Dodaj do ulubionych

Nazwy polskich okretów, kontynyacja

05.01.09, 15:45
Podsumowanie dyskusji z innego - zbyt dlugiego watku - watku



Argumenty przeciwko nazwom imiennym:
- w polskiej tradycji leżą "dziki", "Orly", "Sępy", "rysie", "Wichry", "Burze" i "Gromy".

Argumenty przeciw nadawaniu "groźnych" nazw:
- sa smieszne, a nie grozne,
- w polskiej tradycji leza takze nazwy imienne i od nazw miejscowosci i regionow: "Gen. Puławski", "Warszawa", "Ślązak", "Rycerz Świety Jerzy", "Król Dawid" (XVI w)
- moj argument, ktory wprowadzam teraz: nazwy "imienne", sa dobrym sposobe uhonorowania przez Polske nie tylko wybitnych postaci z polskiej historii, ale takze np. niedawno poleglych zolnierzy, np. w Iraku. Cos im sie od kraju nalezy, obok wzmianki w telewizji o pogrzebie, kilka lat temu. Nikt juz dzis o nich nie pamieta, a praktyka honorowania ich nadaniem ich imienia nowym okretom, jest przyjeta w wielu krajach an swiecie.
Obserwuj wątek
    • axx611 Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 05.01.09, 22:14
      Nie ma to zadnego sensu poniewaz za kilkanascie lat trzeba bedzie
      usuwac te szpecace swoja wymowa nazwiska.Tak jak to sie dzieje w
      Polsce systematycznie. I tak kiedys nazwano jedna z ulic w lodzi
      im.Wlady Bytomskiej a ostatnio okazalo sie to byla niezla
      prostytutka.Rowniez takie nazwiska jak Malgosia Fornalska, Maly
      Franek czyli Franciszek Zubrzycki, a takze wiele innych oprawcow i
      bohaterow mialo i ma swoje(niektorzy powrocili) ulice. Proces jest
      ciagly wiec szkoda tylko pracy. Najlepsi sa swieci,pasuja do
      wszystkiego jak bat do dupy,pozniej moze jacys (ale nie wszyscy)
      pisarze,Moze naikowcy ale nie ginekolodzy bo wiadomo ze to okulisci.
      No i trzeba odczekac jeszcze kilka lat a pojawia sie (albo i nie)
      noblowcy i jacys politykierzy.
      pl.wikipedia.org/wiki/Zmiany_nazw_ulic_i_plac%C3%B3w_w_%C5%81odzi
    • swarozyc Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 05.01.09, 22:45
      Szkoda że nikomu nie przyszło uhonorować tego pana jakimś okrętem:
      pl.wikipedia.org/wiki/Arend_Dickmann
      dobry protestant, no i przede wszystkiem, wygrywał.
      • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 05.01.09, 23:06
        swarozyc napisał:

        > Szkoda że nikomu nie przyszło uhonorować tego pana jakimś okrętem:
        > pl.wikipedia.org/wiki/Arend_Dickmann
        > dobry protestant, no i przede wszystkiem, wygrywał.

        Oczywiscie ze tak. Pod nadaniem np. pierwszemu "Gawronowi" imienia Dickama,
        sadze ze podpisalby sie kazdy kto ma choc odrobine pojecia o polskiej historii
        wojennej, wykraczajacego poza czasy II ws.
    • gregorxix Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 10:48
      Mnie te nazwy nie śmieszą. Budzą szacunek, podobnie jak okręty i marynarze
      którzy na nich służyli.
      • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 11:15
        gregorxix napisał:

        > Mnie te nazwy nie śmieszą. Budzą szacunek, podobnie jak okręty i marynarze
        > którzy na nich służyli.



        Bardzo zabawne...
        • grogreg Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 11:42
          Co konkretnie Cię w tym śmieszy?
          • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 11:47
            grogreg napisał:

            > Co konkretnie Cię w tym śmieszy?

            Wcale mnie nie smieszy, to byla ironia...
            Z tej Twojej zagrywki ni z gruchy ni z pietruchy - zupelnie nie na temat, bo nie
            rozmawiamy w tym akurat kontekscie.
            • misza_kazak Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 12:25
              > Z tej Twojej zagrywki ni z gruchy ni z pietruchy - zupelnie nie na
              temat, bo nie
              > rozmawiamy w tym akurat kontekscie.

              Dlaczego? grogreg sluszni zauwazyl ze twoj glowny argument ze nazwy
              sa smiesznie jest nieprzekonujacy. W tradycji wielu marynarek Swiata
              (w tym m.in. w rosyjskiej tez) jest "cyrkulacja" imion slynych
              okretow. W taki to wlasnie sposob oddaje sie szacunek marynarzom
              ktorzy walczyli na tych okretach i daje poczucie duzej
              odpowiedzialnosci dla zalogi nowego okretu, ze slusza na okrecie
              noszacym imie innego slawnego okretu. To w dosc duzym stopmiu
              podwyzsza morale i dyscypline marynazrzy. Tak to mniej wiecej jest..
              • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 12:54
                misza_kazak napisał:

                > > Z tej Twojej zagrywki ni z gruchy ni z pietruchy - zupelnie nie na
                > temat, bo nie
                > > rozmawiamy w tym akurat kontekscie.
                >
                > Dlaczego? grogreg sluszni zauwazyl ze twoj glowny argument ze nazwy
                > sa smiesznie jest nieprzekonujacy. W tradycji wielu marynarek Swiata
                > (w tym m.in. w rosyjskiej tez) jest "cyrkulacja" imion slynych
                > okretow. W taki to wlasnie sposob oddaje sie szacunek marynarzom
                > ktorzy walczyli na tych okretach i daje poczucie duzej
                > odpowiedzialnosci dla zalogi nowego okretu, ze slusza na okrecie
                > noszacym imie innego slawnego okretu. To w dosc duzym stopmiu
                > podwyzsza morale i dyscypline marynazrzy. Tak to mniej wiecej jest..
                >
                >

                W kazdej marynarce, i nikt nie ma o to zalu. Tylko klu tego sporu nie jest
                powtarzanie nazw okretów - jako takie, jako powtarzanie, lecz nadawanie, okretom
                nazw powiedzialbym... napuszonych.
                ORP "Strasznie groźny wojownik".

                W Polsce ORP Orzel zawsze bedzie legendą i nikt tamtemu op slawy nie odbierze,
                podobnie jako ORP Sokolowi, czy Dzikowi, ale znacznie lepszą nazwą byłaby nazwa
                od imienia wspomnianego przez kogos wyzej najslynniejszego Admirala polskiej
                floty - Arenda Dickmana, ktory rozwalil pod Oliwą flote szwedzka.
                • misza_kazak Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 13:38
                  bmc3i napisał:
                  > nazw powiedzialbym... napuszonych.
                  > ORP "Strasznie groźny wojownik".

                  No nie spotkalem jeszcze podobnej nazwy w polskiej czy jakiejkolwiek
                  innej europejskiej marynarce.
                  U nas zwykle duzym okretom (krazowniki, lotniskowce) nadaja nazwy
                  wielkich admiralow albo miast, srednim okretom (niszczyciele,
                  fregaty, korwety) "grozne" 'prilagatelnyje' (nie pamietam jak to
                  bedzie po polsku) - Nieustraszymyj, Besposzczadnyj, Besstrasznyj,
                  Gnewnyj, Swirepyj itp.

                  > W Polsce ORP Orzel zawsze bedzie legendą i nikt tamtemu op slawy
                  nie odbierze,
                  > podobnie jako ORP Sokolowi, czy Dzikowi, ale znacznie lepszą nazwą
                  byłaby nazwa
                  > od imienia wspomnianego przez kogos wyzej najslynniejszego
                  Admirala polskiej
                  > floty - Arenda Dickmana, ktory rozwalil pod Oliwą flote szwedzka.

                  Hmm.. Dlaczego lepsza i do tego znacznie?
                  Po pierwsze jedno drugiego nie wyklucza, a po drugie - czlowiek moze
                  byc rozny (np. dobry wojak a jak czlowiek gowno itp.), a slawny
                  okret jest jednakowo slawny dla wszystkich :)

                  Np. ja gdybym byl marynarzem to wolal bym sluzyc na "Warjagie" ktory
                  ma imie od slynnego carskiego okretu niz np. na hypotetycznym
                  okrecie "Nikolaj II" - bo ja tego sukinsyna nie cierpie, a ktos n
                  aodwrot uwaza za bohatera Rosji...
                  • habeas_corpus Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 19:11
                    misza_kazak napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    > > nazw powiedzialbym... napuszonych.
                    > > ORP "Strasznie groźny wojownik".
                    >
                    > No nie spotkalem jeszcze podobnej nazwy w polskiej czy jakiejkolwiek
                    > innej europejskiej marynarce.

                    Dokładnie takiej to nie ma nigdzie, ale rozmaite "Valiant" - "Nieustraszimyj"
                    albo "Invincible" - "Niepobiedimyj" to się spotyka często.
                    • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 19:16
                      habeas_corpus napisał:

                      > misza_kazak napisał:
                      >
                      > > bmc3i napisał:
                      > > > nazw powiedzialbym... napuszonych.
                      > > > ORP "Strasznie groźny wojownik".
                      > >
                      > > No nie spotkalem jeszcze podobnej nazwy w polskiej czy jakiejkolwiek
                      > > innej europejskiej marynarce.
                      >
                      > Dokładnie takiej to nie ma nigdzie, ale rozmaite "Valiant" - "Nieustraszimyj"
                      > albo "Invincible" - "Niepobiedimyj" to się spotyka często.
                      >

                      No ale przyznasz ze jest roznica miedzy "Dzielny", a nazwami infantylnymi.
                      • habeas_corpus Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 19:19
                        bmc3i napisał:

                        > No ale przyznasz ze jest roznica miedzy "Dzielny", a nazwami infantylnymi.

                        Oczywiście, że jest różnica, ale czy znasz jakiś istniejący przykład okrętu z
                        infantylną nazwą?
                        • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 19:23
                          habeas_corpus napisał:

                          > bmc3i napisał:
                          >
                          > > No ale przyznasz ze jest roznica miedzy "Dzielny", a nazwami infantylnymi
                          > .
                          >
                          > Oczywiście, że jest różnica, ale czy znasz jakiś istniejący przykład okrętu z
                          > infantylną nazwą?
                          >


                          Z calym szacunkiem dla bohaterskich zalog naszych okretow z II ws, nazywanie
                          jednostek nazwami groznych zwierzat, traci troche infantylizmem.
                          • habeas_corpus Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 19:28
                            Przestań. Czyli nazwy "Lion", "Tiger", "Leopard", "Akuła" są infantylne?

                            To co powiesz o nazwach korwet serii "Flower"? Były tam "Mimoza". "Chryzantema",
                            "Azalia", "Begonia"...
                            • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 19:35
                              habeas_corpus napisał:

                              > Przestań. Czyli nazwy "Lion", "Tiger", "Leopard", "Akuła" są infantylne?
                              >
                              > To co powiesz o nazwach korwet serii "Flower"? Były tam "Mimoza". "Chryzantema"
                              > ,
                              > "Azalia", "Begonia"...
                              >

                              Uwazasz ze jesli podasz nazwy w obcych jezykach to zmienie zdanie? Jak
                              najbardziej, nazwanie okretu wojennego, czy tym bardziej typu okretu, nazwa
                              kwiatu nie jest infantylne, za to nadanie okretowi nazwy "Strasznie grozny
                              wojownik" jest. Przejaskrawiam oczywiscie, ale mechanizm infantylizmu jest ten sam.
                              • habeas_corpus Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 20:09
                                Nie podaję Ci polskich nazw w obcych językach. Podaję Ci nazwy okrętów nadawane
                                w innych krajach, gdzie najwyraźniej nie uważają ich za infantylne. Ja zresztą
                                także nie.

                                Wychodzi na to, że Twój pogląd jest cokolwiek odosobniony.
                                • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 20:15
                                  habeas_corpus napisał:

                                  > Nie podaję Ci polskich nazw w obcych językach. Podaję Ci nazwy okrętów nadawane
                                  > w innych krajach, gdzie najwyraźniej nie uważają ich za infantylne. Ja zresztą
                                  > także nie.
                                  >
                                  > Wychodzi na to, że Twój pogląd jest cokolwiek odosobniony.
                                  >


                                  Nie jestem pewny czy zorzumiales. Nadanie okretowi nazwy kwiatu nie jest
                                  infantylne, a wrecz moze nawet zaskakujace. Natmiast nadanie okretowi nazwy Lew,
                                  bez wzgledu na odmiane jezykowa, jest ... no wlasnie takie "niedorozwiniete".
                                  • habeas_corpus Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 20:32
                                    Zrozumiałem doskonale o co Ci chodzi, ale nie podzielam Twojej opinii.
                                    Dla mnie infantylizmem byłoby nadanie okrętowi wojennemu, czyli maszynie do
                                    zabijania, nazwy "Jan Paweł II". Nazwa "Lew", "Tygrys", "Raróg" są w tym
                                    kontekście właściwe.

                                    Czy zdajesz sobie sprawę, że to jest dyskusja o osobistych upodobaniach? A
                                    przecież de gustibus non disputandum est.
                                    • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 20:34
                                      habeas_corpus napisał:

                                      > Zrozumiałem doskonale o co Ci chodzi, ale nie podzielam Twojej opinii.
                                      > Dla mnie infantylizmem byłoby nadanie okrętowi wojennemu, czyli maszynie do
                                      > zabijania, nazwy "Jan Paweł II". Nazwa "Lew", "Tygrys", "Raróg" są w tym
                                      > kontekście właściwe.
                                      >
                                      > Czy zdajesz sobie sprawę, że to jest dyskusja o osobistych upodobaniach? A
                                      > przecież de gustibus non disputandum est.
                                      >

                                      Nie tyle nawet o gustach, ile o odczuciach. Ale nadanie nazwy JP2 byloby nie
                                      tyle infantylne ile absurdalne.
                                      • misza_kazak Hehe :) 06.01.09, 21:57
                                        > > zabijania, nazwy "Jan Paweł II".
                                        >
                                        > Ale nadanie nazwy JP2 byloby nie tyle infantylne ile absurdalne.

                                        Bedziecie sie smiali chlopaki, ale wasi sojusznicy po NATO - Dunczycy wlasnie maja podobne nazwy swoich supernowoczesnych fregat typu (klassy :)) Absalon.

                                        www.naval-technology.com/projects/absalon/
                                        Czolowy okret Absalon nosi imie jendego z arcybiskupow ktorzy w swoim czasie chrzcili Danie :))
                                        Zeby bylo smieszniej to jest juz 3 "reinkarnacja" arcybiskupa Absalona. Pierwsza byla opancerzona korweta od (lata 1862-1908) drugi to niszczyciel (1911-1923).

                                        Drugi okret tego typu otrzymal nazwe "Esbern Snare" [jaka niespodzianka ! :)] - tez dunski bispup - "prawa reka" Absalona.
                                        Planuja wybudowac jeszcze co najmniej 2 fregaty, a wiec pilku arcybiskupow przybedzie :))

                                        A wiec moze tak by przemianowac "Gawrona" na JP2 ? :))

                                        --
                                        i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

                                        Слава России!
                                        • misza_kazak "Projects" ! 06.01.09, 22:03
                                          K slowu,
                                          Kiedy juz wyslalem linka zauwazylem ze na tej jednej z glownych stron o swiatomwych flotach podzielaja okrety po "projektach" - zarowno w linkach jak i w tresci :))

                                          "www.naval-technology.com/projects/"


                                          "Home • Industry Projects • Absalon Class Combat / Flexible Support Ship"
                                          • bmc3i Re: "Projects" ! 06.01.09, 22:22
                                            misza_kazak napisał:

                                            > K slowu,
                                            > Kiedy juz wyslalem linka zauwazylem ze na tej jednej z glownych stron o swiatom
                                            > wych flotach podzielaja okrety po "projektach" - zarowno w linkach jak i w tres
                                            > ci :))
                                            >
                                            > "<a href="www.naval-technology.com/projects/""
                                            target="_blank">www.naval-technology.com/projects/"</a>
                                            >
                                            >
                                            > "Home • Industry Projects • Absalon Class Combat / Flexible Support
                                            > Ship"


                                            Przelcialem szybko wzrokiem i wsszedzie tam sa class, czyli typy. Nie zauwazylem
                                            tam zadnego "projects"
                                            • misza_kazak Re: "Projects" ! 06.01.09, 22:29
                                              bmc3i napisał:

                                              > Przelcialem szybko wzrokiem i wsszedzie tam sa class, czyli typy. Nie zauwazylem tam zadnego "projects"

                                              Ale przciez wszystkie poszczegolnie okrety sa zgrupowane wlasnie jako PROJEKTY. Bo to jest wlasnie logicznie! Nie moze byc kilka klass w tej samej klasie :))
                                              • bmc3i Re: "Projects" ! 06.01.09, 22:35
                                                misza_kazak napisał:

                                                > bmc3i napisał:
                                                >
                                                > > Przelcialem szybko wzrokiem i wsszedzie tam sa class, czyli typy. Nie zau
                                                > wazylem tam zadnego "projects"
                                                >
                                                > Ale przciez wszystkie poszczegolnie okrety sa zgrupowane wlasnie jako PROJEKTY.
                                                > Bo to jest wlasnie logicznie! Nie moze byc kilka klass w tej samej klasie :))
                                                >


                                                Nie rozumiem. Na samej gorze masz nagłówek Industry Projects, ktory oznacza po
                                                prostu Projekty przemyslowe, bo ta witryna nie jest witryna o flotach, lecz o
                                                przemysle okretowym, w korelacji z nim jedynie opisuje niektore okrety czy typy
                                                okretow.
                                                Nizej jest alfabetyczne zestawienie typow, wystepujacych pod anglojezyczna nazwą
                                                "class"
                                                • misza_kazak Re: "Projects" ! 06.01.09, 22:50
                                                  bmc3i napisał:

                                                  > Nie rozumiem. Na samej gorze masz nagłówek Industry Projects, ktory oznacza po prostu Projekty przemyslowe, bo ta witryna nie jest witryna o flotach, lecz o przemysle okretowym, w korelacji z nim jedynie opisuje niektore okrety czy typy okretow.

                                                  Ale poszczegolne konstrukcje nazywaja "projektami", anie typami czt klassami. Oczywiscie w opisie projektu podaja angielska nazwe np. "Absalon-class", ale sam objekt (okret) nazywa sie projektem. Bo w istocie to wlasnie sa rozne projekty okretow - do przyjecia na uzbrojenia przez jakies MW oni sa tylko projectami,a po przyjeciu (w zaleznosci od panstwa) otrzymuja "przyznak" klass, typ czy jak u nas w ROsji - projekt.
                                        • habeas_corpus Re: Hehe :) 06.01.09, 22:08
                                          Nie znam dobrze historii Danii i nie wiem czy ci biskupi nie wsławili się czymś
                                          jeszcze. Może oprócz kapłaństwa byli też rycerzami? To się w przeszłości często
                                          zdarzało.
                                          Na przykład tacy Ulrich von Jungingen i Nikołaj Iwanowicz Sałtykow byli
                                          zakonnikami, a zasługi wojenne też mieli.
                                          • misza_kazak Re: Hehe :) 06.01.09, 22:18
                                            habeas_corpus napisał:

                                            > Nie znam dobrze historii Danii i nie wiem czy ci biskupi nie wsławili się czymś
                                            > jeszcze. Może oprócz kapłaństwa byli też rycerzami?

                                            Sprawdzilem. Masz po czesci racje. Absalon i jego brat (!) Esbern byli biskupami, ale rowniez prowadzili kampanie wojenne na Baltyku. W tym na terene wspolczesnej POlski (!) :))

                                            en.wikipedia.org/wiki/Absalon
                                            Ale JP2 przeciez tez uczestniczyl w WW2, a nowy papierz tak chyba cos tam z faszystami mial wspolnego. Moim zdaniem mozna nadawac imie okretam :))
                                            • bmc3i Re: Hehe :) 06.01.09, 22:24
                                              misza_kazak napisał:

                                              > habeas_corpus napisał:
                                              >
                                              > > Nie znam dobrze historii Danii i nie wiem czy ci biskupi nie wsławili się
                                              > czymś
                                              > > jeszcze. Może oprócz kapłaństwa byli też rycerzami?
                                              >
                                              > Sprawdzilem. Masz po czesci racje. Absalon i jego brat (!) Esbern byli biskupam
                                              > i, ale rowniez prowadzili kampanie wojenne na Baltyku. W tym na terene wspolcze
                                              > snej POlski (!) :))
                                              >
                                              > en.wikipedia.org/wiki/Absalon
                                              > Ale JP2 przeciez tez uczestniczyl w WW2, a nowy papierz tak chyba cos tam z fas
                                              > zystami mial wspolnego. Moim zdaniem mozna nadawac imie okretam :))
                                              >

                                              Nowlasnie - dostali sowje okrety nie jako duchowni, lecz jako wojskowi. Twoj
                                              kraj tez zreszta przeciez nadajae na takiej samej zasadzie imiona okretow,
                                              poslugujac sie świętymi. To gdzie tam takiemu biskopowi do swietych :)
                                              • misza_kazak Re: Hehe :) 06.01.09, 22:41
                                                bmc3i napisał:

                                                > Nowlasnie - dostali sowje okrety nie jako duchowni, lecz jako wojskowi.

                                                Skad wiesz?? Nominalnie obaj byli Arcybiskupami i wszedzie ich tak mianuja i maluje - w ubraniu typowo duchownym! A to ze zajmowali sie polityka, to JP2 jak najbardziej tez tym sie zajmowal :)
                                                Do tego JP2 jak i nowy papierz jest nie tylko duchownym ale rowniez jak najbardziej politykiem - liderem wlasnego panstwa - Watykanu :))

                                                > Twoj kraj tez zreszta przeciez nadajae na takiej samej zasadzie imiona okretow, poslugujac sie świętymi. To gdzie tam takiemu biskopowi do swietych :)

                                                No imiona roznych Swietych i Apostolow mieli okrety bowjowe w zasadzie wszystkich mocarstw Swiata za wyjatkiem USA :))

                                                Ze wspolczesnych okretow przypomnialem tylko te nowe dunskie fregaty...
                                                • bmc3i Re: Hehe :) 06.01.09, 23:00
                                                  misza_kazak napisał:

                                                  > No imiona roznych Swietych i Apostolow mieli okrety bowjowe w zasadzie wszystki
                                                  > ch mocarstw Swiata za wyjatkiem USA :))
                                                  >
                                                  > Ze wspolczesnych okretow przypomnialem tylko te nowe dunskie fregaty...
                                                  >

                                                  :))

                                                  K-512 Swiatyj Gieorgij Pobieditiel

                                                  ot pierwszy z brzegu - wspolczeny i zdaje sie jeszcze plywajacy w Północnej.
                                                  • misza_kazak Re: Hehe :) 07.01.09, 09:05
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > K-512 Swiatyj Gieorgij Pobieditiel
                                                    >
                                                    > ot pierwszy z brzegu - wspolczeny i zdaje sie jeszcze plywajacy w
                                                    Północnej.

                                                    Moze chodzilo o K-433 Swiatoj Georgij PObedonosec ?
                                                    Pr 667BDR.
                                                    SLuzy w 25 dyw. 16 eskadry okretow podwodnych na Pacyfiku ?

                                                    Jest jeszcze BDK-45 (duzy okret desantowy) o nazwie "Georgij
                                                    PObedonosec")

                                                    O K-433 zapomnialem bo nie kojarze nowych nazw OP :) U nas teraz
                                                    nawet bombowce strategiczne maja wlasne nazwy - paranoja jakas.
                                                    Mysle ze w OP i strategach musza byc tylko nazwy.
                                                  • bmc3i Re: Hehe :) 07.01.09, 13:11
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > K-512 Swiatyj Gieorgij Pobieditiel
                                                    > >
                                                    > > ot pierwszy z brzegu - wspolczeny i zdaje sie jeszcze plywajacy w
                                                    > Północnej.
                                                    >
                                                    > Moze chodzilo o K-433 Swiatoj Georgij PObedonosec ?
                                                    > Pr 667BDR.
                                                    > SLuzy w 25 dyw. 16 eskadry okretow podwodnych na Pacyfiku ?
                                                    >
                                                    > Jest jeszcze BDK-45 (duzy okret desantowy) o nazwie "Georgij
                                                    > PObedonosec")
                                                    >
                                                    > O K-433 zapomnialem bo nie kojarze nowych nazw OP :) U nas teraz
                                                    > nawet bombowce strategiczne maja wlasne nazwy - paranoja jakas.
                                                    > Mysle ze w OP i strategach musza byc tylko nazwy.
                                                    >

                                                    Nie, K-512 Swiatyj Gieorgij Pobieditiel projektu 949A (Oscar II)
                                                  • misza_kazak Re: Hehe :) 07.01.09, 13:35
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > Nie, K-512 Swiatyj Gieorgij Pobieditiel projektu 949A (Oscar II)

                                                    Nie slyszalem o takim okrecie.
                                                    Tutaj masz liste wszystkich okretow 949A
                                                    submarine.id.ru/sub.php?949a

                                                    Ani K-512 ani Sw. Georgia nie ma.
                                                  • bmc3i Re: Hehe :) 07.01.09, 13:42
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie, K-512 Swiatyj Gieorgij Pobieditiel projektu 949A (Oscar II)
                                                    >
                                                    > Nie slyszalem o takim okrecie.
                                                    > Tutaj masz liste wszystkich okretow 949A
                                                    > submarine.id.ru/sub.php?949a
                                                    >
                                                    > Ani K-512 ani Sw. Georgia nie ma.
                                                    >
                                                    >


                                                    Jest jest, zwodowany w 1996 rokyu, przyjety do sluzby w 1998, To Tomsk. Tomsk
                                                    to stara nazwa z Twojej listy.
                                                  • misza_kazak Re: Hehe :) 07.01.09, 13:49
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > Jest jest, zwodowany w 1996 rokyu, przyjety do sluzby w 1998, To
                                                    Tomsk. Tomsk
                                                    > to stara nazwa z Twojej listy.

                                                    Dizeki! Bede wiedzial. Swoja droga, troche idiotycznie wychodzi ze
                                                    wszystkie inne okrety nosza nazwy miast, a ten jeden imie Swietego...
                                                  • bmc3i Re: Hehe :) 07.01.09, 14:09
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > Jest jest, zwodowany w 1996 rokyu, przyjety do sluzby w 1998, To
                                                    > Tomsk. Tomsk
                                                    > > to stara nazwa z Twojej listy.
                                                    >
                                                    > Dizeki! Bede wiedzial. Swoja droga, troche idiotycznie wychodzi ze
                                                    > wszystkie inne okrety nosza nazwy miast, a ten jeden imie Swietego...
                                                    >

                                                    Juz moze nie. Prawdopodobnie zostal zdeaktywowany w 2003. Podkreslam -
                                                    prawdopodobnie. Na pewno tego nie wiadomo. Zrobilem literowke wyzej, przyjety do
                                                    sluzby zostal w 1997, a nie w 98. W 1998, mial awarie systemu chlodzenia
                                                    reaktora, po ktorej spedzil dwa lata w remoncie, ponownie wszedl do sluzby w
                                                    2000 roku.
                                                  • misza_kazak Re: Hehe :) 07.01.09, 13:36
                                                    > Mysle ze w OP i strategach musza byc tylko nazwy.

                                                    Opisalem sie - musialo byc
                                                    "Mysle ze w OP i strategach musza byc tylko NUMERY. "
                    • misza_kazak Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 21:44
                      habeas_corpus napisał:

                      > misza_kazak napisał:
                      >
                      > > bmc3i napisał:
                      > > > nazw powiedzialbym... napuszonych.
                      > > > ORP "Strasznie groźny wojownik".
                      > >
                      > > No nie spotkalem jeszcze podobnej nazwy w polskiej czy jakiejkolwiek
                      > > innej europejskiej marynarce.
                      >
                      > Dokładnie takiej to nie ma nigdzie, ale rozmaite "Valiant" - "Nieustraszimyj"
                      > albo "Invincible" - "Niepobiedimyj" to się spotyka często.

                      Zgadza sie. Wlasnie dlatego podalej nazwy naszych niszczycieli :)
                      Ale istnieje duza roznica miedzy "Invincible" - "Niepobiedimyj" a "Strasznie groźny wojownik", nie ? :)
                      • habeas_corpus Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 22:02
                        misza_kazak napisał:

                        > > misza_kazak napisał:
                        > Zgadza sie. Wlasnie dlatego podalej nazwy naszych niszczycieli :)
                        > Ale istnieje duza roznica miedzy "Invincible" - "Niepobiedimyj" a "Strasznie gr
                        > oźny wojownik", nie ? :)

                        Podejrzewasz rusofobię, że podałem nazwy akurat waszych niszczycieli?

                        Podałem nazwy rosyjskich niszczycieli w zestawieniu ze znaczącymi to samo
                        nazwami okrętów brytyjskich, żeby pokazać, że w wielu flotach istnieje taka
                        tradycja.
                        • misza_kazak Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 22:09
                          habeas_corpus napisał:

                          > Podejrzewasz rusofobię, że podałem nazwy akurat waszych niszczycieli?

                          Nawet nie pomyslalem o tym :) Nie dostrzegam rusofobii w twoich tekstach. Po prostu, chialem zwrocic uwage, ze w nazwie "Nieustraszymyj", "Niepobedimyj" i tp. chodzi o sam OKRET. Czyli "Niepobedimyj esminiec", a w matrek mial na musli jakiegos mitycznego "Strasznie grozniego wojownika" czyli CZLOWIEKA. A to juz duza roznica (IMO)

                          > Podałem nazwy rosyjskich niszczycieli w zestawieniu ze znaczącymi to samo
                          > nazwami okrętów brytyjskich, żeby pokazać, że w wielu flotach istnieje taka tradycja.

                          Ale przecie mi chodzilo dokladnie o to samo! Chcialem rowniez pokazac parallel miedzy angielskimi okretami, a naszymi :))
                          • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 22:26
                            misza_kazak napisał:


                            > chodzi o sam OKRET. Czyli "Niepobedimyj esminiec", a w matrek mial na musli ja
                            > kiegos mitycznego "Strasznie grozniego wojownika" czyli CZLOWIEKA. A to juz duz
                            > a roznica (IMO)
                            >

                            Nie mitycznego tylko wymyslony na poczekaniu przejaskrawiony przyklad takiego
                            "groznego" nazywania okretów.
                            • misza_kazak Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 07.01.09, 11:17
                              bmc3i napisał:

                              > Nie mitycznego tylko wymyslony na poczekaniu przejaskrawiony
                              przyklad takiego "groznego" nazywania okretów.

                              Powiedzialem mitycznego, bo wymysliles jakas nieprawdopodobna nazwe.

                              Okrety nazwyaja groznymi nazwami, ale nei takimi bzdurnymi jak
                              wymysliles.
                              CZasem nazwyaja mianem roznych wojakow - Cossack, Viking, Warjag
                              itp. ALe to brzmi napewno nie smiesznie.
                              • habeas_corpus Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 07.01.09, 11:35
                                A propos... co znaczy "Wariag"?
                                • misza_kazak Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 07.01.09, 12:23
                                  habeas_corpus napisał:

                                  > A propos... co znaczy "Wariag"?

                                  Najogolniej powiedziec ze tak na starozytnej Rusi nazywali
                                  Wikingow :)) Od st.islandskiego "Vaeringjar"

                                  ru.wikipedia.org/wiki/%D0%92%D0%B0%D1%80%D1%8F%D0%B3%D0%B8
                                  Jest teoria ze RUs zostala zalozona przez Warjagow.
                                  • habeas_corpus Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 07.01.09, 13:11
                                    W Polsce nazywało się ich Waregami.
                                  • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 07.01.09, 13:37
                                    misza_kazak napisał:

                                    > habeas_corpus napisał:
                                    >
                                    > > A propos... co znaczy "Wariag"?
                                    >
                                    > Najogolniej powiedziec ze tak na starozytnej Rusi nazywali
                                    > Wikingow :)) Od st.islandskiego "Vaeringjar"
                                    >
                                    > ru.wikipedia.org/wiki/%D0%92%D0%B0%D1%80%D1%8F%D0%B3%D0%B8
                                    > Jest teoria ze RUs zostala zalozona przez Warjagow.
                                    >

                                    Nawet dosc szeroko rozpowszechniona na zachodzie.
            • grogreg Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 12:38
              Mojej? Przyjrzy się, jeśli to nie jest problem, pseudonimom autorów wątków.
              Oczywiście zakładam, że mam do czynienia z nieuwaga nie nie np impertynencją.

              Z tego co wiem tylko podwodne dziedziczą nazwy po swoich poprzednikach. Jest to
              hołd oddany tym którzy na nich walczyli. Czyli dokładnie to o co postulujesz.
              Nie znajduje w tym nic niestosownego czy śmiesznego.
              Nie jest to czysto polski wymysł. Na przykład nazwa Ark Royal pojawia się w RN
              pięciokrotnie.

              Co do nadawania okrętom nazw pochodzących od nazwisk poległych żołnierzy. Na ilu
              okrętach podnosi się teraz polską banderę? 0.

              Jeśli już honorować poległych to można to robić i robi się nazywając ich
              nazwiskami nowo budowane ulice.



              • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 13:02
                grogreg napisał:

                > Mojej? Przyjrzy się, jeśli to nie jest problem, pseudonimom autorów wątków.
                > Oczywiście zakładam, że mam do czynienia z nieuwaga nie nie np impertynencją.
                >

                Owszem, to nieuwaga i podobnie nicki. Przepraszam.

                > Z tego co wiem tylko podwodne dziedziczą nazwy po swoich poprzednikach. Jest to
                > hołd oddany tym którzy na nich walczyli. Czyli dokładnie to o co postulujesz.
                > Nie znajduje w tym nic niestosownego czy śmiesznego.
                > Nie jest to czysto polski wymysł. Na przykład nazwa Ark Royal pojawia się w RN
                > pięciokrotnie.
                >
                > Co do nadawania okrętom nazw pochodzących od nazwisk poległych żołnierzy. Na il
                > u
                > okrętach podnosi się teraz polską banderę? 0.
                >
                > Jeśli już honorować poległych to można to robić i robi się nazywając ich
                > nazwiskami nowo budowane ulice.


                Osobisty quiz. Wolabys zeby twoim imieniem nazwano ulice w jakims pcimiu dolnym,
                lub chocby nawet jakas podrzedna alejke w Warszawie, czy tez okręt? Ulic mamy w
                Polsce mnostwo, okrety nieliczne i to jest wlasnie oddaniem honoru zolnierzowi.
                Poza tym, to wojsko w pierwszej kolejnosci powinno oddawac honor w takich
                wypadkach, panstwo - a nie samorzady. ten zolnierz pojechal w to czy inne
                miejsce w imieniu Rzadu RP, a nie jakiegos soltysa.

                Zeby obywatela wyslac, to Panstwo wie do kogo przyjsc, ale zeby oddac mu honor,
                to juz nie ma. To do burmistrza prosze.
                • maxikasek Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 13:38
                  Nawodne też dziedziczą nazwy. Nazwiskami poległych i zasłużonych żołnierzy
                  honoruje sie jednostki wojskowe, tymi mniej zasłużonymi ale związanymi z daną
                  jednostką nazywa się uliczki w bazach wojskowych (w polskich realiach w
                  koszarach jednostek)- zwyczaj przejęty od armii USA. Tylko poległym nadaję się
                  OKW ;-), byle była to śmierć "świeża" bo wtedy ładnie "pijarowsko" to wypada.
                  Tak jak wyżej ktoś napisał. Okrętów coraz mniej i nie brakuje nazw już
                  historycznych, po co wymyślać nowe . Zresztą każdy typ ma określone jakiego
                  rodzaju ma to być nazwa: Podwodniaki- duże zwierzęta dzikie i ptaki drapieżne;
                  duże okręty nawodne- zjawiska atmosferyczne; trałowce- jeziora polskie i ptaki
                  wodne, itd.
                  • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 13:53
                    maxikasek napisał:

                    > Nawodne też dziedziczą nazwy. Nazwiskami poległych i zasłużonych żołnierzy
                    > honoruje sie jednostki wojskowe, tymi mniej zasłużonymi ale związanymi z daną
                    > jednostką nazywa się uliczki w bazach wojskowych (w polskich realiach w
                    > koszarach jednostek)- zwyczaj przejęty od armii USA. Tylko poległym nadaję się
                    > OKW ;-), byle była to śmierć "świeża" bo wtedy ładnie "pijarowsko" to wypada.
                    > Tak jak wyżej ktoś napisał. Okrętów coraz mniej i nie brakuje nazw już
                    > historycznych, po co wymyślać nowe . Zresztą każdy typ ma określone jakiego
                    > rodzaju ma to być nazwa: Podwodniaki- duże zwierzęta dzikie i ptaki drapieżne;
                    > duże okręty nawodne- zjawiska atmosferyczne; trałowce- jeziora polskie i ptaki
                    > wodne, itd.

                    Ostatniemu niszczcycielowi typu Arleigh Burke, pod koniec zeszlego roku,
                    Amerykanie nadali nazwe bohatera wojennego piechoty morskiej, ktory zginal w
                    Iraku ratujac zycie kilku swoim kolegom. Mysle ze to wlasciwy sposob uczczenia
                    przez panstwo kogos takiego. Lepszy niz posmiertny medal.
                    • grogreg Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 14:51
                      Jeśli mam być szczery to wolałbym godziwą rentę dla żony i stypendia dla dzieci.
                      • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 15:14
                        grogreg napisał:

                        > Jeśli mam być szczery to wolałbym godziwą rentę dla żony i stypendia dla dzieci
                        > .

                        US Marine Corps zabezpiecza w takich wypadkach wdowie zycie do az smierci,
                        jednakze oddanie takiemu zolnierzowi honoru przez wlasne panstwo, nalezy mu sie
                        jak psu buda. Tylko w Polska zapomina o takich ludziach, gdy juz przestana gmiec
                        salwy honorowe na cmentarzu.
                        • grogreg Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 15:21
                          W warunkach polskich nadal bardziej cieszyłaby mnie renta i stypendia.

                          Jeśli mam być szczery to widzę pewną ...... nieprzyzwoitość w oddawaniu honorów
                          tym którzy zginęli przez tych którzy na śmierć ich posłali. Ale to moje czysto
                          prywatne odczucie.
                          • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 15:25
                            grogreg napisał:

                            > W warunkach polskich nadal bardziej cieszyłaby mnie renta i stypendia.
                            >
                            > Jeśli mam być szczery to widzę pewną ...... nieprzyzwoitość w oddawaniu honorów
                            > tym którzy zginęli przez tych którzy na śmierć ich posłali. Ale to moje czysto
                            > prywatne odczucie.
                            >

                            Mozna to zrozumiec. Tzn., mam na mysli Twoj tok myslenia. Uwazam go jednak ze
                            błędny. Mialbys racje, gdyby chodzilo o czlowieka zmuszonego do udzialu w misji,
                            a nie bedacego tam, na mocy odpowiedniego kontraktu.

                            Tu zreszta nie chodzi o ta czy inna konkretna wojenke, lecz o zasade.
                            • grogreg Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 15:30
                              Zasada?

                              A co powiesz na Świerczewskiego?
                              Zginął? Zginął.
                              W walce? W walce.
                              W słusznej sprawie? A to zależy od tego kto aktualnie sprawuje władzę.

                              Z zasadami trzeba uważać. Można się któregoś ranka obudzić i zauważyć, że zasady
                              są zupełnie inne niż wczoraj :)
                              • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 15:37
                                grogreg napisał:

                                > Zasada?
                                >
                                > A co powiesz na Świerczewskiego?
                                > Zginął? Zginął.
                                > W walce? W walce.
                                > W słusznej sprawie? A to zależy od tego kto aktualnie sprawuje władzę.

                                Najsmieszniesze, ze Swierczewski nie zginął, lecz zostal skrytobójczo
                                zamordowany, nozem w plecy przez wlasnego "ochroniarza" z tylnego siedzenia.


                                >
                                > Z zasadami trzeba uważać. Można się któregoś ranka obudzić i zauważyć, że zasad
                                > y
                                > są zupełnie inne niż wczoraj :)
                                >

                                Przez ostatnie 70 lat tyle razy "zmienialismy zasady", ze mam nadzieje ze juz
                                zadnych gwaltownych zmian zasad przez co najmniej nastepne dwa stulecia nie bedzie.
                                • grogreg Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 15:50
                                  Ale fakt jest faktem. Trup.
                                  W szczegóły nie wchodzę...... to nie był nóż tylko bagnet. W mundurze jest
                                  dziura trójkątna..... fakt, że na plecach. Zresztą powinni go rozstrzelać już w
                                  1945 za zmarnowanie prawie 10 000 ludzi.


                                  > Przez ostatnie 70 lat tyle razy "zmienialismy zasady", ze mam nadzieje ze juz
                                  > zadnych gwaltownych zmian zasad przez co najmniej nastepne dwa stulecia nie bed
                                  > zie.

                                  eeeee.... To ty jeszcze nie znasz potencjału jaki w naszym narodzie tkwi :)
                                  • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 15:56
                                    grogreg napisał:

                                    > Ale fakt jest faktem. Trup.
                                    > W szczegóły nie wchodzę...... to nie był nóż tylko bagnet. W mundurze jest
                                    > dziura trójkątna..... fakt, że na plecach. Zresztą powinni go rozstrzelać już w
                                    > 1945 za zmarnowanie prawie 10 000 ludzi.
                                    >
                                    >
                                    > > Przez ostatnie 70 lat tyle razy "zmienialismy zasady", ze mam nadzieje ze
                                    > juz
                                    > > zadnych gwaltownych zmian zasad przez co najmniej nastepne dwa stulecia n
                                    > ie bed
                                    > > zie.
                                    >
                                    > eeeee.... To ty jeszcze nie znasz potencjału jaki w naszym narodzie tkwi :)


                                    Hm, i co tu powiedziec... Najciezej sie dyskutuje, gdy interlokutorzy ;)
                                    calkowicie sie zgadzaja jeden z drugim....

                                    W kazdym razie, temu co kulom sie nie klanial, nie dalbym nie tylko ulicy, ale
                                    nawet sciezki lesnej.
                                    • grogreg Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 17:23
                                      A wiele ulic i szkół dostał.
                                      Aczkolwiek nie sądzę aby się tym nacieszył. W końcu niewierzący :)
                                  • maxikasek Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 07.01.09, 19:45
                                    "to nie był nóż tylko bagnet. W mundurze jest
                                    dziura trójkątna..... fakt, że na plecach."
                                    Tiaaa, prof. Wieczorkiewicz to odkrył, z tym że dziura jest czworokątna. CO bynamniej nie onieśmieliło pana profesora i stwierdził, że to typowy czworokątny bagnet rosyjski. Cóż historyk nie musi znać się na broni ;-).
                                    Prawdopodobnie dostał odłamkiem granatu. Były gdzieś wspomnienia z jednym z upowców, który podkradł się pod polskie pozycje z drugim i obrzucili je kilkoma granatami. Najśmieszniejsze to że czujka ta osłaniała przemarsz oddziału i Świerczewski wpadł na nią przypadkiem. Oczywiście później kiedy dowiedzieli się kogo "trafili" ogłosili wszem, że to była celowa zasadzka.
                                    • bmc3i Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 07.01.09, 19:55
                                      maxikasek napisał:

                                      > "to nie był nóż tylko bagnet. W mundurze jest
                                      > dziura trójkątna..... fakt, że na plecach."
                                      > Tiaaa, prof. Wieczorkiewicz to odkrył, z tym że dziura jest czworokątna. CO byn
                                      > amniej nie onieśmieliło pana profesora i stwierdził, że to typowy czworokątny b
                                      > agnet rosyjski. Cóż historyk nie musi znać się na broni ;-).


                                      Kilka lat temu zajmowal sie tym Woloszański w Sensacjach - rowniez twierdzil ze
                                      to dziura po bagnecie.
                                    • bmc3i Specyficzny lot odlamka 07.01.09, 20:03
                                      maxikasek napisał:

                                      > "to nie był nóż tylko bagnet. W mundurze jest
                                      > dziura trójkątna..... fakt, że na plecach."
                                      > Tiaaa, prof. Wieczorkiewicz to odkrył, z tym że dziura jest czworokątna. CO byn
                                      > amniej nie onieśmieliło pana profesora i stwierdził, że to typowy czworokątny b
                                      > agnet rosyjski. Cóż historyk nie musi znać się na broni ;-).
                                      > Prawdopodobnie dostał odłamkiem granatu. Były gdzieś wspomnienia z jednym z upo
                                      > wców, który podkradł się pod polskie pozycje z drugim i obrzucili je kilkoma gr
                                      > anatami. Najśmieszniejsze to że czujka ta osłaniała przemarsz oddziału i Świerc
                                      > zewski wpadł na nią przypadkiem. Oczywiście później kiedy dowiedzieli się kogo
                                      > "trafili" ogłosili wszem, że to była celowa zasadzka.



                                      Biorac pod uwage to jak zachowyje sie czlowiek pod ostrzalem, musialby to byc
                                      odlamek z wlasnym systemem naprowadzania, aby zrobic dziure w plecach. Na
                                      dodatek czworokątną do zrobienia ktorej, musialby trafic w plecy nie ktorąś z
                                      ostrych krawędzi, lecz lecz plaszczyzną, pod kątem zblizonym do prostego.
                        • axx611 Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 19:10
                          Istota sprawy jest czy smierc zolnierza polskiego w Afganistanie czy
                          Iraku w ogole zasluguje na wyroznienie. Mysle ze nie a dlatego ze
                          pojechal tam z wlasnej i niewymuszonej woli zwabiony mitem przygody
                          i pieniedzy. Rozumiem i w pelni podzielam poglad ze nalezy walczyc
                          w obronie kraju ale Afganistan nie jest zadna czescia Polski. To
                          jest tylko okupacja ktorej wynik jest juz znany (moze nie wszystkim)
                          Zatem nie mozna honorowac czynow i osob bioracych w tym udzial jako
                          ze samo uczestnictwo w tym procederze nie nalezy do przyjemnosci i
                          jest moralnie potepione chociaz suto pokrapiane przez kapelanow
                          usprawiedliwiajacych udzial w takich wojnach jako "wojny
                          sprawiedliwe". Zatem zadnych wyroznien. Soldateska czsto naduzywa
                          tego nazewnictwa a historia mowi ze to tylko chwilowa fanaberia i
                          po "bohaterach" nic nie zostaje.
                • grogreg Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 14:50
                  > Osobisty quiz.

                  Odp.
                  Jeśli mieszkałbym w Pcimie Dolnym albo stacjonował, to wolałbym aby moim
                  szacownym imieniem nazwano obiekt (ulica, szkoła, biblioteka) w tymże właśnie
                  Pcimie. Wolałbym być uczczony jako dzielny syn ziemi pcimskiej, gdzie mnie znają.
                  Ale jestem prowincjuszem z natury więc moja odpowiedź jest nieco spaczona.

                  > Polsce mnostwo, okrety nieliczne i to jest wlasnie oddaniem honoru zolnierzowi.

                  To może okręt "Nieznanego Żołnierza?" Biorąc pod uwagę, że w najbliższym czasie
                  (dekada?) pojawi się tylko Gawron (oby)....nie trzeba będzie wybierać tego
                  "godniejszego" wśród "mniej godnych". *

                  * nie brać tego poważnie.



    • mako75 Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 14:10
      Ja bym tam wolał służyć na ORP Orzeł niz np. na ORP Chłop, Rolnik czy jakoś tak. Z całym szacunkiem dla tych profesji ale jakos tak bardziej bojowo z tym orłem. No i w zagranicznym porcie jakby lepiej brzmi jak sie zapytaja na czym służysz?? Na Rolniku :D
      • billy.the.kid Re: Nazwy polskich okretów, kontynyacja 06.01.09, 14:53
        najmilej byłoby chyba służyc na yellow submarinie.

        czy orp orzeł czy orp rolnik-najsympatyczniej na taki który ma tyle samo
        wypłynięc co zawinięc do portu.
    • wladca_pierscienii Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 06.01.09, 14:48
      bmc3i napisał:

      > Podsumowanie dyskusji z innego - zbyt dlugiego watku - watku
      >
      nie ma czegoś takiego jak
      "zbyt długi wątek"


      > Argumenty przeciw nadawaniu "groźnych" nazw:
      > - sa smieszne, a nie grozne,
      > - w polskiej tradycji leza takze nazwy imienne i od nazw
      miejscowosci i regiono
      > w: "Gen. Puławski", "Warszawa", "Ślązak", "Rycerz Świety
      Jerzy", "Król Dawid"

      a czy "Święty Jerzy" i "Król Dawid"
      nie miały "przypadkiem"
      być "groźne" ???


      • grogreg Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 06.01.09, 14:54
        Huuuu to jeszcze nic.

        Były jeszcze "Płomień", "Żółty Lew", "Czarny Kruk"...... ale i "Panna Wodna"

        Wszystkie w tej flocie pod Oliwą.
        • grogreg Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 06.01.09, 15:22
          Oczywiście wszystkie okręty nazwy miały po niemiecku.
          • billy.the.kid Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 06.01.09, 16:57
            w pięknym mieście gdańsku w onych czasach mało kto szprechał po polsku.
            • grogreg Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 06.01.09, 17:24
              Bo Najjaśniejsza Rzeczypospolita była czymś więcej niż państwem etnicznym.
              Notabene w Krakowie też łatwiej było usłyszeń mowę hebrajską i niemiecką niż
              polską.
            • bmc3i Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 06.01.09, 18:09
              billy.the.kid napisał:

              > w pięknym mieście gdańsku w onych czasach mało kto szprechał po polsku.

              Ale przez wieki Gdansk stal przy Polsce, i buntowal sie co chwile, gdy zdazylo
              mu sie do Polski nie nalezec. Tacy wolacy jedni...
              • grogreg Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 06.01.09, 18:15
                To proste. Rzeczpospolita była gwarantem wolności religijnej i osobistej
                mieszkańców Gdańska. A nic tak dobrze nie wpływa na handel.
                • bmc3i Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 06.01.09, 19:03
                  grogreg napisał:

                  > To proste. Rzeczpospolita była gwarantem wolności religijnej i osobistej
                  > mieszkańców Gdańska. A nic tak dobrze nie wpływa na handel.
                  >
                  >

                  I tak i nie. To Rzeczpospolita wlasnie, swoim Sejmem wprowadzila zakaz handlu
                  zagranicznego przez Polakow. Skutkiem tego zakazu, wszyscy gdanscy kupcy bedacy
                  poddanymi JKM zostali wyrugowani z tego handlu przez Anglikow, a zwlaszcza
                  Holendrow, w ktorych kieszeni zaczeli siedziec w koncu nie tylko sam krol, ale
                  nawet najwieksi magnaci ukrainscy.
                  • grogreg Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 06.01.09, 19:06
                    Możesz napisać coś więcej o tym zdarzeniu?
                    • bmc3i Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 06.01.09, 19:18
                      grogreg napisał:

                      > Możesz napisać coś więcej o tym zdarzeniu?

                      Juz wszystko napisalem co pamietam - po szczegoly musze cie odeslac do "Bozego
                      Igrzyska" Normana Daviesa.
                      • bmc3i Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 06.01.09, 19:20
                        bmc3i napisał:

                        > grogreg napisał:
                        >
                        > > Możesz napisać coś więcej o tym zdarzeniu?
                        >
                        > Juz wszystko napisalem co pamietam - po szczegoly musze cie odeslac do "Bozego
                        > Igrzyska" Normana Daviesa.
                        >
                        >

                        No, jeszcze dodam, ze skutek tego zakazu byl taki, ze kupcy polscy prowadzili
                        handel tylko do Gdanska, tam musieli towar sprzedawac Holendrom, bo tylko oni
                        mogli go wywiesc za granice i i zarabiac z kilkakrotna przebotka.
                        • billy.the.kid Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 07.01.09, 09:07
                          gdańsk to se radził w czasach hanzy.i nic do rzeczy nie ma tu mocno wątpliwa
                          wolnośc religijna. tak jakoś smiesznie w najjaśniejszej rz-plitej pod wzgledem
                          tej wolności i tolerancji nie było tak słodko.
                          • habeas_corpus Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 07.01.09, 11:38
                            billy.the.kid napisał:

                            > gdańsk to se radził w czasach hanzy.i nic do rzeczy nie ma tu mocno wątpliwa
                            > wolnośc religijna. tak jakoś smiesznie w najjaśniejszej rz-plitej pod wzgledem
                            > tej wolności i tolerancji nie było tak słodko.

                            Słyszałeś o konfederacji warszawskiej 1573?
                          • bmc3i Re: Nazwy polskich okrętów, kontynyacja 07.01.09, 13:34
                            billy.the.kid napisał:

                            > gdańsk to se radził w czasach hanzy.i nic do rzeczy nie ma tu mocno wątpliwa
                            > wolnośc religijna. tak jakoś smiesznie w najjaśniejszej rz-plitej pod wzgledem
                            > tej wolności i tolerancji nie było tak słodko.


                            Bylo slodko, jesli wziac pod uwage co w tym samym zakresie dzialo sie w tych
                            czasasach w innych krajach Europy.
        • wladca_pierscienii Re: bitwa pod Oliwą 07.01.09, 13:42
          grogreg napisał:

          > Huuuu to jeszcze nic.
          >
          > Były jeszcze "Płomień", "Żółty Lew", "Czarny Kruk"...... ale
          i "Panna Wodna"
          >
          > Wszystkie w tej flocie pod Oliwą.
          >
          >
          ale w polskiej flocie na kilka okrętów
          były tylko 2-3 galeony

          i to właśnie te galeony (czyli największe)
          miały najgroźniejsze nazwy:
          "Święty Jerzy" (zabójca smoka)
          "Król Dawid" (zabójca Goliata)

          pozdrawiam
          Władca Pierścieni
    • wladca_pierscienii okręty.. "Hipopotam" 07.01.09, 11:04
      paręnaście lat temu czytałem, że w pewnym afrykańskim kraju
      który jest wieloetniczny
      było kilkanaście okrętów o nazwie... "Hipopotam"

      każda nazwa w innym języku
      występującym w tym kraju
      :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka