bmc3i
05.01.09, 15:45
Podsumowanie dyskusji z innego - zbyt dlugiego watku - watku
Argumenty przeciwko nazwom imiennym:
- w polskiej tradycji leżą "dziki", "Orly", "Sępy", "rysie", "Wichry", "Burze" i "Gromy".
Argumenty przeciw nadawaniu "groźnych" nazw:
- sa smieszne, a nie grozne,
- w polskiej tradycji leza takze nazwy imienne i od nazw miejscowosci i regionow: "Gen. Puławski", "Warszawa", "Ślązak", "Rycerz Świety Jerzy", "Król Dawid" (XVI w)
- moj argument, ktory wprowadzam teraz: nazwy "imienne", sa dobrym sposobe uhonorowania przez Polske nie tylko wybitnych postaci z polskiej historii, ale takze np. niedawno poleglych zolnierzy, np. w Iraku. Cos im sie od kraju nalezy, obok wzmianki w telewizji o pogrzebie, kilka lat temu. Nikt juz dzis o nich nie pamieta, a praktyka honorowania ich nadaniem ich imienia nowym okretom, jest przyjeta w wielu krajach an swiecie.