Dodaj do ulubionych

znow o laserach...ciekawy artykul dla

23.10.03, 20:02
zainteresowanych...:)

www.globalsecurity.org/org/news/2003/031019-warfare01.htm
Obserwuj wątek
    • marcus_crassus swoja droga ciekawostka 23.10.03, 20:05
      "International treaty forbids the use of lasers for blinding people"

      przypomina mi to nieco jakis dekret czy cos w tym rodzaju jednego z papiezy
      sredniowiecznych ktory zakazal bodajze pod grozba ekskomuniki (moge byc
      nieprecyzyjny,byc moze chodzilo nie o ekskomunike ale o stwierdzenie ze to
      ciezki grzech) uzywania kuszy - poniewaz zabijala "tak szybko" ze trafiony
      zazwyczaj nie mial szansy "pomodlic sie przed smiercia"..ot,widac ze czlowiek
      niewiele sie zmienil ;))
      • wielki_czarownik Ciekawostka? Każdy to wie. 23.10.03, 20:28
        1. Nie jakiś papież, ale Urban II w 1097 zakazał używania kuszy (ale bez ostrych sankcji), a w 1193 podczas Soboru Laterańskiego II zostało zabronione używanie kuszy przez chrześcijan przeciwko chrześcijanom pod groźbą ekskomuniki co zostało w tym samym roku potwierdzone przez bullę (nie dekret) papieża Innocentego II. I nie z powodu tak szybkiego zabijania, ale dlatego iż kusza przebijała wszystkie pancerze i była obawa, że rody arystokratyczne zostaną podczas kilku wojen zbyt mocno przetrzebione.
        2. To, że konwencje międzynarodowe zakazują używania laserów do oślepiania ludzi to chyba każdy wie (szczególnie jeśli ten ktoś mówi, że jest prawnikiem). Tak samo jak zakazane jest np. używanie wybuchających pocisków o masie poniżej 400 gramów.
        • marcus_crassus abstrahujac od tematu 23.10.03, 21:11
          czy ty myslisz???

          a skad ja mialbym to wiedziec???jest 1001 dzialow prawa - od
          telekomunikacyjnego i rolnego po kosmiczne i miedzynarodowe - dla mnie wiec to
          byla calkowita nowosc - sadzisz ze kazdy prawnik zna kazde prawo obowiazujace
          na swiecie???z aktami wykonawczymi wlacznie???

          ps - rangi ogolnie mowiac "rozporzadzen" papieskich tez nie znam....:)))
          • wielki_czarownik Re: abstrahujac od tematu 23.10.03, 22:18
            marcus_crassus napisał:

            > czy ty myslisz???

            Oczywiście.

            >
            > a skad ja mialbym to wiedziec???jest 1001 dzialow prawa - od
            > telekomunikacyjnego i rolnego po kosmiczne i miedzynarodowe - dla mnie wiec to
            > byla calkowita nowosc - sadzisz ze kazdy prawnik zna kazde prawo obowiazujace
            > na swiecie???z aktami wykonawczymi wlacznie???

            Są pewne podstawy, które zna każdy prawnik. O wyklęciu kuszy uczą na I roku ("Historia powszechna państwa i prawa"), zaś o międzynarodowych konwencjach dotyczących spraw wojskowych uczą na II roku ("Prawo międzynarodowe publiczne"). Dlatego gdybyś był prawnikiem, to wiedziałbyś o rzeczach tak oczywistych jak np. Deklaracja Petersburska czy Konwencje Haskie. Bez znajomości takich podstaw nikt prawa nie kończy. Ba! Nikt nawet nie dochodzi do półmetku.

            >
            > ps - rangi ogolnie mowiac "rozporzadzen" papieskich tez nie znam....:)))

            Tu nie chodzi o rangę. Tu chodzi o rodzaje. Skoro nie znasz to jak niby ukończyłeś poerwszy rok studiów? Może to był kurs prawa organizowany przez sołtysa Pierdziszewa Dolnego?
            • marcus_crassus hahaah,ale mnie ubawiles :))) 23.10.03, 22:30
              czarownik - jestes bezkonkurencyjny :)))))

              mam wrazenie ze rozmawiam z kims kto mysli jak 8 latek :))),u mnie nawet
              studenci I roku byli madrzejsi :))))

              powiem ci wiec w ten sposob - nie pamietam wlasciwie nic z "podstaw
              prawoznawstwa","historii powszechnej" i innych glupot ktore serwuja na
              pierwszym roku tych studiow z prostego powodu - za cholere do niczego nigdzie
              sie to nie przydaje :))))

              ahahahah,spytaj sie np Soltysinskiego czy pamieta co czytal w tej ksiazce a
              jak zrobi wielkie oczy powiedz mu "to w sumie do dupy z was prawnik":))),bo ja
              wiem :))))

              hahahahahaha,ales mnie ubawil :))))))


              ps dla postronnych ktorzy moze nie rozumieja z czego sie tak smieje a maja
              przyjemnosc czytac ten post :)))))))

              to cos w stylu jakby czarownik zarzucil pilotowi f-16 ze nie umie poslugiwac
              sie mieczem ;)))))))

              czarownik - jestes rozkoszny!!!!

              ps-klamiesz - nie myslisz !!!!:))))))))))
              • wielki_czarownik No to wpadłeś. 23.10.03, 22:42
                marcus_crassus napisał:

                > czarownik - jestes bezkonkurencyjny :)))))
                >
                > mam wrazenie ze rozmawiam z kims kto mysli jak 8 latek :))),u mnie nawet
                > studenci I roku byli madrzejsi :))))
                >
                > powiem ci wiec w ten sposob - nie pamietam wlasciwie nic z "podstaw
                > prawoznawstwa","historii powszechnej" i innych glupot ktore serwuja na
                > pierwszym roku tych studiow z prostego powodu - za cholere do niczego nigdzie
                > sie to nie przydaje :))))

                Drogi Marcusie w tej chwili dałeś dupy jak 150! "wstęp do prawoznastwa" jest prawnikowi tak potrzebny jak alfabet. To właśnie na tym przedmiocie studenci uczą się dokonywać egzegezy tekstu prawnego, rozróżniać typy norm, normę od przepisu, rodzaje terminów, podstawowe zasady prawne, reguły kolizyjne itp. Dlatego jeżeli ktoś mówi, że jest prawnikiem ale jednocześnie twierdzi, że nic z prawoznastwa nie pamięta to albo jest idiotą albo kłamcą. To tak jakby ktoś twierdził, że jest zawodowym kierowcą, ale nie pamięta co oznaczają poszczególne znaki drogowe. Możesz mi powiedzieć jak ma pracować prawnik który nie pamięta już co to jest termin zawity, albo zapomniał zasad wnioskowania? A jak ma pracować prawnik, który nie wie co zrobić podczas kolizji dwóch norm prawnych?

                Reszty tych wypocin szkoda komentować.
                PS
                Jak latasz tym F-16 nie znając funkcji poszczególnych instrumentów pokładowych?
                • marcus_crassus czarownik,nie wiem jak mozna ci 23.10.03, 23:03
                  wytlumaczyc ze jestes debil :)))))

                  mam dla ciebie informacje - to czego sie uczysz na I roku jest ci potrzebne
                  zeby najwyzej zrobic z ksiazek podpalke pod ognisko w czasie jakis wakacji :)))

                  a prosto mowiac - nie jest ci potrzebne do niczego :)))

                  nie rob z siebie kretynie idioty :)) i nie uzywaj "uczonych" wg ciebie
                  tekstow pt "egzegeza",reguly kolizyjne ktore sie czyta na tym gownianym
                  przedmiocie bez w swojej teorii nie przydaja sie do niczego - wszystko sie
                  poznaje jak sie siada do praktyki oraz do innych przedmiotow - typu prawo
                  cywilne,administracyjne etc...

                  z prawoznawstwa nie pamietam niezupelnie "nic"ale ten przedmiot nie przydaje
                  sie zupelnie do niczego bo to co z niego jest istotne zostaje powtorzone w
                  innej formie na innych przedmiotach...

                  czarownik - nie rob z siebie debila wiekszego niz jestes - mam wrazenie ze na
                  dzwiek slowa oczy wylaza ci za uszy - to jest normalny wydzial,jesli jestes na
                  I roczku to nie probuj udawac ze sie na czyms znasz bo nie masz zielonego
                  pojecia wiec sluchaj a nie podkakuj...w USA tez nie byles i tez o nim duzo
                  mowisz!!czlowiek - na gownie sie znasz a ile ty gadasz!!!chryste!!!myyyysl!!!
                  myyysl!!!albo sie staraj!!!!

                  *******************************************************************************

                  ps - a wiesz co to jest przydawka przymiotnikowa???gdzie w zdaniu jest
                  dopelnienie,co to jest biocenoza??albo ile par nozek ma rak???:)))))

                  bo ja mowiac szczerze obecnie nie mam pojecia (oprocz raka - chyba 21),a
                  jednak kiedys chodzilo sie do szkoly sredniej a jez. polskim posluguje sie na
                  codzien...

                  hahaah,czarownik - jestes nieslychanie tepy...musiales sie z ta swoja tepota
                  sprowadzic na moj watek ktory mial byc w zalozeniu ciekawy a teraz mozna go
                  nazwac "glupota W.C" :))??
                  • marcus_crassus tam mialo byc "na dzwiek slowa -prawnik-":) 23.10.03, 23:04
                  • wielki_czarownik Hihihihihih!!!!:D 23.10.03, 23:30
                    Ale się wpakowałeś. Jak zwykle przy braku argumentów atakujesz ad personam. Żałosny jesteś. Wpadłeś w gówno a krzyczysz, że stoisz w złocie.


                    >
                    > a prosto mowiac - nie jest ci potrzebne do niczego :)))

                    A to ciekawe. Np. zasada "lex specialis derogat lex generalis" albo reguły kolizyjne nie są przydatne do niczego? Hierarchia aktów prawnych też nie?

                    >
                    > nie rob z siebie kretynie idioty :)) i nie uzywaj "uczonych" wg ciebie
                    > tekstow pt "egzegeza",reguly kolizyjne ktore sie czyta na tym gownianym
                    > przedmiocie bez w swojej teorii nie przydaja sie do niczego - wszystko sie
                    > poznaje jak sie siada do praktyki oraz do innych przedmiotow - typu prawo
                    > cywilne,administracyjne etc...

                    Marcusie mój drogi. Zarówno prawo cywilne jak i administracyjne już miałem. Miałem też praktyki. Więc wiem, co jest potrzebne, a co nie. Nie rób z siebie jeszcze większego pośmiewiska. Zaś termin "egzegeza" nie jest terminem uczonym. To najzwyklejsze w świecie określenie. Jak inaczej chcesz nazwać tą czynność? Jak chcesz dokonać jakiejś czynności prawnej bez znajomości choćby podstaw doktryny? No jak?

                    >
                    > z prawoznawstwa nie pamietam niezupelnie "nic"ale ten przedmiot nie przydaje
                    > sie zupelnie do niczego bo to co z niego jest istotne zostaje powtorzone w
                    > innej formie na innych przedmiotach...

                    Nie zostaje powtórzone. Co najwyżej rozszerzone na "Teorii i filozofii prawa" ale nie wiem co tam chcesz robić nie wiedząc czym się różni przepis od normy ani czo to jest koncepcja norm sprzężonych.

                    >
                    > czarownik - nie rob z siebie debila wiekszego niz jestes - mam wrazenie ze na
                    > dzwiek slowa oczy wylaza ci za uszy - to jest normalny wydzial,jesli jestes na
                    > I roczku to nie probuj udawac ze sie na czyms znasz bo nie masz zielonego
                    > pojecia wiec sluchaj a nie podkakuj...w USA tez nie byles i tez o nim duzo
                    > mowisz!!czlowiek - na gownie sie znasz a ile ty gadasz!!!chryste!!!myyyysl!!!
                    > myyysl!!!albo sie staraj!!!!

                    I na I roku miałem praktyki??


                    > ps - a wiesz co to jest przydawka przymiotnikowa???gdzie w zdaniu jest
                    > dopelnienie,co to jest biocenoza??albo ile par nozek ma rak???:)))))

                    Oczywiście. W końcu mam maturę.

                    >
                    > bo ja mowiac szczerze obecnie nie mam pojecia (oprocz raka - chyba 21),a
                    > jednak kiedys chodzilo sie do szkoly sredniej a jez. polskim posluguje sie na
                    > codzien...

                    Współczuję. Używasz tego języka nieświadomie.

                    >
                    > hahaah,czarownik - jestes nieslychanie tepy...musiales sie z ta swoja tepota
                    > sprowadzic na moj watek ktory mial byc w zalozeniu ciekawy a teraz mozna go
                    > nazwac "glupota W.C" :))??

                    Marcusiku napisz coś jeszcze, bo dawno się tak nie uśmiałem.
                    • marcus_crassus jezu!!ty jestes glupszy niz bimi...a to juz sukces 24.10.03, 00:15
                      czarownik - musze z przykroscia doniesc ze jestes jedna z najglupszych osob z
                      jakimi mialem okazje zetknac sie zarowno na forum jak i chyba w ogole w
                      zyciu...

                      to z jednej strony zle a z drugiej dobrze bo czasem mnie rozbawisz...

                      a)jestes mongol - jak juz cos piszesz napisz w poprawnej formie ta
                      lacine..."legi generali" debilu...
                      b)jestes powtarzam idiota - malo mnie interesuje co miales - w kazdym razie
                      wszystko co jest potrzebne a takze kwestie hierarchii i tysiace innych sa
                      walkowane do bolu na wszystkich przedmiotach - w kazdym
                      rozdziale "poczatkowym",wiec przestan pieprzyc - I roczek prawa jest do kitu i
                      powinni w ogole to wywalic z materialu bo ludziom zabiera rok zycia...wyglada
                      to jakby szeregowiec generala taktyki uczyl...dosc zabawne...ale to tez
                      lubie :))idiotow rowniez :)

                      b)jestes bystry jak woda w klozecie - przez slowo "praktyka" mialem na mysli
                      realny kontakt z tym czego sie ucza - a nie o "praktyki":)))jestes tak tepy ze
                      przechodzi ludzkie pojecie :)))

                      c)egzegeza nie jest terminem uczonym - problem w tym ze ty probujesz pokazac
                      ze sie na czyms znasz i piszesz je w kontekscie ktory wyglada zabawanie - nie
                      wiem jakby ci to wytlumaczyc zebys zrozumial - moze tak - w garniturze mozna
                      isc do pracy,na spotkanie etc,ale jesli idziesz w garniturze na spacer na lake
                      to wyglada debilnie...nie wiem czy pojales o czym mowie...pewnie nie...

                      d)jestes debil powtarzam matole...jestes nie tylko debil ale wyjatkowy
                      debil...mozesz stawac w konkursie na "najbardziej tepego czlowieka roku"...

                      to wszystko co jest istotne z przedmiotu pt "prawoznawstwo" jest powtorzone w
                      poczatkowych rozdzialach (dodam jeszcze - poczatkowych ktorych nikt pozniej
                      zreszta nie czyta);))) kazdego podrecznika - a wiec cywilnego,konstytucyjnego
                      etc...tam jest to wszystko opisane...natomiast to co robisz na pierwszym roku
                      to ja ci wytlumacze co ja robilem - otoz duzo gralem wtedy w noge ;)),duzo
                      pilem i swietnie sie bawilem na masie imprez :))))aha,pilem rowniez podczas
                      wykladow jesli chcialo mi sie na jakies isc :)))pilem nawet na balkonie na
                      moim wydziale :)),wszyscy pili :)))

                      *******************************************************************************

                      piszesz to w sposob ze mozna strasznie latwo wyczuc "zupelnego
                      zoltodzioba",strasznie latwo bo nie masz juz widac na pierwszy rzut oka
                      swobody w tym o czym mowisz...wiec nie rob z siebie debila..tlumaczylem ci
                      1000 razy ze podstawa taktyki jest ""jesli przeciwnik ma miazdzaca przewage a
                      ty nie znasz terenu to nalezy zwiewa bo czym dluzej bedziesz sie bronil tym
                      wieksze beda straty"...doszlo do tepaka w koncu???

                      zrozum to - nie masz o tym pojecia i piszesz bzdury...i nie tlumacz mi ze jest
                      inaczej bo to po prostu idiotyczne
                      • wielki_czarownik Re: jezu!!ty jestes glupszy niz bimi...a to juz s 24.10.03, 17:25
                        marcus_crassus napisał:

                        (...)
                        >
                        > a)jestes mongol - jak juz cos piszesz napisz w poprawnej formie ta
                        > lacine..."legi generali" debilu...

                        Mea culpa. Nigdy nie byłem zbyt dobry z łaciny.

                        > b)jestes powtarzam idiota - malo mnie interesuje co miales - w kazdym razie
                        > wszystko co jest potrzebne a takze kwestie hierarchii i tysiace innych sa
                        > walkowane do bolu na wszystkich przedmiotach - w kazdym
                        > rozdziale "poczatkowym",wiec przestan pieprzyc - I roczek prawa jest do kitu i
                        > powinni w ogole to wywalic z materialu bo ludziom zabiera rok zycia...wyglada
                        > to jakby szeregowiec generala taktyki uczyl...dosc zabawne...ale to tez
                        > lubie :))idiotow rowniez :)

                        Ależ M. Ile razy mam powtarzać, że nie studiuję prawa?

                        >
                        > b)jestes bystry jak woda w klozecie - przez slowo "praktyka" mialem na mysli
                        > realny kontakt z tym czego sie ucza - a nie o "praktyki":)))jestes tak tepy ze
                        > przechodzi ludzkie pojecie :)))

                        A. A na praktykach to niby co się robi?

                        >
                        > c)egzegeza nie jest terminem uczonym - problem w tym ze ty probujesz pokazac
                        > ze sie na czyms znasz i piszesz je w kontekscie ktory wyglada zabawanie - nie
                        > wiem jakby ci to wytlumaczyc zebys zrozumial - moze tak - w garniturze mozna
                        > isc do pracy,na spotkanie etc,ale jesli idziesz w garniturze na spacer na lake
                        > to wyglada debilnie...nie wiem czy pojales o czym mowie...pewnie nie...

                        Masz rację. Nie pojąłem.

                        >
                        > d)jestes debil powtarzam matole...jestes nie tylko debil ale wyjatkowy
                        > debil...mozesz stawac w konkursie na "najbardziej tepego czlowieka roku"...
                        >
                        > to wszystko co jest istotne z przedmiotu pt "prawoznawstwo" jest powtorzone w
                        > poczatkowych rozdzialach (dodam jeszcze - poczatkowych ktorych nikt pozniej
                        > zreszta nie czyta);))) kazdego podrecznika - a wiec cywilnego,konstytucyjnego
                        > etc...

                        To ciekawe. W moich podręcznikach tego nie ma.

                        tam jest to wszystko opisane...natomiast to co robisz na pierwszym roku
                        > to ja ci wytlumacze co ja robilem - otoz duzo gralem wtedy w noge ;)),duzo
                        > pilem i swietnie sie bawilem na masie imprez :))))aha,pilem rowniez podczas
                        > wykladow jesli chcialo mi sie na jakies isc :)))pilem nawet na balkonie na
                        > moim wydziale :)),wszyscy pili :)))

                        Pierwszy rok studiów? To było jakiś czas temu (dość długi).

                        >
                        > *******************************************************************************
                        >
                        > piszesz to w sposob ze mozna strasznie latwo wyczuc "zupelnego
                        > zoltodzioba",strasznie latwo bo nie masz juz widac na pierwszy rzut oka
                        > swobody w tym o czym mowisz...wiec nie rob z siebie debila..tlumaczylem ci
                        > 1000 razy ze podstawa taktyki jest ""jesli przeciwnik ma miazdzaca przewage a
                        > ty nie znasz terenu to nalezy zwiewa bo czym dluzej bedziesz sie bronil tym
                        > wieksze beda straty"...doszlo do tepaka w koncu???

                        Nie doszło. Zamiast argumentów piszesz tylko obelgi. Bo zresztą na co innego cię stać? Na forum świat jasno się zapytałem o twój pogląd na kwestię dotyczącą Ius Cogens i konwencji genewskich, to uciekłeś w wyzwiska. Jak zwykle. Widać stosujesz metodę - "gdy brak argumentów wal w stół".

                        >
                        > zrozum to - nie masz o tym pojecia i piszesz bzdury...i nie tlumacz mi ze jest
                        > inaczej bo to po prostu idiotyczne
                        • marcus_crassus posluchaj jeszcze raz 24.10.03, 17:42
                          a)dajesz absurdalne sugestie - gdzies tam szukasz lekcji WF z flamenco,gdzies
                          tam piszesz ze jestes studentem - i nie mam watpliwosci ze tak jest bo juz
                          kilka razy to wyszlo - I/II rok ci daje - z drugiej strony piszesz o
                          podrecznikach prawa jako o "moich"....

                          brak logiki calkowity...

                          b)twoja durnote oraz brak rozeznania w tych sprawach ocenilem po pierwszym
                          pytaniu ktore mialo mnie "zweryfikowac" - dlatego od razu sklasyfikowalem cie
                          do kategorii "on gowno wie i jest calkowiecie zielony"-mianowicie po
                          teoretycznych pytaniach z pierwszego roku tych studiow...czarownik - nie wiem
                          jak ci wytlumaczyc ze tak jest ale nikt kto jest w tym zawodzie nikogo by nie
                          weryfikowal w ten sposob...dlaczego i dlaczego to wiem - otoz bo jak skonczysz
                          po prostu masz pewne nawyki i wiesz jak mysla inni prawnicy...just like that...

                          wytlumacze ci to jeszcze raz na przykladzie wojskowosci - jak trafia do
                          jednostki komandosow w dzungli nowy zolnierz a ktos chce go sprawdzic ile
                          potrafi i jak dobry jest to zeby to sprawdzic nie zrobi mu do rozwiazania
                          testu z budowy kbks...

                          jesli nie lapiesz dlaczego to juz twoj biznes...po prostu tak jest.

                          *******************************************************************************

                          obelgi sa wtedy kiedy probujesz rozmawiac w pewnych tematach na ktorych sie
                          nie znasz jak osoba ktora cos potrafi.ja jesli widzialem ze moja wiedza na
                          temat kalasza nie ma nawet porownania do wiedzy np Radosnego to nie
                          wpieprzalem sie i nie udawalem ze sie na czyms znam..kumasz to???

                          wiec zadaj pytanie jako "zielony" i wtedy udziele ci odpowiedz..a jak
                          probujesz udawac ze sie na tym znasz to po prostu zrobie sobie akcje wdeptania
                          w bloto :)))))

                          a jako ze mam swobode poruszania sie w tych tematach i wiem o tym moge sobie
                          pozwolic na dowolny tok rozmowy...

                          kapisz?
                          • wielki_czarownik Re: posluchaj jeszcze raz 24.10.03, 18:01
                            marcus_crassus napisał:

                            > a)dajesz absurdalne sugestie - gdzies tam szukasz lekcji WF z flamenco,gdzies
                            > tam piszesz ze jestes studentem - i nie mam watpliwosci ze tak jest bo juz
                            > kilka razy to wyszlo - I/II rok ci daje - z drugiej strony piszesz o
                            > podrecznikach prawa jako o "moich"....
                            >
                            > brak logiki calkowity...

                            Ale z twojej strony. Nie wypieram się studiowania. Ale nie prawo. Coś innego. Rusz tą pustą makówką. Aha - i nie flamenco (skąd ten pomysł??).

                            >
                            > b)twoja durnote oraz brak rozeznania w tych sprawach ocenilem po pierwszym
                            > pytaniu ktore mialo mnie "zweryfikowac" - dlatego od razu sklasyfikowalem cie
                            > do kategorii "on gowno wie i jest calkowiecie zielony"-mianowicie po
                            > teoretycznych pytaniach z pierwszego roku tych studiow...czarownik - nie wiem
                            > jak ci wytlumaczyc ze tak jest ale nikt kto jest w tym zawodzie nikogo by nie
                            > weryfikowal w ten sposob...dlaczego i dlaczego to wiem - otoz bo jak skonczysz
                            > po prostu masz pewne nawyki i wiesz jak mysla inni prawnicy...just like that..

                            Tak? A gdzie? Jak dotąd to tylko ty unikasz konfrontacji merytorycznej uciekając w typową dla idiotów argumentację epitetową.
                            .
                            >
                            > wytlumacze ci to jeszcze raz na przykladzie wojskowosci - jak trafia do
                            > jednostki komandosow w dzungli nowy zolnierz a ktos chce go sprawdzic ile
                            > potrafi i jak dobry jest to zeby to sprawdzic nie zrobi mu do rozwiazania
                            > testu z budowy kbks...

                            Tak? A może byłeś w komandosach?

                            >
                            > jesli nie lapiesz dlaczego to juz twoj biznes...po prostu tak jest.
                            >
                            > *******************************************************************************
                            >
                            > obelgi sa wtedy kiedy probujesz rozmawiac w pewnych tematach na ktorych sie
                            > nie znasz jak osoba ktora cos potrafi.ja jesli widzialem ze moja wiedza na
                            > temat kalasza nie ma nawet porownania do wiedzy np Radosnego to nie
                            > wpieprzalem sie i nie udawalem ze sie na czyms znam..kumasz to???

                            Więc czemu rozmawiasz ze mną o prawie? Przecież nic mądrego nie piszesz tylko się plujesz.

                            >
                            > wiec zadaj pytanie jako "zielony" i wtedy udziele ci odpowiedz..a jak
                            > probujesz udawac ze sie na tym znasz to po prostu zrobie sobie akcje wdeptania
                            > w bloto :)))))

                            No więc zadaję pytanie jako zielony. Jak się ma konwencja genewska o polepszeniu losu rannych i chorych w armiach czynnych (a szczególnie artykuły 16 i 17) do Ius Cogens? Bo z twojej wypowiedzi na forum świat wynika, że jakoś się ma.

                            >
                            > a jako ze mam swobode poruszania sie w tych tematach i wiem o tym moge sobie
                            > pozwolic na dowolny tok rozmowy...
                            >
                            > kapisz?
                            • marcus_crassus Re: posluchaj jeszcze raz 24.10.03, 19:22
                              ty,ale co mnie obchodzi co ty studiujesz??myslisz ze ja nie mam wiekszych
                              zmartwien...???

                              czemu rozmawiam??bo sam wlazisz w ten temat a ja uwazam ze jestes debilem i w
                              tym temacie moge to pokazywac z cala okazaloscia :)

                              a ja uwazasz ze znam na pamiec wszystkie konwencje???albo mam w domu
                              biblioteke prawa miedzynarodowego???szukac tez mi sie nie chce...:)

                              podaj te artykuly...albo zerknij do ksiazki ktora sluzyla do nauki tego
                              przedmiotu...warszawska edycja cos pod sam koniec...nie sposob nie znalezc.. :D

                              aaa..i jeszcze jedno - jak chcesz uzyskac porade prawna to podaj dlaczego cie
                              to interesuje i czemu ma to sluzyc..wtedy jak poprosisz bede mily :)
                              • wielki_czarownik Re: posluchaj jeszcze raz 24.10.03, 20:15
                                marcus_crassus napisał:

                                > ty,ale co mnie obchodzi co ty studiujesz??myslisz ze ja nie mam wiekszych
                                > zmartwien...???

                                Więc czemu się dziwisz i dopytujesz?

                                >
                                > czemu rozmawiam??bo sam wlazisz w ten temat a ja uwazam ze jestes debilem i w
                                > tym temacie moge to pokazywac z cala okazaloscia :)

                                To pokaż.

                                >
                                > a ja uwazasz ze znam na pamiec wszystkie konwencje???albo mam w domu
                                > biblioteke prawa miedzynarodowego???szukac tez mi sie nie chce...:)
                                >
                                > podaj te artykuly...albo zerknij do ksiazki ktora sluzyla do nauki tego
                                > przedmiotu...warszawska edycja cos pod sam koniec...nie sposob nie znalezc.. :D

                                Proszę bardzo. Podam tylko fragment artykułu 17 bo nie chce mi się więcej pisać.
                                "Strony w konflikcie czuwać będą nad tym, aby pogrzebanie lub spalenie zwłok dokonywane indywidualnie , jeżeli okoliczności na to pozwolą, było poprzedzone poprzez dokładne i w miarę możliwości dokładne zbadanie zwłok w celu stwierdzenia śmierci i umożliwienia zdania z tego sprawy. Połowa podwójnej tabliczki tożsamości, albo cała tabliczka o ile jest pojedyncza pozostanie przy zwłokach. (...)" Reszta artykułu opisuje procedury grzebania zwłok. Gdzie tu Ius Cogens?


                                >
                                > aaa..i jeszcze jedno - jak chcesz uzyskac porade prawna to podaj dlaczego cie
                                > to interesuje i czemu ma to sluzyc..wtedy jak poprosisz bede mily :)

                                Interesuje mnie z powodu twej wypowiedzi: "...nie
                                podpisanie konwencji nie umozliwia niestosowania sie do
                                niej..."
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=6012790&a=6038003
                                • marcus_crassus tylko w maire konkretnie 24.10.03, 20:39
                                  mam jeszcze robote a o 22 wychodze.

                                  nie wiem czy rozumiesz znaczenie "ius cogens" oraz czy pojmujesz roznice prawa
                                  miedzynarodowego i jego odmiennosc od innych dziedzin prawa.

                                  do kwestii ius cogens odsylam do konwencji wiedenskiej i komentarzy do niej -
                                  wiec wyjasnie bardzo krotko i rzeczowo - materia ktora poruszasz jest kwestia
                                  rozwazan w doktrynie.nie wiec na to ustalonego pogladu.nie istnieje tez zaden
                                  zbior zasad tego typu a oddmiennosci prawa miedzynarodowego nie wiadomo kto
                                  moglby wydac taki zbior zasad.

                                  w tym artykule w ogole widze brak takiego problemu.

                                  pewne normy sa coraz powszechniej uznawane za cogens ze wzgledu na swoja
                                  wartosc i niezaprzeczalnosc - np zakaz agresji (i chyba o tym wtedy mowilem o
                                  ile sie nie myle)ale sa to normy dotyczace kwestii PODSTAWOWYCH.

                                  • wielki_czarownik Re: tylko w maire konkretnie 25.10.03, 13:10
                                    marcus_crassus napisał:

                                    > mam jeszcze robote a o 22 wychodze.
                                    >
                                    > nie wiem czy rozumiesz znaczenie "ius cogens" oraz czy pojmujesz roznice prawa
                                    > miedzynarodowego i jego odmiennosc od innych dziedzin prawa.

                                    Skoro pytam, to chyba wiem

                                    >
                                    > do kwestii ius cogens odsylam do konwencji wiedenskiej i komentarzy do niej -
                                    > wiec wyjasnie bardzo krotko i rzeczowo - materia ktora poruszasz jest kwestia
                                    > rozwazan w doktrynie.nie wiec na to ustalonego pogladu.nie istnieje tez zaden
                                    > zbior zasad tego typu a oddmiennosci prawa miedzynarodowego nie wiadomo kto
                                    > moglby wydac taki zbior zasad.

                                    Bardzo dziwne. Mnie zaś uczono pewnego katalogu Ius Cogens.

                                    >
                                    > w tym artykule w ogole widze brak takiego problemu.

                                    No właśnie. Na jakiej więc podstawie ma on obowiązywać państwa które nie podpisały konwencji? Przecież twierdzisz, że obowiązuje. Widzisz? Sam przyznałeś, że piszesz głupoty.

                                    >
                                    > pewne normy sa coraz powszechniej uznawane za cogens ze wzgledu na swoja
                                    > wartosc i niezaprzeczalnosc - np zakaz agresji (i chyba o tym wtedy mowilem o
                                    > ile sie nie myle)ale sa to normy dotyczace kwestii PODSTAWOWYCH.

                                    No właśnie. Więc na jakiej podstawie KG ma obowiązywać państwa które jej nie podpisały? Przecież taką moc ma tylko IC. Widzisz? Sam przyznajesz, że piszesz głupstwa.

                                    >
                                    • marcus_crassus czarownik,jak nie "kumasz klimatu" 25.10.03, 14:03
                                      to musisz przyjac to co sie do ciebie mowi...a nie probowac sie klocic bo to
                                      bez sensu...

                                      *******************************************************************************

                                      skoro pytasz to chyba nie wiesz...bo jesli wiesz to po co pytasz???

                                      *******************************************************************************

                                      taaaaaaaaaaaaaaaaa?????a kto wydal ten katalog ius cogens???uuuuuuu...no
                                      niesamowite czarownik...niesamowite...no to podaj ten niesamowity dokument
                                      gdzie wystepuje wiazaca lista tych norm...:)))))jutro zadzwonie do znajomego
                                      ktory to wyklada i powiem mu ze to co mowi to bzdury :DDDD

                                      *******************************************************************************

                                      rozumiesz roznice znaczeniowe norm???????

                                      kwestia agresji i zakaz wojny agresywnej ktorej WTEDY O ILE SIE NIE MYLE
                                      DOTYCZYLA ROZMOWA jest wlasnie przez dokttryne uwazana za norme obowiazujaca
                                      bez wzgledu na to czy panstwo X to uznaje czy nie.prawo jest w duzej mierze
                                      podyktowane logika.nie istnieje wiec mozliwosc ze jakies panstwo nie
                                      przystepujac do pewnych umow mialoby zgode na prowadzenie agresji - kapujesz???
                                      jest roznica medzy normami podstawowymi uznanymi jako podstawowe (typu zakaz
                                      ludobojstwa,zakaz agresji) a normami ktore reguluja pewne kwestie tylko miedzy
                                      stronami jesli one sie na to zgodza...doszlo juz cos czy wciaz tepota???

                                      *******************************************************************************

                                      zobacz o czym byla gadka wtedy - masz nie tylko kiepska blyskotliwosc ale i
                                      kiepska pamiec - kiedys probowales wmowic ze twierdzilem ze indie sa panstwem
                                      muzulmanskim i byles pewny ze masz racje...

                                      ile razy jeszcze trzeba ci wytykac twoja glupote i bzdury??

                                      osiol sie szybciej uczy niz ty...
                                      • wielki_czarownik Re: czarownik,jak nie 'kumasz klimatu' 26.10.03, 11:14
                                        marcus_crassus napisał:


                                        > taaaaaaaaaaaaaaaaa?????a kto wydal ten katalog ius cogens???uuuuuuu...no
                                        > niesamowite czarownik...niesamowite...no to podaj ten niesamowity dokument
                                        > gdzie wystepuje wiazaca lista tych norm...:)))))jutro zadzwonie do znajomego
                                        > ktory to wyklada i powiem mu ze to co mowi to bzdury :DDDD

                                        1. Katalogu IC nik nie wydał, co nie znaczy że go nie ma. Sam mówisz, że to normy imperatywne - nadrzędne. Do nich niby należy nakaz grzebania zwłok? Oj! Rewolucja w prawie m.narod. się szykuje :))

                                        >
                                        > *******************************************************************************
                                        >
                                        > rozumiesz roznice znaczeniowe norm???????
                                        >
                                        > kwestia agresji i zakaz wojny agresywnej ktorej WTEDY O ILE SIE NIE MYLE
                                        > DOTYCZYLA ROZMOWA jest wlasnie przez dokttryne uwazana za norme obowiazujaca
                                        > bez wzgledu na to czy panstwo X to uznaje czy nie.prawo jest w duzej mierze
                                        > podyktowane logika.nie istnieje wiec mozliwosc ze jakies panstwo nie
                                        > przystepujac do pewnych umow mialoby zgode na prowadzenie agresji - kapujesz??

                                        O czym ty piszesz? Wyraźnie twierdziłeś, że KG obowiązuje każdy kraj nawet taki jaki go nie podpisał. Skoro sam stwierdziłeś, że KG nie należy do IC to sam przyznajesz, że napisałeś głupotę. Chyba, że obowiązywanie KG zależy od charakteru wojny ;) Niby jeśli prowadzisz wojnę agresywną to KG staje się IC?? O to ci chodzi?

                                        ?
                                        > jest roznica medzy normami podstawowymi uznanymi jako podstawowe (typu zakaz
                                        > ludobojstwa,zakaz agresji) a normami ktore reguluja pewne kwestie tylko miedzy
                                        > stronami jesli one sie na to zgodza...doszlo juz cos czy wciaz tepota???

                                        Ja to wiem. Ty widać tego nie wiesz twierdząc, że KG obowiązuje także państwa które jej nie podpisały.
                                        • marcus_crassus zglupiales 26.10.03, 11:54
                                          wiesz co to jest katalog - ogolnie mowiac jest to w przyblizeniu zbior stalych
                                          zasad.jesli nikt go nie wydal to logika nakazuje przyjac ze go nie ma....

                                          znow nie myslisz???

                                          *******************************************************************************

                                          ad 1 -czarownik - odurniales???powtorzyles moje zdanie i przyjales jako
                                          swoje???

                                          mam pytanie - leczysz sie???

                                          *******************************************************************************

                                          rozmowa dotyczyla normy zakazu agresji (lub tez innej normy) i norma ta jest
                                          przyjmowana bez wzgledu na przyjecie konwencji przez panstwo X.a dokladnie
                                          rozmowa dotyczyla o ile sie nie myle wykladni pojecia agresja w prawie
                                          miedzynarodowym.to rowniez jest wykladnia wiazaca kazdego (poniewaz sama jest
                                          sprecyowaniem tylko stanow "pewnej agresji" i nie jest to zbior enumeratywny)

                                          wie co ty jeszcze pierdolisz???

                                          zobacz o czym byla rozmowa,ze znow nawypisywales glupoty to wez sie lepiej
                                          przestan odzywac bo juz sie kazdy przyzwyczail ze piszesz glupoty wiec nic sie
                                          nowego nie stalo...i po co dalej w to leziesz...???
                                          • wielki_czarownik Re: zglupiales 26.10.03, 12:18
                                            marcus_crassus napisał:

                                            > wiesz co to jest katalog - ogolnie mowiac jest to w przyblizeniu zbior stalych
                                            > zasad.jesli nikt go nie wydal to logika nakazuje przyjac ze go nie ma....
                                            >
                                            > znow nie myslisz???

                                            Niesamowite! Czyli IC nie istnieje???? Podaję cytat z wykładu z Prawa M.Nar. "Do katalogu Ius Cogens zaliczmy między innymi zakaz ludobójstwa, niewolnictwa (...)" Ale co ten durny profesor może wiedzieć.

                                            >
                                            > *******************************************************************************
                                            >
                                            > ad 1 -czarownik - odurniales???powtorzyles moje zdanie i przyjales jako
                                            > swoje???

                                            Kiedy?

                                            >
                                            > mam pytanie - leczysz sie???
                                            >

                                            Tak. Rozwaliłem sobie łokieć podczas ostatniej burdy w knajpie.

                                            > *******************************************************************************
                                            >
                                            > rozmowa dotyczyla normy zakazu agresji (lub tez innej normy) i norma ta jest
                                            > przyjmowana bez wzgledu na przyjecie konwencji przez panstwo X.a dokladnie
                                            > rozmowa dotyczyla o ile sie nie myle wykladni pojecia agresja w prawie
                                            > miedzynarodowym.to rowniez jest wykladnia wiazaca kazdego (poniewaz sama jest
                                            > sprecyowaniem tylko stanow "pewnej agresji" i nie jest to zbior enumeratywny)

                                            Marcusie. Napisałeś wyraźnie o Konwencji Genewskiej a nie o zakazie agresji. Cytat: "(...) nie podpisanie konwencji nie umozliwia niestosowania sie do
                                            niej (...)"
                                            Link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=6012790&a=6038003
                                            Dalej się wypierasz?
                                            Ponadto jak widzisz twoje kochane USA ma Ius Cogens głęboko w dupie.

                                            >
                                            > wie co ty jeszcze pierdolisz???

                                            Dalej się wypierasz? Masz link i cytat. Dalej będziesz wmawiał, że pisałeś coś innego?

                                            >
                                            > zobacz o czym byla rozmowa,ze znow nawypisywales glupoty to wez sie lepiej
                                            > przestan odzywac bo juz sie kazdy przyzwyczail ze piszesz glupoty wiec nic sie
                                            > nowego nie stalo...i po co dalej w to leziesz...???
                                            • marcus_crassus ty jestes albo wariat albo debil 26.10.03, 13:09
                                              czy ty czytac tez nie umiesz???

                                              przeciez napisalem ci to dwa posty wczesniej - zbior zasad ius cogens nie
                                              istnieje jako zbior staly - uwaza sie ze istnieje czesc zasad ktore
                                              POWSZECHNIE PRZYJMOWANE SA JAKO IUS COGENS.wystepuje jednak nawet co do nich
                                              zstrzezenie natury takiej gdyz ze braku dostatecznego uzasadnienia teorii
                                              wyzszosci prawa meidzynarodowego nad partykularnym wystepuje zagadnienie "co
                                              implikuje" zwiazanie kazdego panstwa tymi zasadami...

                                              wiec nawet stale i podstawowe ius cogens sa poddawane konstruktywnej krytyce w
                                              doktrynie - ich uzasadnieniem moze byc jedynie istnienie "prawa natury" - ale
                                              tutaj wraca sie do sporu czy mozna w ogole uznac istnienie prawa natury
                                              majacego charakter bezwzgledny czy tez jednak prawo jest systemem wzglednym...

                                              powtarzam ci debilu - przestan sie wypowiadac na tematy ktorych nie rozumiesz -
                                              jesli nie skonczy sie tego wydzialu to sie nie ma swobody poruszania po
                                              temacie i przeczytanie kilku zdan z ksiazki gowno ci daje - po to sa te studia
                                              osle - inaczej kazdy moglby byc prawnikiem...

                                              doszlo juz do tepego lba???

                                              kiedy odurniales - punkt pierwszy twojej poprzedniej glupoty.

                                              *******************************************************************************

                                              a gdzie napisalem ze "konwencja jest wiazaca" dla kazdego panstwa - nie
                                              umozliwia niestosowania sie do niej w rozumieniu okolicznosci o ktorych
                                              rozmawialem - nie rozmawialem o artykule XXX ale o kwestii agresji i tego
                                              dotyczyla moja wypowiedz...

                                              kazdy debil by zrozumial o czym jest rozmowa...nawet mirmil juz "odpuscil" i
                                              chyba do niego dotarlo ze upieranie sie jest glupota...

                                              ty jednak bijesz go glupota o kilka dlugosci...
                                              • wielki_czarownik Re: ty jestes albo wariat albo debil 26.10.03, 13:57
                                                marcus_crassus napisał:

                                                > czy ty czytac tez nie umiesz???

                                                > a gdzie napisalem ze "konwencja jest wiazaca" dla kazdego panstwa - nie
                                                > umozliwia niestosowania sie do niej w rozumieniu okolicznosci o ktorych
                                                > rozmawialem - nie rozmawialem o artykule XXX ale o kwestii agresji i tego
                                                > dotyczyla moja wypowiedz...

                                                Kłamiesz w żywe oczy. Masz cytat - gdzie tam jest napisane "w odniesieniu do kwestii napaści"?
                                                • marcus_crassus a o czym byla mowa 26.10.03, 14:14
                                                  nawet nie musze odsylac do innego watku - w tym samym poscie balwanie jest
                                                  krotkie podsumowanie o co chodzi w rozmowie - zawieralo sie miedzy gwiazdkami
                                                  na dole a jak jeszcze nie dochodzi do tepego lba to zobacz sobie o czego
                                                  dotyczyla cala rozmowa

                                                  a to tekst z podsumowania bo tam osoba X tez juz zmieniala temat 100 x i
                                                  musialem przywolac do porzadku zeby byla jasnosc:

                                                  *******************************************************************************

                                                  odpowiedz merytorycznie na jedna z kwestii podanych:

                                                  -czy port nie zostal zablokowany
                                                  -czy rzeczona definicja agresji nie istnieje
                                                  -na czym opiera swoj porzadek zwyczajowe prawo morza

                                                  *******************************************************************************

                                                  dyskusja jest o kwestii X,chyba to jasne wiec o czym sie rozmawia,nie bede w
                                                  kazdym zdaniu podkreslal czego dotyczy temat!!!

                                                  mam pytanie - czy wiesz ze jestes tepy???
                                                  • wielki_czarownik Pytanie 26.10.03, 15:26
                                                    Czy jeżeli rozmowa dotyczy 1967 to obowiązują inne reguły logiki, gramatyki i wykładni prawa międzynarodowego? Bo tak z tego wynika.
                                                  • marcus_crassus nie 26.10.03, 15:34
                                                    rozmowa dotyczyla kwestii pewnej wojny i kto byl w niej agresorem.

                                                    to byl przedmiot dyskusji

                                                    konwencja interesowala mnie tylko jesli chodzi o tematyke zwiazana z
                                                    przedmiotem dyskusji.

                                                    i to chyba jest jasne.

                                                    nie bede z przyczyn ze Wielkie Gowno moze kiedys czytac jakas moja rozmowe na
                                                    kazdym zdaniu podkreslac o co mi chodzi i robic adnotacji wyjasniajacych

                                                    doszlo w koncu?

                                              • wielki_czarownik A tu o IC 26.10.03, 14:02
                                                Więc sam przyznajesz, że to tylko pewne normy podstawowe. Skoro nie należy do nich np. nakaz grzebania zwłok to jak może należeć do nich cała KG i obowiązywać pańtwa które jej nie podpisały? Sam tak napisałeś - że obowiązuje także te które jej nie podpisały. Więc jak? W chwili napaści na inny kraj KG staje się IC?
                                                HEHEHEHEHE!!!
                                                • marcus_crassus jeszcze raz wyjasniam 26.10.03, 14:19
                                                  "nie podpisanie konwencji nie umozliwia niestosowania sie do
                                                  niej i dzialania na gruncie prawa miedzynarodowego jak barbarzynca."

                                                  wykladnia zdania

                                                  "nie podpisanie konwencji nie umozliwia niestosowania sie do
                                                  niej(-wykladnia slowa "niej" - normy w kwestii agresji") i dzialania na
                                                  gruncie prawa miedzynarodowego jak barbarzynca

                                                  czytaj cala rozmowe debilu to bedziesz wiedzial o czym jest dyskusja...


                                                  rozmowa baranie nie dotyczyla zagadnien prawnych ale wojny 1967 i kwestii
                                                  agresji arabskiej.to bylo podmiotem glownym dyskusji a nie kwestia
                                                  jakiejkolwiek konwencji...

                                                  kapisz baranie???
                                                  • wielki_czarownik W takim razie nie znasz języka polskiego. 26.10.03, 15:24
                                                    Jeżeli piszesz" "Lubię Kaśkę ale ją zabiję" i pod słowem "ją" rozumiesz Ankę to jesteś przygłupem (też mi odkrycie).
                                                  • marcus_crassus jesli calosc rozmowy dotyczy Anki 26.10.03, 15:38
                                                    to takie zdanie nalezaloby przemyslec pod wzgledem o co chodzilo...

                                                    mogla to byc np kolezanka Kaski i zabicie anki mogloby rzutowac na pozniejszy
                                                    smutek Kaski.


                                                    nawet w prawie debilu jest takie cos ze nigdy przy analizie aktu prawnego nie
                                                    bierze sie pod uwage wyrwanego z kontekstu przepisu ale bierze sie pod uwage
                                                    calosc systematyki aktu prawnego a czesto i innych rzeczy

                                                    jest to tzw wykladnia systemowa

                                                    nauczyles sie czegos matole?
                                                  • wielki_czarownik HieHieHłe!!! 26.10.03, 17:26
                                                    A na podstawie czego ma czytelnik wysnuć czy chodzi o Ankę czy Kaśkę?
                                                  • marcus_crassus a na podstawie tego ze powinien czytac 26.10.03, 17:35
                                                    caly tekst a nie wyrywek.
                                                  • wielki_czarownik PS Raczej wykładnia gramatyczna 26.10.03, 17:29
                                                    Jeśli bierzemy pod uwagę konstrukcję zdania pod względem językowym.
    • marcus_crassus i jeszcze jedna :)) 23.10.03, 20:07
      "Scientists think such lasers have promise for knocking down mortar shells"

      a tego juz nie rozumiem...jak to mozna zrobic...;))
      • Gość: Speedy Re: i jeszcze jedna :)) IP: *.3w.pl 24.10.03, 01:14
        marcus_crassus napisał:

        > "Scientists think such lasers have promise for knocking down mortar shells"
        >
        > a tego juz nie rozumiem...jak to mozna zrobic...;))

        Teoretycznie to proste, podgrzac tak ze az wybuchnie. Pocisk z mozdzierza leci
        dosyc wolno i dlugo i po wysokiej paraboli. Praktycznie wydaje mi sie to jak
        na razie niemożliwe. Ale kto wie...
        W takich akcjach najwiekszym problemem jest wykrycie celu, okreslenie jego
        toru i wycelowanie broni. A co to bedzie za bron, czy laser czy MetalStorm czy
        jakis inny cudak to jakby juz sprawa wtórna.
        • marcus_crassus Boze...dziekuje :)))))) 24.10.03, 01:31
          juz sie balem ze zostalem sam na sam z W.C :)))))

          ale wlasnie - chodzi o mozliwosc namierzenia po wystrzeleniu,wycelowania
          wiazki i unieszkodliwienie...

          chyba najwazniejsza sprawa jest tutaj samo namierzenie w ogole tak malego
          celu...

          wydaje mi sie ze jednak na dzien dzisiejszy to troche fantazja - rozumiem
          jesli chodzi o pociski artyleryjskie...jakos od biedy..ale mozdzierz???

          no nic...ale ogolnie "Wychodzi" nam ciekawy epilog z ta bronia laserowa bo
          chyba jednak cos rusza...:)))choc niby rusza od lat 60 -tych...zobaczymy co z
          tego bedzie :))
          • Gość: Pzl Nic nie bedzie IP: 213.77.80.* 26.10.03, 12:56
            Za bardzo jest skomplikowana uzytkowo by byc pomocna w walkach na ziemi.
            Musi miec dostep do duzego zrodła energi, co powoduje ze jest łatwym celem.
            Dodatkowo poprzez wymiary jest nieruchawe, łatwy cel.
            Wspołdziałanie z elektronicznymi systemami namiezania powoduje łatwosc
            wyeliminowania jej jako sprawnego systemu walki.
            Minusow takiej broni mozna by jeszcze wymieniac wiele.
            Pozostaje dla laserow w bliskiej przyszłosci tylko opcja stacjonarnych bateri
            opl na ladzie i na duzych okretach z reaktorami atomowymi.
            • Gość: Speedy Re: Nic nie bedzie IP: *.3w.pl 26.10.03, 14:12
              Hej

              Gość portalu: Pzl napisał(a):

              > Pozostaje dla laserow w bliskiej przyszłosci tylko opcja stacjonarnych
              bateri
              > opl na ladzie i na duzych okretach z reaktorami atomowymi.

              I na dużych samolotach (ABL już na ukonczeniu!)
              I samobieżny zestaw plot Rheinmetalla (ale coś jakoś o nim nie slychac, chyba
              pare lat temu pokazali na jakims salonie i od tego czasu cisza)
              • marcus_crassus tyle ze 26.10.03, 14:30
                wprowadza sie tez do 2007/2009 maja byc juz zestawy dzialek laserowych na
                podwieszeniach w USAF a i sam podawalem kiedys link do jakiejs firmy
                europejskiej ktora opracowala calkiem przelomowy karabinek laserowy dla
                piechoty...

                nie wiem skad on mial czerpac energie ale zaznaczam ze nie byl to karabinek do
                oslepiania - gdzies na forum jest link do tego wyrobu...

                sadze ze mamy za malo technicznej znajomosc problemu zeby na serio o tym
                gadac - nie znam sie przeciez na technologicznych szczegolach tych broni i
                ciezko mowic na ile jest to wykonalne a na ile nie...

                ale fajnie sobie poczytac
                • Gość: Pzl Re: tyle ze IP: 213.77.80.* 26.10.03, 15:56
                  i poogladac w filmach SF :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka