe i liczby 31 X 2008 21.11.08, 15:35
          Stan ewidencyjny żołnierzy w Siłach Zbrojnych RP na dzień 31
          października 2008 roku:

          Ogółem około 126 000.

          W tym:

          - generałowie: 130

          - oficerowie: ok. 23 150

          - podoficerowie zawodowi: ok. 42 280

          - szeregowi zawodowi: ok. 12 190

          - żołnierze niezawodowi: ok. 48 300
    • wladca_pierscienii Re: zawodowe Wojsko Polskie a misje zagraniczne 06.08.08, 08:31
      misja zagraniczna:
      polscy żołnierze wyjeżdżają na patrol i modlą się,
      by nie wybuchła pod ich samochodem mina
      -do tego wystarczą żołnierze służby zasadniczej
      po kilkumiesięcznym przeszkoleniu

      misja zagraniczna:
      polscy żołnierze chodzą sobie po własnym obozie,
      nagle islamscy terroryści czy iraccy partyzanci
      strzelają kilka pocisków moździerzowych w kierunku
      polskiej bazy i uciekają
      polscy żołnierze modlą się, by ich nie trafiło
      -do tego wystarczą żołnierze służby zasadniczej
      po kilkumiesięcznym przeszkoleniu

      dlaczego więc potrzebna nam armia zawodowa?
      bo jakby wysyłać na misje żołnierzy służby zasadniczej
      to KAŻDA partia rządząca straciłaby tak mocno
      na poparciu społecznym, że najbliższe wybory by przegrała

      zaś zawodowych/kontraktowych można szantazować:
      albo pojedziesz raz na jakiś czas na misję,
      albo cię wyrzucimy z wojska
    • tornson Uzawodowienie armii ma na celu stworzenie 06.08.08, 10:53
      już wprost z polskich sił zbrojnych pachołków amerykańskiego imperializmu. Mała
      zawodowa armia nie ma szans obronić kraju, choćby nie wiem jaka dobra była bez
      przeszkolonych rezerw szybko zostanie rozbita. Takie wojsko ma służyć tylko jako
      pomagierzy w brudnych awanturach jak Irak czy Afganistan.
      Nie wierzę też w jakość polskiej armii, Wojsko Polskie służy jako złomowisko dla
      zużytego amerykańskiego sprzętu, więc w tych tzw. "misjach stabilizacyjnych"
      będzie pełnić rolę mięsa armatniego.
      • matrek Re: Uzawodowienie armii ma na celu stworzenie 06.08.08, 10:57
        tornson napisał:

        > już wprost z polskich sił zbrojnych pachołków amerykańskiego imperializmu. Mała
        > zawodowa armia nie ma szans obronić kraju, choćby nie wiem jaka dobra była bez
        > przeszkolonych rezerw szybko zostanie rozbita. Takie wojsko ma służyć tylko jak
        > o
        > pomagierzy w brudnych awanturach jak Irak czy Afganistan.
        > Nie wierzę też w jakość polskiej armii, Wojsko Polskie służy jako złomowisko dl
        > a
        > zużytego amerykańskiego sprzętu, więc w tych tzw. "misjach stabilizacyjnych"
        > będzie pełnić rolę mięsa armatniego.



        Kogo obchodzi w co ty wierzysz tornson.
        • tornson I specjalnie napisałeś post by mi to powiedzieć 06.08.08, 11:23
          spamerze!

          matrek napisał:

          > Kogo obchodzi w co ty wierzysz tornson.
          • matrek tak 06.08.08, 11:26
            tornson napisał:

            > spamerze!
            >
            > matrek napisał:
            >
            > > Kogo obchodzi w co ty wierzysz tornson.



            Bo Twoje poglady są kontrowersyjne, wierzysz w bardzo wiele dziwnych rzeczy,
            wiec oszczedż wszystkim oznajmiania w co ty wierzysz (wiara to podobno
            indywidualna sprawa kazdego czlowieka) i skup sie na tym co wiesz, albo
            przynajmniej wydaje Ci sie ze wiesz.
            • vandermerwe Nie 06.08.08, 11:50
              Decyzje o wprawadzeniu tzw armi zawodowej maja niewiele wspolnego z
              obronnoscia a sa zazwyczaj wywolane czynnikami politycznymi. W USA
              bodzcem byla mizeria kleski w Wietnamie i nastroje spoleczne wobec
              tej awantury. W Europie i gdzie indziej jest to ten sam proces co
              prywatyzacja dziedzin, ktore do niedawna byla wylaczna domena
              panstwa a teraz panstwo probuje wyzbyc sie przede wszystkim kosztow
              i odpowiedzalnosci. I jedna uwaga, w systemie, gdzie jest pobor
              trzon armi sklada sie z zolnierzy zawodowych po roznych szkolach i
              akademiach wojskowych - oni byli, sa i beda wiec pisanie o wojsku
              zawodowym to jest mydleniem oczu. Moze w przypadku opisanym przez
              Kol. Matrka nalezy pisac o wojsku kontraktowym a to jest zasadnicza
              roznica, ktora nie gwarantuje jakosci.

              Pozdrawiam
              • matrek Re: Nie 06.08.08, 12:04
                vandermerwe napisała:

                > Decyzje o wprawadzeniu tzw armi zawodowej maja niewiele wspolnego z
                > obronnoscia a sa zazwyczaj wywolane czynnikami politycznymi. W USA
                > bodzcem byla mizeria kleski w Wietnamie i nastroje spoleczne wobec
                > tej awantury.


                A co miales na mysli piszac o "mizerii klęski w Wietnamie"? Nie pytam o sama
                mizerie, lecz o tą tezę w kontekscie tematu rozmowy.


                W Europie i gdzie indziej jest to ten sam proces co
                > prywatyzacja dziedzin, ktore do niedawna byla wylaczna domena
                > panstwa a teraz panstwo probuje wyzbyc sie przede wszystkim kosztow
                > i odpowiedzalnosci. I jedna uwaga, w systemie, gdzie jest pobor
                > trzon armi sklada sie z zolnierzy zawodowych po roznych szkolach i
                > akademiach wojskowych - oni byli, sa i beda wiec pisanie o wojsku
                > zawodowym to jest mydleniem oczu. Moze w przypadku opisanym przez
                > Kol. Matrka nalezy pisac o wojsku kontraktowym a to jest zasadnicza
                > roznica, ktora nie gwarantuje jakosci.
                >
                > Pozdrawiam

                I oczywiscie zołnierz z poboru, najczesciej dziewiętnastolatek bez
                jakiegokolwiek wykształcenia technicznego jest w stanie na profesjonalnym
                poziomie nauczyc sie obslugi coraz bardziej skomplikowanego sprzetu wojskowego,
                który na tym poziomie w cywilnym przemyśle obsługuja wyłącznie inzynierowie.
                Wybacz, szkoly wojskowe ucza wojowac, a nie obslugiwac sprzet, tymczasem do
                obslugi coraz wiekszej ilosci sprzetu wojskowego potrzebne jest nie ukonczenie
                Wyższej Szkoły Wojsk Zmechanizowanych, lecz ukonczenie WAT, a co dopiero mowic o
                absolwentach Technikum Mechanizacji Rolnictwa z poboru.
                • axx611 Re: Nie 07.08.08, 05:30
                  Po technikum Mechanizacji Rolnictwa to mozesz zostac powiedzmy
                  premierem i doktorem jak dr.Lepper czyli dr.Andrzej Mulat czy nawet
                  prezydentem ale to tylko po Zasadniczej Szkole Mechanizacji
                  Rolnictwa przy PGR. W obu przypadkach musi byc rekomendacja z
                  wlasciwych sluzb tajnych,jawnych i dwuplciowych.
                  Wracajac do armii. Proces prywatyzacji wlasnie sie dokonuje i to na
                  duza skale.Znana firma jest powiedzmy "Blackwater". Wyksztalcenie
                  jest widziane ale byc nie musi. Trzeba dobrze i celnie strzelac,lac
                  w morde itp. Placa bardzo dobrze ale wynika to z faktu ze
                  pracownicy sa zatrudnieni jako samozatrudniajacy sie. Jest ich
                  podobno ponad 130 tys w Iraku i w Afganistanie.Zatem placa sami
                  ubezpieczenie i wszystkie podatki. W ten sposob armia oszczedza na
                  wydatkach zwlaszcza jezeli nie musi placic zadnych swiadczen.
                  Armia US Army oczywiscie oszczedza rowniez na wojskach koalicji
                  powiedzmy polakach. Bo to Polska placi za koszty
                  ekspedycji,zolnierze sa na etatach,leczenie w Polsce na koszt
                  podatnika polskiego,swiadczenia wynikajace z kalectwa do konca
                  zycia. A amerykanie wydaja tylko rozkazy co jest ich zasadnicza rola
                  i do tego potrzeba jakiegos wyksztalcenia.Zatem im wiecej
                  koalicjantow tym wieksze oszczednosci US Army. Oczywista jest rzecza
                  ze trzonem armii sa wyksztalceni zolnierze ale to wlasnie sa
                  inzynierowie,piloci,kapelani i wielu innych. Do besposredniego
                  zabijania naprawde nie potrzeba wielkiej edukacji ale po prostu to
                  trzeba lubiec,czuc , kochac i pozadac.
                  No i trzeba miec szczescie bo bez tego to taki kontrakt nie jest
                  wart funta klakow. Pozostaje tylko,fotka,sztandar i kapelan.
                  No i list do rodziny "walczyl o sluszna sprawe wypelniajac misje w
                  walce o szczescie ,pokoj i radosc"
                  • matrek Re: Nie 07.08.08, 17:38
                    axx611 napisał:


                    > inzynierowie,piloci,kapelani i wielu innych. Do besposredniego
                    > zabijania naprawde nie potrzeba wielkiej edukacji ale po prostu to
                    > trzeba lubiec,czuc , kochac i pozadac.


                    Nie nie wiem, bez wyksztalcenia to chyba tylko łopata ziemia-powietrze.
                    • azyata Z faktu, że uzbrojenie 11.09.08, 11:21
                      Jest coraz bardziej skomplikowane wcale nie musi wynikać, że
                      trudniej jest się nim posługiwać. Z Mausera strzela się łatwiej niż
                      z prostszejgo muszkietu lontowego. W kabinach samolotow nowej
                      generacji jest mniej wskaźników, niż w MiGu-21.

                      Wiedza potrzebna jest głównie do projektowania i konstrukcji oraz
                      naprawy sprzętu.

                      Jeżeli zawodowy wojskowy (z jednostki liniowej) będzie przez większą
                      część swojej służby siedział od 8:00 do 16:00 w koszarach, a nie
                      ćwiczył na poligonie, to w sumie będzie tak samo "efektywny" jak
                      poborowy, a dużo droższy.

                      pzdr
    • wladca_pierscienii jest źle... i będzie jeszcze gorzej... 11.09.08, 08:37
      PRZEGLĄD:
      wiadomosci.onet.pl/1501866,2677,1,1,ani_do_zabijania_ani_do_defilowania,kioskart.html

      Ani do zabijania, ani do defilowania
      W wojsku pewne zasady regulaminowe zostały zastąpione nieformalnymi
      układami
      Z gen. Piotrem Makarewiczem rozmawia Robert Walenciak.
      Znów zapowiadają się huczne obchody Święta Wojska Polskiego.
      Defilada, przemówienia. Tymczasem mamy kłótnię prezydenta z
      ministrem obrony o generalskie nominacje, mamy mało przekonujący
      pomysł dotyczący dalszej redukcji armii, a w tle katastrofę casy i
      Nangar Khel...
      --------------------------------------------
      Defilada ma być jeszcze większa od ubiegłorocznej. Żeby wojsko
      pokazać, zachęcić. To jest oszustwo, służba wojskowa nie polega na
      defiladach. Od tego jest kilka kompanii reprezentacyjnych.


      Będą też nominacje generalskie.
      ------------------------------------------
      Czytałem listę tych, którzy otrzymali awanse. Gen. Lelewskiego znam
      jeszcze z czasów, gdy był dowódcą pułku, gen. Wasilewski to szef
      Zarządu Zasobów Osobowych. Obydwaj są oficerami ze Sztabu
      Generalnego, to fachowcy, zasłużyli na drugie gwiazdki. Natomiast
      awansu nie otrzyma szef Sekretariatu Ministra, płk Kołosowski. Ale,
      z drugiej strony, gdy się poczyta jego życiorys, to się dziwię, jak
      on został pułkownikiem? Był szefem lektoratu języków obcych,
      ubożuchny dorobek wojskowy, przy biureczku, od noszenia teczki...
      Jestem oficerem liniowym, więc może się wyzłośliwiam, ale wiem, ile
      trzeba poświęcić zdrowia, żeby dojść do takiego poziomu. Burzyliby
      się ludzie w armii, że taki człowiek został generałem. Choć
      doskonale wiem, że w tej sprawie nic nie oświeciło Kancelarii
      Prezydenta, tylko jest tak, że jeżeli rząd powie 5, to oni powiedzą
      7. A kiedy rząd powie 7, to ci powiedzą 5. Awanse do stopnia
      generała to dziś element walki politycznej między dwoma
      ugrupowaniami.


      A może być inaczej?
      ----------------------------
      W 2003 r. Sejm przyjął ustawę o służbie zawodowej żołnierzy (weszła
      ona w życie w lipcu 2004 r.), która bardzo dokładnie określała
      zasady awansu, określała, jakie kompetencje trzeba mieć, by objąć
      dane stanowisko. Ustawa wprowadzała również zasadę tożsamości
      stopnia i stanowiska. Niestety, w czasie ostatniej nowelizacji z tej
      zasady na stanowiskach generalskich zrezygnowano.


      Dlaczego?
      ------------------
      Ciągle pokutuje u nas pogląd, że awansowanie do stopnia generała to
      jak nadanie tytułu szlacheckiego. I do tego zaszczytu dopuszczani są
      nieliczni, według absolutnego widzimisię decydentów. A przecież
      generał też zajmuje określone stanowisko w hierarchii wojska. Jeżeli
      więc po przejściu określonej liczby stanowisk, po zdobyciu
      doświadczenia, wiedzy dany oficer został wyznaczony na stanowisko
      generała brygady, to powinien ten stopień otrzymać. Tak by wobec
      podwładnych miał co najmniej stopień równorzędny, a najlepiej
      wyższy. Bo to mu daje określone prerogatywy do dowodzenia. Trudno,
      żeby pułkownik rozkazywał generałowi: "Proszę, panie generale, mi to
      zrobić do godziny 15.00 i zameldować o wykonaniu". Jest to
      nielogiczne i nieprzyjęte w żadnej armii.


      Generałowie z awansu (politycznego)



      Chyba jest jakaś procedura pozwalająca ocenić umiejętności danego
      pułkownika.
      -----------------------------------------------------
      Kiedy kierowałem Departamentem Kontroli MON, na polecenie ówczesnego
      ministra Szmajdzińskiego opracowaliśmy i wdrożyliśmy w siłach
      zbrojnych tzw. program oceny indywidualnej.


      Z jednej strony, ocenialiście brygadę, jej zdolność bojową, z
      drugiej - dowódcę?
      ---------------------------------
      Tak jest. Po przyjeździe do jednostki braliśmy zakres obowiązków
      dowódcy, który został opracowany i narzucony mu przez przełożonego,
      i ocenialiśmy ich wykonywanie. Jeżeli tam było napisane, że on
      odpowiada za poziom wyszkolenia pododdziałów mu podległych, to
      organizowaliśmy szereg strzelań, sprawdzianów dla tych pododdziałów.
      Jeżeli była dwója - to niestety była też dwója za to zagadnienie dla
      dowódcy brygady, bo on za to odpowiada. Te oceny były bardzo
      poważnie brane pod uwagę przez ministra, kiedy pisał wnioski
      awansowe na generała. Przyjął nawet zasadę, że jeżeli oficer dostaje
      ocenę dostateczną, to w danym roku na pewno dla niego z wnioskiem
      awansowym nie wystąpi.


      Pułkownik wiedział o ocenie?
      ----------------------------------
      Oczywiście. Dostawał ją na piśmie, z wyszczególnieniem, jakie
      zagadnienia zostały ocenione negatywnie i dlaczego. Z tego systemu
      oceniania potem zrezygnowano.


      To teraz jak się ocenia oficera?
      ------------------------
      Nie wiem. Ale spójrzmy na kariery generałów Polki czy Tłoka-
      Kosowskiego. Albo to są genialni ludzie, jeżeli w ciągu paru
      miesięcy przeskakują po kilka stopni, albo niestety, i to jest
      bardziej prawdopodobne, grają tu rolę koneksje polityczne, które są
      tragedią dla sił zbrojnych. Tylko praca, wiedza i doświadczenie
      powinny decydować o awansie.


      A w ich przypadku nie decydowały?
      ----------------------------------
      Gen. Polko - obserwuję jego rozwój od stopnia majora, z czasów
      Bielska-Białej. W życiu nie dowodził większą grupą niż batalion. A
      jest generałem dywizji! Polko jest złym synonimem dzisiejszych
      czasów w wojsku. Sam zresztą to pokazał, nielegalnie dorabiając
      gdzieś na boku, bawiąc się w showmana. Gen. Tłok-Kosowski awansował
      w ciągu ośmiu miesięcy od stopnia podpułkownika do stopnia generała
      dywizji, przy czym awanse generalskie miał dwa w roku. Rozumiem
      genezę jego kariery, bo wtedy, kiedy pan Polko był dowódcą batalionu
      w Bielsku-Białej, to on był w stopniu kapitana jego szefem
      logistyki. Czyli zastępcą. A pierwszym zastępca Polki był wtedy kpt.
      Bąk, który dziś, jako generał dowodzi w Rzeszowie brygadą Strzelców
      Podhalańskich. To wszystko tak się tworzyło.


      Czy szybkie awanse to coś złego? W czasie wojny mamy szybkie awanse,
      eksplodują talenty. A w czasie pokoju?
      ----------------------------------
      W czasie wojny nie chodzi o talenty, ale o ogromny brak kadr, które
      się wykruszają w zastraszającym tempie. Natomiast w czasie pokoju
      ciągle szkolimy się do czasów wojennych. W związku z tym uważam, że
      tego typu kariery w czasie pokoju są bardzo szkodliwe.


      Dlaczego?
      ----------------------------------
      Dlatego że traci się określoną porcję doświadczenia, którą powinno
      się mieć. Już nie mówiąc o wiedzy, praktyce w dowodzeniu wieloma
      jednostkami na wielu szczeblach. Zrozumieniu wojska. A kiedy wiedzy
      brakuje, to zaczyna się schemat "uczył Marcin Marcina". Jakość
      wyszkolenia sił zbrojnych się obniża.


      Nie ma pierwszego żołnierza



      Pomysłem na armię jest w tej chwili hasło jej profesjonalizacji.
      ----------------------------------
      Obecne zapowiedzi kojarzą mi się raczej z uzawodowieniem armii.
      Czyli z rezygnacją z poboru lub zawieszeniem tego poboru i
      zastąpieniem żołnierzy służby zasadniczej żołnierzami
      nadterminowymi, kontraktowymi lub zawodowymi. Natomiast
      profesjonalizacja armii, czyli osiągnięcie pełnego profesjonalizmu,
      polega na tym, że w armii służą wysokiej klasy specjaliści.


      Każdy na swoim szczeblu?
      ----------------------------------
      Począwszy od najwyższego stopniem i stanowiskiem, jakim jest szef
      Sztabu Generalnego, który powinien osiągnąć ten stopień po wielu
      latach służby, na różnych szczeblach dowodzenia, po uzyskaniu
      wielkiego doświadczenia, wykształcenia w różnych akademiach, różnych
      szczebli, po przeprowadzeniu wielu ćwiczeń. W ten sposób osiąga się
      autorytet wśród podwładnych, uzyskuje się moralne prawo do wydawania
      rozkazów, czasami trudnych i niepopularnych. W tej chwili tak nie
      jest. Obecny szef Sztabu Generalnego, którego też znam osobiście od
      wielu lat, to wojskowy dyplomata. Swoje dowodzenie zakończył na
      szczeblu kompanii. Przeważnie siedział za biurkiem w ministers
      • wladca_pierscienii Re: jest źle... i będzie jeszcze gorzej... 11.09.08, 08:38
        Każdy na swoim szczeblu?
        ----------------------------------
        Począwszy od najwyższego stopniem i stanowiskiem, jakim jest szef
        Sztabu Generalnego, który powinien osiągnąć ten stopień po wielu
        latach służby, na różnych szczeblach dowodzenia, po uzyskaniu
        wielkiego doświadczenia, wykształcenia w różnych akademiach, różnych
        szczebli, po przeprowadzeniu wielu ćwiczeń. W ten sposób osiąga się
        autorytet wśród podwładnych, uzyskuje się moralne prawo do wydawania
        rozkazów, czasami trudnych i niepopularnych. W tej chwili tak nie
        jest. Obecny szef Sztabu Generalnego, którego też znam osobiście od
        wielu lat, to wojskowy dyplomata. Swoje dowodzenie zakończył na
        szczeblu kompanii. Przeważnie siedział za biurkiem w ministerstwie,
        jeździł na misje, ale nie bojowe, tylko jako obserwator, pracował w
        strukturach NATO. Brakuje mu doświadczenia liniowego. To nie jest
        pierwszy żołnierz Rzeczypospolitej.

        W NATO, tak jak w dobrych korporacjach, zasada jest taka: żołnierz
        musi przejść przez określoną liczbę stanowisk, w linii, w sztabie,
        na misjach. Tak żeby się rozwijał i żeby dobrze znał wojsko.
        ----------------------------------
        Ustawa z 2003 r. uniemożliwiała awans w górę wzdłuż jednej linii.
        Przejście na stanowisko główne, dowódcze, było rozdzielone
        stanowiskami pośrednimi. To pozwalało zwierzchnikom dobrze ocenić
        oficera, a jemu samemu zdobyć niezbędne doświadczenie. Jeżeli był
        dowódcą batalionu, to potem zostawał oficerem sztabu brygady, albo
        oficerem sztabu wyższego szczebla. Stamtąd, powiedzmy, zostawał
        dowódcą brygady, ale już mając szerszy ogląd problemów, z którymi
        brygada będzie się stykała. Ustawa zakładała, że każdy kandydat na
        generała musi ukończyć studium polityki obronnej. Dla każdego
        stanowiska tworzono tzw. Kartę Opisu Stanowiska, gdzie były zawarte
        wymogi, jakie musi spełniać oficer, żeby je objąć. M.in. był zapis,
        że szef Sztabu Generalnego czy jego zastępca muszą mieć w swojej
        karierze epizod związany z dowodzeniem związkiem taktycznym czy
        związkiem operacyjnym. PiS to wszystko zlikwidowało.


        Dlaczego ustawa z 2003 r. została uchylona?
        ----------------------------------
        Bo nie pozwalała na przeprowadzenie takich gwałtownych zmian
        kadrowych i takich czystek, jakie potem się zaczęły. Pan Szczygło,
        już jako wiceminister obrony, miał zapisy ustawy w głębokim
        poważaniu. Wszystko odbywało się według jego widzimisię.


        Będą zamykać garnizony



        Jak przyjął pan koncepcję zmniejszenia armii do 120-tysięcznej? Bo
        mamy z tego powodu nową awanturę.
        ----------------------------------

        Przepychanka między Pałacem Prezydenckim a rządem co do liczby
        żołnierzy, jaka ma być w armii, jest nieporozumieniem. Chcę
        przypomnieć, że w roku 2000 Sejm ustawą uchwalił armię o liczebności
        150 tys. Liczbę ta uzasadniali przed Sejmem, przed prezydentem i w
        końcu przed nami wszystkimi, którzy służyli w tym czasie w wojsku,
        ci sami ludzie, którzy dzisiaj mówią, że ma być 90 tys.! Pan
        minister Klich był w tym czasie zastępcą min. Komorowskiego, a pan
        generał Piątas, obecny wiceminister odpowiedzialny za tzw.
        profesjonalizację, był szefem Sztabu Generalnego. Wtedy min.
        Komorowski jeździł po garnizonach, gdzie przekonywał żołnierzy, bo
        to wtedy była redukcja ze 180 tys. na 150 tys., że to jest na wiele
        lat nienaruszalna liczba. Teraz ci sami ludzie, już bez żadnych
        uzasadnień, mówią: 90 tys. w służbie czynnej, 30 tys. rezerwy. Zejść
        ze 150 tys. na 90 tys. to redukcja o 40%!

        To nie wygląda poważnie.
        ----------------------------------
        Określenie liczebności armii powinno wynikać z potrzeb obronnych
        kraju. Po analizie otoczenia kraju, zagrożeń, obecnych i
        hipotetycznych, układów sojuszniczych. To musi być głęboka analiza,
        sztabowców nie powinny zaskakiwać takie wydarzenia jak 11 września
        2001 r. czy też ostatnie wydarzenia na Kaukazie. Osetia w jedną noc
        zmieniła mapę świata! Z tych analiz powinien powstać model docelowy
        armii, z liczbą dywizji, brygad i eskadr.

        I w efekcie - liczbą żołnierzy.
        ----------------------------------
        A tutaj jedni mówią 120 tys., czyli 90 tys. plus 30 tys. jakiejś
        rezerwy. A drudzy - 150 tys.

        Skąd pomysł zmniejszenia armii?
        ----------------------------------
        Znając pewne realia, tłumaczę to tak, że przyjęto jeden cel: musimy
        zrezygnować z poboru, w związku z tym musimy zastąpić żołnierzy
        służby zasadniczej żołnierzami nadterminowymi czy kontraktowymi. Ale
        musimy znaleźć chętnych. Ok. 40 tys. żołnierzy. Potem ktoś policzył,
        ile to będzie kosztować. I prawdopodobnie wyszły gigantyczne sumy.
        Więc już nie patrząc na potrzeby obronne, na analizy, zaczęto ciąć.
        Jedziemy w dół!

        I ludzie w wojsku znów zaczynają się bać o swoją przyszłość. I
        swoich rodzin.
        ----------------------------------
        Proszę pana, model armii 90-tysięcznej oznacza, że wiele jednostek
        zostanie zlikwidowanych, wielu żołnierzy zawodowych straci pracę.
        Minister mówi, że 14 garnizonów ma iść w całości do likwidacji i 138
        obiektów koszarowych. To oznacza, że ludzie pójdą na bruk, że zaczną
        się problemy natury społecznej. Poza tym pozostaje pytanie: co to
        jest ta rezerwa 30-tysięczna? To może być katastrofa. Widzę dążenie,
        żeby zapełnić te etaty - 90 tys. plus 30 tys. rezerwy. Więc owszem,
        na 1 stycznia 2010 r. to może się udać. Ale co dalej? Musimy
        pamiętać o tym, że trzeba stworzyć wojsku takie warunki, oprócz
        uposażenia, żeby ci ludzie chcieli te cztery, pięć lat w armii
        wytrzymać. Bo jeżeli się wpakuje tę masę młodych ludzi do obecnych
        koszar, do kilkudziesięcioosobowych sal, wybudowanych jeszcze przed
        wojną, gdzie łaźnia jest jedna na cały blok, to nie wiem, czy ci
        ludzie tak długo wytrzymają. Przecież oni nie podpisują cyrografu,
        tylko kontrakty. A czy za parę lat Polskę będzie stać na zapłacenie
        takich pieniędzy, żeby kolejnych ludzi do wojska ściągnąć? A jeśli
        nie? Czy więc armia nie będzie ciągle się zmniejszać? Czy nie utraci
        zdolności bojowej? W tej chwili już widać, że zaczynają się pojawiać
        problemy kadrowe.

        Gdzie szukać przyczyn Nangar Khel?
        ----------------------------------
        To znaczy...

        Oto przykład - na dowódcę GROM-u powołano oficera z rezerwy, płk.
        Zawadkę. Mamy Dowództwo Sił Specjalnych, wielki sztab, na czele
        którego stoi generał dywizji, tam jest kilkudziesięciu oficerów,
        różnych stopni, mamy brygady - 6. Powietrzno-Desantową, 25. Brygadę
        Kawalerii Powietrznej, mamy pułk komandosów w Lublińcu, mamy inne
        formacje, mamy całe wojska rozpoznawcze i nie możemy znaleźć oficera
        w służbie czynnej, który jest w stanie zastąpić płk. Patalonga?
        Zresztą akurat dobrze się stało, że ktoś go zastępuje, ja go kiedyś
        oceniałem w Bielsku-Białej, bardzo kiepsko wypadł.

        Dlaczego kiepsko wypadł?
        ----------------------------------
        Zarówno batalion, jak i on sam uzyskali marne oceny. Położyli się na
        ćwiczeniu taktycznym, czyli nie na dokumentach. Ich zadaniem było
        desantować się na poligonie Nowa Dęba, opanować jakąś rubież, bronić
        jej. Czyli podstawowe, proste rzeczy. Ale jak zobaczyłem, w jaki
        sposób to zostało wykonane... Dobrze, że tam nie było nikogo spoza
        wojska, bo by się zaczęto zastanawiać, czy tego batalionu nie należy
        po prostu rozformować, bo szkoda pieniędzy podatnika. A z tego
        batalionu wywodzą się żołnierze, którzy strzelali w Nangar Khel.

        Ten 18. Batalion Desantowo-Szturmowy w Bielsku-Białej był pierwszą
        jednostką w wojsku polskim całkowicie uzawodowioną.
        ----------------------------------
        Zrezygnowano tam z żołnierzy służby zasadniczej, zamienionych na
        żołnierzy nadterminowych, kontraktowych i szeregowych zawodowych.

        I?
        ----------------------------------
        W ostatnich miesiącach mojej służby i urzędowania jako dyrektora
        departamentu kontroli moi inspektorzy pojechali do tego batalionu z
        zadaniem: ocenić jakość szeregowych zawodowych. Nie dowódców, nie
        podoficerów, ale szeregowych zawodowych, których było najwięcej. To
        był początek 20
      • wladca_pierscienii cz. 3 - jest źle... i będzie jeszcze gorzej... 11.09.08, 08:39
        I?
        ----------------------------------
        W ostatnich miesiącach mojej służby i urzędowania jako dyrektora
        departamentu kontroli moi inspektorzy pojechali do tego batalionu z
        zadaniem: ocenić jakość szeregowych zawodowych. Nie dowódców, nie
        podoficerów, ale szeregowych zawodowych, których było najwięcej. To
        był początek 2006 r. Proszę pana - pełna dwója ze strzelania, pełna
        dwója z wychowania fizycznego. To jacy to są komandosi? To co oni
        sobą reprezentują? A wymogi stawialiśmy takie same jak w innych
        jednostkach.

        Jaka była przyczyna tej porażki?
        ----------------------------------
        Nazbierano ludzi na siłę, żeby zameldować przełożonym - już mamy
        wszystkich! W mojej ocenie, na początku 2006 r. ten batalion był
        niezdolny do niczego. Potem, jako jeden z pierwszych, pojechał do
        Afganistanu. I ja wiedziałem, że jak z tego materiału mamy zrobić
        kontyngent - to będą kłopoty. I są kłopoty.

        Czytamy o nich w gazetach.
        ----------------------------------
        Gdy czytam te ostatnie rewelacje "Gazety Wyborczej", dochodzę do
        wniosku, że w wojskach specjalnych, na razie chcę wierzyć, że tylko
        tam, choć obawiam się, że zjawisko jest szersze, struktury wojskowe,
        pewne zasady regulaminowe zostały zastąpione nieformalnymi układami.
        Rodzi się jakaś dziwna ekipa, gdzie precyzyjny język wojskowy,
        rozkazodawstwo, zostają zastąpione słownictwem, którego niejeden
        podwarszawski gang by się nie powstydził.

        I sierżant, który rozkazuje podporucznikowi.
        ----------------------------------
        Bo co mu będzie taki kot podskakiwał? Jakieś pseudonimy, jakieś
        zwracanie się per ty, jakiś Olo, jakiś Osa. Jakieś naszywki, trupie
        czaszki... Chwileczkę, każdy ma stopień, każdy ma jakąś funkcję. To
        jest wojsko polskie! Obawiam się, że zaczynamy tracić kontrolę nad
        tym, co się dzieje. Ze względu na brak wymagalności, ze względu na
        to, że są takie szybkie kariery, trudno potem takiemu żołnierzowi
        wymusić dyscyplinę i posłuszeństwo. Bo to trzeba czasami wymuszać.
        Nie wiem, może ta masa ludzi już jest niekierowana?

        Dużo dowiemy się podczas procesu.
        ----------------------------------
        Wybieram się na proces jako widz. Będę słuchał inaczej niż
        dziennikarz. Czego ktoś nie dopełnił, nie zrobił, co złamał, jaki
        naruszył regulamin. Mieli koledzy do mnie pretensję jako do
        kontrolera, że ścisle kontrolowaliśmy przestrzeganie regulaminów,
        przepisów. Ale na tym polega wojsko. Przecież jeżeli jest jakaś
        instrukcja, to ona nie została wzięta z sufitu, tylko wynika z
        jakiegoś doświadczenia, najczęściej przykrego.


        Bomba w środku miasta


        Oficerowie, którzy zginęli w katastrofie casy, właśnie wracali z
        konferencji poświęconej bezpieczeństwu lotów.
        ----------------------------------
        Na razie pięciu ludzi zostało odwołanych - i koniec, cisza. Moim
        zdaniem, to nie może tak zostać. Nonszalancja w siłach powietrznych
        jest olbrzymia. I brak dyscypliny. Nie przestrzega się instrukcji,
        regulaminów, choćby wytycznych z tej konferencji! Jest zły system
        szkolenia.

        Nieprzestrzeganie dyscypliny, rozluźnienie, dziwne kariery,
        ośmiomiesięczne awanse, zapowiedzi kolejnych redukcji. Jak na
        zbliżające się Święto Wojska Polskiego nie jest pan w świątecznej
        atmosferze.
        ----------------------------------
        To jeszcze panu dodam: niepokoją mnie sygnały dotyczące
        uzawodowienia. Sami autorzy tych planów przyznają, że w pierwszym
        etapie oni chcą zapełnić etaty. A dopiero w drugim - zająć się
        szkoleniem. Proszę sobie wyobrazić taki garnizon jak Bartoszyce czy
        Braniewo, gdzie jest rozwinięta brygada i ładuje się w koszary kilka
        tysięcy młodych ludzi, daje się im po 2 tys. zł minimum, siedzą w
        warunkach trudnych, bo tam są tylko koszarowe, żadnych rozrywek nie
        ma, i co najważniejsze, może nie być szkolenia. Bo na czym
        najłatwiej tnie się pieniądze - na szkoleniu i na modernizacji. A
        można w ciemno zakładać, że pieniędzy zabraknie i będzie się cięło.

        Oni z nudów będą się więc upijać i narkotyzować.
        ----------------------------------
        To jest bomba w środku miasta. Na poligony nie będą przecież
        jeździć, bo nie ma pieniędzy na transporty operacyjne. Jednocześnie
        czytam, że aby pozyskać tych ludzi, obniża się im wymogi zdrowotne,
        łagodzi się wymogi wiekowe, czyli starsi mogą przyjść, obniża się
        wymogi wykształcenia, a w ogóle to się chce zrezygnować z tak
        podstawowej zasady, że polski żołnierz musi być polskim obywatelem!
        Robi się ciekawie... Będziemy mieli wojsko bardziej chore, starsze,
        głupsze i jeszcze do tego z cudzoziemcami w szeregach. Wygląda to
        niepokojąco.

        ***

        Gen. dyw. rez. Piotr Makarewicz - w swojej karierze dowodził m.in.
        dwoma pułkami, dwiema dywizjami, był zastępcą dowódcy dwóch okręgów
        wojskowych. W latach 2001-2006 był dyrektorem Departamentu Kontroli
        MON.
    • wladca_pierscienii Wojsko Polskie - liczebność w 1939 r. 19.11.08, 12:16
      Polska w 1939 r. miała 35 mln mieszkańców

      marzec 1939 :
      siły lądowe (z lotnictwem, bez marynarki)
      około 283 tys. ludzi

      plany mobilizacyjne na wojnę: 1 mln 350 tys. ludzi
      (1 IX zmobilizowanych i na wyznaczonych pozycjach było około 1 mln
      ludzi)

      czyli na 1 żołnierza/oficera/podoficera w służbie czynnej
      przypadało 3,77 rezerwisty powołanego na wypadek wojny


      od 2010 roku na 1 żołnierza w służbie czynnej
      ma przypadać 0,33 rezerwisty
      • c355 Re: Wojsko Polskie - liczebność w 1939 r. 19.11.08, 22:08
        wladca_pierscienii napisał:

        > Polska w 1939 r. miała 35 mln mieszkańców
        >
        > marzec 1939 :
        > siły lądowe (z lotnictwem, bez marynarki)
        > około 283 tys. ludzi
        >
        > plany mobilizacyjne na wojnę: 1 mln 350 tys. ludzi
        > (1 IX zmobilizowanych i na wyznaczonych pozycjach było około 1 mln
        > ludzi)

        Przy przeciwniku o rażącej przewadze w sprzęcie i zaopatrzeniu zwiększona ilość
        mięsa armatniego niczego nie zmienia poza wielkością strat.


        • robin241 Re: Wojsko Polskie - liczebność w 1939 r. 20.11.08, 04:22
          Mowil mi jeden dobry znajomy,ktory byl w woju za komuny, poborowy rzecz jasna.
          Cwieczenia w rzucie granatem.... granat drogi, malo na stanie, a polceglowka tez
          dobra do rzucania, wiec rzucali polceglowka. Strzelanie z granatnika ppanc,
          pocisk tez drogi, wartosci kawalka malucha wiec skonczylo sie na pokazaniu
          jedynie...pojechali na "cwiczenia" na poligon...gdzies w blocie utnkely im
          amfibie co to plywac mialy, trzeba bylo sciagnac jakies czolgi z boku aby te
          amfibie wyciagnac (nie wiem co to za sprzet byl, ale ludowe wojo jakies
          plywajace cos mialo), potem czyscic. Dzien zszedl na tym. Nastepnego dnia
          cwiczenia, strzelanie, strzelali co jakis czas pociskami smugowymi, zdaje sie od
          teog zapalila sie trawa, a od trawy las, i koniec cwiczen, gasic las trzeba,
          tylko nikt nie wiedzial jak. Zima nocmy alarm, mrozu bylo, samochody z silnikiem
          diesel nie chcialy odpalic, i malo ktory sie udalo uruchomic, znow nikt nie
          wiedzial jak to urochomil w mrozy. Cale te wojsko z przymusowego poboru nic nie
          umialo i nic sie nie nauczylo.
          Moze ktos wie jakie sa koszta utrzymanai jednego zolnierza z poboru, a jakie
          zawodowca. Tacy poborowi to na polu walki jak widac nic nie warci, kasa idzie na
          nic.
          • wladca_pierscienii Re: "ryba psuje się od głowy" 20.11.08, 08:47
            robin241 napisał:

            > Mowil mi jeden dobry znajomy,ktory byl w woju za komuny, poborowy
            rzecz jasna.
            > Cwieczenia w rzucie granatem.... granat drogi, malo na stanie, a
            polceglowka te
            > z
            > dobra do rzucania, wiec rzucali polceglowka.

            ja byłem w wojsku krótko po upadku komuny
            unitarka w Wojskach Ochrony Wewnętrznej ( Obr. Ter. )


            mieliśmy granaty ćwiczebne

            > Strzelanie z granatnika ppanc,
            > pocisk tez drogi, wartosci kawalka malucha wiec skonczylo sie na
            pokazaniu
            > jedynie...

            PYTANIE:
            czy jak szeregowi będą zawodowi
            to czy granaty do RPG staną się darmowe ???


            > pojechali na "cwiczenia" na poligon...gdzies w blocie utnkely im
            > amfibie co to plywac mialy, trzeba bylo sciagnac jakies czolgi z
            boku aby te
            > amfibie wyciagnac (nie wiem co to za sprzet byl, ale ludowe wojo
            jakies
            > plywajace cos mialo), potem czyscic.

            amfibie mają pływać w wodzie
            a nie w błocie
            ruskie czy amerykańskie


            > Dzien zszedl na tym. Nastepnego dnia
            > cwiczenia, strzelanie, strzelali co jakis czas pociskami
            smugowymi, zdaje sie o
            > d
            > teog zapalila sie trawa, a od trawy las, i koniec cwiczen, gasic
            las trzeba,
            > tylko nikt nie wiedzial jak.

            źle to świadczy o ZAWODOWYCH oficerach
            smugowymi strzela się do samolotów i helikopterów

            > Zima nocmy alarm, mrozu bylo, samochody z silnikie
            > m
            > diesel nie chcialy odpalic, i malo ktory sie udalo uruchomic, znow
            nikt nie
            > wiedzial jak to urochomil w mrozy.

            ZAWODOWI oficerzy i podoficerzy
            powinni wiedzieć jak

            > Cale te wojsko z przymusowego poboru nic nie
            > umialo i nic sie nie nauczylo.
            > Moze ktos wie jakie sa koszta utrzymanai jednego zolnierza z
            poboru, a jakie
            > zawodowca. Tacy poborowi to na polu walki jak widac nic nie warci,
            kasa idzie n
            > a
            > nic.

            pytanie, co będą umieć
            zawodowi i kontraktowi szeregowi ???

            jeśli za ich szkolenie będą odpowiedzialni
            CI SAMI ZAWODOWI generałowie
            co od lat "dają ciała" przy szkoleniu
            szeregowych z poboru ?????????
            • stasi1 smugowymi strzela się 16.01.10, 19:22
              wtedy kiedy chce się zobaczyć jak układa tor pocisku wobec celu. JA osobiście
              nimi strzelałem ale i tak toru lotu ich nie widziałem. Na sam huk strzału oczy
              mi sie zamykały.
        • wladca_pierscienii Re: Wojsko Polskie - liczebność w 1939 r. 20.11.08, 08:40
          c355 napisał:

          >
          > Przy przeciwniku o rażącej przewadze w sprzęcie i zaopatrzeniu
          zwiększona ilość
          > mięsa armatniego niczego nie zmienia poza wielkością strat.
          >

          Niemcy mieli też przewagę liczebną
          1,8 mln ludzi tylko przeciwko Polsce

          po pierwszej wojnie światowej
          Niemcy miały w ramach szykan
          limit 100 tys. wojska zawodowego

          Hitler jak doszedł do władzy
          wprowadził służbę zasadniczą

          Wielka Brytania w czasie I wojny światowej
          miała armię zawodową
          na krótko przed II wojną światową
          wprowadziła pobór
          • c355 Re: Wojsko Polskie - liczebność w 1939 r. 22.11.08, 09:23
            wladca_pierscienii napisał:

            > c355 napisał:
            >
            > >
            > > Przy przeciwniku o rażącej przewadze w sprzęcie i zaopatrzeniu
            > zwiększona ilość
            > > mięsa armatniego niczego nie zmienia poza wielkością strat.
            > >
            >
            > Niemcy mieli też przewagę liczebną
            > 1,8 mln ludzi tylko przeciwko Polsce

            To nie była ogromna przewaga zwłaszcza że chodziło o atak. Bez odpowiedniego
            uzbrojenia wyszłaby wojna pozycyjna tak jak w WWI.


            > po pierwszej wojnie światowej
            > Niemcy miały w ramach szykan
            > limit 100 tys. wojska zawodowego
            >
            > Hitler jak doszedł do władzy
            > wprowadził służbę zasadniczą

            Po to by obsadzić całe wyposażenie i sprzęt który wyprodukował lub zamierzał
            wkrótce wyprodukować - w związku z planami podbicia Europy a nie w celach obronnych.

            • wladca_pierscienii Re: wojsko niemieckie - liczebność w 1945 r. 25.11.08, 08:21
              c355 napisał:

              > wladca_pierscienii napisał:
              >
              > > po pierwszej wojnie światowej
              > > Niemcy miały w ramach szykan
              > > limit 100 tys. wojska zawodowego
              > >
              > > Hitler jak doszedł do władzy
              > > wprowadził służbę zasadniczą
              >
              > Po to by obsadzić całe wyposażenie i sprzęt który wyprodukował lub
              zamierzał
              > wkrótce wyprodukować - w związku z planami podbicia Europy a nie w
              celach obron
              > nych.
              >

              to twierdzisz, że gdyby Niemcy miały w 1945 roku
              100-120 tys. wojska zawodowego
              toby się obroniły?
              • c355 Re: wojsko niemieckie - liczebność w 1945 r. 25.11.08, 09:19
                wladca_pierscienii napisał:


                > > wladca_pierscienii napisał:
                > >
                > > > po pierwszej wojnie światowej
                > > > Niemcy miały w ramach szykan
                > > > limit 100 tys. wojska zawodowego
                > > >
                > > > Hitler jak doszedł do władzy
                > > > wprowadził służbę zasadniczą
                > >
                > > Po to by obsadzić całe wyposażenie i sprzęt który wyprodukował lub
                > zamierzał
                > > wkrótce wyprodukować - w związku z planami podbicia Europy a nie w
                > celach obron
                > > nych.
                > >
                >
                > to twierdzisz, że gdyby Niemcy miały w 1945 roku
                > 100-120 tys. wojska zawodowego
                > toby się obroniły?

                Mówimy o stanie armii w czasach pokoju. W przypadku wojny lub jej bezpośrednim
                zagrożeniem przymusowy pobór można uruchomić w zależności od potrzeb, ale
                obecnie tak jak i w Niemczech 1945 (albo i jeszcze większym stopniu), bez
                odpowiedniego nasycenia uzbrojeniem i zaopatrzeniem oraz wyszkolenia nie wiele
                to zmieni wobec przeciwnika o olbrzymiej przewadze w sprzęcie (ilościowej i/lub
                jakościowej).

                Czy w Iraku wysłanie na front np. dodatkowych 0,5 mln oderwanych od pługa ludzi
                z kałaszami zniwelowałoby przewagę w wyszkoleniu i techniczną 200 tyś armii USA-UK ?



    • wladca_pierscienii u Amerykanów - "Wzgórze Złamanych Serc" 04.12.08, 12:02
      (jak ktoś ma kablówkę) dzisiaj w TVN7 będzie film
      "Wzgórze Złamanych Serc" (HeartBreak Ridge, USA 1986, reżyseria i
      rola główna Clint Eastwood)

      zaznaczam:
      NIE jest to film antywojenny
      ( a nawet trochę pochwala amerykańską inwazję na Grenadę w 1986 roku)

      NIE jest to film przeciwko zawodowej służbie wojskowej

      ale pokazuje, jak zawodowcy-ochotnicy potrafią
      "olewać" obowiązki równie mocno
      jak żołnierze z przymusowego poboru w Polsce

      jak zawodowy oficer potrafi "olewać" szkolenie zawodowych żołnierzy
      z kilkuletnim kontraktem
      • c355 Re: u Amerykanów - "Wzgórze Złamanych Serc" 04.12.08, 20:50
        wladca_pierscienii napisał:


        > ale pokazuje, jak zawodowcy-ochotnicy potrafią
        > "olewać" obowiązki równie mocno
        > jak żołnierze z przymusowego poboru w Polsce
        >
        > jak zawodowy oficer potrafi "olewać" szkolenie zawodowych żołnierzy
        > z kilkuletnim kontraktem

        Pewnie mogą nie gorzej niż zawodowi policjanci, celnicy, pielęgniarki czy
        hydraulicy, ale w odróżnieniu od zbieraniny przypadkowych niewolników
        pracujących pod przymusem, wszystkich można po prostu wywalić z roboty w trybie
        dyscyplinarnym (w armii dochodzi utrata możliwości nabycia uprzywilejowanej
        emerytury).
        • axx611 Re: u Amerykanów - "Wzgórze Złamanych Serc" 05.12.08, 13:26
          Amnestia,bardzo dobra decyzja ministra.
          Zeby jeszcze tarczy nie bylo.
          Tak trzymac i nie popuszczac.
      • wladca_pierscienii Re: u Amerykanów - "Wzgórze Złamanych Serc" 16.06.09, 09:07
        wladca_pierscienii napisał:

        > zaznaczam:
        > NIE jest to film antywojenny
        > ( a nawet trochę pochwala amerykańską inwazję na Grenadę w 1986 roku)
        >
        > NIE jest to film przeciwko zawodowej służbie wojskowej
        >
        > ale pokazuje, jak zawodowcy-ochotnicy potrafią
        > "olewać" obowiązki równie mocno
        > jak żołnierze z przymusowego poboru w Polsce
        >
        > jak zawodowy oficer potrafi "olewać" szkolenie zawodowych żołnierzy
        > z kilkuletnim kontraktem

        jutro w środę będzie ten film w TVN
      • wladca_pierscienii Re: u Amerykanów - "foki" / "Navy Seals" 14.05.11, 12:26
        "NEWSWEEK POLSKA"
        wiadomosci.onet.pl/kiosk/foki-nie-boja-sie-krwi,1,4266796,kiosk-wiadomosc.html
        Trening Navy Seals trwa co najmniej dwa lata – mniej więcej tyle, ile szkolenie astronauty – i łączy wyczerpujący wysiłek intelektualny i fizyczny z symulacją bitewnego stresu przez pięć dni. Komandosi mówią, że to tydzień w piekle (oficjalna nazwa to Tydzień Motywacji), w czasie którego świszczą kule, wybuchają bomby, a żołnierze przechodzą ekstremalne testy wytrzymałościowe. W trakcie ćwiczeń żołnierz może w każdej chwili zrezygnować i odejść. Robi to zresztą dwóch na trzech kandydatów. – Trudno jest rekrutować ludzi, ale jeszcze trudniej jest ich utrzymać – mówi były senator Bob Kerrey, komandos Seals w czasie wojny w Wietnamie, odznaczony Medalem Honoru.
        (...)

        Lata 90. zaczęły się lepiej. W Hollywood powstał kinowy hit "Komando foki", w którym Charlie Sheen grał nieco narwanego żołnierza zacięcie walczącego z terrorystami. Choć aktor zapewniał, że jego kreacja ma niewiele wspólnego z pracą prawdziwych komandosów, to film uzmysłowił widzom, jak morderczego treningu wymaga się od "fok". (...)

        Jednak problemy z rekrutacją komandosów nie zniknęły, bo wielu żołnierzy przyciągają bardziej lukratywne kontrakty w prywatnych oddziałach najemników. Życie komandosa nie jest łatwe: co roku spędza za granicą nawet 300 dni, a w kraju musi kłamać.
      • wladca_pierscienii Re: u Amerykanów - "Szarże" ("Stripes") 28.07.11, 21:10
        sobota 30 lipca POLSAT
        amerykański film "Szarże" ("Stripes")
        tv.wp.pl/name,Szarze,prid,23548916831,opis.html
        www.filmweb.pl/film/Szarże-1981-9956
        dwóch nieudaczników zaciąga się do zawodowego wojska...
        a tam...

        a tam...

        a tam w plutonie spotykają kolejnych nieudaczników...
    • wladca_pierscienii nie ma pieniędzy na zawodowych ! 23.02.09, 12:16
      (...)

      RZECZPOSPOLITA
      Armia wstrzymała nabór
      www.rp.pl/artykul/182403,266425_Armia_wstrzymala_nabor.html
      Edyta Żemła 21-02-2009, ostatnia aktualizacja 21-02-2009 11:24
      (...)

      Wojskowe komendy uzupełnień kierują kandydatów na nowych zawodowych
      wojskowych tylko do służby w jednostkach, w których są jakieś wolne
      etaty. Wstrzymały natomiast masowe przyjęcia.

      (...)
      Tymczasem do niedawna przedstawiciele resortu obrony twierdzili, że
      dzięki szybkiej rozbudowie armia zawodowa w Polsce powiększy się do
      roku 2010 o 40 tysięcy osób. To one miały uzupełnić lukę po
      żołnierzach z poboru, którzy opuszczą koszary już we wrześniu tego
      roku.

      Z nieoficjalnych informacji „Rz” wynika jednak, że w lutym przyjęcia
      do armii zostały wstrzymane. – MON nie wie, ile ma pieniędzy na
      profesjonalizację, więc nie wie, ilu chętnych może przyjąć – mówi
      nam jeden z wysokich oficerów wojska.

      (...)

      Z nieoficjalnych danych przekazanych „Rz” przez przedstawicieli
      Sztabu Generalnego wynika, że do WKU w całym kraju zgłosiło się już
      około 100 tysięcy osób zainteresowanych służbą wojskową.

      Mogą długo czekać na rozpatrzenie swoich kandydatur, bo z powodu
      kryzysu nie wiadomo, ilu żołnierzy ma służyć w nowej, zawodowej
      armii. Na razie w resorcie obrony i Sztabie Generalnym korygowane są
      wcześniejsze ustalenia. Konkretne liczby mają być znane na początku
      marca. – Zostaną wtedy określone parametry liczebności Sił
      Zbrojnych – potwierdza płk Michalski.

      (...)

      Na początku roku 2008 planowano stworzenie sił 150-tysięcznych. Do
      służby stałej miało trafić 120 tysięcy żołnierzy, a 30 tys. do tzw.
      narodowej służby rezerwy. Latem MON skorygował jednak te plany.
      Najpierw zmniejszono przyszłą liczebność armii do 120 tysięcy. A
      potem zaczęła się debata, czy ma w niej być 110 czy 90 tys.
      żołnierzy zawodowych.

      A co będzie zawierał marcowy plan MON? Rozmówcy „Rz” ze Sztabu
      Generalnego twierdzą, że rozważany jest nawet wariant wojska
      liczącego 80 tysięcy żołnierzy. To oznacza, że w stosunku do
      pierwotnych założeń armia będzie mniejsza niemal o połowę.

      (...)
      • axx611 Re: nie ma pieniędzy na zawodowych ! 23.02.09, 13:45
        I cale szczescie ze soldateska nie ma pieniedzy. Zatem moze
        jeszcze likwidacja tych wypraw po zlote runo.
        No i tarczy rowniez nie bedzie. Tak trzymac i nie popuszczac.
    • wladca_pierscienii armia komunistycznej Korei Północnej 13.03.09, 08:58
      wiadomość ze środowej "Rzeczpospolitej"

      armia komunistycznej Korei Północnej
      liczy 1,12 mln żołnierzy

      reżim może też powołać 4,7 mln rezerwistó

      ciekawe po co im broń jądrowa ? :-)
      • browiec1 Re: armia komunistycznej Korei Północnej 16.06.09, 12:12
        No,armie koeri pd. saperkami by zatlukli;)
    • wladca_pierscienii wyprzedaż garnizonów :-( 19.06.09, 08:32
      Armia jak agencja nieruchomości - tysiące hektarów pod młotek
      mapi
      2009-06-18, ostatnia aktualizacja 2009-06-18 16:23
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6733501,Armia_jak_agencja_nieruchomosci___tysiace_hektarow.html
      Agencja Mienia Wojskowego rezygnuje z dużej części posiadanej ziemi. Do sprzedania będzie 45 tys. ha - pisze "Rzeczpospolita".

      Do sprzedaży ziemi AMW skłonił zatwierdzony właśnie program ROZWOJU sił zbrojnych, który przesądza, że do 2012 roku z mapy kraju zniknie 25 garnizonów, a armia zrezygnuje z 45 tysięcy hektarów i gruntu. Nie odda ich jednak za darmo.

      - - Jesteśmy zainteresowani jak najszybszym przejęciem nieruchomości, bo mimo kryzysu wciąż na sprzedaży atrakcyjnych terenów i obiektów można zarobić - mówi Zbigniew Prokopczyk, dyrektor zespołu gospodarki nieruchomościami w Agencji Mienia Wojskowego.

      - Mimo kryzysu nie powinno być kłopotów ze sprzedaniem mniejszych najatrakcyjniejszych nieruchomości. Błyskawicznie znalazły nabywców sudeckie strażnice zwolnione przez straż graniczną po wejściu do strefy Schengen. Inwestorzy, którzy polują na duże działki o znacznej wartości, już uprzedzają, że mają problemy z uzyskaniem kredytu bankowego, ale w ostatnim okresie i tu obserwujemy postęp - dodaje.

      W tym roku w kolejnym podejściu AMW chce sprzedać twierdzę Modlin z zabytkowym, najdłuższym w Europie koszarowcem. Cena wyjściowa to 160 mln zł. Nowy właściciel powinien też przejąć najdroższą obecnie w ofercie, 11-hektarową Kępę Mieszczańską w centrum Wrocławia, wycenianą na 350 mln zł. Kilkadziesiąt milionów są warte wszystkie oferowane przez agencję nieruchomości na Helu. Wśród perełek, które trafiły do najnowszej oferty AMW, jest 15-hektarowy, podwarszawski Fort Kosewo i przygotowywany właśnie do sprzedaży kompleks rekreacyjny z plażą w Kołobrzegu. W przetargach sprzedane będą też m.in. ośrodki wypoczynkowe w Karkonoszach oraz atrakcyjnie położone obiekty w Olsztynie i Lidzbarku Warmińskim.

      Źródło: "Rz"
      • browiec1 Re: wyprzedaż garnizonów :-( 19.06.09, 08:38
        I dobrze,wojsko to nie chlop-obszarnik.Byle tylko znowu nie sprzedali tego
        ponizej wartosci z jakimis przekretami w tle.
    • wladca_pierscienii uzawodowienie 2009 r. profesjonalizacja 2010 r. ? 24.06.09, 15:07
      w nawiązaniu do "wyprzedaży garnizonów"
      utrzymanie wojska kosztuje MILIARDY złotych rocznie
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,6745834,Koniec_poboru__poczatek_problemu.html
      w filmiku mówią, że MON straci z powodu kryzysu 2 mld złotych
      więc te kwoty za wyprzedaż garnizonów
      są wielkie tylko dla "przeciętnego Kowalskiego"

      MAM PYTANIE
      o czym mówi w filmiku ten facet w garniturze
      1m 20 sek -1m 27 sek

      koniec sierpnia 2009r. - armia w pełni uzawodowiona
      konie 2010 r. - pełna profesjonalizacja armii

      przecież "zawodowy" i "profesjonalny"
      to w języku polskim oznaczają rto samo
      pierwszy jest rdzennie polski
      drugi to "makaronizm" chyba z języka angielskiego

      czy ktoś może przetłumaczyć z "eurogejskiego" na polski
      co ten facet w garniturze powiedział ?
      • browiec1 Re: uzawodowienie 2009 r. profesjonalizacja 2010 24.06.09, 15:42
        A ponoc maja znalezc chyba nasteopne 3 mld oszczednosci w
        resortach.Ciekawe komu obtna,bo raczej nie gornikom...
        Co do tych fomulowan,to zolnierz zawodowy niekoniecznie musi byc
        profsjonalista:)
        M<oim zdaniem idzie o to ze w tym roku wojsko opuszczaja ostatni
        poborowi,a od przyszlego roku zaczyna sie budowa
        profesjonanej,zawodowej,nowoczesnej armii.Oczywiscie w zalozeniach.
        • billy.the.kid Re: uzawodowienie 2009 r. profesjonalizacja 2010 24.06.09, 18:40
          gdzieś tam zapodano że ostatni żołnierzykowie ju zdziś wyszli do
          cywila.
          tzn.od dziś do nowego roku PEŁNA LABA. od nowego roku ZACZNIE SIE
          budowa.
          NO PEWNIE -PO TYM KOCIArstwie trzeba odpocząc.
          po zakończeniu służby wojska z poboru NIKT Z MADRZUCHÓW NADAL NIE
          WIE jak to NOWE wojsko ma wyglądac.
          • browiec1 Re: uzawodowienie 2009 r. profesjonalizacja 2010 25.06.09, 08:10
            Tu sie z przykroscia zgodzic musze.
      • wladca_pierscienii Re: pacyfista szefem MON-u ! 26.06.09, 09:32
        wladca_pierscienii napisał:
        >
        > MAM PYTANIE
        > o czym mówi w filmiku ten facet w garniturze
        > 1m 20 sek -1m 27 sek
        >

        MAM
        ten "facet w garniturze" to nasz obecny minister obrony narodowej

        ciekawostka - w młodości należał do...
        organizacji PACYFISTYCZNEJ !

        "i smieszno i straszno" jak to mówią Rosjanie...

        www.dziennik.pl/wydarzenia/article404059/Koty_i_Dziadki_odchodza_z_armii.html
        "bo studentów pobór nie obejmował. Ale ci ostatni i tak tworzyli
        organizacje pacyfistyczne protestujące przeciw armii poborowej –
        najliczniejszą była Wolność i Pokój, w której obok Jana Rokity
        działał nawet obecny szef MON Bogdan Klich."
        • browiec1 Re: pacyfista szefem MON-u ! 26.06.09, 09:39
          To nie wiedziales ze on byl pacyfista?:)Chyba nadal jest patrzac jak rozbraja armie.
          Ciekawe jest natomiast to
          www.dziennik.pl/wydarzenia/article400143/Polscy_zolnierze_gloduja_w_Czadzie.html
    • wladca_pierscienii Re: zawodowa rezerwa 11.01.10, 10:36
      człowieka, który w Urzędzie Gminy zajmuje się sprawami
      związanymi z wojskowością
      spytałem się, czemu mi jeszcze
      czemu mi nie wycofali Karty Mobilizacyjnej
      skoro już mamy zawodową rezerwę

      odpowiedział mi, że jeszcze kilka lat
      będzie to funkcjonować w oparciu
      o rezerwistów z czasów służby zasadniczej
      • browiec1 Re: zawodowa rezerwa 11.01.10, 15:17
        A jaka to zawodowa rezerwe mamy?
        • wladca_pierscienii Re: zawodowa rezerwa 13.01.10, 08:18
          browiec1 napisał:

          > A jaka to zawodowa rezerwe mamy?


          no właśnie żadnej

          choć wydawałoby się, że już powinna być skoro:
          1) zawodowe wojsko stałe i zawodowa rezerwa to części tej samej
          "reformy"
          2) zawodowej rezerwy ma być dużo mniej
          3) zawodowa rezerwa ma mieć mniej zajęć niż wojsko stałe
          • browiec1 Re: zawodowa rezerwa 13.01.10, 16:17
            Ale my caly czas mowimy o tych Narodowych silach rezerwy,tej niby
            polskiej "Gwardii narodowej"?
            news.money.pl/artykul/armia;stworzy;narodowe;sily;rezerwy,1,0,572417.html
            • c355 Re: zawodowa rezerwa 14.01.10, 20:52
              browiec1 napisał:

              > Ale my caly czas mowimy o tych Narodowych silach rezerwy,tej niby
              > polskiej "Gwardii narodowej"?
              > news.money.pl/artykul/armia;stworzy;narodowe;sily;rezerwy,1,0,572417.html

              Jeszcze jej nie ma. Do końca roku ma być natomiast 10 tys etatów.


              • browiec1 Re: zawodowa rezerwa 14.01.10, 21:32
                To wiem ze nie ma,po to link wrzucilem:) Pytalem tyko czy o tym
                samym rozmawiamy:)) Pozniej ma ich byc 20tys.
                • wladca_pierscienii Re: zawodowa rezerwa 18.01.10, 09:44
                  browiec1 napisał:

                  > To wiem ze nie ma,po to link wrzucilem:) Pytalem tyko czy o tym
                  > samym rozmawiamy:)) Pozniej ma ich byc 20tys.


                  o tym samym

                  nie użyłem oficjalnej nazwy
                  bo formacja ta jeszcze nie istnieje
                  ani nigdy nie istniała pod tą nazwą

                  a kiedy będzie to się jeszcze okaże

                  jak nie wiadomo, ile mają zarabiać rezerwiści
                  to znaczy że NIE jest wszystko dopięte na ostatni guzik
                  • wladca_pierscienii Re: zawodowa rezerwa 15.03.10, 09:19
                    dzisiejsza "Rzeczpospolita"
                    www.rp.pl/artykul/68342,447142_Powstaje_polska_gwardia_narodowa.html

                    (...)(...)
                    Nabór do Narodowych Sił Rezerwowych będą prowadziły wojskowe komendy
                    uzupełnień. Rezerwista zostanie skierowany do konkretnej jednostki.
                    Podpisze kontrakt z jej dowódcą na czas od dwóch do sześciu lat.

                    W ciągu roku będzie musiał wziąć udział w ćwiczeniach wojskowych (w
                    sumie 30 dni) oraz zgłosić się na wezwanie w przypadku klęski
                    żywiołowej, ataku terrorystycznego, akcji poszukiwawczych, do
                    pilnowania obiektów strategicznych. Za każdy dzień służby dostanie
                    średnio 80 zł. Dla osób, których pensja w cywilu jest
                    wyższa od uposażenia wojskowego, przewidziano wyższe kwoty
                    (maksymalnie do 1/30 dwuipółkrotnego przeciętnego miesięcznego
                    wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw).

                    Kontraktowy rezerwista nie będzie mógł zostać zwolniony z pracy.
                    Zyska prawo do wojskowej opieki medycznej i ubezpieczenie od
                    wypadków w trakcie wykonywania zadań. Będzie się mógł starać o
                    wyjazd na misję zagraniczną, jeśli uczestniczy w niej jego
                    jednostka, a sam ma odpowiednie kwalifikacje.


                    dzisiejsza "Rzeczpospolita"
                    www.rp.pl/artykul/68342,447142_Powstaje_polska_gwardia_narodowa.html

                    (...)(...)
                    Nabór do Narodowych Sił Rezerwowych będą prowadziły wojskowe komendy
                    uzupełnień. Rezerwista zostanie skierowany do konkretnej jednostki.
                    Podpisze kontrakt z jej dowódcą na czas od dwóch do sześciu lat.

                    W ciągu roku będzie musiał wziąć udział w ćwiczeniach wojskowych (w
                    sumie 30 dni) oraz zgłosić się na wezwanie w przypadku klęski
                    żywiołowej, ataku terrorystycznego, akcji poszukiwawczych, do
                    pilnowania obiektów strategicznych. Za każdy dzień służby dostanie
                    średnio 80 zł. Dla osób, których pensja w cywilu jest wyższa od
                    uposażenia wojskowego, przewidziano wyższe kwoty (maksymalnie do
                    1/30 dwuipółkrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w
                    sektorze przedsiębiorstw).

                    Kontraktowy rezerwista nie będzie mógł zostać zwolniony z pracy.
                    Zyska prawo do wojskowej opieki medycznej i ubezpieczenie od
                    wypadków w trakcie wykonywania zadań. Będzie się mógł starać o
                    wyjazd na misję zagraniczną, jeśli uczestniczy w niej jego
                    jednostka, a sam ma odpowiednie kwalifikacje.


                    Jakie warunki stawiają Narodowe Siły Rezerwowe? Między innymi
                    polskie obywatelstwo i niekaralność za przestępstwa umyślne. – W tym
                    roku planujemy przyjąć do Narodowych Sił Rezerwowych ok. 10 tysięcy
                    żołnierzy; nabór rozpoczynamy w drugiej połowie roku
                    (...)
                    W tym roku szansę mają głównie byli żołnierze zawodowi, zwolnieni ze
                    służby kandydackiej i wyszkoleni już rezerwiści. Jednak już w 2011
                    r. mają być przyjmowani także ochotnicy, którzy nie byli w wojsku
                    (muszą przejść przeszkolenie wojskowe). Preferowani będą m.in.
                    lekarze, prawnicy i informatycy.

                    Na razie nie wiadomo, ilu rezerwistów przyjmą konkretne jednostki.
                    (...)
                    --
                    noc z wtorku na środę, godz. 01:30
                    Czerwony Krzyż w Trzeciej Rzeszy. O zaniechaniu pomocy
                    tv.wp.pl/opis.html?pr_tele_id=3510169581
                    Między innymi polskie obywatelstwo i niekaralność za przestępstwa
                    umyślne. – W tym roku planujemy przyjąć do Narodowych Sił
                    Rezerwowych ok. 10 tysięcy żołnierzy; nabór rozpoczynamy w drugiej
                    połowie roku – informuje płk Sylwester Michalski ze Sztabu
                    Generalnego Wojska Polskiego.

                    – To bardzo mało, podejrzewam, że w pierwszej kolejności będą
                    przyjmowani tylko byli zawodowi żołnierze – mówi Edward Kusiak.

                    Potwierdza to Ministerstwo Obrony Narodowej. W tym roku szansę mają
                    głównie byli żołnierze zawodowi, zwolnieni ze służby kandydackiej i
                    wyszkoleni już rezerwiści. Jednak już w 2011 r. mają być przyjmowani
                    także ochotnicy, którzy nie byli w wojsku (muszą przejść
                    przeszkolenie wojskowe). Preferowani będą m.in. lekarze, prawnicy i
                    informatycy.

                    Na razie nie wiadomo, ilu rezerwistów przyjmą konkretne jednostki.
                    (...)
                    --
                    noc z wtorku na środę, godz. 01:30
                    Czerwony Krzyż w Trzeciej Rzeszy. O zaniechaniu pomocy
                    tv.wp.pl/opis.html?pr_tele_id=3510169581
                • wladca_pierscienii Re: Narodowe Siły Rezerwy 13.05.10, 14:36
                  DZISIEJSZY "Dziennik Gazeta Prawna"
                  daje odpowiedzi na te pytania
                  praca.gazetaprawna.pl/artykuly/420618,jak_zostac_zolnierzem_narodowych_sil_rezerwowych.html
                  jak kogoś to interesuje
                  musi niestety kupić/pożyczyć
                  • wladca_pierscienii klęska poboru do Narodowych Sił Rezerwy 31.01.11, 19:23
                    "Rzeczpospolita" z 21 stycznia 2011 roku
                    www.rp.pl/artykul/68342,597683_W-MON-lapanka--zolnierzy.html
                    Minister obrony Bogdan Klich pod koniec stycznia ma powitać w armii pierwszych żołnierzy, którzy zostaną powołani do służby zawodowej z korpusu Narodowych Sił Rezerwowych. (...)

                    Według planów MON w Narodowych Siłach Rezerwowych. w 2010 r. miało służyć 10 tys. żołnierzy, a do końca 2011 r. – 20 tys. Tymczasem kontrakty podpisało niewiele ponad 3 tys. ochotników. Czyli wojsko w tym roku musiałoby znaleźć jeszcze 17 tys. chętnych do korpusu rezerwistów. A ostatnie działanie ministerstwa, czyli decyzja, że ochotnicy z NSR w pierwszej kolejności mają być przyjmowani do służby stałej, jeszcze bardziej uszczupli te szeregi.

                    – Droga z NSR do służby stałej to dobry kierunek, ale rzeczywiście jeśli tak ma być, to będziemy potrzebować więcej chętnych do korpusu rezerwistów – przyznaje gen. Bogusław Pacek, doradca ministra obrony.

                    Dlaczego resort sięga po rezerwistów? Bo brakuje ochotników do zawodowej służby. Szczególnie w korpusie szeregowych i młodszych oficerów.

                    Młodzi ludzie uznają wojsko za coraz mniej atrakcyjne miejsce pracy ze względu na zarobki, ale też niepewność dotyczącą np. emerytur.


                    (...)

                    A problem będzie narastał, bo z wojska zostaną w tym roku zwolnieni starsi podoficerowie i oficerowie, których jest za dużo w stosunku do szeregowych (na ich etaty armia będzie potrzebowało ok. 14 tys. ochotników do korpusu szeregowych). Poza tym zaczną odchodzić pierwsi szeregowi po 12 latach służby kontraktowej (tyle może trwać).

                    (...)

                    W tym roku armia razem z korpusem rezerwistów ma liczyć 120 tys. żołnierzy, a jak podkreślają eksperci, może się skończyć na tym, że będzie niespełna 90 tys.

                    Rzeczpospolita
                    • browiec1 Re: klęska poboru do Narodowych Sił Rezerwy 01.02.11, 20:17
                      Tu wrzucilem o tym material z TVN
                      forum.gazeta.pl/forum/w,539,121500942,121500942,Tu_narazie_jest_sciernisko_.html
                      Jak kiedys pisalem kumpel mi opowiadal jak to wyglada od srodka,bajzel totalny zniechecajacy do czegokolwiek,a trudnosci ze sluzba zawodowa po NSR byly takie ze duza grupa ludzi po przeszkoleniu w NSR rezygnowala z jakiejkolwiek ewentualnej kariery w armii bo szanse na zawodowa sluzbe mieli bardzo nikle.
                      A co do filmu Inteligent w armii zobacz sobie ten,bardzo fajny
                      www.iplex.pl/vod/p314-przypadkiem_wcielony_guy_x.html
                    • wladca_pierscienii NSR - 2 tys. zł nagrodowego "zasiłku" rocznie 23.05.11, 06:30
                      praca.gazetaprawna.pl/artykuly/516289,zolnierz_nsr_dostanie_2_tys_zl_jednorazowej_nagrody.html
                      ta nagroda 2 tys. złotych rocznie
                      obowiązuje już jakiś czas
                      ale z 20 tys.
                      podpisało kontrakty na razie tylko 7,2 tys. kandydatów

                      nie dziwię się
                      pieniadze za ćwiczenia są nieszczególnie wysokie

                      wojskową emeryturę podwyższą sobie TYLKO CI
                      co już wcześniej mieli prawo do wojskowej emerytury
                      (i to też 30 dni ćwiczeń - to 1/12 roku więc po 1 roku kalendarzowym
                      rezerwista podwyższy sobie emeryturę o 1/12 roku służby
                      i to POD WARUNKIEM, że te 30 dni ćwiczeń naprawdę się odbędą)

                      "ochrona przed zwolnieniem z pracy" w czasie trwania kontraktu:
                      NIE CHRONI SIE rezerwisty przed:
                      - zwolnieniem z winy pracownika
                      - zwolnieniem z powodu zwolnień grupowych
                      - jeszcze przed czymś nie chroni, czego nie pamiętam

                      suma sumarum ochrona prawna rezerwisty
                      polega na tym
                      że rezerwista chroniony jest przed zwonieniem...
                      za porozumieniem stron
                      :-)
                    • wladca_pierscienii Re: klęska poboru do Narodowych Sił Rezerwy 19.09.11, 20:26
                      z dzisiejszej telegazety strona 111
                      dzisiaj szef MON-u poinformował, że udało się zebrać 10 tys. rezerwistów
                      czyli połowę

                      "Jesteśmy w trakcie dyskusji, w jaką stronę prowadzić Narodowe Siły Rezerwowe" - powiedział Siemoniak
                      • wladca_pierscienii rezultaty poboru do Narodowych Sił Rezerwy ??? 04.02.12, 11:11
                        no dobra

                        minął koniec roku 2011

                        i jak tam z rezultatami naboru do NSR ???


                        pytam bo nie wiem
                        żadko oglądam telewizyjne wiadomości (bo nie mam czasu na oglądanie
                        i nie mam siłna przejmowanie się)

                        czy "cywilne rządy nad wojskiem"
                        ogłosiły publicznie już rezulatty naboru do NSR ???

                        czy też "cywilne rządy nad wojskiem" milczą na ten temat
                        dajac problem zastępczy w postaci "igrzysk" telewizyjnych
                        na temat raportów i ekspertyz dotyczących katastrofy smoleńskiej 2010 ???
                        • cie778 Re: rezultaty poboru do Narodowych Sił Rezerwy ?? 04.02.12, 11:52
                          wladca_pierscienii napisał:

                          > minął koniec roku 2011
                          > i jak tam z rezultatami naboru do NSR ???
                          >
                          > czy "cywilne rządy nad wojskiem" ogłosiły publicznie już rezulatty naboru do NSR ???

                          Oficjalnych nie widziałem, ale w jakimś wywiadzie Siemoniak albo Skrzypczak zapowiadał daleko idące zmiany. Do NSR zgłaszają się głównie kolesie bez matury chcący iść na zawodowych szeregowych. Jedno wielkie nieporozumienie.

                          pozdrawiam
                          jasiol
                          • wladca_pierscienii Re: rezultaty poboru do Narodowych Sił Rezerwy ?? 19.02.12, 13:38
                            cie778 napisał:

                            > Oficjalnych nie widziałem, ale w jakimś wywiadzie Siemoniak albo Skrzypczak zap
                            > owiadał daleko idące zmiany. Do NSR zgłaszają się głównie kolesie bez matury ch
                            > cący iść na zawodowych szeregowych. Jedno wielkie nieporozumienie.
                            >

                            no ale to cywilne rządy nad wojskiem są winne temu nieporozumieniu

                            RAZ:
                            www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/fikcja-narodowych-sil-rezerwy
                            "Ministra Klicha problem jednak zbytnio nie interesuje. On wykonał ucieczkę do przodu, wprowadzając rozporządzenie, że każdy kandydat na żołnierza zawodowego i kontraktowego musi przejść co najmniej roczne przeszkolenie w Narodowych Siłach Zbrojnych."


                            DWA:
                            www.nsr.wp.mil.pl/pl/58.html
                            jest taki papierowy
                            "Poradnik dla kandydata do Narodowych Sił Rezerwowych"
                            gdzie na okładce jest wyraźnie napisane:
                            "NARODOWE SIŁY REZERWOWE - PRZEPUSTKA DO ZAWODOWEJ SŁUZBY WOJSKOWEJ"
                            jest to materiał reklamowy rozdawany przez Wojskowe Komendy Uzupełnień

                            więc niech cywilne rządy nad wojskiem się nie dziwią
                            że tacy kandydaci się im zgłaszają

                            --
                            Wbrew "urban legend" kot nie przyzwyczaja się do miejsca.
                            Kot przyzwyczaja się do swojego opiekuna (żywiciela).
                    • wladca_pierscienii klęska NSR - powrót przymusowych rezerwistów 06.12.12, 14:59
                      zapowiadają powrót ćwiczeń dla przymusowych rezerwistów

                      praca.wp.pl/title,Przymusowo-na-cwiczenia,wid,15155649,wiadomosc.html?ticaid=1fa74


                      praca.gazetaprawna.pl/artykuly/666904,armia-wezwie-kilkadziesiat-tysiecy-rezerwistow-na-przymusowe-cwiczenia.html
                      • wladca_pierscienii Re: klęska NSR - powrót przymusowych rezerwistów 25.09.14, 18:02
                        jednak rekrutacja zawodowych rezerwistów
                        poniosła straszliwą klęskę...


                        wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Sztab-Generalny-nie-ma-cichej-mobilizacji,wid,16911148,wiadomosc.html?ticaid=113829
                        (...)
                        Pułkownik Marek Orzechowski tłumaczy, że armia prowadzi działalność rutynową. Od 2013 roku, po czterech latach przerwy, przywrócono obowiązkowe szkolenia rezerwistów. Osoba wezwana na takie ćwiczenia spędzi w wytypowanej jednostce pięć dni. Ma to na celu przede wszystkim "odświeżenie" rezerwistom tego, jak teraz wygląda uzbrojenie i wojskowy sprzęt.

                        Za rok wezwania na szkolenie może się spodziewać około piętnastu tysięcy osób - zapowiada pułkownik Orzechowski. W tym roku takie dokumenty dostanie w sumie ponad 7,5 tysiąca rezerwistów.

                        Pułkownik Marek Orzechowski wyjaśnił też kwestie związane z mobilizacją. Zgodnie z przepisami wojsko powołuje żołnierzy rezerwy i nadaje im przydziały mobilizacyjne. Nadawane są też pracownicze przydziały mobilizacyjne.
                        (...)
    • windows3.1 odkąd mam samochód jestem za poborem 16.01.10, 00:48
      bo już nie muszę jeździć po Polsce pociągami.
    • wladca_pierscienii Bułgarzy mi zaimponowali 07.02.10, 10:07
      telewizyjne "Wiadomości" piątek 22 stycznia

      Francja
      63,8 mln ludności - 230 tys. wojska

      W. Brytania
      61,4 mln ludności - 194 tys. wojska

      Polska
      38 mln ludności - 100 tys. wojska

      Bułgaria
      8 mln ludności - 50 tys. wojska


      **************************************

      aktualna "Polska Zbrojna"


      Wielka Brytania

      2010 rok
      198 tys. żołnierzy
      86 tys. pracowników wojska

      plan na 2016 rok
      160 tys. żołnierzy
      70 tys. pracowników wojska


      planowana jest redukcja pewnych jednostek i służb
      przydatnych do walki z radzieckimi/rosyjskimi imperialistami
      a nieprzydatnych terrorystami (religijnymi imeprialistami)


      jakoś te plany reorganizacji
      przeczą zapewnieniom prezydenta Obamy
      że po 18 miesiącach wygra z terrorystami


      najwyraźniej Brytyjczycy szykują się do tego
      że za 6 lat dalej będą walczyć z terrorystami
      • browiec1 Re: Bułgarzy mi zaimponowali 08.02.10, 22:55
        Osobiscie nie widze zwiazku miedzy redukcjami w wojsku brytyjskim ze
        slowami Obamy.Wygrana (ewentualna) w Afganistanie nie oznacza konca
        nawalanki z terro.
      • wladca_pierscienii Re: Izraelczycy mi zaimponowali 26.11.10, 21:25
        serial rozrywkowo-dokumentalny "Wojownicy wszech czasów" ("Deadliest warrior")
        seria 2 odcinek "izraelscy komandosi kontra amerykańscy Navy Seals"

        powiedzieli, że izraelskie "dowództwo jest w stanie zmobilizować 600 tys. ludzi w 72 godziny"

        według wikipedii ludność Izraela liczy 7 645 500 ludzi
        z tego 75,5% to Żydzi

        czyli około 1 na 10 z nich będzie w mundurze w razie mobilizacji
        • browiec1 Re: Izraelczycy mi zaimponowali 01.12.10, 02:17
          Troche dziwnie tych wojownikow dobrali.
    • swarozyc Re: "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" 13.05.10, 14:45
      piotrek_zalogowany napisał:
      ...czyli uwielbiam kiedy Donald sam sobie przeczy (on chyba też to lubi;)
      '''''''''''''''''''''''
      to tak jak w 18 wieku...
      Rozbrojmy sie to nas nikt nie napadnie..
      (bo to dowod ze nie mamy zlych zamiarow)
      ((:-
      Ot durnowaci katolacy...
    • wladca_pierscienii finan$e... 08.07.10, 09:45
      www.dziennik.pl/polityka/article640919/To_moze_byc_pierwsze_weto_Komorowskiego.html

      Bronisław Komorowski wetuje ważną ustawę dla rządu PO-PSL. Jego weto
      podtrzymują w Sejmie SLD i PiS. Political fiction? Nie, to całkiem
      realny scenariusz najbliższych miesięcy. Bo minister finansów
      zapowiada nowelizację ustawy o modernizacji armii. A prezydent elekt
      się na to nie zgadza.

      Minister finansów chce obciąć finanse MON, na co nie zgadza się
      prezydent Komorowski

      Jacek Rostowski ostro atakuje sposób finansowania wojska. Obecnie
      budżet Ministerstwa Obrony Narodowej jest sztywny. Zgodnie z ustawą
      musi wynosić 1,95 proc. PKB. Jednym z autorów tego rozwiązania jest
      Bronisław Komorowski. – Nie może być tak, że generałowie wiedzą,
      że czy się stoi, czy się leży, dwadzieścia miliardów się należy –
      mówił wczoraj w wywiadzie dla Radia Tok FM minister finansów.

      Jego zdaniem sztywne wydatki na armię powodują, że wojskowi szukają
      kosztów i sposobów na wydawanie pieniędzy.

      Te słowa oburzają gen.Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcę Wojsk
      Lądowych. – Takie wypowiedzi są obraźliwe, bo dyskredytują polską
      elitę generalską. W armii pieniędzy brakuje na wszystko. Nie znam
      generałów, którzy specjalnie szukaliby wydatków – mówi Skrzypczak. I
      dodaje: – Tu przecież nie chodzi o prywatne sprawy, ale obronność i
      bezpieczeństwo kraju.

      Gen. Skrzypczak swoją opinię potwierdza danymi. Z każdym rokiem w
      wojsku rośnie tzw. nawis remontowy.
      Zgodnie z procedurami
      sprzęt – czołgi czy wozy pancerne – co kilka lat musi być
      remontowany. W przeciwnym razie jego używanie staje się
      niebezpieczne, więc bezużytecznie stoi w koszarach. – Obecnie w
      takim stanie jest od 30 do 50 proc. sprzętu – twierdzi gen.
      Skrzypczak. Przy ograniczeniu budżetu MON w koszarach bezużytecznie
      pozostawać będzie coraz więcej sprzętu.



      Pomysłem Rostowskiego oburzony jest także europoseł SLD Janusz
      Zemke, były wiceszef resortu obrony. – Od początku swoich rządów
      Platforma próbuje majstrować przy budżecie MON, co w rzeczywistości
      oznacza cięcie wydatków na uzbrojenie, bo pensje i emerytury trzeba
      przecież i tak wypłacić – mówi Zemke.

      MON realizuje dwa duże projekty modernizacyjne. W 2014 roku
      zapłacimy ostatnią ratę za myśliwce F-16, a w 2015 roku za wozy
      bojowe Rosomak. – Wstrzymanie zakupów nowego uzbrojenia i remontów
      już działającego jest też uderzeniem w przemysł zbrojeniowy, który i
      tak jest słaby – dodaje Zemke. Zapowiada, że będzie namawiał posłów
      SLD, by odrzucali wszystkie propozycje zmiany ustawy zmniejszające
      wydatki na armię.

      Przeciwko zmianie finansowania MON w kampanii wyborczej występował
      także Komorowski. Deklarował, że zawetuje każdą próbę zmiany
      ustawy w tej sprawie.
      Wsparcie jego weta zapowiadają politycy
      SLD i PiS. Jeśli więc minister finansów przeforsuje swoje
      rozwiązania w koalicji, najpewniej spotka się z prezydenckim wetem. –
      Komorowskiemu trudno byłoby zgodzić się z redukcją środków na
      armię, ale do konfliktu chyba nie dojdzie, bo przecież obiecaliśmy
      zgodę na szczytach władzy
      – przyznaje Jerzy Budnik z PO, członek
      sejmowej komisji obrony.
      • browiec1 Re: finan$e... 08.07.10, 18:58
        Takie kombinacje zasluguja tylko na weto.Ale w jednym sie nie zgodze-
        oczywiscie wojsko jest niedofinansowane,potrzeby sa ogromne.Ale to
        nie znaczy wcale ze "generalicja" wydaje pieniadze rozsadnie a nie
        na ostatnia chwile na byle co,na tzw. je.al pies.
    • anton_1 Re: "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" 08.07.10, 10:16
      A Rosjanie i Niemcy nie kończą z poborem .)
      Tak się zastanawiam 'PACZIEMU? .)
      • browiec1 Re: "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" 08.07.10, 18:59
        Niemcy to za chwile beda musieli skonczyc pobor z jednej prostej
        przyczyny-ogromna czesc poborowych nie nadaje sie po prostu do
        niczego ze wzgledow zdrowotnyh itp.
        • wladca_pierscienii zawodowi żołnierze - nowa "szlachta" ??? 19.02.11, 20:03
          browiec1 napisał:

          > Niemcy to za chwile beda musieli skonczyc pobor z jednej prostej
          > przyczyny-ogromna czesc poborowych nie nadaje sie po prostu do
          > niczego ze wzgledow zdrowotnyh itp.

          już konczą pobór
          wiadomosci.onet.pl/kiosk/pozegnanie-z-bronia,2,4188006,kiosk-wiadomosc.html
          W Niemczech rząd zdecydował, że od lipca nie będzie poboru, a niemiecka armia przejdzie na zawodowstwo. Eksperci zalecają, by Berlin ograniczył liczbę żołnierzy z 250 tys. do 180 tys.; a niemiecki minister obrony Karl-Theodor zu Guttenberg poszedł dalej, proponując jeszcze drastyczniejszą redukcję personelu.

          he, he, he...
          Niemcy też mają swojego "ministra Klicha"...

          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

          browiec1 napisał:

          > Niemcy to za chwile beda musieli skonczyc pobor z jednej prostej
          > przyczyny-ogromna czesc poborowych nie nadaje sie po prostu do
          > niczego ze wzgledow zdrowotnyh itp.

          a jeśli chodzi o przyczyny zdrowotne
          to co dalej ???

          może stworzyć (w różnych krajach)
          nową "szlachtę"/"rycerstwo"
          forum.gazeta.pl/forum/w,32,95608584,95669529,Zeby_zolnierz_walczyl_na_zimno_super_przepis.html
          która to warstwa społeczna będzie się rozmnażać we własnym zdrowym kręgu ???
          • browiec1 Re: zawodowi żołnierze - nowa "szlachta" ??? 21.02.11, 19:14
            Na wieksze zmniejszenie armii nie ma zgody w Niemczech.
            Co zas do nowej szlachty- po prostu trzeba chetnych dobrze przecwiczyc:) Momentalnie im sie kondycha poprawi,w koncu to bedzie ich praca:)
            Ja sie wcale jednak nie zdziwie jesli coraz wieksza role beda odgrywac wspolczesni kondotierzy-i wygodniej i taniej i bezpieczniej.
    • browiec1 Re: "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" 03.12.10, 02:53
      Sile nasza widze ogromna
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8759580,_Dziennik_Polski___Armia_pozbywa_sie_fachowcow.html
      Lex retro non agit ale nie w Polsce.
    • geminix Re: "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" 23.05.11, 07:23

      piotrek_zalogowany napisał:
      "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze"
      > ...czyli uwielbiam kiedy Donald sam sobie przeczy (on chyba też to
      > lubi;)

      a gdzie tu widzisz sprzeczność?
      • cie778 Re: "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" 23.05.11, 11:47
        geminix napisał:

        > > "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" ...czyli uwielbiam kiedy Donald sam sobie
        > > przeczy

        > a gdzie tu widzisz sprzeczność?

        Jak zwykle w przypadku oświadczeń Najwspanialszego Premiera przynajmniej Trzech Tysiącleci jego słoneczności Donalda I sprzeczność się pojawia po połknięciu czerwonej pigułki i opuszczeniu matrixa. Owóż koniec poboru w wykonaniu Pana Klicha zaowocował znaczącym osłabieniem polskiej Armii.

        pozdrawiam wszystkich zwolenników bluepill
        jasiol
        • maccard Re: "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" 23.05.11, 13:21
          cie778 napisał:

          > Jak zwykle w przypadku oświadczeń Najwspanialszego Premiera przynajmniej Trzech
          > Tysiącleci jego słoneczności Donalda I sprzeczność się pojawia po połknięciu c
          > zerwonej pigułki i opuszczeniu matrixa. Owóż koniec poboru w wykonaniu Pana Kli
          > cha zaowocował znaczącym osłabieniem polskiej Armii.

          Bo ta armia wcześniej niezwyciężoną była.
          • cie778 Re: "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" 23.05.11, 13:47
            maccard napisał:

            > > koniec poboru w wykonaniu Pana Klicha zaowocował znaczącym osłabieniem
            > > polskiej Armii.
            >
            > Bo ta armia wcześniej niezwyciężoną była.

            Nice try jak mawia znajomy adwokat o różnych od czapy argumentach procesowych przeciwników. Tym niemniej tłumaczę różnicę: Nie pisałem o możliwościach armii na tle sąsiadów. Pisałem o zmianie możliwości armii jako efekcie zniesienia poboru przez obecnego rządu.
            Na temat możliwości WP jest multum różnych wątków - tutaj jest temat "możliwości a pobór". Takie wyjaśnienie wystarczy czy też trzeba jeszcze na przykładach?

            pozdrawiam serdecznie
            jasiol
    • tanebo Re: "Kończymy pobór aby wojsko było silniejsze" 01.04.12, 19:14
      Pytanie laika: NSR to bardziej MASH czy Rambo 4?
    • wladca_pierscienii poligony i zwolnienia chorobowe u żołnierzy 21.07.12, 10:00
      przy okazji medialnej dyskusji o rządowym projekcie zmiany przepisów
      płatności za zwolnienia chorobowe pracowników "mundurówki"
      by po zmianie 100% dostawali za zwolnienia lekarskie
      powstałe w wyniku wypadków i urazów na służbie i w drodze na służbę
      zaś resztę zwolnień 80% jak inni

      powedzieli że w naszym (obecnie całkowicie zawodowym ) wojsku
      epidemia zwolnień nasila się przed poligonami

      zdarza się, że 1/3 żołnierzy wyznaczonych na udział w poligonie
      dostarcza przed poligonem zwolnienia lekarskie

      --
      Paint it Black - Vietnam War
      www.youtube.com/watch?v=InRDF_0lfHk
      • rzewuski1 Re: poligony i zwolnienia chorobowe u żołnierzy 21.07.12, 12:26
        to trzeba wziąć się za lekarzy za lewe zwolnienia
        • profes79 Re: poligony i zwolnienia chorobowe u żołnierzy 21.07.12, 14:45
          Dokładnie - i to nie tylko w wojsku.
    • wladca_pierscienii NIEPEŁna obsada 100 tys. etatów 01.11.13, 12:11
      kiedyś na stronie internetowej MON-u
      była podstrona "MON w liczbach"
      na której mozna było przeczytać
      ilu było żołnierzu w ostatnim zamkniętym pod względem sprawozdawczości miesiącu

      na przełomie 2012 i 2013 dziennikarze zauważyli
      ze wojsku brakuje kilku tysięcy ludzi (chyba 7 tys.)
      do obsadzenia 100 tys. etatów

      obecnie nie ma tej podstrony "MON w liczbach"...

      kilka tygodni temu gen. Koziej
      wystąpił w telewizji Polsat

      dziennikarz zagadnął generała o to
      ze nie wszystkie etaty w wojsku są obsadzone
      (że brakuje żołnierzy w służbie czynnej)
      gen. Koziej pominął to milczeniem...


      okres kompletowania obsady NSR dawno minął

      o rezultatach się milczy

      znaczy werbunek do NSR zakończył się totalną porażką...

      ktoś na tym forum podał informację
      że w MON pojawił się pomysł
      przymusowego poboru 30 tys. reserwistów...
    • wladca_pierscienii 2013 r. - 3.200 rezerwistów wyszkolonych 13.04.14, 10:39
      chyba 8 marca 2014
      w NaszaArmia.PL powiedzieli:
      "3.200 rezerwistów wyszkoliliśmy w 2013 roku"

      bardzo mało
      bo albo w tym, albo w jednym z paru następnych programów
      powiedziano, że dziewięćdziesiąt kilka procent
      tych z NSR zamierza służyć na stałe w wojsku...

      czyli jak można się domyślać
      - po upływie pierwszego kontraktu rezerwisty
      albo dostaną angaż do służby czynnej
      albo zrezygnują z podpisania następnego kontraktu
      rezerwisty...
    • wladca_pierscienii listopad 2015 - WP + NSR = 105 tys. żołnierzy 13.12.15, 16:41
      program "NaszaArmia.PL" z 5 grudnia 2015

      odcinek 190 (lub 191)
      naszaarmia.pl/naszaarmia-pl-odcinek-190/
      www.youtube.com/watch?v=Ohp4-sCtFOo
      WP w służbie czynnej + NSR = około 105 tys. żołnierzy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka